WEBVTT

00:00:06.400 --> 00:00:08.000 align:center
To chyba Trent Latham.

00:00:08.120 --> 00:00:09.160 align:center
Trent!

00:00:09.240 --> 00:00:10.520 align:center
Vanessa! Nie!

00:00:10.600 --> 00:00:11.600 align:center
Trent!

00:00:12.880 --> 00:00:15.680 align:center
Zatrudniliśmy detektywa.

00:00:15.760 --> 00:00:19.040 align:center
Detektyw Eddie Redcliffe z Darwin.

00:00:19.160 --> 00:00:22.520 align:center
Co to za psychol
z 25-stronicową kartoteką?

00:00:22.600 --> 00:00:23.800 align:center
Gavin Latham.

00:00:23.880 --> 00:00:26.120 align:center
Brat i wspólnik Trenta.

00:00:26.200 --> 00:00:27.760 align:center
Co się stało w szybę?

00:00:27.840 --> 00:00:29.840 align:center
-Kto to?
-Trent.

00:00:29.960 --> 00:00:32.360 align:center
Bracia wyruszyli na wycieczkę.

00:00:32.440 --> 00:00:34.720 align:center
Czas zgonu pomiędzy 3.00 a 4.00.

00:00:34.760 --> 00:00:36.200 align:center
Brak obcego DNA na ciele.

00:00:36.320 --> 00:00:38.280 align:center
O co chodzi z tym patologiem?

00:00:38.360 --> 00:00:39.920 align:center
„Lingua amputo”.

00:00:41.160 --> 00:00:42.200 align:center
JĘZYK TRENDA ZOSTAŁ ODCIĘTY! TRENTA

00:00:42.840 --> 00:00:44.680 align:center
Pięć lat temu burmistrz

00:00:44.800 --> 00:00:47.680 align:center
Rod Dixon wypłynął na tej samej plaży.

00:00:47.760 --> 00:00:48.960 align:center
Przejście!

00:00:49.040 --> 00:00:51.200 align:center
-Co to za kobieta z Dulcie?
-Pani detektyw?

00:00:51.280 --> 00:00:52.280 align:center
To kobieta?

00:00:52.440 --> 00:00:54.280 align:center
Vanessa! Stój!

00:01:02.160 --> 00:01:03.600 align:center
Lingua amputo.

00:02:17.760 --> 00:02:21.960 align:center
Przeniosłyśmy się do Deadloch
dla higieny pracy?

00:02:22.040 --> 00:02:25.440 align:center
Cóż, nie sądzę,
że zabójca lub komisarz Hastings

00:02:25.560 --> 00:02:27.760 align:center
dba o nasz harmonogram chóru.

00:02:28.440 --> 00:02:29.400 align:center
Muszę iść.

00:02:29.440 --> 00:02:32.960 align:center
Nadal jestem zła, że okłamałaś mnie
w sprawie Redcliffe.

00:02:33.040 --> 00:02:35.760 align:center
Tak, pominęłam niektóre informacje,

00:02:35.840 --> 00:02:38.880 align:center
bo martwiłam się, jak to odbierzesz.
Gdzie mój...

00:02:38.960 --> 00:02:40.840 align:center
-Przy drzwiach. Kiepsko.
-Racja.

00:02:40.960 --> 00:02:43.320 align:center
Tak, i dałaś to odczuć.

00:02:43.400 --> 00:02:45.840 align:center
Jeszcze raz przepraszam.

00:02:45.920 --> 00:02:49.160 align:center
-Za okłamywanie mnie?
-Cóż... Tak.

00:02:49.640 --> 00:02:51.080 align:center
-Okej.
-Dobra.

00:02:51.160 --> 00:02:53.160 align:center
Dobra. Podsumujmy.

00:02:53.240 --> 00:02:56.280 align:center
To śledztwo nie ma nic
wspólnego z naszym życiem.

00:02:56.360 --> 00:02:59.600 align:center
Powściągnę swoje emocje,
a ty wykonasz swoją pracę.

00:03:00.240 --> 00:03:01.800 align:center
Super.

00:03:01.880 --> 00:03:03.080 align:center
Emocjonalną pracę.

00:03:03.840 --> 00:03:06.120 align:center
Tak. Jasne, ja tylko...

00:03:06.200 --> 00:03:08.240 align:center
Chcę o tym porozmawiać.

00:03:08.320 --> 00:03:10.160 align:center
-Ja też.
-Ale muszę iść.

00:03:10.240 --> 00:03:11.320 align:center
-Oczywiście.
-Okej.

00:03:11.400 --> 00:03:13.080 align:center
Pogadamy w samochodzie.

00:03:13.440 --> 00:03:14.720 align:center
W porządku. Dobra.

00:03:18.080 --> 00:03:21.280 align:center
Dzwoniła Margaret,
chce beczki trzy metry od siebie.

00:03:21.360 --> 00:03:23.360 align:center
Amanda Palmer już jest?

00:03:23.440 --> 00:03:25.920 align:center
Tak. Morderstwa jej nie odstraszyły.

00:03:26.040 --> 00:03:28.800 align:center
Nikogo nie obchodzi,
że dwóch gości nie żyje?

00:03:28.880 --> 00:03:31.720 align:center
Widziałam dziś rano zajęcia jogi na plaży,

00:03:31.800 --> 00:03:34.120 align:center
gdzie potknęłaś się
o martwego penisa Trenta.

00:03:35.160 --> 00:03:37.160 align:center
-Powinnyśmy iść na pogrzeb.
-Czemu?

00:03:37.240 --> 00:03:40.160 align:center
Wywalił cię z drużyny futbolu,
gdy miałaś 14 lat,

00:03:40.240 --> 00:03:43.160 align:center
-bo nie byłaś chłopcem. Nie lubisz go.
-Nie chowam urazy.

00:03:43.240 --> 00:03:44.240 align:center
Wyznaję miłość.

00:03:44.680 --> 00:03:47.120 align:center
Chcesz iść, bo rekruter się zjawi.

00:03:47.200 --> 00:03:51.600 align:center
Tak, bo to miasto jest beznadziejnie,
a ja się z niego wymanewruję bananem.

00:03:51.680 --> 00:03:52.960 align:center
Masz na nie alergię.

00:03:53.040 --> 00:03:55.320 align:center
To rodzaj kopnięcia. Kurwa!

00:03:59.200 --> 00:04:03.160 align:center
Sekcja zwłok Gavina Lathama
zaczyna się... teraz.

00:04:03.240 --> 00:04:05.320 align:center
Czas zgonu około 28 godzin temu...

00:04:05.400 --> 00:04:07.720 align:center
Wybacz, sierżant Collins napisała:

00:04:07.800 --> 00:04:11.400 align:center
„Redcliffe mówiła mi,
że sekcja zaczyna się za pół godziny”.

00:04:11.480 --> 00:04:13.760 align:center
Szkoda jej. Kontynuuj, mądralo.

00:04:13.840 --> 00:04:15.200 align:center
Podobny do brata.

00:04:15.280 --> 00:04:18.800 align:center
Na ciele nie ma obcego DNA.
Został dokładnie umyty.

00:04:18.880 --> 00:04:19.840 align:center
Przepraszam.

00:04:19.880 --> 00:04:22.200 align:center
Kość gnykowa złamana.

00:04:22.240 --> 00:04:25.360 align:center
Uduszono go tym samym podwiązaniem.
Widzisz siniaki?

00:04:25.480 --> 00:04:26.920 align:center
-Detektyw?
-Kałuża krwi...

00:04:27.040 --> 00:04:29.240 align:center
Mówiłaś, że sekcja zaczęła się o 9.

00:04:29.320 --> 00:04:33.560 align:center
-Kto rano wstaje...
-Wracajmy do pracy.

00:04:33.640 --> 00:04:36.160 align:center
Jak długo ciało Gavina leżało na plaży?

00:04:36.240 --> 00:04:37.920 align:center
Wyniki toksykologiczne braci?

00:04:38.000 --> 00:04:39.800 align:center
O czym jest rozmowa? O narkotykach?

00:04:39.920 --> 00:04:42.120 align:center
Jakiś lokalny diler je zrzucił lub...

00:04:42.200 --> 00:04:44.480 align:center
Jak poznamy sposób, poznamy zabójcę.

00:04:44.560 --> 00:04:46.160 align:center
Ciała przewożono łodzią?

00:04:46.240 --> 00:04:48.480 align:center
-Ty i twoje pieprzone łodzie!
-Collins,

00:04:48.560 --> 00:04:50.160 align:center
odpowiadając na pytanie,

00:04:50.240 --> 00:04:53.800 align:center
ilość krwi sugeruje,
że ciało nie leżało długo na plaży,

00:04:53.920 --> 00:04:56.360 align:center
-co wskazuje na to, że zabójca...
-Chwila.

00:04:56.480 --> 00:04:59.040 align:center
Gdyby każdy
zajmował się swoimi sprawami...

00:04:59.120 --> 00:05:01.240 align:center
-Mów.
-Pamiętaj, żeby na próbie makijażu

00:05:01.320 --> 00:05:04.000 align:center
nie przesadzić,
ty mnie w nią wrobiłaś.

00:05:04.080 --> 00:05:06.360 align:center
Nie musisz nikomu imponować.

00:05:06.440 --> 00:05:09.000 align:center
A co z raportem toksykologicznym?

00:05:09.080 --> 00:05:11.800 align:center
Wciąż czekamy. Wątroba jest uszkodzona.

00:05:11.880 --> 00:05:14.160 align:center
Tak, od czego? Narkotyków? Jakich?

00:05:14.240 --> 00:05:15.800 align:center
Do potwierdzenia.

00:05:15.920 --> 00:05:18.320 align:center
-Chyba zgadywania, kurwa...
-Okej.

00:05:18.360 --> 00:05:21.040 align:center
Jakim nożem wycięto mu język?

00:05:21.120 --> 00:05:24.040 align:center
-Jak go usunięto?
-Z trudem, powiedziałbym.

00:05:26.080 --> 00:05:29.920 align:center
Widzisz postrzępione ślady na gardle?
Są z ząbkowanego ostrza.

00:05:30.000 --> 00:05:33.760 align:center
Ale te na policzku
bardziej przypominają sztylety. Zabójca...

00:05:33.840 --> 00:05:37.680 align:center
-Trochę godności.
-Dobra, kontynuuj.

00:05:37.760 --> 00:05:42.040 align:center
Przypuszczam, że zabójca użył dwóch noży,
by wyciąć język,

00:05:42.120 --> 00:05:44.640 align:center
-bo język to najsilniejszy mięsień.
-Błąd.

00:05:44.720 --> 00:05:46.360 align:center
Streszczaj się, koleś.

00:05:46.440 --> 00:05:48.560 align:center
Szczękę i zęby wyszczerbiono...

00:05:49.160 --> 00:05:50.400 align:center
-Skarbie!
-Sven,

00:05:50.480 --> 00:05:52.280 align:center
nie mogę teraz gadać.

00:05:52.360 --> 00:05:53.320 align:center
Rozumiem, Sven.

00:05:53.400 --> 00:05:55.880 align:center
Znaleźli wóz Gavina w starym tartaku.

00:05:57.400 --> 00:06:01.000 align:center
Technicy zmierzają do tartaku.
Tam się z tobą spotkają.

00:06:01.080 --> 00:06:02.280 align:center
Rozumiem.

00:06:03.440 --> 00:06:06.320 align:center
Tartak był kiedyś
głównym źródłem zatrudnienia.

00:06:06.520 --> 00:06:09.280 align:center
Po jego śmierci mąż Carruther, Rod Dixon,

00:06:09.360 --> 00:06:11.400 align:center
zostawił go Philowi McGangusowi.

00:06:11.480 --> 00:06:13.360 align:center
Margaret finansuje festyn

00:06:13.480 --> 00:06:16.520 align:center
i ma własne produkty spożywcze.

00:06:16.600 --> 00:06:18.760 align:center
Czemu Panna Wytrzeszcz mnie nie wozi?

00:06:18.840 --> 00:06:22.320 align:center
Wolałabym słuchać, jak gada
o chłopaku, sorki, narzeczonym.

00:06:22.400 --> 00:06:26.360 align:center
Bo zajmuję się tą sprawą
i mogę nas podwieźć.

00:06:26.480 --> 00:06:29.840 align:center
To ma znaczenie,
bo Rod Dixon był burmistrzem.

00:06:32.680 --> 00:06:34.880 align:center
Na plaży z wyciętym językiem.

00:06:34.960 --> 00:06:36.560 align:center
A ty znowu o tym?

00:06:36.640 --> 00:06:39.600 align:center
Tak, bo foki nie jedzą ludzkiego mięsa.

00:06:39.680 --> 00:06:42.480 align:center
Warto ponownie zapytać,
jak usunięto język...

00:06:42.560 --> 00:06:43.520 align:center
Nie.

00:06:43.600 --> 00:06:47.640 align:center
Dość z teoriami
„Zbrodnie zimową porą panny Marple”.

00:06:47.720 --> 00:06:50.760 align:center
Bracia Latham byli umoczeni w narkotyki.

00:06:50.840 --> 00:06:54.240 align:center
Ktoś daje im nauczkę.
Kto jest lokalnym dilerem dragów?

00:06:54.320 --> 00:06:56.640 align:center
-Joan.
-Co to za jedna?

00:06:56.720 --> 00:06:59.720 align:center
Czy ona jest jak krwawa Judy Moran?
W czym działa?

00:06:59.800 --> 00:07:03.480 align:center
Na lokalnym targu rolniczym
opyla haszysz dostępny bez recepty

00:07:03.560 --> 00:07:05.920 align:center
-w co drugą niedzielę miesiąca.
-Okej.

00:07:06.000 --> 00:07:07.360 align:center
Jest większa niż Joan.

00:07:07.440 --> 00:07:11.240 align:center
Takie miasto ma pewnie
jakiegoś bossa dilującego na łodziach.

00:07:11.320 --> 00:07:16.040 align:center
I pewnie go przeoczyłaś, bo to facet,
a ty jesteś... no wiesz...

00:07:28.000 --> 00:07:30.480 align:center
Zostań w wozie i nie wyłączaj ogrzewania.

00:07:30.560 --> 00:07:31.480 align:center
Chciałabyś.

00:07:38.520 --> 00:07:40.520 align:center
Ziemia wciąż mokra od burzy.

00:07:40.600 --> 00:07:43.360 align:center
W ciągu godziny
spadło 25 milimetrów deszczu.

00:07:43.440 --> 00:07:46.120 align:center
Serio, kurwa? Informuj mnie na bieżąco.

00:07:49.760 --> 00:07:52.720 align:center
-Patrz na jego zabaweczkę.
-Jakiś ślad po języku?

00:07:52.800 --> 00:07:55.640 align:center
Zignoruj ją. A co z krwią?
Są inne dowody?

00:07:55.720 --> 00:07:57.520 align:center
Prawdopodobnie z powodu burzy.

00:07:57.600 --> 00:07:59.960 align:center
W ciągu godziny spadło 25 mm deszczu.

00:08:00.040 --> 00:08:01.840 align:center
Już ma dość.

00:08:01.920 --> 00:08:03.400 align:center
No proszę.

00:08:05.920 --> 00:08:07.400 align:center
Dzień dobry, Phil.

00:08:07.480 --> 00:08:09.120 align:center
Informuj, jak coś znajdziesz.

00:08:09.240 --> 00:08:11.080 align:center
Shane wysłał kobiety do sprawy?

00:08:12.120 --> 00:08:13.080 align:center
Odważny facet.

00:08:13.160 --> 00:08:14.960 align:center
Komisarz i ja się znamy.

00:08:15.040 --> 00:08:18.600 align:center
-Dam mu znać, jak sobie radzicie.
-Śmiało.

00:08:18.680 --> 00:08:21.560 align:center
Gavin i Trent pracowali w tartaku?

00:08:21.720 --> 00:08:24.080 align:center
Wszyscy tu pracowali przed wami.

00:08:24.160 --> 00:08:27.280 align:center
Co Gavin tu robił tej nocy, kiedy umarł?

00:08:27.360 --> 00:08:28.640 align:center
Nie mam pojęcia.

00:08:29.440 --> 00:08:31.800 align:center
Mogę ci pomóc, kochanie?

00:08:31.880 --> 00:08:34.120 align:center
Co tam za gówno trzymasz?

00:08:34.200 --> 00:08:36.360 align:center
-Własność prywatna.
-Tak?

00:08:37.600 --> 00:08:40.760 align:center
Gdzie był dwie noce temu...
pan McGangus, tak?

00:08:40.880 --> 00:08:43.600 align:center
Z Mikiem Nugentem,
organizowaliśmy stypę Trenta.

00:08:43.640 --> 00:08:45.520 align:center
Teraz muszę zaplanować kolejną.

00:08:45.640 --> 00:08:47.000 align:center
Niedobrze, prawda?

00:08:47.080 --> 00:08:50.000 align:center
A ten Mark to poświa...

00:08:52.000 --> 00:08:55.880 align:center
-Mike może to poświadczyć?
-Gdyby nie mógł, nie wspomniałbym o tym.

00:08:56.000 --> 00:08:57.880 align:center
A ty, Jimmy, gdzie wtedy byłeś?

00:08:57.960 --> 00:09:01.000 align:center
Siedziałem w Doorbell do zamknięcia.
Ona też.

00:09:01.120 --> 00:09:02.480 align:center
To nieistotne.

00:09:02.520 --> 00:09:04.280 align:center
Lathamowie handlowali dragami?

00:09:04.360 --> 00:09:06.160 align:center
-Nie wiem.
-A ty?

00:09:06.240 --> 00:09:07.480 align:center
Nie sądzę.

00:09:07.520 --> 00:09:09.840 align:center
-Chcę zajrzeć do tartaku.
-Chcesz?

00:09:09.880 --> 00:09:11.600 align:center
A czego to wymaga?

00:09:11.640 --> 00:09:12.720 align:center
-Nakazu.
-Oczu.

00:09:13.440 --> 00:09:15.280 align:center
Masz coś przeciw, inspektorko?

00:09:15.360 --> 00:09:17.480 align:center
A ty masz coś przeciwko obciągnięciu mi?

00:09:18.360 --> 00:09:20.000 align:center
Shane się ucieszy.

00:09:29.600 --> 00:09:31.200 align:center
Świetnie poszło.

00:09:32.400 --> 00:09:36.520 align:center
W Darwin często grozisz
swoim rozmówcom fellatio

00:09:36.600 --> 00:09:39.360 align:center
-czy tylko tym w żałobie?
-Chodźmy.

00:09:39.440 --> 00:09:43.760 align:center
-A dokąd?
-Kurwa. Do żony Trenta... Vajazzle.

00:09:48.640 --> 00:09:51.160 align:center
ZIMOWY FESTYN W DEADLOCH

00:09:51.240 --> 00:09:52.640 align:center
To festyn Margaret,

00:09:52.720 --> 00:09:54.240 align:center
a napisałeś „Maggot”.

00:09:54.320 --> 00:09:56.520 align:center
-„Maggot Carruthers”!
-O rany,

00:09:56.600 --> 00:09:59.520 align:center
-czuję się jak głupek!
-Luzik, skarbie.

00:09:59.600 --> 00:10:02.200 align:center
-To tylko pomyłka.
-Co ty robisz?

00:10:02.280 --> 00:10:03.120 align:center
UWOLNIĆ BESTIĘ

00:10:03.200 --> 00:10:05.600 align:center
Napraw to albo koniec z przywilejami.

00:10:05.640 --> 00:10:06.840 align:center
Dulcie!

00:10:06.880 --> 00:10:09.160 align:center
To siłownia poćpanych braci?

00:10:09.240 --> 00:10:12.720 align:center
Tak. To siłownia Trenta i Gavina.

00:10:12.760 --> 00:10:15.640 align:center
W świetle porażki Phila McGangusa

00:10:15.720 --> 00:10:18.600 align:center
sama przesłucham Vanessę.

00:10:18.640 --> 00:10:21.240 align:center
To moje miasto i znamy się.

00:10:21.320 --> 00:10:23.200 align:center
Jak wygląda ten związek?

00:10:23.280 --> 00:10:25.120 align:center
Ty i twoje dziunie z lesbogrodu

00:10:25.200 --> 00:10:27.520 align:center
unikają homofobii
paczki Vanessy?

00:10:27.600 --> 00:10:30.520 align:center
-Deadloch nie jest idealne...
-To szatańska nora.

00:10:30.600 --> 00:10:34.880 align:center
...ale Vanessa doceni znajomą twarz.

00:10:35.000 --> 00:10:37.280 align:center
-Dulcie.
-Ja prowadzę śledztwo.

00:10:37.360 --> 00:10:40.200 align:center
Nie masz doświadczenia
poza zajmowaniem się

00:10:40.280 --> 00:10:42.360 align:center
zgubami i postrzelonymi psami.

00:10:42.440 --> 00:10:44.480 align:center
Dlatego ja ją przesłucham.

00:10:44.600 --> 00:10:45.640 align:center
-Dulcie.
-Tak?

00:10:45.720 --> 00:10:48.760 align:center
Ta akcja na paradzie
nie może się powtórzyć!

00:10:48.840 --> 00:10:50.880 align:center
-Nie ja go zabiłam.
-Mówię serio.

00:10:51.000 --> 00:10:52.600 align:center
Koniec z tymi trupami.

00:10:52.640 --> 00:10:55.240 align:center
Margaret i ja tyrałyśmy podczas festynu.

00:10:55.320 --> 00:10:58.240 align:center
-Dostałam zespołu jelita drażliwego!
-Ja to zrobię.

00:10:58.320 --> 00:11:00.120 align:center
Moja okrężnica jest w strzępach.

00:11:00.280 --> 00:11:01.440 align:center
W strzępach!

00:11:03.640 --> 00:11:07.120 align:center
Znaleźliśmy rano brykę braci.
Nieźle odpicowana.

00:11:07.200 --> 00:11:09.200 align:center
Musiała sporo kosztować.

00:11:09.280 --> 00:11:10.680 align:center
Co dało mi do myślenia.

00:11:10.760 --> 00:11:15.200 align:center
Jak Trent i Gavin
mogli mieć podrasowany wóz,

00:11:15.280 --> 00:11:19.280 align:center
skoro ich siłownia jest pusta
jak tyłek po sraniu?

00:11:19.880 --> 00:11:21.920 align:center
-Dzięki narkotykom?
-Detektyw.

00:11:22.640 --> 00:11:26.320 align:center
Narkotyki! Zaczęli od anabolików,

00:11:26.400 --> 00:11:28.720 align:center
peptydów, ekstazy, a potem bum!

00:11:28.800 --> 00:11:32.760 align:center
Połowa Deadloch
wali ketaminę przez kutasy.

00:11:32.840 --> 00:11:35.920 align:center
-Tak było?
-Przepraszam za to.

00:11:36.000 --> 00:11:37.040 align:center
Nie lubię cię.

00:11:37.120 --> 00:11:40.280 align:center
-Jasne.
-Wiemy, że rzuciłaś w niego talerzem.

00:11:40.360 --> 00:11:42.320 align:center
Nie! Trent rzucił w nią!

00:11:42.400 --> 00:11:44.840 align:center
Talerz odbił się od blatu
i uderzył go.

00:11:44.920 --> 00:11:46.480 align:center
Wiemy o romansie.

00:11:47.480 --> 00:11:49.320 align:center
-Widziałyśmy fiutofoty.
-Detektyw.

00:11:49.400 --> 00:11:51.760 align:center
Jak długo ty i Gav się pukacie?

00:11:51.840 --> 00:11:55.360 align:center
Mama kazała mu przestać,
ale on po prostu je wysyłał.

00:11:55.440 --> 00:11:57.560 align:center
Same sprawdźcie.

00:11:58.880 --> 00:11:59.840 align:center
A to dobre.

00:11:59.920 --> 00:12:01.880 align:center
Nie jestem pewien, czy są jego.

00:12:01.960 --> 00:12:03.280 align:center
Mają znaki wodne!

00:12:03.440 --> 00:12:05.760 align:center
Nie chciałam jego penisów.

00:12:07.840 --> 00:12:09.800 align:center
Kim jesteś? Jej ojcem?

00:12:09.880 --> 00:12:12.720 align:center
Greg, z zakładu pogrzebowego.

00:12:14.560 --> 00:12:18.360 align:center
Rod Dixon był ich szefem w tartaku.
Mieli dobre stosunki?

00:12:18.440 --> 00:12:21.080 align:center
-Co robisz?
-Chwileczkę. To istotne.

00:12:21.160 --> 00:12:22.640 align:center
-Jak chuj.
-Przeciwnie.

00:12:22.720 --> 00:12:25.960 align:center
-To istotniejsze niż reszta.
-Wiesz, co jest istotne...

00:12:26.040 --> 00:12:27.560 align:center
-Rod.
-Tak, Vanesso?

00:12:28.120 --> 00:12:30.360 align:center
Był prezesem burmistrza.

00:12:31.560 --> 00:12:36.720 align:center
Był prezesem klubu futbolowego
i burmistrzem. Dziękuję.

00:12:36.800 --> 00:12:38.480 align:center
Lesba.

00:12:39.200 --> 00:12:43.480 align:center
Wszystko grało do śmierci Dixona,
a potem jego żona zamknęła tartak.

00:12:43.560 --> 00:12:44.520 align:center
Rozumiem.

00:12:44.600 --> 00:12:46.360 align:center
Mama mówi, że to część Bożego planu.

00:12:46.440 --> 00:12:47.680 align:center
Gdyby ta trójka nie straciła pracy,

00:12:47.760 --> 00:12:50.040 align:center
Fabryka Bestii by nie powstała.

00:12:50.120 --> 00:12:50.960 align:center
Trójka?

00:12:51.040 --> 00:12:52.600 align:center
Phil jest współwłaścicielem.

00:12:54.120 --> 00:12:57.360 align:center
Serio? Czyż to nie fascynujące?

00:12:57.440 --> 00:13:00.480 align:center
A jaki miał w tym udział?

00:13:00.560 --> 00:13:02.640 align:center
Nie wiem. Mam 17 lat.

00:13:03.760 --> 00:13:06.040 align:center
Phil ma większy udział w siłowni.

00:13:06.120 --> 00:13:08.440 align:center
Jest współwłaścicielem białka Pro Bro,

00:13:08.520 --> 00:13:10.640 align:center
mieszkania Vanessy i Trenta na piętrze.

00:13:10.720 --> 00:13:13.160 align:center
-Przytulne, prawda?
-No i starego tartaku.

00:13:13.240 --> 00:13:14.160 align:center
RODZICE NIE ŻYJĄ

00:13:14.720 --> 00:13:19.000 align:center
Sierżancie, ciekawe, skąd bierze
gotówkę na te zakupy.

00:13:19.080 --> 00:13:22.080 align:center
Gdyby Phil dilował, wiedzielibyśmy o tym.

00:13:22.200 --> 00:13:24.800 align:center
To pieniądze z firmy rybackiej.
Ma trawler.

00:13:24.880 --> 00:13:27.880 align:center
To ta tajemnicza łódź zabójcy,
o której nawijasz.

00:13:27.960 --> 00:13:29.360 align:center
Phil, narkotykowy boss!

00:13:29.440 --> 00:13:30.920 align:center
Nie użyto jej do zabójstwa.

00:13:31.000 --> 00:13:34.040 align:center
Monitoring z portu w noc śmierci Trenta

00:13:34.120 --> 00:13:35.320 align:center
pochodzi z łodzi Phila.

00:13:35.400 --> 00:13:36.760 align:center
Była zaparkowana.

00:13:36.840 --> 00:13:39.240 align:center
Zacumowana, pani sierżant. Przepraszam.

00:13:39.320 --> 00:13:41.840 align:center
Ma jakiegoś wspólnika,

00:13:41.920 --> 00:13:43.880 align:center
podejrzanego chujka z łodzią,

00:13:43.960 --> 00:13:46.360 align:center
i wozi ciała i narkotyki.

00:13:46.440 --> 00:13:48.000 align:center
Upraszczasz to.

00:13:48.080 --> 00:13:49.760 align:center
Co tu robi ten staruch?

00:13:49.920 --> 00:13:53.800 align:center
Rod Dixon może być powiązany
ze śmiercią Trenta i Gavina.

00:13:53.880 --> 00:13:55.040 align:center
Nie ma związku.

00:13:55.120 --> 00:13:57.480 align:center
Znowu wyjeżdżasz z językiem, przysięgam,

00:13:57.560 --> 00:14:00.280 align:center
że cię walnę tak mocno, że staniesz obok.

00:14:00.360 --> 00:14:03.160 align:center
Mam Cath na linii. To ważne.

00:14:03.240 --> 00:14:04.560 align:center
Dzwoniła na komórkę?

00:14:04.640 --> 00:14:07.440 align:center
-Tak, ale masz okropny zasięg.
-Fakt.

00:14:11.120 --> 00:14:12.680 align:center
Co za ramol.

00:14:12.760 --> 00:14:13.600 align:center
Hej, skarbie.

00:14:13.720 --> 00:14:16.560 align:center
Znajdź lepszego operatora.
Masz kiepski zasięg.

00:14:16.640 --> 00:14:18.800 align:center
Kupuję bilety na Helenę Papatonis.

00:14:18.880 --> 00:14:21.000 align:center
Nie dam rady wziąć w tym udziału.

00:14:21.080 --> 00:14:22.520 align:center
Dałam twój bilet Nadiyah.

00:14:22.600 --> 00:14:26.640 align:center
Skye zmusza twoją dziewczynę
do przeprowadzki w nieznane jej miejsce.

00:14:26.760 --> 00:14:28.400 align:center
-Przygnębiające.
-Tak.

00:14:28.480 --> 00:14:29.560 align:center
Kurwa, wiedziałam!

00:14:29.640 --> 00:14:33.400 align:center
Amfetamina, uspokajacze, pobudzacze,
sterydy, peptydy, grzyby,

00:14:33.480 --> 00:14:37.520 align:center
raporty z toksyn braci Latham
to jak zakupy w dark webie!

00:14:37.600 --> 00:14:41.680 align:center
Założę się, że McGangus
i chłopcy Lathama przechowują narkotyki

00:14:41.760 --> 00:14:45.160 align:center
w tartaku, w tej odżywce Pro Bro
o smaku bananowym.

00:14:45.240 --> 00:14:47.880 align:center
Dlatego Gavin tam był
w noc swojej śmierci?

00:14:47.960 --> 00:14:49.160 align:center
Przenosił towar.

00:14:49.240 --> 00:14:52.880 align:center
Chłopcy Lathama narobili mu syfu
i dlatego Phil ich zabił.

00:14:52.960 --> 00:14:54.440 align:center
Muszę przeszukać tartak.

00:14:54.520 --> 00:14:56.600 align:center
Jak ci idzie z nakazem?

00:14:56.680 --> 00:14:59.600 align:center
To ja go mam załatwić?

00:14:59.680 --> 00:15:02.040 align:center
Zabita dechami dziura.

00:15:03.320 --> 00:15:06.560 align:center
Nadiyah mówiła, że detektyw
ma się wyprowadzić z hotelu,

00:15:06.640 --> 00:15:08.520 align:center
jej pokój szykują na festyn.

00:15:08.600 --> 00:15:09.640 align:center
W porządku.

00:15:09.720 --> 00:15:12.720 align:center
Jak najszybciej. Nads musi go posprzątać.

00:15:12.800 --> 00:15:14.600 align:center
Zrobiła tam totalny chaos.

00:15:14.680 --> 00:15:16.160 align:center
Panna Wytrzeszcz! Kluczyki.

00:15:16.240 --> 00:15:18.720 align:center
Mam dziś próbny makijaż ślubny.

00:15:18.800 --> 00:15:20.160 align:center
-To go odwołaj.
-Okej.

00:15:20.240 --> 00:15:22.720 align:center
Nie stresuj się, znajdę jej coś.

00:15:22.800 --> 00:15:25.520 align:center
Zdejmę ci to z listy zadań
i sama to zrobię.

00:15:25.600 --> 00:15:27.040 align:center
Dziękuję. To wspaniale.

00:15:27.120 --> 00:15:30.160 align:center
Skoro mowa o zadaniach,
to chętnie chlapnę ci minetę.

00:15:30.240 --> 00:15:31.160 align:center
Okej.

00:15:31.240 --> 00:15:34.240 align:center
Kiedy przepracowujemy konflikt,
skacze mi libido.

00:15:34.320 --> 00:15:37.080 align:center
-Trzeba poczekać na sierżant Collins.
-Nie.

00:15:37.160 --> 00:15:39.640 align:center
-Przydziel jej alibi Phila McNuggeta.
-Okej.

00:15:39.720 --> 00:15:41.320 align:center
Jedziemy za miasto.

00:15:41.400 --> 00:15:43.600 align:center
-To kurtka Dulcie.
-Kogo?

00:15:43.680 --> 00:15:45.840 align:center
-Muszę już iść, kochanie.
-Okej.

00:15:45.920 --> 00:15:48.480 align:center
Dobra, sexy, kocham cię, pa!

00:15:48.560 --> 00:15:52.160 align:center
Cześć, Virginia. Muszę załatwić nakaz.

00:15:52.240 --> 00:15:56.000 align:center
Jak to zrobić? Dzwonić do szeryfa hrabstwa

00:15:56.080 --> 00:15:58.200 align:center
-czy jest już PDF?
-Dokąd ona poszła?

00:15:58.280 --> 00:16:01.880 align:center
Nie mówiła.
Chce, byś zweryfikowała alibi Phila.

00:16:01.960 --> 00:16:03.960 align:center
Doprawdy?

00:16:06.000 --> 00:16:07.200 align:center
Gdzie moja kurtka?

00:16:09.080 --> 00:16:13.160 align:center
No, Phil, ty nadęty skurkowańcu.
Pokaż się.

00:16:13.240 --> 00:16:15.280 align:center
Nie wierzę, że prowadzę obserwację.

00:16:15.360 --> 00:16:17.280 align:center
To takie agresywne działanie.

00:16:21.400 --> 00:16:23.760 align:center
Zawsze chciałaś być kobietą detektyw?

00:16:23.840 --> 00:16:26.560 align:center
Fajnie. Niewiele jest kobiet
w kryminalistyce.

00:16:26.680 --> 00:16:28.920 align:center
To właśnie studiowałam. James mnie uczył.

00:16:29.000 --> 00:16:30.480 align:center
-Za dużo gadasz.
-Tak.

00:16:36.960 --> 00:16:39.920 align:center
To może być Collins.
Powinna wiedzieć, co robimy?

00:16:40.040 --> 00:16:41.440 align:center
Nie, wyślę jej SMS.

00:16:51.480 --> 00:16:55.080 align:center
Cześć, tu Eddie.
Tak, zostaw nam wiadomość.

00:17:06.560 --> 00:17:07.800 align:center
UR. 18 LUTEGO 1963
ZM. 19 MAJA 2018 R.

00:17:07.880 --> 00:17:08.840 align:center
NA ZAWSZE W NASZYCH SERCACH.

00:17:13.960 --> 00:17:17.440 align:center
Phil McGangus mówił,
że byłeś z nim w noc śmierci Gavina.

00:17:17.520 --> 00:17:18.480 align:center
To prawda?

00:17:18.560 --> 00:17:21.560 align:center
Tak, organizowaliśmy muzykę
na stypę Trenta.

00:17:21.640 --> 00:17:24.320 align:center
Będzie dużo Toola, bo tego chciał.

00:17:25.720 --> 00:17:26.560 align:center
Przepraszam.

00:17:26.680 --> 00:17:30.720 align:center
Szukam Heleny Papatonis. To pani?

00:17:31.280 --> 00:17:32.480 align:center
Nie, jestem gliną.

00:17:33.520 --> 00:17:35.800 align:center
Występ jest po drugiej stronie drogi.

00:17:39.080 --> 00:17:41.800 align:center
Trudno uwierzyć,
że obaj Lathamowie nie żyją.

00:17:42.480 --> 00:17:45.560 align:center
Dwudziestu pięciu facetów
ukończyło ze mną to liceum,

00:17:45.680 --> 00:17:47.320 align:center
teraz zostało tylko kilku.

00:17:47.440 --> 00:17:48.480 align:center
Naprawdę? Czemu?

00:17:48.560 --> 00:17:50.760 align:center
Samobójstwo, narkotyki...

00:17:51.440 --> 00:17:55.000 align:center
Zdarzył się wypadek po pijanemu,
zginęło siedmiu z nich.

00:17:55.080 --> 00:17:57.320 align:center
Byli w łodzi, na dachu.

00:18:02.160 --> 00:18:05.320 align:center
-O to chciałaś zapytać?
-Tak, to było moje zadanie.

00:18:05.440 --> 00:18:06.520 align:center
Dziękuję, Mike.

00:18:10.640 --> 00:18:12.680 align:center
Jest coś jeszcze.

00:18:12.760 --> 00:18:16.280 align:center
Służyłeś jeszcze w policji,
gdy znaleziono ciało Roda Dixona.

00:18:16.320 --> 00:18:17.960 align:center
To był mój ostatni dzień.

00:18:18.320 --> 00:18:20.440 align:center
Przyćmiło moje pożegnanie.

00:18:20.520 --> 00:18:23.080 align:center
Czemu w aktach sprawy
nie ma żadnych zdjęć?

00:18:24.320 --> 00:18:25.320 align:center
Sven, to ja.

00:18:25.440 --> 00:18:29.000 align:center
Musisz poszukać starych aparatów
z posterunku policji.

00:18:29.720 --> 00:18:32.520 align:center
Szukam kilku zdjęć ciała Roda Dixona.

00:18:32.560 --> 00:18:36.680 align:center
Stary sierżant w weekendy
pozwalał im zabierać aparat do domu.

00:18:36.760 --> 00:18:37.560 align:center
Supcio.

00:18:37.680 --> 00:18:40.080 align:center
Jakieś instrukcje co do dalszych kroków?

00:18:40.240 --> 00:18:43.720 align:center
-Nie, żadnych.
-Nic? Okej, idealnie.

00:18:43.800 --> 00:18:45.560 align:center
Dobra, na razie, Dulce. Pa!

00:18:51.560 --> 00:18:55.560 align:center
UKOCHANY MĄŻ MARGARET
NIGDY NIE ZAPOMNIMY.

00:19:28.680 --> 00:19:31.080 align:center
Cath! Kiedy to się kończy?

00:19:31.720 --> 00:19:34.240 align:center
To sztuka wytrzymałości. Nie wiadomo.

00:19:35.400 --> 00:19:36.480 align:center
Okej.

00:19:37.960 --> 00:19:41.720 align:center
Dużo ludzi melduje się dziś
w Bush Wolf, chciałabym...

00:19:42.320 --> 00:19:43.400 align:center
Przepraszam.

00:19:50.800 --> 00:19:51.720 align:center
Dulcie!

00:20:03.320 --> 00:20:06.800 align:center
Przepraszam. Nie chciałam przerywać
ci spotkania.

00:20:06.920 --> 00:20:08.080 align:center
W porządku.

00:20:08.160 --> 00:20:09.400 align:center
I proszę.

00:20:09.880 --> 00:20:11.040 align:center
Dziękuję.

00:20:11.080 --> 00:20:12.560 align:center
-Dziękuję.
-Waniliowy pył?

00:20:12.680 --> 00:20:14.000 align:center
Nie, dzięki. Pracuję.

00:20:14.080 --> 00:20:16.240 align:center
To cukier, nie metamfetamina.

00:20:18.240 --> 00:20:20.920 align:center
Oto grafika na premierę twojej książki.

00:20:21.040 --> 00:20:22.440 align:center
DEADLOCH ZIMOWY FESTYN MARGARET CARRUTHERS

00:20:22.520 --> 00:20:24.320 align:center
Boże, wyglądam jak psycholka!

00:20:24.880 --> 00:20:26.320 align:center
Możemy to zmienić.

00:20:26.400 --> 00:20:29.560 align:center
Nie, w porządku, kochanie.
Semifreddo ci się topi.

00:20:29.720 --> 00:20:33.720 align:center
-Mam kilka pytań do Margaret.
-Nie. Byłam pierwsza. Moja kolej.

00:20:33.800 --> 00:20:36.520 align:center
Aleyna. Wyjdź na zewnątrz i przejdź się.

00:20:36.560 --> 00:20:39.920 align:center
Do czasu aż opadnie z ciebie stres.

00:20:40.000 --> 00:20:41.080 align:center
Zestresowałaś się.

00:20:41.160 --> 00:20:44.000 align:center
Fakt. Moja okrężnica
jest krwisto czerwona.

00:20:44.080 --> 00:20:47.800 align:center
Nie chcę cię przytłoczyć,
ale przypominasz mi matkę,

00:20:47.880 --> 00:20:49.800 align:center
tyle że bardziej matczyną i białą.

00:20:49.880 --> 00:20:51.080 align:center
Dobrze, zmykaj.

00:20:52.440 --> 00:20:54.720 align:center
Aleyna, wolniej.

00:21:02.280 --> 00:21:04.800 align:center
-Jak mogę ci pomóc?
-Chodzi o Roda.

00:21:06.160 --> 00:21:09.000 align:center
Jeśli chcesz powiedzieć,
że nie żyje, to już wiem.

00:21:09.080 --> 00:21:14.400 align:center
To jedynie formalność
w związku ze zgonami na plaży.

00:21:14.480 --> 00:21:17.560 align:center
Czy Rod był sam na łodzi w noc utonięcia?

00:21:18.440 --> 00:21:20.800 align:center
Tak. Zwykle łowił z Samem.

00:21:20.920 --> 00:21:22.320 align:center
Samem O'Dwyerem?

00:21:22.440 --> 00:21:24.800 align:center
Tak, ale tamtej nocy był sam i...

00:21:25.720 --> 00:21:29.960 align:center
pogoda była okropna,
a on po prostu... wpadł.

00:21:31.320 --> 00:21:33.280 align:center
Nie miał kamizelki ratunkowej.

00:21:33.320 --> 00:21:36.320 align:center
Mężczyźni. Co o tym sądzisz?

00:21:36.400 --> 00:21:41.240 align:center
Nie wolno mi mówić o sprawie,
Margaret. Przepraszam.

00:21:41.320 --> 00:21:42.800 align:center
Chodziło mi o semifreddo.

00:21:42.920 --> 00:21:44.480 align:center
To do deserów.

00:21:44.560 --> 00:21:46.200 align:center
Przepraszam. Jest dobre.

00:21:46.280 --> 00:21:47.800 align:center
Okropne, prawda?

00:21:47.880 --> 00:21:50.480 align:center
-Czuć grudki.
-Chodziło mi o morderstwa.

00:21:50.560 --> 00:21:52.800 align:center
A, morderstwa wyglądają kiepsko.

00:21:52.960 --> 00:21:56.400 align:center
Widziałaś ciało Roda?

00:21:56.480 --> 00:21:57.760 align:center
Nie.

00:21:57.840 --> 00:21:59.880 align:center
Policja odradzała.

00:21:59.960 --> 00:22:02.480 align:center
Z uwagi na to, co zrobiła mu foka.

00:22:02.920 --> 00:22:04.160 align:center
Ale Claire je widziała.

00:22:04.240 --> 00:22:05.480 align:center
-Claire?
-Tak.

00:22:05.560 --> 00:22:08.120 align:center
Claire znalazła Roda, gdy szła z psem.

00:22:08.200 --> 00:22:10.680 align:center
Namalowała go. Chciała mi go dać.

00:22:17.720 --> 00:22:20.200 align:center
Chciałam go dać Margaret, ale odmówiła!

00:22:20.280 --> 00:22:21.880 align:center
Naprawdę?

00:22:21.960 --> 00:22:26.160 align:center
Widziałaś posiadłość Carrutherów?
Margaret nie lubi sztuki współczesnej.

00:22:26.240 --> 00:22:28.280 align:center
Na pewno dlatego odmówiła.

00:22:28.360 --> 00:22:32.880 align:center
Terapeutka uważała, że namalowanie Roda
pomoże mi przepracować to doświadczenie.

00:22:32.960 --> 00:22:35.440 align:center
Nie pomogło.
Skończyło się łykaniem valium.

00:22:36.720 --> 00:22:39.240 align:center
I zwolnieniem terapeutki.
Była okropna.

00:22:39.320 --> 00:22:41.200 align:center
Zresztą, sypiałyśmy z sobą.

00:22:43.520 --> 00:22:47.160 align:center
-No co? W ramach terapii.
-Masz receptę?

00:22:53.800 --> 00:22:55.320 align:center
Claire, co to za znak?

00:22:57.000 --> 00:22:58.440 align:center
To czerwone wino.

00:22:59.320 --> 00:23:01.840 align:center
Myślałam, że coś innego.

00:23:01.920 --> 00:23:05.280 align:center
Jak Cath daje radę u Heleny Papatonis?

00:23:05.360 --> 00:23:07.160 align:center
Było nudno i wyszłam.

00:23:39.520 --> 00:23:41.840 align:center
Proszę pani!

00:23:42.480 --> 00:23:44.280 align:center
-O kurwa!
-Przepraszam.

00:23:44.360 --> 00:23:46.120 align:center
Phil ładuje pudła z Bro Pro!

00:23:47.440 --> 00:23:48.760 align:center
Działamy! Za nimi!

00:23:51.120 --> 00:23:52.920 align:center
-Bez świateł!
-Przepraszam!

00:24:06.440 --> 00:24:08.920 align:center
Przepraszam! To był kamień.

00:24:09.800 --> 00:24:11.040 align:center
O rany, ale ciemnica.

00:24:19.280 --> 00:24:20.560 align:center
Co to za miejsce?

00:24:20.640 --> 00:24:21.960 align:center
Jezioro Deadloch.

00:24:22.040 --> 00:24:24.960 align:center
Co znaczy martwe jezioro. Dziwne w sumie.

00:24:25.040 --> 00:24:27.440 align:center
Bo to nie jest jezioro,
łączy się z morzem...

00:24:27.560 --> 00:24:28.680 align:center
Sorki, nerwy.

00:24:32.680 --> 00:24:37.040 align:center
Po co wyrzucać ten produkt,
jeśli nie masz nic do ukrycia?

00:24:37.120 --> 00:24:39.920 align:center
Kurwa, wiedziałam! Podstępny skurwiel.

00:24:42.440 --> 00:24:43.520 align:center
Zimno pani?

00:24:43.600 --> 00:24:45.560 align:center
Tak, wargi sromowe mi marzną!

00:24:52.680 --> 00:24:53.680 align:center
Rozumiem.

00:24:56.000 --> 00:24:58.240 align:center
Znalazłem stare aparaty policyjne,

00:24:58.320 --> 00:25:01.480 align:center
na których mogą być zdjęcia
z przestępstwa Roda.

00:25:01.560 --> 00:25:03.680 align:center
-Super.
-Ale brak do nich ładowarek.

00:25:03.760 --> 00:25:08.760 align:center
To chyba ślepy zaułek.

00:25:09.120 --> 00:25:11.360 align:center
Niekoniecznie, Sven.

00:25:11.440 --> 00:25:13.840 align:center
Odwiedzasz sklepy, Gumtree, publikujesz

00:25:13.920 --> 00:25:18.640 align:center
na stronie policji Deadloch na Facebooku
i namierzasz parę ładowarek.

00:25:18.720 --> 00:25:20.400 align:center
Jakieś wieści od detektyw?

00:25:20.480 --> 00:25:24.840 align:center
Tak, odezwała się Abby. Są na obserwacji.

00:25:24.920 --> 00:25:25.840 align:center
Co?

00:25:25.920 --> 00:25:28.560 align:center
I mają próbkę Pro Bro. To świetnie!

00:25:28.640 --> 00:25:32.800 align:center
Przeciwnie, Sven, ta babka nie ma nakazu!

00:25:32.880 --> 00:25:35.360 align:center
Dobra, pa Dulce. Narka!

00:25:37.760 --> 00:25:39.760 align:center
Kochana! Odebrałaś mnie!

00:25:39.840 --> 00:25:42.280 align:center
Zgadza się. Właśnie tak.

00:25:42.360 --> 00:25:44.160 align:center
Jak sztuka wytrzymałości?

00:25:44.240 --> 00:25:47.040 align:center
Boże, okropnie, ale to niesamowite.

00:25:48.880 --> 00:25:50.960 align:center
Znalazłam miejscówkę dla detektyw!

00:25:51.040 --> 00:25:53.560 align:center
Nie stresuj się tym.

00:25:53.640 --> 00:25:56.640 align:center
Jedźmy, sikać mi się chce.

00:25:56.720 --> 00:26:00.720 align:center
Wiesz, że tamtej nocy
spadło 25 milimetrów w niecałą godzinę?

00:26:24.040 --> 00:26:25.040 align:center
O kurwa.

00:26:27.520 --> 00:26:29.920 align:center
Co, do cholery? Śledzisz mnie?

00:26:30.000 --> 00:26:31.360 align:center
Jak tu weszłaś?

00:26:31.440 --> 00:26:34.920 align:center
Sam mnie wpuściłaś pięć minut temu.
Potem znowu zasnęłaś.

00:26:36.840 --> 00:26:37.960 align:center
Jestem naga.

00:26:38.040 --> 00:26:40.000 align:center
Ta, widzę.

00:26:40.080 --> 00:26:43.840 align:center
-Kurwa.
-Mike potwierdził alibi Phila.

00:26:43.960 --> 00:26:47.360 align:center
O rany, dzięki za wieści, pani sierżant,

00:26:47.440 --> 00:26:49.440 align:center
nie krępuj się i spadaj.

00:26:49.520 --> 00:26:54.360 align:center
Chciałam odebrać cię osobiście,
aby uniknąć wczorajszych nieporozumień.

00:26:54.440 --> 00:26:56.560 align:center
Wczoraj poszło naprawdę dobrze.

00:26:56.640 --> 00:26:57.600 align:center
W porządku.

00:26:57.680 --> 00:27:01.640 align:center
Dobra praca zespołowa to czasami
brak jakiejkolwiek współpracy.

00:27:01.720 --> 00:27:05.080 align:center
Twój nakaz przeszukania tartaku
przyszedł, ale odrzucił go

00:27:05.160 --> 00:27:06.160 align:center
komendant.

00:27:06.240 --> 00:27:09.720 align:center
Bo kazałaś Philowi McGangusowi
sobie obciągnąć.

00:27:09.800 --> 00:27:10.760 align:center
Kurwa. Serio?

00:27:10.840 --> 00:27:12.920 align:center
Załatwię go inaczej.

00:27:13.000 --> 00:27:16.920 align:center
Wiem o obserwacji.
To było ekstremalnie ryzykowne.

00:27:17.000 --> 00:27:18.200 align:center
Nie znasz Phila.

00:27:18.280 --> 00:27:21.640 align:center
Gdyby wiedział,
że go śledzisz, pozwałby cię.

00:27:21.720 --> 00:27:25.520 align:center
Duże ryzyko przynosi spore zyski.
Patrz na małpy w kosmosie.

00:27:25.600 --> 00:27:28.840 align:center
Zginęły w kuli ognia,
ale zobaczyły kosmos.

00:27:28.920 --> 00:27:31.040 align:center
Chcę ekshumować ciało Roda Dixona.

00:27:31.120 --> 00:27:32.120 align:center
Noż kurwa mać!

00:27:32.200 --> 00:27:35.800 align:center
Patolodzy sprawdzą podobieństwa
między Lathamami a Rodem.

00:27:35.880 --> 00:27:39.280 align:center
Pogrzeb Trenta jest o 10.
Koparka jest na cmentarzu.

00:27:39.400 --> 00:27:41.760 align:center
Zrobimy to po południu, gdy już wyjdą.

00:27:41.840 --> 00:27:44.680 align:center
Na ciele nie pozostanie
żadna tkanka miękka,

00:27:44.760 --> 00:27:48.600 align:center
-ale sprawdzimy, czy nie ma uszkodzeń.
-Nie odpuszczasz.

00:27:48.680 --> 00:27:49.920 align:center
Powiedziałam nie!

00:27:50.000 --> 00:27:54.800 align:center
Jest mnóstwo papierkowej roboty,
którą musisz zrobić dla komendanta,

00:27:54.880 --> 00:27:57.240 align:center
leć na posterunek,

00:27:57.320 --> 00:28:00.680 align:center
a ja umyję i popieszczę
swoją starą śmierdzącą muszelkę.

00:28:00.760 --> 00:28:03.000 align:center
Nie wolno. Kogo chcesz obserwować?

00:28:03.080 --> 00:28:04.360 align:center
Nie twoja sprawa.

00:28:04.440 --> 00:28:06.640 align:center
-Gdzie z tym paluchem.
-Miłego wypadu.

00:28:06.720 --> 00:28:09.240 align:center
-To moja kurtka?
-Nie.

00:28:09.320 --> 00:28:11.160 align:center
To zdecydowanie moja...

00:28:23.600 --> 00:28:24.640 align:center
Wypchaj się.

00:28:25.920 --> 00:28:29.240 align:center
Mam pozwolenie Margaret
na ekshumację ciała Roda, James.

00:28:29.320 --> 00:28:30.320 align:center
Teraz.

00:28:31.000 --> 00:28:33.520 align:center
Nie będzie żadnej tkanki miękkiej,

00:28:33.600 --> 00:28:36.200 align:center
ale zobaczymy, czy kość gnykowa jest cała.

00:28:36.280 --> 00:28:39.240 align:center
i czy są jakieś rany
po nożu w jamie ustnej.

00:28:39.320 --> 00:28:40.400 align:center
Tak pomyślałam.

00:28:40.480 --> 00:28:42.920 align:center
Dobra, dzięki, muszę kończyć. Do widzenia!

00:28:43.000 --> 00:28:44.120 align:center
O mój...

00:28:46.160 --> 00:28:47.000 align:center
Sven?

00:28:48.560 --> 00:28:50.680 align:center
Tutaj.

00:28:50.760 --> 00:28:52.240 align:center
Co do aparatów.

00:28:52.320 --> 00:28:56.120 align:center
Poklikałem, wszedłem
na Buy Swapie, na Facebooku.

00:28:56.200 --> 00:28:59.840 align:center
Poznałem gościa z Gumtree
na klifie, na którym chciałem się zabić.

00:28:59.920 --> 00:29:02.120 align:center
Nie spałem od 22 godzin,

00:29:02.240 --> 00:29:05.920 align:center
nie widzę wyraźnie,
ale zabrałem ładowarki do aparatów.

00:29:06.000 --> 00:29:07.880 align:center
Świetnie. Teraz przestań

00:29:07.960 --> 00:29:10.000 align:center
i jedź do Margaret po formularze.

00:29:10.080 --> 00:29:11.640 align:center
Sierżant Collins.

00:29:11.720 --> 00:29:15.360 align:center
Przez ciebie 16 osób z Gumtree
ma mój prywatny numer!

00:29:15.440 --> 00:29:19.240 align:center
-Jestem gliną! Bardzo się boję!
-Ted. Dzięki, że zadzwoniłeś.

00:29:19.320 --> 00:29:23.080 align:center
Próbowałem zepchnąć angielski bluszcz
przy wejściu na komendę,

00:29:23.160 --> 00:29:24.480 align:center
nie da się.

00:29:24.560 --> 00:29:27.560 align:center
Nie, Ted, musisz mi wykopać trumnę.

00:29:28.960 --> 00:29:29.960 align:center
Ted?

00:29:30.040 --> 00:29:34.840 align:center
Dobra, ale jeśli ktoś zapyta,
nie byłem w to zamieszany.

00:29:34.920 --> 00:29:36.240 align:center
Jestem z policji, Ted.

00:29:36.320 --> 00:29:37.400 align:center
W porządku.

00:29:37.920 --> 00:29:39.120 align:center
Jutro po południu.

00:29:39.200 --> 00:29:40.240 align:center
Uda się.

00:29:40.320 --> 00:29:42.520 align:center
Nie mogę jutro po południu.

00:29:42.640 --> 00:29:45.640 align:center
-Okej.
-W takim razie dzisiaj rano.

00:29:45.720 --> 00:29:47.240 align:center
Nie, nie dziś rano, Ted.

00:29:47.320 --> 00:29:49.880 align:center
Jest pogrzeb Trenta Lathama. A może jutro?

00:29:49.960 --> 00:29:51.560 align:center
Myślę, że da się zrobić.

00:29:51.640 --> 00:29:54.240 align:center
-Okej.
-Nie chcesz tego robić nocą?

00:29:54.320 --> 00:29:56.040 align:center
Mniejsza szansa na złapanie.

00:29:56.120 --> 00:29:58.480 align:center
Jak mówiłam, jestem z policji.

00:30:00.880 --> 00:30:02.000 align:center
Ted?

00:30:03.320 --> 00:30:06.680 align:center
Redcliffe chce przebadać próbkę
na obecność narkotyków.

00:30:06.760 --> 00:30:10.120 align:center
-Chce tego na cito.
-Muszę być na trasie rowerowej o 10.

00:30:11.960 --> 00:30:14.680 align:center
Dobra, wygrałaś. Zrobię to.

00:30:15.240 --> 00:30:16.560 align:center
Dam to Kate.

00:30:16.720 --> 00:30:19.480 align:center
Wreszcie wróciła z macierzyńskiego.

00:30:19.560 --> 00:30:22.200 align:center
Trasa będzie wymagająca!

00:30:22.280 --> 00:30:26.400 align:center
Dzięki Bogu. Potrzebuję wyzwania.
Ta praca jest nudna w chuj.

00:30:26.560 --> 00:30:30.080 align:center
Tysiąc kilosów, nachylenie 14%.
Ostre zakręty.

00:30:30.160 --> 00:30:33.240 align:center
Spalę kalorie na tych serpentynach!

00:30:33.320 --> 00:30:35.800 align:center
Dobrze, że mam
dwunastobiegową przerzutkę,

00:30:35.880 --> 00:30:37.240 align:center
daje płynniejsze pedałowanie.

00:30:37.320 --> 00:30:38.680 align:center
Detektyw Redcliffe?

00:30:38.760 --> 00:30:40.640 align:center
Tak, już jadę.

00:30:40.840 --> 00:30:43.200 align:center
Koszt energii będzie znacznie niższy.

00:30:43.280 --> 00:30:44.560 align:center
Kochanie, à propos,

00:30:44.640 --> 00:30:47.400 align:center
może przyniesiesz mi żele energetyczne?

00:30:49.280 --> 00:30:50.280 align:center
Skarbie?

00:30:58.440 --> 00:31:01.160 align:center
Pioruny uderzają

00:31:01.240 --> 00:31:04.040 align:center
Nowa matka płacze

00:31:09.480 --> 00:31:14.920 align:center
Jej łożysko spada na podłogę

00:31:22.440 --> 00:31:26.440 align:center
Anioł otwiera oczy

00:31:28.480 --> 00:31:31.120 align:center
Pojawia się zamęt

00:31:31.960 --> 00:31:36.640 align:center
Zanim lekarz zdoła zamknąć drzwi

00:31:36.720 --> 00:31:39.520 align:center
Dobra. Dajecie 20 pompek.

00:31:41.640 --> 00:31:43.200 align:center
Kim są ci wszyscy ludzie?

00:31:43.280 --> 00:31:46.760 align:center
Faceci z klubu futbolowego,
w którym szkolił, to bracia Steve,

00:31:46.840 --> 00:31:49.120 align:center
policjanci z Carnage Bay,
z którymi grał Trent.

00:31:49.200 --> 00:31:52.480 align:center
Mężczyźni robiący pompki
są z Fabryki Bestii.

00:31:52.640 --> 00:31:56.920 align:center
Siły wychodzą z jądra Ziemi

00:31:57.000 --> 00:32:00.920 align:center
Czuję je

00:32:02.360 --> 00:32:04.240 align:center
Czuję...

00:32:06.880 --> 00:32:10.280 align:center
Co, do cholery? Jezu Chryste, Ted.

00:32:12.160 --> 00:32:13.720 align:center
Dlaczego?

00:32:16.600 --> 00:32:19.120 align:center
PROŚBA O EKSHUMACJĘ

00:32:19.200 --> 00:32:21.640 align:center
KOCHAM CIĘ I TWOJĄ PUPCIĘ...

00:32:39.400 --> 00:32:42.800 align:center
Abby. Zwolnij. Co teraz odwaliła detektyw?

00:32:48.560 --> 00:32:49.640 align:center
Co?

00:32:50.760 --> 00:32:54.640 align:center
-Powiedziałaś rano...
-Przeciwnie, Ted.

00:32:54.720 --> 00:32:57.560 align:center
O... To nawet nie jest ten grób.

00:32:57.640 --> 00:32:59.880 align:center
-Dobra, to zacznę od nowa.
-Nie.

00:32:59.960 --> 00:33:03.280 align:center
Nie, poczekaj, aż ludzie pójdą,
na litość boską.

00:33:03.360 --> 00:33:05.080 align:center
Ty za to odpowiadasz?

00:33:05.160 --> 00:33:08.920 align:center
Phil, zapewniam, że to nie było celowe...

00:33:09.000 --> 00:33:12.560 align:center
Typowy brak szacunku,
który my, synowie i córki Deadloch,

00:33:12.640 --> 00:33:15.400 align:center
znosimy od czasu,
gdy tacy jak ty tu się zjechali.

00:33:15.480 --> 00:33:20.480 align:center
Nie wiem, co masz na myśli,
ale mogę cię zapewnić,

00:33:20.560 --> 00:33:25.320 align:center
że traktuję swoje obowiązki wobec
mieszkańców Deadloch poważnie.

00:33:25.400 --> 00:33:28.840 align:center
Powiedz to Mary Avery,
której trumnę naruszyła koparka.

00:33:28.920 --> 00:33:30.840 align:center
DObra? Wstydu nie masz!

00:33:30.920 --> 00:33:32.040 align:center
Idziemy.

00:33:32.120 --> 00:33:35.400 align:center
Piwo z beczki w klubie, cydr dla pań.

00:33:35.560 --> 00:33:37.400 align:center
Greg, zabierz Vanessę.

00:33:40.160 --> 00:33:42.560 align:center
-Przykro mi...
-Trzymaj się od nas.

00:33:42.640 --> 00:33:45.400 align:center
Dobrze. Przepraszam.

00:33:45.480 --> 00:33:46.600 align:center
Przykro mi.

00:33:47.320 --> 00:33:51.120 align:center
Przyjmijcie wyrazy współczucia...
Cóż za wspaniała frekwencja.

00:33:52.480 --> 00:33:54.520 align:center
Steve?

00:33:55.160 --> 00:33:57.120 align:center
Pani detektyw, dokąd?

00:33:57.200 --> 00:33:59.440 align:center
Po kanapkę i żeby trochę powęszyć.

00:33:59.520 --> 00:34:02.040 align:center
-Wykluczone. Ja pójdę.
-I co zrobisz?

00:34:02.120 --> 00:34:05.920 align:center
Potrzymasz ciało Trenta na kolanach
i zaśpiewasz mu piosenkę?

00:34:06.040 --> 00:34:07.840 align:center
Zostań i posprzątaj ten bajzel.

00:34:16.520 --> 00:34:18.360 align:center
PATOLOG

00:34:18.760 --> 00:34:21.320 align:center
O nie, skarbie. Zrezygnowałeś z wypadu?

00:34:21.400 --> 00:34:24.040 align:center
Nie. Byłem w świetnej formie.

00:34:24.120 --> 00:34:28.120 align:center
Musiałem to skrócić, bo Collins
poprosiła o wykopanie trumny Roda.

00:34:28.160 --> 00:34:30.920 align:center
Wzór noża w ustach Gavina, myślisz...

00:34:31.000 --> 00:34:33.080 align:center
Cicho, skarbie, ja tu pracuję.

00:34:33.160 --> 00:34:34.400 align:center
Chodzi o to?

00:34:35.640 --> 00:34:39.760 align:center
Nie. Popełniono błąd.

00:34:40.680 --> 00:34:41.800 align:center
Nie do wiary.

00:34:43.120 --> 00:34:46.760 align:center
Dobra, zajmijmy się właściwym grobem.

00:34:52.080 --> 00:34:55.520 align:center
Redcliffe prosiła, by dowieźć
inne artykuły spożywcze?

00:34:55.600 --> 00:34:58.800 align:center
Nie. Kawałek koki i kurczaka, to wszystko.

00:35:00.120 --> 00:35:02.680 align:center
Ojej, spory bałagan.

00:35:02.800 --> 00:35:04.320 align:center
Dobrze, że jesteśmy we dwie.

00:35:05.280 --> 00:35:10.280 align:center
Muszę wyjść za godzinę,
by przygotować się menu na inaugurację.

00:35:10.360 --> 00:35:13.120 align:center
Co? Masz 30 lat,
wyglądasz jak modelka Fenty.

00:35:13.760 --> 00:35:17.560 align:center
To tylko... koszulka Toma
i nie mam na sobie stanika.

00:35:17.640 --> 00:35:20.600 align:center
Zajmę się ciężkimi rzeczami,
bo możesz być w ciąży.

00:35:21.440 --> 00:35:23.760 align:center
-Skye mówiła ci o in vitro?
-Tak.

00:35:23.840 --> 00:35:28.440 align:center
Wszystko mi mówi. Jestem jej byłą.
Złamałam jej serce. Nie wspominałam?

00:35:28.560 --> 00:35:30.520 align:center
Tak. Wiele razy.

00:35:30.600 --> 00:35:33.160 align:center
Na podłodze są szczyny.

00:35:52.200 --> 00:35:55.880 align:center
To dziwne, że Sam O'Dwyer
jest twoim dziadkiem.

00:35:55.960 --> 00:35:58.080 align:center
Ja go nigdy nie poznałam.

00:35:58.160 --> 00:36:00.640 align:center
Tammy, co ty tu robisz?

00:36:00.680 --> 00:36:02.640 align:center
Nie jesteś już w klubie.

00:36:02.680 --> 00:36:05.320 align:center
Devil zawsze zostanie Devilem.

00:36:05.400 --> 00:36:06.960 align:center
I wyrazy współczucia.

00:36:09.160 --> 00:36:10.200 align:center
Chodźmy.

00:36:10.880 --> 00:36:13.440 align:center
Mówiłaś, że idziemy na imprezę.

00:36:13.520 --> 00:36:16.440 align:center
Jesteś teraz na wsi.
To się zalicza do imprez.

00:36:16.520 --> 00:36:18.440 align:center
Co robiłeś w Sydney?

00:36:18.520 --> 00:36:20.160 align:center
Tylko imprezowałeś?

00:36:20.280 --> 00:36:24.200 align:center
Były mojej mamy
zabrał mnie raz na swinga i...

00:36:24.320 --> 00:36:26.280 align:center
Chwila. Tam jest.

00:36:27.080 --> 00:36:30.680 align:center
-Widzisz białasa z brązowymi włosami?
-Tylko tacy tu są.

00:36:30.800 --> 00:36:33.680 align:center
To Luke Caddy, rekruter futbolowy.

00:36:33.800 --> 00:36:37.120 align:center
Patrzcie. Przyszła gwiazda AFLW
zaczyna karierę.

00:36:37.160 --> 00:36:38.640 align:center
-Iść z tobą?
-Nie.

00:36:40.440 --> 00:36:43.400 align:center
Luke. Tammy Hampson.
Była zawodniczka Deadloch Devils...

00:36:44.800 --> 00:36:47.560 align:center
Sierżant Collins, mam do pani sprawę.

00:36:47.640 --> 00:36:51.360 align:center
-Ken, przepraszam za...
-Szpaki wróciły na moje drzewa.

00:36:51.440 --> 00:36:53.560 align:center
-Ach to.
-Nad samymi śmietnikami.

00:36:55.640 --> 00:36:58.360 align:center
-Wszyscy są w tyle.
-No wiem.

00:36:58.440 --> 00:36:59.320 align:center
Tak.

00:36:59.400 --> 00:37:01.800 align:center
NA PAMIĄTKĘ TRENTA LATHAMA

00:37:11.160 --> 00:37:13.800 align:center
Ej, Kibel. Kto to?

00:37:14.800 --> 00:37:16.040 align:center
To wędka.

00:37:16.120 --> 00:37:19.360 align:center
Nie o to pytam. Mózg ci zlasowało?

00:37:19.440 --> 00:37:20.880 align:center
-Co to za facet...
-No już.

00:37:20.960 --> 00:37:22.680 align:center
...obok Phila i Lathamów?

00:37:22.840 --> 00:37:25.000 align:center
Sam O'Dwyer.

00:37:25.080 --> 00:37:26.640 align:center
Sam.

00:37:26.760 --> 00:37:29.840 align:center
Sam, „współpracownik biznesowy”
twojego szefa?

00:37:29.920 --> 00:37:32.920 align:center
Prawie. Nie.

00:37:33.000 --> 00:37:36.760 align:center
O'Dwyer. Nie jest mężem tej,
co prowadzi Bush Pig?

00:37:36.840 --> 00:37:40.800 align:center
Nie, to nie jego żona, to lesbijka.
To jego córka.

00:37:40.880 --> 00:37:42.800 align:center
To która jest żoną?

00:37:42.880 --> 00:37:46.160 align:center
Vic z piekarni.

00:37:46.280 --> 00:37:48.560 align:center
Który z nich to Sam?

00:37:48.640 --> 00:37:50.640 align:center
-Żaden. Nie ma go tu.
-Czemu?

00:37:50.760 --> 00:37:51.800 align:center
Jimmy.

00:37:51.880 --> 00:37:53.280 align:center
Nic nie powiedziałem.

00:37:53.360 --> 00:37:55.120 align:center
Zmień beczkę, ty ciulu.

00:37:59.320 --> 00:38:01.520 align:center
To prywatna stypa, pani inspektor,

00:38:01.600 --> 00:38:04.400 align:center
pani i pani laska
nie jesteście mile widziane.

00:38:04.480 --> 00:38:07.560 align:center
Przestań wtykać nos w nie swoje sprawy

00:38:07.640 --> 00:38:09.080 align:center
i wypierdalaj z klubu.

00:38:11.200 --> 00:38:14.880 align:center
Zostałem ministrantem w 1963 roku.

00:38:16.280 --> 00:38:18.880 align:center
Zgadza się. Za czasów ojca Donalda.

00:38:20.840 --> 00:38:24.160 align:center
Nie zdziwiłbym się,
gdyby kiedyś ktoś podpalił ten kościół.

00:38:24.280 --> 00:38:26.320 align:center
-Co?
-O tak.

00:38:26.480 --> 00:38:29.120 align:center
Ken, wrócimy do tego.

00:38:29.800 --> 00:38:30.800 align:center
Proszę bardzo.

00:38:32.640 --> 00:38:33.880 align:center
Muszę iść.

00:38:35.680 --> 00:38:38.680 align:center
SKLEP MYŚLIWSKI

00:38:46.760 --> 00:38:48.680 align:center
Sprzedałaś ostatnio dużo noży?

00:38:48.800 --> 00:38:51.760 align:center
Tak, całe mnóstwo. Bo jest wyprzedaż.

00:38:53.760 --> 00:38:54.640 align:center
Chcesz torbę?

00:38:54.760 --> 00:38:56.680 align:center
Tak, to dobry pomysł.

00:38:57.640 --> 00:38:58.640 align:center
O kurczę.

00:38:59.040 --> 00:39:01.480 align:center
Wybacz, Michelle, zapomniałam o wizycie.

00:39:01.560 --> 00:39:03.480 align:center
Kupowałam noże. Zaraz będę.

00:39:09.760 --> 00:39:11.360 align:center
Dzięki, Vic.

00:39:13.160 --> 00:39:15.920 align:center
PIEKARNIA

00:39:31.400 --> 00:39:33.640 align:center
Co podać, kochana?

00:39:33.680 --> 00:39:35.000 align:center
Vic z piekarni?

00:39:35.760 --> 00:39:38.120 align:center
-Tak sądzę.
-Żona Sama O'Dwyera?

00:39:39.200 --> 00:39:40.440 align:center
Zgadza się.

00:39:41.560 --> 00:39:43.280 align:center
Czemu nie był na pogrzebie?

00:39:43.360 --> 00:39:45.200 align:center
On i Trent się pokłócili?

00:39:45.320 --> 00:39:46.200 align:center
Kim pani jest?

00:39:46.320 --> 00:39:48.840 align:center
Czy „rybak” robi to, co McGangus?

00:39:48.960 --> 00:39:51.640 align:center
-Coś się pani pomyliło...
-Prowadzą lewy biznes?

00:39:51.760 --> 00:39:53.480 align:center
-Co?
-Co przewożą?

00:39:53.560 --> 00:39:56.400 align:center
Paczki? Dezomorfinę? To pogrąży każdego...

00:39:56.480 --> 00:39:58.200 align:center
-Tu jesteś.
-Ja pierdolę.

00:39:58.320 --> 00:40:01.880 align:center
Vic, przepraszam za jej naprzykrzanie się.

00:40:01.960 --> 00:40:04.280 align:center
-Co zrobiłaś?
-Nic. Gadałyśmy sobie.

00:40:04.360 --> 00:40:06.440 align:center
Gdzie ukrywasz męża?

00:40:06.520 --> 00:40:08.200 align:center
Macie tajne przejścia?

00:40:08.320 --> 00:40:10.640 align:center
Pani detektyw... przepraszam za to.

00:40:10.760 --> 00:40:13.120 align:center
Mocne. Tam byś go nie schowała.

00:40:13.160 --> 00:40:17.320 align:center
-Co spadnie z sufitu?
-Wystarczy. Wyjdź na zewnątrz.

00:40:17.680 --> 00:40:18.920 align:center
Wybacz, Vic.

00:40:23.040 --> 00:40:24.520 align:center
Sama O'Dwyera tu nie ma.

00:40:24.600 --> 00:40:26.920 align:center
Opuścił ją lata temu.

00:40:27.080 --> 00:40:30.000 align:center
Jebany Kibel. Naszczam mu do ust!

00:40:30.080 --> 00:40:31.960 align:center
Rodzina się z tym nie pogodziła.

00:40:32.040 --> 00:40:34.680 align:center
Gdybyś ze mną poszła,

00:40:34.800 --> 00:40:36.520 align:center
to byś się tego dowiedziała.

00:40:36.600 --> 00:40:39.160 align:center
Zamiast tego znów napadasz na Victorię,

00:40:39.200 --> 00:40:41.400 align:center
gdy ta jest w pracy.

00:40:41.520 --> 00:40:42.840 align:center
To nie twoje miasto,

00:40:42.920 --> 00:40:45.840 align:center
wykaż się szacunkiem wobec ludzi.

00:40:45.920 --> 00:40:49.200 align:center
I to mówi ktoś,
kto namieszał dziś podczas pogrzebu.

00:40:49.320 --> 00:40:53.120 align:center
Wiem... To było totalne nieporozumienie.

00:40:53.640 --> 00:40:56.920 align:center
Jeśli Dixonowi złamano kość gnykową,
to jest to związane...

00:40:57.000 --> 00:40:58.480 align:center
Dość tego, dobra?

00:40:58.560 --> 00:41:01.680 align:center
Ciesz się, że nie chce mi się
na ciebie donieść

00:41:01.800 --> 00:41:04.400 align:center
za ten poranny wybryk.
Stanowisz zagrożenie.

00:41:04.480 --> 00:41:07.640 align:center
Ja? A jak tam dochodzenie?

00:41:07.680 --> 00:41:12.400 align:center
Fascynuje mnie, kto jeszcze
zaangażował się w ten gang narkotykowy.

00:41:12.560 --> 00:41:14.560 align:center
Kevin, ta foka, też?

00:41:14.640 --> 00:41:17.960 align:center
Wal się i wracaj na komendę.
Czeka tam na ciebie robota.

00:41:18.040 --> 00:41:20.480 align:center
Nie pozbędziesz się mnie.

00:41:21.160 --> 00:41:23.840 align:center
Nie dlatego, że mam obowiązek wobec ofiar,

00:41:23.920 --> 00:41:28.000 align:center
ani że to moje miasto
i znam rozkład ulic,

00:41:28.080 --> 00:41:31.280 align:center
ale dlatego, że jestem twoją partnerką.

00:41:31.360 --> 00:41:33.080 align:center
I wiem, że to moja kurtka.

00:41:35.320 --> 00:41:36.680 align:center
Nie jesteś moją partnerką.

00:41:36.800 --> 00:41:39.680 align:center
Wiem, że to kiepska sytuacja, ale jestem.

00:41:39.800 --> 00:41:41.440 align:center
Nie chcę nowej partnerki.

00:41:42.640 --> 00:41:46.640 align:center
Masz swoją kurtkę.
Wali, jakby lawenda na nią nasikała.

00:41:54.840 --> 00:41:55.960 align:center
Kurna.

00:42:02.000 --> 00:42:04.160 align:center
TWÓJ DOM JEST DALEKO STĄD - W

00:42:17.400 --> 00:42:19.280 align:center
SKLEP MYŚLIWSKI

00:42:19.400 --> 00:42:22.680 align:center
WYPRZEDAŻ NOŻY!

00:42:29.080 --> 00:42:30.200 align:center
Cześć. Jak leci?

00:42:38.480 --> 00:42:41.160 align:center
DZWONIĘ DO... BUSHY - DOM

00:42:46.680 --> 00:42:50.520 align:center
Dzień dobry, Holly... to znowu ja.

00:42:52.760 --> 00:42:56.640 align:center
Nie rozmawiałyśmy od ogniska,

00:42:56.680 --> 00:42:59.360 align:center
ale coś tu się dzieje

00:42:59.440 --> 00:43:02.640 align:center
i chyba nie wrócę na czas.

00:43:03.440 --> 00:43:09.080 align:center
Więc... znajdź kogoś,
kto dostarczy ci mięsa,

00:43:09.160 --> 00:43:12.600 align:center
bo pewnie liczyłaś na to, że ja to zrobię.

00:43:13.200 --> 00:43:17.640 align:center
Ale niedługo wracam na północ

00:43:17.760 --> 00:43:23.040 align:center
a wtedy nadrobimy zaległości,
pogadamy o Bushu i w ogóle.

00:43:34.600 --> 00:43:38.520 align:center
Ty się masz dobrze, ja też,
sprawa jest rozwojowa.

00:43:38.600 --> 00:43:41.880 align:center
No więc... Pa.

00:43:53.720 --> 00:43:55.840 align:center
Panno Wytrzeszcz, co tam?

00:43:55.920 --> 00:43:58.280 align:center
Zakończono analizę proszku Pro Bro.

00:44:00.200 --> 00:44:01.800 align:center
Jebany McGangus!

00:44:04.600 --> 00:44:07.920 align:center
Tak, tu dr James King. Zostaw wiadomość.

00:44:08.000 --> 00:44:10.360 align:center
James, tu starsza sierżant Collins.

00:44:10.480 --> 00:44:12.480 align:center
Masz wyniki sekcji Roda Dixona?

00:44:12.560 --> 00:44:14.520 align:center
Czekam na telefon od ciebie.

00:44:40.280 --> 00:44:41.600 align:center
O Boże!

00:44:45.960 --> 00:44:48.880 align:center
Ja pierdolę. Teraz musisz odrzucić.

00:44:48.960 --> 00:44:50.200 align:center
Nie wiem, co to znaczy.

00:44:50.280 --> 00:44:53.560 align:center
Mówiłam Caddy, że jestem zajebista.
Nie rób mi obciachu.

00:44:54.360 --> 00:44:57.360 align:center
Chcecie żelki?
Nadiyah kupiła mi na targu.

00:44:57.440 --> 00:45:00.040 align:center
Skończyłam z tym. Idę w zawodowstwo.

00:45:01.120 --> 00:45:02.360 align:center
Są z trawką.

00:45:04.560 --> 00:45:05.680 align:center
Co?

00:45:05.760 --> 00:45:07.480 align:center
Zjadłem chyba z 15.

00:45:07.560 --> 00:45:10.280 align:center
Myślałyśmy, że szykujesz się
na premierę mamy.

00:45:10.360 --> 00:45:12.200 align:center
Powinniśmy tam iść.

00:45:14.040 --> 00:45:16.360 align:center
To jest banan.

00:45:16.600 --> 00:45:18.040 align:center
Chwila, co ze mną będzie?

00:45:18.560 --> 00:45:19.760 align:center
Umrę?

00:45:20.280 --> 00:45:21.280 align:center
Dziewczyny?

00:45:22.960 --> 00:45:27.440 align:center
McGangster, a twoje karki wiedzą,

00:45:27.520 --> 00:45:31.120 align:center
że ich odżywka zawiera
kryształki z galaretki truskawkowej

00:45:31.200 --> 00:45:33.720 align:center
i mleko w proszku dla zwierząt?

00:45:34.440 --> 00:45:35.680 align:center
Tak.

00:45:35.760 --> 00:45:38.880 align:center
Aż się zakrztusiłeś swoim sikaczem!

00:45:38.960 --> 00:45:42.600 align:center
Nie będę w tej dziurze za długo,

00:45:42.680 --> 00:45:45.960 align:center
ale obiecuję ci, skurwielu,
że gdy tu będę,

00:45:46.040 --> 00:45:48.600 align:center
dokopię się do twojego szemranego interesu

00:45:48.680 --> 00:45:52.600 align:center
i przygwożdżę ci jaja do ściany.

00:45:57.920 --> 00:46:01.320 align:center
Vanessa, wystarczy tych drinków,
do cholery!

00:46:03.880 --> 00:46:06.360 align:center
-To...
-To ten jebany slup.

00:46:07.520 --> 00:46:08.920 align:center
Czyja to łódź?

00:46:09.800 --> 00:46:12.320 align:center
Końska Grzywa, gdzie nagranie?

00:46:12.400 --> 00:46:16.080 align:center
-Co?
-Nagranie. Bracia, bijatyka.

00:46:16.160 --> 00:46:18.320 align:center
-Jaki materiał?
-Naciśnij play.

00:46:18.400 --> 00:46:21.800 align:center
-No szybciej!
-Nie dotykaj i zrób mi miejsce.

00:46:21.920 --> 00:46:23.360 align:center
Teraz chcesz przestrzeni?

00:46:25.240 --> 00:46:28.080 align:center
Spójrz na tę łódź!

00:46:29.960 --> 00:46:32.160 align:center
Ten sam slup, inna farba.

00:46:33.280 --> 00:46:34.800 align:center
Czyja to łódź?

00:46:34.920 --> 00:46:36.800 align:center
Sama O'Dwyera.

00:46:36.880 --> 00:46:39.000 align:center
-To nie może być prawda.
-Ale jest.

00:46:39.080 --> 00:46:41.280 align:center
-Jestem pewna, że zaginął...
-Kurwa.

00:46:41.360 --> 00:46:43.560 align:center
Nie zwracajcie na mnie uwagi.

00:46:46.000 --> 00:46:48.800 align:center
Ucinam sobie drzemkę,
bo całą noc nie spałem.

00:46:49.880 --> 00:46:51.600 align:center
Drinki z limonki, od Margaret.

00:46:54.360 --> 00:46:56.040 align:center
Kto to?

00:46:56.960 --> 00:47:00.960 align:center
Rod Dixon. Jego usta mają
takie same ślady jak u Lathamów.

00:47:01.040 --> 00:47:02.960 align:center
I ślady podwiązania na szyi.

00:47:03.760 --> 00:47:05.320 align:center
Dam się wyruchać.

00:47:05.400 --> 00:47:08.040 align:center
-Nie, to musi być pomyłka.
-Co?

00:47:10.680 --> 00:47:14.240 align:center
Sam O'Dwyer zaginął pięć dni
po znalezieniu ciała Dixona.

00:47:16.840 --> 00:47:18.720 align:center
Dlatego dał dyla, prawda?

00:47:19.560 --> 00:47:22.000 align:center
Uderzył Dixona, a potem zbiegł.

00:47:22.960 --> 00:47:26.200 align:center
Potwierdzasz, że miałam rację
co do Roda Dixona?

00:47:26.280 --> 00:47:28.880 align:center
Bo zrobiłaś to szybko i niepostrzeżenie,

00:47:28.960 --> 00:47:31.600 align:center
-i to przegapiłam.
-Ja też miałam rację.

00:47:31.680 --> 00:47:32.840 align:center
Nie zabrałem poduszki.

00:47:32.920 --> 00:47:36.440 align:center
Widziałam fotę O'Dwyera
i pomyślałam, że to diabeł wcielony.

00:47:36.520 --> 00:47:38.240 align:center
-O Boże!
-Ktoś tam jest.

00:47:38.320 --> 00:47:39.840 align:center
Ktoś tam jest.

00:47:43.680 --> 00:47:45.040 align:center
To chyba on.

00:47:45.120 --> 00:47:46.960 align:center
Obserwuje ich.

00:47:48.720 --> 00:47:52.360 align:center
Sammy O'Dwyer wrócił, mała!

00:47:56.360 --> 00:47:59.560 align:center
MENU NA FESTYN

00:47:59.640 --> 00:48:01.640 align:center
Zaraz wrócicie na inaugurację.

00:48:01.720 --> 00:48:04.400 align:center
-Chcę iść do piekarni.
-Mamo, to moja inauguracja.

00:48:04.520 --> 00:48:07.840 align:center
Zrobię kanapki, Skye,
tam są maciupeńkie porcje.

00:48:07.920 --> 00:48:10.000 align:center
Tak, bo to przystawki.

00:48:10.080 --> 00:48:12.440 align:center
Mamy kilka pytań dotyczących Sama.

00:48:12.520 --> 00:48:15.120 align:center
Wiesz, co się stało z Loch Nessie?

00:48:15.200 --> 00:48:17.120 align:center
Myślałyśmy, że wziął ją ze sobą?

00:48:17.200 --> 00:48:20.960 align:center
Tato ją kochał. Mogła przecisnąć się
przez cieśninę Bassa.

00:48:21.080 --> 00:48:25.040 align:center
-Slup.
-A gdzie go zaparkował?

00:48:25.120 --> 00:48:28.760 align:center
-Zacumował go przy chacie nad jeziorem.
-O co chodzi?

00:48:28.840 --> 00:48:30.600 align:center
-Pytamy tylko.
-Sam wrócił.

00:48:30.720 --> 00:48:32.560 align:center
-Co?
-Zadajemy rutynowe pytania...

00:48:32.640 --> 00:48:36.000 align:center
Sądzimy, że jest zamieszany
w te morderstwa.

00:48:36.080 --> 00:48:37.080 align:center
To wendeta.

00:48:37.160 --> 00:48:40.640 align:center
Sam skumał, że Trent, Gavin
i Phil używają siłowni do dragów.

00:48:40.720 --> 00:48:43.680 align:center
Nauczył się mandaryńskiego,
żeglował po morzach,

00:48:43.760 --> 00:48:45.200 align:center
stał się azjatyckim łącznikiem.

00:48:45.280 --> 00:48:48.920 align:center
Kiedy zrobiło się z tego gówno,
wrócił i ich zabił.

00:48:49.000 --> 00:48:51.280 align:center
Przepraszam, to jej teoria, nie moja.

00:48:51.360 --> 00:48:53.920 align:center
Nazywamy to
„narkotykowym gangiem denatów”.

00:48:54.000 --> 00:48:55.840 align:center
Nieprawda.

00:48:55.920 --> 00:48:59.120 align:center
Twierdzicie, że tata mógł zabić
tych mężczyzn?

00:48:59.200 --> 00:49:01.600 align:center
Nie, próbujemy ustalić prawdę.

00:49:01.680 --> 00:49:03.200 align:center
-Na 100%.
-Nie ma dowodów.

00:49:03.280 --> 00:49:05.680 align:center
Detektyw szaleje z teoriami.

00:49:05.760 --> 00:49:07.600 align:center
-To śmieszne.
-Przepraszam.

00:49:07.680 --> 00:49:10.640 align:center
Przepraszam, że przerywam
tę burzliwą rozmowę,

00:49:10.720 --> 00:49:14.000 align:center
ale goście się pojawiają,
a ja wyglądam tak.

00:49:14.080 --> 00:49:16.880 align:center
-Przepraszamy, możecie odejść.
-Tak, idźcie tam.

00:49:16.960 --> 00:49:19.360 align:center
Bezpieczniejsze miejsce. Dużo świadków.

00:49:20.200 --> 00:49:23.120 align:center
Pani detektyw, spakowałam pani pokój,

00:49:23.200 --> 00:49:24.800 align:center
bo się pani nie wymeldowała.

00:49:24.880 --> 00:49:26.880 align:center
Super, to moje figi?

00:49:26.960 --> 00:49:31.880 align:center
Tak. Znalazłam je w czajniku.
Dzięki za pobyt w Bush Wolfie.

00:49:34.560 --> 00:49:35.760 align:center
Dokąd idziesz?

00:49:35.840 --> 00:49:38.680 align:center
Do biura portowego sprawdzić,
czy widziano tę łódź.

00:49:38.760 --> 00:49:41.200 align:center
Sam ukrywał się pomiędzy morderstwami.

00:49:41.280 --> 00:49:44.640 align:center
Czemu gadasz to na głos? Ciszej.

00:49:45.080 --> 00:49:47.320 align:center
Biuro portowe jest zamknięte.

00:49:47.400 --> 00:49:49.600 align:center
Jeśli Sam transportuje ciała łodzią,

00:49:49.680 --> 00:49:52.560 align:center
wtedy parkuje ją gdzie indziej.

00:49:52.640 --> 00:49:54.200 align:center
Niech gliny z Carnage Bay

00:49:54.280 --> 00:49:58.120 align:center
-sprawdzą miejsca cumowania.
-Są pijani na stypie Trenta.

00:49:58.200 --> 00:49:59.760 align:center
Zabite dechami dziury!

00:49:59.840 --> 00:50:03.800 align:center
A co z ulubionymi miejscami O'Dwyera?
Jego domem i miejscem pracy.

00:50:03.880 --> 00:50:07.440 align:center
Stoisz w nim,
to jego stary dom i miejsce pracy.

00:50:07.520 --> 00:50:10.040 align:center
Ryzykuje pojawiajac się tutaj.

00:50:10.120 --> 00:50:11.800 align:center
Rano zaczniemy poszukiwania.

00:50:11.880 --> 00:50:15.480 align:center
-Co mam do tej pory robić?
-Cześć.

00:50:15.560 --> 00:50:18.480 align:center
To jest Tom. Mój chrześniak.

00:50:19.240 --> 00:50:22.200 align:center
-Hiszpańskie krokiety?
-Ja nie...

00:50:22.280 --> 00:50:24.240 align:center
Na serio. Są dobre.

00:50:27.400 --> 00:50:28.880 align:center
Farma brzmi idealnie.

00:50:28.960 --> 00:50:31.800 align:center
Nie tylko my zobaczymy
zniszczenia po pożarze.

00:50:31.880 --> 00:50:33.920 align:center
Zabójstwa Gavina i Trenta są powiązane?

00:50:34.000 --> 00:50:35.640 align:center
Nie mogę zdradzać szczegółów.

00:50:35.720 --> 00:50:37.440 align:center
Bo byłoby dobrze.

00:50:37.520 --> 00:50:40.720 align:center
Czysta sytuacja.
Łatwo rozwiązać sprawę w kilka dni.

00:50:40.800 --> 00:50:43.520 align:center
-Dasz radę?
-Możemy zmienić temat.

00:50:43.600 --> 00:50:45.800 align:center
-Uważam, że to narkotyki.
-Na pewno?

00:50:45.960 --> 00:50:48.360 align:center
To narkotyki? Joan jest zamieszana?

00:50:58.960 --> 00:51:01.120 align:center
-Koźlak dubeltowy? Co to?
-Nie wiem.

00:51:13.800 --> 00:51:15.080 align:center
-Ray, cześć.
-Witajcie.

00:51:15.160 --> 00:51:17.840 align:center
Dulce, nie spodziewałem się tu ciebie z...

00:51:18.840 --> 00:51:21.400 align:center
-Pani detektyw też tu jest?
-O Boże.

00:51:21.480 --> 00:51:24.560 align:center
Detektyw odkopuje grób.
Zajmowałam się skargami.

00:51:24.640 --> 00:51:27.440 align:center
Nie pozwól jej znów na to. Jest szalona.

00:51:28.400 --> 00:51:31.360 align:center
Pachnie jak zapomniany,
stęchły parmezan...

00:51:31.440 --> 00:51:32.760 align:center
Eddie, cześć.

00:51:32.840 --> 00:51:35.880 align:center
Cath, żona Dulcie. Byłam wczoraj na plaży.

00:51:35.960 --> 00:51:37.760 align:center
Kevin dostał środek uspokajający.

00:51:40.760 --> 00:51:42.080 align:center
Skąd ja cię znam?

00:51:43.120 --> 00:51:44.960 align:center
-Pieprzyliśmy się?
-Boże.

00:51:45.040 --> 00:51:47.240 align:center
Nie. Widziałem cię dziś w piekarni.

00:51:50.400 --> 00:51:51.840 align:center
Skończyłam robotę

00:51:52.200 --> 00:51:55.840 align:center
i odwieziesz mnie do nowego mieszkania.

00:51:55.920 --> 00:52:00.440 align:center
-Nie. Ray może cię tam zabrać, tak?
-Jasne, Cath. Z przyjemnością.

00:52:07.960 --> 00:52:12.880 align:center
Przedmioty powszechnie używane
do zadawania ostrych urazów.

00:52:12.960 --> 00:52:14.680 align:center
Jej wnioski były następujące.

00:52:14.760 --> 00:52:18.480 align:center
Okrągły przedmiot jak włócznia
może stworzyć okrągłą ranę kłutą.

00:52:18.560 --> 00:52:22.040 align:center
Ukłucie widelcem powoduje
skupiska dwóch do trzech ran

00:52:22.120 --> 00:52:24.600 align:center
w zależności od liczby zębów na widelcu.

00:52:24.680 --> 00:52:29.880 align:center
Śrubokręt daje szczelinopodobne ślady
z kwadratowym i splecionym brzegiem.

00:52:29.960 --> 00:52:31.920 align:center
Przy użyciu noża z jednym ostrzem

00:52:32.000 --> 00:52:34.600 align:center
rana byłaby trójkątna
lub w kształcie klina.

00:52:34.680 --> 00:52:38.760 align:center
Jeden kąt będzie ostry.
Drugi, zaokrąglony, tępy lub kwadratowy.

00:52:38.840 --> 00:52:42.760 align:center
Okrągły, tępy, spiczasty przedmiot
jak kij lub metalowy pręt

00:52:42.840 --> 00:52:47.040 align:center
stworzy okrągły otwór z odwróconymi,
szarpanymi krawędziami.

00:52:47.120 --> 00:52:51.680 align:center
Można znaleźć obce materiały,
takie jak brud, rdza lub odłamki.

00:52:51.800 --> 00:52:54.600 align:center
Im bardziej tępy czubek,
tym grubsza...

00:52:57.000 --> 00:52:59.680 align:center
Nie sądzę, by zabójca użył dwóch noży.

00:52:59.760 --> 00:53:02.040 align:center
Użył jednego z dwoma ostrzami.

00:53:02.120 --> 00:53:04.560 align:center
Tak, wybacz, już jadę.

00:53:09.680 --> 00:53:11.880 align:center
Ja pierdolę. Ale zimno.

00:53:12.600 --> 00:53:15.560 align:center
Światło jest tutaj.

00:53:17.680 --> 00:53:19.080 align:center
A tu ogrzewanie.

00:53:20.200 --> 00:53:23.360 align:center
Znam właścicielkę i to mieszkanie.

00:53:23.480 --> 00:53:26.200 align:center
Nie jesteśmy jednak razem. Nie mam nikogo.

00:53:28.360 --> 00:53:31.160 align:center
Wybrałem złe miasto na prawdziwą miłość.

00:53:32.040 --> 00:53:33.120 align:center
Dużo lesbijek.

00:53:35.200 --> 00:53:36.600 align:center
Bardzo dużo.

00:53:38.320 --> 00:53:41.640 align:center
Kocham je. Moja najlepsza kumpela
Skye jest lesbijką.

00:53:43.160 --> 00:53:44.560 align:center
Cath tak samo.

00:53:44.640 --> 00:53:48.200 align:center
Oczywiście Dulcie też
a lesbijka Nadiyah jest ze Skye.

00:53:48.280 --> 00:53:49.960 align:center
W chórze też ich nie brakuje.

00:53:50.880 --> 00:53:52.080 align:center
Lesbijek.

00:53:55.320 --> 00:53:59.760 align:center
Pani detektyw, długo tu pani zostanie?

00:54:00.640 --> 00:54:03.400 align:center
Nie wiem. Pewnie trochę.

00:54:03.480 --> 00:54:05.200 align:center
Zostanę czarownicą.

00:54:05.920 --> 00:54:06.920 align:center
Naprawdę?

00:54:07.000 --> 00:54:08.320 align:center
-Nie.
-Nie.

00:54:08.400 --> 00:54:11.520 align:center
Wyjadę, gdy tylko zakuję
w kajdanki Sama O'Dwyera.

00:54:11.680 --> 00:54:12.760 align:center
Ach tak.

00:54:15.560 --> 00:54:16.640 align:center
No dobra.

00:54:19.200 --> 00:54:21.280 align:center
Idę w kimę.

00:54:23.480 --> 00:54:24.640 align:center
Tak.

00:54:29.240 --> 00:54:32.240 align:center
Pójdę już.

00:54:32.920 --> 00:54:35.920 align:center
Tu są klucze, a tu światło.

00:54:42.440 --> 00:54:43.920 align:center
Już pokazywałeś.

00:54:46.160 --> 00:54:48.120 align:center
Mocna teoria, co?

00:54:48.640 --> 00:54:51.440 align:center
Przepraszam za spóźnienie.
O czym gadacie?

00:54:51.520 --> 00:54:55.200 align:center
James opowiadał o swojej teorii
z podwójnym ostrzem.

00:54:55.280 --> 00:54:56.880 align:center
Ostrze z dwoma krawędziami

00:54:56.960 --> 00:55:00.280 align:center
dałoby dwa ślady w jamie ustnej.

00:55:00.360 --> 00:55:02.000 align:center
Zaskakująco sensowna teoria.

00:55:02.080 --> 00:55:05.280 align:center
Dzięki. Po południu
rzuciłem okiem na Roda Dixona.

00:55:05.360 --> 00:55:08.040 align:center
Jak myśleliśmy, kość gnykowa
została zmiażdżona.

00:55:09.000 --> 00:55:13.200 align:center
Dzięki, że czekałeś sześć godzin,
by mi to powiedzieć.

00:55:13.840 --> 00:55:17.360 align:center
To nie pet-nat. To coś innego.

00:55:17.440 --> 00:55:19.120 align:center
Odstawisz?

00:55:22.640 --> 00:55:24.560 align:center
W chacie było jak w chlewie.

00:55:24.640 --> 00:55:27.320 align:center
Zaschłe żarcie, puszki po piwie, szczyny.

00:55:27.400 --> 00:55:31.120 align:center
Pomyślałabym,
że mieszkał tam jakiś gostek.

00:55:31.200 --> 00:55:33.440 align:center
Przepraszam, nie słuchałam. Co?

00:55:33.600 --> 00:55:36.400 align:center
-Chata Vic.
-Redcliffe potrzebowała noclegu,

00:55:36.480 --> 00:55:38.920 align:center
chata była wolna i się zgodziłam.

00:55:39.000 --> 00:55:42.000 align:center
Światła były włączone,
gdy w zeszłym tygodniu biegałam.

00:55:43.840 --> 00:55:45.760 align:center
WITAJ! Z WYRAZAMI SYMPATII, CATH

00:55:55.440 --> 00:55:57.040 align:center
„Oliwkowa tamponada”?

00:56:03.720 --> 00:56:07.200 align:center
Przyjaciele, powitajcie osobę
odpowiedzialną za ten wieczór.

00:56:07.280 --> 00:56:08.480 align:center
Szef kuchni Skye O'Dwyer.

00:56:11.880 --> 00:56:15.920 align:center
Dzięki, Aleyno, witam wszystkich
na otwarciu mojego maleństwa,

00:56:16.720 --> 00:56:17.800 align:center
Bush Wolf.

00:56:18.480 --> 00:56:21.760 align:center
Jestem dumna,
że moja rodzina, Nadiyah, Tom...

00:56:22.280 --> 00:56:26.000 align:center
Że tu są. Że pomogli
takiej małej istotce jak ja

00:56:26.080 --> 00:56:30.600 align:center
stworzyć Bush Wolf, festyn,
na którym wszyscy będą mogli dzisiaj

00:56:30.680 --> 00:56:33.560 align:center
tchnąć nowe życie
w moje rodzinne miasteczko.

00:56:34.320 --> 00:56:36.600 align:center
Czeka nas wiele dobrego. Czuję to.

00:56:36.680 --> 00:56:37.920 align:center
Wstydźcie się!

00:56:41.680 --> 00:56:42.680 align:center
Vanesso.

00:56:42.760 --> 00:56:45.560 align:center
Deadloch jest w żałobie.

00:56:46.560 --> 00:56:51.400 align:center
Dwóch królów tego miasta nie żyje,
a chuja was to obchodzi.

00:56:51.480 --> 00:56:55.600 align:center
CHATA

00:57:16.440 --> 00:57:18.240 align:center
To meta Sama O'Dwyera.

00:57:27.560 --> 00:57:29.320 align:center
Kurwa!

00:57:30.160 --> 00:57:31.720 align:center
Stój!

00:57:31.800 --> 00:57:35.520 align:center
Sam, wiem, że to ty!

00:57:39.960 --> 00:57:42.960 align:center
Poddaj się! Jestem z policji.

00:57:44.240 --> 00:57:46.400 align:center
Pieprzony struś pędziwiatr.

00:57:46.480 --> 00:57:49.720 align:center
Spójrzcie na swoje pulchniutkie mordki

00:57:49.800 --> 00:57:53.960 align:center
wypchane tłuściutkim żarciem
i zasranym winem.

00:57:54.440 --> 00:57:56.320 align:center
Gdzie wasz szacunek?

00:57:56.400 --> 00:57:59.040 align:center
-Mamo, chodźmy...
-Nie. Puszczaj.

00:57:59.120 --> 00:58:00.800 align:center
-A ty...
-Vanesso, powinnaś...

00:58:00.880 --> 00:58:03.240 align:center
Wracasz tu sobie wytatuowana,

00:58:03.320 --> 00:58:08.000 align:center
a twoja narzeczona i twój synuś
jesteście odmienieni.

00:58:09.040 --> 00:58:11.400 align:center
Ale pamiętam cię.

00:58:23.240 --> 00:58:24.520 align:center
O Boże!

00:58:25.440 --> 00:58:28.480 align:center
Gdyby twój ojciec
mógł to wszystko zobaczyć,

00:58:29.440 --> 00:58:34.520 align:center
byłby odchudzony. Obrzy...dzony.

00:58:34.600 --> 00:58:36.400 align:center
Nie pora na takie rozmowy.

00:58:36.480 --> 00:58:39.960 align:center
Nie mów mi, co mam robić, lesbo.

00:58:41.520 --> 00:58:43.520 align:center
Lesba! Babochłop!

00:59:01.200 --> 00:59:02.200 align:center
Kurwa!

00:59:23.480 --> 00:59:24.480 align:center
Kurwa.

00:59:25.800 --> 00:59:27.640 align:center
Dulcie, co to za łódź?

00:59:29.880 --> 00:59:31.520 align:center
To łódź Sama O'Dwyera.

00:59:55.080 --> 00:59:57.040 align:center
Ja pierdolę!

00:59:58.560 --> 00:59:59.640 align:center
Sam!

01:01:31.360 --> 01:01:33.360 align:center
Napisy: Sławomir Apel

01:01:33.440 --> 01:01:35.440 align:center
Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem
Maciej Kowalski
eni.

