WEBVTT

00:00.120 --> 00:02.840
Z kim toczy Don spór o ziemię?

00:02.920 --> 00:04.280
Z Dungalaba Corporation.

00:04.360 --> 00:07.280
Twoja rodzina od dawna
toczyła spór o ziemię z Donem.

00:07.360 --> 00:11.320
Wygląda, jakbyś ciągnął martwego Dona
po molo w kierunku dongi.

00:11.400 --> 00:13.360
Nie był martwy. Urżnął się.

00:13.440 --> 00:14.680
Żył, gdy go zostawiłem.

00:14.760 --> 00:16.800
Isaac znalazł ją zaklinowaną
w namorzynach.

00:16.880 --> 00:18.640
- Chuj i dupa.
- Właśnie.

00:18.720 --> 00:20.640
- No, chujodupa.
- No mówię.

00:20.720 --> 00:24.040
Redcliffe kazała sierż. Fergusonowi
przeprowadzić dziś przeszukanie,

00:24.120 --> 00:26.320
- źle wyszło.
- Co zrobiła Eddie?

00:26.400 --> 00:29.240
- Frank znów coś kombinuje.
- Co takiego?

00:29.320 --> 00:31.640
Kłusuje na dzikie krokodyle.

00:31.720 --> 00:35.240
Mamy własną sprawę.
Po wyjściu Ala ktoś inny poszedł do Dona.

00:35.320 --> 00:37.280
Tu się wykaż i nie skupiaj się na ojcu!

00:37.360 --> 00:39.120
Nie kłusuję na krokodyle.

00:39.200 --> 00:41.960
A to co, Frank?
Poćwiartowałeś Dona Darrella?

00:43.480 --> 00:46.560
Znaleźliśmy policyjny pistolet
z dwiema brakującymi kulami.

00:46.640 --> 00:48.840
Chcemy zidentyfikować właściciela.

01:07.840 --> 01:09.880
To jakaś szemrana sprawa.

01:09.960 --> 01:12.440
Nie twoja pierwsza, co?

01:12.520 --> 01:15.400
- I nie ostatnia.
- Dobra. Zatrzymaj się.

01:15.480 --> 01:17.400
- Wyjmę paralizator.
- Nie!

01:17.480 --> 01:19.960
- Tak.
- Nie pozwalam.

01:20.040 --> 01:22.040
- Popieszczę go.
- Śmiało.

01:22.120 --> 01:24.000
- No już, staruchu!
- Dosyć!

01:24.640 --> 01:26.640
- Kurwa, Collins!
- Boże.

01:26.720 --> 01:29.480
- To nie jest muzyka, do chuja!
- Frank.

01:29.560 --> 01:30.840
Uspokój się!

01:30.920 --> 01:33.400
- Kurwa.
- Eddie, zapnij pasy.

01:36.960 --> 01:41.360
Przesłuchanie Franka odbędzie się
w naszym aneksie kuchennym

01:41.440 --> 01:43.240
i zostanie nagrane.

01:48.320 --> 01:49.160
Co zrobiłeś?

01:49.240 --> 01:51.960
- Eddie, nie.
- Nic. Ktoś mnie wrabia.

01:52.040 --> 01:55.200
Od 40 lat gadasz
o wykończeniu Dona Darrella.

01:55.280 --> 01:56.480
Znaleźliśmy piłę

01:56.560 --> 01:59.320
zakopaną w ogródku jak martwą papużkę.

01:59.400 --> 02:03.160
Leo znalazło jakieś śmieci
w złomie z rzeki. Co to było, Collins?

02:03.240 --> 02:04.520
No co?

02:05.240 --> 02:06.720
Pogadamy o tym później.

02:06.800 --> 02:09.440
Dobrze, ale to było coś ważnego.

02:09.520 --> 02:12.400
Jesteś w gównie po uszy, stary.

02:12.480 --> 02:15.600
Technicy kryminalni
przetrząsają każdy kąt u Dona.

02:15.680 --> 02:18.360
I jak znajdą jakiś siwy włos łonowy,

02:18.440 --> 02:20.360
- to już po tobie.
- No dobra!

02:21.520 --> 02:22.680
Przyznam się.

02:23.960 --> 02:25.280
Zrobiłem to.

02:29.480 --> 02:30.960
Zabiłem Dona Darrella.

02:37.920 --> 02:40.320
- Jak, kurwa?
- Eddie, nie.

02:40.400 --> 02:42.960
Wdepnąłeś w gówno. Już po tobie.

02:43.040 --> 02:46.320
Ława przysięgłych z łatwością
wyobrazi sobie, jak przeskoczyłeś

02:46.400 --> 02:49.640
od pieprzonego znęcania się
nad zwierzętami do zabójstwa.

02:49.720 --> 02:51.640
Ugotuję cię jak trzydaniowy obiad.

02:51.720 --> 02:54.240
Zupa, mięso i deser lodowy. Nie odbieraj!

02:54.320 --> 02:55.280
KOMISARZ COL CULKIN

02:55.360 --> 02:56.800
- OK.
- Czterdzieści lat.

02:56.880 --> 02:59.480
- Wyłączę go.
- Rabbit!

03:04.520 --> 03:05.760
Detektyw Collins?

03:06.600 --> 03:07.480
Cześć, Col.

03:07.560 --> 03:10.200
W centrali jest problem.

03:32.600 --> 03:34.320
AUSTRALIAN GAZETTE
KROKODYLE ŁZY

03:34.400 --> 03:37.280
Rozkładówka w ogólnokrajowej gazecie.
W kolorze.

03:37.360 --> 03:41.960
DJ Darrell, syn, mówi:
„Policja uczepiła się Jasona Wade'a,

03:42.040 --> 03:45.440
bo uważa, że zamordował mojego ojca”.

03:45.520 --> 03:47.560
Czarno na białym.

03:47.640 --> 03:49.440
Nieprawda, jest na kolorowo.

03:49.520 --> 03:52.560
Nie rozmawiałyśmy o niczym takim z DJ-em.

03:52.640 --> 03:54.760
Można to cofnąć na drodze prawnej?

03:54.840 --> 03:58.600
Nazwał Jasona Wade'a zabójcą.
Nie da się cofnąć robienia tych lodów!

03:58.680 --> 04:00.160
Co ty masz na sobie?

04:00.240 --> 04:02.840
Mówił pan, że przyjdzie na 10,
a ja biegałem…

04:02.920 --> 04:05.000
Nogi razem. Jajko ci wystaje.

04:05.080 --> 04:09.000
- Nie. To poły kieszeni.
- Tak? Chyba jednak jajko.

04:09.080 --> 04:10.720
- Nie.
- Dba o zdrowie.

04:11.400 --> 04:14.000
I znowu to. Każdy weekend pieprzone,

04:14.080 --> 04:18.520
wysokie na dwa metry transki
z klubu gejowskiego po drugiej stronie

04:18.600 --> 04:21.880
rzucają w nas gównem,
rzygami i spermą.

04:21.960 --> 04:25.160
A ten gnojek uważa, że powinniśmy
iść z nimi na Paradę Równości.

04:25.240 --> 04:29.400
Nie. Zapytałem o to moją 20-letnią córkę,
a ona powiedziała, że nie.

04:29.480 --> 04:34.160
Niewiarygodne, bo wy, pituliny,
jesteście w Barra Creek od pięciu dni

04:34.240 --> 04:37.360
i według doniesień
wasze śledztwo zmieniało kierunek

04:37.440 --> 04:39.800
częściej niż nietoperz ze wstrząsem mózgu.

04:39.880 --> 04:43.000
Początek był trudny,

04:43.080 --> 04:45.680
ale obecnie wyłania się nam jasny obraz.

04:45.760 --> 04:49.920
Obraz? To nie jebana układanka
z tysiącem puzzli.

04:50.000 --> 04:52.880
Nie ma czasu na przeciąganie sprawy.

04:52.960 --> 04:56.880
Zwłaszcza że rodzina Dona gada z prasą.

04:56.960 --> 05:00.320
Panie detektyw dokonały wczoraj przełomu.

05:00.400 --> 05:03.680
Znalazły piłę na posesji podejrzanego…

05:03.760 --> 05:07.400
Ekstra! Bo ekipa Blunta
też dokonała przełomu.

05:07.480 --> 05:09.360
- Serio?
- Tak.

05:09.440 --> 05:12.840
Myśliwy z dwoma psami
znalazł plecaki turystek w River Creek.

05:12.920 --> 05:15.920
Jeśli wy nie skończycie
układać swoich puzzli,

05:16.000 --> 05:19.080
przekażę sprawę Bluntowi tak szybko,

05:19.160 --> 05:23.400
że się nawet nie połapiecie. Zrozumiano?

05:23.480 --> 05:28.760
- Że się nie połapiemy…
- Całkowicie. Tak jest.

05:28.840 --> 05:31.920
Włóż spodnie, Col,
zanim zgłoszę to kadrom.

05:32.000 --> 05:33.000
Tak jest.

05:34.160 --> 05:35.880
Ależ z niego przyjemniaczek.

05:36.320 --> 05:37.560
To zaszczyt z nim służyć.

05:37.640 --> 05:40.000
Jebany Cotton chce oddać sprawę Bluntowi.

05:40.080 --> 05:42.960
To Cath. Prosi, byśmy odebrały coś
z ciężarówki Caca.

05:43.040 --> 05:45.640
- Na Dzień i Noc Kobiet.
- Że co?

05:45.720 --> 05:46.840
Pat wysłała SMS.

05:46.920 --> 05:51.600
Roger twierdzi, że zatrzymanie Franka
narusza jego prawo do bla, bla, bla…

05:51.680 --> 05:54.480
Dobra. Roger nie jest prawnikiem.

05:54.560 --> 05:55.440
Eddie?

05:57.080 --> 05:59.920
Przebijam się obok Knoba, ścigając fanów.

06:00.000 --> 06:02.720
Pat chce wiedzieć,
na jak długo zatrzymamy Franka,

06:02.800 --> 06:05.160
który prosi
o śniadanie kontynentalne za 38 $.

06:05.240 --> 06:07.320
Napisz: „chleb i papka dla chuja”.

06:07.400 --> 06:10.160
Tak, na pewno wyślę Pat wulgaryzmy.

06:10.840 --> 06:12.920
Nie możemy trzymać Franka wiecznie.

06:13.000 --> 06:16.600
Nie zwolnimy go. Przyznał się,
a na posesji miał dowód.

06:16.680 --> 06:19.680
Piłę trzeba zbadać,
a przyznanie było nieoficjalne.

06:19.760 --> 06:22.200
- Oskarżenie ma być rzetelne.
- Ma motyw.

06:22.280 --> 06:24.920
Frank znalazł Króla.
Drań Don przypisał sobie zasługi.

06:25.000 --> 06:28.400
Od 40 lat Frank nawijał o zabiciu Dona.

06:28.480 --> 06:31.160
I wreszcie Frank to zrobił.

06:31.240 --> 06:34.160
Potrzebujemy mocnego motywu
niezwiązanego z krokodylem.

06:34.240 --> 06:38.080
- To mocny motyw.
- Ustal, w jaki sposób Frank to zrobił.

06:45.760 --> 06:47.840
Panna Wytrzeszcz zrobi sekcję chujodupy

06:47.920 --> 06:50.800
i zbada piłę.
Plecak zbada jej pochodzenie.

06:50.880 --> 06:52.640
Jesteśmy dochodzeniowym trio.

06:52.720 --> 06:54.720
Leo dziś z nami nie może pracować.

06:54.800 --> 06:56.440
Co? Mój Mentos. A to czemu?

06:58.000 --> 07:00.920
DJ, jakie masz
najmilsze wspomnienie o ojcu?

07:01.000 --> 07:03.080
Opowiem ci, Leo.

07:03.160 --> 07:06.040
- To koniec rządów Wade'a nad rzeką!
- DJ!

07:06.120 --> 07:07.120
Nie nagrywałam.

07:07.200 --> 07:10.440
Rabbit mówił, że przesłuchiwano
kogoś innego z Krainy Krokodyli.

07:10.520 --> 07:12.840
- Kogo?
- Nie wiem.

07:12.920 --> 07:14.720
Tata raz widział światła na niebie.

07:16.160 --> 07:19.920
Unosili się tam i po prostu odlecieli.

07:21.640 --> 07:23.440
Dwa dni później Król zeżarł mu nogę.

07:24.640 --> 07:26.520
Dzięki, Troy. Super komentarz.

07:27.320 --> 07:28.720
DZIEŃ I NOC KOBIET
DJ O 20.00

07:28.800 --> 07:30.680
WJAZD 70 $ - DRINKI FRIKO
DODATKOWE WC

07:32.120 --> 07:33.560
Boże, dopomóż.

07:33.640 --> 07:34.600
Pat?

07:35.120 --> 07:39.000
- Są tu Eddie i ta druga?
- Nie wiem, gdzie są.

07:39.080 --> 07:41.040
Czemu przesłuchiwały mi brata?

07:41.120 --> 07:43.520
Wejdziesz? Zaparzyłam kawę.

07:43.600 --> 07:47.040
Nie, pozostanę poza strefą.
Jakby to był Czarnobyl.

07:47.120 --> 07:48.720
Czemu nie było adwokata?

07:48.800 --> 07:51.240
Zajrzałam do nich. To nic poważnego, Mik.

07:51.320 --> 07:53.080
Trochę gadali o tym,

07:53.160 --> 07:56.400
co robił u Dona i z nim
w noc jego zabójstwa.

07:57.520 --> 07:58.800
- Co?
- Spokojnie.

07:58.880 --> 08:02.680
Al powiedział, że był tam
z powodu przypływu,

08:02.760 --> 08:04.240
i odesłały go do domu.

08:04.840 --> 08:06.440
Mav, podaj do mnie.

08:06.520 --> 08:10.640
Poznałam wczoraj Mava.
Nie chciał, by go podwieźć do domu.

08:10.720 --> 08:13.560
Nie zna cię.
Gliny wsadziły mu ojca do paki.

08:13.640 --> 08:16.360
Widzę, że miał też konflikty z prawem.

08:16.440 --> 08:18.480
To wiele wyjaśnia.

08:18.560 --> 08:20.880
Powiedz, że kolejne przesłuchanie brata

08:20.960 --> 08:23.720
- wymaga obecności adwokata.
- Dadzą mu spokój.

08:23.800 --> 08:25.760
Mają kogoś innego.

08:25.840 --> 08:27.160
Kogo? Moją mamę?

08:27.240 --> 08:29.400
Nie mogę powiedzieć.

08:30.000 --> 08:32.480
Pat. Chcę złożyć zamówienie.

08:32.560 --> 08:34.840
Dobra, Frank, ciszej.

08:34.920 --> 08:39.400
Chcę kurczaka z parmezanem i sernik
z uwagi na hipoglikemię.

08:39.480 --> 08:41.560
Zabiorę was do wujka Rogera.

08:41.640 --> 08:44.160
Nie kopcie tym razem jego dzieł sztuki.

08:44.240 --> 08:46.560
Jak odróżnić sztukę od dziadostwa?

08:47.520 --> 08:49.400
No dobra, zjeby!

08:49.480 --> 08:53.960
Zamykam budę, dopóki nie zaczniecie
śpiewać o niedzielnym wieczorze.

08:54.040 --> 08:56.080
- Boże.
- Ty pierwsza, Florals.

08:56.160 --> 08:57.760
Puść parę z ust.

08:57.840 --> 09:00.520
Jak przyjęła informację
o znalezionej broni Bushy'ego?

09:00.600 --> 09:01.760
Jeszcze nie wie.

09:01.840 --> 09:03.400
- Wynocha!
- Co? Dulce.

09:03.480 --> 09:06.440
Chciałam, ale potem aresztowano jej ojca.

09:06.520 --> 09:10.320
A teraz centrala zaczęła na nas naciskać

09:10.400 --> 09:12.720
jak jurorzy w programach kulinarnych.

09:12.800 --> 09:15.320
Widziałaś tu tego starucha?

09:16.520 --> 09:18.360
Był tu w niedzielny wieczór.

09:18.440 --> 09:21.160
Wyszedł o 23.15 po moim występie.

09:21.240 --> 09:24.520
Pamiętam, bo się wściekł,
że nie znam „Cacklin' Rosie”.

09:24.600 --> 09:27.240
- Co?
- To chyba piosenka o wiedźmie.

09:27.320 --> 09:29.880
- Wesołej wiedźmie.
- Że co?

09:29.960 --> 09:30.960
„Cacklin' Rosie”?

09:31.040 --> 09:33.280
Wstydź się! To Neil Diamond!

09:33.360 --> 09:34.880
Jak możesz jej nie znać?

09:34.960 --> 09:40.600
Zagraj mi ją
Zagraj ją, skarbie, Cracklin'…

09:40.680 --> 09:42.720
Cracklin' Rosie. Nadrób braki.

09:42.800 --> 09:45.600
Lynn, a ty dokąd?

09:45.680 --> 09:47.760
Mój stary przyjechał wtedy skuterem?

09:47.840 --> 09:48.840
Biedaczka.

09:48.920 --> 09:51.000
Niezdrowo trzymać to wszystko w sobie.

09:51.080 --> 09:54.440
- Pamiętasz Angelę Lansbury?
- Sunię, którą miałyśmy 20 dni?

09:54.520 --> 09:57.200
Jej śmierć była nagła,
nie przetrawiłam tego

09:57.280 --> 09:58.720
i dostałam hemoroidów.

09:58.800 --> 10:00.480
Bruzdy jak Rów Mariański.

10:01.000 --> 10:04.240
Ważne, by podjąć proces uzdrawiania,

10:04.320 --> 10:06.120
nim zachorują ci cztery litery.

10:06.200 --> 10:09.280
Umyję przenośne toalety
na przyjęcie Lynn i Mary.

10:09.360 --> 10:10.240
Kocham cię, sexy.

10:10.880 --> 10:13.040
Trzymam kciuki
za powiedzenie Eddie o broni.

10:17.360 --> 10:18.440
Eddie?

10:18.520 --> 10:19.400
Tutaj.

10:20.560 --> 10:25.440
Flora mówiła, że Frank opuścił pub
o 23.15 na swoim skuterze.

10:25.520 --> 10:28.360
Dron pokazuje Ala i Dona o 23.30.

10:28.440 --> 10:31.400
Czyli Frank przyszedł do Dona
po wyjściu Ala.

10:31.480 --> 10:33.720
Lynn uważa, że był w pełni naładowany.

10:33.800 --> 10:36.760
Bo kradnie jej prąd,
ilekroć jest w mieście.

10:38.840 --> 10:40.600
- To Abby.
- Urządzenie śledzące?

10:40.680 --> 10:41.680
Chwila.

10:41.760 --> 10:44.240
Napisała, że piła nie jest u techników.

10:44.320 --> 10:46.200
- Tak uważa.
- Co?

10:46.280 --> 10:49.760
- Kazałaś Luke'owi ją im przekazać?
- Tak!

10:49.840 --> 10:53.640
W głowie na pewno,
ale czy to powiedziałam?

10:53.720 --> 10:58.360
- Więc gdzie jest teraz piła?
- No miałam ją, kurwa.

10:58.440 --> 11:01.080
Zapakowałam, a później…

11:01.160 --> 11:04.040
Dobra, nie wiem.
Frank mnie nazwał kapusiem.

11:04.120 --> 11:05.960
- Aha.
- Pokazał mi fakulca.

11:06.040 --> 11:09.400
No to zrobiłam tak, potem Buciora
dziabnęła czerwona mrówka.

11:09.480 --> 11:11.680
Frank wyjął fiuta i nasikał na ukąszenie.

11:11.760 --> 11:13.360
- Sporo się działo.
- OK.

11:13.440 --> 11:16.520
Piła jest nadal u Franka?

11:16.600 --> 11:18.200
Nie wiem. Może.

11:18.280 --> 11:23.920
To nasz jedyny rzeczywisty dowód,
powinnyśmy po niego jechać.

11:24.000 --> 11:26.640
Każmy Leo jechać skuterem do dongi,

11:26.720 --> 11:30.160
to zobaczymy, czy akumulator
wytrzyma sześć kilometrów.

11:30.240 --> 11:32.360
Leo dziś z nami nie pracuje.

11:32.440 --> 11:35.520
Kurwa. To ty na nim pojedziesz,
jak stamtąd wrócimy.

11:35.600 --> 11:36.880
- Nie.
- Tak!

11:36.960 --> 11:39.480
Będę wyglądać
jak ruski niedźwiedź w cyrku.

11:39.560 --> 11:43.480
- Podejrzany ma dla pań wiadomość.
- Nie przekazuj niczego.

11:43.560 --> 11:46.960
Nie mów, że zmienił zdanie
co do przyznania się.

11:47.040 --> 11:49.040
Zmienił zamówienie na obiad.

11:49.120 --> 11:51.400
Chce teraz 12 ostryg

11:51.480 --> 11:54.560
i dobrze wysmażony stek w cieście.

11:58.280 --> 12:00.600
Luke, co masz teraz do roboty?

12:10.200 --> 12:11.440
LABORATORIUM KRYMINALNE

12:11.520 --> 12:14.040
Muszę zabrać piłę z Barra Creek, Diane.

12:14.120 --> 12:16.600
- Dziś praca za biurkiem.
- Wiem, ale czemu?

12:16.680 --> 12:19.800
Usunięto cię z zespołu
z uwagi na konflikt osobowości.

12:19.880 --> 12:22.200
Lauren i Olivier się skarżyli?

12:22.280 --> 12:24.000
Nawet nie znają mojego imienia.

12:24.080 --> 12:28.520
Toby też wykazywał przy tobie dyskomfort,
o czym świadczyło jego zaparcie.

12:34.080 --> 12:37.680
Mogę wejść do laboratorium nr 3
i zrobić sekcję miednicy Darrella?

12:37.760 --> 12:40.400
- Nie mam karty.
- To nie nasza sprawa.

12:40.480 --> 12:43.240
Nim cię ktoś wezwie, opróżnij zmywarkę

12:43.320 --> 12:46.600
i ustaw słoiki Vegemite w kuchni. Dzięki.

12:46.680 --> 12:49.040
Trzeba mu zrobić toksykologię.

12:49.120 --> 12:53.720
Piłę też trzeba zbadać,
bo użyto jej do poćwiartowania Dona.

12:58.000 --> 13:01.360
Zapakowałam piłę, a gdzie ona teraz jest?

13:01.440 --> 13:05.000
- Luke, jak poszło ze skuterem?
- Może tam, gdzie piłam…

13:05.080 --> 13:07.360
- Ej. Moja Cola.
- OK.

13:08.520 --> 13:09.680
Tu jest.

13:10.280 --> 13:13.480
Collins, znalazłam.
Jest w klatce Triple Peta.

13:13.560 --> 13:16.320
- Szok. Przyjedziemy.
- Co, do chuja?

13:20.120 --> 13:22.360
Jebany Frank. Mąciciel.

13:23.560 --> 13:24.800
Tak, do zobaczenia.

13:27.760 --> 13:28.680
Eddie.

13:29.240 --> 13:31.200
Masz piłę?

13:31.280 --> 13:32.320
Jest tu.

13:32.400 --> 13:35.640
Zabierzmy parę klamotów Franka,
skoro już tu jesteśmy.

13:35.720 --> 13:38.960
Pomogą w ustaleniu przyczyny zgonu.
Ma tu sporo broni.

13:39.040 --> 13:41.120
Strzelba, haki na mięso, miecz samurajski.

13:42.360 --> 13:44.560
Mógł upchać je na swoim skuterze.

13:44.640 --> 13:45.880
Jak skończymy,

13:45.960 --> 13:49.840
zabierzemy to dziadostwo
i pojedziemy do Darwin.

13:49.920 --> 13:52.360
- Co?
- Luke nie dojechał do dongi.

13:52.440 --> 13:54.720
Akumulator padł po trzech kilometrach.

13:54.800 --> 13:57.880
Więc jeśli Frank reszty drogi
nie przeszedł,

13:58.520 --> 14:01.240
to nie szedł za Donem od pubu do dongi.

14:02.440 --> 14:04.000
- No tak.
- Właśnie.

14:04.080 --> 14:07.040
Frank nie szedł za Donem od pubu do dongi.

14:07.120 --> 14:10.640
Właśnie. Ma bardzo słabe mięśnie.

14:10.720 --> 14:12.280
Nie dałby rady.

14:12.360 --> 14:15.080
Trzeba się zastanowić
nad jego przyznaniem się.

14:15.160 --> 14:20.080
Przyjechał na skuterze do siebie.
Następnie udał się do Dona.

14:20.160 --> 14:22.720
Jak, Eddie? Za pomocą procy? Nie.

14:22.800 --> 14:27.400
W linii prostej. Bo omijał
wszystkie drogi, mosty i monitoring.

14:27.480 --> 14:29.760
No już, musimy myśleć jak on.

14:29.840 --> 14:34.120
Nieprawda. Mamy być jak policjantki…

14:34.200 --> 14:37.840
które zabiorą piłę do laboratorium.

14:37.920 --> 14:41.840
Protokoły dowodowe nie są
sugestią dotyczącą podania potrawy!

14:44.120 --> 14:46.480
To pierwsza duża impreza Lynn i Mary.

14:46.560 --> 14:48.440
Ćwiczę drinka Kowbojski Korkociąg.

14:48.520 --> 14:51.520
To likier o smaku toffi
z irlandzką śmietanką do smaku.

14:51.600 --> 14:52.640
- Chyba.
- Tak.

14:52.720 --> 14:54.760
Nie mogę doczekać się swojej imprezki.

14:54.840 --> 14:56.280
Świetnie.

14:56.360 --> 14:59.960
Zarezerwowałam prywatną salę.
Zamówiłam całą masę krewetek.

15:00.040 --> 15:01.000
Miło.

15:01.080 --> 15:05.080
Po 40 latach służby spodziewam się,
że frekwencja będzie niezła.

15:05.840 --> 15:07.800
Zaczęłam pracę, mając 20 lat.

15:07.880 --> 15:09.760
Zaraz po ślubie.

15:10.440 --> 15:13.920
Mąż nie rozumiał,
że ta praca to powołanie.

15:14.000 --> 15:15.560
Rozwiedliśmy się.

15:16.320 --> 15:18.320
I zmarł.

15:19.240 --> 15:23.080
Dobra, jestem tu po steka dla Franka.

15:29.120 --> 15:32.400
Mówiąc, że przepłyniemy rzeką
twoją łodzią z dzieciństwa,

15:32.480 --> 15:37.400
nie myślałam, że zrobiłaś ją z beczek
plastikowych i opasek zaciskowych.

15:37.480 --> 15:39.080
Milcz. Myślę.

15:39.160 --> 15:42.880
To na pewno łajba Franka,
wnoszę po plamie moczu z lewej strony.

15:42.960 --> 15:46.400
Czyli przybył do Dona od strony rzeki.

15:46.480 --> 15:49.200
Potem przywlekł tu swoje kości.

15:49.280 --> 15:50.840
To dowodzi, że tu był,

15:50.920 --> 15:53.440
- niekoniecznie w niedzielny wieczór.
- Chwila.

15:53.520 --> 15:56.720
Podczas przypływu łódź dotarłaby tutaj,

15:56.800 --> 15:59.160
zaś według Ala i jego speców,

15:59.240 --> 16:01.160
taka fala była w niedzielę.

16:01.240 --> 16:02.920
Czyli mam rację.

16:03.000 --> 16:05.760
- Frank się tu przedarł…
- Myślisz, że…

16:05.840 --> 16:07.120
…aż do Dona.

16:07.800 --> 16:08.640
Czekaj.

16:08.720 --> 16:12.200
Co my robimy?
W samochodzie mamy butelki z wodą.

16:12.280 --> 16:17.280
Cyc do przodu i jazda. Donga jest
po drugiej stronie rezerwatu.

16:25.360 --> 16:28.600
REZERWAT DIRK'S RIVER
INTRUZI BĘDĄ OSĄDZENI

16:29.480 --> 16:30.560
Tak?

16:32.400 --> 16:34.360
OK, jadę do Perth.

16:34.440 --> 16:36.200
Jestem bogata, mam telefon.

16:36.280 --> 16:37.560
Kończę, pa.

16:37.640 --> 16:40.960
- Cherry, znalazłaś telefon?
- Tak. Z klapką.

16:41.040 --> 16:43.880
Ciekawe, czyj to wóz. Może go sprzedamy?

16:43.960 --> 16:45.800
Najpierw go trzeba naprawić.

16:45.880 --> 16:48.040
Zostawili go tu kosmici, bo był

16:48.120 --> 16:50.120
za ciężki i musieli go zrzucić?

16:50.200 --> 16:51.840
To nie kosmici.

16:51.920 --> 16:54.240
Jeśli nie oni, to jak się tu znalazł?

16:54.320 --> 16:58.040
Wujek Roger mówi, że w nocy były
silniejsze światła stroboskopowe.

16:58.120 --> 17:00.360
Obcy przenoszą rzeczy
na swój statek.

17:00.440 --> 17:03.000
- Mówi, że to spisek rządowy.
- Ta, od razu.

17:03.080 --> 17:04.480
Rzuć głowę, Clay.

17:06.680 --> 17:08.320
Cherry, na pewno nie twoja.

17:08.400 --> 17:11.360
Nie, Pat nam ją dała
po posprzątaniu ostatniego domu.

17:15.920 --> 17:18.560
Dobra, świetnie. Nie mamy zasięgu.

17:20.680 --> 17:24.160
Luz. Jesteś lesbijką w buszu,
kieruj się gejowskim instynktem.

17:24.240 --> 17:27.880
Gdybym wiedziała,
że wybieramy się w tę podróż,

17:27.960 --> 17:31.400
moja orientacja
poprowadziłaby mnie do apteczki

17:31.480 --> 17:32.720
i mojego bukłaka.

17:32.800 --> 17:34.600
No dobrze.

17:34.680 --> 17:37.160
Powinnyśmy były wziąć te butelki od Cath.

17:37.240 --> 17:40.480
Moje siki są jak zupa dyniowa,
ale wszystko gra.

17:40.560 --> 17:44.400
Znam ten rezerwat
jak pieprzyki na swoich cyckach.

17:44.480 --> 17:46.600
Jak jakiś kosmita spróbuje coś zrobić,

17:46.680 --> 17:51.280
mam refleks legrysa
i broń policyjną. Pif-paf.

17:51.360 --> 17:54.880
Skoro mowa o broni służbowej…

17:54.960 --> 17:56.080
Ożeż kurwa.

17:56.160 --> 17:57.320
Co?

17:57.400 --> 17:58.680
Fruity Juice.

18:00.120 --> 18:02.240
Wiedziałam. Frank szedł tą trasą.

18:04.560 --> 18:05.920
Jego ulubiona guma.

18:06.720 --> 18:10.160
Frank tu siedział, palił fajkę
i żuł ananasową gumę.

18:10.240 --> 18:12.280
I masz, kolejne opakowanie.

18:14.000 --> 18:14.960
Racja.

18:15.040 --> 18:18.200
Frank musiał być zdenerwowany.
Żuł jak krowa trawę.

18:18.280 --> 18:19.760
Skąd wiesz, że to Franka?

18:19.840 --> 18:22.680
Nikt inny tego nie je.
Smakują jak siki tukana.

18:24.000 --> 18:25.560
Śmiało.

18:26.960 --> 18:29.520
Za chwilę dojedziemy do dongi.

18:31.160 --> 18:34.040
Te opakowania po gumie
mogą należeć do każdego.

18:34.120 --> 18:36.440
Nie mają związku
z Frankiem lub zabiciem Dona.

18:36.520 --> 18:38.680
Możemy zapomnieć o dondze i…

18:38.760 --> 18:40.880
Nie. Zamknij się. Dobra.

18:40.960 --> 18:44.120
Fruity Juice szybko traci smak.

18:44.200 --> 18:47.320
Gdyby Frank zaczął ją żuć tam,

18:47.400 --> 18:49.800
to chciał się jej pozbyć gdzieś…

18:49.880 --> 18:52.520
- Eddie…
- Gdzieś…

18:54.680 --> 18:55.920
tu.

18:56.920 --> 18:58.720
Mówiłam ci, że Frank tu był.

18:59.920 --> 19:03.680
Zapakuj to. Zapakuj to na prezent.
Mamy go.

19:03.760 --> 19:06.920
Wracajmy do miasta
i oskarżmy tego skurwiela.

19:13.840 --> 19:16.560
W rzekach, w morzach
Groźne krokodyle się kryją

19:16.640 --> 19:18.080
Popatrz teraz jaki tłum…

19:18.160 --> 19:20.280
Cherry, wyluzuj z tym mikrofonem.

19:20.360 --> 19:23.760
- Bo?
- Bo ogłuchnę.

19:23.840 --> 19:27.000
Wujek mówił, że bawiliście się
poza domem i was nie widział.

19:27.080 --> 19:27.920
Tak.

19:28.000 --> 19:29.280
Dumna jestem.

19:29.360 --> 19:30.600
Co robiliście?

19:30.680 --> 19:33.520
- Znaleźliśmy…
- Fajne drzewo. Tam się bawiliśmy.

19:33.600 --> 19:35.640
Przez cały dzień?

19:35.720 --> 19:37.880
- OK.
- A co to?

19:37.960 --> 19:40.760
To bawół czy Bob?

19:40.840 --> 19:41.680
Dobrze by było.

19:41.760 --> 19:44.520
- Przesuńcie się.
- Nie, Clay pierdnął.

19:44.600 --> 19:46.880
Nieprawda, to Bob.

19:51.720 --> 19:55.080
Eddie, robi się ciemno
i niczego nie widzę.

19:56.080 --> 19:57.760
Mówiłam, znam się na robocie.

20:01.000 --> 20:02.880
Tędy nie przechodziłyśmy.

20:02.960 --> 20:06.280
Bynajmniej. Pewnie chował się
za grubym pandanem.

20:06.360 --> 20:09.440
Może mi grozić odwodnienie,

20:09.520 --> 20:13.560
ale pamiętałabym samochód
z napędem na cztery koła.

20:15.040 --> 20:17.960
Na pewno kradziony. Spiszę numer VIN.

20:18.040 --> 20:19.920
Olej to. Nie teraz.

20:20.000 --> 20:20.960
Tak trzeba.

20:21.040 --> 20:24.280
Nie! Musimy cię stąd zabrać,
zanim komar ukąsi cię w pipę.

20:24.360 --> 20:26.760
- Łódź jest na dole.
- Nieprawda.

20:26.840 --> 20:30.320
Jest więcej owadów, bo zabłądziłyśmy.

20:30.400 --> 20:32.720
Nie, mam doskonały zmysł orientacji

20:32.800 --> 20:35.320
dzięki ptasiemu magnesowi w mózgu!

20:35.400 --> 20:38.600
Nie masz niczego takiego.

20:38.680 --> 20:39.720
Skąd wiesz?

20:39.800 --> 20:41.800
Bo nie jesteś cholernym ptakiem!

20:41.880 --> 20:43.760
Wkurzasz się, bo mi idzie.

20:44.280 --> 20:45.600
Boże!

20:45.680 --> 20:46.920
- Wiesz co?
- Tak?

20:47.000 --> 20:50.320
Powinnyśmy zawrócić
i porzucić twój chujowy plan.

20:50.400 --> 20:53.240
- Nie był chujowy!
- Wbrew intuicji,

20:53.320 --> 20:57.080
poszłam za tobą, a teraz się odwodniłam,

20:57.160 --> 21:02.080
owady mnie kąsają, jakbym była
kolbą kukurydzy, i zgubiłyśmy się!

21:02.160 --> 21:05.720
- Mam dowody.
- I co z tego, skoro zginiemy!

21:05.800 --> 21:09.360
Po co za mną łaziłaś,
jeśli jestem taka chujowa?

21:09.440 --> 21:10.760
Co z tobą?

21:10.840 --> 21:13.280
Cały dzień byłam nieco roztargniona,

21:13.360 --> 21:17.000
bo wczoraj w rzece znaleziono
służbową broń Bushy'ego.

21:20.480 --> 21:24.880
I tak, czekałam
na bardziej odpowiedni moment,

21:24.960 --> 21:28.280
- ale przez cały dzień byłaś koszmarna.
- Tak, rozumiem.

21:28.360 --> 21:30.640
- Dzięki za wieści.
- Proszę bardzo.

21:33.360 --> 21:36.720
Nie wiedziałam, że jego ciało
znaleziono gdzieś tu.

21:36.800 --> 21:37.640
Nie znaleziono.

21:38.440 --> 21:39.800
Było 200 kilometrów stąd,

21:39.880 --> 21:42.160
profesjonalnie owinięte siecią.

21:42.240 --> 21:43.800
Ale jego broń była tu.

21:44.440 --> 21:48.760
- Bushy był w Barra Creek, gdy zginął?
- Dość! Co za różnica.

21:48.840 --> 21:52.520
Nieważne, czy był tu, czy w kosmosie.

21:52.600 --> 21:55.200
I tak się zabił, więc odpuść.

21:57.240 --> 22:00.040
Dobrze, że żyjecie. To ułatwi sprawę.

22:00.120 --> 22:01.280
Miki!

22:20.040 --> 22:21.720
Luke, przepraszamy…

22:21.800 --> 22:24.120
Jutro biorę urlop na żądanie.

22:29.280 --> 22:33.880
Widziałaś, jaka była dziś pogoda?
W sumie całkiem…

22:35.520 --> 22:36.760
fajna.

22:38.120 --> 22:44.200
Pojawiły się te chmury,
które przypominają cycki.

22:58.000 --> 23:00.360
DZIEŃ I NOC KOBIET
OGRANICZENIE DO 120 KM

23:00.440 --> 23:03.880
Skid, to już trzeci dzień zawodów,
a ryba za 200 000 dolarów

23:03.960 --> 23:05.160
wciąż czeka na złowienie.

23:05.240 --> 23:09.320
Tak, Beefy. Ale dziś skupiamy się
na dziewczynach, bo to ich dzień.

23:09.400 --> 23:10.440
Otóż to.

23:10.520 --> 23:14.280
W lokalnym pubie odbywa się
okolicznościowa impreza.

23:14.360 --> 23:16.840
- Kiedy? Dzisiaj?
- Dziś wieczorem.

23:16.920 --> 23:20.160
- Odpuszczam.
- Nie będziemy się tam kręcić.

23:24.960 --> 23:28.000
Nie wierzę, że się wczoraj zgubiłaś.
Nie miałam pojęcia.

23:28.080 --> 23:30.400
Nie do końca tak było.

23:30.480 --> 23:32.320
Gdybym wiedziała, przyjechałabym.

23:32.400 --> 23:35.920
Na szczęście miałam książkę
Upadki pełne uniesień.

23:36.000 --> 23:39.760
To lesbijski erotyk,
nad którym brandzlowałam się całą noc.

23:39.840 --> 23:41.720
- Co za język.
- Napisano ją w '45.

23:41.800 --> 23:44.240
O dwóch wdowach,
które spotkały się na ranczu.

23:44.320 --> 23:46.320
Chodziły nad wodospad Breathless.

23:46.400 --> 23:48.640
Znalazły chatę i się zaczęły bzykać.

23:48.720 --> 23:50.760
- Serio?
- W ru-chatce.

23:50.840 --> 23:55.040
Niesamowite.
Jestem w ciągłym stanie orgazmu.

23:55.120 --> 23:56.440
- Super.
- Dobrze.

23:56.520 --> 23:57.360
Skończyłam.

23:57.440 --> 23:59.840
- Umyłaś się tam?
- Tak. Ja…

23:59.920 --> 24:02.360
Kurwa, zapomniałam o ręcznikach!

24:02.440 --> 24:04.120
Zaczekaj.

24:04.200 --> 24:06.240
Cześć, Joy. To zapasowy ręcznik?

24:06.320 --> 24:08.040
Cześć, Cath, Dulcie.

24:08.120 --> 24:09.600
- Hej.
- Tak.

24:09.680 --> 24:11.280
Dziękuję. Miło cię widzieć.

24:11.880 --> 24:13.280
Chcesz mój?

24:13.360 --> 24:14.960
Nie, wysuszę się na wietrze.

24:15.040 --> 24:16.840
…wracamy do aktualności.

24:17.360 --> 24:19.720
Policja odnalazła część rzeczy

24:19.800 --> 24:23.880
należących do szwedzkich turystek
przy kopalni w River Creek.

24:23.960 --> 24:26.160
Biały Land Cruiser

24:26.240 --> 24:27.720
przepadł bez śladu.

24:27.800 --> 24:29.040
Wspaniały wóz.

24:29.120 --> 24:31.800
Tu komisarz Culkin.

24:31.880 --> 24:35.640
Col, mów Dulcie.
Chyba odnalazłam wóz turystek. Oddzwoń.

24:35.720 --> 24:37.000
Leo widziało Eddie?

24:37.080 --> 24:39.600
Nie, chcę pogadać
o wywiadzie z Darrellami.

24:39.680 --> 24:41.800
- Nie musisz przepraszać.
- Nie chcę.

24:41.880 --> 24:43.040
- Abby.
- Dzień dobry.

24:43.120 --> 24:44.480
Nie zbadam miednicy,

24:44.560 --> 24:47.960
bo Diane nie wpuszcza mnie
do laboratorium. Co za babsztyl.

24:48.040 --> 24:50.880
Widziała pani wiadomość z WhatsAppa?

24:50.960 --> 24:52.360
Nie.

24:52.440 --> 24:53.400
W porządku.

24:53.480 --> 24:55.440
Policjanci znaleźli coś w kopalni?

24:55.520 --> 24:58.400
Nie. Znaleźli tylko jakieś świńskie kości,

24:58.480 --> 25:01.240
które łączą z turystkami.

25:01.320 --> 25:03.920
Co z pojazdem Astrid i Ebby?

25:04.000 --> 25:06.720
- Jakieś ślady?
- Żadnych. Nadal szukają.

25:07.400 --> 25:11.040
Grupa specjalna znalazła
tylko jakieś stare plecaki

25:11.120 --> 25:14.280
niedaleko tej kopalni.
Widziałam ich zdjęcia.

25:14.360 --> 25:17.920
Mają więcej flag z Krzyżem Południa
niż autobus antyszczepionkowców.

25:18.000 --> 25:19.000
OSOBY ZAGINIONE

25:19.080 --> 25:22.240
Jeśli nie zostały
australijskimi rasistkami,

25:22.320 --> 25:24.480
- to te rzeczy…
- Do nich nie należą.

25:24.560 --> 25:25.880
Nadal żyją.

25:25.960 --> 25:27.840
Tak. Cokolwiek się stało…

25:27.920 --> 25:30.560
- Pani detektyw.
- …nie przyjechały tam na piknik.

25:30.640 --> 25:33.560
Dziś rano poszedłem
odebrać śniadanie podejrzanego.

25:34.360 --> 25:37.760
Ale detektyw Redcliffe już to zrobiła

25:37.840 --> 25:41.880
w drodze na przesłuchanie,
przez co fatygowałem się na marne.

25:41.960 --> 25:45.120
Eddie przesłuchuje Franka beze mnie?

25:45.200 --> 25:47.360
Tak, i nie zapłaciła za nie. Ja tak.

25:47.440 --> 25:51.880
Chciałbym otrzymać zwrot
pełnej kwoty 37,50 dolarów.

25:51.960 --> 25:54.200
Diane mówi, że nie jestem od myślenia.

25:54.280 --> 25:56.320
Mam wlewać nabłyszczacz do zmywarki.

25:56.400 --> 25:57.240
Niech się wypcha.

25:57.320 --> 25:59.880
- Luke.
- Właśnie, niech się wypcha.

25:59.960 --> 26:04.160
Przekaż Redcliffe, że skoro
przesłuchuje podejrzanego beze mnie,

26:04.240 --> 26:06.480
ja jadę do rezerwatu w innej sprawie.

26:06.560 --> 26:08.800
Wrócę za pół godziny.
Abby, muszę kończyć.

26:08.880 --> 26:12.120
- Proszę sprawdzić czat grupowy.
- Gdzie masz mieć telefon?

26:14.040 --> 26:14.880
Powinien…

26:15.880 --> 26:18.640
być w szafce.

26:19.600 --> 26:23.280
Ale wiesz? Sprzęt laboratoryjny
ma trafiać do sterylizatora,

26:23.360 --> 26:27.200
a nie do zmywarki
z 30-minutowym ekocyklem.

26:27.280 --> 26:30.160
Zlewki pokryte nie wiadomo czym

26:30.240 --> 26:34.800
obok pojemników na jedzenie i słomek
wielokrotnego użytku? Wstydź się, Diane.

26:34.880 --> 26:37.720
Wyobraź sobie,
co pomyślałby o tobie profesor,

26:37.800 --> 26:39.520
gdyby się tego ode mnie dowiedział.

26:39.600 --> 26:41.360
Czego chcesz, Abigail?

26:41.440 --> 26:44.440
Myślę, że wiesz, Diane.

26:56.160 --> 26:57.320
Tak!

26:59.040 --> 27:01.040
Jak spałeś, Frank?

27:01.120 --> 27:03.920
Jaka jest gęstość splotu
na prześcieradłach?

27:04.560 --> 27:06.040
Gdzie ryżowe chrupki?

27:06.120 --> 27:08.360
Nie wiem. A te są moje.

27:09.360 --> 27:10.200
Pyszne.

27:13.280 --> 27:14.800
Byłyśmy u ciebie.

27:15.360 --> 27:18.240
Po śladach
z opakowań Fruity Juice trafiłyśmy

27:18.320 --> 27:19.680
do domku Dona.

27:19.760 --> 27:22.800
Odniesiesz się jakoś?

27:22.880 --> 27:25.760
Nieważne. Bo cię dopadłam.

27:25.840 --> 27:27.200
Przyskrzyniłam.

27:27.280 --> 27:29.640
Uchlałeś Dona drinkami w pubie.

27:29.720 --> 27:32.040
Następnie przepłynąłeś rzekę łodzią.

27:32.120 --> 27:35.320
Zaczaiłeś się na niego w krzakach,
zabiłeś, poćwiartowałeś

27:35.400 --> 27:38.800
i wyrzuciłeś ciało.
Po wszystkim odpłynąłeś.

27:44.520 --> 27:46.480
Kurwa!

27:47.080 --> 27:48.040
Collins!

27:54.120 --> 27:56.440
Czemu za mną idziesz?

27:56.520 --> 27:58.960
Musimy pogadać o wywiadzie z Darrellami.

27:59.040 --> 28:02.040
Nieźle nas Leo udupiło,
ale przeprosiny przyjęte.

28:02.120 --> 28:05.280
Nie przepraszam. DJ Darrell mówił,
że Don ma mnie w ulubionych.

28:05.360 --> 28:06.240
Collins, jesteś?

28:06.800 --> 28:09.560
Łajba Franka nadal jest
po stronie rzeki Dona.

28:09.640 --> 28:11.560
Ktoś Franka odwiózł do domu.

28:11.640 --> 28:14.040
Słyszysz? Ktoś tam był.

28:14.120 --> 28:18.360
Frank miał wspólnika.
Dlatego nic nie mówi.

28:19.400 --> 28:21.720
Wybacz, Joy. Zapomnij. To tylko żart.

28:21.800 --> 28:22.680
A więc…

28:22.760 --> 28:26.200
Dam ci radę, jak ono jemu.

28:26.280 --> 28:28.680
W ogóle cię nie słuchałam.

28:28.760 --> 28:30.320
Wiem. „Ono”?

28:30.400 --> 28:32.120
Pewnie tak. Czemu nie?

28:33.240 --> 28:34.720
No to co mówi Leo?

28:35.240 --> 28:38.200
Na moją skrzynkę zgłaszano
informacje o krokodylach.

28:38.280 --> 28:40.080
Przesłuchałam je w pierwszym tygodniu

28:40.160 --> 28:42.920
i więcej ich nie odsłuchiwałam,
bo nie chciałam.

28:43.000 --> 28:45.200
- Szacun, Leo.
- Dzięki.

28:45.280 --> 28:47.400
Ale wczoraj odnalazłam tę od Dona.

28:47.480 --> 28:50.320
Nagrał ją na dwa dni przed śmiercią.

28:50.400 --> 28:51.920
Leon, mówi Don Darrell.

28:52.000 --> 28:56.120
Znalazłem interesujące informacje
na temat tego, co się tu dzieje.

28:56.200 --> 28:58.080
Chodzi o światła na niebie.

28:58.160 --> 28:59.680
Powiedzmy, że wiem…

29:01.440 --> 29:03.960
- To amfibia?
- Na pewno.

29:05.160 --> 29:09.040
Stojący za tym będą próbowali
mnie zabić, by prawda nie wyszła na jaw.

29:09.120 --> 29:11.760
NZU jest niezadowolona, wyrzucili mnie.

29:11.840 --> 29:14.200
Ale nie uciszą mnie. Mówię prawdę.

29:14.280 --> 29:18.040
Spotkajmy się w poniedziałek.
DJ, wyłącz tę amfibię!

29:19.160 --> 29:22.000
Nie doszło do spotkania, bo już nie żył.

29:22.080 --> 29:25.200
Kto chciałby go zabić?
O jakiej grupie mówi?

29:25.280 --> 29:28.520
NZU, lokalni zwolennicy teorii spiskowych.

29:28.600 --> 29:30.920
Obcy, 5G, Światowe Forum Ekonomiczne.

29:31.000 --> 29:34.280
Wielki pożar w Londynie
wywołany przyrostem szczurów.

29:34.360 --> 29:37.360
Obecny prezes to pan Nazwisko Utajone.

29:37.440 --> 29:39.160
Jebany Roger.

29:39.240 --> 29:41.400
Bezużyteczny kumpel Franka.

31:09.040 --> 31:11.960
POMOST BEZPŁETWCA
KONTROLA PASZPORTOWA

31:12.040 --> 31:14.800
TEREN PRYWATNY – ZAKAZ WSTĘPU
PRZEJEŻDŻAĆ, GDY OTWARTE

31:14.880 --> 31:16.160
OBCY SĄ
POBUDKA, NASA ŁŻE!

31:16.240 --> 31:17.680
- Telefon do pudła.
- OK.

31:19.280 --> 31:20.240
Już.

31:21.080 --> 31:25.600
Możesz wyjść. Elektrosmog 5G
nie może cię teraz dosięgnąć, Roge.

31:25.680 --> 31:30.400
Edwina, jako obywatel suwerennego
państwa Pomost Bezpłetwca

31:30.480 --> 31:32.400
nie uznaję twojej władzy.

31:32.480 --> 31:35.680
Czy Don Darrell
był członkiem klubu NZU UFO?

31:35.760 --> 31:38.800
I nie wyrażam zgody
na odpowiadanie na pytania.

31:38.880 --> 31:41.560
Nie ma, kurwa, problemu.

31:41.640 --> 31:43.040
Chciałam cię zaciekawić.

31:43.120 --> 31:45.680
Już wiem, że był członkiem.

31:45.760 --> 31:47.960
Jakiej informacji nie chciałeś ujawnić?

31:48.040 --> 31:51.480
Don się dowiedział,
że ty i Frank coś knujecie?

31:52.600 --> 31:56.320
Frank wie, że się skumałeś z Donem,

31:56.400 --> 31:57.760
gdy był w pierdlu?

31:59.040 --> 31:59.880
Nie wie?

31:59.960 --> 32:02.520
Wiedział coś o piramidach na Antarktydzie.

32:02.600 --> 32:04.960
- Dlatego go przyjąłem.
- O rany.

32:05.040 --> 32:07.200
Jego kumpel zdradza go
z największym wrogiem.

32:07.280 --> 32:10.440
To jak cholerny miłosny Trójkąt Bermudzki.

32:10.520 --> 32:11.640
Nie mów Frankowi.

32:11.720 --> 32:13.800
To by się dla mnie źle skończyło.

32:13.880 --> 32:17.440
- Łódź jest moja, ale duży magnes jego.
- OK.

32:17.520 --> 32:20.040
Nie powiem, jeśli odpowiesz na pytania.

32:20.120 --> 32:21.800
Zacznę od prostych.

32:22.960 --> 32:26.120
Co robiłeś w tamten niedzielny wieczór?

32:28.520 --> 32:32.040
Lynn, Mary? Gadałam z paroma osobami,
źle zrozumiały ulotkę.

32:32.120 --> 32:34.880
Myślały, że chodzi
o wieczór krykieta dla kobiet,

32:34.960 --> 32:36.520
zawodniczki są w drodze.

32:36.600 --> 32:38.200
To Dzień i Noc Kobiet.

32:38.280 --> 32:41.960
- Dla samych kobiet.
- DJ będzie po 20.

32:42.040 --> 32:43.080
Dość, Mary.

32:43.160 --> 32:45.760
Koniec. Wrócę do byłego męża.

32:45.840 --> 32:48.440
Może przestał uważać,
że mycie odbytu jest pedalskie.

32:48.520 --> 32:49.560
Dokąd idziesz?

32:49.640 --> 32:52.600
Jestem lesbijką i córką lesbijek.
Wiem, czego pragną kobiety.

32:52.680 --> 32:55.560
- Dzięki, Flora. Dość.
- Danny, skąd wytrzasnęłaś krokodyla?

32:55.640 --> 32:58.080
- Co znowu?
- Z rzeki. Zdechł.

32:59.480 --> 33:01.240
Uwielbiam ten numer.

33:04.880 --> 33:07.880
Miki, lepiej tu przyjedź.

33:11.200 --> 33:14.360
W niedzielę nie byłem u Franka.
Wróciliśmy z Mary do domu.

33:14.440 --> 33:17.760
To nasza kamerka. Godzina 21.47.

33:17.840 --> 33:19.960
No i? Mieszkasz tuż obok.

33:20.040 --> 33:21.800
Byłeś w domu, zmieniłeś gacie

33:21.880 --> 33:25.400
i u Dona, gdzie dokonałeś nocnej rzezi.

33:25.480 --> 33:27.960
Już nie wyszedłem. Patrz.

33:28.040 --> 33:30.760
To kamery działają
całodobowo przez 354 dni.

33:30.840 --> 33:34.680
Zobaczysz nagranie z otoczenia.
Minikoń Mary robi siku przed snem,

33:34.760 --> 33:36.680
ale na kamerze frontowej mnie nie ma,

33:36.760 --> 33:39.120
bo leżę w łóżku z maską twarzową.

33:39.200 --> 33:40.040
A co to?

33:40.120 --> 33:43.360
To sprawa osobista, Edwina, usuń to.

33:43.440 --> 33:44.920
Nie ta jebana maska.

33:45.560 --> 33:48.360
Odtwórz nagranie. Do Dona jedzie samochód.

33:52.360 --> 33:54.320
A to kto, do chuja?

33:55.600 --> 33:58.280
Chwila. Znam to logo.

34:04.160 --> 34:07.960
Przyciągam samych debili.

34:08.920 --> 34:10.240
Kurwa.

34:22.960 --> 34:24.600
Owrzodzenie żołądka.

34:32.320 --> 34:34.400
IZOPROPYLOAMINA (GLIFOSAT)
WYMAZ: POZYTYWNY

34:34.480 --> 34:35.560
Dwieście miligramów?

34:39.240 --> 34:42.400
Wybacz, Diane.
Musiałam wcześniej wyjechać.

34:42.480 --> 34:43.600
Mam okres.

34:43.680 --> 34:45.000
Obfity!

34:45.800 --> 34:47.840
Angelo, tu Leo Lee.

34:47.920 --> 34:49.640
Jestem… z policji.

34:49.720 --> 34:53.640
Chcę zapytać o piłę łańcuchową,
którą sprzedałeś na Marketplace.

34:53.720 --> 34:57.400
Oddzwoń, a odbiorę.

34:57.960 --> 35:00.160
- To impreza prywatna.
- To tylko ja.

35:00.240 --> 35:01.720
Nie mogę już tam być.

35:02.320 --> 35:04.640
Ktoś zarzygał rękaw.

35:04.720 --> 35:06.200
LEON! PATRZ NA TO
BRUTAAAAAAA

35:06.280 --> 35:07.760
Nie. Po co dałam ci numer?

35:08.840 --> 35:12.080
Wade! Wiem, że zabiłeś mojego ojca!

35:12.160 --> 35:13.760
Wiem, że go zabiłeś!

35:13.840 --> 35:16.080
Patrz, Wade. Powalony przez krokodyla!

35:22.360 --> 35:25.520
Mam jedną wolną noc,
a muszę pomóc Pat uporać się z tobą.

35:25.600 --> 35:29.440
Nie, byłem legendą! Kochają mnie.
Jestem jak współczesny Ned Kelly.

35:30.280 --> 35:32.160
Zapomnij o Jasonie Wadzie, DJ.

35:32.240 --> 35:34.800
Nie, zniszczę go. Dokąd idziesz?

35:34.880 --> 35:36.960
Wracam na imprezę! A ty do domu!

35:37.040 --> 35:38.840
- Nie!
- Shona, widziałaś Tegan?

35:46.080 --> 35:48.400
Przepraszam.

35:48.480 --> 35:49.640
Tegan, odsuń się.

35:50.760 --> 35:52.240
- No już.
- Fajna impra.

35:52.840 --> 35:53.760
Gdzie ta z gadem?

35:53.840 --> 35:56.240
Tam. Właśnie weszła.

35:56.320 --> 35:59.480
- Kurna. Gliny wiedzą?
- Nie, to lepiej się zwijaj.

35:59.960 --> 36:00.960
Już się robi.

36:01.040 --> 36:04.080
Uważaj. W razie czego
moje Crocsy mają stalowe noski.

36:04.160 --> 36:05.280
Dzięki.

36:05.360 --> 36:07.360
- Potrzebuję krokodyla.
- Wal się.

36:07.440 --> 36:09.640
Ej, ty! Chodź tu. Wracaj.

36:10.160 --> 36:11.240
Wracaj z nim.

36:17.200 --> 36:18.560
No już, kurwa.

36:20.560 --> 36:22.840
Zobaczmy, co mają
na dzisiejsze urodziny ojca.

36:22.920 --> 36:24.040
Mała uroczystość.

36:24.120 --> 36:25.560
- Oddawaj.
- Wyluzuj.

36:25.640 --> 36:27.400
Oddaj, idiotko.

36:28.000 --> 36:29.200
Miki!

36:29.800 --> 36:31.880
Nadal mam z tobą na pieńku.

36:31.960 --> 36:34.240
Oskarżasz mojego brata o zbrodnię.

36:34.320 --> 36:36.200
Ty byłaś u Dona w noc zabójstwa.

36:36.280 --> 36:38.400
Wiedziałam, że coś z tobą nie tak,

36:38.480 --> 36:40.880
gdy zobaczyłam Fruity Juice w twoim aucie.

36:40.960 --> 36:42.480
Pomyślałam: „Fuj, odpychające”.

36:42.560 --> 36:45.680
Teraz wiem, że wiozłaś
mojego starego swoim wozem!

36:45.760 --> 36:48.280
- Ocipiałaś! „Odpychające”?
- Ciut.

36:49.440 --> 36:51.320
Nie byłam nawet u Dona.

36:51.400 --> 36:52.840
Dobrze się bawicie?

36:52.920 --> 36:55.840
Nagrała cię kamerka Rogera i Mary.

36:55.920 --> 36:58.440
Nieprawda! Kurwa!

36:58.520 --> 37:00.360
Dobra! Chodź tu.

37:01.040 --> 37:05.680
Byłam tam, bo Don przeniósł dongę
na terytorium rezerwatu,

37:05.760 --> 37:08.120
próbowałam wyciągnąć ją wyciągarką.

37:08.200 --> 37:10.240
Udało mi się tylko
wyciągnąć ją z bloków,

37:10.320 --> 37:11.800
bo Frank był nawalony w środku.

37:11.880 --> 37:14.040
Co potem? Pomogłaś mu?

37:14.120 --> 37:17.840
Zabiłaś Dona. Szybko załatwiłaś
sprawę sporu o ziemię w Dungalaba.

37:17.920 --> 37:19.480
Teraz mnie oskarżasz?

37:19.560 --> 37:21.560
- Tak?
- Jaja sobie robisz?

37:21.640 --> 37:24.000
Don nadal był w pubie,
gdy byliśmy w dondze.

37:24.080 --> 37:25.560
Spytaj Mary, była na czatach.

37:25.640 --> 37:27.760
To bzdury, Miki! Wiesz?

37:27.840 --> 37:30.480
Mamy nagranie Dona przy dondze o 23.30.

37:30.560 --> 37:34.640
Flowers mówiła, że po jej występie
Frank wyszedł z pubu o 23.15.

37:34.720 --> 37:38.400
- Ja odwoziłam Franka przed 23.15.
- Flowers!

37:38.960 --> 37:41.480
Niedziela wieczorem. Skończyłaś o 23.15.

37:41.560 --> 37:43.560
- Frank wyszedł zaraz po?
- Tak.

37:43.640 --> 37:46.120
Zapomniałam, że Lynn
skróciła mi występ, bo płakałam.

37:46.200 --> 37:47.520
Naprawdę skończyłam o 21.

37:48.720 --> 37:51.560
Frank i ja już dawno wyszliśmy,
nim przyszedł Don.

37:52.280 --> 37:54.960
Frank nie był tam, by zabić Dona.

37:55.040 --> 37:58.720
Zostawił martwego krokodyla przy łóżku
Dona. Przysłużył się gadowi.

37:59.680 --> 38:02.440
Pomyśl trochę, ty tępa jak chuj gliniaro.

38:02.520 --> 38:05.520
Czemu mi o tym nie powiedział?

38:05.600 --> 38:08.520
A jak myślisz?
Bo robiłam tam coś podejrzanego.

38:08.600 --> 38:12.480
Może twój staruszek chronił mnie
przed takimi jak wy.

38:12.560 --> 38:14.000
Bo mam troje dzieci

38:14.080 --> 38:19.160
i zostaną mi odebrane, jak złapią mnie
na najmniejszym przewinieniu.

38:20.360 --> 38:22.920
Ja pierdolę. Wiesz co? Jebać to.

38:23.720 --> 38:25.400
Nie czarni zabili Dona Darrella,

38:25.480 --> 38:28.360
bo gdyby zabijali każdego białego,
który ukradł ziemię,

38:28.440 --> 38:30.040
80% miasta byłoby martwe.

38:30.120 --> 38:34.280
Nie mogę uwierzyć,
że o tym nie pomyślałaś, białasko.

38:35.560 --> 38:37.120
Tegan, nie!

38:37.600 --> 38:40.000
Po to mamy dodatkową toaletę!

38:43.160 --> 38:44.080
Miki!

38:48.080 --> 38:50.160
Zaczekaj!

38:50.240 --> 38:53.320
Ty i Frank tego nie zrobiliście.
Między nami gra?

38:55.560 --> 38:56.600
Kurwa!

39:00.240 --> 39:03.000
Proszę pani! Wynajęłam
jakiś zdezelowany wóz.

39:03.080 --> 39:05.880
Zrobiłam jakieś 150 km z Darwin.

39:05.960 --> 39:07.800
Myślałam, że silnik odpadnie.

39:07.880 --> 39:11.320
Zbadałam miednicę
i zleciłam badanie toksykologiczne Dona.

39:11.400 --> 39:12.680
Nie był pijany.

39:12.760 --> 39:15.040
Nie miał w organizmie alkoholu.

39:18.440 --> 39:20.200
- Proszę pani?
- Czego?

39:20.280 --> 39:24.680
Don Darrell był bezwładny
w noc swojej śmierci, bo go otruto.

39:27.320 --> 39:30.280
Detektyw, ta kula pochodzi
z broni służbowej.

39:30.360 --> 39:33.320
Racja. Centrala sprawdza numer seryjny.

39:33.400 --> 39:36.040
Wiedziałam, że turystki jeździły
białym Land Cruiserem.

39:36.120 --> 39:38.240
Trzeba zweryfikować, że nie był ich.

39:38.320 --> 39:40.440
Ale wczoraj w nocy spłonął.

39:40.520 --> 39:43.840
Ledwie można odczytać VIN.

39:43.920 --> 39:46.680
To chyba nie siódemka.
Spróbuję jeszcze raz.

39:46.760 --> 39:49.480
Czemu posłuchałam Eddie? Dowód przepadł,

39:49.560 --> 39:52.200
bo zostawiłam go na cały dzień.

39:52.280 --> 39:53.720
Luz, coś wykombinujemy.

39:54.640 --> 39:55.480
Proszę.

39:56.400 --> 39:57.400
Chwila.

39:58.080 --> 39:59.960
To nie samochód turystek.

40:01.040 --> 40:02.560
Coś tu nie gra.

40:03.120 --> 40:05.360
Na kogo jest zarejestrowany?

40:05.440 --> 40:07.000
Jak się znalazł w rezerwacie?

40:07.080 --> 40:08.720
Ostatni raz widziałam go nocą,

40:08.800 --> 40:11.920
gdy zatrzymałam tę wariatkę
za jazdę pod wpływem.

40:12.640 --> 40:14.480
Zostawiliśmy wóz na poboczu.

40:20.760 --> 40:22.800
Don miał owrzodzenia jelita grubego

40:22.880 --> 40:25.040
przez spożycie
czerwonego mięsa z glifosatem.

40:25.120 --> 40:28.320
To związek fosforoorganiczny
obecny w herbicydach.

40:28.400 --> 40:30.520
Ktoś mu go dodał do steku w cieście.

40:30.600 --> 40:32.840
- Znalazłam coś.
- Ja pierdolę.

40:33.640 --> 40:35.080
To na mediach DJ-a.

40:35.160 --> 40:37.800
Jak się macie?
Tu DJ Darrell, bóg krokodyli.

40:37.880 --> 40:41.600
Tak, Dulcie,
sprawdziliśmy numer seryjny kuli.

40:41.680 --> 40:44.280
Wystrzelono go z broni Bushy'ego.

40:44.360 --> 40:47.400
Pasuje do rany w jego czaszce,

40:47.480 --> 40:49.480
ale to druga wystrzelona kula.

40:49.560 --> 40:53.400
Wystrzelono ją po tym,
jak postrzelono Bushy'ego.

40:53.480 --> 40:56.880
Sam jej nie mógł wystrzelić.

40:56.960 --> 40:58.640
Był ktoś inny.

40:59.440 --> 41:01.880
Dulce, gdzie znalazłaś kulę?

41:02.760 --> 41:05.600
Ludzie, to amfibia. Mówię wam

41:05.680 --> 41:10.120
DJ ma amfibię. Jest odlotowa.
Zawsze chciałam taką…

41:10.200 --> 41:12.640
Spójrzcie, z kim Don rozmawia w tle.

41:13.560 --> 41:14.400
Kto to jest?

41:16.040 --> 41:18.600
Boże! To szwedzkie turystki.

41:22.400 --> 41:24.120
Moje fajerwerki!

41:25.200 --> 41:27.480
Jebany Wade. To jeszcze nie koniec.

41:27.560 --> 41:32.000
Bushy nie popełnił samobójstwa.
Mamy tu do czynienia z zabójstwem.

41:32.480 --> 41:34.520
Gdzie znalazłaś kulę?

41:35.560 --> 41:37.200
W Land Cruiserze…

41:39.400 --> 41:40.920
zarejestrowanym na Eddie.

43:09.120 --> 43:11.120
Napisy: Sławomir Apel

43:11.200 --> 43:13.200
Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem
Maciej Kowalski
nia z zabójstwem.
