WEBVTT

00:00.040 --> 00:02.480
Czyli widzieliście go
w niedzielę wieczorem.

00:02.560 --> 00:04.320
O której wyszliście z pubu?

00:05.720 --> 00:08.960
Wiem, że wiecie,
co zaszło w niedzielny wieczór.

00:09.040 --> 00:11.720
Nie widziałem niczego,
co się tyczy Dona Darrella.

00:11.800 --> 00:14.880
Jeśli nam nie powiesz, po co tam poszłaś,
będziemy zgadywać.

00:14.960 --> 00:16.960
Poszłam tam poszukać pieniędzy.

00:17.040 --> 00:19.960
Czemu dał pan taką sumę Donowi Darrellowi?

00:20.040 --> 00:22.720
Miałem kupić Króla.
To największy gad w stanie.

00:22.800 --> 00:24.720
To ten zasrany dron!

00:24.800 --> 00:26.760
- Czekaj.
- Eddie, odpuść!

00:26.840 --> 00:28.520
Nie, on coś wie.

00:31.040 --> 00:32.400
Zestrzeliłam dron.

00:32.480 --> 00:33.920
Wiem, gdzie to jest.

00:34.000 --> 00:35.800
To obok dongi Dona.

00:35.880 --> 00:37.280
To jego molo.

00:37.360 --> 00:38.880
Dzień doberek.

00:38.960 --> 00:43.080
Potrzebuję informacji o tym,
gdzie byłeś w niedzielę wieczorem.

00:43.160 --> 00:44.280
Miło poznać, Dulcie.

00:44.360 --> 00:46.560
Trzymaj się.

00:55.400 --> 00:58.720
W dondze Dona ktoś był.
Ciągnął ciało Dona w stronę molo.

00:58.800 --> 00:59.960
Wiesz, kto to?

01:00.560 --> 01:02.400
Chomp z Krainy Krokodyli.

01:02.480 --> 01:03.840
To nasz zabójca.

01:03.920 --> 01:05.720
Collins, jesteś tam?

01:06.920 --> 01:09.440
Co, do chuja?

01:22.600 --> 01:25.040
Cofnij się, ty gadzie!

01:29.480 --> 01:31.760
Też tu kiedyś zabłądziłam przypadkiem.

01:31.840 --> 01:33.400
Gad prawie pożarł mi rękę.

01:34.120 --> 01:38.160
Wyjście dla personelu jest na prawo.
Wkrótce załapiesz.

01:38.240 --> 01:40.760
Roisin. To twoja pierwsza zmiana?

01:42.000 --> 01:44.200
- Tędy do wyjścia.
- OK.

01:44.280 --> 01:46.240
Uważaj na wiadro.

01:48.400 --> 01:51.240
Pierwsza w nocy, 38 stopni,
pięciometrowe gady.

01:51.320 --> 01:54.640
Niewidzialne robaki. Po co to komu?

01:54.720 --> 01:56.200
Kurwa!

02:04.400 --> 02:05.680
Cholerne drzwi.

02:07.440 --> 02:08.480
Kurna.

02:14.200 --> 02:16.760
Wybacz, zapomniałam powiedzieć,
że popsułam drzwi.

02:16.840 --> 02:18.040
UŚMIECHNIJ SIĘ!

02:18.120 --> 02:20.240
Uroczy dzieciak Mav je naprawi.

02:24.200 --> 02:25.880
Jak minął ci dzień, skarbie?

02:28.520 --> 02:29.400
Dobrze.

02:53.880 --> 02:56.720
Skid, dziś na północy jest parno.

02:56.800 --> 02:59.240
Wieści o turystkach:
grupa specjalna Hammare.

02:59.320 --> 03:01.240
- Hammare?
- To po szwedzku „młot”.

03:01.320 --> 03:03.280
Ping-pong z Bing Bong

03:03.360 --> 03:05.520
nadal poszukuje szwedzkich turystek.

03:05.600 --> 03:09.360
Ostatnio widziano je w białej
terenówce w Crossley's Crossing.

03:09.440 --> 03:11.880
Będziecie źli,
jeśli przegapicie wielką okazję

03:11.960 --> 03:14.720
podczas dzisiejszych zawodów Wade'a
w Dirk's River.

03:14.800 --> 03:16.880
NAJWIĘKSZE ZAWODY WĘDKARSKIE W OKOLICY

03:18.000 --> 03:19.640
Tu to mamy znosić?

03:19.720 --> 03:24.680
Ta. To terytorium dzikiego indyka.
Nikt tu nie łazi. Rozłożymy je w środku.

03:26.880 --> 03:28.480
Co to za łomot?

03:38.840 --> 03:41.080
Eddie, idziemy.

03:41.160 --> 03:42.440
DETEKTYW MICHAEL BUSHMAN

03:46.520 --> 03:47.360
Eddie?

03:48.360 --> 03:50.040
Chyba dochodzi stamtąd.

03:53.000 --> 03:54.400
Dochodzi z chłodni.

03:54.480 --> 03:56.280
Co to? Dziki indyk?

03:56.360 --> 03:57.200
Jasna cholera!

03:57.280 --> 04:00.160
- Otwierać!
- Co tam robisz?

04:00.240 --> 04:01.840
Odmrażam sobie pipkę.

04:01.920 --> 04:05.520
Byłaś tu całą noc? Tam są trzy stopnie.

04:05.600 --> 04:07.360
To, co robicie, jest chore.

04:07.440 --> 04:11.120
Krokodyle są pod ochroną.
Są na świecie tak długo jak dinozaury.

04:11.200 --> 04:14.080
Bujały się z triceratopsami,
a wy robicie z nich przekąski.

04:14.160 --> 04:15.320
Jestem rozczarowana.

04:15.400 --> 04:17.080
Dungalaba to moi przodkowie.

04:17.160 --> 04:19.880
Prędzej ugotowałabym Rogera i on to wie.

04:19.960 --> 04:22.280
Ktoś się tu musiał zakraść podczas bingo.

04:22.360 --> 04:24.080
Ktoś, czyli ty?

04:24.160 --> 04:26.200
- Czy ty?
- Wściekła się.

04:26.280 --> 04:28.640
Nie wiemy kto. Kamery były wyłączone.

04:30.000 --> 04:31.640
Ten jebany gnojek.

04:32.360 --> 04:36.000
Zostawcie te gady w spokoju
i zajmijcie się drinkami, OK?

04:36.080 --> 04:38.160
Dzieje się tam coś podejrzanego.

04:43.840 --> 04:45.200
Ma twarde podbrzusze.

04:45.280 --> 04:49.120
Ma zatwardzenie. Jego kupki
układają się w rzędzie jak resoraki.

04:49.200 --> 04:50.880
- Cześć, kochana.
- Cześć, sexy.

04:50.960 --> 04:52.280
- Widziałaś Eddie?
- Nie.

04:52.360 --> 04:54.800
- Toby, jak poszło z paluchem?
- Kiepsko.

04:54.880 --> 04:59.640
Zacisnął odbyt. To dziwne.
Jakby celowo się powstrzymywał.

04:59.720 --> 05:03.200
Chodź. Mam ocet jabłkowy.
Dzięki niemu palec wyskoczy.

05:03.280 --> 05:05.640
- OK.
- Jak pożycie seksualne?

05:05.720 --> 05:07.920
- Collins!
- Gdzie cię wywiało?

05:08.000 --> 05:09.840
Ktoś mnie zamknął na noc w chłodni.

05:09.920 --> 05:12.200
- Co?
- Łoniaki dostały hipotermii.

05:12.280 --> 05:14.080
Zlepiły się jak makaron instant.

05:14.160 --> 05:16.200
- Można je kruszyć.
- Przestań.

05:16.280 --> 05:19.360
- Nie zauważyłaś, że mnie nie ma?
- Widziałam, jak śpisz.

05:19.440 --> 05:23.400
- To była sterta moich gaci.
- Smyczyły jednakowo.

05:23.480 --> 05:25.640
- A to ludzka część?
- Stopa Dona.

05:25.720 --> 05:26.600
Nie przyda się.

05:26.680 --> 05:28.840
Ja i leśniczka z kolorowymi oczami, Miki,

05:28.920 --> 05:30.360
wyłowiła ją w Dickie's Knob.

05:30.440 --> 05:32.320
- Bez jednego palca.
- Super.

05:32.400 --> 05:35.120
Bierzmy się do roboty.
Trzeba złapać Chompa.

05:35.200 --> 05:38.160
- Skąd masz materiał?
- Ustrzeliłam dron.

05:38.240 --> 05:39.120
Co?

05:39.200 --> 05:42.240
PODEJRZANY - CHOMP
PODEJRZANY - JASON WADE

05:42.320 --> 05:44.200
PRZYJRZEĆ SIĘ RODZINIE DARRELLÓW

05:46.160 --> 05:50.240
Rysunek Dona ukazuje
odnalezione części jego ciała?

05:50.320 --> 05:51.160
Tak.

05:51.240 --> 05:53.240
Eddie uważa, że resztę zjadły gady.

05:53.320 --> 05:56.880
Wykorzystasz te fragmenty,
by ponownie zbadać przyczynę śmierci Dona?

05:56.960 --> 06:00.000
Tak, jeśli chcemy wiedzieć,
że przyczyną zgonu był zgon.

06:00.080 --> 06:01.680
Potrzebny jest korpus.

06:01.760 --> 06:04.920
Wiem. Łudziłam się dla hecy.

06:07.040 --> 06:10.000
Przepraszam, to wibrator. Cath mi go dała.

06:10.080 --> 06:13.040
Mówi, bym przestała bać się
swojej waginy.

06:13.120 --> 06:17.320
Dobra, między szczątkami,
które zjadł Toby,

06:17.400 --> 06:19.880
a materiałem z drona, który niby jest git,

06:19.960 --> 06:22.400
możemy ustalić, że donga Dona
to miejsce zbrodni.

06:22.480 --> 06:24.600
DONGA DONA - DOM DARRELLÓW
KRAINA KROKODYLI

06:24.680 --> 06:26.320
Miejsce zbrodni uprzątnięto.

06:26.400 --> 06:29.120
Ślady po wodzie wskazują na szlauch.

06:29.200 --> 06:32.200
Ale z ekipą wrócimy tam
i zobaczymy, co jeszcze znajdziemy.

06:32.280 --> 06:37.040
Lauren, Oliver i Toby najpierw
chcą się szybko napić kawy. Razem.

06:38.360 --> 06:41.760
- Mapa zbrodni to sztos, pani detektyw.
- Wiem. Zasługa Leo.

06:41.840 --> 06:42.960
- Leo?
- Tak.

06:43.040 --> 06:46.120
To nowe ty, jestem jego mentorką,
a ono moim Mentosem.

06:46.200 --> 06:47.520
Beze mnie by zginęło.

06:47.600 --> 06:49.920
- Wzięłam je pod swoje skrzydła.
- Cześć.

06:50.760 --> 06:52.600
- Boże, Leo!
- Przepraszam.

06:52.680 --> 06:55.600
Noszę jasne kolory,
by moje czajki były widoczne.

06:55.680 --> 06:56.760
Ale nie pomogło.

06:56.840 --> 06:58.880
No, zainwestuj w dzwonek.

06:58.960 --> 07:02.400
Leo, mam na imię Abby.
Pracowałam z nimi w Deadloch.

07:02.480 --> 07:05.720
Poznałyśmy się jako koleżanki,
a zostałyśmy przyjaciółkami.

07:05.800 --> 07:06.680
Miło poznać.

07:06.760 --> 07:09.600
OK, zróbmy miejsce dla Mentosa.

07:09.680 --> 07:13.040
Dobra. Nowa ekipa zmontowana.

07:13.120 --> 07:14.040
Żadnych wtop.

07:14.120 --> 07:16.840
Plecak, jak idzie z nagraniem z drona?

07:16.920 --> 07:18.880
Collins już się rwie, by go zobaczyć.

07:18.960 --> 07:20.960
- Wysłałam na maila.
- Co?

07:21.040 --> 07:22.960
Co? Nigdy go nie miała!

07:23.040 --> 07:24.320
Dobra, otworzę na swoim.

07:24.400 --> 07:27.280
Chomp to główny podejrzany.
Co o nim wiemy?

07:27.360 --> 07:30.040
Wiek, kartoteka, adres, związek z ofiarą.

07:30.120 --> 07:32.840
- Do czego pijesz?
- O co ci chodzi?

07:32.920 --> 07:37.160
Chomp to nie osoba,
to maskotka Krainy Krokodyli.

07:37.240 --> 07:39.360
- Nie mówiłaś tego.
- Przeciwnie.

07:39.440 --> 07:41.800
- Mówiłam, że zabójca jest w Chompie.
- Nie.

07:41.880 --> 07:43.960
- Dość.
- Dlatego krzyczałam „Chomp”.

07:44.040 --> 07:47.760
Wiem, co to jest kostium.

07:48.800 --> 07:52.240
Co w ciebie wstąpiło? Nie wyspałaś się?

07:52.320 --> 07:54.520
- Spałam dobrze.
- Za mało czy za dużo seksu?

07:54.600 --> 07:56.080
Pokłóciłaś się z Cath?

07:56.160 --> 08:00.720
Ktokolwiek założył kostium,
jest na liście płac Jasona Wade'a.

08:00.800 --> 08:03.600
Jak poszło w Krainie Krokodyli?

08:03.680 --> 08:08.240
Wade mówił, że zapłacił
300 tys. za zakup Króla.

08:08.320 --> 08:13.560
Troje z czwórki asystentów potwierdza,
że w noc zabójstwa Jason był poza miastem

08:13.640 --> 08:15.240
i nagrywał swój program.

08:15.320 --> 08:17.440
To skóra węża?

08:17.520 --> 08:21.400
To, że alibi Jasona jest szczelne
jak odbyt świątecznego indyka,

08:21.480 --> 08:23.440
nie oznacza, że za tym nie stoi.

08:23.520 --> 08:27.400
Co zyskałby Jason, zabijając Dona?
Ma wszystko prócz umiejętności

08:27.480 --> 08:30.880
nawiązania kontaktu z kobietą,
z którą nie chce się przespać.

08:30.960 --> 08:35.520
To klasyczny spór terytorialny.
Stary krokodyl kontra nowy.

08:35.600 --> 08:37.320
Ich firmy są obok siebie.

08:37.400 --> 08:39.960
Jason pewnie chce
przejąć część rzeki Dona.

08:40.040 --> 08:41.840
Kolonizację ciężko wyplenić.

08:41.920 --> 08:44.680
Czyli Jason zabił Dona dla ziemi

08:44.760 --> 08:48.600
i oddelegował do mokrej roboty
potwora z pianki?

08:48.680 --> 08:52.040
Tak, na bank napompowany Jason
nie brudziłby sobie łap.

08:52.120 --> 08:55.920
Dowiedzmy się, kto włożył
kostium Chompa w tamten wieczór.

08:57.160 --> 08:58.120
Tak. Mentos.

08:58.200 --> 09:00.320
Kiedy mogę się wtrącać?

09:00.400 --> 09:03.080
- Nie możesz.
- Mów śmiało.

09:03.160 --> 09:05.640
Piosenkarka z pubu Flora
też pracuje w Krainie.

09:05.720 --> 09:08.440
Mówi, że personel zmienia się
kostiumem z uwagi na BHP.

09:08.520 --> 09:12.400
Chyba z powodu tej Myszki Miki.
Słyszałaś o tym? Smutna historia.

09:12.480 --> 09:16.680
Siedziała sobie, ludzi robili sobie
z nią zdjęcia. A ona nie żyła.

09:16.760 --> 09:17.840
Sztywna Miki.

09:17.920 --> 09:21.360
Flora dodała, że noszący kostium
nie mogą mieć klaustrofobii

09:21.440 --> 09:23.960
i wszy łonowych. Muszą mieć min. 175 cm.

09:24.040 --> 09:25.800
Chodzi o prezencję sceniczną?

09:25.880 --> 09:28.160
Nie, muszą widzieć przez otwór gębowy.

09:28.240 --> 09:31.720
Utwórzmy listę podejrzanych.
Ilu pracowników ma Jason?

09:31.800 --> 09:34.600
- Ja się dowiem.
- Nie, to nudne, Wytrzeszcz.

09:34.680 --> 09:36.960
Plecak to zrobi. Tym się zajmij.

09:37.040 --> 09:39.680
To stopa.
Trzymałam ją dla ciebie w chłodni.

09:39.760 --> 09:41.320
Domaluję ją na tablicy.

09:41.400 --> 09:43.720
- Leo, personel Krainy Krokodyli.
- Tak.

09:43.800 --> 09:48.480
Razem z prezesem i prowadzącym
w osobie Jasona

09:48.560 --> 09:51.000
Kraina ma ponad 60 pracowników.

09:51.080 --> 09:52.360
Sześćdziesiąt? Super.

09:52.440 --> 09:55.680
Przesłuchanie ich powinno być
banalnie proste,

09:55.760 --> 09:58.960
bo jest nas cztery w magazynie,
gdzie grasują węże.

09:59.040 --> 10:01.720
Jedźmy tam i dajmy im popalić.

10:01.800 --> 10:04.280
- Nie.
- Główny personel jest na zawodach.

10:04.360 --> 10:07.360
Dziś się zaczynają, a Jason ma
spotkanie ze swoimi Chłopcami.

10:07.440 --> 10:08.360
Jakimi Chłopcami?

10:08.440 --> 10:11.200
Pracują z nim
przy programach telewizyjnych.

10:11.280 --> 10:12.720
No to jedźmy na zawody.

10:12.800 --> 10:15.440
Leo, dowiedz się, gdzie są,
przesłuchamy ich.

10:15.520 --> 10:17.080
Tak. Zarzuć wędkę.

10:17.160 --> 10:18.920
- Nie.
- Dziwna jest ta stopa.

10:19.000 --> 10:21.080
Bo? Ma łamliwe paznokcie?

10:21.160 --> 10:24.680
Sekcja zwłok wskazuje na
pośmiertne pocięcie ciała,

10:24.760 --> 10:26.040
ale to chyba nieprawda.

10:26.120 --> 10:29.560
Cięcie kości piszczelowej
jest za równe na nóż. Patrzcie.

10:29.640 --> 10:31.920
- Podziękuję.
- To precyzyjne cięcie.

10:32.000 --> 10:35.120
Stopę odcięto ostrzem
z napędem silnikowym.

10:37.920 --> 10:41.600
Technicy kryminalni
zaparkowali na moim miejscu.

10:41.680 --> 10:45.760
Chcę je odzyskać, bo jest moje. Dobrze?

10:50.280 --> 10:54.200
Przesłuchamy Chłopców Jasona
i poszukamy tej mechanicznej broni.

10:54.280 --> 10:56.800
Tak, ale muszę coś wyznać.

10:56.880 --> 10:57.960
- Teraz?
- Tak.

10:58.040 --> 11:01.440
Przykro mi, że odeszłam z policji,
by spełnić marzenia.

11:01.520 --> 11:03.720
- Luz.
- Teraz jest tu pani z Leo,

11:03.800 --> 11:06.160
a ja przechodzę piekło!

11:06.240 --> 11:09.440
- W porządku, Abby.
- Proszę o mnie pamiętać.

11:09.520 --> 11:12.080
Dobrze. Odjeżdżają bez ciebie?

11:12.160 --> 11:13.920
- Czekajcie!
- Bucior.

11:14.000 --> 11:15.440
Ej!

11:15.520 --> 11:16.960
- Eddie, jedziemy.
- Tak.

11:17.040 --> 11:19.480
- Zrób coś dla mnie.
- Nie mogę.

11:19.560 --> 11:22.440
Sierżant Heffernan poprosiła mnie
o nadzorowanie powrotu

11:22.520 --> 11:27.360
mieszkańca Barra Creek imieniem…
Triple Pet.

11:27.440 --> 11:28.680
On mnie potrzebuje.

11:28.760 --> 11:32.720
Przeszukaj to miejsce…

11:33.680 --> 11:36.360
bardzo dokładnie. OK?

11:36.440 --> 11:38.520
To w sprawie Dona Darrella?

11:38.600 --> 11:40.440
- Tak.
- Masz nakaz?

11:40.520 --> 11:42.720
Tak. Przemejluję ci z maila zaraz.

11:42.800 --> 11:44.120
Bing. I proszę.

11:44.200 --> 11:45.680
- Eddie?
- Idę.

11:46.480 --> 11:49.080
- Chłopcy pojawią się po 14.
- Tak.

11:49.160 --> 11:50.560
Flora zawęzi listę.

11:50.640 --> 11:53.360
Po trzech miesiącach pracy
straciła lojalność.

11:53.440 --> 11:54.680
Może dorobić klucz.

11:54.760 --> 11:57.040
- Skorzystaj.
- Nie ma potrzeby.

11:57.120 --> 12:00.080
Zanim zjawią się na zawodach Chłopcy,

12:00.160 --> 12:01.600
poszukamy narzędzia zbrodni.

12:01.680 --> 12:04.520
Zabójca wrzucił je do rzeki.

12:04.600 --> 12:06.760
- Weźmiemy nurków.
- Nie.

12:06.840 --> 12:09.720
- Nie da rady.
- Czemu? Są na konferencji?

12:09.800 --> 12:12.040
Nie, bo to rzeka.

12:13.200 --> 12:15.080
- Jest pełno krokodyli.
- Fakt.

12:15.160 --> 12:17.880
- Nie da się tam pływać.
- Czyli co?

12:17.960 --> 12:21.080
Jest miejski basen. Mają tam trampolinę.

12:21.160 --> 12:23.720
Eddie! Jak przeszukamy rzekę?

12:23.800 --> 12:25.280
Użyjemy dużego magnesu.

12:26.640 --> 12:27.720
Czego?

12:28.440 --> 12:30.360
A co to? Kreskówka?

12:31.320 --> 12:35.200
Dobra, gdzie go znajdziemy?

12:35.280 --> 12:38.400
- Nie znajdziemy.
- Tu w Barra Creek.

12:38.480 --> 12:39.840
Znam kogoś, kto go ma.

12:41.120 --> 12:43.440
Dobrze go zabezpiecz, Rabbit.

12:43.520 --> 12:46.960
- Spokojnie, Triple Pet.
- Środek uspokajający nie działa.

12:47.040 --> 12:50.200
Musimy go odwieźć do domu,

12:50.280 --> 12:54.000
a potem 50% w gotówce dla mnie.

12:54.080 --> 12:56.800
I 50% dla Roga, bo to jego łódź.

12:56.880 --> 13:00.000
- Ale to mój duży magnes.
- Który działa?

13:00.080 --> 13:02.840
Tak, dzięki niemu
znajdował mi gwiazdkowe prezenty.

13:02.920 --> 13:04.840
- Wal się, Edwino.
- Wzajemnie!

13:04.920 --> 13:08.240
Jaka ośmiolatka chce
część samochodową pokrytą rybami?

13:08.320 --> 13:11.320
To był katalizator.
Są warte sporo forsy.

13:11.400 --> 13:14.120
Nie denerwuj ojca.
Przyda nam się.

13:14.200 --> 13:17.040
OK, zmiana cennika.
Teraz 300 $ za godzinę.

13:17.120 --> 13:19.160
Ni chuja! Jaja sobie robi.

13:19.240 --> 13:21.800
- No to się zmywamy. Spoko.
- No i spoko.

13:21.880 --> 13:23.920
Sama znajdę jakiś magnes.

13:24.000 --> 13:26.480
- Same go załatwimy.
- Dziękuję. Tak!

13:26.560 --> 13:29.240
Trzy stówy za godzinę to dobry deal.

13:29.320 --> 13:31.440
Dziękujemy za pomoc, prawda, Edwino?

13:31.520 --> 13:34.760
Patrzę wam na ręce, złodziejaszki.

13:34.840 --> 13:38.760
- Bez wykonania roboty pieniędzy nie ma.
- Rog, posłuchaj tego.

13:38.840 --> 13:41.440
Brak zaufania. Nawet do swojego staruszka.

13:41.520 --> 13:43.360
Bo nim jesteś.

13:43.440 --> 13:46.520
Od czterdziestu lat
słucham twojego pierdolenia.

13:46.600 --> 13:48.480
Wiem, do czego jesteś zdolny.

13:49.120 --> 13:51.400
Idę do auta. Nara, Triple Pet.

13:52.360 --> 13:53.480
Przyciśnij go!

13:53.560 --> 13:57.080
Zaczniemy od dongi Dona.

13:57.160 --> 13:59.000
Do chuja wafla!

14:00.000 --> 14:02.720
Kto zdjął mu worek ze łba?
On go uspokaja.

14:02.800 --> 14:04.520
CHŁOPCY BĘDĄ ZA 20 MIN.
LEO

14:04.600 --> 14:07.200
Eddie, jedziemy na zawody.

14:10.440 --> 14:14.640
Farma motyli była świetna. Nie wiedziałam,
ile motyli żywi się zwłokami.

14:15.280 --> 14:16.920
Naprawdę było warto.

14:17.400 --> 14:20.960
Tyle z moich planów na dziś

14:21.040 --> 14:23.120
i na całą wycieczkę.

14:23.800 --> 14:27.480
Poczytam książkę z książkodzielni w pubie.

14:27.560 --> 14:29.280
Upadki pełne uniesienia. Znasz?

14:29.360 --> 14:31.800
Moje matki miały ją na półce.

14:31.880 --> 14:34.080
Dorastałam w Sydney.
Obie protestowały w '78.

14:34.160 --> 14:36.160
Mój pierwszy wóz to platforma z parady.

14:36.240 --> 14:38.640
Stylizowany na wyspę Lesbos.

14:38.720 --> 14:41.320
Od dawna nie byłam
w tak heteryckim miejscu

14:41.400 --> 14:43.000
jak Barra Creek.

14:43.080 --> 14:47.880
Poza koncertem Eda Sheerana,
który był okropny. To było smutne.

14:48.840 --> 14:52.520
Super, że jest
kolejna osoba queer w mieście, Leo.

14:52.600 --> 14:55.760
- Poznajemy się.
- Wybacz, Leo.

14:56.880 --> 15:01.560
Długo mnie nie było? Poszłam po wodę,
zapomniałem o tobie i się zdrzemnęłam.

15:01.640 --> 15:04.360
Co miało być?
A, pracownicy Krainy Krokodyli.

15:04.440 --> 15:07.200
Dobra, zostawiam was.

15:07.280 --> 15:12.320
Dajcie znać, gdyby coś,
masaż głowy albo porada prawna.

15:12.400 --> 15:15.600
Antybiotyki dla krowy.
Bo jestem też weterynarką.

15:15.680 --> 15:19.160
Będę się tu relaksować.
W końcu jestem na wakacjach.

15:19.240 --> 15:21.000
UPADKI PEŁNE UNIESIENIA

15:21.080 --> 15:25.560
Tych dwoje w zeszłym miesiącu wróciło
do domu. Nie wiem, dokąd wybył ten.

15:25.640 --> 15:27.240
Ebba też ją wypożyczyła.

15:27.320 --> 15:30.560
Ta laska mogłaby zabić,
ale ma metr pięćdziesiąt.

15:32.280 --> 15:34.240
- Lynn, odbiorę.
- On nadal pracuje.

15:34.320 --> 15:35.480
Roisin go bzyknęła.

15:35.560 --> 15:38.680
Teraz mieszka w namiocie
na farmie awokado czy coś.

15:39.920 --> 15:41.720
Pub Barra Creek, tu Cath.

15:44.640 --> 15:48.160
Oto wielkie otwarcie imprezy
Big Barra Bashnanza,

15:48.240 --> 15:53.920
podczas której szczęśliwy wędkarz może
złowić złotą barramundę wartą 200 000 $.

15:54.000 --> 15:56.800
To cholernie lukratywna ryba, Beefy.

15:56.880 --> 15:57.960
Tylko pamiętajcie,

15:58.040 --> 16:01.680
że 4000 barramund wypuszczonych
do rzeki na potrzeby konkursu

16:01.760 --> 16:06.520
to codzienna szansa na zdobycie
nagrody, jeśli złapiecie dużą rybę.

16:06.600 --> 16:09.840
A teraz na scenie Guts Hub,
prosto z helikoptera,

16:09.920 --> 16:14.640
gwiazda programu
Australijskie przygody Jasona Wade'a,

16:14.720 --> 16:17.440
Jason Wade!

16:17.520 --> 16:19.040
Dziękuję.

16:19.120 --> 16:22.920
Witam na zawodach.

16:24.160 --> 16:25.440
Głośniej!

16:26.840 --> 16:30.560
Ściema. Podobałoby się mu, gdybyśmy
powiedzieli, że nie może łowić?

16:30.640 --> 16:31.720
Boss!

16:33.520 --> 16:34.920
Chodź.

16:36.440 --> 16:39.680
Leo wyeliminowało sporo pracowników,

16:39.760 --> 16:41.920
którzy nie weszliby w kostium Chompa.

16:42.000 --> 16:43.920
Odpadają ten od higieny i akwariów.

16:44.000 --> 16:47.200
Wielu z nich deportowano
do Wielkiej Brytanii,

16:47.280 --> 16:49.880
zostają więc jego Chłopcy i paru innych.

16:50.360 --> 16:53.800
Leo wysłało ich opisy i zdjęcia.

16:56.120 --> 16:58.280
Nie, chyba…

16:58.360 --> 17:01.440
przypadkiem wysłało
tego samego faceta 15 razy.

17:01.520 --> 17:03.080
Brawa dla Chłopców.

17:03.160 --> 17:05.400
Nieprawda, Collins.

17:05.480 --> 17:08.560
Oto Ben, Sam.

17:08.640 --> 17:13.040
Ned, Rico i mój syn Ben.

17:15.520 --> 17:16.840
Śmiało.

17:18.240 --> 17:21.040
Chryste Panie.

17:24.440 --> 17:28.480
Pamiętajcie zajrzeć
do namiotu z kołowrotkami Shimano,

17:28.560 --> 17:30.160
by poznać Chłopców.

17:30.240 --> 17:32.840
Ta kolejka może mi possać suty.

17:32.920 --> 17:33.760
Pełna zgoda.

17:33.840 --> 17:35.160
Wstąpisz do rezerwy?

17:35.240 --> 17:37.000
Nie, dziękuję.

17:43.240 --> 17:44.880
Jak flirtuje się z laskami?

17:46.040 --> 17:49.280
Gadasz o pogodzie
czy masz jakieś tematy?

17:49.920 --> 17:50.760
Co?

17:50.840 --> 17:53.440
Na kempingu, ty i Cathy gadacie o pogodzie

17:53.520 --> 17:55.600
i zaraz ocieracie się cipkami.

17:55.680 --> 17:57.520
- Zastanawiałam się…
- Boże.

17:57.600 --> 18:00.800
Wszystkie lesby kręci gadka o pogodzie?

18:00.880 --> 18:02.320
- Przestań.
- A co konkretnie?

18:02.400 --> 18:06.360
- Deszcz. Bo jest wilgotny, miękki.
- Nie będziemy o tym gadać. Dość.

18:06.440 --> 18:08.000
Chłoptaś się przemieszcza.

18:08.080 --> 18:10.160
- Zostań. Dziel i rządź.
- Nie.

18:10.240 --> 18:12.600
Nie zostawiaj mnie tu z tymi…

18:20.320 --> 18:21.160
Eddie…

18:25.520 --> 18:27.520
Następny.

18:27.600 --> 18:29.080
- Przesuwamy się.
- Nie…

18:29.160 --> 18:30.160
Dzień doberek.

18:31.520 --> 18:32.520
Imię?

18:32.600 --> 18:35.160
Detektyw Collins. Wczoraj rozmawialiśmy.

18:35.240 --> 18:37.640
- Super. Wędkujesz dziś?
- Nie.

18:37.720 --> 18:41.520
- Prowadzę śledztwo…
- Cudownie. Twoje zdjęcie.

18:41.600 --> 18:43.400
Miło było poznać. Następny!

18:45.520 --> 18:46.360
Ta.

18:49.640 --> 18:52.360
Dzięki za podwózkę.

18:52.440 --> 18:55.400
Zostawcie mnie samą
na miejscu krwawej zbrodni,

18:55.480 --> 18:57.240
gdzie wciąż może być zabójca.

18:57.320 --> 18:58.200
Supcio.

18:58.280 --> 19:01.680
Posiedzę tu, aż po mnie wrócicie.

19:03.960 --> 19:04.920
A to co?

19:11.440 --> 19:13.680
Hej, uważaj.

19:13.760 --> 19:15.720
Przyjęłaś pozycję przynęty.

19:25.360 --> 19:27.040
Detektyw Dulcie Collins.

19:27.120 --> 19:30.960
Zadam parę pytań w związku ze śledztwem.

19:31.040 --> 19:32.640
No jasne, na 100%, Ducky.

19:33.120 --> 19:36.200
Dulcie. Gdzie byłeś
w niedzielę 9 października?

19:36.280 --> 19:38.960
Nad rzeką Goomadeer
w zachodniej części Arnhem Land,

19:39.040 --> 19:41.440
nagrywałem program Jasona Wade'a.

19:41.520 --> 19:42.840
Ktoś to potwierdzi?

19:42.920 --> 19:45.600
- Na 100%. Chłopcy tam byli.
- Czyli kto?

19:45.680 --> 19:50.760
Hunter, Darcy, Josh, Tom, Ned i Mick.

19:51.200 --> 19:53.960
Mick, odpowiadam na pytania Dicky.
Siemano.

19:54.040 --> 19:55.600
Na pytania Dulcie.

19:56.080 --> 19:58.880
Kto jeszcze? Ben, Rory, Seb, Jed.

19:58.960 --> 20:00.120
A ty to Jed?

20:00.200 --> 20:01.280
Nie, ja jestem Ned.

20:01.880 --> 20:03.640
Racja, przepraszam.

20:03.720 --> 20:05.640
Jason zabrał was wszystkich?

20:05.720 --> 20:09.760
Micka, Sama, Neda, Benów i tak dalej
na nagranie programu?

20:09.840 --> 20:11.880
Ta, Dick. Wszyscy tam byli w niedzielę.

20:11.960 --> 20:12.960
Tu jesteś!

20:13.640 --> 20:15.360
Wcisnę ci palec w dupę!

20:15.440 --> 20:18.480
Pani detektyw?
Jest pani potrzebna nad rzeką.

20:18.560 --> 20:19.640
Już wchodzi.

20:19.720 --> 20:23.120
Ty i ekipa kręciliście program Jasona
w niedzielę wieczorem?

20:23.200 --> 20:27.240
Razem? Jeden przy drugim
jak jebane sardynki w puszce?

20:27.320 --> 20:30.200
Absolutnie. Miło było pogadać. Nara.

20:30.280 --> 20:31.160
Co?

20:32.480 --> 20:33.640
Ja pierdolę.

20:35.840 --> 20:38.080
Allira, masz Colę?

20:38.160 --> 20:40.520
Nie tu, ale są na zapleczu.

20:44.440 --> 20:45.640
Przyniosę ci.

20:45.720 --> 20:46.760
Dziękuję.

20:49.080 --> 20:50.080
Jeb się, Bucior.

20:50.160 --> 20:52.120
BUCIOR: GDZIE NAKAZ?

20:52.200 --> 20:53.200
DULCIE: GDZIE JESTEŚ?

20:53.280 --> 20:56.240
- Collins. Co?
- Co chciałaś? Fantę? Nie słuchałam.

20:57.040 --> 20:59.200
Kto nakarmi ogackowate w nagrodę?
Chcemy kasy!

20:59.280 --> 21:01.080
ZAWODY WĘDKARSKIE DLA DZIECI

21:01.160 --> 21:05.160
Tak, mamy kupę wydatków.
Basen, zepsuta łódź.

21:05.240 --> 21:07.560
I znowu te ogackowate.

21:07.640 --> 21:11.040
Nie gadaj tego przy ciotce.
Wiesz, że je uwielbia.

21:11.120 --> 21:13.480
- Hejka.
- Dzień dobry, Pat.

21:13.560 --> 21:16.920
Co tu robicie?
Myślałam, że łowicie jakąś wielką rybę.

21:17.000 --> 21:18.800
Nie pozwolili nam na udział,

21:18.880 --> 21:22.280
a Mav mówił, że ma 18 lat,
ja z kolei powiedziałam, że mam 25.

21:22.360 --> 21:25.120
Bo znacie najlepsze łowiska.

21:25.200 --> 21:28.560
- Boją cię, że zgarnęlibyście wygraną.
- Racja.

21:29.520 --> 21:30.720
My się chyba nie znamy.

21:30.800 --> 21:33.600
To nasz kuzyn Mav. Mieszka teraz z nami.

21:33.680 --> 21:37.080
Ma alergię na fruktozę,
więc nie jemy już mango.

21:37.720 --> 21:40.160
Mav. Twój ojciec to wujek Miki?

21:40.240 --> 21:42.120
Wcześniej mieszkałeś z nią.

21:42.200 --> 21:45.240
Racja. Nigdy nie zapominam
takich uroczych policzków.

21:47.240 --> 21:49.640
Bossowi jest niedobrze. Idziemy.

21:49.720 --> 21:51.600
Nie wydaje mi się. Co mu jest?

21:51.680 --> 21:53.280
Ma pęcherzycę.

21:53.960 --> 21:56.480
Podwieźć was do Barra?

21:56.560 --> 21:57.560
- Skorzystamy?
- Nie.

21:58.040 --> 21:59.240
Na razie, Pat.

21:59.320 --> 22:01.120
Nie chcę iść. Jest za gorąco.

22:01.200 --> 22:03.800
Nie marudź, Collins. Już jadę.

22:05.120 --> 22:09.560
Allira! Co odpierdalasz?
Gdzie moja cholerna Cola?

22:10.040 --> 22:11.120
Mam przerwę.

22:18.840 --> 22:20.400
Nie podchodźcie.

22:20.480 --> 22:22.040
Ktoś złowił duży okaz.

22:22.120 --> 22:25.280
Nic z tych rzeczy. Cofnąć się.

22:25.360 --> 22:28.520
Zbliżacie się niebezpiecznie
do nor hibernacyjnych żab.

22:28.600 --> 22:30.400
Ej!

22:30.480 --> 22:34.200
Słyszeliście, co pani mówi.
To odsunąć się, kurwa.

22:34.280 --> 22:36.720
- Kurna.
- Ale wróćcie jutro. Dzięki.

22:36.800 --> 22:40.280
W środku mamy dużo informacji
na temat troski o kraj,

22:40.360 --> 22:42.080
który macie w dupie.

22:42.160 --> 22:44.080
Czemu ty się ciągle drzesz?

22:44.160 --> 22:47.000
- Wcześniej nie było tylu chętnych.
- Sama to robisz.

22:47.080 --> 22:50.320
Ty tak robisz.
Ja jestem w chuj łagodna, zazwyczaj.

22:50.400 --> 22:51.240
Krzykaczka.

22:51.320 --> 22:54.160
Collins, wróciłam, bez Coli. Co masz?

22:55.840 --> 22:57.280
O kurna!

22:57.920 --> 22:58.920
- No.
- Ja pierdolę.

22:59.000 --> 23:01.240
Taka rzeczywistość.

23:01.800 --> 23:05.960
Kolega Miki, Isaac,
wypłynął swoją dużą łodzią pontonową

23:06.040 --> 23:08.480
i znalazł ją zaklinowaną w namorzynach.

23:08.560 --> 23:09.720
Mówił gdzie?

23:10.280 --> 23:11.680
Zostawił ją tu i mówił,

23:11.760 --> 23:13.600
że zbyt nim wstrząsnęło, by pracować,

23:13.680 --> 23:16.040
oglądał okulary przeciwsłoneczne
na telefonie

23:16.120 --> 23:18.440
i poszedł do drugiej pracy
w klubie nocnym Knob…

23:18.520 --> 23:19.760
Jest rozdarty.

23:19.840 --> 23:23.440
To co tu mamy?

23:23.520 --> 23:28.960
To przednia tylna część dolnego tułowia.

23:29.040 --> 23:33.720
Obszar miednicy,
obejmujący narządy płciowe i odbyt.

23:33.800 --> 23:35.560
- Chuj i dupa.
- Właśnie.

23:35.640 --> 23:37.760
- No, chujodupa.
- No mówię.

23:37.840 --> 23:39.920
- Tak, chujodupa.
- No, no.

23:44.200 --> 23:45.840
Idę po Colę.

23:45.920 --> 23:48.000
Pić mi się chce.

23:51.120 --> 23:53.280
- Co? Nic. Odwal się.
- OK.

23:53.360 --> 23:55.400
Dzwonię do techników kryminalnych.

23:55.480 --> 23:58.480
Ale pasuje do profilu Dona.
Brak prawego jądra.

23:58.560 --> 24:00.440
Sprawdzę kijem.

24:00.520 --> 24:02.640
Tylko nie to.

24:02.720 --> 24:05.960
- Eddie, nie kijem.
- Jak mówiłam, brak prawego jundra.

24:06.040 --> 24:08.920
- Jądra, nie jundra.
- Przecież powiedziałam.

24:09.000 --> 24:10.920
Nie. Fujka! Dość!

24:11.000 --> 24:12.360
Fuj, Eddie.

24:12.440 --> 24:13.880
- Dzień dobry.
- Abby.

24:13.960 --> 24:17.680
Dobrze, że pani dzwoni, bo mogę
poinformować kogoś, że jeszcze żyję.

24:17.760 --> 24:19.720
Potrzebują cię na zawodach.

24:19.800 --> 24:22.360
Miednica Dona wypłynęła.
Wiem, to nie cały tułów,

24:22.440 --> 24:25.280
- ale mogłabyś na to spojrzeć.
- Będę później.

24:25.360 --> 24:28.240
Rybacy, którzy nie chcą podać imion,
mnie podrzucą.

24:28.320 --> 24:32.120
Jeden milczy, drugi mówi,
że nazwisko mu usunięto.

24:32.200 --> 24:34.960
Znalazłam pozostałości oleju w wodzie
przy molo Dona,

24:35.040 --> 24:36.640
gdzie cumowała łódka Chompa.

24:36.720 --> 24:39.480
Rybacy mówią, że ropa w wodzie oznacza,

24:39.560 --> 24:40.880
że łódka przecieka

24:40.960 --> 24:43.720
- i silnik jest zjebany.
- Silnik jest zjebany.

24:43.800 --> 24:45.720
- Tak, zjebany.
- Dobrze.

24:45.800 --> 24:49.800
Szukamy pracownika Krainy Krokodyli
z łódką i zepsutym silnikiem?

24:49.880 --> 24:50.760
Tak jest.

24:50.840 --> 24:54.000
Może prześledzę trasę podróży łódki
po śladach paliwa?

24:55.320 --> 24:57.040
Rybacy kiwają głowami.

24:57.120 --> 24:58.880
- To Leo, mój Mentos.
- Pa.

24:58.960 --> 25:01.880
- Co masz?
- Dzień dobry by się przydało.

25:01.960 --> 25:05.440
W niedzielę brakowało
trzech pracowników Krainy Krokodyli.

25:05.520 --> 25:07.280
Jeden pracował dla Dona Darrella.

25:07.360 --> 25:08.240
Kto?

25:08.320 --> 25:11.600
Steven Houlihan, znany jako Grula.

25:11.680 --> 25:13.720
To miejscowy. Zna go pani?

25:15.560 --> 25:16.400
Halo?

25:27.520 --> 25:29.400
Co chcecie robić po południu?

25:29.480 --> 25:31.400
Pójdę popływać. Gorąco mi.

25:31.480 --> 25:34.480
Gdzie? Położyli drogę nad basenem,
by zrobić z niego drogę.

25:34.560 --> 25:37.200
Zagrajmy w Gofrownię,
mama mi ją ściągnęła.

25:37.280 --> 25:40.400
Budkę prowadzą koty,
a tajemniczy klient to królik.

25:40.480 --> 25:42.880
REZERWAT DIRK'S RIVER
INTRUZI BĘDĄ OSĄDZENI

25:42.960 --> 25:44.200
Przejdźmy tędy.

25:44.280 --> 25:46.520
To nielegalne. To strefa ryzyka.

25:46.600 --> 25:49.480
Tam są kosmici.
Wysiorbią ci mózg przez nos.

25:49.560 --> 25:51.280
Tak będzie szybciej.

25:53.160 --> 25:54.680
A jak będzie światło Min-Min?

25:54.760 --> 25:57.560
- Chodź, Cherry.
- Pospiesz się.

26:01.920 --> 26:05.160
Mav, mama nas zbeszta,
jak się o tym dowie.

26:09.160 --> 26:11.160
- Upiornie tu!
- Co?

26:12.160 --> 26:13.720
Supcio!

26:20.200 --> 26:21.600
Panie Houlihan…

26:21.680 --> 26:24.680
Ej, kutasie, gdzie byłeś
w niedzielny wieczór?

26:24.760 --> 26:27.640
Tylko nie mów,
że kręciłeś program z Wade'em.

26:27.720 --> 26:30.000
Skąd wiesz? Znów mnie śledzisz?

26:30.080 --> 26:31.760
Masz obsesję.

26:31.840 --> 26:33.320
Chcesz więcej.

26:33.960 --> 26:35.600
- Panie Houlihan…
- Dość.

26:35.680 --> 26:38.480
Raz ci obciągnęłam w '95. Opanuj się.

26:38.560 --> 26:41.400
Nawet nie było fajnie.
Wszystko wyplułam na fiuta.

26:41.480 --> 26:43.360
Wiemy, że nie filmował pan,

26:43.440 --> 26:46.120
bo jest lista osób do tego przypisana,

26:46.200 --> 26:48.360
a nie ma na niej pańskiego nazwiska.

26:48.440 --> 26:49.280
Tego prawdziwego.

26:49.360 --> 26:51.560
Czy też kartoflanej ksywy.

26:51.640 --> 26:53.160
Co pan robi dla Wade'a?

26:54.400 --> 26:55.440
Panie Houlihan?

26:55.520 --> 26:56.920
Ja wiem.

26:57.000 --> 26:58.320
Zabija Dona Darrella,

26:58.400 --> 27:01.760
ćwiartuje jak ośmiornicę na grilla,

27:01.840 --> 27:04.600
by Jason Wade przejął pas rzeki Dona

27:04.680 --> 27:06.440
i poszerzył swój teren.

27:06.520 --> 27:08.240
Nie. Gadasz bzdury.

27:08.320 --> 27:09.960
Tylko taką pracę wykona.

27:10.040 --> 27:13.760
Spójrz na tę gębę, w TV jej nie pokażą,
jest jak rozlana carbonara.

27:13.840 --> 27:15.280
- Pierdol się.
- Ty też.

27:15.360 --> 27:17.560
- Obciągnij mi!
- Sam mi obciągnij!

27:17.640 --> 27:18.800
- Nie!
- Dosyć!

27:19.400 --> 27:22.240
Dziękuję panu za poświęcony czas.

27:22.320 --> 27:24.640
- Eddie, skończyłyśmy.
- Wcale nie.

27:24.720 --> 27:26.280
- Rety.
- Collins, nie sko…

27:26.360 --> 27:27.560
Rety, rety.

27:29.280 --> 27:31.720
- Czemu skończyłyśmy?
- To nie on.

27:36.440 --> 27:39.760
Jak mówi Leo, nasz podejrzany musi mieć

27:39.840 --> 27:42.560
co najmniej 175 cm,
by widzieć przez otwór gębowy.

27:42.640 --> 27:44.520
- Ile ty masz?
- 183 cm.

27:45.640 --> 27:48.320
Nasz podejrzany musiałby sięgać dotąd.

27:48.400 --> 27:51.840
A ty i Grula mieliście wzrok
na tej samej wysokości.

27:51.920 --> 27:52.840
Do cycków.

27:53.800 --> 27:55.040
Grula to nie Chomp.

27:55.640 --> 27:56.800
Kurwa!

27:58.280 --> 28:00.520
Magnesowa dostawa!

28:03.920 --> 28:05.440
POSTERUNEK W BARRA CREEK

28:05.520 --> 28:07.800
Mogłeś to zrzucić z tyłu.

28:07.880 --> 28:12.120
Kazałaś na posterunku policji.
Jak tu napisano? Posterunek.

28:12.200 --> 28:13.200
Sam złom.

28:13.280 --> 28:15.400
Przejrzyj, może znajdziesz prezent.

28:15.480 --> 28:17.720
Lepiej, żebyś niczego nie zabrał.

28:17.800 --> 28:20.400
- Co to niby miało znaczyć?
- Już ty wiesz.

28:21.440 --> 28:22.800
- Hejka.
- Abby.

28:22.880 --> 28:23.760
Ja żyję.

28:23.840 --> 28:25.520
- Spadaj, szczurze.
- OK, Rog.

28:25.600 --> 28:28.480
- Zapłaciliśmy ci.
- Właśnie poznałaś jej ojca.

28:28.560 --> 28:30.880
- Co?
- Czyli to on…

28:30.960 --> 28:31.840
Tak.

28:32.400 --> 28:34.480
To wiele wyjaśnia.

28:37.120 --> 28:39.800
Pat, każ Luke'owi to przejrzeć.

28:39.880 --> 28:44.480
Nie bardzo wiem, gdzie jest,
i szczerze nie martwi mnie to.

28:44.560 --> 28:46.680
Nie stresuj się. Pomogę.

28:46.760 --> 28:48.280
Czego szukamy?

28:48.360 --> 28:49.920
- Broni.
- Mechanicznego ostrza.

28:50.000 --> 28:51.280
Spoko.

28:52.560 --> 28:54.520
Ojej, mam przepuklinę dysku.

28:54.600 --> 28:56.520
Ja pomogę…

28:57.080 --> 28:59.560
Ally, skończyłaś w dondze?

28:59.640 --> 29:02.240
Tak, Lauren. Wiele godzin temu.

29:02.320 --> 29:05.240
Mamy miednicę i wracamy do miasta.

29:05.320 --> 29:07.480
- Podwieźć cię?
- Tak, Lauren.

29:07.560 --> 29:09.320
Nie mam pieprzonego auta.

29:11.840 --> 29:15.160
Zbadam części ciała
po powrocie do laboratorium.

29:15.240 --> 29:17.360
I zobaczę, czy Toby wysrał palec.

29:17.440 --> 29:21.520
Zadłużę się, wynajmę własny wóz,
bym rano tu wróciła. OK?

29:21.600 --> 29:25.040
Jasne, Abby, ale oni znowu
odjeżdżają bez ciebie.

29:25.120 --> 29:27.960
No rzesz kurwa!

29:29.440 --> 29:30.360
Zaczekajcie!

29:30.440 --> 29:32.120
- Czekajcie.
- Cześć!

29:32.200 --> 29:35.680
- A niech mnie chuj…
- Chryste, Leo.

29:35.760 --> 29:39.120
- …strzeli na miejscu.
- Wybaczcie. Leo szło głośno.

29:39.200 --> 29:42.600
Myliłyście się
co do motywu przejęcia ziemi.

29:43.080 --> 29:45.600
Ten wysunięty dysk uciska pośladek.

29:45.680 --> 29:48.320
- Pomóc sortować? Bo lubię.
- Nie trzeba.

29:49.040 --> 29:50.080
SMS od Miki.

29:50.680 --> 29:52.800
Tak? Skąd ma twój numer?

29:53.360 --> 29:56.840
- Dałaś jej go?
- Co? Nie. Morda w kubeł.

29:56.920 --> 30:01.480
Napisała, że Isaac znalazł chujodupę
na ziemi Stonkera.

30:03.520 --> 30:05.880
Ale to ze 30 km w górę rzeki.

30:09.200 --> 30:10.440
Gdzie to, kurwa, jest?

30:10.520 --> 30:12.760
Wiem tyle, co ty.

30:12.840 --> 30:16.640
Eddie mówiłaś, że motywem Wade'a mogła być
chęć zdobycia ziemi Dona?

30:16.720 --> 30:18.600
Collins, wzięłaś moją mapę?

30:18.680 --> 30:21.840
Nie wzięłam twojej specjalnej,
mokrej dziecięcej mapy.

30:22.760 --> 30:27.280
Leo, Grula to ślepa uliczka. Leo mówiło,
że na liście było troje pracowników.

30:27.360 --> 30:29.680
- Ale to jest lepsze.
- Sprawdzę inne kosze.

30:29.760 --> 30:32.520
Leo badało tytuły własności ziemi,
czyli królewszczyzny.

30:32.600 --> 30:36.120
Dziwne pojęcie. Jak to nie wyjdzie,
opowiem o nim w podcaście.

30:36.200 --> 30:38.360
Proszę o skrót najważniejszych rzeczy.

30:38.440 --> 30:41.080
Nieruchomości Dona i Jasona
nie sąsiadują ze sobą.

30:41.160 --> 30:44.120
- Między nimi jest kawałek ziemi.
- Tak.

30:44.200 --> 30:47.720
To Rezerwat Dirk's River,
dawne tereny wojskowe,

30:47.800 --> 30:50.000
- które w 2008 wróciły do królewszczyzny.
- OK.

30:50.080 --> 30:53.880
Boże. Ten był większy, Eddie.

30:53.960 --> 30:56.840
Pat, widziałaś mapę?
Jest na niej naprawdę fajny labirynt.

30:56.920 --> 31:00.360
Rdzenna ludność wystąpiła
o przyznanie jej tego terenu.

31:00.440 --> 31:03.400
Potem Don złożył odwołanie,
bo chciał przejąć tę ziemię.

31:03.480 --> 31:04.640
- Racja.
- Tak.

31:04.720 --> 31:08.000
Don jest w sporze o ziemię,
tylko nie z Jasonem Wade'em.

31:08.080 --> 31:10.640
- Eddie, miałaś trochę racji…
- Milcz.

31:11.240 --> 31:13.400
Przestań mówić. Spójrz na to.

31:13.480 --> 31:15.520
Myślałam, gdzie znaleziono części ciała.

31:16.520 --> 31:18.400
- Rzuć okiem.
- OK.

31:18.480 --> 31:20.920
Ramię znaleziono tu,
na terytorium Goliata.

31:21.000 --> 31:23.680
- OK.
- Głowa była tu, na ziemi Tytana.

31:23.760 --> 31:26.400
Stopa znajdowała się w dole rzeki,
gdzie jest Monster.

31:26.480 --> 31:28.320
A chujodupa

31:28.400 --> 31:32.680
była na ziemi Stonkera.

31:32.760 --> 31:34.800
Nasz zabójca pociął Dona,

31:34.880 --> 31:37.880
wziął zepsutą łódź,
płynął od żerowiska do żerowiska,

31:37.960 --> 31:40.280
karmiąc krokodyle Donem.

31:40.360 --> 31:42.800
Ktokolwiek zabił Dona, zna tę rzekę

31:42.880 --> 31:44.720
i zna te krokodyle.

31:48.520 --> 31:53.000
Leo, z kim toczy Don spór o ziemię?

31:53.080 --> 31:54.640
Z Dungalaba Corporation.

31:57.840 --> 32:01.040
Rabbit, nie byłam zbyt zadowolona
z samego zwiedzania.

32:01.120 --> 32:03.760
Potem Lynn zaproponowała mi pracę
i się zgodziłam.

32:03.840 --> 32:06.960
Bycie częścią wspólnoty jest ważne.
I wnoszę swój wkład.

32:08.160 --> 32:10.720
Mam na imię Cath. Co podać?

32:12.160 --> 32:13.880
Dobra.

32:14.680 --> 32:16.960
Oto oni. Stolik dla 36 osób.

32:17.040 --> 32:20.080
Nie, 35. Jednego zwinęły gliny.

32:28.360 --> 32:31.200
Al, masz jakieś inne ubranie?

32:31.280 --> 32:34.680
Koszulę? Jakiś rodzaj poncza?

32:34.760 --> 32:37.920
Tylko ten kostium,
a jest w nim za gorąco. Zapocę jaja.

32:38.000 --> 32:39.080
- Racja.
- Tak.

32:39.160 --> 32:41.520
Racja, tego lepiej unikać.

32:41.600 --> 32:43.320
Ile to potrwa?

32:43.400 --> 32:45.600
Jestem właśnie na randce z Roisin.

32:45.680 --> 32:46.520
Zobaczymy.

32:46.600 --> 32:49.400
Al, kiedy ostatnio widziałeś
Dona Darrella?

32:50.080 --> 32:51.800
Nie wiem. Może parę tygodni temu.

32:51.880 --> 32:53.640
Przepraszam, że przeszkadzam.

32:53.720 --> 32:56.560
Chcę tylko podgrzać okład na plecy.

32:57.720 --> 33:00.920
Leo pomaga teraz
w poszukiwaniu broni, więc…

33:01.800 --> 33:03.880
Czuję mrowienie w nodze.

33:03.960 --> 33:05.400
Nazwałbyś…

33:08.000 --> 33:11.840
siebie i Dona Darrella przyjaciółmi?

33:11.920 --> 33:14.720
Nie, Don zawsze
na kogoś lub na coś krzyczał.

33:14.800 --> 33:17.080
Nie dziwi mnie, że ktoś go zabił.

33:17.600 --> 33:18.640
Był…

33:19.480 --> 33:21.880
Chwila. Skąd to pytanie?

33:24.240 --> 33:27.200
Pachnie jak tuńczyk z mikrofalówki Luke'a.

33:27.280 --> 33:29.760
Mówię wam, on nie jest zintegrowany.

33:29.840 --> 33:33.600
Jaki dorosły pije jogurt z saszetki?

33:33.680 --> 33:36.240
Bardzo dziwne.

33:36.320 --> 33:38.320
W każdym razie dam wam spokój.

33:38.400 --> 33:40.040
Świetnie wyglądasz, Al.

33:41.280 --> 33:44.440
Twoja rodzina od dawna
była zaangażowana w spór

33:44.520 --> 33:45.640
o ziemię z Donem?

33:45.720 --> 33:48.280
Toczy się przed sądem od pięciu lat.

33:48.360 --> 33:50.600
To długo.

33:50.680 --> 33:52.680
Krócej niż nasze oczekiwanie na ziemię.

33:53.680 --> 33:55.200
Słuszna uwaga.

33:55.280 --> 33:59.480
Gdzie byłeś w niedzielę o 23?

33:59.560 --> 34:01.440
- W domu.
- Serio?

34:01.520 --> 34:03.920
Bo to zdjęcie z drona

34:04.000 --> 34:06.760
pokazuje dongę Dona o tej godzinie.

34:06.840 --> 34:10.720
To Don. Uważamy, że osoba
w kostiumie Chompa to ty.

34:11.360 --> 34:13.040
- To może być każdy.
- Nie.

34:13.120 --> 34:15.320
Ta osoba ma łódź, z której wycieka paliwo,

34:15.400 --> 34:17.280
a twoja łódź jest zepsuta,

34:17.360 --> 34:20.880
bo siostrzenica Cherry mówiła,
że włożyła smaczki do baku.

34:20.960 --> 34:24.000
Jesteś jednym z dwóch pracowników
Krainy Krokodyli,

34:24.080 --> 34:27.760
- którzy mieszczą się w tym kostiumie.
- Ty i…

34:28.440 --> 34:29.720
Roy-sin.

34:29.800 --> 34:32.680
- Roisin.
- Roy… Sheen. To nazwisko.

34:32.760 --> 34:36.000
To byłeś ty czy pan Sheen?

34:36.080 --> 34:37.960
- To nie tak.
- Serio?

34:38.040 --> 34:42.120
Wygląda, jakbyś ciągnął martwego Dona
po molo w kierunku dongi.

34:42.200 --> 34:44.200
Nie, nie! Nie był martwy.

34:44.280 --> 34:47.200
Byłem nad rzeką i widziałem, jak trudno

34:47.280 --> 34:49.640
mu się wydostać z łodzi, bo się urżnął.

34:49.720 --> 34:53.120
- W trupa. To mu pomogłem.
- Nie zabiłeś go?

34:53.200 --> 34:56.720
Nie pociąłeś, nie nakarmiłeś nim krokodyli
jak jakiś rzeczny mikołaj?

34:56.800 --> 34:58.480
Żył, gdy go zostawiłem.

34:58.560 --> 34:59.720
Co robiłeś nad rzeką?

34:59.800 --> 35:03.000
Byłem tam z powodu z okazji przypływu.

35:03.080 --> 35:05.560
Dobra. W kostiumie Chompa.

35:05.640 --> 35:08.480
Utknąłem w nim,
nie miał mnie kto oswobodzić.

35:08.560 --> 35:12.080
Wczoraj w Krokosferze
Jason Wade powiedział:

35:12.160 --> 35:14.640
„Nikt nie zna tych rzek
i krokodyli lepiej niż Al”.

35:14.720 --> 35:16.960
Właśnie. Gdybym był zabójcą,
a nie jestem,

35:17.040 --> 35:20.160
nie wrzuciłbym ciała do rzeki,
do której wpuszczono 4000 ryb

35:20.240 --> 35:21.160
na zawody.

35:21.240 --> 35:24.520
Krokodyle nie jedzą martwych
zwierząt, gdy mają świeże barramundy.

35:24.600 --> 35:27.320
Nie są bystre, ale mają swoje standardy.

35:27.400 --> 35:28.680
Zgadza się?

35:29.240 --> 35:32.000
Żadna z części Dona nie była pożarta, tak?

35:32.080 --> 35:34.240
Tak, łódź jest zepsuta i przecieka,

35:34.320 --> 35:36.560
ale ślad po paliwie zawiedzie nas
od mola Dona

35:36.640 --> 35:38.960
do dalby przy drzewie o strasznej twarzy.

35:39.040 --> 35:42.560
Gdy wsadziłem tego rasistę do dongi,
poszedłem do domu i oglądałem TV.

35:42.640 --> 35:44.680
KOMISARZ COL CULKIN

35:44.760 --> 35:47.400
Przepraszam, muszę odebrać.

35:48.200 --> 35:49.480
Co oglądałeś?

35:49.560 --> 35:52.280
Reggae na lodzie.
O bobsleistach z Jamajki.

35:52.360 --> 35:53.600
Ktoś to potwierdzi?

35:53.680 --> 35:55.320
- Fabułę?
- Tak.

35:55.400 --> 35:56.720
Panie komisarzu.

35:56.800 --> 35:59.400
Nie odwracaj się, Deb, bo go przegapisz.

36:00.320 --> 36:04.280
Przepraszam. Jestem na plaży Mindil
i oglądam zachód słońca z teściami.

36:04.360 --> 36:05.280
Była tu pani?

36:05.360 --> 36:07.720
- Nie.
- Koniecznie musi pani zajrzeć.

36:07.800 --> 36:10.200
Nie jestem religijny, ale to mój kościół.

36:10.280 --> 36:11.520
Zjawiskowe.

36:12.880 --> 36:15.800
Jason Wade się kontaktował.

36:16.320 --> 36:19.440
Jest wściekły, że jego pracowników
przesłuchano w pracy.

36:20.400 --> 36:22.960
Myślałam, że mnie nie rozpoznał.

36:23.040 --> 36:26.320
Jego Chłopcy mu donieśli.
Dzwonił też do przełożonych.

36:26.400 --> 36:29.360
Ma pani coś na niego? Bo jeśli tak,

36:29.440 --> 36:32.240
- zapewniam panią o pełnym wsparciu, ale…
- Nie.

36:33.040 --> 36:37.080
Nie mamy. Badałyśmy wątek,
który go dotyczył,

36:37.160 --> 36:42.400
ale ostatnie wydarzenia sugerują,
że ani Jasona, ani jego pracowników

36:42.480 --> 36:44.520
nie można łączyć z zabójstwem Dona.

36:44.600 --> 36:47.840
Przekażę centrali i wygaszę ten pożar,

36:47.920 --> 36:51.520
bo Wade się zawziął i nie odpuści,
dopóki nie stracisz roboty.

36:52.720 --> 36:54.920
Co za miłe wieści.

36:55.000 --> 36:58.840
Dopiero się poznaliśmy i nie wiem,
co się wydarzyło w Tasmanii,

36:58.920 --> 37:01.360
ale muszę być na bieżąco ze sprawą.

37:01.440 --> 37:04.440
„Komunikacja to życzliwość”,
mawia moja córka Alice,

37:04.520 --> 37:06.600
tuż przed rzutem śnieżką w moje buty.

37:06.680 --> 37:08.240
Oczywiście.

37:08.320 --> 37:13.800
Deadloch nie był najlepszym
odbiciem moich standardów zawodowych.

37:13.880 --> 37:14.880
Popełniono błędy.

37:14.960 --> 37:16.680
Wiem, że jest pani sumienna.

37:16.760 --> 37:19.480
Widziałem pani pismo.
Myślałem, że to druk.

37:19.560 --> 37:21.120
Jednak z doniesień wynika,

37:21.200 --> 37:24.160
że Redcliffe nie podziela pani
szacunku dla protokołu.

37:24.240 --> 37:26.920
- Bernie, uważaj, zaraz się zacznie.
- OK.

37:27.000 --> 37:29.160
Oczywiście istnieje hierarchia służbowa.

37:29.240 --> 37:33.160
Redcliffe kazała sierż. Fergusonowi
przeprowadzić dziś przeszukanie,

37:33.240 --> 37:34.440
źle wyszło.

37:34.520 --> 37:36.840
To, że coś znalazł, nie ma znaczenia.

37:36.920 --> 37:39.720
- Zaczyna się.
- Co zrobiła Eddie?

37:43.440 --> 37:48.320
Czy wiesz, jak nieprofesjonalnie i głupio
wyglądałam w oczach komisarza?

37:48.400 --> 37:51.160
- Mogłaś powiedzieć!
- Teraz ci mówię.

37:51.240 --> 37:53.960
- Kazałam Luke'owi przeszukać posesję.
- Celem?

37:54.040 --> 37:56.080
Frank znów coś kombinuje.

37:56.160 --> 37:57.600
No coś ty, Eddie.

37:57.680 --> 38:01.400
Tak samo było pół roku temu,
gdy ja i Bushy go aresztowaliśmy.

38:01.480 --> 38:04.120
Słucham? Aresztowałaś ojca?

38:04.200 --> 38:05.960
Był zamieszany w zabójstwo?

38:06.040 --> 38:08.640
Tak! Dla mnie to było zabójstwo.

38:08.720 --> 38:11.120
A gdy wczoraj w chłodni
zobaczyłam krokodyle,

38:11.200 --> 38:12.760
wiedziałam, że znowu to robi!

38:12.840 --> 38:14.080
Co takiego?

38:14.160 --> 38:16.400
Kłusuje na dzikie krokodyle.

38:16.480 --> 38:19.040
Handluje nimi na czarnym rynku
na proszek na erekcję

38:19.120 --> 38:22.440
i makabryczne dzwonki wiatrowe.
Ale co ja tam wiem?

38:22.520 --> 38:26.400
Kłusownictwo jest nielegalne,
ale bez związku z Darrellem.

38:26.480 --> 38:28.400
Pracowałam nad naszą sprawą,

38:28.480 --> 38:30.640
a ty prowadziłaś tajne rozmowy,

38:30.720 --> 38:33.680
bezprawnie używałaś broni
i za moimi plecami

38:33.760 --> 38:35.680
wnioskowałaś o przeszukanie.

38:35.760 --> 38:38.280
Jak go tylko zobaczyłam, to wiedziałam.

38:38.360 --> 38:39.680
Powinnam się skapować.

38:39.760 --> 38:43.160
Kiedy te wiedźmy mnie wypuściły,
widziałam jego skuter.

38:43.240 --> 38:44.080
Patrz!

38:44.160 --> 38:48.840
Frank i jego pieprzone imperium
czarnorynkowego handlu krokodylami.

38:48.920 --> 38:51.480
Wiem, to szok.

38:51.560 --> 38:52.480
Pełno tu…

38:53.360 --> 38:54.280
Chwila.

38:55.600 --> 38:59.480
Tu były te krokodyle.
Znów kłusuje. Były tu!

39:00.120 --> 39:02.040
Ale skarby!

39:02.120 --> 39:03.560
Idziemy.

39:03.640 --> 39:06.160
Znalazłem mikrofon! Mogę go zatrzymać?

39:06.240 --> 39:07.920
- Tak.
- A to? Mogę też?

39:08.000 --> 39:09.960
- Śmiało.
- Jesteśmy bogaci!

39:10.040 --> 39:11.600
- Wracajmy.
- No już!

39:11.680 --> 39:14.040
Ten mikrofon działa!

39:14.120 --> 39:16.960
Dawaj go. Stworzę piosenkę
dla mamy o tym, co lubi,

39:17.040 --> 39:19.320
o ogackowatych, o mnie
i moim głośnym śpiewie.

39:23.120 --> 39:27.680
Były tu cztery krokodyle,
jeden bez głowy. Przysięgam.

39:27.760 --> 39:30.360
- Pełna lodówa krokodyli.
- Bez głowy?

39:30.920 --> 39:32.840
- Przeniósł je.
- Kiedy?

39:32.920 --> 39:36.520
- Ten chujek je przeniósł.
- Przeszukiwał z nami rzekę.

39:36.600 --> 39:39.640
- Użył tego magnesu.
- Nie mamy na to czasu.

39:39.720 --> 39:41.360
Składuje je w szopie.

39:42.160 --> 39:46.120
Cześć, mam pracę. I widać mi cycki.

39:46.200 --> 39:47.440
Jestem barmanką Lynn.

39:47.520 --> 39:49.720
Był tu mój ojciec?
Przy barze, drugi od końca

39:49.800 --> 39:52.080
- kładzie 20 dolców za kolejkę.
- To twój tata?

39:52.160 --> 39:53.720
Odebrał telefon i wyszedł.

39:53.800 --> 39:56.120
Kurwa! Ktoś mu doniósł o przeszukaniu.

39:56.200 --> 39:58.680
Jedziemy do niego, zanim zniszczy dowody.

39:58.760 --> 39:59.920
Mamy własną sprawę!

40:00.000 --> 40:02.840
Po wyjściu Ala ktoś inny poszedł do Dona.

40:02.920 --> 40:05.560
Tu się wykaż
i przestań skupiać się na ojcu!

40:05.640 --> 40:08.240
Nie pozwolę mu kłusować
na te magiczne gady.

40:08.320 --> 40:09.720
To jak zhańbienie trytona!

40:09.800 --> 40:12.800
- Jest coś w złomie z rzeki.
- Jezu.

40:12.880 --> 40:14.080
Leży u was na biurku.

40:14.160 --> 40:15.800
Broń z ostrzem mechanicznym?

40:15.880 --> 40:16.760
Nie.

40:16.840 --> 40:19.400
Widzisz? Pudło. Jesteśmy w czarnej dupie.

40:19.480 --> 40:21.800
Plecak, jedziemy do Franka.
Collins, do złomu.

40:21.880 --> 40:24.640
- To impas!
- Im pas na dupę.

40:24.720 --> 40:26.480
Daj ojcu spokój.

40:29.040 --> 40:33.040
Gazu! Jak zobaczysz bawoła,
walnij go, to nie ich miejsce.

40:33.120 --> 40:35.360
- Nie ma mowy.
- Jestem twoją mentorką.

40:35.440 --> 40:38.160
- Każę ci jechać szybciej.
- Jadę przepisowo.

40:38.240 --> 40:40.360
Jebać to! To nagły wypadek.

40:40.440 --> 40:41.800
Nie złamię przepisów.

40:41.880 --> 40:43.200
Wjedź na jego podjazd.

40:45.320 --> 40:47.400
Wbijaj tam, Leo. Jest tam!

40:47.480 --> 40:49.880
Hamulec ręczny i jak w Tokyo Drift.

40:49.960 --> 40:51.280
Nie wiem, co to.

40:51.360 --> 40:52.240
Pobiegnę.

40:52.320 --> 40:55.120
Zatrzymaj wóz. Wleczesz się jak żółw.

40:55.200 --> 40:58.400
Panie McAllister, proszę zejść z pojazdu.

40:58.480 --> 40:59.920
Nie wolno ci tu być.

41:00.000 --> 41:01.480
- To prywatny teren.
- Milcz.

41:01.560 --> 41:02.800
Gdzie nakaz?

41:02.880 --> 41:04.720
Tu masz swój jebany nakaz.

41:04.800 --> 41:06.240
Co dla mnie masz?

41:07.360 --> 41:08.960
Tutaj.

41:09.040 --> 41:12.680
Czemu nie zarabiasz na życie
jak normalni ojcowie?

41:12.760 --> 41:16.080
Bądź piekarzem, rzeźnikiem
albo kierownikiem regionalnym.

41:16.160 --> 41:17.640
Czego znowu chcesz?

41:17.720 --> 41:19.480
W chłodni były krokodyle.

41:19.560 --> 41:21.680
Znowu kłusujesz.

41:21.760 --> 41:24.520
Nieprawda, ktoś mnie wrabia.

41:24.600 --> 41:26.320
Bzdury.

41:26.400 --> 41:30.800
Co tam masz? Co on przede mną ukrywa?

41:35.960 --> 41:37.240
A to co, kurwa?

41:39.520 --> 41:43.920
LEO ZNALAZŁO TO

42:04.280 --> 42:06.200
Gówniana robota!

42:06.880 --> 42:10.560
Nawet nie umiesz wykopać dołu.

42:10.640 --> 42:13.120
Co tam zakopałeś? Krokodyle łby?

42:13.200 --> 42:16.240
Ogony? Fiuty czy jądra?

42:16.760 --> 42:18.440
Co ukrywasz?

42:18.520 --> 42:21.280
No i jest, kość krokodyla. A to… Chwila.

42:21.360 --> 42:22.560
Co to?

42:24.120 --> 42:27.440
Detektyw Dulcie Collins
z policji w Barra Creek.

42:27.520 --> 42:30.480
Znaleźliśmy policyjny pistolet
z dwiema brakującymi kulami.

42:30.560 --> 42:33.080
Chcemy zidentyfikować właściciela.

42:33.160 --> 42:37.120
Numer seryjny V-8-6-4-6-3-N.

42:51.520 --> 42:55.920
A to co, Frank?
Poćwiartowałeś Dona Darrella?

42:56.000 --> 42:56.920
Tak?

43:07.560 --> 43:08.640
Dziękuję.

44:36.520 --> 44:38.520
Napisy: Sławomir Apel

44:38.600 --> 44:40.600
Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem
Maciej Kowalski
mi kulami.
