WEBVTT

00:00:00.120 --> 00:00:01.080 align:center
Byłyśmy u ciebie.

00:00:01.160 --> 00:00:04.160 align:center
Po śladach
z opakowań Fruity Juice trafiłyśmy

00:00:04.240 --> 00:00:07.320 align:center
do domku Dona. Skomentujesz?

00:00:07.400 --> 00:00:10.800 align:center
Ktoś odwiózł Franka do domu.
Frank miał wspólnika.

00:00:10.880 --> 00:00:12.680 align:center
Ty byłaś u Dona w noc zabójstwa.

00:00:12.760 --> 00:00:14.560 align:center
Co potem? Pomogłaś mu?

00:00:14.640 --> 00:00:17.000 align:center
- Teraz mnie oskarżasz?
- Tak.

00:00:17.080 --> 00:00:18.600 align:center
Wyszliśmy, nim przyszedł Don.

00:00:18.680 --> 00:00:21.080 align:center
Zaczekaj!

00:00:21.160 --> 00:00:23.400 align:center
Nie zrobiliście tego. Między nami gra?

00:00:23.480 --> 00:00:24.680 align:center
Na pewno kradziony.

00:00:24.760 --> 00:00:27.200 align:center
- Spiszę numer VIN.
- Nie teraz.

00:00:27.280 --> 00:00:28.760 align:center
Tak trzeba.

00:00:28.840 --> 00:00:30.640 align:center
Cały dzień byłam nieco roztargniona,

00:00:30.720 --> 00:00:34.000 align:center
bo wczoraj w rzece znaleziono
służbową broń Bushy'ego.

00:00:35.280 --> 00:00:38.440 align:center
Zbadałam miednicę
i zleciłam badanie toksykologiczne Dona.

00:00:38.520 --> 00:00:39.400 align:center
Otruto go.

00:00:39.480 --> 00:00:41.080 align:center
Czerwone mięso z glifosatem.

00:00:41.160 --> 00:00:44.160 align:center
To związek fosforoorganiczny
obecny w herbicydach.

00:00:44.240 --> 00:00:46.080 align:center
Ktoś mu go dodał do steku w cieście.

00:00:46.160 --> 00:00:47.640 align:center
Ostatni raz widziałam go nocą,

00:00:47.720 --> 00:00:50.800 align:center
gdy zatrzymałam tę wariatkę
za jazdę pod wpływem.

00:00:50.880 --> 00:00:54.560 align:center
Kulę wystrzelono go z broni Bushy'ego.

00:00:54.640 --> 00:00:58.040 align:center
Bushy nie popełnił samobójstwa.
Mamy tu do czynienia z zabójstwem.

00:00:58.120 --> 00:01:00.120 align:center
Gdzie znalazłaś kulę?

00:01:00.920 --> 00:01:02.520 align:center
W Land Cruiserze…

00:01:04.720 --> 00:01:06.320 align:center
zarejestrowanym na Eddie.

00:01:15.600 --> 00:01:19.200 align:center
Pani i Redcliffe zaczęłyście
pracować Canberze.

00:01:19.280 --> 00:01:20.800 align:center
Nie, Rachel, w Tasmanii.

00:01:20.880 --> 00:01:24.200 align:center
Detektyw Collins
napisała o tym w oświadczeniu.

00:01:25.160 --> 00:01:28.600 align:center
Przepraszamy panią.
Nocny lot z Adelajdy daje nam w kość.

00:01:29.960 --> 00:01:32.680 align:center
Lotnisko w Darwin o trzeciej tętni życiem.

00:01:32.760 --> 00:01:35.320 align:center
Tak, to idealny moment na margaritę.

00:01:37.600 --> 00:01:40.160 align:center
Od początku sprawy z Barra Creek

00:01:40.240 --> 00:01:42.800 align:center
zachowanie detektyw jest niekonsekwentne?

00:01:42.880 --> 00:01:45.240 align:center
Ma sporo pracy.

00:01:50.200 --> 00:01:52.720 align:center
Wystrzeliła z broni palnej
i tego nie zgłosiła,

00:01:53.320 --> 00:01:55.360 align:center
ukradła dron, weszła w posiadanie dowodu,

00:01:55.440 --> 00:01:58.160 align:center
przeprowadziła
parę nielegalnych przeszukań.

00:01:58.240 --> 00:02:02.080 align:center
Prawie codziennie składano na nią skargi.

00:02:02.160 --> 00:02:04.920 align:center
Molestowanie w miejscu pracy,
zastraszanie świadka,

00:02:05.000 --> 00:02:07.480 align:center
niechlujny wygląd, wulgarny język.

00:02:07.560 --> 00:02:10.320 align:center
Oraz była pod wpływem alkoholu
podczas służby.

00:02:10.400 --> 00:02:14.320 align:center
Nie, puszka w schładzaczu to tylko cola.

00:02:14.960 --> 00:02:17.800 align:center
Potwierdzam, bo często ją na mnie wylewa.

00:02:19.960 --> 00:02:22.680 align:center
Kilka innych zdarzeń zgłoszono

00:02:22.760 --> 00:02:25.200 align:center
na etacie detektyw Redcliffe
w centrali w Darwin.

00:02:25.280 --> 00:02:28.520 align:center
Napisano, że wielokrotnie
była pijana do nieprzytomności

00:02:28.600 --> 00:02:30.640 align:center
przed śmiercią detektywa Bushmana.

00:02:30.720 --> 00:02:34.680 align:center
W tym jazda pod wpływem alkoholu
do East Point i aresztowanie biegaczki

00:02:34.760 --> 00:02:37.680 align:center
podejrzanej o bycie… Kobietą z Poinciany?

00:02:37.760 --> 00:02:40.200 align:center
Sprawdziłam. To lokalny duch
nienawidzący mężczyzn.

00:02:40.280 --> 00:02:42.880 align:center
Tak. Czy mówiła o tym pani?

00:02:42.960 --> 00:02:45.560 align:center
- Nie.
- O czym nie wspomniała?

00:02:47.080 --> 00:02:48.080 align:center
O większości.

00:02:49.320 --> 00:02:51.000 align:center
Zjebałaś to!

00:02:51.600 --> 00:02:53.680 align:center
Ty idiotko.

00:02:53.760 --> 00:02:58.080 align:center
To wasza ekipa znalazła broń
detektywa Bushmana w Barra Creek?

00:02:58.160 --> 00:03:01.640 align:center
Tak, wyłowiliśmy ją z rzeki
dużym magnesem.

00:03:05.200 --> 00:03:08.080 align:center
Racja. I odkryła pani
brakującą kulę z tej broni

00:03:08.160 --> 00:03:12.680 align:center
- w porzuconym Land Cruiserze?
- W przestrzeni na nogi kierowcy.

00:03:13.360 --> 00:03:14.960 align:center
Erin, popatrz.

00:03:15.040 --> 00:03:19.200 align:center
Sierżantka z Barra Creek zatrzymała
Redcliffe za jazdę pod wpływem alkoholu

00:03:19.280 --> 00:03:21.080 align:center
w noc śmierci detektywa Bushmana.

00:03:21.160 --> 00:03:22.280 align:center
Tak.

00:03:23.720 --> 00:03:26.240 align:center
Zostawiono pojazd na poboczu.

00:03:26.840 --> 00:03:30.000 align:center
Czy pani partnerka
podała jakieś wyjaśnienie

00:03:30.080 --> 00:03:33.520 align:center
co do obecności w Barra Creek
w noc zabicia detektywa Bushmana?

00:03:33.600 --> 00:03:34.840 align:center
Nie.

00:03:36.240 --> 00:03:37.600 align:center
Domyśla się pani czemu?

00:03:43.360 --> 00:03:44.480 align:center
Nie.

00:03:45.280 --> 00:03:46.920 align:center
Nie wiem.

00:03:48.040 --> 00:03:49.760 align:center
Dobrze.

00:03:49.840 --> 00:03:53.520 align:center
No, jebane chmury, dajcie deszcz.

00:03:53.600 --> 00:03:55.600 align:center
No już, kurwa!

00:03:57.640 --> 00:03:59.360 align:center
Zapytam tak.

00:03:59.440 --> 00:04:02.480 align:center
Czy Bushman i Redcliffe byli w związku?

00:04:02.560 --> 00:04:03.640 align:center
Nie.

00:04:06.960 --> 00:04:08.760 align:center
- Na pewno nie.
- OK.

00:04:09.480 --> 00:04:13.680 align:center
Wczoraj wróciła pani do rezerwatu,
by spisać numer VIN Land Cruisera?

00:04:14.320 --> 00:04:16.920 align:center
- Nie mów „numer VIN”.
- Co?

00:04:17.000 --> 00:04:20.000 align:center
- To masło maślane.
- Numer identyfikacyjny pojazdu.

00:04:20.080 --> 00:04:21.640 align:center
- Numer.
- Jasne, Erin.

00:04:21.720 --> 00:04:22.720 align:center
Spoko.

00:04:22.800 --> 00:04:25.600 align:center
Wróciła pani po VIN.

00:04:26.520 --> 00:04:27.720 align:center
Tak.

00:04:27.800 --> 00:04:31.160 align:center
Myślałam, że pojazd należał
do szwedzkich turystek.

00:04:31.800 --> 00:04:34.480 align:center
Nie chciała pani tego sprawdzać
za pierwszym razem?

00:04:34.560 --> 00:04:39.280 align:center
Chciałam, ale Eddie mnie poganiała.

00:04:40.920 --> 00:04:47.080 align:center
Robiło się ciemno, bałam się,
że komary potną moje intymne części.

00:04:47.160 --> 00:04:50.880 align:center
Powstrzymała panią od zapisania VIN-u?

00:04:50.960 --> 00:04:52.680 align:center
Nie do końca.

00:04:52.760 --> 00:04:55.920 align:center
Ale następnego dnia Land Cruiser spłonął

00:04:56.000 --> 00:04:59.520 align:center
z potencjalnymi dowodami, tak?

00:05:01.040 --> 00:05:02.440 align:center
To prawda.

00:05:06.520 --> 00:05:08.440 align:center
Dobrze. To chyba wszystko.

00:05:09.040 --> 00:05:10.680 align:center
Eddie będzie przesłuchana?

00:05:10.760 --> 00:05:14.200 align:center
Na tym etapie tylko zbieramy informacje.

00:05:48.280 --> 00:05:51.360 align:center
- Jest pan wolny, panie McAllister.
- Dobra, już idę.

00:05:51.440 --> 00:05:53.800 align:center
Wolna prasa dowie się o pogwałceniu

00:05:53.880 --> 00:05:55.600 align:center
praw mojego klienta!

00:05:55.680 --> 00:05:59.760 align:center
- Proszę o opuszczenie tego miejsca.
- Zwróćcie mój skuter!

00:05:59.840 --> 00:06:03.600 align:center
- Niepotrzebny ci, ty leniu.
- Potrzebny, bo mam anginę.

00:06:03.680 --> 00:06:06.160 align:center
- Nie masz waginy.
- Sprzeciw. To spekulacje.

00:06:06.240 --> 00:06:08.120 align:center
Opuśćcie teren
albo dokonam zatrzymania.

00:06:08.200 --> 00:06:09.880 align:center
Zadowolony?

00:06:09.960 --> 00:06:13.440 align:center
Od dwóch dni biegamy za tobą

00:06:13.520 --> 00:06:14.360 align:center
jak debilki.

00:06:14.440 --> 00:06:15.920 align:center
- To twoja wina.
- Bzdura.

00:06:16.000 --> 00:06:17.120 align:center
Bo sądziłaś, że to ja.

00:06:17.200 --> 00:06:21.360 align:center
Ledwie mogę oddać mocz, a co dopiero
kogoś zabić, prawda, Rog?

00:06:21.440 --> 00:06:24.240 align:center
Mój klient ma słaby strumień
przez przerost prostaty.

00:06:24.320 --> 00:06:27.200 align:center
Gdybym nie zajmowała się
twoimi krokodylami,

00:06:27.280 --> 00:06:30.480 align:center
dowiedziałabym się,
kto ci podłożył piłę i go złapała.

00:06:30.560 --> 00:06:31.400 align:center
- Tak?
- Tak.

00:06:31.480 --> 00:06:36.120 align:center
Jak ty i twój Bushy załatwiliście mnie
za kłusownictwo na krokodyle?

00:06:36.200 --> 00:06:38.200 align:center
Miałeś w szopie krokodyla bez łba.

00:06:38.280 --> 00:06:40.640 align:center
- Tu też mnie ktoś wrabia.
- Serio?

00:06:40.720 --> 00:06:43.360 align:center
Tym razem niby kto?

00:06:43.440 --> 00:06:47.440 align:center
Ta sama osoba, która przemyciła
300 par klapek do naszej pralni?

00:06:47.520 --> 00:06:51.600 align:center
Ta sama osoba, która zostawiła
20 toalet na naszej posesji?

00:06:51.680 --> 00:06:54.120 align:center
- Czy osoba…
- To były bidety. Francuskie!

00:06:54.200 --> 00:06:57.400 align:center
Ta sama osoba, która upijała cię w pubie,

00:06:57.480 --> 00:06:59.720 align:center
kiedy miałeś odebrać mamę?

00:07:00.600 --> 00:07:06.280 align:center
Ciekawe, jaki pijany barowy typ pozwolił
mamie iść po ciemku autostradą.

00:07:06.920 --> 00:07:08.000 align:center
Chwila.

00:07:09.080 --> 00:07:10.480 align:center
Chyba wiem kto.

00:07:11.360 --> 00:07:13.160 align:center
Spójrz w jebane lustro.

00:07:17.640 --> 00:07:19.560 align:center
Chodź, Frank, podrzucę cię.

00:07:23.240 --> 00:07:24.080 align:center
Dobra.

00:07:30.600 --> 00:07:32.080 align:center
Dzięki za wspomnienia.

00:07:32.160 --> 00:07:35.120 align:center
Może nie zabiłeś Dona,
ale zabiłeś krokodyle

00:07:35.200 --> 00:07:37.120 align:center
w chłodni, ty gnoju!

00:07:48.400 --> 00:07:49.280 align:center
Wytrzeszcz.

00:07:50.720 --> 00:07:51.920 align:center
Nie.

00:07:52.760 --> 00:07:53.920 align:center
Co to za poduszka?

00:07:54.000 --> 00:07:55.480 align:center
- Śpisz w aucie?
- Tak.

00:07:55.560 --> 00:08:00.080 align:center
Bo muszę odebrać piłę,
zawieźć ją technikom i pobrać odciski.

00:08:00.160 --> 00:08:03.920 align:center
Ale nie stać mnie na paliwo,
by wrócić do miasta,

00:08:04.000 --> 00:08:05.600 align:center
no i utknęłam tu.

00:08:05.680 --> 00:08:08.400 align:center
Jest OK. Czekałam na Collins
jak cyc na stanik,

00:08:08.480 --> 00:08:12.200 align:center
by przesłuchać trucicielki
z pubu na temat trucizny w steku Dona.

00:08:12.280 --> 00:08:14.760 align:center
Ale skoro tu jesteś,
zastąpisz ją. Idziemy.

00:08:14.840 --> 00:08:16.960 align:center
- O tak!
- Zostaw to.

00:08:17.840 --> 00:08:20.440 align:center
To jest na dachu? Może to zdechłe oposy?

00:08:20.520 --> 00:08:23.520 align:center
Nie wiem, ale cuchnie wszędzie.
Jak pierd w aucie.

00:08:23.600 --> 00:08:27.120 align:center
Hej, przestańcie machać jak para płaszczek

00:08:27.200 --> 00:08:30.040 align:center
i odpowiedzcie,
czy zabiłyście Dona Darrella,

00:08:30.120 --> 00:08:33.720 align:center
trując go pastą gino
dodaną do niedzielnego steka?

00:08:33.800 --> 00:08:35.840 align:center
- Co?
- Nie, dawka trucizny

00:08:35.920 --> 00:08:37.240 align:center
w steku nie zabiłaby Dona.

00:08:37.320 --> 00:08:39.920 align:center
Od tego srał krwią.
Pisałam na grupowym czacie.

00:08:40.000 --> 00:08:41.800 align:center
Nie dodały go dla smaku.

00:08:41.880 --> 00:08:45.400 align:center
Dodajesz środek chwastobójczy
do posiłku, by zabić. One są tępe.

00:08:45.480 --> 00:08:46.960 align:center
Pomyliły dawkę.

00:08:47.040 --> 00:08:49.440 align:center
- Kierujmy się instynktem.
- Mary,

00:08:49.520 --> 00:08:51.320 align:center
jak przyrządziłaś stek w cieście?

00:08:51.400 --> 00:08:53.920 align:center
Rano podgotowałam mięso,

00:08:54.000 --> 00:08:57.080 align:center
a przed podaniem
usmażyłam na głębokim tłuszczu.

00:08:58.160 --> 00:09:01.200 align:center
Ekstremalne temperatury
zmniejszają skuteczność glifosatu.

00:09:01.280 --> 00:09:03.200 align:center
Miałam rację, zakuj je.

00:09:03.280 --> 00:09:05.040 align:center
- Nie jestem policjantką.
- Co?

00:09:05.120 --> 00:09:08.720 align:center
- Co zrobiłyśmy?
- Skićkałyście trutkę dla Darrella,

00:09:08.800 --> 00:09:10.440 align:center
więc poszłyście do niego

00:09:10.520 --> 00:09:12.920 align:center
i dźgnęłyście go kuchennym nożem,

00:09:13.000 --> 00:09:15.560 align:center
poćwiartowałyście go na kempingu.

00:09:15.640 --> 00:09:17.880 align:center
- Coś kombinujecie.
- To jest basen.

00:09:17.960 --> 00:09:19.680 align:center
- Budujemy go.
- Niespodzianka.

00:09:19.760 --> 00:09:21.320 align:center
Bardzo tego żałuję.

00:09:21.400 --> 00:09:24.200 align:center
- W budowlanym mają gotowe baseny.
- Ile kosztują?

00:09:24.280 --> 00:09:26.400 align:center
Wy dwie, jeśli to nie wy,

00:09:26.480 --> 00:09:29.040 align:center
to kto zakradł się
do kuchni i zatruł stek?

00:09:29.120 --> 00:09:31.480 align:center
Ten francuski szef?

00:09:31.560 --> 00:09:33.880 align:center
- Ratatouille?
- Ta, Ratatutie.

00:09:33.960 --> 00:09:36.120 align:center
Stek nie był w kuchni.

00:09:36.200 --> 00:09:37.520 align:center
A gdzie?

00:09:37.600 --> 00:09:39.560 align:center
W chłodni.

00:09:40.400 --> 00:09:44.360 align:center
Napisałam do firmy zajmującej się
pożyczkami i prosiłam o pieniądze.

00:09:44.440 --> 00:09:45.800 align:center
Ale zanim odpowiedzą,

00:09:45.880 --> 00:09:47.920 align:center
zbiorę odciski palców z piły.

00:09:48.000 --> 00:09:50.080 align:center
Pokaż Luke'owi odznakę
i niech ci da piłę.

00:09:50.160 --> 00:09:52.840 align:center
Nie da rady, nie jestem z policji. Pa.

00:09:52.920 --> 00:09:53.880 align:center
Bzdury.

00:09:58.360 --> 00:10:00.960 align:center
Genialne! Zero zamków,
przestrzelone kamery.

00:10:01.040 --> 00:10:03.280 align:center
Każdy mógł tu się zakraść.

00:10:03.840 --> 00:10:07.040 align:center
Mam dość. Więcej ślepych zaułków
niż kutasów denatów.

00:10:07.120 --> 00:10:08.160 align:center
Eddie.

00:10:09.640 --> 00:10:11.280 align:center
Gdzie byłaś?

00:10:11.360 --> 00:10:14.400 align:center
- Musiałam… To była…
- No co?

00:10:14.480 --> 00:10:15.720 align:center
Co musiałaś?

00:10:15.800 --> 00:10:17.760 align:center
- To było…
- Dwa słowa?

00:10:17.840 --> 00:10:19.360 align:center
- Rzecz.
- Co?

00:10:19.440 --> 00:10:20.600 align:center
- Wizyta?
- Tak.

00:10:20.680 --> 00:10:22.440 align:center
- Z powodu pleśniawki?
- Tak.

00:10:22.520 --> 00:10:26.360 align:center
- Poradzili?
- Tak. Nie ma po niej śladu.

00:10:26.440 --> 00:10:29.200 align:center
Nareszcie. Jak?
Włożyli ci globulkę boraksu?

00:10:29.280 --> 00:10:32.400 align:center
Założyli środek ogniochronny na mychę,
na początku jest dziwnie,

00:10:32.480 --> 00:10:34.600 align:center
ale pewnie wkładałaś tam gorsze rzeczy.

00:10:34.680 --> 00:10:35.840 align:center
Super.

00:10:36.360 --> 00:10:38.640 align:center
Co mnie ominęło?

00:10:40.320 --> 00:10:43.240 align:center
Zamówiłem i naprawiłem.
Mam parę cudnych krzeseł…

00:10:43.320 --> 00:10:46.240 align:center
- Na co patrzą?
- Nie wiem, nie byłam tam.

00:10:46.320 --> 00:10:49.880 align:center
Don od razu do ciebie zadzwonił
po zajściu.

00:10:49.960 --> 00:10:52.280 align:center
W dwa dni 47 razy, jak matka.

00:10:52.360 --> 00:10:53.600 align:center
Odtwórz wiadomość.

00:10:54.200 --> 00:10:55.680 align:center
Leon, mówi Don Darrell.

00:10:55.760 --> 00:10:58.360 align:center
Znalazłem interesujące informacje

00:10:58.440 --> 00:11:00.400 align:center
na temat tego, co się tu dzieje.

00:11:00.480 --> 00:11:03.520 align:center
Chodzi o światła na niebie.
Powiedzmy, że wiem…

00:11:09.320 --> 00:11:13.320 align:center
Stojący za tym będą próbowali mnie zabić,
by prawda nie wyszła na jaw.

00:11:13.400 --> 00:11:15.480 align:center
- NZU jest niezadowolona…
- To moja działka.

00:11:15.560 --> 00:11:18.160 align:center
„Interesujące informacje”. Co on wiedział?

00:11:18.240 --> 00:11:20.040 align:center
Nie wiem. Słuchałam tego rano.

00:11:20.120 --> 00:11:22.800 align:center
Nie rozumiem, co mówi,
przez tę amfibię w tle.

00:11:22.880 --> 00:11:24.560 align:center
Mentos zawiodło.

00:11:24.640 --> 00:11:27.840 align:center
- Jedźmy do Panny Wytrzeszcz.
- Kto chciał śmierci Dona?

00:11:27.920 --> 00:11:29.920 align:center
Nie. NZU, ale to nie oni.

00:11:30.000 --> 00:11:32.400 align:center
- A światła?
- Teorie świrów. Ale capi.

00:11:34.920 --> 00:11:36.920 align:center
No dobrze. Przeanalizujmy to.

00:11:37.000 --> 00:11:39.680 align:center
Don mówił, że NZU chciała go zabić,

00:11:39.760 --> 00:11:42.000 align:center
ale Roger i świry nie są zamieszani.

00:11:42.080 --> 00:11:46.600 align:center
Nie. Don mówił, że próbują go zabić,
by prawda nie wyszła na jaw.

00:11:46.680 --> 00:11:48.880 align:center
I dodał, że NZU była niezadowolona.

00:11:48.960 --> 00:11:52.280 align:center
To dwie odrębne,
prawie niepowiązane ze sobą myśli.

00:11:52.360 --> 00:11:55.360 align:center
To trochę dziwny styl komunikacji, prawda?

00:11:55.440 --> 00:11:58.520 align:center
Poproś Cath, to włoży ci czopek w cipkę.
Pewnie ma wprawę.

00:11:58.600 --> 00:11:59.720 align:center
Eddie, posłuchaj.

00:12:00.680 --> 00:12:03.920 align:center
A co, jeśli telefony Dona do Leo,
wiadomość głosowa,

00:12:04.000 --> 00:12:07.920 align:center
jego rozmowa z turystkami,
są powiązane z jego śmiercią?

00:12:08.000 --> 00:12:12.080 align:center
Jeśli motywem zabójcy było powstrzymanie
Dona przed ujawnieniem prawdy?

00:12:12.160 --> 00:12:17.440 align:center
Jakiej? O czym Don mógł rozmawiać
z dwiema 24-letnimi podróżniczkami?

00:12:17.520 --> 00:12:20.560 align:center
O promkach na drinki?
Jak ujeżdżać mechanicznego byka?

00:12:20.640 --> 00:12:24.280 align:center
Nie wiem, ale trzy osoby,
które wiedzą, co powiedziano,

00:12:24.360 --> 00:12:26.280 align:center
są albo martwe, albo zaginęły.

00:12:26.360 --> 00:12:29.080 align:center
- Sprawdźmy, co jest na nagraniach Leo.
- OK.

00:12:29.160 --> 00:12:32.480 align:center
- Najpierw zajmiemy się…
- Detektyw Redcliffe?

00:12:34.400 --> 00:12:36.840 align:center
Detektyw Wilson. Pogadajmy.

00:12:45.920 --> 00:12:47.000 align:center
Pani detektyw?

00:13:06.920 --> 00:13:10.240 align:center
Daj spokój, DJ. Pogoda daje się
we znaki nam wszystkim.

00:13:10.320 --> 00:13:15.320 align:center
Co roku przed nadejściem deszczów
wszyscy chcemy rozbijać to i owo siekierą.

00:13:15.400 --> 00:13:17.600 align:center
To nie tylko przez żar tropików.

00:13:17.680 --> 00:13:19.920 align:center
Jason Wade rozwalił mi
szopę z fajerwerkami,

00:13:20.000 --> 00:13:22.080 align:center
to ja rozwalę mu Krokociąg.

00:13:22.160 --> 00:13:26.400 align:center
Nie mogę cię wpuścić tam z siekierą.
Tam będą dzieci.

00:13:26.480 --> 00:13:28.040 align:center
Nie dowiedziesz, że to ja.

00:13:28.120 --> 00:13:30.640 align:center
Przeciwnie, z powodu tego narzędzia.

00:13:32.480 --> 00:13:35.360 align:center
Wiem, że ci teraz ciężko,

00:13:35.440 --> 00:13:37.760 align:center
ale to moje ostatnie dni w pracy.

00:13:37.840 --> 00:13:39.440 align:center
Dziś mam imprezę pożegnalną,

00:13:39.520 --> 00:13:41.080 align:center
wpadnij, proszę.

00:13:41.160 --> 00:13:43.840 align:center
Moja siostrzenica Roxy zaraz przyjedzie.

00:13:43.920 --> 00:13:47.320 align:center
Znam cię, od kiedy skończyłeś 10 lat.

00:13:47.400 --> 00:13:50.080 align:center
Zawsze rozwiązywaliśmy te problemy.

00:13:50.160 --> 00:13:53.080 align:center
Zakop topór, to odwiozę cię do matki.

00:13:55.440 --> 00:13:56.920 align:center
A to kto, kurwa?

00:13:58.360 --> 00:14:01.040 align:center
- Halo?
- Wiem, co zrobiłeś.

00:14:03.120 --> 00:14:04.560 align:center
Kto mówi?

00:14:04.640 --> 00:14:05.800 align:center
Halo?

00:14:06.440 --> 00:14:08.440 align:center
Wiem, co zrobiłeś.

00:14:12.720 --> 00:14:15.680 align:center
Dobry chłopak. Dzięki. Wskakuj.

00:14:15.760 --> 00:14:18.280 align:center
Wybierz sobie piosenkę.

00:14:18.360 --> 00:14:21.120 align:center
- Red Hot Chili Peppers.
- Super.

00:14:22.880 --> 00:14:25.960 align:center
Większość śmiertelnych obrażeń
dotyczy klatki piersiowej,

00:14:26.040 --> 00:14:29.080 align:center
bo są w niej
główne narządy układu oddechowego

00:14:29.160 --> 00:14:30.200 align:center
i krążenia.

00:14:30.280 --> 00:14:33.360 align:center
To kluczowy obszar ciała.
Urazy górnej części tułowia

00:14:33.440 --> 00:14:35.920 align:center
skutkują szybkim zgonem
wywołanym silnym krwotokiem

00:14:36.000 --> 00:14:38.120 align:center
lub zaburzeniem ważnych funkcji organizmu.

00:14:38.200 --> 00:14:42.560 align:center
Od 25% do 50% śmiertelnych urazów
jest w obszarze klatki piersiowej,

00:14:42.640 --> 00:14:44.960 align:center
co czyni je główną przyczyną zgonów…

00:14:53.120 --> 00:14:54.080 align:center
POCZTA GŁOSOWA DONA

00:14:59.920 --> 00:15:01.160 align:center
Panie detektyw?

00:15:02.760 --> 00:15:03.600 align:center
Ty tu jesteś.

00:15:04.960 --> 00:15:08.360 align:center
Rozszyfrowuję wiadomość od Dona.
Wiedział coś ważnego.

00:15:08.440 --> 00:15:09.680 align:center
Nie słuchasz.

00:15:11.200 --> 00:15:14.200 align:center
- Co się dzieje?
- A co ci do tego?

00:15:14.280 --> 00:15:16.400 align:center
Prowadzę rozmowę.

00:15:16.480 --> 00:15:18.120 align:center
Szukam pań detektyw,

00:15:18.200 --> 00:15:20.800 align:center
bo odcisków z piły nie ma w kartotece.

00:15:20.880 --> 00:15:24.320 align:center
Zaś jeden zestaw odcisków
należy do osoby z adermatoglifią.

00:15:24.400 --> 00:15:27.080 align:center
- Nie muszę tłumaczyć, co to.
- Luz.

00:15:27.160 --> 00:15:30.760 align:center
To osoba bez odcisków palców.
Kwestia genów,

00:15:30.840 --> 00:15:33.320 align:center
urazu mechanicznego,
wieku lub chemioterapii…

00:15:33.400 --> 00:15:37.200 align:center
- Szukam urządzeń bluetooth.
- Ale chamstwo.

00:15:40.240 --> 00:15:43.440 align:center
Johannes, co się stało,
gdy poprosiłeś Ebbę o rękę?

00:15:43.520 --> 00:15:48.920 align:center
Zaczęła płakać. Mówiła, że zasługujemy
na szczęście, zgodziłem się z nią.

00:15:49.000 --> 00:15:53.240 align:center
Słyszysz? Płakała, a potem mówiła,
że zasługują na szczęście, Rabbit.

00:15:53.320 --> 00:15:56.520 align:center
Najwyraźniej Ebba zerwała
z tym Szwedem przed wyjazdem.

00:15:56.600 --> 00:15:58.080 align:center
Robi się coraz gorzej.

00:15:58.160 --> 00:16:00.760 align:center
Ten smród przypomina parującą sraczkę!

00:16:00.840 --> 00:16:04.240 align:center
Lynn, zamknę teraz drzwi i odgrodzę bar.

00:16:04.320 --> 00:16:05.280 align:center
OK. Cath.

00:16:06.000 --> 00:16:08.840 align:center
…zatrzymały się po drodze
na stacji w Dirk's River.

00:16:08.920 --> 00:16:13.000 align:center
Świadek Allira twierdzi, że zrobiły zapasy
i kupiły rurki do pływania.

00:16:14.360 --> 00:16:16.080 align:center
POSZUKIWANIA ZAGINIONYCH DZIEWCZĄT

00:16:16.160 --> 00:16:19.080 align:center
Blunt twierdzi, że grupa
zadaniowa przeszukuje busz

00:16:19.160 --> 00:16:22.880 align:center
przy granicy z Australią Zachodnią, gdzie
spodziewają się znaleźć szczątki.

00:16:23.480 --> 00:16:25.000 align:center
Rabbit, co to za wodospad?

00:16:25.080 --> 00:16:26.480 align:center
Pattersona.

00:16:27.160 --> 00:16:29.280 align:center
Gdzieś w Parku Narodowym MacMacmana,

00:16:29.360 --> 00:16:32.440 align:center
ale usunięto go z map,
bo ginęli tam turyści.

00:16:32.520 --> 00:16:35.280 align:center
…jego przeczucie,
że znajdzie szczątki ludzkie

00:16:35.360 --> 00:16:39.560 align:center
w Australii Zachodniej, jest silniejsze
niż to ostatnie w River Creek.

00:16:39.640 --> 00:16:43.840 align:center
Detektyw jest przekonany,
że znajdzie szczątki dziewcząt.

00:16:44.880 --> 00:16:46.240 align:center
Kurka wodna.

00:16:47.480 --> 00:16:48.520 align:center
Abby!

00:16:49.800 --> 00:16:52.080 align:center
Turystki poszły do wodospadu Breathless.

00:16:52.160 --> 00:16:53.640 align:center
Ebba też ją wypożyczyła.

00:16:53.720 --> 00:16:56.680 align:center
Podkreśliła miejsca,
którymi chodziły wdowy do wodospadu.

00:16:56.760 --> 00:16:58.200 align:center
Rety. To miejsce istnieje?

00:16:58.280 --> 00:17:00.880 align:center
Tak. Książka dostarczyła im wskazówek.

00:17:00.960 --> 00:17:04.320 align:center
Zaznaczę wszystko i fragmenty,
gdzie robiły przerwy na ruchanko,

00:17:04.400 --> 00:17:06.560 align:center
- może to coś w tobie obudzi.
- Jasne.

00:17:06.640 --> 00:17:08.040 align:center
Bluetooth połączony.

00:17:08.120 --> 00:17:08.960 align:center
- Leo!
- Sorki.

00:17:09.040 --> 00:17:12.160 align:center
Powiedzmy, że wiem.
Zabójca lubi chude dziewczynki.

00:17:12.240 --> 00:17:14.360 align:center
Mam dowód. Więcej nic nie powiem.

00:17:14.440 --> 00:17:16.160 align:center
- Chude dziewczynki.
- Cholera.

00:17:18.280 --> 00:17:19.800 align:center
Mówi o turystkach.

00:17:19.880 --> 00:17:21.480 align:center
- Ktoś tam powinien jechać.
- Tak.

00:17:21.560 --> 00:17:25.320 align:center
- Wezmę rzeczy.
- Powiadomię Dulcie i Eddie.

00:17:25.400 --> 00:17:27.520 align:center
- Wiesz, gdzie są?
- Myślałam, że wiesz.

00:17:28.400 --> 00:17:29.440 align:center
Co niby?

00:17:43.880 --> 00:17:46.800 align:center
Strata jebanego czasu. Chodźmy.

00:17:47.880 --> 00:17:49.520 align:center
- O co chodziło?
- Kto wie?

00:17:49.600 --> 00:17:51.800 align:center
Nie słyszałam tylu męczących pytań
od 1996,

00:17:51.880 --> 00:17:54.440 align:center
kiedy chciałam pracować
w barze sałatkowym.

00:17:54.520 --> 00:17:56.120 align:center
„Pracujemy nad sprawą”.

00:17:56.200 --> 00:17:59.680 align:center
„Nie mam czasu na gadanie bzdur
przy filiżance herbaty”.

00:17:59.760 --> 00:18:02.000 align:center
Czemu chciały z tobą gadać?

00:18:02.080 --> 00:18:04.600 align:center
Dasz wiarę? Otwierają sprawę Bushy'ego.

00:18:04.680 --> 00:18:07.000 align:center
Znaleźli kolejną kulę w Barra Creek.

00:18:07.800 --> 00:18:09.520 align:center
- Racja.
- Zła jestem.

00:18:09.600 --> 00:18:11.400 align:center
Wiedziałam, że coś się kroi.

00:18:11.480 --> 00:18:13.760 align:center
Wiedziałam, że nie mógł sobie palnąć.

00:18:13.840 --> 00:18:17.240 align:center
Mówiłam, że ktoś go kropnął.
Pytałam, gdzie znaleziono kulę.

00:18:17.320 --> 00:18:19.200 align:center
Odparły, że w Land Cruiserze.

00:18:19.280 --> 00:18:21.240 align:center
„To nie zawęża zakresu poszukiwań”.

00:18:21.320 --> 00:18:24.840 align:center
Odpowiedziały, że wóz należał do mnie.

00:18:24.920 --> 00:18:25.960 align:center
Co?

00:18:26.040 --> 00:18:29.480 align:center
Znaleźli tę pieprzoną kulę
w moim Land Cruiserze.

00:18:29.560 --> 00:18:31.200 align:center
W tym z rezerwatu.

00:18:31.280 --> 00:18:35.080 align:center
Pat się o tym dowiedziała,
sprawdziła VIN. Auto było na mnie.

00:18:35.160 --> 00:18:36.720 align:center
Dlatego mnie wezwali.

00:18:36.800 --> 00:18:39.040 align:center
Jakbym wiedziała, co się stało z wozem

00:18:39.120 --> 00:18:41.760 align:center
i jak się tu znalazł
z kulą Bushy'ego w środku.

00:18:41.840 --> 00:18:43.040 align:center
Skradziono go wieki temu.

00:18:43.120 --> 00:18:45.400 align:center
Nie wiedziałam, że miałaś Land Cruisera…

00:18:45.480 --> 00:18:48.600 align:center
Skąd Pat wiedziała,
że tam był?

00:18:50.840 --> 00:18:53.800 align:center
Bucior był w wozie z Miki,
gdy nas podwoziła.

00:18:53.880 --> 00:18:56.840 align:center
- To mógł być każdy.
- No dziękuję.

00:18:56.920 --> 00:19:00.200 align:center
Te detektywki określiły mnie
jako osobę podejrzaną

00:19:00.280 --> 00:19:01.880 align:center
o zabójstwo Bushy'ego.

00:19:01.960 --> 00:19:04.000 align:center
Próbują wyłonić jakiś obraz,

00:19:04.080 --> 00:19:06.400 align:center
okaże się, że w nim cię nie ma.

00:19:06.480 --> 00:19:09.040 align:center
Nie, jestem główną podejrzaną.

00:19:09.120 --> 00:19:11.040 align:center
Powiedziałam, że to bzdura.

00:19:11.120 --> 00:19:15.000 align:center
Gdybym prowadziła sprawę, spytałabym,
czemu Bushy był w Barra Creek.

00:19:15.080 --> 00:19:19.040 align:center
- To jest stosowne pytanie.
- Jedno z wielu.

00:19:19.120 --> 00:19:21.680 align:center
Dziwnie się zachowywał
i potajemnie działał.

00:19:21.760 --> 00:19:23.760 align:center
Mówiłam i o tym.

00:19:23.840 --> 00:19:26.680 align:center
„Chyba ma romans w Barra Creek”.

00:19:26.760 --> 00:19:29.840 align:center
Robił dziwne rzeczy,
nie zakładał skarpetek do butów,

00:19:29.920 --> 00:19:32.800 align:center
- używał cuchnącej wody do gęby.
- Wody po goleniu.

00:19:32.880 --> 00:19:34.400 align:center
I robił ćwiczenia poranne.

00:19:34.480 --> 00:19:37.920 align:center
Na podkładce pod piwo w pudełku od Holly
było imię dziewczyny.

00:19:38.000 --> 00:19:40.200 align:center
Wspomniałam o tym, ale miały to gdzieś.

00:19:40.280 --> 00:19:42.760 align:center
Pytały tylko, gdzie byłam, gdy go zabito.

00:19:42.840 --> 00:19:46.080 align:center
- I co powiedziałaś?
- Że nie było mnie w Barra Creek.

00:19:49.520 --> 00:19:53.560 align:center
Czemu Pat nie wspomniała o Cruiserze?
Nie musiała tego zgłaszać.

00:19:57.560 --> 00:20:01.640 align:center
Musiała, bo go spalono.

00:20:01.720 --> 00:20:03.320 align:center
Odsunięto mnie od obowiązków.

00:20:03.400 --> 00:20:05.400 align:center
Pierdolenie. Będę nadal pracować.

00:20:05.480 --> 00:20:08.240 align:center
Durne zasady. Mnie nie dotyczą. Jebać je.

00:20:10.200 --> 00:20:11.040 align:center
Chwila.

00:20:14.400 --> 00:20:16.640 align:center
Skąd wiesz o spaleniu Cruisera?

00:20:18.000 --> 00:20:21.160 align:center
Sama o tym powiedziałaś…

00:20:21.240 --> 00:20:22.280 align:center
Nie.

00:20:27.400 --> 00:20:29.640 align:center
Poszłaś tam beze mnie, tak?

00:20:32.040 --> 00:20:33.480 align:center
Nie. Ja…

00:20:35.760 --> 00:20:39.520 align:center
Tak, ale próbowałam się
z tobą skontaktować…

00:20:39.600 --> 00:20:41.080 align:center
To ty na mnie doniosłaś.

00:20:41.160 --> 00:20:43.840 align:center
Zgodnie z procedurą po zebraniu dowodów

00:20:43.920 --> 00:20:47.520 align:center
- należy…
- Jebać procedury!

00:20:47.600 --> 00:20:50.400 align:center
Wiedziałaś i powiedziałaś im, a nie mnie.

00:20:50.480 --> 00:20:51.960 align:center
Byłaś tam rano.

00:20:52.040 --> 00:20:55.640 align:center
Ta cała akcja z waginą to było kłamstwo.

00:20:55.720 --> 00:20:58.960 align:center
Wydałaś mnie, a potem wciskałaś kit,
że nic się nie stało.

00:20:59.040 --> 00:21:01.480 align:center
Kłamałaś mi prosto w twarz,
ty dwulicowa krowo.

00:21:01.560 --> 00:21:03.720 align:center
- Ja kłamałam? Serio?
- Tak!

00:21:03.800 --> 00:21:07.200 align:center
Kłamałaś w sprawie Barra Creek,
miasta rodzinnego, śmierci mamy

00:21:07.280 --> 00:21:10.160 align:center
i ojca kryminalisty.
Czyli w sumie w każdej sprawie.

00:21:10.240 --> 00:21:11.720 align:center
- Jezu!
- To nie kłamstwo!

00:21:11.800 --> 00:21:15.320 align:center
Po prostu nie gadam o bzdurach,
o których nie trzeba gadać.

00:21:15.400 --> 00:21:17.480 align:center
To rodzinne sprawy.
Nie twój interes.

00:21:17.560 --> 00:21:20.160 align:center
Jasne, nie moja sprawa,

00:21:20.240 --> 00:21:22.800 align:center
czemu moja partnerka
z pracy nie prowadzi auta?

00:21:22.880 --> 00:21:24.040 align:center
No właśnie!

00:21:24.120 --> 00:21:27.040 align:center
I pewnie nie mój interes, dlaczego ona…

00:21:27.120 --> 00:21:29.840 align:center
- Ona/ono.
- A ono nie prowadzi,

00:21:30.520 --> 00:21:33.800 align:center
bo sierż. Pat Heffernan z Barra Creek

00:21:33.880 --> 00:21:37.960 align:center
zatrzymała ono za jazdę po pijanemu
i zawieszono onemu prawo jazdy.

00:21:40.600 --> 00:21:44.440 align:center
Nie mój interes, że noc,
gdy Pat cię zatrzymała,

00:21:44.520 --> 00:21:47.160 align:center
to noc śmierci Bushy'ego.

00:21:51.200 --> 00:21:53.480 align:center
Byłaś wtedy w Barra Creek.

00:21:55.080 --> 00:21:59.800 align:center
To nie jest tylko powstrzymywanie się
od opowiadania mi o szczegółach.

00:22:00.560 --> 00:22:05.760 align:center
Od momentu naszego spotkania
ciągle mnie okłamywałaś!

00:22:07.280 --> 00:22:08.600 align:center
Myślisz, że go zabiłam?

00:22:08.680 --> 00:22:10.400 align:center
Po co byłaś w Barra Creek?

00:22:10.480 --> 00:22:12.560 align:center
- Pierdol się!
- To nie kłam!

00:22:12.640 --> 00:22:15.760 align:center
Nie, to koniec. Dla mnie jesteś martwa.

00:22:30.640 --> 00:22:33.200 align:center
WEŹ MNIE W RAMIONA,
KTÓRE OTULAJĄ JAK FUTRO Z NOREK.

00:22:38.800 --> 00:22:40.680 align:center
Co znajdziemy nad wodospadem?

00:22:40.760 --> 00:22:43.880 align:center
Nie mam teraz czasu
na twoją bierną agresję.

00:22:43.960 --> 00:22:47.680 align:center
- Nie kazałam ci jechać.
- Bynajmniej, nie stać cię na paliwo.

00:22:48.280 --> 00:22:51.480 align:center
Pytam, czy jest szansa,
że zobaczymy tam jakieś zwłoki?

00:22:51.560 --> 00:22:53.320 align:center
Może. Nie wiem!

00:22:53.400 --> 00:22:56.240 align:center
- Możemy się nie zgadzać.
- OK.

00:23:08.240 --> 00:23:11.200 align:center
Przepraszam. Zaczniemy od nowa?

00:23:11.280 --> 00:23:13.880 align:center
Ta wrogość między nami nie jest zdrowa.

00:23:13.960 --> 00:23:16.400 align:center
Abby, nie czuję do ciebie wrogości.

00:23:16.480 --> 00:23:19.560 align:center
Wytwarzasz własną energię jak roślina.

00:23:19.640 --> 00:23:23.200 align:center
Wybacz, bardzo się staram,
a nikt tego nie docenia.

00:23:23.280 --> 00:23:27.480 align:center
A ty wkraczasz i zajmujesz moje miejsce,
psiapsióły i moją aurę.

00:23:27.560 --> 00:23:29.680 align:center
Wierz mi, nie zabieram ci aury.

00:23:29.760 --> 00:23:32.560 align:center
Twoja praca wiążę się
z denatami. Okropność.

00:23:32.640 --> 00:23:33.520 align:center
- Nie.
- Tak.

00:23:33.600 --> 00:23:36.760 align:center
- Czy mogę coś zauważyć?
- Jasne.

00:23:36.840 --> 00:23:38.240 align:center
Jesteś wypalona.

00:23:38.960 --> 00:23:42.280 align:center
Nie. Chcę się tylko schować na trochę.

00:23:44.840 --> 00:23:47.800 align:center
Rozważałaś kiedyś rzucenie wszystkiego?

00:23:47.880 --> 00:23:50.400 align:center
Ale co z moją karierą? Co z detektywkami?

00:23:50.480 --> 00:23:53.560 align:center
Te relacje i tak wymagają resetu.
Dziwne są.

00:23:53.640 --> 00:23:55.200 align:center
Moje i detektywek?

00:23:55.280 --> 00:23:56.760 align:center
- Tak.
- Nie.

00:23:56.840 --> 00:23:57.960 align:center
Serio?

00:24:00.560 --> 00:24:02.840 align:center
Ta rozmowa mi pomogła.

00:24:02.920 --> 00:24:04.440 align:center
Dobra z ciebie kumpela.

00:24:04.520 --> 00:24:06.520 align:center
Dodam cię do grupy na WhatsAppie.

00:24:08.040 --> 00:24:10.800 align:center
Tu Leo Lee. Nie zostawiaj wiadomości.

00:24:10.880 --> 00:24:13.080 align:center
Leo, odbierz telefon.

00:24:13.160 --> 00:24:15.240 align:center
Jak ci idzie z wiadomością Dona?

00:24:15.320 --> 00:24:18.080 align:center
Dziabnij mnie,
to się odpłacę, zasrany kamień.

00:24:18.160 --> 00:24:21.680 align:center
Dobra. Słuchaj. Ja, ty, Panna Wytrzeszcz,

00:24:21.760 --> 00:24:23.560 align:center
nie Collins. Nie ona.

00:24:23.640 --> 00:24:25.920 align:center
Skupimy się na sprawie Dona Darrella

00:24:26.000 --> 00:24:29.520 align:center
jak laser na pieprzonym łoniaku.

00:24:29.600 --> 00:24:30.800 align:center
Więc wsiadaj do…

00:24:37.600 --> 00:24:39.960 align:center
Hej! Naucz się jeździć, dupku!

00:24:40.640 --> 00:24:41.800 align:center
Jezu.

00:24:41.880 --> 00:24:43.520 align:center
Wszystko gra? Było blisko.

00:24:43.600 --> 00:24:47.200 align:center
Zabójcze autostrady bez chodników
i auta jeżdżące jak szalone.

00:24:47.280 --> 00:24:48.880 align:center
Nic mi nie jest.

00:24:48.960 --> 00:24:50.720 align:center
- Jest git.
- Niekoniecznie.

00:24:50.800 --> 00:24:54.200 align:center
Prawie cię wyeliminowano,
jakby to była gra w dwa ognie.

00:24:54.280 --> 00:24:57.000 align:center
- Nie, minął mnie o kilka milimetrów.
- OK.

00:24:57.080 --> 00:24:58.720 align:center
Chwila. Wracaj. Wsiadaj do auta.

00:24:58.800 --> 00:25:00.800 align:center
- Wyluzuj.
- Chcę się przejść.

00:25:00.880 --> 00:25:03.280 align:center
Jestem na ciebie zła,
ale nie zostawię cię tu,

00:25:03.360 --> 00:25:07.120 align:center
by twój płat czołowy upiekł się
jak ziemniak. Przebieraj nogami.

00:25:07.200 --> 00:25:09.240 align:center
Co z tobą?
Zachowujesz się inaczej.

00:25:09.320 --> 00:25:10.440 align:center
Nieprawda.

00:25:10.520 --> 00:25:11.760 align:center
- OK?
- Tak.

00:25:11.840 --> 00:25:12.920 align:center
Ładuj się.

00:25:13.880 --> 00:25:15.040 align:center
Widzisz ten czat?

00:25:16.600 --> 00:25:17.960 align:center
Za to nas dopadną.

00:25:18.920 --> 00:25:20.920 align:center
W kuchni nie było herbaty.

00:25:21.000 --> 00:25:24.400 align:center
Podgrzałem w mikrofalówce
karton mrożonej kawy.

00:25:24.480 --> 00:25:25.680 align:center
Niesmaczna.

00:25:26.640 --> 00:25:28.160 align:center
Jeszcze raz przepraszam.

00:25:28.240 --> 00:25:30.520 align:center
Nie wiedziałem, że przesłuchają Eddie.

00:25:30.600 --> 00:25:33.520 align:center
Nie jestem zadowolony.
Zaskoczyły mnie całkowicie.

00:25:34.280 --> 00:25:36.280 align:center
Ale posłuchaj…

00:25:37.920 --> 00:25:41.800 align:center
Znaleźli coś na nagraniach z kamer
na parkingu centrali.

00:25:41.880 --> 00:25:44.200 align:center
Pokazuje, jak Bushy odjeżdża furgonetką,

00:25:44.280 --> 00:25:48.480 align:center
a wkrótce potem Eddie
wyrusza za nim swoim Cruiserem.

00:25:50.840 --> 00:25:54.320 align:center
Eddie pojechała za Bushym
do Barra Creek. Dlaczego?

00:25:55.080 --> 00:25:59.120 align:center
Dlaczego miałaby jechać
do Barra Creek, skoro nie…

00:25:59.200 --> 00:26:02.000 align:center
Posłuchaj, wiem, że to twoja partnerka,

00:26:02.080 --> 00:26:05.240 align:center
ale cokolwiek się wydarzy,
to nie jest twoja wina.

00:26:05.320 --> 00:26:07.840 align:center
Jak mówi Bruce:
to nie ty wznieciłaś ogień.

00:26:07.920 --> 00:26:10.720 align:center
Myślę, że to Billy Joel,
a nie Bruce Springsteen.

00:26:11.280 --> 00:26:13.120 align:center
- Tak?
- Tak.

00:26:13.880 --> 00:26:16.480 align:center
Chyba zawsze myślałem,
że to ta sama osoba.

00:26:16.560 --> 00:26:17.960 align:center
O nie.

00:26:18.040 --> 00:26:20.560 align:center
Dobra. Wiem, jaka będzie twoja odpowiedź,

00:26:20.640 --> 00:26:23.560 align:center
- ale jak chcesz odpocząć od pracy…
- Nie, dziękuję.

00:26:23.640 --> 00:26:27.120 align:center
Przynajmniej jedno z nas
nadal będzie tu walczyć o słuszną sprawę.

00:26:28.840 --> 00:26:30.480 align:center
Biorąc pod uwagę to, co się stało,

00:26:30.560 --> 00:26:32.840 align:center
Cotton może chcieć mnie wyrzucić.

00:26:32.920 --> 00:26:34.640 align:center
Ma mnie na celowniku, odkąd widział,

00:26:34.720 --> 00:26:37.000 align:center
jak biorę ulotkę Partii Zielonych.

00:26:37.080 --> 00:26:40.240 align:center
Może emerytura to nie taki zły pomysł?

00:26:40.320 --> 00:26:43.040 align:center
Dużo ostatnio myślałem o ptakach.

00:26:43.120 --> 00:26:45.000 align:center
To pojawiło się znikąd.

00:26:45.080 --> 00:26:47.160 align:center
Zięby, miodojady, kuliki.

00:26:47.240 --> 00:26:50.360 align:center
To chyba znak, że pora na emeryturę.

00:26:54.560 --> 00:26:55.880 align:center
Za słodka.

00:26:55.960 --> 00:26:57.280 align:center
Nie nadaje się do picia.

00:26:57.360 --> 00:26:59.320 align:center
Dawaj. Wyleję to do zlewu.

00:26:59.400 --> 00:27:02.480 align:center
Muszę iść, ale odezwę się.

00:27:02.560 --> 00:27:05.000 align:center
- Dobrze.
- Nie poddawaj się.

00:27:09.440 --> 00:27:11.280 align:center
- Col?
- Tak?

00:27:13.160 --> 00:27:17.240 align:center
Eddie i Bushy nie byli w związku, prawda?

00:27:18.120 --> 00:27:19.040 align:center
Nie.

00:27:19.680 --> 00:27:22.360 align:center
Z doniesień wynika,
że skakali sobie do gardeł.

00:27:22.440 --> 00:27:25.720 align:center
Dlaczego pomyślałaś, że coś ich łączyło?

00:27:25.800 --> 00:27:27.360 align:center
Wilson i Green o tym wspomniały.

00:27:27.440 --> 00:27:32.320 align:center
Ale Eddie podejrzewała,
że Bushy miał romans

00:27:32.400 --> 00:27:34.240 align:center
z kimś z Barra Creek.

00:27:35.160 --> 00:27:36.680 align:center
Dlaczego tak uważasz?

00:27:37.520 --> 00:27:41.760 align:center
W pudełku z rzeczami Bushy'ego znaleźli
imię kobiety zapisane na podkładce.

00:27:41.840 --> 00:27:43.640 align:center
Rozumiem.

00:27:43.720 --> 00:27:45.040 align:center
Nie wiedziałem.

00:27:46.840 --> 00:27:49.040 align:center
Terytorium szykuje się na pierwszą,

00:27:49.120 --> 00:27:52.120 align:center
zapowiadaną na jutro burzę
w porze deszczowej.

00:27:52.200 --> 00:27:56.160 align:center
Będzie dość gwałtowna. Mieszkańcy powinni
śledzić prognozy.

00:27:56.240 --> 00:27:57.720 align:center
To były aktualności.

00:27:58.640 --> 00:28:02.320 align:center
Co się stało z twoją kumpelą?
Tą błąkającą się jak smutny łoś?

00:28:02.400 --> 00:28:06.200 align:center
Badamy różne tropy w śledztwie
dotyczącym Dona Darrella.

00:28:07.200 --> 00:28:10.120 align:center
Czyli już nie uważacie, że zabiłam Dona?

00:28:10.200 --> 00:28:13.400 align:center
Chwila. Wyłączę to, bym lepiej
usłyszała twoje przeprosiny.

00:28:14.640 --> 00:28:17.920 align:center
Oczywiście był to błędny trop

00:28:18.000 --> 00:28:20.680 align:center
i szczerze go żałuję.

00:28:20.760 --> 00:28:23.800 align:center
Ale były też okoliczności łuszczące i…

00:28:24.400 --> 00:28:25.920 align:center
poza moją kontrolą…

00:28:26.880 --> 00:28:28.720 align:center
A Pat to zajebała.

00:28:29.680 --> 00:28:30.560 align:center
Wzruszające.

00:28:30.640 --> 00:28:33.640 align:center
Dobrze. Dzięki za wodę.
Podwieź mnie do pubu.

00:28:35.080 --> 00:28:37.360 align:center
Czemu opieka zawsze dzwoni
z losowego numeru,

00:28:37.440 --> 00:28:39.040 align:center
jakby zgłaszała alarm bombowy?

00:28:39.120 --> 00:28:40.600 align:center
Nie słuchaj. To prywatne.

00:28:40.680 --> 00:28:44.000 align:center
- Jak mam to zrobić?
- Witam. Tu Mikayla Evans.

00:28:44.080 --> 00:28:46.000 align:center
- Mamo?
- Cherry?

00:28:46.080 --> 00:28:47.520 align:center
Mogę kupić lodowe lizaki?

00:28:47.600 --> 00:28:51.160 align:center
Zaglądałam do dużej zamrażalki,
ale są tam tylko krokodyle.

00:28:52.880 --> 00:28:54.240 align:center
Cherry, co?

00:28:54.320 --> 00:28:56.000 align:center
Ty je tam włożyłaś, mamo.

00:28:56.080 --> 00:28:59.040 align:center
Zabroniłaś zaglądać,
bo jeden nie ma głowy.

00:28:59.120 --> 00:29:01.760 align:center
Zajrzałam i faktycznie nie ma.

00:29:01.840 --> 00:29:03.920 align:center
Kupisz nam lodowe lizaki?

00:29:09.560 --> 00:29:11.200 align:center
Te cholerne zepsute drzwi.

00:29:11.280 --> 00:29:12.880 align:center
Dulcie, dzwoniłam do ciebie.

00:29:12.960 --> 00:29:15.480 align:center
Leo mówiło, że przesłuchano Eddie.
Co się dzieje?

00:29:18.200 --> 00:29:22.200 align:center
Uważają, że Eddie jest
zamieszana w śmierć Bushy'ego.

00:29:22.720 --> 00:29:24.200 align:center
- Co?
- No wiem.

00:29:24.280 --> 00:29:28.040 align:center
- Czuję się tak samo zdradzona jak ty.
- Z Eddie wszystko OK?

00:29:28.120 --> 00:29:29.840 align:center
Głupota. Czemu tak sądzą?

00:29:29.920 --> 00:29:31.640 align:center
Znaleziono porzucony pojazd

00:29:31.720 --> 00:29:38.280 align:center
z dowodami łączącymi go
ze śmiercią Bushy'ego.

00:29:38.360 --> 00:29:40.800 align:center
Po sprawdzeniu jego VIN-u stwierdzono,

00:29:40.880 --> 00:29:43.680 align:center
- że należał do Eddie.
- Kto go odnalazł?

00:29:43.760 --> 00:29:45.040 align:center
Ja.

00:29:45.120 --> 00:29:47.760 align:center
Co powiedziała Eddie,
gdy ją o to zapytałaś?

00:29:47.840 --> 00:29:50.360 align:center
Nie pytałam.
Działałam zgodnie z przepisami

00:29:50.440 --> 00:29:53.760 align:center
i poinformowałam o Land Cruiserze.
Dalej potoczyło się samo.

00:29:54.880 --> 00:29:57.040 align:center
Teraz Eddie jest podejrzewana o zabójstwo.

00:29:57.120 --> 00:29:59.520 align:center
Nie ja o tym decydowałam, Cath.

00:30:00.280 --> 00:30:01.120 align:center
Dobrze.

00:30:01.200 --> 00:30:06.120 align:center
Jestem zajęta. Zatem jeśli znów
denerwuje cię, że wykonałam swoją pracę,

00:30:06.200 --> 00:30:08.880 align:center
tę kłótnię musimy przenieść na inny czas.

00:30:08.960 --> 00:30:10.800 align:center
Rozmowa to nie kłótnia.

00:30:10.880 --> 00:30:12.800 align:center
Musiałam tak postąpić.

00:30:12.880 --> 00:30:16.280 align:center
Widziałaś to pudło z rzeczami Bushy'ego?
Zbieramy dowody.

00:30:17.640 --> 00:30:20.160 align:center
Nie chodzi o samą kulę w pojeździe.

00:30:20.240 --> 00:30:22.960 align:center
Eddie była w Barra Creek,
gdy zamordowano Bushy'ego.

00:30:23.040 --> 00:30:25.520 align:center
Okłamała mnie, nas.

00:30:25.600 --> 00:30:28.080 align:center
Eddie jest rodziną.

00:30:28.160 --> 00:30:33.200 align:center
Nie. To, że wąchamy smrody
tej osoby, nie czyni jej

00:30:33.280 --> 00:30:34.720 align:center
członkiem rodziny.

00:30:34.800 --> 00:30:37.320 align:center
Znamy Eddie od ilu… Kilku miesięcy?

00:30:37.400 --> 00:30:39.360 align:center
Nie wiemy, kim ona naprawdę jest.

00:30:41.760 --> 00:30:43.240 align:center
Uważasz, że go zabiła?

00:30:43.320 --> 00:30:46.960 align:center
Uważam, że sprawa
powinna biec własnym torem.

00:30:47.040 --> 00:30:51.920 align:center
Jeśli Eddie jest niewinna,
to nie ma się czego obawiać.

00:30:52.000 --> 00:30:53.720 align:center
- Obyś miała rację.
- Dobrze.

00:30:53.800 --> 00:30:56.520 align:center
Bo właśnie przekazałaś Eddie systemowi,

00:30:56.600 --> 00:31:01.360 align:center
który traktuje ludzi takich jak my
inaczej niż takich jak Eddie.

00:31:01.440 --> 00:31:03.960 align:center
Jezu. Czego ode mnie chcesz?

00:31:04.040 --> 00:31:07.240 align:center
Nie chcę niczego od ciebie. A dla ciebie.

00:31:07.320 --> 00:31:09.920 align:center
Co to w ogóle znaczy?

00:31:10.000 --> 00:31:13.520 align:center
To jak jakieś twierdzenie Schrödingera.

00:31:15.440 --> 00:31:20.480 align:center
Kiedy zaczynałaś pracę jako policjantka,
bardzo się o ciebie bałam.

00:31:21.560 --> 00:31:26.000 align:center
Nie wiedziałam, jak lesbijka z zasadami
przetrwa w tym moralnym bagnie.

00:31:26.080 --> 00:31:28.800 align:center
Myślałam, że zrezygnujesz
i zostaniesz listonoszką,

00:31:28.880 --> 00:31:30.440 align:center
ale nie odeszłaś.

00:31:30.520 --> 00:31:33.040 align:center
Powinno mnie martwić coś innego.

00:31:33.120 --> 00:31:37.720 align:center
Bycie policjantką tak bardzo cię pogrąża,

00:31:37.800 --> 00:31:42.480 align:center
to całe badanie sprawy za sprawą,
że nie jesteś już sobą.

00:31:43.640 --> 00:31:46.480 align:center
Co ma sens,
zważywszy, że pochodzisz z rodziny,

00:31:46.560 --> 00:31:48.720 align:center
która okazywała ci dziwną miłość,

00:31:48.800 --> 00:31:51.680 align:center
kiedy robiłaś wszystko, aby sobą nie być.

00:31:53.160 --> 00:31:58.920 align:center
Ale strach i wstyd sprawiają,
że życie nie jest nic warte,

00:31:59.000 --> 00:32:01.120 align:center
a ja nie chcę tego dla ciebie.

00:32:06.320 --> 00:32:11.280 align:center
Zawsze pragnęłam tylko tego,
żebyś kochała siebie tak samo jak ja.

00:32:13.640 --> 00:32:19.840 align:center
Ale twoja praca sprawiła,
że utraciłaś to, kim naprawdę jesteś.

00:32:19.920 --> 00:32:23.640 align:center
W końcu nie zostanie z ciebie nic.
Boję się, że to już się dzieje,

00:32:23.720 --> 00:32:25.920 align:center
bo Dulcie nie zrobiłaby tego Eddie.

00:32:26.000 --> 00:32:28.160 align:center
Nie widzę w tej decyzji ani cienia Dulcie.

00:32:28.800 --> 00:32:30.360 align:center
Widzę jedynie policjantkę.

00:32:32.840 --> 00:32:34.520 align:center
Zadzwonię do Eddie.

00:32:34.600 --> 00:32:37.360 align:center
Poszukam przepisu
na sos koktajlowy do krewetek.

00:32:37.440 --> 00:32:39.880 align:center
Obstawiam, że to majonez
i sos pomidorowy.

00:32:39.960 --> 00:32:41.280 align:center
Może z odrobiną Tabasco.

00:32:41.880 --> 00:32:43.040 align:center
Kocham cię.

00:33:34.560 --> 00:33:38.200 align:center
Tu detektyw Eddie Redcliffe.
Nagraj się po sygnale.

00:33:38.800 --> 00:33:39.920 align:center
Eddie…

00:33:40.840 --> 00:33:42.920 align:center
Przepraszam…

00:33:45.040 --> 00:33:49.800 align:center
Wiem, że nie zabiłaś Bushy'ego.
Oczywiście, że nie.

00:33:49.880 --> 00:33:52.440 align:center
Ja po prostu…

00:33:53.440 --> 00:33:58.880 align:center
Gorąco mi. W tych skarpetach i majtkach.

00:33:58.960 --> 00:34:03.360 align:center
Guziki mnie gniotą.

00:34:03.440 --> 00:34:04.840 align:center
A moje majtki…

00:34:06.080 --> 00:34:08.800 align:center
Domieszka poliestru była błędem.

00:34:08.880 --> 00:34:13.920 align:center
Myślałam, że się nie będzie gnieść,
i nie gniecie, ale za jaką cenę?

00:34:14.000 --> 00:34:17.840 align:center
Wywołuje u mnie pleśniawki.
Jestem nimi pokryta. Skłamałam.

00:34:20.080 --> 00:34:22.640 align:center
Bardzo mi przykro.

00:34:23.480 --> 00:34:26.560 align:center
Za wszystko. Chyba się trochę pogubiłam.

00:34:26.640 --> 00:34:30.680 align:center
Ale… naprawię to.

00:34:30.760 --> 00:34:33.040 align:center
I tak.

00:34:35.120 --> 00:34:36.440 align:center
Masz absolutną rację.

00:34:37.760 --> 00:34:40.800 align:center
Powinni pytać,
czemu to Bushy był w Barra Creek.

00:34:40.880 --> 00:34:43.160 align:center
Nieważne, dlaczego ty tam byłaś.

00:34:45.800 --> 00:34:49.200 align:center
Boże. I tak tego nie odsłuchasz.

00:35:03.480 --> 00:35:06.960 align:center
BARRA CREEK ŻEGNA

00:35:09.640 --> 00:35:11.640 align:center
Co tu się dzieje, kurwa?

00:35:11.720 --> 00:35:14.680 align:center
Jakiś wariat zabija i okalecza krokodyle.

00:35:14.760 --> 00:35:17.080 align:center
To krokodyle z chłodni Mary i Lynn.

00:35:17.160 --> 00:35:19.680 align:center
Ty je tam trzymałaś i ty je przeniosłaś.

00:35:19.760 --> 00:35:22.240 align:center
Bo nie chciałam,
byś wtrącała się w moje sprawy.

00:35:22.320 --> 00:35:24.760 align:center
- Czemu?
- Myślałam, że masz już dość na głowie.

00:35:25.840 --> 00:35:27.200 align:center
Bo nie lubię glin.

00:35:27.280 --> 00:35:29.800 align:center
- OK.
- To mój totem. Policję to wali.

00:35:29.880 --> 00:35:31.680 align:center
Mnie nie. Mam brata krokodyla.

00:35:31.760 --> 00:35:33.280 align:center
- To co innego.
- Jest mama!

00:35:33.360 --> 00:35:36.760 align:center
- Kupiłaś lodowe lizaki?
- Tak, są w zamrażalniku.

00:35:36.840 --> 00:35:38.520 align:center
- Uciekajcie stąd.
- To nie dla was.

00:35:38.600 --> 00:35:41.520 align:center
To sprawy dorosłych. Podatki i przepisy.

00:35:41.600 --> 00:35:42.600 align:center
- Sio.
- Nudy.

00:35:42.680 --> 00:35:44.480 align:center
- Jadłaś niebieskiego?
- Tak smakuje.

00:35:45.560 --> 00:35:46.760 align:center
Ile ich jest?

00:35:46.840 --> 00:35:48.680 align:center
Tu są trzy, w pracy jest pięć,

00:35:48.760 --> 00:35:51.880 align:center
potem samiczka, która wystraszyła
wczoraj białe kobiety.

00:35:51.960 --> 00:35:53.120 align:center
Nadal jej nie ma.

00:35:53.200 --> 00:35:55.480 align:center
Tego psychola kręci zabijanie,

00:35:55.560 --> 00:35:59.520 align:center
bo to chronione gatunki,
za każde może dostać 10 lat odsiadki

00:35:59.600 --> 00:36:01.160 align:center
lub 200 000 $ grzywny.

00:36:01.240 --> 00:36:03.480 align:center
Razy dziewięć daje…

00:36:03.560 --> 00:36:05.840 align:center
- Obie to wiemy.
- Tak.

00:36:05.920 --> 00:36:07.080 align:center
- Właśnie.
- Frank…

00:36:07.160 --> 00:36:09.840 align:center
Nie! Zanim się będziesz wściekać na ojca,

00:36:09.920 --> 00:36:11.800 align:center
wypadki były za jego odsiadki.

00:36:11.880 --> 00:36:15.800 align:center
Jest niewinny. Zostaw go w spokoju,
bo klnę się na Boga,

00:36:15.880 --> 00:36:19.200 align:center
że poświecę robotę, cały rozwój,
cały wewnętrzny spokój

00:36:19.280 --> 00:36:22.320 align:center
i walnę cię o szafkę jak w 2001 r.

00:36:22.400 --> 00:36:23.800 align:center
Dobra, luzuj cyce.

00:36:23.880 --> 00:36:24.960 align:center
Ja pierdolę.

00:36:26.080 --> 00:36:28.160 align:center
Kim jest ten psychol?

00:36:28.240 --> 00:36:29.960 align:center
Jakbym wiedziała, powiedziałabym.

00:36:30.040 --> 00:36:30.880 align:center
„Jakbym…”

00:36:30.960 --> 00:36:33.840 align:center
- Mamo, lizaki są gotowe?
- Nie, Clay.

00:36:33.920 --> 00:36:36.480 align:center
Są w zamrażalniku od 40 sekund.

00:36:36.560 --> 00:36:39.080 align:center
Nie rozpoznaję tych krokodyli.

00:36:39.760 --> 00:36:42.880 align:center
Nie są młode, ale małe i kościste.

00:36:42.960 --> 00:36:47.320 align:center
Nie wiem, może się nie znam
i pomijam je podczas liczenia nad rzeką.

00:36:47.720 --> 00:36:49.280 align:center
Mamo, gdzie są nożyczki?

00:36:49.360 --> 00:36:51.680 align:center
Na sznurku, Cherry.
Chyba że znów je odcięłaś.

00:36:51.760 --> 00:36:55.040 align:center
Znowu je odcięłaś? I po co ci one?

00:36:55.120 --> 00:36:56.640 align:center
Do lizaków lodowych.

00:36:56.720 --> 00:36:59.160 align:center
Jeszcze się nie zamroziły!

00:36:59.240 --> 00:37:00.720 align:center
Znasz się na swojej pracy.

00:37:00.800 --> 00:37:04.480 align:center
Nie są z rzeki. Mają dziury w łuskach.

00:37:04.560 --> 00:37:07.840 align:center
To dziury po tych urządzeniach śledzących.

00:37:07.920 --> 00:37:11.200 align:center
Ten psychol bierze je
z jebanej farmy krokodyli.

00:37:46.960 --> 00:37:50.360 align:center
Cześć, jest Lisa?

00:37:52.480 --> 00:37:54.040 align:center
- Lisa?
- Tak.

00:37:54.960 --> 00:37:57.360 align:center
Chyba źle pani skręciła.

00:37:58.600 --> 00:37:59.600 align:center
Lisa to nie tu.

00:38:00.520 --> 00:38:01.880 align:center
Rozumiem.

00:38:04.000 --> 00:38:05.440 align:center
Ma pan adres?

00:38:06.520 --> 00:38:07.600 align:center
Podrzucę panią.

00:38:12.080 --> 00:38:14.640 align:center
Nie ma potrzeby. Ma pan swoją robotę…

00:38:14.720 --> 00:38:17.600 align:center
I tak tam jadę. Van stoi tam.

00:38:25.760 --> 00:38:26.760 align:center
Dobrze.

00:38:29.040 --> 00:38:32.400 align:center
EKSPORTER SKÓRY EGZOTYCZNEJ

00:38:34.120 --> 00:38:38.880 align:center
No dobra, rozdział 38 to głównie
zabawy sutkami. Cath podkreśliła całość.

00:38:38.960 --> 00:38:42.240 align:center
Rozdział 39 jest o… naturze.

00:38:42.320 --> 00:38:46.440 align:center
„Ścieżka biegła przez las
delikatnych drzew monsunowych,

00:38:46.520 --> 00:38:48.680 align:center
wyrastających niczym palce kochanki,

00:38:48.760 --> 00:38:51.520 align:center
gotowe do pieszczot wiszących mlecznych…”

00:38:51.600 --> 00:38:54.240 align:center
- Nie mlecznych.
- Zabierz to ode mnie.

00:38:54.320 --> 00:38:59.200 align:center
Robię zastrzyki w gałki oczne denatów,
ale ten kolonialny erotyk… fuj.

00:38:59.280 --> 00:39:00.880 align:center
Czemu wszystko jest tam wilgotne?

00:39:00.960 --> 00:39:03.160 align:center
Chwila, słyszałaś szum wody?

00:39:04.960 --> 00:39:07.440 align:center
- Koniec. Oddawaj.
- Nie, błagam.

00:39:07.520 --> 00:39:10.920 align:center
„Weszły w busz, zmierzając ku szczytowi
zaokrąglonego wzgórka”.

00:39:11.000 --> 00:39:12.080 align:center
Czytaj w myślach.

00:39:12.160 --> 00:39:16.960 align:center
„Skąpane w pożądaniu, wspięły się
na brzeg starożytnego wodopoju.

00:39:17.720 --> 00:39:23.600 align:center
Greta rozchyliła wilgotne usta. »Oto«
szepnęła,»wodospad pełen uniesień«”.

00:39:23.680 --> 00:39:24.960 align:center
Do kurwy nędzy.

00:39:43.440 --> 00:39:45.360 align:center
BATERIA MI PADA. POMOGĘ EDDIE. CAŁUJĘ.

00:40:18.520 --> 00:40:21.160 align:center
Żyjecie! Szukamy was.

00:40:22.440 --> 00:40:25.280 align:center
Zamknij zasrane drzwi!
Kim jesteście? Odwalcie się.

00:40:25.360 --> 00:40:27.440 align:center
- Jestem z Tasmanii.
- Abby, zamknij drzwi.

00:40:27.520 --> 00:40:28.400 align:center
Przepraszam.

00:40:30.480 --> 00:40:33.720 align:center
WCIĄŻ OTWARTE!
PRÓBUJEMY POZBYĆ SIĘ SMRODU!

00:40:36.200 --> 00:40:39.560 align:center
WESOŁEJ EMERYTURY

00:40:45.640 --> 00:40:48.000 align:center
Byłaś chyba dość zajęta, Rox.

00:40:51.680 --> 00:40:53.320 align:center
Kto chce krewetek?

00:40:53.400 --> 00:40:55.640 align:center
Ja chętnie. Dzięki, Cath.

00:40:56.640 --> 00:40:58.600 align:center
- Dulcie przyjdzie?
- Chciałaby.

00:40:58.680 --> 00:41:02.360 align:center
Ale jest teraz zawalona robotą.

00:41:02.440 --> 00:41:04.600 align:center
No tak, oczywiście.

00:41:08.280 --> 00:41:11.840 align:center
To chyba oni. Utknęli na autostradzie
z powodu robót drogowych.

00:41:13.240 --> 00:41:14.280 align:center
Halo.

00:41:14.360 --> 00:41:16.160 align:center
Wiem, co zrobiłaś.

00:41:19.800 --> 00:41:21.240 align:center
Sto lat, Pat.

00:41:26.440 --> 00:41:28.400 align:center
- OK, zasrańcu.
- Siadaj tam.

00:41:28.480 --> 00:41:30.640 align:center
Co wiesz o tym urządzeniu śledzącym?

00:41:30.720 --> 00:41:32.360 align:center
Był w twoim skuterze.

00:41:35.680 --> 00:41:41.160 align:center
Krokodyle, za które cię winiłam,
to nie twoja sprawka.

00:41:41.240 --> 00:41:42.520 align:center
To był jakiś psychol.

00:41:42.600 --> 00:41:45.920 align:center
Pewnie ten sam,
który wrabia cię w morderstwo Dona.

00:41:46.000 --> 00:41:49.880 align:center
Coś tu się dzieje i pomyliłam się.

00:41:51.440 --> 00:41:52.360 align:center
Zadowolony?

00:41:54.600 --> 00:41:56.480 align:center
No, rozłam i zgoda.

00:41:56.560 --> 00:41:59.760 align:center
- Kurwa, no przepraszam.
- Powiedz to jemu, nie mnie.

00:41:59.840 --> 00:42:00.800 align:center
Chryste.

00:42:01.760 --> 00:42:04.040 align:center
- Przepraszam, OK?
- Tak. Za co?

00:42:04.120 --> 00:42:08.440 align:center
Za wsadzenie go do więzienia. Jezu!
Przecież, kurwa, przeprosiłam.

00:42:08.520 --> 00:42:09.680 align:center
Zadowolony?

00:42:09.760 --> 00:42:11.920 align:center
- Nie wybaczam.
- Ja pierdolę.

00:42:12.000 --> 00:42:12.880 align:center
Bez jaj.

00:42:14.920 --> 00:42:16.680 align:center
- Frank…
- Dzień doberek, Miki.

00:42:16.760 --> 00:42:18.240 align:center
Skąd to masz?

00:42:18.320 --> 00:42:20.320 align:center
Znalazłem na martwym krokodylu.

00:42:20.400 --> 00:42:22.080 align:center
Na cherlawej samiczce.

00:42:22.160 --> 00:42:25.080 align:center
Leżała martwa na brzegu
w pobliżu mojego domu.

00:42:25.680 --> 00:42:26.520 align:center
To już dziesiąta.

00:42:26.600 --> 00:42:29.160 align:center
Gdy ją zobaczyłem,
myślałem, że znów mnie wrabiają.

00:42:29.240 --> 00:42:32.080 align:center
- Pewnie ten zjeb, Darrell.
- Frank, twoje zamówienie.

00:42:32.160 --> 00:42:35.320 align:center
Więc odesłałem ją nadawcy,
wrzuciłem do jego dongi.

00:42:37.520 --> 00:42:39.760 align:center
- Plecak.
- Nie, pani Eddie, mówi Abby.

00:42:39.840 --> 00:42:41.480 align:center
Leo odczytało wiadomość Dona.

00:42:41.560 --> 00:42:44.840 align:center
Mówił, że wie,
kto zabił te chude dziewczynki.

00:42:45.720 --> 00:42:48.320 align:center
Tak się wyraził. Mówi, że miał dowód.

00:42:48.400 --> 00:42:50.800 align:center
Don wiedział,
który psychol zabija krokodyle.

00:42:50.880 --> 00:42:53.240 align:center
Myślałyśmy, że mówi o turystkach,

00:42:53.320 --> 00:42:56.400 align:center
ale Leo i ja znaleźliśmy Astrid i Ebbę.
Don się mylił.

00:42:56.480 --> 00:42:58.040 align:center
One żyją, kurwa.

00:42:58.120 --> 00:42:59.480 align:center
Tak, i są lesbijkami.

00:42:59.960 --> 00:43:02.560 align:center
Wytrzeszcz, posłuchaj.
Don mówił o krokodylach.

00:43:02.640 --> 00:43:06.560 align:center
Zapytaj turystki, o czym rozmawiały
z Donem na nagraniu DJ-a.

00:43:06.640 --> 00:43:10.160 align:center
Ciśnij je do skutku,
bo osoba zabijająca krokodyle,

00:43:10.240 --> 00:43:11.960 align:center
zabiła też Dona.

00:43:22.480 --> 00:43:23.520 align:center
Tak?

00:43:25.520 --> 00:43:26.680 align:center
W porządku.

00:43:32.880 --> 00:43:33.960 align:center
Jezu.

00:43:54.240 --> 00:43:56.000 align:center
Dobra, zacznijcie gadać.

00:43:56.080 --> 00:43:57.960 align:center
Rozmawiałyśmy z turystkami…

00:43:58.040 --> 00:44:00.240 align:center
Nie czekamy na Dulcie?

00:44:00.320 --> 00:44:02.920 align:center
Nie, zapomnij o niej, to dwulicowa sucz.

00:44:03.000 --> 00:44:05.400 align:center
Uważa, że zabiłam Bushy'ego.
Zawiesili mnie

00:44:05.480 --> 00:44:08.320 align:center
- i jestem główną podejrzaną.
- Że co, kurwa?

00:44:08.400 --> 00:44:11.280 align:center
Jesteśmy we czwórkę.
Wspaniała Czwórka, pamiętacie?

00:44:11.360 --> 00:44:14.600 align:center
Olimpiada w 1992 r. Wtedy muzyczny motyw
był naprawdę ekstra.

00:44:15.160 --> 00:44:20.680 align:center
Amigos para siempre
Bo zawsze będziemy przyjaciółmi

00:44:20.760 --> 00:44:23.120 align:center
Amigos para siempre
Bo kocham…

00:44:23.200 --> 00:44:26.680 align:center
Kurwa, co to za zapach?

00:44:26.760 --> 00:44:29.920 align:center
Smyczy wszędzie.
Jak martwy kurczak albo zdechła ryba.

00:44:30.000 --> 00:44:32.040 align:center
Właśnie.

00:44:32.120 --> 00:44:33.400 align:center
- Co?
- Zaraz wrócę.

00:44:33.480 --> 00:44:35.360 align:center
- Dokąd to?
- Wiem, co to za smród.

00:44:35.440 --> 00:44:39.000 align:center
Eddie, Astrid i Ebba powiedziały,
że Don im niczego nie mówił.

00:44:39.080 --> 00:44:40.960 align:center
Pokazywały mu tę wizytówkę.

00:44:41.040 --> 00:44:43.320 align:center
Numer telefonu z końcówką 888,
przekreśloną,

00:44:43.400 --> 00:44:45.800 align:center
- a pod nim nowy numer.
- Umiem czytać.

00:44:45.880 --> 00:44:47.800 align:center
Skąd się wzięła ta wizytówka?

00:44:48.600 --> 00:44:52.640 align:center
Powiedziały, że jakiś facet im ją dał,
gdy pracowały w pubie.

00:44:52.720 --> 00:44:56.240 align:center
Twierdził, że jest koordynatorem
w firmie o nazwie Lisa.

00:44:58.000 --> 00:44:59.240 align:center
Przegapiłaś wprowadzenie.

00:45:02.920 --> 00:45:06.160 align:center
OK, Wytrzeszcz.
Po co koordynator podszedł do turystek?

00:45:06.240 --> 00:45:08.280 align:center
Czego od nich chciał?

00:45:08.360 --> 00:45:10.440 align:center
Astrid mówiła, że oferował pracę.

00:45:10.520 --> 00:45:13.480 align:center
- Co?
- Chciał je zatrudnić w firmie Lisa.

00:45:17.680 --> 00:45:20.120 align:center
Ale co to jest? Jaką pracę im oferował?

00:45:20.200 --> 00:45:22.880 align:center
Hostess podczas wycieczek.

00:45:22.960 --> 00:45:25.280 align:center
Tak nazwał je koordynator,

00:45:25.360 --> 00:45:28.200 align:center
nie pytały o szczegóły,
bo wydało im się to podejrzane.

00:45:28.280 --> 00:45:31.280 align:center
Dlaczego tak sądziły?

00:45:31.360 --> 00:45:34.920 align:center
Bo latali helikopterami
i strzelali do krokodyli.

00:45:43.520 --> 00:45:45.080 align:center
LUKSUSOWE SAFARI

00:45:45.160 --> 00:45:47.560 align:center
Znalazłam zaginionego gada
z kulką w głowie.

00:45:47.640 --> 00:45:49.400 align:center
To nabój dalekiego zasięgu.

00:45:50.040 --> 00:45:52.240 align:center
- Polują na nie.
- To polowanie na trofea.

00:45:52.880 --> 00:45:54.160 align:center
Jebane bogate chujki.

00:45:55.880 --> 00:45:59.520 align:center
Wytrzeszcz. Mówiły, kto za tym stoi?
Kim jest koordynator?

00:45:59.600 --> 00:46:01.760 align:center
Mówiły tylko, że to samiec.

00:46:01.840 --> 00:46:03.960 align:center
- Ale nie, że zwierzę.
- Zrozumiałyśmy.

00:46:04.040 --> 00:46:05.240 align:center
Co to za chujek?

00:46:05.960 --> 00:46:07.840 align:center
Pokaż wizytówkę, Plecak.

00:46:09.320 --> 00:46:11.840 align:center
Kurwa, ten sam numer. Ten przekreślony.

00:46:11.920 --> 00:46:12.960 align:center
- Rety.
- Koordynator.

00:46:13.040 --> 00:46:14.360 align:center
Halo?

00:46:14.440 --> 00:46:16.560 align:center
Wiem, co zrobiłaś.

00:46:16.640 --> 00:46:18.880 align:center
Kto mówi?

00:46:18.960 --> 00:46:22.000 align:center
To mój. Ten sam numer 888.

00:46:22.080 --> 00:46:23.160 align:center
Odbierz.

00:46:23.240 --> 00:46:24.240 align:center
Halo.

00:46:24.320 --> 00:46:26.440 align:center
Wiem, co zrobiłaś.

00:46:27.600 --> 00:46:28.840 align:center
Słyszycie echo?

00:46:29.400 --> 00:46:30.240 align:center
Cherry?

00:46:30.320 --> 00:46:32.240 align:center
Wiem, co zrobiłaś.

00:46:40.480 --> 00:46:44.040 align:center
Znalazły go dwa dni temu w buszu.
Nie chciały powiedzieć gdzie.

00:46:44.120 --> 00:46:45.560 align:center
Telefon na kartę.

00:46:46.240 --> 00:46:50.080 align:center
Z połączeń wynika, że używano
go do połączenia z jednym numerem.

00:46:50.680 --> 00:46:52.440 align:center
No to dzwoń, Wytrzeszcz.

00:47:12.520 --> 00:47:13.640 align:center
Kto mówi, kurwa?

00:47:14.800 --> 00:47:16.320 align:center
Frajerze, to ty?

00:47:24.600 --> 00:47:27.760 align:center
Proszę podejść tędy,
przydzielimy pani karabin…

00:47:28.360 --> 00:47:30.760 align:center
Masz. Niedługo wystartujemy.

00:48:55.160 --> 00:48:57.160 align:center
Napisy: Sławomir Apel

