WEBVTT

00:00:21.939 --> 00:00:23.398 align:center
On żyje!

00:00:25.359 --> 00:00:26.360 align:center
Hej!

00:00:29.863 --> 00:00:31.031 align:center
Chodź tu.

00:00:52.177 --> 00:00:53.637 align:center
Policja! Stój!

00:01:01.103 --> 00:01:04.022 align:center
Sprawy nie mają się najlepiej,
gdy zatrzymują cię we śnie,

00:01:04.105 --> 00:01:05.899 align:center
a ty odczuwasz pewnego rodzaju ulgę.

00:01:11.321 --> 00:01:14.533 align:center
Coś się z tobą dzieje,
kiedy wisi nad tobą groźba dożywocia.

00:01:14.616 --> 00:01:17.077 align:center
Zaczynasz wszystko widzieć wyraźniej,

00:01:17.160 --> 00:01:18.787 align:center
dostrzegasz faktury i detale,

00:01:18.871 --> 00:01:21.206 align:center
jakby twój mózg próbował
uchwycić i skatalogować

00:01:21.290 --> 00:01:23.542 align:center
wspomnienia wszystkiego,
co zaraz stracisz.

00:01:27.629 --> 00:01:29.923 align:center
No i jest jeszcze to,
jak patrzą na ciebie inni.

00:01:33.135 --> 00:01:34.428 align:center
Mogę w czymś pomóc?

00:01:37.848 --> 00:01:39.141 align:center
Miłego dnia.

00:01:57.284 --> 00:01:58.577 align:center
Dzień dobry.

00:01:59.953 --> 00:02:00.996 align:center
Luddy.

00:02:03.415 --> 00:02:05.626 align:center
Chciałbym z tobą porozmawiać w biurze,

00:02:05.709 --> 00:02:06.835 align:center
kiedy skończysz grać.

00:02:07.503 --> 00:02:09.630 align:center
- O czym?
- Słucham?

00:02:10.797 --> 00:02:14.176 align:center
Jestem członkiem tego klubu
od jakichś dziesięciu lat

00:02:14.259 --> 00:02:18.805 align:center
i nigdy nie zapraszałeś mnie do biura.
Więc zastanawiam się, o co chodzi.

00:02:20.641 --> 00:02:22.559 align:center
Chciałem odbyć tę rozmowę

00:02:22.643 --> 00:02:23.810 align:center
na osobności.

00:02:25.771 --> 00:02:27.981 align:center
Może po prostu powiesz mi,
o co chodzi, Luddy?

00:02:29.233 --> 00:02:30.526 align:center
No cóż,

00:02:30.609 --> 00:02:32.361 align:center
to oczywiście delikatna sprawa

00:02:32.444 --> 00:02:36.073 align:center
i na pewno wiesz, jak bardzo cenimy
twoje członkostwo w klubie.

00:02:36.156 --> 00:02:37.366 align:center
Miło to słyszeć.

00:02:37.449 --> 00:02:40.118 align:center
Rzecz w tym, że zarząd ustalił…

00:02:41.912 --> 00:02:44.456 align:center
że najlepiej będzie
zawiesić twoje członkostwo,

00:02:44.540 --> 00:02:45.916 align:center
do czasu, aż twoje…

00:02:46.625 --> 00:02:48.168 align:center
…trudności zostaną rozwiązane.

00:02:48.252 --> 00:02:50.921 align:center
- Rozumiem.
- Bardzo mi przykro, Coop.

00:02:51.004 --> 00:02:53.674 align:center
Na który punkt z regulaminu klubu
powołał się zarząd,

00:02:53.757 --> 00:02:56.134 align:center
żeby dać ci podkładkę do wyrzucenia mnie?

00:02:56.218 --> 00:02:57.928 align:center
Daj spokój, Coop. To nie tak.

00:02:58.011 --> 00:03:01.181 align:center
Jeśli dobrze pamiętam,
gdybym dokonał jakichś wykroczeń,

00:03:01.265 --> 00:03:04.560 align:center
a tak nie jest, klub powinien
poinformować mnie na piśmie

00:03:04.643 --> 00:03:06.395 align:center
i dopiero po trzech powiadomieniach

00:03:06.478 --> 00:03:08.605 align:center
może wdrożyć postępowanie dyscyplinarne

00:03:08.689 --> 00:03:09.690 align:center
i mnie wydalić.

00:03:09.773 --> 00:03:11.149 align:center
Aresztowano cię za morderstwo.

00:03:11.233 --> 00:03:12.359 align:center
Nikogo nie zabiłem.

00:03:12.442 --> 00:03:14.570 align:center
Cóż… skąd mogę to wiedzieć?

00:03:16.864 --> 00:03:18.699 align:center
Rany, pewnie masz rację, Luddy.

00:03:18.782 --> 00:03:21.076 align:center
Nigdy nie ma pewności.

00:03:21.743 --> 00:03:23.453 align:center
Ale jeśli jest choćby cień szansy,

00:03:23.537 --> 00:03:25.831 align:center
że jestem bezdusznym zabójcą,
za którego mnie masz,

00:03:26.957 --> 00:03:29.209 align:center
to naprawdę chcesz lecieć ze mną w chuja?

00:03:32.796 --> 00:03:34.131 align:center
Dokończę koszyk.

00:03:34.214 --> 00:03:35.215 align:center
Dzięki, stary.

00:04:40.989 --> 00:04:43.617 align:center
ZNAJOMI I SĄSIEDZI

00:05:02.052 --> 00:05:03.303 align:center
Mel.

00:05:05.305 --> 00:05:07.182 align:center
Hej. O Boże.

00:05:07.266 --> 00:05:08.684 align:center
Wciąż cię boli?

00:05:08.767 --> 00:05:10.602 align:center
Jestem na ścisłej diecie vicodinowej.

00:05:10.686 --> 00:05:11.979 align:center
Miło.

00:05:12.062 --> 00:05:13.772 align:center
Percocet wspomaga Vicodin.

00:05:14.940 --> 00:05:16.024 align:center
A co u ciebie?

00:05:17.317 --> 00:05:19.987 align:center
Bywało lepiej.

00:05:20.863 --> 00:05:21.864 align:center
No tak.

00:05:21.947 --> 00:05:23.240 align:center
Zamówiłem nam warzywa.

00:05:23.323 --> 00:05:24.658 align:center
Dziękuję.

00:05:28.495 --> 00:05:32.207 align:center
Muszę przyznać,
że zaskoczyła mnie twoja wiadomość.

00:05:33.834 --> 00:05:37.337 align:center
Jestem ciekawa… co wiesz.

00:05:37.880 --> 00:05:39.548 align:center
Co wiem na jaki temat?

00:05:40.424 --> 00:05:43.343 align:center
Nie wiem. Jakikolwiek.

00:05:44.219 --> 00:05:46.388 align:center
Musisz trochę zawęzić pole.

00:05:46.471 --> 00:05:48.640 align:center
Jezu, to nie przesłuchanie, Barney.

00:05:54.813 --> 00:05:55.856 align:center
Co to jest?

00:05:55.939 --> 00:05:57.649 align:center
Akt własności waszego domu.

00:05:57.733 --> 00:05:59.735 align:center
Przepisał na ciebie swoją połowę.

00:05:59.818 --> 00:06:02.154 align:center
Miałem ci go podrzucić,
ale zaproponowałaś spotkanie…

00:06:04.198 --> 00:06:05.532 align:center
Myśli, że pójdzie siedzieć.

00:06:05.616 --> 00:06:09.036 align:center
Dmucha na zimne
i chce zabezpieczyć majątek.

00:06:09.119 --> 00:06:11.705 align:center
- To rozsądny krok.
- Kiedy uważasz, że pójdziesz siedzieć.

00:06:12.331 --> 00:06:14.041 align:center
Działamy po omacku, Mel.

00:06:14.124 --> 00:06:16.668 align:center
- Boże, dzieciaki.
- Nic im nie będzie.

00:06:16.752 --> 00:06:19.254 align:center
Tobie też.
Jeśli w ogóle pójdzie do więzienia.

00:06:19.755 --> 00:06:21.006 align:center
Fundusze uniwersyteckie

00:06:21.089 --> 00:06:22.591 align:center
i aktywa emerytalne są na ciebie.

00:06:22.674 --> 00:06:26.887 align:center
W trudnej sytuacji możesz zastawić dom.
Jednym słowem, będzie dobrze.

00:06:34.353 --> 00:06:36.063 align:center
Coś się z nim dzieje.

00:06:36.146 --> 00:06:37.981 align:center
Wiem o tym. Znam go.

00:06:39.733 --> 00:06:43.237 align:center
Jeszcze przed śmiercią Paula.
Po prostu… nie mogę tego rozgryźć.

00:06:43.946 --> 00:06:46.365 align:center
Czym się zajmował, odkąd go zwolnili?

00:06:46.448 --> 00:06:47.741 align:center
Mówił ci o tym?

00:06:47.824 --> 00:06:49.868 align:center
Tak. Ale o czym mi nie mówił?

00:06:52.538 --> 00:06:54.623 align:center
Nawet gdybym wiedział,
pewnie bym nie powiedział.

00:06:54.706 --> 00:06:58.043 align:center
- Próbuję mu pomóc.
- Ten statek już chyba odpłynął.

00:06:58.126 --> 00:07:00.045 align:center
Oboje musimy zaakceptować fakt,

00:07:00.128 --> 00:07:03.090 align:center
że tylko Coop może pomóc Coopowi.

00:07:11.056 --> 00:07:13.475 align:center
- Muszę stąd wyjść. Nie… nie dam rady.
- Dobra.

00:07:14.142 --> 00:07:16.019 align:center
- Dawaj znać.
- Ty też.

00:07:18.605 --> 00:07:19.648 align:center
Bu!

00:08:04.443 --> 00:08:08.197 align:center
Atmosfera jest tu dość ponura.
Ktoś jeszcze to czuje?

00:08:10.908 --> 00:08:11.950 align:center
Ali.

00:08:15.704 --> 00:08:18.248 align:center
W takich sytuacjach

00:08:18.332 --> 00:08:22.503 align:center
to dwubiegunowej osobie
przypada w udziale rozkręcenie rozmowy.

00:08:23.795 --> 00:08:26.715 align:center
Wiem, że to przerażający okres
i że wszyscy myślimy o tym samym,

00:08:26.798 --> 00:08:29.801 align:center
więc zacznę i przyznam się do tego, że…

00:08:31.929 --> 00:08:34.222 align:center
Uprawiałam seks z byłym narzeczonym.

00:08:35.097 --> 00:08:36.140 align:center
Słucham?

00:08:37.017 --> 00:08:38.393 align:center
Sypiam z Bruce'em.

00:08:38.477 --> 00:08:40.145 align:center
Chryste, Ali.

00:08:40.229 --> 00:08:41.772 align:center
- Nie oceniaj mnie.
- Nie oceniam.

00:08:41.855 --> 00:08:44.983 align:center
- Ale to straszny pomysł.
- A dymanie Sam Levitt było genialne?

00:08:45.067 --> 00:08:46.151 align:center
Możesz przestać?

00:08:47.236 --> 00:08:48.904 align:center
Myślisz, że oni nie wiedzą?

00:08:48.987 --> 00:08:51.448 align:center
Myślisz, że ktokolwiek
w tym mieście nie wie?

00:08:51.532 --> 00:08:53.242 align:center
- Odstawiłaś leki?
- A co?

00:08:53.325 --> 00:08:55.118 align:center
Muszę je odstawiać, żeby uprawiać seks?

00:08:55.202 --> 00:08:57.162 align:center
Czy odstawiłaś leki?

00:08:57.246 --> 00:09:00.582 align:center
Tak! Muszę odstawiać leki,
żeby uprawiać seks!

00:09:01.416 --> 00:09:02.751 align:center
A przynajmniej udany seks.

00:09:04.503 --> 00:09:06.380 align:center
Czemu musisz je odstawiać, żeby był udany?

00:09:06.463 --> 00:09:09.174 align:center
- Chryste, Tori.
- To sensowne pytanie.

00:09:11.510 --> 00:09:13.011 align:center
Też chcesz coś wtrącić?

00:09:13.095 --> 00:09:14.471 align:center
- Ni chuja.
- Rozsądnie.

00:09:16.473 --> 00:09:18.225 align:center
Nie dochodzę na lekach.

00:09:18.308 --> 00:09:20.185 align:center
- Jaja sobie, kurwa, robisz?
- Kumam.

00:09:20.269 --> 00:09:22.020 align:center
- Pogadajmy o tym.
- O twoim seksie?

00:09:22.104 --> 00:09:24.022 align:center
O tym, że możesz iść do więzienia!

00:09:31.947 --> 00:09:34.491 align:center
- Nie chcesz o tym rozmawiać.
- Mam powody.

00:09:34.575 --> 00:09:36.243 align:center
- Jakie?
- Nie chcę tego robić.

00:09:37.828 --> 00:09:39.913 align:center
Świetny wybór, Andy.

00:09:39.997 --> 00:09:42.332 align:center
- Dokąd idziesz?
- Gram koncert.

00:09:42.416 --> 00:09:45.294 align:center
- Bruce tam będzie?
- Nie, olał mnie.

00:09:45.794 --> 00:09:47.796 align:center
- Gnojek.
- Tak.

00:09:48.922 --> 00:09:51.133 align:center
- Na razie.
- Czekaj, chcę iść z tobą.

00:09:52.259 --> 00:09:53.719 align:center
Chwila. Dokąd się wszyscy wybieracie?

00:09:53.802 --> 00:09:55.179 align:center
Tato, chcę zobaczyć, jak gra.

00:09:55.262 --> 00:09:56.638 align:center
- No weź.
- Ja też.

00:09:56.722 --> 00:09:57.890 align:center
Chodźmy.

00:09:59.391 --> 00:10:02.561 align:center
Świetny pomysł. Zabierzmy dzieci do baru.

00:10:03.437 --> 00:10:09.151 align:center
Chcę być tą dziewczyną,
która ma najwięcej tortu

00:10:10.194 --> 00:10:13.530 align:center
On uwielbia takie rzeczy
Bo kocha patrzeć, jak się rozpadają

00:10:13.614 --> 00:10:14.698 align:center
Nieźle, co?

00:10:14.781 --> 00:10:15.908 align:center
Świetna jest.

00:10:17.159 --> 00:10:23.290 align:center
Udaję tak prawdziwie
Że już nie jestem sztuczna

00:10:23.790 --> 00:10:30.339 align:center
A pewnego dnia
Będzie cię boleć tak jak mnie

00:10:30.422 --> 00:10:37.054 align:center
A pewnego dnia
Będzie cię boleć tak jak mnie

00:10:37.137 --> 00:10:43.810 align:center
A pewnego dnia
Będzie cię boleć tak jak mnie

00:10:43.894 --> 00:10:45.771 align:center
A pewnego…

00:10:45.854 --> 00:10:47.439 align:center
Przepraszam. Ta piosenka…

00:10:47.523 --> 00:10:48.690 align:center
Kurwa.

00:10:52.528 --> 00:10:54.071 align:center
Miałam wyjść za mąż.

00:10:54.154 --> 00:10:55.656 align:center
O rany.

00:10:55.739 --> 00:10:57.282 align:center
To było dawno temu.

00:10:57.366 --> 00:10:58.825 align:center
Co ona robi?

00:10:59.535 --> 00:11:00.702 align:center
Cokolwiek przychodzi jej do głowy.

00:11:00.786 --> 00:11:03.247 align:center
Ma na imię Bruce.

00:11:04.748 --> 00:11:06.041 align:center
W każdym razie

00:11:07.709 --> 00:11:10.921 align:center
schrzaniłam to,
bo coś jest ze mną nie tak.

00:11:11.463 --> 00:11:12.548 align:center
Z moim mózgiem.

00:11:14.341 --> 00:11:18.637 align:center
Nie wszystko jest ze mną w porządku.

00:11:20.764 --> 00:11:24.184 align:center
Ale ostatnio zaczęłam myśleć,
że może i Bruce nie jest w porządku,

00:11:24.268 --> 00:11:25.686 align:center
choć tak mi się wydawało.

00:11:26.895 --> 00:11:29.898 align:center
Osoba, która jest w porządku,
nie wraca do twojego życia po to,

00:11:29.982 --> 00:11:30.983 align:center
żeby cię znowu olać.

00:11:31.066 --> 00:11:33.819 align:center
Taka osoba pozwala ci oddać

00:11:33.902 --> 00:11:36.280 align:center
płytę Hole Live Through This,

00:11:36.363 --> 00:11:39.825 align:center
którą udało ci się przechowywać
przez jebaną dekadę.

00:11:39.908 --> 00:11:43.495 align:center
Tę samą dekadę,
kiedy straciłaś wszystko, co miałaś.

00:11:43.579 --> 00:11:44.872 align:center
Poza tobą, Andy.

00:11:49.751 --> 00:11:50.919 align:center
To mój starszy brat.

00:11:56.758 --> 00:11:58.552 align:center
Nigdy mnie nie zawiodłeś. Nigdy.

00:12:00.637 --> 00:12:01.763 align:center
Uratowałeś mi życie.

00:12:03.056 --> 00:12:05.267 align:center
Chciałabym,
żeby ktoś się o ciebie zatroszczył,

00:12:05.350 --> 00:12:09.855 align:center
tak jak ty zatroszczyłeś się o mnie.
Bardzo by ci się to przydało.

00:12:13.567 --> 00:12:15.986 align:center
W każdym razie Bruce
nie odbiera ode mnie telefonów.

00:12:16.069 --> 00:12:17.988 align:center
A to nie jest w porządku.

00:12:20.365 --> 00:12:21.742 align:center
Może i jestem wariatką,

00:12:21.825 --> 00:12:27.289 align:center
ale to on jest facetem z żoną i dziećmi,
który dymał swoją dwubiegunową byłą

00:12:27.372 --> 00:12:28.540 align:center
w łóżku jej bratanka.

00:12:28.624 --> 00:12:29.666 align:center
- Chryste.
- Co?

00:12:29.750 --> 00:12:30.876 align:center
O cholera.

00:12:31.835 --> 00:12:34.421 align:center
To było chaotyczne i niewłaściwe,

00:12:34.505 --> 00:12:37.716 align:center
ale myślałam,
że było też prawdziwe i szczere.

00:12:38.467 --> 00:12:39.635 align:center
Ale teraz wiem…

00:12:39.718 --> 00:12:41.553 align:center
że tylko mnie wykorzystał.

00:12:44.139 --> 00:12:45.432 align:center
Jebać to.

00:12:51.605 --> 00:12:53.315 align:center
Nie jestem niczyją laską na boku.

00:12:53.398 --> 00:12:56.318 align:center
- Jebać Bruce'a.
- Okej.

00:12:57.402 --> 00:12:58.403 align:center
Tak.

00:12:58.487 --> 00:13:00.822 align:center
Tak, jebać tego typa!

00:13:00.906 --> 00:13:03.534 align:center
- Nie zasługuje na taką szprychę!
- Jebać Bruce'a.

00:13:03.617 --> 00:13:06.119 align:center
Tak jest. Jebać Bruce'a!

00:13:06.203 --> 00:13:08.038 align:center
- Jebać Bruce'a.
- Jebać Bruce'a.

00:13:08.121 --> 00:13:12.376 align:center
Jebać Bruce'a! Jebać Bruce'a!

00:13:12.459 --> 00:13:15.212 align:center
Jebać Bruce'a!

00:13:15.295 --> 00:13:17.965 align:center
Jebać Bruce'a!

00:13:18.048 --> 00:13:19.174 align:center
Jebać Bruce'a!

00:13:25.055 --> 00:13:26.849 align:center
Nie musisz oddawać mi łóżka.

00:13:26.932 --> 00:13:29.309 align:center
- Mogę spać na kanapie.
- W porządku.

00:13:29.393 --> 00:13:31.061 align:center
I tak zwykle tam zasypiam.

00:13:31.144 --> 00:13:32.688 align:center
Dobra. Skoro tak mówisz.

00:13:34.940 --> 00:13:36.942 align:center
Ta dzisiejsza akcja w barze… to było coś.

00:13:37.025 --> 00:13:38.735 align:center
Tak, rock and roll.

00:13:38.819 --> 00:13:40.362 align:center
Wszystko okej?

00:13:40.445 --> 00:13:42.239 align:center
Sytuacja jest dynamiczna.

00:13:49.621 --> 00:13:51.373 align:center
- Mogę sama brać leki.
- Czyżby?

00:13:51.456 --> 00:13:52.457 align:center
To wolny kraj.

00:13:55.586 --> 00:13:58.046 align:center
Ali… nie wiem, co ze mną będzie.

00:13:59.506 --> 00:14:02.092 align:center
To nie wygląda za dobrze.

00:14:03.886 --> 00:14:06.930 align:center
Muszę wiedzieć,
że dasz sobie radę. Dzieciaki…

00:14:08.056 --> 00:14:09.433 align:center
będą cię potrzebowały.

00:14:12.060 --> 00:14:13.228 align:center
Andy…

00:14:14.897 --> 00:14:15.898 align:center
Bierz jebane leki.

00:14:18.609 --> 00:14:19.693 align:center
Proszę.

00:14:48.138 --> 00:14:49.556 align:center
- Hej.
- Hej.

00:14:51.433 --> 00:14:52.684 align:center
Sam to napisałeś?

00:14:53.477 --> 00:14:55.604 align:center
Tak, to… coś, nad czym pracuję.

00:14:57.481 --> 00:14:58.732 align:center
Imponujące.

00:15:00.442 --> 00:15:01.777 align:center
Dobrze się dziś bawiłeś?

00:15:02.277 --> 00:15:04.446 align:center
Tak, jest niesamowita.

00:15:06.114 --> 00:15:07.241 align:center
Robi wrażenie.

00:15:10.160 --> 00:15:11.620 align:center
Chcę ci coś pokazać.

00:15:14.289 --> 00:15:15.457 align:center
Widzisz ten zegarek?

00:15:17.042 --> 00:15:19.461 align:center
Kupiłem go w roku, w którym się urodziłeś.

00:15:20.295 --> 00:15:21.713 align:center
Miałeś ze trzy miesiące.

00:15:24.132 --> 00:15:25.592 align:center
Tori miała trzy lata…

00:15:26.927 --> 00:15:29.763 align:center
W pracy kiepsko mi szło…

00:15:31.932 --> 00:15:35.435 align:center
Stresowałem się,

00:15:35.519 --> 00:15:38.313 align:center
że może wziąłem na siebie trochę za dużo.

00:15:38.397 --> 00:15:41.650 align:center
Dopiero powołałem na świat
dwójkę pięknych dzieci

00:15:41.733 --> 00:15:45.487 align:center
i martwiłem się, jak je utrzymam,

00:15:46.280 --> 00:15:48.991 align:center
wykarmię, zapewnię im bezpieczeństwo
i tak dalej.

00:15:49.074 --> 00:15:52.244 align:center
Przechodziłem obok sklepu z biżuterią
i zobaczyłem ten zegarek.

00:15:53.036 --> 00:15:57.499 align:center
Był strasznie drogi i wiedziałem,
że twoja matka mnie zabije,

00:15:58.083 --> 00:16:00.419 align:center
jeśli go kupię, ale to zrobiłem.

00:16:01.461 --> 00:16:05.215 align:center
Chciałem poczuć się nieustraszony,
przekonać się, jakie to uczucie.

00:16:06.383 --> 00:16:08.510 align:center
Udawaj do skutku, coś z tych rzeczy.

00:16:12.347 --> 00:16:15.267 align:center
Wiem, że dzisiejsze dzieciaki
nie noszą zegarków,

00:16:15.350 --> 00:16:18.103 align:center
ale może kiedyś zaczniesz,
więc chcę ci go dać.

00:16:27.362 --> 00:16:29.698 align:center
Też to czasem robię.

00:16:29.781 --> 00:16:31.074 align:center
Co?

00:16:31.158 --> 00:16:34.494 align:center
- Udaję do skutku.
- No tak.

00:16:34.578 --> 00:16:36.163 align:center
Pewnego dnia uświadomisz sobie,

00:16:36.246 --> 00:16:38.749 align:center
że robi to prawie każdy.

00:16:38.832 --> 00:16:40.667 align:center
I wtedy zrobi się naprawdę strasznie.

00:16:42.628 --> 00:16:43.629 align:center
Włóż go.

00:16:49.384 --> 00:16:50.385 align:center
No proszę.

00:16:51.220 --> 00:16:52.387 align:center
Podoba mi się.

00:16:53.263 --> 00:16:55.516 align:center
To dobrze. Dopasujemy ci go.

00:16:58.393 --> 00:17:00.270 align:center
- Zamknąć?
- Tak.

00:17:00.854 --> 00:17:02.689 align:center
- Dobranoc, mały.
- Dobranoc.

00:17:25.878 --> 00:17:26.880 align:center
Proszę.

00:17:29.800 --> 00:17:31.218 align:center
- Hej.
- Hej.

00:17:32.094 --> 00:17:33.971 align:center
- Jak tam?
- W porządku.

00:17:39.101 --> 00:17:40.143 align:center
No więc…

00:17:41.562 --> 00:17:44.982 align:center
…przy kolacji Ali mówiła,
że powinniśmy o tym rozmawiać…

00:17:46.191 --> 00:17:48.193 align:center
Powinniśmy o tym rozmawiać?

00:17:49.111 --> 00:17:50.195 align:center
Zrobiłeś to?

00:17:50.779 --> 00:17:52.239 align:center
Czy zabiłem Paula Levitta?

00:17:52.322 --> 00:17:53.574 align:center
Nie, nie zabiłem.

00:17:55.409 --> 00:17:57.327 align:center
Gratulacje. Porozmawialiśmy o tym.

00:18:00.163 --> 00:18:01.206 align:center
Okej.

00:18:06.670 --> 00:18:07.671 align:center
Dobranoc.

00:18:10.007 --> 00:18:11.091 align:center
Dobranoc.

00:18:17.055 --> 00:18:18.390 align:center
Mały, pokonałeś go.

00:18:19.183 --> 00:18:20.184 align:center
Masz rację, Henry.

00:18:21.059 --> 00:18:22.060 align:center
To za mało.

00:18:25.814 --> 00:18:26.899 align:center
Ale jest blisko.

00:18:29.902 --> 00:18:32.905 align:center
Dobra. Szybko rozbierzcie to miejsce.

00:18:32.988 --> 00:18:35.365 align:center
Działki odbierzecie wieczorem
u Eddiego w Boudreau's.

00:18:41.288 --> 00:18:42.998 align:center
- Pięknie, J.J.
- Mogę…

00:18:44.166 --> 00:18:45.167 align:center
Chodź.

00:18:45.250 --> 00:18:47.419 align:center
Sam myślałem, że to federalni.

00:18:47.503 --> 00:18:50.088 align:center
Bez obaw, Henry. Snyder dał się podpuścić.

00:20:20.512 --> 00:20:22.639 align:center
Coop, co ty tu robisz?

00:20:23.390 --> 00:20:24.641 align:center
Opowiedz mi o tej ugodzie.

00:20:28.604 --> 00:20:30.230 align:center
Nieumyślne spowodowanie śmierci.

00:20:30.314 --> 00:20:33.358 align:center
To dziesięć lat,
ale prokurator chce szybkiej wygranej,

00:20:33.442 --> 00:20:35.110 align:center
więc mogę wymusić osiem.

00:20:35.194 --> 00:20:36.612 align:center
Osiem lat?

00:20:36.695 --> 00:20:38.030 align:center
Wyszedłbyś po sześciu.

00:20:38.947 --> 00:20:40.324 align:center
Taki drobiazg.

00:20:40.949 --> 00:20:42.910 align:center
W porównaniu do 25 lat albo dożywocia.

00:20:44.161 --> 00:20:46.413 align:center
Jeśli chcesz procesu,

00:20:46.496 --> 00:20:48.457 align:center
zrobię, co będę mogła.

00:20:48.540 --> 00:20:52.127 align:center
- Ale nie jesteś dobrej myśli.
- Mają motyw, sposobność, dowody sądowe

00:20:52.211 --> 00:20:53.921 align:center
i trzymałeś w aucie tę cholerną broń.

00:20:54.630 --> 00:20:56.882 align:center
W najlepszym razie proces to ryzyko.

00:20:56.965 --> 00:20:59.384 align:center
- W tym przypadku…
- Wiem, przez ostatnich 20 lat

00:20:59.468 --> 00:21:01.970 align:center
- zabezpieczałem przed ryzykiem.
- Ugoda to zabezpieczenie.

00:21:02.054 --> 00:21:04.681 align:center
To nie jest ideał,
ale to jakieś rozwiązanie.

00:21:04.765 --> 00:21:06.642 align:center
Kogokolwiek obchodzi moja niewinność?

00:21:06.725 --> 00:21:07.726 align:center
Nie.

00:21:09.853 --> 00:21:11.355 align:center
Jezu, moje dzieci.

00:21:12.189 --> 00:21:14.066 align:center
Tak. To… koszmarny wybór.

00:21:14.149 --> 00:21:16.360 align:center
To nie do końca wybór, prawda?

00:21:24.493 --> 00:21:25.494 align:center
Okej.

00:21:26.662 --> 00:21:27.829 align:center
Okej co?

00:21:28.372 --> 00:21:29.456 align:center
Zorganizuj to spotkanie.

00:21:29.998 --> 00:21:32.251 align:center
Nauczycielka przedłuży ci termin?

00:21:32.334 --> 00:21:34.586 align:center
Tak, pani Douglas jest ekstra.

00:21:34.670 --> 00:21:35.963 align:center
Jutro z nią pogadam.

00:21:36.046 --> 00:21:38.465 align:center
Nie każe ci tego oddawać w tym tygodniu.

00:21:38.549 --> 00:21:39.925 align:center
Masz tyle na głowie…

00:21:40.634 --> 00:21:41.927 align:center
Tak.

00:21:42.010 --> 00:21:44.096 align:center
- Fajny zegarek.
- Dzięki.

00:21:46.014 --> 00:21:47.015 align:center
Cześć.

00:21:49.643 --> 00:21:51.687 align:center
- Cześć.
- Jestem Mel.

00:21:51.770 --> 00:21:53.146 align:center
Jestem mamą Huntera.

00:21:53.230 --> 00:21:55.899 align:center
- To Morgan.
- Cześć, Morgan.

00:21:55.983 --> 00:21:57.276 align:center
Och, Morgan.

00:21:57.359 --> 00:21:58.527 align:center
Morgan od adderallu?

00:21:59.194 --> 00:22:00.696 align:center
- Mamo.
- Przepraszam.

00:22:00.779 --> 00:22:02.030 align:center
Nie, w porządku.

00:22:02.531 --> 00:22:04.366 align:center
Zostaniesz na kolację?

00:22:05.200 --> 00:22:06.994 align:center
Nie, dziękuję. Powinnam… wracać do domu.

00:22:07.077 --> 00:22:09.913 align:center
Na pewno? Zamierzałam zrobić wegeburgery.

00:22:09.997 --> 00:22:12.249 align:center
Nie trzeba. Pójdę za parę minut.

00:22:13.667 --> 00:22:15.085 align:center
Co masz na nadgarstku?

00:22:15.169 --> 00:22:17.337 align:center
Zegarek od taty.

00:22:17.421 --> 00:22:19.798 align:center
Tata dał ci swoją Daytonę?

00:22:19.882 --> 00:22:22.050 align:center
- Tak.
- Niby czemu?

00:22:22.801 --> 00:22:23.927 align:center
Nie wiem.

00:22:27.973 --> 00:22:29.516 align:center
Idę, już.

00:22:35.355 --> 00:22:36.899 align:center
- Hej.
- Mogę wejść?

00:22:37.566 --> 00:22:38.567 align:center
Jasne.

00:22:44.072 --> 00:22:45.073 align:center
Co jest?

00:22:45.157 --> 00:22:47.367 align:center
Nigdy tu nie wchodziłaś.

00:22:47.451 --> 00:22:50.746 align:center
Wybacz bałagan. Z Ali nie jest łatwo.

00:22:50.829 --> 00:22:52.539 align:center
Czemu dałeś Hunterowi swoją Daytonę?

00:22:52.623 --> 00:22:54.041 align:center
Bo mam inne zegarki.

00:22:54.124 --> 00:22:55.834 align:center
- Chcesz piwo?
- Nie chcę.

00:22:55.918 --> 00:22:57.836 align:center
Obiecaj, że nie pójdziesz do więzienia.

00:22:57.920 --> 00:22:59.755 align:center
Okej… robię, co mogę.

00:22:59.838 --> 00:23:01.715 align:center
Co to znaczy? Jesteś niewinny.

00:23:01.798 --> 00:23:04.718 align:center
A mimo to przepisujesz na mnie
swoją połowę domu.

00:23:04.801 --> 00:23:06.637 align:center
Oddajesz swoje najcenniejsze rzeczy.

00:23:06.720 --> 00:23:07.721 align:center
To stary zegarek.

00:23:07.804 --> 00:23:10.557 align:center
Nie rób tego. Jeśli kiedykolwiek
mnie kochałeś, nie wciskaj mi kitów.

00:23:12.976 --> 00:23:14.269 align:center
Nie wygląda to za dobrze.

00:23:16.063 --> 00:23:17.564 align:center
Może nas czekać ugoda.

00:23:18.690 --> 00:23:20.901 align:center
- To znaczy?
- Nieumyślne spowodowanie śmierci.

00:23:22.194 --> 00:23:23.612 align:center
Wyszedłbym za sześć lat.

00:23:23.695 --> 00:23:26.615 align:center
Żartujesz? Sześć lat?

00:23:26.698 --> 00:23:28.492 align:center
Jeśli przegram, grozi mi dożywocie.

00:23:28.575 --> 00:23:30.744 align:center
Czemu miałbyś przegrać? Nie zabiłeś go.

00:23:30.827 --> 00:23:33.455 align:center
Nie tak działa ten świat, Mel!

00:23:34.790 --> 00:23:36.208 align:center
Do cholery!

00:23:37.918 --> 00:23:39.962 align:center
W prawdziwym świecie
nie ma żadnych gwarancji.

00:23:40.838 --> 00:23:43.382 align:center
Rozumiesz? Spuszczasz piłkę z oka

00:23:43.465 --> 00:23:45.592 align:center
dosłownie na sekundę
i wszystko się zmienia.

00:23:45.676 --> 00:23:49.137 align:center
Tracisz dom,
dzieci traktują cię jak nieznajomego,

00:23:49.221 --> 00:23:51.348 align:center
tracisz żonę, tracisz siebie.

00:23:54.685 --> 00:23:56.103 align:center
Okej, posłuchaj.

00:23:57.145 --> 00:23:59.898 align:center
Ojciec Maggie gra w golfa
z Davidem Gelsonem.

00:23:59.982 --> 00:24:02.025 align:center
To najlepszy obrońca w kraju.

00:24:02.109 --> 00:24:04.570 align:center
Bardzo skutecznie podważył dowody DNA

00:24:04.653 --> 00:24:05.863 align:center
dzięki ekspertom medycznym.

00:24:06.697 --> 00:24:08.490 align:center
Może załatwić ci spotkanie…

00:24:08.574 --> 00:24:10.784 align:center
On zrobi dokładnie to samo co Kat.

00:24:10.868 --> 00:24:13.328 align:center
Tego nie wiesz. Chryste.

00:24:13.871 --> 00:24:16.748 align:center
Chcesz, żeby Tori i Hunter
odwiedzali cię w więzieniu?

00:24:18.166 --> 00:24:20.127 align:center
Mają być tymi, których ojciec
siedzi za zabójstwo?

00:24:20.210 --> 00:24:22.588 align:center
- To ich zniszczy.
- Myślisz, że o tym nie wiem?

00:24:22.671 --> 00:24:24.464 align:center
- To coś zrób!
- Staram się!

00:24:24.548 --> 00:24:27.176 align:center
Staraj się bardziej, samolubny zjebie!

00:24:31.180 --> 00:24:32.556 align:center
Boże.

00:24:35.893 --> 00:24:38.145 align:center
Była taka chwila,
kiedy przestałeś o nas walczyć.

00:24:39.104 --> 00:24:40.898 align:center
Nie pamiętam dokładnie kiedy,

00:24:40.981 --> 00:24:45.485 align:center
ale to było dokładnie wtedy,
kiedy powinieneś był walczyć jak szalony.

00:24:48.488 --> 00:24:52.784 align:center
Nie winię cię, ja też się poddałam.
Oboje się poddaliśmy. Zjebaliśmy to, Coop.

00:24:53.452 --> 00:24:55.746 align:center
I już zawsze będziemy musieli z tym żyć.

00:24:56.580 --> 00:24:58.081 align:center
Ale to, co jest teraz,

00:24:59.791 --> 00:25:03.420 align:center
to kolejna taka chwila.
I mówię ci, błagam cię,

00:25:03.504 --> 00:25:05.172 align:center
nie bądź facetem, który się poddaje

00:25:05.255 --> 00:25:07.841 align:center
dokładnie wtedy,
kiedy powinien walczyć z całych sił.

00:25:07.925 --> 00:25:10.093 align:center
- Mel…
- Nie rób tego.

00:25:32.908 --> 00:25:36.828 align:center
Skończyłam rozmowę z prokuratorem.
Musiałam się napracować,

00:25:36.912 --> 00:25:39.414 align:center
ale wywalczyłam ugodę,
na której nam zależało.

00:25:40.374 --> 00:25:41.458 align:center
Czyżby?

00:25:42.251 --> 00:25:43.919 align:center
Wiem, że to beznadzieja.

00:25:44.002 --> 00:25:45.921 align:center
Ale w takich okolicznościach…

00:25:46.004 --> 00:25:47.297 align:center
Okoliczności są takie,

00:25:47.381 --> 00:25:50.509 align:center
że prawniczka radzi mi iść do więzienia
za coś, czego nie zrobiłem.

00:25:50.592 --> 00:25:52.219 align:center
Przedstawiam ci tę opcję.

00:25:52.302 --> 00:25:53.387 align:center
W międzyczasie

00:25:53.470 --> 00:25:57.099 align:center
nasi śledczy zbadają sprawę i sprawdzą,
czy policja czegoś nie przeoczyła.

00:25:57.182 --> 00:25:59.226 align:center
Zważywszy na wielkość wydziału
i brak środków,

00:25:59.309 --> 00:26:00.310 align:center
może tego trochę być.

00:26:00.394 --> 00:26:01.645 align:center
Nie mogę przyjąć ugody.

00:26:03.730 --> 00:26:06.733 align:center
Jeśli myślisz, że nie robię wszystkiego,
co mogę, ze względu na…

00:26:06.817 --> 00:26:08.610 align:center
To nie ma z tym nic wspólnego.

00:26:08.694 --> 00:26:09.778 align:center
Nic.

00:26:10.988 --> 00:26:12.865 align:center
- Myślę o twojej rodzinie, Coop.
- Ja też.

00:26:13.824 --> 00:26:16.869 align:center
A co im zakomunikuję, idąc na ugodę?

00:26:16.952 --> 00:26:18.620 align:center
Że kochasz ich na tyle, by poświęcić…

00:26:18.704 --> 00:26:19.997 align:center
Że jestem winny.

00:26:20.747 --> 00:26:23.667 align:center
Mam na sumieniu wiele rzeczy,
ale tego nie zrobiłem.

00:26:25.169 --> 00:26:26.211 align:center
Żadnej ugody.

00:26:27.004 --> 00:26:28.422 align:center
- Coop…
- Żadnej ugody.

00:26:31.592 --> 00:26:32.718 align:center
Dobra.

00:26:33.510 --> 00:26:35.304 align:center
Skoro tak chcesz, tak zrobimy.

00:26:37.055 --> 00:26:39.099 align:center
Ale musisz dać mi coś więcej.

00:26:39.183 --> 00:26:40.601 align:center
Zacznijmy od początku.

00:26:41.685 --> 00:26:43.187 align:center
Czemu twoje DNA było na miejscu zbrodni?

00:26:45.522 --> 00:26:48.233 align:center
Bez przerwy tam siedziałem.
Byliśmy w związku.

00:26:48.317 --> 00:26:50.027 align:center
- Skłamałeś w tej sprawie.
- Ona też.

00:26:50.736 --> 00:26:52.404 align:center
Czemu nikt się jej uważniej nie przygląda?

00:26:54.114 --> 00:26:55.490 align:center
To bilingi Sam.

00:26:55.574 --> 00:26:58.410 align:center
Wieża telefonii komórkowej potwierdza,
że była w Bostonie

00:26:58.493 --> 00:27:00.370 align:center
tej nocy, gdy zginął Paul.
Rodzice to potwierdzili.

00:27:00.454 --> 00:27:02.039 align:center
Mają zdjęcia z urodzin Henry'ego.

00:27:02.122 --> 00:27:04.416 align:center
Mogła wynająć kogoś, kto go zabił.

00:27:04.499 --> 00:27:06.084 align:center
A tym kimś mogłeś być ty.

00:27:07.294 --> 00:27:09.129 align:center
Przechodzili przez paskudny rozwód,

00:27:09.213 --> 00:27:11.173 align:center
miałeś problemy finansowe,
sypialiście ze sobą.

00:27:11.256 --> 00:27:13.550 align:center
Sam widzisz, jak można to przedstawić.

00:27:13.634 --> 00:27:15.302 align:center
To dlaczego mnie tu nie ma?

00:27:15.385 --> 00:27:16.845 align:center
Co?

00:27:16.929 --> 00:27:19.389 align:center
Bez przerwy
do siebie dzwoniliśmy i pisaliśmy.

00:27:19.473 --> 00:27:21.391 align:center
Nie ma tu mojego numeru.

00:27:23.310 --> 00:27:24.895 align:center
Jaki masz do niej numer?

00:27:25.854 --> 00:27:27.105 align:center
Drugi telefon?

00:27:27.189 --> 00:27:28.941 align:center
Tak. Mogła go zostawić w Bostonie.

00:27:29.024 --> 00:27:31.485 align:center
To jednorazówka,
do tego nagie fotki bez twarzy.

00:27:31.568 --> 00:27:33.904 align:center
To mogą być piersi dowolnej kobiety.
Słaby dowód.

00:27:33.987 --> 00:27:35.656 align:center
No weź. To piersi Sam.

00:27:35.739 --> 00:27:37.366 align:center
A ja pytam: i co z tego?

00:27:37.449 --> 00:27:40.202 align:center
Potwierdziliście jej alibi
w oparciu o zły numer telefonu.

00:27:40.285 --> 00:27:41.620 align:center
Sprawdziliśmy to konto.

00:27:41.703 --> 00:27:43.747 align:center
A alibi potwierdzili jej rodzice.

00:27:43.830 --> 00:27:45.582 align:center
Jacy rodzice skłamaliby dla córki, co?

00:27:45.666 --> 00:27:47.209 align:center
- Nie kłamali.
- Ja też nie.

00:27:47.292 --> 00:27:49.670 align:center
Ile spraw o morderstwo pan prowadził?

00:27:49.753 --> 00:27:50.796 align:center
Proszę posłuchać…

00:27:50.879 --> 00:27:51.922 align:center
Nie tym tonem.

00:27:52.005 --> 00:27:53.215 align:center
Może pani udowodnić…

00:27:54.508 --> 00:27:56.260 align:center
że drugi numer należy do Samanthy Levitt?

00:27:56.343 --> 00:27:57.469 align:center
To nie wasze zadanie?

00:27:57.553 --> 00:28:00.055 align:center
Nie możemy weryfikować każdego numeru.

00:28:00.138 --> 00:28:02.558 align:center
Musimy iść do sędziego po nakaz.

00:28:02.641 --> 00:28:04.226 align:center
- Pana prawniczka o tym wie.
- To zróbcie to!

00:28:04.309 --> 00:28:06.395 align:center
Gdybym miała ten telefon,
powiązałabym go z nią

00:28:06.478 --> 00:28:09.356 align:center
i mogłabym zdobyć nakaz. Ale nie mam go.

00:28:09.439 --> 00:28:11.483 align:center
Na szali jest życie mojego klienta.

00:28:12.234 --> 00:28:13.443 align:center
Róbcie swoje, do cholery.

00:28:15.153 --> 00:28:16.822 align:center
- Chodźmy.
- Wychodzimy?

00:28:16.905 --> 00:28:18.240 align:center
Tak.

00:28:19.533 --> 00:28:20.617 align:center
Dobra.

00:28:25.080 --> 00:28:26.957 align:center
Musimy znaleźć ten telefon.

00:28:27.040 --> 00:28:28.959 align:center
Próbowaliśmy. To ślepy zaułek.

00:28:29.543 --> 00:28:31.003 align:center
I co? To wszystko?

00:28:31.086 --> 00:28:33.255 align:center
Nawet gdybyśmy znaleźli telefon,

00:28:33.338 --> 00:28:35.966 align:center
miałoby to znaczenie tylko,
gdyby to Sam zabiła Paula.

00:28:36.049 --> 00:28:38.051 align:center
A nie wierzę, żeby go zabiła.

00:28:38.135 --> 00:28:41.346 align:center
To czemu Sam
od razu nie oddała drugiego telefonu?

00:28:41.430 --> 00:28:43.807 align:center
Z tego samego powodu,
dla którego oboje ukryliście związek.

00:28:45.434 --> 00:28:48.437 align:center
Przekażę to naszym śledczym,
ale telefon dawno już pewnie zniknął.

00:28:48.520 --> 00:28:49.521 align:center
Muszę odebrać.

00:28:51.023 --> 00:28:52.024 align:center
Hej.

00:28:52.983 --> 00:28:54.109 align:center
Tak.

00:28:56.945 --> 00:28:58.780 align:center
Nie mam jeszcze tych akt.

00:29:04.369 --> 00:29:07.039 align:center
Uwaga na zamykające się drzwi.

00:29:15.506 --> 00:29:17.174 align:center
- Elena.
- Chryste, Coop.

00:29:17.257 --> 00:29:18.967 align:center
- Co jest, kurwa?
- Musimy pogadać.

00:29:19.051 --> 00:29:21.136 align:center
Miałem zadzwonić,
ale nie chciałem dzwonić…

00:29:21.220 --> 00:29:22.721 align:center
Dobry instynkt. Słuchaj go…

00:29:22.804 --> 00:29:26.099 align:center
Dobra! Po prostu…
Potrzebuję twojej pomocy. Proszę.

00:29:26.183 --> 00:29:27.351 align:center
Czemu miałabym ci pomagać?

00:29:27.434 --> 00:29:29.686 align:center
Weźmy choćby te sto kafli z hakiem,

00:29:29.770 --> 00:29:31.188 align:center
które mi ukradłaś.

00:29:32.564 --> 00:29:35.275 align:center
Nie chciałam, żeby ktoś je znalazł,
gdybyś nie wyszedł.

00:29:35.359 --> 00:29:36.818 align:center
Kiepskie przeprosiny.

00:29:36.902 --> 00:29:38.779 align:center
- Potrzebowałam tej kasy. Wiesz o tym.
- Dobra…

00:29:38.862 --> 00:29:40.781 align:center
Przepraszam. Trochę się pokręciło…

00:29:40.864 --> 00:29:43.200 align:center
- Aresztowali cię za zabójstwo!
- O tym mówię…

00:29:43.283 --> 00:29:44.785 align:center
- Zabiłeś go?
- Jasne że nie.

00:29:44.868 --> 00:29:47.246 align:center
- Jasne? Nie wiem tego.
- Ciało już tam było.

00:29:47.329 --> 00:29:48.705 align:center
- Więc tam byłeś?
- Okej?

00:29:48.789 --> 00:29:50.791 align:center
- Chryste.
- Dobra. Idź stąd, Coop.

00:29:59.383 --> 00:30:00.384 align:center
Ja pierdolę.

00:30:00.467 --> 00:30:02.010 align:center
Co jest, kurwa?

00:30:04.054 --> 00:30:05.347 align:center
Zniszczyłeś mi drzwi.

00:30:06.223 --> 00:30:07.558 align:center
Przepraszam.

00:30:08.684 --> 00:30:09.726 align:center
Jesteś cały?

00:30:10.310 --> 00:30:12.104 align:center
Są twardsze, niż się wydaje.

00:30:12.187 --> 00:30:13.564 align:center
Dobrze ci tak.

00:30:17.568 --> 00:30:19.403 align:center
Co robiłeś w domu Sam?

00:30:20.320 --> 00:30:21.613 align:center
A jak myślisz?

00:30:22.447 --> 00:30:23.824 align:center
I nie zadzwoniłeś do mnie?

00:30:23.907 --> 00:30:25.075 align:center
Jesteśmy wspólnikami.

00:30:25.158 --> 00:30:28.078 align:center
Wiedziałem, że powiesz mi, że to pojebane.

00:30:28.161 --> 00:30:29.413 align:center
I miałabym rację.

00:30:30.497 --> 00:30:32.833 align:center
Okradanie dziewczyny? To pojebane.

00:30:32.916 --> 00:30:37.546 align:center
Ściśle rzecz ujmując, rzuciła mnie,
więc to szara strefa.

00:30:43.051 --> 00:30:44.052 align:center
No co?

00:30:47.848 --> 00:30:50.100 align:center
Pomożesz mi czy nie?

00:30:50.184 --> 00:30:51.185 align:center
Cóż…

00:30:53.729 --> 00:30:54.730 align:center
Elena, cześć.

00:30:54.813 --> 00:30:57.316 align:center
Pani Levitt, wyrazy współczucia.

00:30:57.399 --> 00:30:58.442 align:center
Dziękuję.

00:30:58.525 --> 00:31:01.904 align:center
Bardzo doceniam, że zaoferowałaś mi pomoc.

00:31:01.987 --> 00:31:03.655 align:center
- Ja…
- Esperanza przeżyła traumę,

00:31:03.739 --> 00:31:05.115 align:center
kiedy znalazła Paula.

00:31:05.199 --> 00:31:08.160 align:center
Powiedziałam jej…
żeby dała sobie tyle czasu, ile trzeba.

00:31:08.785 --> 00:31:11.622 align:center
Policjanci wszystko przekopali.

00:31:12.539 --> 00:31:14.666 align:center
Nickowi nie przeszkadza, że mi pomożesz?

00:31:15.667 --> 00:31:17.252 align:center
Nick rzadko ostatnio bywa w domu.

00:31:17.336 --> 00:31:18.712 align:center
No tak.

00:31:20.506 --> 00:31:22.216 align:center
Lecę załatwić parę spraw.

00:31:22.299 --> 00:31:23.800 align:center
Nie będzie mnie kilka godzin.

00:31:23.884 --> 00:31:25.427 align:center
Poradzisz sobie?

00:31:25.511 --> 00:31:27.721 align:center
- Tak, pani Levitt.
- Do zobaczenia.

00:31:27.804 --> 00:31:29.765 align:center
- Jeszcze raz dziękuję.
- Nie ma za co.

00:31:44.947 --> 00:31:46.865 align:center
- I jak?
- Dobrze. Mamy parę godzin.

00:31:46.949 --> 00:31:48.659 align:center
Dobra. Bierzmy się do roboty.

00:31:49.451 --> 00:31:51.870 align:center
Czemu myślisz,
że nie pozbyła się telefonu?

00:31:51.954 --> 00:31:53.413 align:center
Bo to moja jedyna szansa.

00:31:56.291 --> 00:31:57.417 align:center
Zacznij na górze.

00:32:22.901 --> 00:32:24.152 align:center
Harry's Burgers?

00:32:25.487 --> 00:32:27.739 align:center
Ciągle im powtarzam: „Sos osobno”.

00:32:27.823 --> 00:32:29.408 align:center
Wszystko w próżnię.

00:32:29.491 --> 00:32:30.951 align:center
Sos? To ich specjalność.

00:32:31.618 --> 00:32:33.453 align:center
Tak, ale robi mi bałagan w burgerze.

00:32:33.537 --> 00:32:34.997 align:center
I na biurku.

00:32:37.708 --> 00:32:38.709 align:center
Co tam masz?

00:32:38.792 --> 00:32:40.878 align:center
Zaktualizowany raport medyczny.

00:32:41.670 --> 00:32:43.213 align:center
Brzmię jak glina z telewizji.

00:32:43.297 --> 00:32:44.298 align:center
Nie otworzyłeś?

00:32:44.840 --> 00:32:46.300 align:center
Zaadresowany do ciebie.

00:32:46.884 --> 00:32:48.343 align:center
Uwalisz go keczupem.

00:32:50.846 --> 00:32:52.389 align:center
- Masz na palcach…
- Zamknij się.

00:32:52.472 --> 00:32:53.473 align:center
Dobra.

00:32:55.017 --> 00:32:57.102 align:center
RAPORT PATOLOGA

00:32:59.188 --> 00:33:01.565 align:center
- Coś tam jest?
- Dwa z trzech strzałów

00:33:01.648 --> 00:33:02.649 align:center
oddano pośmiertnie.

00:33:02.733 --> 00:33:03.984 align:center
Co to, do cholery, znaczy?

00:33:34.306 --> 00:33:35.599 align:center
Jay McInerney pisał:

00:33:35.682 --> 00:33:38.477 align:center
„Wszystko staje się symbolem i ironią,
gdy zostajesz zdradzony”.

00:33:38.560 --> 00:33:40.354 align:center
Brakuje wam symbolizmu?

00:33:40.437 --> 00:33:42.606 align:center
Włamywałem się do domu byłej kochanki,

00:33:42.689 --> 00:33:44.942 align:center
żeby znaleźć telefon,
którego zapewne tam nie było,

00:33:45.025 --> 00:33:48.111 align:center
w rozpaczliwej pogoni za odkupieniem,
na które chyba nie zasługiwałem.

00:33:50.405 --> 00:33:53.450 align:center
Przepełniało mnie wściekłe przekonanie,
że nie tylko miałem przejebane,

00:33:53.534 --> 00:33:55.285 align:center
ale że sam to sobie zrobiłem.

00:34:27.025 --> 00:34:28.110 align:center
Coop.

00:34:29.735 --> 00:34:31.487 align:center
Coop. Chodź tu.

00:34:42.748 --> 00:34:44.001 align:center
O Boże!

00:34:44.083 --> 00:34:45.168 align:center
Ja pierdolę.

00:34:45.252 --> 00:34:46.420 align:center
Coop.

00:34:46.503 --> 00:34:48.255 align:center
Kurwa, ale mnie wystraszyłeś.

00:34:48.338 --> 00:34:50.549 align:center
Nikt nie zabił Paula.

00:34:51.884 --> 00:34:53.051 align:center
Co?

00:34:53.135 --> 00:34:54.261 align:center
Sam się zastrzelił.

00:34:55.512 --> 00:34:56.513 align:center
Słuchaj…

00:34:56.597 --> 00:34:59.224 align:center
Nie wiem, o czym mówisz,
ale musisz już iść.

00:34:59.308 --> 00:35:01.935 align:center
A potem musiałaś strzelać do jego trupa,

00:35:02.728 --> 00:35:04.396 align:center
żeby upozorować zabójstwo.

00:35:05.022 --> 00:35:06.356 align:center
Okej. Oszalałeś.

00:35:06.982 --> 00:35:07.983 align:center
Pamiętasz to?

00:35:11.403 --> 00:35:12.821 align:center
„Droga Sam. Popełniłem błąd.

00:35:12.905 --> 00:35:16.408 align:center
Nie potrafię wyrazić,
jak bardzo żałuję, że cię nie doceniałem

00:35:16.491 --> 00:35:18.577 align:center
i rozbiłem nasze małżeństwo,
naszą rodzinę.

00:35:20.078 --> 00:35:22.831 align:center
Zawiodłem cię jako mąż i jako mężczyzna.

00:35:22.915 --> 00:35:25.876 align:center
Nie dlatego, że cię nie kochałem,
bo kochałem cię ponad wszystko,

00:35:25.959 --> 00:35:29.588 align:center
co czyni całą tę sytuację
potwornie bolesną.

00:35:29.671 --> 00:35:31.006 align:center
Kocham cię.

00:35:31.089 --> 00:35:32.090 align:center
Paul”.

00:35:34.301 --> 00:35:35.302 align:center
Prosto z serca.

00:35:36.053 --> 00:35:38.555 align:center
Pod koniec skupia się na sobie.
Typowy Paul.

00:35:38.639 --> 00:35:39.681 align:center
Włamałeś się?

00:35:39.765 --> 00:35:42.476 align:center
Podrzuciłaś mi broń do samochodu.
Chyba jesteśmy kwita.

00:35:42.559 --> 00:35:45.521 align:center
Zgaduję, że polisa Paula

00:35:45.604 --> 00:35:47.523 align:center
nie obejmuje samobójstwa.

00:35:51.527 --> 00:35:55.155 align:center
Okazuje się,
że mimo swoich niezliczonych zalet,

00:35:55.906 --> 00:35:57.908 align:center
Paul fatalnie radził sobie z kasą.

00:35:58.617 --> 00:36:01.328 align:center
Dopiero po rozwodzie
uzyskałam pełen obraz sytuacji.

00:36:02.496 --> 00:36:05.582 align:center
Miałam dostać dużo mniej, niż zakładałam.

00:36:06.375 --> 00:36:07.876 align:center
Tak to wygląda.

00:36:08.627 --> 00:36:11.880 align:center
Byłaś licealną laską, a sześć lat później
pracujesz jako kelnerka,

00:36:11.964 --> 00:36:14.007 align:center
bo trampolina do sukcesu
okazała się mało sprężysta.

00:36:14.675 --> 00:36:16.218 align:center
Zaczynasz pieprzyć się z szefem.

00:36:16.718 --> 00:36:20.222 align:center
Może szukasz poczucia bezpieczeństwa,
a może po prostu się nudzisz.

00:36:21.557 --> 00:36:23.350 align:center
Pewnego dnia prosi cię o rękę.

00:36:24.017 --> 00:36:25.102 align:center
Tego nie przewidziałaś.

00:36:25.185 --> 00:36:27.771 align:center
Ale nie przewidziałaś też wielkiego,
wygodnego domu,

00:36:27.855 --> 00:36:31.191 align:center
bezpieczeństwa finansowego i szansy
na uciszenie głosu w twojej głowie,

00:36:31.275 --> 00:36:33.819 align:center
który wiecznie pyta: „Co dalej?”.

00:36:38.031 --> 00:36:41.994 align:center
Lądujesz w ekskluzywnym miasteczku,
o którym nie słyszałaś: Westmont Village.

00:36:42.077 --> 00:36:44.621 align:center
Jesteś z południowego Bostonu,
nie ogarniasz miasteczek.

00:36:44.705 --> 00:36:45.831 align:center
Poznajesz pozostałe żony,

00:36:45.914 --> 00:36:49.042 align:center
skupiasz się na rugowaniu
ostatnich śladów akcentu z Southie

00:36:49.126 --> 00:36:50.794 align:center
i kupowaniu przetartych dżinsów,

00:36:50.878 --> 00:36:53.672 align:center
droższych niż czynsz
w twoim starym mieszkaniu.

00:36:54.506 --> 00:36:56.508 align:center
Te dżinsy stają się coraz bardziej opięte

00:36:56.592 --> 00:36:59.386 align:center
i dziewięć miesięcy później:
dziecko numer jeden.

00:36:59.469 --> 00:37:00.721 align:center
Może i go nie planowałaś,

00:37:00.804 --> 00:37:04.349 align:center
ale przestałaś wierzyć w plany,
kiedy zaczęłaś pieprzyć się z Paulem.

00:37:04.433 --> 00:37:07.936 align:center
Kochasz tego chłopca tak,
jak jeszcze nigdy nikogo nie kochałaś,

00:37:08.020 --> 00:37:10.647 align:center
więc parę lat później rodzisz kolejnego.

00:37:10.731 --> 00:37:12.065 align:center
I przez jakiś czas

00:37:12.149 --> 00:37:14.943 align:center
masz rodzinę i przyjaciół,
a życie wydaje się kompletne.

00:37:15.027 --> 00:37:17.696 align:center
Głos w twojej głowie
wciąż się czasem odzywa,

00:37:17.779 --> 00:37:21.200 align:center
ale od czego mamy xanax i różowe wino?

00:37:21.283 --> 00:37:25.746 align:center
Za sprawą kompletnego braku wyobraźni
oraz niskiego poczucia własnej wartości,

00:37:25.829 --> 00:37:29.917 align:center
wmawiasz sobie, że jesteś szczęśliwa,
tak jak robią to znajomi i sąsiedzi.

00:37:31.084 --> 00:37:34.963 align:center
Kilka lat później Paul porzuca cię
dla młodszej wersji ciebie.

00:37:36.798 --> 00:37:38.926 align:center
Coop jest zaprzeczeniem Paula.

00:37:39.009 --> 00:37:44.223 align:center
Jest przystojny, seksowny i dowcipny,
i nigdy cię nie pokocha.

00:37:44.306 --> 00:37:46.642 align:center
Okazuje się,
że nawet książęta to tylko żaby

00:37:46.725 --> 00:37:48.852 align:center
w koszulkach polo Brunello Cucinelli.

00:37:49.436 --> 00:37:52.189 align:center
Więc wracasz do Bostonu,
w objęcia mamusi i tatusia.

00:37:52.272 --> 00:37:54.191 align:center
Potrzebujesz chwili wytchnienia.

00:37:54.775 --> 00:37:56.860 align:center
Znów odzywa się ten głos w twojej głowie.

00:37:56.944 --> 00:38:01.156 align:center
Krzyczy, że stracisz wszystko
i zostaniesz wygnana z ziemi obiecanej.

00:38:03.825 --> 00:38:08.330 align:center
A wtedy Paul, nakręcony groźną mieszanką
whiskey i psychotropów,

00:38:08.413 --> 00:38:09.748 align:center
włamuje się do twojego domu.

00:38:09.831 --> 00:38:12.459 align:center
Tego, z którego wyprowadził się,
żeby ruchać kelnerkę.

00:38:12.543 --> 00:38:14.294 align:center
Daj nam szansę! Proszę, kochanie.

00:38:14.378 --> 00:38:15.629 align:center
Nigdy do ciebie nie wrócę.

00:38:15.712 --> 00:38:17.798 align:center
- Chcę cię zobaczyć.
- Po przebudzeniu

00:38:17.881 --> 00:38:19.258 align:center
nienawiść do mnie

00:38:19.341 --> 00:38:21.468 align:center
i wszystkich kobiet
po trzydziestce ci wróci.

00:38:21.552 --> 00:38:24.012 align:center
Jesteś w moim domu? Co tam, kurwa, robisz?

00:38:24.096 --> 00:38:26.473 align:center
- Napisałem do ciebie list.
- O czym ty mówisz?

00:38:30.310 --> 00:38:31.603 align:center
Czekaj. Paul.

00:38:31.687 --> 00:38:33.063 align:center
Zrobię to tutaj! Przysięgam!

00:38:33.146 --> 00:38:34.565 align:center
- Odłóż broń.
- Przysięgam!

00:38:34.648 --> 00:38:36.567 align:center
Odłóż broń!

00:38:39.695 --> 00:38:43.532 align:center
Gość, który przez 15 lat był twoim mężem,
rozwala sobie łeb na FaceTimie.

00:38:43.615 --> 00:38:45.200 align:center
Paul?

00:38:45.284 --> 00:38:46.910 align:center
Paul, odbierz!

00:38:46.994 --> 00:38:48.954 align:center
Paul, odbierz!

00:38:50.914 --> 00:38:52.040 align:center
O Boże.

00:38:56.336 --> 00:38:58.338 align:center
Paul ma polisę na życie wartą 20 milionów.

00:38:59.214 --> 00:39:01.508 align:center
Wiesz o tym,
bo odnawiał ją w zeszłym roku.

00:39:02.342 --> 00:39:05.137 align:center
Wiesz też,
że może ją unieważnić samobójstwo.

00:39:10.767 --> 00:39:13.770 align:center
Przez kolejne trzy godziny
nie przestajesz działać,

00:39:14.521 --> 00:39:17.524 align:center
bo wiesz,
że w przeciwnym razie stchórzysz.

00:39:18.734 --> 00:39:20.068 align:center
Zaczęłaś używać jednorazówki,

00:39:20.152 --> 00:39:22.279 align:center
bo twoja główna komórka
wciąż była na Paula,

00:39:22.362 --> 00:39:24.656 align:center
a nie chciałaś, żeby ten zazdrosny świr

00:39:24.740 --> 00:39:26.033 align:center
dowiedział się o Coopie.

00:39:27.034 --> 00:39:29.828 align:center
Ten telefon na kartę
bardzo się teraz przyda.

00:39:44.384 --> 00:39:47.596 align:center
Krótko mówiąc: nie możesz pozwolić,
by to było samobójstwo.

00:40:01.610 --> 00:40:03.445 align:center
ŚPISZ?

00:40:20.128 --> 00:40:22.965 align:center
JESTEM W BOSTONIE Z DZIEĆMI.
PAMIĘTASZ?

00:40:46.738 --> 00:40:48.907 align:center
Nawet po śmierci
zdołał roztrwonić naszą kasę.

00:40:50.075 --> 00:40:53.120 align:center
Nie mogłam pozwolić, by nam to zrobił.

00:40:53.203 --> 00:40:55.664 align:center
Mogłaś iść na policję. Powiedzieć prawdę.

00:40:55.747 --> 00:40:57.332 align:center
Ta polisa to przyszłość moich dzieci.

00:40:57.416 --> 00:40:59.668 align:center
Więc moją przyszłość wyrzuciłaś do kosza.

00:41:00.669 --> 00:41:02.337 align:center
Mogłeś być dla mnie milszy.

00:41:03.005 --> 00:41:04.423 align:center
Tu chodzi o moje życie.

00:41:04.506 --> 00:41:05.924 align:center
Nie zasługujesz na nie!

00:41:07.551 --> 00:41:10.137 align:center
Ty i wszyscy ci pozostali
zadowoleni z siebie bogacze…

00:41:10.220 --> 00:41:12.472 align:center
Zachowujecie się jak jacyś ważniacy.

00:41:12.556 --> 00:41:14.433 align:center
Jakby te pieniądze czegokolwiek dowodziły,

00:41:14.516 --> 00:41:16.351 align:center
choć podano je wam na tacy.

00:41:16.435 --> 00:41:21.523 align:center
Przez lata musiałam pozwalać,
żeby wspinał się na mnie ten spocony zjeb.

00:41:22.274 --> 00:41:26.403 align:center
Znosiłam kolejne upokorzenia
tylko po to, żeby tu być,

00:41:26.486 --> 00:41:29.573 align:center
żeby to mieć. Dla moich dzieci i dla mnie.

00:41:30.324 --> 00:41:31.658 align:center
I miałam to wszystko stracić,

00:41:31.742 --> 00:41:34.453 align:center
tylko dlatego, że Paul
nie mógł utrzymać kasy na koncie

00:41:34.536 --> 00:41:35.871 align:center
i fiuta w spodniach.

00:41:39.708 --> 00:41:40.918 align:center
Najsmutniejsze jest to,

00:41:41.710 --> 00:41:45.756 align:center
że nie masz pojęcia,
jak dobrze cię rozumiem.

00:41:47.674 --> 00:41:48.800 align:center
Naprawdę.

00:41:49.551 --> 00:41:52.221 align:center
I masz rację.
Powinienem być dla ciebie milszy.

00:41:53.472 --> 00:41:54.932 align:center
I przepraszam cię za to.

00:41:55.641 --> 00:42:00.145 align:center
- Ale nie pójdę dla ciebie do więzienia.
- Czekaj. Musimy o tym porozmawiać.

00:42:00.229 --> 00:42:01.855 align:center
Właśnie to zrobiliśmy.

00:42:02.606 --> 00:42:03.607 align:center
Coop.

00:42:04.650 --> 00:42:05.692 align:center
Co…

00:42:07.778 --> 00:42:09.029 align:center
Coop!

00:42:10.697 --> 00:42:13.825 align:center
Ja pierdolę,
od kiedy wszyscy noszą tu broń?

00:42:13.909 --> 00:42:16.328 align:center
- Ktoś musiał go zabić.
- Nie mówisz poważnie.

00:42:16.411 --> 00:42:17.454 align:center
Włamałeś się tu.

00:42:17.538 --> 00:42:18.914 align:center
Zaatakowałeś mnie.

00:42:18.997 --> 00:42:21.583 align:center
Broniłam się przed człowiekiem,
który zabił mojego męża.

00:42:23.961 --> 00:42:25.420 align:center
O jednym zapomniałaś.

00:42:27.089 --> 00:42:28.090 align:center
O czym?

00:42:28.882 --> 00:42:30.133 align:center
Też nie jesteś morderczynią.

00:42:32.302 --> 00:42:33.303 align:center
Coop!

00:42:34.763 --> 00:42:36.849 align:center
Czekaj! Coop!

00:42:37.558 --> 00:42:39.101 align:center
- Coop!
- W miasteczku,

00:42:39.184 --> 00:42:40.727 align:center
w którym nikt nie był tym,
kim się wydawał,

00:42:41.270 --> 00:42:44.439 align:center
okazało się, że morderstwo
nie jest morderstwem. To miało sens.

00:42:51.572 --> 00:42:55.367 align:center
Dziwnie było współczuć kobiecie,
która wrobiła mnie w morderstwo…

00:42:55.993 --> 00:42:57.494 align:center
W prawo.

00:43:00.581 --> 00:43:03.166 align:center
Ale Sam próbowała tylko walczyć o swoje,

00:43:03.792 --> 00:43:06.378 align:center
a nikt nie rozumiał tego lepiej ode mnie.

00:43:07.880 --> 00:43:09.965 align:center
Wszyscy nabraliśmy się
na to samo marzenie,

00:43:10.048 --> 00:43:12.050 align:center
na obietnicę podmiejskiego raju.

00:43:12.134 --> 00:43:14.636 align:center
I wszyscy daliśmy sobie wmówić,
że kiedy tu dotrzemy,

00:43:14.720 --> 00:43:15.762 align:center
mamy to już na zawsze.

00:43:16.430 --> 00:43:18.640 align:center
Nasze wielkie domy dawały poczucie,

00:43:18.724 --> 00:43:21.226 align:center
że wyrwaliśmy dla siebie
kawałek wieczności.

00:43:21.310 --> 00:43:24.479 align:center
Ale nie trzeba było kopać zbyt głęboko,
by odkryć nadgniłe fundamenty.

00:43:25.856 --> 00:43:27.566 align:center
To była tylko wyrafinowana iluzja,

00:43:27.649 --> 00:43:29.985 align:center
w której magik i publiczność
byli jednym i tym samym.

00:43:30.903 --> 00:43:33.155 align:center
A czasem ciężko było określić,
co jest prawdziwe,

00:43:33.238 --> 00:43:34.907 align:center
a co jest tylko zasłoną dymną.

00:43:47.544 --> 00:43:50.506 align:center
Zdarzały się też chwile,
gdy wcale nie było to trudne.

00:44:06.230 --> 00:44:07.314 align:center
Chodź tu.

00:44:25.874 --> 00:44:28.335 align:center
Chcesz go ukarać,
ale najpierw sfinalizuj transakcję.

00:44:28.418 --> 00:44:29.419 align:center
TYDZIEŃ PÓŹNIEJ

00:44:29.503 --> 00:44:31.338 align:center
Wiesz, jak musiał cierpieć,
dzwoniąc do ciebie.

00:44:31.421 --> 00:44:33.632 align:center
Straci Leuenbergera i domino się posypie.

00:44:33.715 --> 00:44:35.926 align:center
Wie, że ma przejebane. Ich liczby są…

00:44:36.009 --> 00:44:38.595 align:center
- Znam liczby.
- Jasne. Wybacz.

00:44:41.974 --> 00:44:43.809 align:center
Ściągnął Waltera aż z Vermontu?

00:44:43.892 --> 00:44:45.269 align:center
Mówię ci…

00:44:46.228 --> 00:44:47.855 align:center
Dobra, dziękuję.

00:44:56.029 --> 00:44:57.990 align:center
Bailey i Russell w jednym pomieszczeniu.

00:44:58.991 --> 00:44:59.992 align:center
Jestem zaszczycony.

00:45:00.993 --> 00:45:03.161 align:center
- Miło cię widzieć, Coop.
- Nie będę przepraszał.

00:45:03.245 --> 00:45:04.329 align:center
Za bardzo się rozpychałeś.

00:45:04.413 --> 00:45:06.498 align:center
- Nie liczę na przeprosiny.
- Dobrze.

00:45:06.582 --> 00:45:07.791 align:center
Do rzeczy.

00:45:07.875 --> 00:45:09.042 align:center
Jak mówiła ci panna Cross,

00:45:09.126 --> 00:45:11.920 align:center
odkąd odszedłeś,
stoimy w miejscu z Leuenbergerem.

00:45:12.004 --> 00:45:13.172 align:center
Każdy, komu to zlecam,

00:45:13.255 --> 00:45:16.592 align:center
wraca z podkulonym ogonem.

00:45:16.675 --> 00:45:18.886 align:center
Szwajcarskie chujki
chcą gadać tylko z tobą.

00:45:18.969 --> 00:45:21.138 align:center
Musisz nieźle obciągać.

00:45:22.514 --> 00:45:25.893 align:center
Wrócisz na swoje stanowisko,
wyrównamy ci wynagrodzenie,

00:45:25.976 --> 00:45:28.520 align:center
dorzucimy hojną premię,
wypłaconą tak jak zechcesz.

00:45:28.604 --> 00:45:30.397 align:center
Będzie tak, jakbyś nigdy nie odszedł.

00:45:31.398 --> 00:45:36.028 align:center
Ale odszedłem. Jack kazał mnie wyprowadzić
na oczach wszystkich tych ludzi.

00:45:36.111 --> 00:45:37.654 align:center
Daj spokój, Coop.

00:45:37.738 --> 00:45:40.449 align:center
Myślisz, że ktokolwiek z nich nie wie,
że jestem palantem?

00:45:40.532 --> 00:45:43.660 align:center
Wierz mi, wyjdziesz z tego
czyściutki i pachnący.

00:45:43.744 --> 00:45:46.663 align:center
Chcę 20% z Leuenbergera
i 25% z ogólnych zysków.

00:45:46.747 --> 00:45:49.041 align:center
Pierdol się.
Dwanaście procent ze Szwajcarów.

00:45:49.124 --> 00:45:52.711 align:center
Piętnaście procent zysków,
kiedy zaczną przynosić świeży kapitał.

00:45:52.794 --> 00:45:55.756 align:center
Leuenberger się wycofa,
Hellman się spłoszy,

00:45:56.256 --> 00:45:58.467 align:center
magnaci naftowi z Teksasu poczują krew

00:45:58.550 --> 00:46:00.928 align:center
i wykupy nadejdą szybciej,
niż zdołacie je ogarnąć,

00:46:01.011 --> 00:46:02.804 align:center
a wtedy to miejsce pójdzie z dymem.

00:46:02.888 --> 00:46:04.848 align:center
A z nami twój rachunek kapitałowy.

00:46:05.349 --> 00:46:07.476 align:center
- Stracisz wszystko.
- Już wszystko straciłem.

00:46:08.602 --> 00:46:11.480 align:center
Dwadzieścia procent ze Szwajcarów,
25% z ogółu zysków.

00:46:11.563 --> 00:46:14.566 align:center
Obawiam się, że nie wiesz,
jak działają negocjacje.

00:46:14.650 --> 00:46:15.776 align:center
Nie negocjuję.

00:46:15.859 --> 00:46:17.986 align:center
Pierdol się! Spierdalaj!

00:46:18.987 --> 00:46:20.697 align:center
To moja jebana firma!

00:46:20.781 --> 00:46:23.075 align:center
Nie jest twoja,
jeśli nie możesz jej zachować.

00:46:26.578 --> 00:46:30.332 align:center
Dobra, 20 i 25. Pod warunkiem,
że zabezpieczysz Szwajcarów.

00:46:30.415 --> 00:46:31.416 align:center
Natychmiast.

00:46:31.500 --> 00:46:33.961 align:center
Dziś wieczorem
polecicie z Jackiem do Szwajcarii.

00:46:34.670 --> 00:46:35.754 align:center
Mam coś wieczorem.

00:46:35.838 --> 00:46:37.881 align:center
Odrzutowiec startuje z Teterboro o 23.00.

00:46:37.965 --> 00:46:39.633 align:center
Mary prześle ci numer lotu.

00:46:39.716 --> 00:46:42.219 align:center
Szczegóły możemy omówić na pokładzie.

00:46:42.302 --> 00:46:43.595 align:center
Umowa stoi?

00:46:49.893 --> 00:46:50.936 align:center
Jasne.

00:47:27.806 --> 00:47:30.517 align:center
Na Gali Gutenberga
co roku zbierane są miliony

00:47:30.601 --> 00:47:31.602 align:center
na badania nad rakiem.

00:47:35.606 --> 00:47:37.941 align:center
Peter i Diane Miller
przewodniczą jej od lat

00:47:38.025 --> 00:47:40.235 align:center
i zmuszają nas do kupowania stolików
i losów na loterię.

00:47:40.319 --> 00:47:42.779 align:center
Z biegiem czasu gala stała się
jedną z głównych imprez

00:47:42.863 --> 00:47:44.573 align:center
kalendarza towarzyskiego Westchester.

00:47:44.656 --> 00:47:46.950 align:center
Będąc tu, sygnalizujesz, że jesteś hojny

00:47:47.034 --> 00:47:49.244 align:center
i że za tą hojnością stoi duża kasa,

00:47:49.328 --> 00:47:51.288 align:center
więc na rzecz rozwoju medycyny

00:47:51.371 --> 00:47:54.625 align:center
działają połączone siły
presji społecznej i pozerstwa.

00:47:54.708 --> 00:47:58.003 align:center
Nie wiesz, jaka to dla nas ulga,
że zostałeś oczyszczony.

00:47:58.086 --> 00:48:00.631 align:center
Nie to, żebyśmy wierzyli, że to zrobiłeś.

00:48:00.714 --> 00:48:02.674 align:center
Źle to zabrzmiało.

00:48:02.758 --> 00:48:05.010 align:center
Cholera. Nie umiem o tym mówić.

00:48:05.093 --> 00:48:06.678 align:center
Nikt nie umie. To nic.

00:48:06.762 --> 00:48:08.555 align:center
Więc może odpuścimy?

00:48:08.639 --> 00:48:10.349 align:center
- Okej.
- Dobry pomysł.

00:48:10.432 --> 00:48:12.059 align:center
- Coop, cześć.
- Hej. Dzięki.

00:48:18.690 --> 00:48:21.235 align:center
Fantastycznie wyglądacie. O rany!

00:48:21.318 --> 00:48:22.861 align:center
Dziękuję.

00:48:22.945 --> 00:48:24.905 align:center
Co za miły widok.

00:48:24.988 --> 00:48:26.573 align:center
Dobrze cię widzieć.

00:48:26.657 --> 00:48:28.033 align:center
- Proszę.
- Minęło trochę czasu.

00:48:28.116 --> 00:48:30.327 align:center
- Dobrze cię widzieć.
- Świetny stolik.

00:48:30.410 --> 00:48:31.411 align:center
Dobry stolik.

00:48:31.495 --> 00:48:33.205 align:center
Hej, co u ciebie? Gdzie Barney?

00:48:33.288 --> 00:48:34.665 align:center
- Jak myślisz?
- Okej. Jasne.

00:48:34.748 --> 00:48:35.791 align:center
Oczywiście.

00:48:36.416 --> 00:48:37.960 align:center
Oto i on.

00:48:38.585 --> 00:48:39.753 align:center
Och, stolik numer 10.

00:48:39.837 --> 00:48:41.839 align:center
Cześć, siostrzyczko. Co u ciebie?

00:48:41.922 --> 00:48:44.341 align:center
- Zaraz wracam.
- Okej.

00:48:45.384 --> 00:48:46.510 align:center
Cześć, stary.

00:48:48.095 --> 00:48:49.221 align:center
Cóż,

00:48:49.304 --> 00:48:50.931 align:center
jesteś dziś królową balu.

00:48:51.014 --> 00:48:53.892 align:center
Nie ma to jak oczyszczenie się
z zarzutów o morderstwo.

00:48:54.685 --> 00:48:56.854 align:center
Gratuluję, że nie jesteś mordercą.

00:49:01.483 --> 00:49:04.278 align:center
Kiedy spotykasz się z Jackiem?

00:49:04.361 --> 00:49:05.654 align:center
Już to zrobiłem.

00:49:05.737 --> 00:49:06.905 align:center
Już to zrobiłeś?

00:49:06.989 --> 00:49:08.574 align:center
I nie zadzwoniłeś?

00:49:08.657 --> 00:49:10.075 align:center
Wiedziałem, że tu będziesz.

00:49:10.158 --> 00:49:11.577 align:center
Spierdalaj. Co powiedział?

00:49:11.660 --> 00:49:13.370 align:center
To była atrakcyjna oferta.

00:49:14.079 --> 00:49:15.205 align:center
Jak bardzo atrakcyjna?

00:49:16.206 --> 00:49:18.000 align:center
- Rozważam ją.
- Rozważasz…

00:49:18.083 --> 00:49:19.501 align:center
Tak, no jasne.

00:49:19.585 --> 00:49:21.378 align:center
Nie spieszmy się.

00:49:21.461 --> 00:49:23.672 align:center
Nie możesz odzyskać całej tej kasy,
w tym mojej,

00:49:23.755 --> 00:49:26.466 align:center
- bez solidnego przemyślenia tematu.
- Coop.

00:49:26.550 --> 00:49:28.552 align:center
- Hej.
- Dobrze cię widzieć, stary.

00:49:28.635 --> 00:49:30.429 align:center
Nigdy w ciebie nie wątpiłem.

00:49:30.512 --> 00:49:32.264 align:center
Należą mu się jakieś drinki.

00:49:32.347 --> 00:49:33.473 align:center
Mam drinka.

00:49:33.557 --> 00:49:34.683 align:center
No i co?

00:49:34.766 --> 00:49:36.435 align:center
Poprosimy o Macallana.

00:49:40.647 --> 00:49:42.232 align:center
- Wybaczcie.
- Jasne.

00:49:43.609 --> 00:49:44.902 align:center
Cześć.

00:49:44.985 --> 00:49:46.486 align:center
- Witajcie.
- Hej, tato.

00:49:46.570 --> 00:49:48.113 align:center
- Cześć.
- Dzięki, że przyszłaś.

00:49:49.239 --> 00:49:50.657 align:center
- Hej.
- Mel.

00:49:50.741 --> 00:49:52.451 align:center
Świetnie wyglądasz. Andrew.

00:49:52.534 --> 00:49:54.119 align:center
- Dobry wieczór.
- Miło mi.

00:50:11.428 --> 00:50:13.347 align:center
Sam nie wiem… Kogo my tu mamy?

00:50:13.430 --> 00:50:14.890 align:center
- Cześć.
- Tutaj…

00:50:14.973 --> 00:50:16.391 align:center
- Hej.
- Hej.

00:50:21.688 --> 00:50:22.689 align:center
W porządku?

00:50:23.232 --> 00:50:24.274 align:center
Tak.

00:50:28.445 --> 00:50:29.947 align:center
Zapomnij o drużynie tenisa.

00:50:32.157 --> 00:50:34.368 align:center
Masz jeszcze rok,
żeby martwić się o Princeton.

00:50:39.331 --> 00:50:41.834 align:center
Chciałabyś popracować
z profesjonalnym trenerem?

00:50:43.168 --> 00:50:44.461 align:center
Ty jesteś moim trenerem.

00:50:45.838 --> 00:50:47.589 align:center
Mówię tylko, że nie muszę nim być.

00:50:48.674 --> 00:50:50.050 align:center
A ja mówię, że musisz.

00:50:56.849 --> 00:50:57.933 align:center
Dzięki.

00:50:59.560 --> 00:51:01.854 align:center
Nasz mały facet umie bajerować.

00:51:07.359 --> 00:51:08.777 align:center
A ty? Spotykasz się z kimś?

00:51:11.280 --> 00:51:13.407 align:center
Spotykałam się. To skomplikowane.

00:51:15.409 --> 00:51:16.618 align:center
Bywam trudna.

00:51:17.995 --> 00:51:19.746 align:center
To nic złego.

00:51:19.830 --> 00:51:21.582 align:center
Jeśli sobie nie radzi, jebać go.

00:51:21.665 --> 00:51:23.083 align:center
Tak.

00:51:23.166 --> 00:51:24.418 align:center
Jebać go.

00:51:24.501 --> 00:51:25.502 align:center
Tak.

00:51:29.131 --> 00:51:30.257 align:center
Okej. Muszę lecieć.

00:51:31.300 --> 00:51:32.593 align:center
Dopiero przyszłaś.

00:51:32.676 --> 00:51:33.927 align:center
Najlepszy moment na wyjście.

00:51:35.804 --> 00:51:36.972 align:center
Hej.

00:51:37.055 --> 00:51:39.099 align:center
Na razie. Używajcie kondomów.

00:51:51.278 --> 00:51:52.905 align:center
- Hej.
- Hej.

00:51:52.988 --> 00:51:55.240 align:center
- Mogę się dosiąść?
- Jasne.

00:51:55.324 --> 00:51:57.451 align:center
- Okej.
- Zaraz wracamy.

00:51:57.534 --> 00:51:58.619 align:center
Dobra.

00:52:01.371 --> 00:52:03.040 align:center
Próbowałam się do ciebie dobić.

00:52:03.123 --> 00:52:04.208 align:center
Wiem.

00:52:04.291 --> 00:52:06.210 align:center
Potrzebowałem trochę czasu.

00:52:06.710 --> 00:52:08.128 align:center
Jasne.

00:52:11.507 --> 00:52:12.841 align:center
Bardzo cię przepraszam.

00:52:15.928 --> 00:52:17.596 align:center
Zasługujesz na dużo więcej.

00:52:18.722 --> 00:52:19.723 align:center
Tak było.

00:52:20.641 --> 00:52:22.226 align:center
Ale sam to sobie zrobiłem.

00:52:26.063 --> 00:52:29.149 align:center
Zakochałem się w kobiecie,
która kochała kogoś innego.

00:52:31.485 --> 00:52:32.653 align:center
O czym ty mówisz?

00:52:37.574 --> 00:52:38.575 align:center
O niczym.

00:53:09.982 --> 00:53:12.067 align:center
Dobra. Nic nie mów. Idzie.

00:53:13.694 --> 00:53:14.736 align:center
Przejmij pałeczkę.

00:53:14.820 --> 00:53:16.446 align:center
Co? Czekaj.

00:53:16.947 --> 00:53:18.824 align:center
O nie. Utknęłaś ze mną.

00:53:20.534 --> 00:53:21.577 align:center
O rany.

00:53:25.539 --> 00:53:26.665 align:center
Dobrze wyglądasz.

00:53:28.667 --> 00:53:30.544 align:center
Mówisz tak tylko dlatego, że to prawda.

00:53:35.674 --> 00:53:37.176 align:center
Jak poszło?

00:53:38.594 --> 00:53:40.137 align:center
Chyba zostało mi wybaczone.

00:53:42.681 --> 00:53:43.849 align:center
Jest lepszy niż ja.

00:53:43.932 --> 00:53:45.058 align:center
Oczywiście.

00:53:49.062 --> 00:53:51.773 align:center
W każdym razie chyba przez jakiś czas
polatam solo.

00:53:54.067 --> 00:53:55.277 align:center
Ja też.

00:53:57.654 --> 00:54:01.200 align:center
A skoro o tym mowa,
ostatnio widziałam Sam na zakupach.

00:54:01.283 --> 00:54:03.202 align:center
Chodzi sobie wolno jakby nigdy nic.

00:54:04.703 --> 00:54:08.832 align:center
No cóż, nie zabiła go.

00:54:10.125 --> 00:54:11.877 align:center
I nie zgłosiła roszczenia,

00:54:11.960 --> 00:54:14.171 align:center
więc ściśle rzecz biorąc,
nie doszło do oszustwa.

00:54:15.464 --> 00:54:20.511 align:center
Założę się, że prawnik
załatwi jej prace społeczne i grzywnę.

00:54:22.054 --> 00:54:24.139 align:center
Choć chciała cię wysłać do więzienia.

00:54:26.016 --> 00:54:27.267 align:center
Miała swoje powody.

00:54:28.769 --> 00:54:29.811 align:center
Jej to wybaczasz, co?

00:54:31.605 --> 00:54:33.857 align:center
Mnie wybaczałeś dwa lata.

00:54:35.734 --> 00:54:37.444 align:center
W niej nie byłem zakochany.

00:54:49.331 --> 00:54:51.166 align:center
Muszę cię teraz zostawić.

00:54:54.795 --> 00:54:56.505 align:center
Nawet nie podali kolacji.

00:54:56.588 --> 00:54:58.215 align:center
To najlepszy moment.

00:55:02.511 --> 00:55:03.512 align:center
Hej.

00:55:04.680 --> 00:55:05.973 align:center
Nie pakuj się w kłopoty.

00:55:13.647 --> 00:55:15.482 align:center
- Na razie.
- Okej.

00:55:15.566 --> 00:55:17.860 align:center
Wolny człowiek. No proszę.

00:55:26.910 --> 00:55:29.496 align:center
- Jules.
- Hej, Coop.

00:55:29.580 --> 00:55:32.165 align:center
Bardzo się ucieszyliśmy,
że cię oczyszczono.

00:55:32.958 --> 00:55:35.169 align:center
Nigdy w to nie wierzyliśmy, ale jednak.

00:55:35.252 --> 00:55:37.880 align:center
Słyszałem, że stawiałaś
na morderstwo pierwszego stopnia.

00:55:40.716 --> 00:55:41.717 align:center
Znasz mnie.

00:55:42.301 --> 00:55:44.136 align:center
Lubię ryzykowne zakłady.

00:55:45.637 --> 00:55:48.390 align:center
Całe szczęście że nie miałaś forów.

00:55:49.183 --> 00:55:50.601 align:center
Jak z materiałami na egzaminy.

00:55:53.145 --> 00:55:54.313 align:center
O czym ty mówisz?

00:55:54.396 --> 00:55:58.483 align:center
Myślałaś, że jesteś ostrożna,
ale wieści się rozchodzą.

00:56:00.319 --> 00:56:03.655 align:center
Gdyby dotarły do odpowiednich osób,

00:56:04.281 --> 00:56:06.742 align:center
Chelsea ledwo dostałaby się
na publiczną uczelnię.

00:56:07.826 --> 00:56:09.661 align:center
Skąd możesz o tym wiedzieć?

00:56:11.997 --> 00:56:13.207 align:center
Nie możesz tego wiedzieć.

00:56:13.290 --> 00:56:15.042 align:center
To jest poza twoim zasięgiem, Jules.

00:56:16.752 --> 00:56:19.338 align:center
Nie ma nic gorszego niż ktoś,
kto nie wie, czego nie wie.

00:56:19.421 --> 00:56:20.464 align:center
A ty gówno wiesz.

00:56:22.382 --> 00:56:25.636 align:center
Możesz wybierać
spośród wszystkich uczelni w Stanach.

00:56:25.719 --> 00:56:27.638 align:center
Ale ona nie pójdzie na Princeton.

00:56:28.430 --> 00:56:29.681 align:center
Grozisz mi?

00:56:29.765 --> 00:56:31.266 align:center
Jak najbardziej.

00:56:47.824 --> 00:56:48.825 align:center
Dziękuję.

00:56:55.832 --> 00:56:57.459 align:center
- Dziękuję.
- To ja dziękuję.

00:57:24.319 --> 00:57:25.737 align:center
Tak to wygląda.

00:57:25.821 --> 00:57:28.699 align:center
Harujesz jak wół,
by zbudować sobie wymarzone życie,

00:57:30.576 --> 00:57:32.619 align:center
aż pewnego dnia ktoś ci je odbiera.

00:57:33.829 --> 00:57:35.664 align:center
I wtedy uświadamiasz sobie różnicę

00:57:35.747 --> 00:57:38.083 align:center
między harowaniem a walką o życie.

00:57:39.710 --> 00:57:42.880 align:center
Wcześniej nigdy nie musiałeś walczyć.
Nawet nie wiesz, czy umiesz.

00:57:42.963 --> 00:57:45.966 align:center
Ale w końcu to robisz
i ku swojemu zaskoczeniu wygrywasz.

00:57:46.049 --> 00:57:47.176 align:center
To powinno być przyjemne.

00:57:47.259 --> 00:57:51.221 align:center
To powinno być zarazem odkupienie,
zemsta i triumf.

00:57:51.305 --> 00:57:52.639 align:center
Ale coś się zmieniło.

00:57:52.723 --> 00:57:55.642 align:center
Widzisz przed sobą swoje stare życie.
Podane na tacy.

00:57:55.726 --> 00:57:58.437 align:center
Tak łatwo byłoby wskoczyć
na ten kołowrotek

00:57:58.520 --> 00:57:59.771 align:center
i znów zacząć biec.

00:58:06.069 --> 00:58:09.156 align:center
JEBAĆ BRUCE'A

00:58:09.239 --> 00:58:10.616 align:center
Cholera.

00:58:14.536 --> 00:58:15.787 align:center
Susie.

00:58:16.955 --> 00:58:18.248 align:center
Coś ty zrobił?

00:58:18.999 --> 00:58:20.501 align:center
- Posłuchaj…
- Nie!

00:58:20.584 --> 00:58:22.169 align:center
Coś ty, kurwa, zrobił?

00:58:27.758 --> 00:58:29.593 align:center
Ale kiedy przestaniesz lizać rany,

00:58:29.676 --> 00:58:33.680 align:center
wściekać się na świat
i próbować ratować tych, których kochasz,

00:58:33.764 --> 00:58:35.724 align:center
będziesz musiał spojrzeć w lustro
i rozważyć,

00:58:35.807 --> 00:58:37.893 align:center
czy naprawdę zdołasz znów być tym,
kim byłeś.

00:58:42.189 --> 00:58:43.607 align:center
Bo trudna prawda jest taka,

00:58:43.690 --> 00:58:45.734 align:center
że kiedy raz dostrzeżesz
ten chaos za zasłoną,

00:58:45.817 --> 00:58:48.737 align:center
nigdy już nie obejrzysz tego spektaklu
tak jak dawniej.

00:58:54.368 --> 00:58:55.536 align:center
Ale na razie…

00:58:56.453 --> 00:58:58.038 align:center
Na razie…

00:58:59.623 --> 00:59:00.999 align:center
czas wracać do pracy.

01:00:02.853 --> 01:00:05.189 align:center
JEŚLI POTRZEBUJESZ WSPARCIA
LUB ZNASZ KOGOŚ, KTO GO POTRZEBUJE,

01:00:05.272 --> 01:00:08.609 align:center
WEJDŹ NA APPLE.COM/HERETOTHELP

01:01:24.351 --> 01:01:26.353 align:center
NAPISY: MARIA ZAWADZKA-STRĄCZEK

