WEBVTT

00:21.939 --> 00:23.398
On żyje!

00:25.359 --> 00:26.360
Hej!

00:29.863 --> 00:31.031
Chodź tu.

00:52.177 --> 00:53.637
Policja! Stój!

01:01.103 --> 01:04.022
Sprawy nie mają się najlepiej,
gdy zatrzymują cię we śnie,

01:04.105 --> 01:05.899
a ty odczuwasz pewnego rodzaju ulgę.

01:11.321 --> 01:14.533
Coś się z tobą dzieje,
kiedy wisi nad tobą groźba dożywocia.

01:14.616 --> 01:17.077
Zaczynasz wszystko widzieć wyraźniej,

01:17.160 --> 01:18.787
dostrzegasz faktury i detale,

01:18.871 --> 01:21.206
jakby twój mózg próbował
uchwycić i skatalogować

01:21.290 --> 01:23.542
wspomnienia wszystkiego,
co zaraz stracisz.

01:27.629 --> 01:29.923
No i jest jeszcze to,
jak patrzą na ciebie inni.

01:33.135 --> 01:34.428
Mogę w czymś pomóc?

01:37.848 --> 01:39.141
Miłego dnia.

01:57.284 --> 01:58.577
Dzień dobry.

01:59.953 --> 02:00.996
Luddy.

02:03.415 --> 02:05.626
Chciałbym z tobą porozmawiać w biurze,

02:05.709 --> 02:06.835
kiedy skończysz grać.

02:07.503 --> 02:09.630
- O czym?
- Słucham?

02:10.797 --> 02:14.176
Jestem członkiem tego klubu
od jakichś dziesięciu lat

02:14.259 --> 02:18.805
i nigdy nie zapraszałeś mnie do biura.
Więc zastanawiam się, o co chodzi.

02:20.641 --> 02:22.559
Chciałem odbyć tę rozmowę

02:22.643 --> 02:23.810
na osobności.

02:25.771 --> 02:27.981
Może po prostu powiesz mi,
o co chodzi, Luddy?

02:29.233 --> 02:30.526
No cóż,

02:30.609 --> 02:32.361
to oczywiście delikatna sprawa

02:32.444 --> 02:36.073
i na pewno wiesz, jak bardzo cenimy
twoje członkostwo w klubie.

02:36.156 --> 02:37.366
Miło to słyszeć.

02:37.449 --> 02:40.118
Rzecz w tym, że zarząd ustalił…

02:41.912 --> 02:44.456
że najlepiej będzie
zawiesić twoje członkostwo,

02:44.540 --> 02:45.916
do czasu, aż twoje…

02:46.625 --> 02:48.168
…trudności zostaną rozwiązane.

02:48.252 --> 02:50.921
- Rozumiem.
- Bardzo mi przykro, Coop.

02:51.004 --> 02:53.674
Na który punkt z regulaminu klubu
powołał się zarząd,

02:53.757 --> 02:56.134
żeby dać ci podkładkę do wyrzucenia mnie?

02:56.218 --> 02:57.928
Daj spokój, Coop. To nie tak.

02:58.011 --> 03:01.181
Jeśli dobrze pamiętam,
gdybym dokonał jakichś wykroczeń,

03:01.265 --> 03:04.560
a tak nie jest, klub powinien
poinformować mnie na piśmie

03:04.643 --> 03:06.395
i dopiero po trzech powiadomieniach

03:06.478 --> 03:08.605
może wdrożyć postępowanie dyscyplinarne

03:08.689 --> 03:09.690
i mnie wydalić.

03:09.773 --> 03:11.149
Aresztowano cię za morderstwo.

03:11.233 --> 03:12.359
Nikogo nie zabiłem.

03:12.442 --> 03:14.570
Cóż… skąd mogę to wiedzieć?

03:16.864 --> 03:18.699
Rany, pewnie masz rację, Luddy.

03:18.782 --> 03:21.076
Nigdy nie ma pewności.

03:21.743 --> 03:23.453
Ale jeśli jest choćby cień szansy,

03:23.537 --> 03:25.831
że jestem bezdusznym zabójcą,
za którego mnie masz,

03:26.957 --> 03:29.209
to naprawdę chcesz lecieć ze mną w chuja?

03:32.796 --> 03:34.131
Dokończę koszyk.

03:34.214 --> 03:35.215
Dzięki, stary.

04:40.989 --> 04:43.617
ZNAJOMI I SĄSIEDZI

05:02.052 --> 05:03.303
Mel.

05:05.305 --> 05:07.182
Hej. O Boże.

05:07.266 --> 05:08.684
Wciąż cię boli?

05:08.767 --> 05:10.602
Jestem na ścisłej diecie vicodinowej.

05:10.686 --> 05:11.979
Miło.

05:12.062 --> 05:13.772
Percocet wspomaga Vicodin.

05:14.940 --> 05:16.024
A co u ciebie?

05:17.317 --> 05:19.987
Bywało lepiej.

05:20.863 --> 05:21.864
No tak.

05:21.947 --> 05:23.240
Zamówiłem nam warzywa.

05:23.323 --> 05:24.658
Dziękuję.

05:28.495 --> 05:32.207
Muszę przyznać,
że zaskoczyła mnie twoja wiadomość.

05:33.834 --> 05:37.337
Jestem ciekawa… co wiesz.

05:37.880 --> 05:39.548
Co wiem na jaki temat?

05:40.424 --> 05:43.343
Nie wiem. Jakikolwiek.

05:44.219 --> 05:46.388
Musisz trochę zawęzić pole.

05:46.471 --> 05:48.640
Jezu, to nie przesłuchanie, Barney.

05:54.813 --> 05:55.856
Co to jest?

05:55.939 --> 05:57.649
Akt własności waszego domu.

05:57.733 --> 05:59.735
Przepisał na ciebie swoją połowę.

05:59.818 --> 06:02.154
Miałem ci go podrzucić,
ale zaproponowałaś spotkanie…

06:04.198 --> 06:05.532
Myśli, że pójdzie siedzieć.

06:05.616 --> 06:09.036
Dmucha na zimne
i chce zabezpieczyć majątek.

06:09.119 --> 06:11.705
- To rozsądny krok.
- Kiedy uważasz, że pójdziesz siedzieć.

06:12.331 --> 06:14.041
Działamy po omacku, Mel.

06:14.124 --> 06:16.668
- Boże, dzieciaki.
- Nic im nie będzie.

06:16.752 --> 06:19.254
Tobie też.
Jeśli w ogóle pójdzie do więzienia.

06:19.755 --> 06:21.006
Fundusze uniwersyteckie

06:21.089 --> 06:22.591
i aktywa emerytalne są na ciebie.

06:22.674 --> 06:26.887
W trudnej sytuacji możesz zastawić dom.
Jednym słowem, będzie dobrze.

06:34.353 --> 06:36.063
Coś się z nim dzieje.

06:36.146 --> 06:37.981
Wiem o tym. Znam go.

06:39.733 --> 06:43.237
Jeszcze przed śmiercią Paula.
Po prostu… nie mogę tego rozgryźć.

06:43.946 --> 06:46.365
Czym się zajmował, odkąd go zwolnili?

06:46.448 --> 06:47.741
Mówił ci o tym?

06:47.824 --> 06:49.868
Tak. Ale o czym mi nie mówił?

06:52.538 --> 06:54.623
Nawet gdybym wiedział,
pewnie bym nie powiedział.

06:54.706 --> 06:58.043
- Próbuję mu pomóc.
- Ten statek już chyba odpłynął.

06:58.126 --> 07:00.045
Oboje musimy zaakceptować fakt,

07:00.128 --> 07:03.090
że tylko Coop może pomóc Coopowi.

07:11.056 --> 07:13.475
- Muszę stąd wyjść. Nie… nie dam rady.
- Dobra.

07:14.142 --> 07:16.019
- Dawaj znać.
- Ty też.

07:18.605 --> 07:19.648
Bu!

08:04.443 --> 08:08.197
Atmosfera jest tu dość ponura.
Ktoś jeszcze to czuje?

08:10.908 --> 08:11.950
Ali.

08:15.704 --> 08:18.248
W takich sytuacjach

08:18.332 --> 08:22.503
to dwubiegunowej osobie
przypada w udziale rozkręcenie rozmowy.

08:23.795 --> 08:26.715
Wiem, że to przerażający okres
i że wszyscy myślimy o tym samym,

08:26.798 --> 08:29.801
więc zacznę i przyznam się do tego, że…

08:31.929 --> 08:34.222
Uprawiałam seks z byłym narzeczonym.

08:35.097 --> 08:36.140
Słucham?

08:37.017 --> 08:38.393
Sypiam z Bruce'em.

08:38.477 --> 08:40.145
Chryste, Ali.

08:40.229 --> 08:41.772
- Nie oceniaj mnie.
- Nie oceniam.

08:41.855 --> 08:44.983
- Ale to straszny pomysł.
- A dymanie Sam Levitt było genialne?

08:45.067 --> 08:46.151
Możesz przestać?

08:47.236 --> 08:48.904
Myślisz, że oni nie wiedzą?

08:48.987 --> 08:51.448
Myślisz, że ktokolwiek
w tym mieście nie wie?

08:51.532 --> 08:53.242
- Odstawiłaś leki?
- A co?

08:53.325 --> 08:55.118
Muszę je odstawiać, żeby uprawiać seks?

08:55.202 --> 08:57.162
Czy odstawiłaś leki?

08:57.246 --> 09:00.582
Tak! Muszę odstawiać leki,
żeby uprawiać seks!

09:01.416 --> 09:02.751
A przynajmniej udany seks.

09:04.503 --> 09:06.380
Czemu musisz je odstawiać, żeby był udany?

09:06.463 --> 09:09.174
- Chryste, Tori.
- To sensowne pytanie.

09:11.510 --> 09:13.011
Też chcesz coś wtrącić?

09:13.095 --> 09:14.471
- Ni chuja.
- Rozsądnie.

09:16.473 --> 09:18.225
Nie dochodzę na lekach.

09:18.308 --> 09:20.185
- Jaja sobie, kurwa, robisz?
- Kumam.

09:20.269 --> 09:22.020
- Pogadajmy o tym.
- O twoim seksie?

09:22.104 --> 09:24.022
O tym, że możesz iść do więzienia!

09:31.947 --> 09:34.491
- Nie chcesz o tym rozmawiać.
- Mam powody.

09:34.575 --> 09:36.243
- Jakie?
- Nie chcę tego robić.

09:37.828 --> 09:39.913
Świetny wybór, Andy.

09:39.997 --> 09:42.332
- Dokąd idziesz?
- Gram koncert.

09:42.416 --> 09:45.294
- Bruce tam będzie?
- Nie, olał mnie.

09:45.794 --> 09:47.796
- Gnojek.
- Tak.

09:48.922 --> 09:51.133
- Na razie.
- Czekaj, chcę iść z tobą.

09:52.259 --> 09:53.719
Chwila. Dokąd się wszyscy wybieracie?

09:53.802 --> 09:55.179
Tato, chcę zobaczyć, jak gra.

09:55.262 --> 09:56.638
- No weź.
- Ja też.

09:56.722 --> 09:57.890
Chodźmy.

09:59.391 --> 10:02.561
Świetny pomysł. Zabierzmy dzieci do baru.

10:03.437 --> 10:09.151
Chcę być tą dziewczyną,
która ma najwięcej tortu

10:10.194 --> 10:13.530
On uwielbia takie rzeczy
Bo kocha patrzeć, jak się rozpadają

10:13.614 --> 10:14.698
Nieźle, co?

10:14.781 --> 10:15.908
Świetna jest.

10:17.159 --> 10:23.290
Udaję tak prawdziwie
Że już nie jestem sztuczna

10:23.790 --> 10:30.339
A pewnego dnia
Będzie cię boleć tak jak mnie

10:30.422 --> 10:37.054
A pewnego dnia
Będzie cię boleć tak jak mnie

10:37.137 --> 10:43.810
A pewnego dnia
Będzie cię boleć tak jak mnie

10:43.894 --> 10:45.771
A pewnego…

10:45.854 --> 10:47.439
Przepraszam. Ta piosenka…

10:47.523 --> 10:48.690
Kurwa.

10:52.528 --> 10:54.071
Miałam wyjść za mąż.

10:54.154 --> 10:55.656
O rany.

10:55.739 --> 10:57.282
To było dawno temu.

10:57.366 --> 10:58.825
Co ona robi?

10:59.535 --> 11:00.702
Cokolwiek przychodzi jej do głowy.

11:00.786 --> 11:03.247
Ma na imię Bruce.

11:04.748 --> 11:06.041
W każdym razie

11:07.709 --> 11:10.921
schrzaniłam to,
bo coś jest ze mną nie tak.

11:11.463 --> 11:12.548
Z moim mózgiem.

11:14.341 --> 11:18.637
Nie wszystko jest ze mną w porządku.

11:20.764 --> 11:24.184
Ale ostatnio zaczęłam myśleć,
że może i Bruce nie jest w porządku,

11:24.268 --> 11:25.686
choć tak mi się wydawało.

11:26.895 --> 11:29.898
Osoba, która jest w porządku,
nie wraca do twojego życia po to,

11:29.982 --> 11:30.983
żeby cię znowu olać.

11:31.066 --> 11:33.819
Taka osoba pozwala ci oddać

11:33.902 --> 11:36.280
płytę Hole Live Through This,

11:36.363 --> 11:39.825
którą udało ci się przechowywać
przez jebaną dekadę.

11:39.908 --> 11:43.495
Tę samą dekadę,
kiedy straciłaś wszystko, co miałaś.

11:43.579 --> 11:44.872
Poza tobą, Andy.

11:49.751 --> 11:50.919
To mój starszy brat.

11:56.758 --> 11:58.552
Nigdy mnie nie zawiodłeś. Nigdy.

12:00.637 --> 12:01.763
Uratowałeś mi życie.

12:03.056 --> 12:05.267
Chciałabym,
żeby ktoś się o ciebie zatroszczył,

12:05.350 --> 12:09.855
tak jak ty zatroszczyłeś się o mnie.
Bardzo by ci się to przydało.

12:13.567 --> 12:15.986
W każdym razie Bruce
nie odbiera ode mnie telefonów.

12:16.069 --> 12:17.988
A to nie jest w porządku.

12:20.365 --> 12:21.742
Może i jestem wariatką,

12:21.825 --> 12:27.289
ale to on jest facetem z żoną i dziećmi,
który dymał swoją dwubiegunową byłą

12:27.372 --> 12:28.540
w łóżku jej bratanka.

12:28.624 --> 12:29.666
- Chryste.
- Co?

12:29.750 --> 12:30.876
O cholera.

12:31.835 --> 12:34.421
To było chaotyczne i niewłaściwe,

12:34.505 --> 12:37.716
ale myślałam,
że było też prawdziwe i szczere.

12:38.467 --> 12:39.635
Ale teraz wiem…

12:39.718 --> 12:41.553
że tylko mnie wykorzystał.

12:44.139 --> 12:45.432
Jebać to.

12:51.605 --> 12:53.315
Nie jestem niczyją laską na boku.

12:53.398 --> 12:56.318
- Jebać Bruce'a.
- Okej.

12:57.402 --> 12:58.403
Tak.

12:58.487 --> 13:00.822
Tak, jebać tego typa!

13:00.906 --> 13:03.534
- Nie zasługuje na taką szprychę!
- Jebać Bruce'a.

13:03.617 --> 13:06.119
Tak jest. Jebać Bruce'a!

13:06.203 --> 13:08.038
- Jebać Bruce'a.
- Jebać Bruce'a.

13:08.121 --> 13:12.376
Jebać Bruce'a! Jebać Bruce'a!

13:12.459 --> 13:15.212
Jebać Bruce'a!

13:15.295 --> 13:17.965
Jebać Bruce'a!

13:18.048 --> 13:19.174
Jebać Bruce'a!

13:25.055 --> 13:26.849
Nie musisz oddawać mi łóżka.

13:26.932 --> 13:29.309
- Mogę spać na kanapie.
- W porządku.

13:29.393 --> 13:31.061
I tak zwykle tam zasypiam.

13:31.144 --> 13:32.688
Dobra. Skoro tak mówisz.

13:34.940 --> 13:36.942
Ta dzisiejsza akcja w barze… to było coś.

13:37.025 --> 13:38.735
Tak, rock and roll.

13:38.819 --> 13:40.362
Wszystko okej?

13:40.445 --> 13:42.239
Sytuacja jest dynamiczna.

13:49.621 --> 13:51.373
- Mogę sama brać leki.
- Czyżby?

13:51.456 --> 13:52.457
To wolny kraj.

13:55.586 --> 13:58.046
Ali… nie wiem, co ze mną będzie.

13:59.506 --> 14:02.092
To nie wygląda za dobrze.

14:03.886 --> 14:06.930
Muszę wiedzieć,
że dasz sobie radę. Dzieciaki…

14:08.056 --> 14:09.433
będą cię potrzebowały.

14:12.060 --> 14:13.228
Andy…

14:14.897 --> 14:15.898
Bierz jebane leki.

14:18.609 --> 14:19.693
Proszę.

14:48.138 --> 14:49.556
- Hej.
- Hej.

14:51.433 --> 14:52.684
Sam to napisałeś?

14:53.477 --> 14:55.604
Tak, to… coś, nad czym pracuję.

14:57.481 --> 14:58.732
Imponujące.

15:00.442 --> 15:01.777
Dobrze się dziś bawiłeś?

15:02.277 --> 15:04.446
Tak, jest niesamowita.

15:06.114 --> 15:07.241
Robi wrażenie.

15:10.160 --> 15:11.620
Chcę ci coś pokazać.

15:14.289 --> 15:15.457
Widzisz ten zegarek?

15:17.042 --> 15:19.461
Kupiłem go w roku, w którym się urodziłeś.

15:20.295 --> 15:21.713
Miałeś ze trzy miesiące.

15:24.132 --> 15:25.592
Tori miała trzy lata…

15:26.927 --> 15:29.763
W pracy kiepsko mi szło…

15:31.932 --> 15:35.435
Stresowałem się,

15:35.519 --> 15:38.313
że może wziąłem na siebie trochę za dużo.

15:38.397 --> 15:41.650
Dopiero powołałem na świat
dwójkę pięknych dzieci

15:41.733 --> 15:45.487
i martwiłem się, jak je utrzymam,

15:46.280 --> 15:48.991
wykarmię, zapewnię im bezpieczeństwo
i tak dalej.

15:49.074 --> 15:52.244
Przechodziłem obok sklepu z biżuterią
i zobaczyłem ten zegarek.

15:53.036 --> 15:57.499
Był strasznie drogi i wiedziałem,
że twoja matka mnie zabije,

15:58.083 --> 16:00.419
jeśli go kupię, ale to zrobiłem.

16:01.461 --> 16:05.215
Chciałem poczuć się nieustraszony,
przekonać się, jakie to uczucie.

16:06.383 --> 16:08.510
Udawaj do skutku, coś z tych rzeczy.

16:12.347 --> 16:15.267
Wiem, że dzisiejsze dzieciaki
nie noszą zegarków,

16:15.350 --> 16:18.103
ale może kiedyś zaczniesz,
więc chcę ci go dać.

16:27.362 --> 16:29.698
Też to czasem robię.

16:29.781 --> 16:31.074
Co?

16:31.158 --> 16:34.494
- Udaję do skutku.
- No tak.

16:34.578 --> 16:36.163
Pewnego dnia uświadomisz sobie,

16:36.246 --> 16:38.749
że robi to prawie każdy.

16:38.832 --> 16:40.667
I wtedy zrobi się naprawdę strasznie.

16:42.628 --> 16:43.629
Włóż go.

16:49.384 --> 16:50.385
No proszę.

16:51.220 --> 16:52.387
Podoba mi się.

16:53.263 --> 16:55.516
To dobrze. Dopasujemy ci go.

16:58.393 --> 17:00.270
- Zamknąć?
- Tak.

17:00.854 --> 17:02.689
- Dobranoc, mały.
- Dobranoc.

17:25.878 --> 17:26.880
Proszę.

17:29.800 --> 17:31.218
- Hej.
- Hej.

17:32.094 --> 17:33.971
- Jak tam?
- W porządku.

17:39.101 --> 17:40.143
No więc…

17:41.562 --> 17:44.982
…przy kolacji Ali mówiła,
że powinniśmy o tym rozmawiać…

17:46.191 --> 17:48.193
Powinniśmy o tym rozmawiać?

17:49.111 --> 17:50.195
Zrobiłeś to?

17:50.779 --> 17:52.239
Czy zabiłem Paula Levitta?

17:52.322 --> 17:53.574
Nie, nie zabiłem.

17:55.409 --> 17:57.327
Gratulacje. Porozmawialiśmy o tym.

18:00.163 --> 18:01.206
Okej.

18:06.670 --> 18:07.671
Dobranoc.

18:10.007 --> 18:11.091
Dobranoc.

18:17.055 --> 18:18.390
Mały, pokonałeś go.

18:19.183 --> 18:20.184
Masz rację, Henry.

18:21.059 --> 18:22.060
To za mało.

18:25.814 --> 18:26.899
Ale jest blisko.

18:29.902 --> 18:32.905
Dobra. Szybko rozbierzcie to miejsce.

18:32.988 --> 18:35.365
Działki odbierzecie wieczorem
u Eddiego w Boudreau's.

18:41.288 --> 18:42.998
- Pięknie, J.J.
- Mogę…

18:44.166 --> 18:45.167
Chodź.

18:45.250 --> 18:47.419
Sam myślałem, że to federalni.

18:47.503 --> 18:50.088
Bez obaw, Henry. Snyder dał się podpuścić.

20:20.512 --> 20:22.639
Coop, co ty tu robisz?

20:23.390 --> 20:24.641
Opowiedz mi o tej ugodzie.

20:28.604 --> 20:30.230
Nieumyślne spowodowanie śmierci.

20:30.314 --> 20:33.358
To dziesięć lat,
ale prokurator chce szybkiej wygranej,

20:33.442 --> 20:35.110
więc mogę wymusić osiem.

20:35.194 --> 20:36.612
Osiem lat?

20:36.695 --> 20:38.030
Wyszedłbyś po sześciu.

20:38.947 --> 20:40.324
Taki drobiazg.

20:40.949 --> 20:42.910
W porównaniu do 25 lat albo dożywocia.

20:44.161 --> 20:46.413
Jeśli chcesz procesu,

20:46.496 --> 20:48.457
zrobię, co będę mogła.

20:48.540 --> 20:52.127
- Ale nie jesteś dobrej myśli.
- Mają motyw, sposobność, dowody sądowe

20:52.211 --> 20:53.921
i trzymałeś w aucie tę cholerną broń.

20:54.630 --> 20:56.882
W najlepszym razie proces to ryzyko.

20:56.965 --> 20:59.384
- W tym przypadku…
- Wiem, przez ostatnich 20 lat

20:59.468 --> 21:01.970
- zabezpieczałem przed ryzykiem.
- Ugoda to zabezpieczenie.

21:02.054 --> 21:04.681
To nie jest ideał,
ale to jakieś rozwiązanie.

21:04.765 --> 21:06.642
Kogokolwiek obchodzi moja niewinność?

21:06.725 --> 21:07.726
Nie.

21:09.853 --> 21:11.355
Jezu, moje dzieci.

21:12.189 --> 21:14.066
Tak. To… koszmarny wybór.

21:14.149 --> 21:16.360
To nie do końca wybór, prawda?

21:24.493 --> 21:25.494
Okej.

21:26.662 --> 21:27.829
Okej co?

21:28.372 --> 21:29.456
Zorganizuj to spotkanie.

21:29.998 --> 21:32.251
Nauczycielka przedłuży ci termin?

21:32.334 --> 21:34.586
Tak, pani Douglas jest ekstra.

21:34.670 --> 21:35.963
Jutro z nią pogadam.

21:36.046 --> 21:38.465
Nie każe ci tego oddawać w tym tygodniu.

21:38.549 --> 21:39.925
Masz tyle na głowie…

21:40.634 --> 21:41.927
Tak.

21:42.010 --> 21:44.096
- Fajny zegarek.
- Dzięki.

21:46.014 --> 21:47.015
Cześć.

21:49.643 --> 21:51.687
- Cześć.
- Jestem Mel.

21:51.770 --> 21:53.146
Jestem mamą Huntera.

21:53.230 --> 21:55.899
- To Morgan.
- Cześć, Morgan.

21:55.983 --> 21:57.276
Och, Morgan.

21:57.359 --> 21:58.527
Morgan od adderallu?

21:59.194 --> 22:00.696
- Mamo.
- Przepraszam.

22:00.779 --> 22:02.030
Nie, w porządku.

22:02.531 --> 22:04.366
Zostaniesz na kolację?

22:05.200 --> 22:06.994
Nie, dziękuję. Powinnam… wracać do domu.

22:07.077 --> 22:09.913
Na pewno? Zamierzałam zrobić wegeburgery.

22:09.997 --> 22:12.249
Nie trzeba. Pójdę za parę minut.

22:13.667 --> 22:15.085
Co masz na nadgarstku?

22:15.169 --> 22:17.337
Zegarek od taty.

22:17.421 --> 22:19.798
Tata dał ci swoją Daytonę?

22:19.882 --> 22:22.050
- Tak.
- Niby czemu?

22:22.801 --> 22:23.927
Nie wiem.

22:27.973 --> 22:29.516
Idę, już.

22:35.355 --> 22:36.899
- Hej.
- Mogę wejść?

22:37.566 --> 22:38.567
Jasne.

22:44.072 --> 22:45.073
Co jest?

22:45.157 --> 22:47.367
Nigdy tu nie wchodziłaś.

22:47.451 --> 22:50.746
Wybacz bałagan. Z Ali nie jest łatwo.

22:50.829 --> 22:52.539
Czemu dałeś Hunterowi swoją Daytonę?

22:52.623 --> 22:54.041
Bo mam inne zegarki.

22:54.124 --> 22:55.834
- Chcesz piwo?
- Nie chcę.

22:55.918 --> 22:57.836
Obiecaj, że nie pójdziesz do więzienia.

22:57.920 --> 22:59.755
Okej… robię, co mogę.

22:59.838 --> 23:01.715
Co to znaczy? Jesteś niewinny.

23:01.798 --> 23:04.718
A mimo to przepisujesz na mnie
swoją połowę domu.

23:04.801 --> 23:06.637
Oddajesz swoje najcenniejsze rzeczy.

23:06.720 --> 23:07.721
To stary zegarek.

23:07.804 --> 23:10.557
Nie rób tego. Jeśli kiedykolwiek
mnie kochałeś, nie wciskaj mi kitów.

23:12.976 --> 23:14.269
Nie wygląda to za dobrze.

23:16.063 --> 23:17.564
Może nas czekać ugoda.

23:18.690 --> 23:20.901
- To znaczy?
- Nieumyślne spowodowanie śmierci.

23:22.194 --> 23:23.612
Wyszedłbym za sześć lat.

23:23.695 --> 23:26.615
Żartujesz? Sześć lat?

23:26.698 --> 23:28.492
Jeśli przegram, grozi mi dożywocie.

23:28.575 --> 23:30.744
Czemu miałbyś przegrać? Nie zabiłeś go.

23:30.827 --> 23:33.455
Nie tak działa ten świat, Mel!

23:34.790 --> 23:36.208
Do cholery!

23:37.918 --> 23:39.962
W prawdziwym świecie
nie ma żadnych gwarancji.

23:40.838 --> 23:43.382
Rozumiesz? Spuszczasz piłkę z oka

23:43.465 --> 23:45.592
dosłownie na sekundę
i wszystko się zmienia.

23:45.676 --> 23:49.137
Tracisz dom,
dzieci traktują cię jak nieznajomego,

23:49.221 --> 23:51.348
tracisz żonę, tracisz siebie.

23:54.685 --> 23:56.103
Okej, posłuchaj.

23:57.145 --> 23:59.898
Ojciec Maggie gra w golfa
z Davidem Gelsonem.

23:59.982 --> 24:02.025
To najlepszy obrońca w kraju.

24:02.109 --> 24:04.570
Bardzo skutecznie podważył dowody DNA

24:04.653 --> 24:05.863
dzięki ekspertom medycznym.

24:06.697 --> 24:08.490
Może załatwić ci spotkanie…

24:08.574 --> 24:10.784
On zrobi dokładnie to samo co Kat.

24:10.868 --> 24:13.328
Tego nie wiesz. Chryste.

24:13.871 --> 24:16.748
Chcesz, żeby Tori i Hunter
odwiedzali cię w więzieniu?

24:18.166 --> 24:20.127
Mają być tymi, których ojciec
siedzi za zabójstwo?

24:20.210 --> 24:22.588
- To ich zniszczy.
- Myślisz, że o tym nie wiem?

24:22.671 --> 24:24.464
- To coś zrób!
- Staram się!

24:24.548 --> 24:27.176
Staraj się bardziej, samolubny zjebie!

24:31.180 --> 24:32.556
Boże.

24:35.893 --> 24:38.145
Była taka chwila,
kiedy przestałeś o nas walczyć.

24:39.104 --> 24:40.898
Nie pamiętam dokładnie kiedy,

24:40.981 --> 24:45.485
ale to było dokładnie wtedy,
kiedy powinieneś był walczyć jak szalony.

24:48.488 --> 24:52.784
Nie winię cię, ja też się poddałam.
Oboje się poddaliśmy. Zjebaliśmy to, Coop.

24:53.452 --> 24:55.746
I już zawsze będziemy musieli z tym żyć.

24:56.580 --> 24:58.081
Ale to, co jest teraz,

24:59.791 --> 25:03.420
to kolejna taka chwila.
I mówię ci, błagam cię,

25:03.504 --> 25:05.172
nie bądź facetem, który się poddaje

25:05.255 --> 25:07.841
dokładnie wtedy,
kiedy powinien walczyć z całych sił.

25:07.925 --> 25:10.093
- Mel…
- Nie rób tego.

25:32.908 --> 25:36.828
Skończyłam rozmowę z prokuratorem.
Musiałam się napracować,

25:36.912 --> 25:39.414
ale wywalczyłam ugodę,
na której nam zależało.

25:40.374 --> 25:41.458
Czyżby?

25:42.251 --> 25:43.919
Wiem, że to beznadzieja.

25:44.002 --> 25:45.921
Ale w takich okolicznościach…

25:46.004 --> 25:47.297
Okoliczności są takie,

25:47.381 --> 25:50.509
że prawniczka radzi mi iść do więzienia
za coś, czego nie zrobiłem.

25:50.592 --> 25:52.219
Przedstawiam ci tę opcję.

25:52.302 --> 25:53.387
W międzyczasie

25:53.470 --> 25:57.099
nasi śledczy zbadają sprawę i sprawdzą,
czy policja czegoś nie przeoczyła.

25:57.182 --> 25:59.226
Zważywszy na wielkość wydziału
i brak środków,

25:59.309 --> 26:00.310
może tego trochę być.

26:00.394 --> 26:01.645
Nie mogę przyjąć ugody.

26:03.730 --> 26:06.733
Jeśli myślisz, że nie robię wszystkiego,
co mogę, ze względu na…

26:06.817 --> 26:08.610
To nie ma z tym nic wspólnego.

26:08.694 --> 26:09.778
Nic.

26:10.988 --> 26:12.865
- Myślę o twojej rodzinie, Coop.
- Ja też.

26:13.824 --> 26:16.869
A co im zakomunikuję, idąc na ugodę?

26:16.952 --> 26:18.620
Że kochasz ich na tyle, by poświęcić…

26:18.704 --> 26:19.997
Że jestem winny.

26:20.747 --> 26:23.667
Mam na sumieniu wiele rzeczy,
ale tego nie zrobiłem.

26:25.169 --> 26:26.211
Żadnej ugody.

26:27.004 --> 26:28.422
- Coop…
- Żadnej ugody.

26:31.592 --> 26:32.718
Dobra.

26:33.510 --> 26:35.304
Skoro tak chcesz, tak zrobimy.

26:37.055 --> 26:39.099
Ale musisz dać mi coś więcej.

26:39.183 --> 26:40.601
Zacznijmy od początku.

26:41.685 --> 26:43.187
Czemu twoje DNA było na miejscu zbrodni?

26:45.522 --> 26:48.233
Bez przerwy tam siedziałem.
Byliśmy w związku.

26:48.317 --> 26:50.027
- Skłamałeś w tej sprawie.
- Ona też.

26:50.736 --> 26:52.404
Czemu nikt się jej uważniej nie przygląda?

26:54.114 --> 26:55.490
To bilingi Sam.

26:55.574 --> 26:58.410
Wieża telefonii komórkowej potwierdza,
że była w Bostonie

26:58.493 --> 27:00.370
tej nocy, gdy zginął Paul.
Rodzice to potwierdzili.

27:00.454 --> 27:02.039
Mają zdjęcia z urodzin Henry'ego.

27:02.122 --> 27:04.416
Mogła wynająć kogoś, kto go zabił.

27:04.499 --> 27:06.084
A tym kimś mogłeś być ty.

27:07.294 --> 27:09.129
Przechodzili przez paskudny rozwód,

27:09.213 --> 27:11.173
miałeś problemy finansowe,
sypialiście ze sobą.

27:11.256 --> 27:13.550
Sam widzisz, jak można to przedstawić.

27:13.634 --> 27:15.302
To dlaczego mnie tu nie ma?

27:15.385 --> 27:16.845
Co?

27:16.929 --> 27:19.389
Bez przerwy
do siebie dzwoniliśmy i pisaliśmy.

27:19.473 --> 27:21.391
Nie ma tu mojego numeru.

27:23.310 --> 27:24.895
Jaki masz do niej numer?

27:25.854 --> 27:27.105
Drugi telefon?

27:27.189 --> 27:28.941
Tak. Mogła go zostawić w Bostonie.

27:29.024 --> 27:31.485
To jednorazówka,
do tego nagie fotki bez twarzy.

27:31.568 --> 27:33.904
To mogą być piersi dowolnej kobiety.
Słaby dowód.

27:33.987 --> 27:35.656
No weź. To piersi Sam.

27:35.739 --> 27:37.366
A ja pytam: i co z tego?

27:37.449 --> 27:40.202
Potwierdziliście jej alibi
w oparciu o zły numer telefonu.

27:40.285 --> 27:41.620
Sprawdziliśmy to konto.

27:41.703 --> 27:43.747
A alibi potwierdzili jej rodzice.

27:43.830 --> 27:45.582
Jacy rodzice skłamaliby dla córki, co?

27:45.666 --> 27:47.209
- Nie kłamali.
- Ja też nie.

27:47.292 --> 27:49.670
Ile spraw o morderstwo pan prowadził?

27:49.753 --> 27:50.796
Proszę posłuchać…

27:50.879 --> 27:51.922
Nie tym tonem.

27:52.005 --> 27:53.215
Może pani udowodnić…

27:54.508 --> 27:56.260
że drugi numer należy do Samanthy Levitt?

27:56.343 --> 27:57.469
To nie wasze zadanie?

27:57.553 --> 28:00.055
Nie możemy weryfikować każdego numeru.

28:00.138 --> 28:02.558
Musimy iść do sędziego po nakaz.

28:02.641 --> 28:04.226
- Pana prawniczka o tym wie.
- To zróbcie to!

28:04.309 --> 28:06.395
Gdybym miała ten telefon,
powiązałabym go z nią

28:06.478 --> 28:09.356
i mogłabym zdobyć nakaz. Ale nie mam go.

28:09.439 --> 28:11.483
Na szali jest życie mojego klienta.

28:12.234 --> 28:13.443
Róbcie swoje, do cholery.

28:15.153 --> 28:16.822
- Chodźmy.
- Wychodzimy?

28:16.905 --> 28:18.240
Tak.

28:19.533 --> 28:20.617
Dobra.

28:25.080 --> 28:26.957
Musimy znaleźć ten telefon.

28:27.040 --> 28:28.959
Próbowaliśmy. To ślepy zaułek.

28:29.543 --> 28:31.003
I co? To wszystko?

28:31.086 --> 28:33.255
Nawet gdybyśmy znaleźli telefon,

28:33.338 --> 28:35.966
miałoby to znaczenie tylko,
gdyby to Sam zabiła Paula.

28:36.049 --> 28:38.051
A nie wierzę, żeby go zabiła.

28:38.135 --> 28:41.346
To czemu Sam
od razu nie oddała drugiego telefonu?

28:41.430 --> 28:43.807
Z tego samego powodu,
dla którego oboje ukryliście związek.

28:45.434 --> 28:48.437
Przekażę to naszym śledczym,
ale telefon dawno już pewnie zniknął.

28:48.520 --> 28:49.521
Muszę odebrać.

28:51.023 --> 28:52.024
Hej.

28:52.983 --> 28:54.109
Tak.

28:56.945 --> 28:58.780
Nie mam jeszcze tych akt.

29:04.369 --> 29:07.039
Uwaga na zamykające się drzwi.

29:15.506 --> 29:17.174
- Elena.
- Chryste, Coop.

29:17.257 --> 29:18.967
- Co jest, kurwa?
- Musimy pogadać.

29:19.051 --> 29:21.136
Miałem zadzwonić,
ale nie chciałem dzwonić…

29:21.220 --> 29:22.721
Dobry instynkt. Słuchaj go…

29:22.804 --> 29:26.099
Dobra! Po prostu…
Potrzebuję twojej pomocy. Proszę.

29:26.183 --> 29:27.351
Czemu miałabym ci pomagać?

29:27.434 --> 29:29.686
Weźmy choćby te sto kafli z hakiem,

29:29.770 --> 29:31.188
które mi ukradłaś.

29:32.564 --> 29:35.275
Nie chciałam, żeby ktoś je znalazł,
gdybyś nie wyszedł.

29:35.359 --> 29:36.818
Kiepskie przeprosiny.

29:36.902 --> 29:38.779
- Potrzebowałam tej kasy. Wiesz o tym.
- Dobra…

29:38.862 --> 29:40.781
Przepraszam. Trochę się pokręciło…

29:40.864 --> 29:43.200
- Aresztowali cię za zabójstwo!
- O tym mówię…

29:43.283 --> 29:44.785
- Zabiłeś go?
- Jasne że nie.

29:44.868 --> 29:47.246
- Jasne? Nie wiem tego.
- Ciało już tam było.

29:47.329 --> 29:48.705
- Więc tam byłeś?
- Okej?

29:48.789 --> 29:50.791
- Chryste.
- Dobra. Idź stąd, Coop.

29:59.383 --> 30:00.384
Ja pierdolę.

30:00.467 --> 30:02.010
Co jest, kurwa?

30:04.054 --> 30:05.347
Zniszczyłeś mi drzwi.

30:06.223 --> 30:07.558
Przepraszam.

30:08.684 --> 30:09.726
Jesteś cały?

30:10.310 --> 30:12.104
Są twardsze, niż się wydaje.

30:12.187 --> 30:13.564
Dobrze ci tak.

30:17.568 --> 30:19.403
Co robiłeś w domu Sam?

30:20.320 --> 30:21.613
A jak myślisz?

30:22.447 --> 30:23.824
I nie zadzwoniłeś do mnie?

30:23.907 --> 30:25.075
Jesteśmy wspólnikami.

30:25.158 --> 30:28.078
Wiedziałem, że powiesz mi, że to pojebane.

30:28.161 --> 30:29.413
I miałabym rację.

30:30.497 --> 30:32.833
Okradanie dziewczyny? To pojebane.

30:32.916 --> 30:37.546
Ściśle rzecz ujmując, rzuciła mnie,
więc to szara strefa.

30:43.051 --> 30:44.052
No co?

30:47.848 --> 30:50.100
Pomożesz mi czy nie?

30:50.184 --> 30:51.185
Cóż…

30:53.729 --> 30:54.730
Elena, cześć.

30:54.813 --> 30:57.316
Pani Levitt, wyrazy współczucia.

30:57.399 --> 30:58.442
Dziękuję.

30:58.525 --> 31:01.904
Bardzo doceniam, że zaoferowałaś mi pomoc.

31:01.987 --> 31:03.655
- Ja…
- Esperanza przeżyła traumę,

31:03.739 --> 31:05.115
kiedy znalazła Paula.

31:05.199 --> 31:08.160
Powiedziałam jej…
żeby dała sobie tyle czasu, ile trzeba.

31:08.785 --> 31:11.622
Policjanci wszystko przekopali.

31:12.539 --> 31:14.666
Nickowi nie przeszkadza, że mi pomożesz?

31:15.667 --> 31:17.252
Nick rzadko ostatnio bywa w domu.

31:17.336 --> 31:18.712
No tak.

31:20.506 --> 31:22.216
Lecę załatwić parę spraw.

31:22.299 --> 31:23.800
Nie będzie mnie kilka godzin.

31:23.884 --> 31:25.427
Poradzisz sobie?

31:25.511 --> 31:27.721
- Tak, pani Levitt.
- Do zobaczenia.

31:27.804 --> 31:29.765
- Jeszcze raz dziękuję.
- Nie ma za co.

31:44.947 --> 31:46.865
- I jak?
- Dobrze. Mamy parę godzin.

31:46.949 --> 31:48.659
Dobra. Bierzmy się do roboty.

31:49.451 --> 31:51.870
Czemu myślisz,
że nie pozbyła się telefonu?

31:51.954 --> 31:53.413
Bo to moja jedyna szansa.

31:56.291 --> 31:57.417
Zacznij na górze.

32:22.901 --> 32:24.152
Harry's Burgers?

32:25.487 --> 32:27.739
Ciągle im powtarzam: „Sos osobno”.

32:27.823 --> 32:29.408
Wszystko w próżnię.

32:29.491 --> 32:30.951
Sos? To ich specjalność.

32:31.618 --> 32:33.453
Tak, ale robi mi bałagan w burgerze.

32:33.537 --> 32:34.997
I na biurku.

32:37.708 --> 32:38.709
Co tam masz?

32:38.792 --> 32:40.878
Zaktualizowany raport medyczny.

32:41.670 --> 32:43.213
Brzmię jak glina z telewizji.

32:43.297 --> 32:44.298
Nie otworzyłeś?

32:44.840 --> 32:46.300
Zaadresowany do ciebie.

32:46.884 --> 32:48.343
Uwalisz go keczupem.

32:50.846 --> 32:52.389
- Masz na palcach…
- Zamknij się.

32:52.472 --> 32:53.473
Dobra.

32:55.017 --> 32:57.102
RAPORT PATOLOGA

32:59.188 --> 33:01.565
- Coś tam jest?
- Dwa z trzech strzałów

33:01.648 --> 33:02.649
oddano pośmiertnie.

33:02.733 --> 33:03.984
Co to, do cholery, znaczy?

33:34.306 --> 33:35.599
Jay McInerney pisał:

33:35.682 --> 33:38.477
„Wszystko staje się symbolem i ironią,
gdy zostajesz zdradzony”.

33:38.560 --> 33:40.354
Brakuje wam symbolizmu?

33:40.437 --> 33:42.606
Włamywałem się do domu byłej kochanki,

33:42.689 --> 33:44.942
żeby znaleźć telefon,
którego zapewne tam nie było,

33:45.025 --> 33:48.111
w rozpaczliwej pogoni za odkupieniem,
na które chyba nie zasługiwałem.

33:50.405 --> 33:53.450
Przepełniało mnie wściekłe przekonanie,
że nie tylko miałem przejebane,

33:53.534 --> 33:55.285
ale że sam to sobie zrobiłem.

34:27.025 --> 34:28.110
Coop.

34:29.735 --> 34:31.487
Coop. Chodź tu.

34:42.748 --> 34:44.001
O Boże!

34:44.083 --> 34:45.168
Ja pierdolę.

34:45.252 --> 34:46.420
Coop.

34:46.503 --> 34:48.255
Kurwa, ale mnie wystraszyłeś.

34:48.338 --> 34:50.549
Nikt nie zabił Paula.

34:51.884 --> 34:53.051
Co?

34:53.135 --> 34:54.261
Sam się zastrzelił.

34:55.512 --> 34:56.513
Słuchaj…

34:56.597 --> 34:59.224
Nie wiem, o czym mówisz,
ale musisz już iść.

34:59.308 --> 35:01.935
A potem musiałaś strzelać do jego trupa,

35:02.728 --> 35:04.396
żeby upozorować zabójstwo.

35:05.022 --> 35:06.356
Okej. Oszalałeś.

35:06.982 --> 35:07.983
Pamiętasz to?

35:11.403 --> 35:12.821
„Droga Sam. Popełniłem błąd.

35:12.905 --> 35:16.408
Nie potrafię wyrazić,
jak bardzo żałuję, że cię nie doceniałem

35:16.491 --> 35:18.577
i rozbiłem nasze małżeństwo,
naszą rodzinę.

35:20.078 --> 35:22.831
Zawiodłem cię jako mąż i jako mężczyzna.

35:22.915 --> 35:25.876
Nie dlatego, że cię nie kochałem,
bo kochałem cię ponad wszystko,

35:25.959 --> 35:29.588
co czyni całą tę sytuację
potwornie bolesną.

35:29.671 --> 35:31.006
Kocham cię.

35:31.089 --> 35:32.090
Paul”.

35:34.301 --> 35:35.302
Prosto z serca.

35:36.053 --> 35:38.555
Pod koniec skupia się na sobie.
Typowy Paul.

35:38.639 --> 35:39.681
Włamałeś się?

35:39.765 --> 35:42.476
Podrzuciłaś mi broń do samochodu.
Chyba jesteśmy kwita.

35:42.559 --> 35:45.521
Zgaduję, że polisa Paula

35:45.604 --> 35:47.523
nie obejmuje samobójstwa.

35:51.527 --> 35:55.155
Okazuje się,
że mimo swoich niezliczonych zalet,

35:55.906 --> 35:57.908
Paul fatalnie radził sobie z kasą.

35:58.617 --> 36:01.328
Dopiero po rozwodzie
uzyskałam pełen obraz sytuacji.

36:02.496 --> 36:05.582
Miałam dostać dużo mniej, niż zakładałam.

36:06.375 --> 36:07.876
Tak to wygląda.

36:08.627 --> 36:11.880
Byłaś licealną laską, a sześć lat później
pracujesz jako kelnerka,

36:11.964 --> 36:14.007
bo trampolina do sukcesu
okazała się mało sprężysta.

36:14.675 --> 36:16.218
Zaczynasz pieprzyć się z szefem.

36:16.718 --> 36:20.222
Może szukasz poczucia bezpieczeństwa,
a może po prostu się nudzisz.

36:21.557 --> 36:23.350
Pewnego dnia prosi cię o rękę.

36:24.017 --> 36:25.102
Tego nie przewidziałaś.

36:25.185 --> 36:27.771
Ale nie przewidziałaś też wielkiego,
wygodnego domu,

36:27.855 --> 36:31.191
bezpieczeństwa finansowego i szansy
na uciszenie głosu w twojej głowie,

36:31.275 --> 36:33.819
który wiecznie pyta: „Co dalej?”.

36:38.031 --> 36:41.994
Lądujesz w ekskluzywnym miasteczku,
o którym nie słyszałaś: Westmont Village.

36:42.077 --> 36:44.621
Jesteś z południowego Bostonu,
nie ogarniasz miasteczek.

36:44.705 --> 36:45.831
Poznajesz pozostałe żony,

36:45.914 --> 36:49.042
skupiasz się na rugowaniu
ostatnich śladów akcentu z Southie

36:49.126 --> 36:50.794
i kupowaniu przetartych dżinsów,

36:50.878 --> 36:53.672
droższych niż czynsz
w twoim starym mieszkaniu.

36:54.506 --> 36:56.508
Te dżinsy stają się coraz bardziej opięte

36:56.592 --> 36:59.386
i dziewięć miesięcy później:
dziecko numer jeden.

36:59.469 --> 37:00.721
Może i go nie planowałaś,

37:00.804 --> 37:04.349
ale przestałaś wierzyć w plany,
kiedy zaczęłaś pieprzyć się z Paulem.

37:04.433 --> 37:07.936
Kochasz tego chłopca tak,
jak jeszcze nigdy nikogo nie kochałaś,

37:08.020 --> 37:10.647
więc parę lat później rodzisz kolejnego.

37:10.731 --> 37:12.065
I przez jakiś czas

37:12.149 --> 37:14.943
masz rodzinę i przyjaciół,
a życie wydaje się kompletne.

37:15.027 --> 37:17.696
Głos w twojej głowie
wciąż się czasem odzywa,

37:17.779 --> 37:21.200
ale od czego mamy xanax i różowe wino?

37:21.283 --> 37:25.746
Za sprawą kompletnego braku wyobraźni
oraz niskiego poczucia własnej wartości,

37:25.829 --> 37:29.917
wmawiasz sobie, że jesteś szczęśliwa,
tak jak robią to znajomi i sąsiedzi.

37:31.084 --> 37:34.963
Kilka lat później Paul porzuca cię
dla młodszej wersji ciebie.

37:36.798 --> 37:38.926
Coop jest zaprzeczeniem Paula.

37:39.009 --> 37:44.223
Jest przystojny, seksowny i dowcipny,
i nigdy cię nie pokocha.

37:44.306 --> 37:46.642
Okazuje się,
że nawet książęta to tylko żaby

37:46.725 --> 37:48.852
w koszulkach polo Brunello Cucinelli.

37:49.436 --> 37:52.189
Więc wracasz do Bostonu,
w objęcia mamusi i tatusia.

37:52.272 --> 37:54.191
Potrzebujesz chwili wytchnienia.

37:54.775 --> 37:56.860
Znów odzywa się ten głos w twojej głowie.

37:56.944 --> 38:01.156
Krzyczy, że stracisz wszystko
i zostaniesz wygnana z ziemi obiecanej.

38:03.825 --> 38:08.330
A wtedy Paul, nakręcony groźną mieszanką
whiskey i psychotropów,

38:08.413 --> 38:09.748
włamuje się do twojego domu.

38:09.831 --> 38:12.459
Tego, z którego wyprowadził się,
żeby ruchać kelnerkę.

38:12.543 --> 38:14.294
Daj nam szansę! Proszę, kochanie.

38:14.378 --> 38:15.629
Nigdy do ciebie nie wrócę.

38:15.712 --> 38:17.798
- Chcę cię zobaczyć.
- Po przebudzeniu

38:17.881 --> 38:19.258
nienawiść do mnie

38:19.341 --> 38:21.468
i wszystkich kobiet
po trzydziestce ci wróci.

38:21.552 --> 38:24.012
Jesteś w moim domu? Co tam, kurwa, robisz?

38:24.096 --> 38:26.473
- Napisałem do ciebie list.
- O czym ty mówisz?

38:30.310 --> 38:31.603
Czekaj. Paul.

38:31.687 --> 38:33.063
Zrobię to tutaj! Przysięgam!

38:33.146 --> 38:34.565
- Odłóż broń.
- Przysięgam!

38:34.648 --> 38:36.567
Odłóż broń!

38:39.695 --> 38:43.532
Gość, który przez 15 lat był twoim mężem,
rozwala sobie łeb na FaceTimie.

38:43.615 --> 38:45.200
Paul?

38:45.284 --> 38:46.910
Paul, odbierz!

38:46.994 --> 38:48.954
Paul, odbierz!

38:50.914 --> 38:52.040
O Boże.

38:56.336 --> 38:58.338
Paul ma polisę na życie wartą 20 milionów.

38:59.214 --> 39:01.508
Wiesz o tym,
bo odnawiał ją w zeszłym roku.

39:02.342 --> 39:05.137
Wiesz też,
że może ją unieważnić samobójstwo.

39:10.767 --> 39:13.770
Przez kolejne trzy godziny
nie przestajesz działać,

39:14.521 --> 39:17.524
bo wiesz,
że w przeciwnym razie stchórzysz.

39:18.734 --> 39:20.068
Zaczęłaś używać jednorazówki,

39:20.152 --> 39:22.279
bo twoja główna komórka
wciąż była na Paula,

39:22.362 --> 39:24.656
a nie chciałaś, żeby ten zazdrosny świr

39:24.740 --> 39:26.033
dowiedział się o Coopie.

39:27.034 --> 39:29.828
Ten telefon na kartę
bardzo się teraz przyda.

39:44.384 --> 39:47.596
Krótko mówiąc: nie możesz pozwolić,
by to było samobójstwo.

40:01.610 --> 40:03.445
ŚPISZ?

40:20.128 --> 40:22.965
JESTEM W BOSTONIE Z DZIEĆMI.
PAMIĘTASZ?

40:46.738 --> 40:48.907
Nawet po śmierci
zdołał roztrwonić naszą kasę.

40:50.075 --> 40:53.120
Nie mogłam pozwolić, by nam to zrobił.

40:53.203 --> 40:55.664
Mogłaś iść na policję. Powiedzieć prawdę.

40:55.747 --> 40:57.332
Ta polisa to przyszłość moich dzieci.

40:57.416 --> 40:59.668
Więc moją przyszłość wyrzuciłaś do kosza.

41:00.669 --> 41:02.337
Mogłeś być dla mnie milszy.

41:03.005 --> 41:04.423
Tu chodzi o moje życie.

41:04.506 --> 41:05.924
Nie zasługujesz na nie!

41:07.551 --> 41:10.137
Ty i wszyscy ci pozostali
zadowoleni z siebie bogacze…

41:10.220 --> 41:12.472
Zachowujecie się jak jacyś ważniacy.

41:12.556 --> 41:14.433
Jakby te pieniądze czegokolwiek dowodziły,

41:14.516 --> 41:16.351
choć podano je wam na tacy.

41:16.435 --> 41:21.523
Przez lata musiałam pozwalać,
żeby wspinał się na mnie ten spocony zjeb.

41:22.274 --> 41:26.403
Znosiłam kolejne upokorzenia
tylko po to, żeby tu być,

41:26.486 --> 41:29.573
żeby to mieć. Dla moich dzieci i dla mnie.

41:30.324 --> 41:31.658
I miałam to wszystko stracić,

41:31.742 --> 41:34.453
tylko dlatego, że Paul
nie mógł utrzymać kasy na koncie

41:34.536 --> 41:35.871
i fiuta w spodniach.

41:39.708 --> 41:40.918
Najsmutniejsze jest to,

41:41.710 --> 41:45.756
że nie masz pojęcia,
jak dobrze cię rozumiem.

41:47.674 --> 41:48.800
Naprawdę.

41:49.551 --> 41:52.221
I masz rację.
Powinienem być dla ciebie milszy.

41:53.472 --> 41:54.932
I przepraszam cię za to.

41:55.641 --> 42:00.145
- Ale nie pójdę dla ciebie do więzienia.
- Czekaj. Musimy o tym porozmawiać.

42:00.229 --> 42:01.855
Właśnie to zrobiliśmy.

42:02.606 --> 42:03.607
Coop.

42:04.650 --> 42:05.692
Co…

42:07.778 --> 42:09.029
Coop!

42:10.697 --> 42:13.825
Ja pierdolę,
od kiedy wszyscy noszą tu broń?

42:13.909 --> 42:16.328
- Ktoś musiał go zabić.
- Nie mówisz poważnie.

42:16.411 --> 42:17.454
Włamałeś się tu.

42:17.538 --> 42:18.914
Zaatakowałeś mnie.

42:18.997 --> 42:21.583
Broniłam się przed człowiekiem,
który zabił mojego męża.

42:23.961 --> 42:25.420
O jednym zapomniałaś.

42:27.089 --> 42:28.090
O czym?

42:28.882 --> 42:30.133
Też nie jesteś morderczynią.

42:32.302 --> 42:33.303
Coop!

42:34.763 --> 42:36.849
Czekaj! Coop!

42:37.558 --> 42:39.101
- Coop!
- W miasteczku,

42:39.184 --> 42:40.727
w którym nikt nie był tym,
kim się wydawał,

42:41.270 --> 42:44.439
okazało się, że morderstwo
nie jest morderstwem. To miało sens.

42:51.572 --> 42:55.367
Dziwnie było współczuć kobiecie,
która wrobiła mnie w morderstwo…

42:55.993 --> 42:57.494
W prawo.

43:00.581 --> 43:03.166
Ale Sam próbowała tylko walczyć o swoje,

43:03.792 --> 43:06.378
a nikt nie rozumiał tego lepiej ode mnie.

43:07.880 --> 43:09.965
Wszyscy nabraliśmy się
na to samo marzenie,

43:10.048 --> 43:12.050
na obietnicę podmiejskiego raju.

43:12.134 --> 43:14.636
I wszyscy daliśmy sobie wmówić,
że kiedy tu dotrzemy,

43:14.720 --> 43:15.762
mamy to już na zawsze.

43:16.430 --> 43:18.640
Nasze wielkie domy dawały poczucie,

43:18.724 --> 43:21.226
że wyrwaliśmy dla siebie
kawałek wieczności.

43:21.310 --> 43:24.479
Ale nie trzeba było kopać zbyt głęboko,
by odkryć nadgniłe fundamenty.

43:25.856 --> 43:27.566
To była tylko wyrafinowana iluzja,

43:27.649 --> 43:29.985
w której magik i publiczność
byli jednym i tym samym.

43:30.903 --> 43:33.155
A czasem ciężko było określić,
co jest prawdziwe,

43:33.238 --> 43:34.907
a co jest tylko zasłoną dymną.

43:47.544 --> 43:50.506
Zdarzały się też chwile,
gdy wcale nie było to trudne.

44:06.230 --> 44:07.314
Chodź tu.

44:25.874 --> 44:28.335
Chcesz go ukarać,
ale najpierw sfinalizuj transakcję.

44:28.418 --> 44:29.419
TYDZIEŃ PÓŹNIEJ

44:29.503 --> 44:31.338
Wiesz, jak musiał cierpieć,
dzwoniąc do ciebie.

44:31.421 --> 44:33.632
Straci Leuenbergera i domino się posypie.

44:33.715 --> 44:35.926
Wie, że ma przejebane. Ich liczby są…

44:36.009 --> 44:38.595
- Znam liczby.
- Jasne. Wybacz.

44:41.974 --> 44:43.809
Ściągnął Waltera aż z Vermontu?

44:43.892 --> 44:45.269
Mówię ci…

44:46.228 --> 44:47.855
Dobra, dziękuję.

44:56.029 --> 44:57.990
Bailey i Russell w jednym pomieszczeniu.

44:58.991 --> 44:59.992
Jestem zaszczycony.

45:00.993 --> 45:03.161
- Miło cię widzieć, Coop.
- Nie będę przepraszał.

45:03.245 --> 45:04.329
Za bardzo się rozpychałeś.

45:04.413 --> 45:06.498
- Nie liczę na przeprosiny.
- Dobrze.

45:06.582 --> 45:07.791
Do rzeczy.

45:07.875 --> 45:09.042
Jak mówiła ci panna Cross,

45:09.126 --> 45:11.920
odkąd odszedłeś,
stoimy w miejscu z Leuenbergerem.

45:12.004 --> 45:13.172
Każdy, komu to zlecam,

45:13.255 --> 45:16.592
wraca z podkulonym ogonem.

45:16.675 --> 45:18.886
Szwajcarskie chujki
chcą gadać tylko z tobą.

45:18.969 --> 45:21.138
Musisz nieźle obciągać.

45:22.514 --> 45:25.893
Wrócisz na swoje stanowisko,
wyrównamy ci wynagrodzenie,

45:25.976 --> 45:28.520
dorzucimy hojną premię,
wypłaconą tak jak zechcesz.

45:28.604 --> 45:30.397
Będzie tak, jakbyś nigdy nie odszedł.

45:31.398 --> 45:36.028
Ale odszedłem. Jack kazał mnie wyprowadzić
na oczach wszystkich tych ludzi.

45:36.111 --> 45:37.654
Daj spokój, Coop.

45:37.738 --> 45:40.449
Myślisz, że ktokolwiek z nich nie wie,
że jestem palantem?

45:40.532 --> 45:43.660
Wierz mi, wyjdziesz z tego
czyściutki i pachnący.

45:43.744 --> 45:46.663
Chcę 20% z Leuenbergera
i 25% z ogólnych zysków.

45:46.747 --> 45:49.041
Pierdol się.
Dwanaście procent ze Szwajcarów.

45:49.124 --> 45:52.711
Piętnaście procent zysków,
kiedy zaczną przynosić świeży kapitał.

45:52.794 --> 45:55.756
Leuenberger się wycofa,
Hellman się spłoszy,

45:56.256 --> 45:58.467
magnaci naftowi z Teksasu poczują krew

45:58.550 --> 46:00.928
i wykupy nadejdą szybciej,
niż zdołacie je ogarnąć,

46:01.011 --> 46:02.804
a wtedy to miejsce pójdzie z dymem.

46:02.888 --> 46:04.848
A z nami twój rachunek kapitałowy.

46:05.349 --> 46:07.476
- Stracisz wszystko.
- Już wszystko straciłem.

46:08.602 --> 46:11.480
Dwadzieścia procent ze Szwajcarów,
25% z ogółu zysków.

46:11.563 --> 46:14.566
Obawiam się, że nie wiesz,
jak działają negocjacje.

46:14.650 --> 46:15.776
Nie negocjuję.

46:15.859 --> 46:17.986
Pierdol się! Spierdalaj!

46:18.987 --> 46:20.697
To moja jebana firma!

46:20.781 --> 46:23.075
Nie jest twoja,
jeśli nie możesz jej zachować.

46:26.578 --> 46:30.332
Dobra, 20 i 25. Pod warunkiem,
że zabezpieczysz Szwajcarów.

46:30.415 --> 46:31.416
Natychmiast.

46:31.500 --> 46:33.961
Dziś wieczorem
polecicie z Jackiem do Szwajcarii.

46:34.670 --> 46:35.754
Mam coś wieczorem.

46:35.838 --> 46:37.881
Odrzutowiec startuje z Teterboro o 23.00.

46:37.965 --> 46:39.633
Mary prześle ci numer lotu.

46:39.716 --> 46:42.219
Szczegóły możemy omówić na pokładzie.

46:42.302 --> 46:43.595
Umowa stoi?

46:49.893 --> 46:50.936
Jasne.

47:27.806 --> 47:30.517
Na Gali Gutenberga
co roku zbierane są miliony

47:30.601 --> 47:31.602
na badania nad rakiem.

47:35.606 --> 47:37.941
Peter i Diane Miller
przewodniczą jej od lat

47:38.025 --> 47:40.235
i zmuszają nas do kupowania stolików
i losów na loterię.

47:40.319 --> 47:42.779
Z biegiem czasu gala stała się
jedną z głównych imprez

47:42.863 --> 47:44.573
kalendarza towarzyskiego Westchester.

47:44.656 --> 47:46.950
Będąc tu, sygnalizujesz, że jesteś hojny

47:47.034 --> 47:49.244
i że za tą hojnością stoi duża kasa,

47:49.328 --> 47:51.288
więc na rzecz rozwoju medycyny

47:51.371 --> 47:54.625
działają połączone siły
presji społecznej i pozerstwa.

47:54.708 --> 47:58.003
Nie wiesz, jaka to dla nas ulga,
że zostałeś oczyszczony.

47:58.086 --> 48:00.631
Nie to, żebyśmy wierzyli, że to zrobiłeś.

48:00.714 --> 48:02.674
Źle to zabrzmiało.

48:02.758 --> 48:05.010
Cholera. Nie umiem o tym mówić.

48:05.093 --> 48:06.678
Nikt nie umie. To nic.

48:06.762 --> 48:08.555
Więc może odpuścimy?

48:08.639 --> 48:10.349
- Okej.
- Dobry pomysł.

48:10.432 --> 48:12.059
- Coop, cześć.
- Hej. Dzięki.

48:18.690 --> 48:21.235
Fantastycznie wyglądacie. O rany!

48:21.318 --> 48:22.861
Dziękuję.

48:22.945 --> 48:24.905
Co za miły widok.

48:24.988 --> 48:26.573
Dobrze cię widzieć.

48:26.657 --> 48:28.033
- Proszę.
- Minęło trochę czasu.

48:28.116 --> 48:30.327
- Dobrze cię widzieć.
- Świetny stolik.

48:30.410 --> 48:31.411
Dobry stolik.

48:31.495 --> 48:33.205
Hej, co u ciebie? Gdzie Barney?

48:33.288 --> 48:34.665
- Jak myślisz?
- Okej. Jasne.

48:34.748 --> 48:35.791
Oczywiście.

48:36.416 --> 48:37.960
Oto i on.

48:38.585 --> 48:39.753
Och, stolik numer 10.

48:39.837 --> 48:41.839
Cześć, siostrzyczko. Co u ciebie?

48:41.922 --> 48:44.341
- Zaraz wracam.
- Okej.

48:45.384 --> 48:46.510
Cześć, stary.

48:48.095 --> 48:49.221
Cóż,

48:49.304 --> 48:50.931
jesteś dziś królową balu.

48:51.014 --> 48:53.892
Nie ma to jak oczyszczenie się
z zarzutów o morderstwo.

48:54.685 --> 48:56.854
Gratuluję, że nie jesteś mordercą.

49:01.483 --> 49:04.278
Kiedy spotykasz się z Jackiem?

49:04.361 --> 49:05.654
Już to zrobiłem.

49:05.737 --> 49:06.905
Już to zrobiłeś?

49:06.989 --> 49:08.574
I nie zadzwoniłeś?

49:08.657 --> 49:10.075
Wiedziałem, że tu będziesz.

49:10.158 --> 49:11.577
Spierdalaj. Co powiedział?

49:11.660 --> 49:13.370
To była atrakcyjna oferta.

49:14.079 --> 49:15.205
Jak bardzo atrakcyjna?

49:16.206 --> 49:18.000
- Rozważam ją.
- Rozważasz…

49:18.083 --> 49:19.501
Tak, no jasne.

49:19.585 --> 49:21.378
Nie spieszmy się.

49:21.461 --> 49:23.672
Nie możesz odzyskać całej tej kasy,
w tym mojej,

49:23.755 --> 49:26.466
- bez solidnego przemyślenia tematu.
- Coop.

49:26.550 --> 49:28.552
- Hej.
- Dobrze cię widzieć, stary.

49:28.635 --> 49:30.429
Nigdy w ciebie nie wątpiłem.

49:30.512 --> 49:32.264
Należą mu się jakieś drinki.

49:32.347 --> 49:33.473
Mam drinka.

49:33.557 --> 49:34.683
No i co?

49:34.766 --> 49:36.435
Poprosimy o Macallana.

49:40.647 --> 49:42.232
- Wybaczcie.
- Jasne.

49:43.609 --> 49:44.902
Cześć.

49:44.985 --> 49:46.486
- Witajcie.
- Hej, tato.

49:46.570 --> 49:48.113
- Cześć.
- Dzięki, że przyszłaś.

49:49.239 --> 49:50.657
- Hej.
- Mel.

49:50.741 --> 49:52.451
Świetnie wyglądasz. Andrew.

49:52.534 --> 49:54.119
- Dobry wieczór.
- Miło mi.

50:11.428 --> 50:13.347
Sam nie wiem… Kogo my tu mamy?

50:13.430 --> 50:14.890
- Cześć.
- Tutaj…

50:14.973 --> 50:16.391
- Hej.
- Hej.

50:21.688 --> 50:22.689
W porządku?

50:23.232 --> 50:24.274
Tak.

50:28.445 --> 50:29.947
Zapomnij o drużynie tenisa.

50:32.157 --> 50:34.368
Masz jeszcze rok,
żeby martwić się o Princeton.

50:39.331 --> 50:41.834
Chciałabyś popracować
z profesjonalnym trenerem?

50:43.168 --> 50:44.461
Ty jesteś moim trenerem.

50:45.838 --> 50:47.589
Mówię tylko, że nie muszę nim być.

50:48.674 --> 50:50.050
A ja mówię, że musisz.

50:56.849 --> 50:57.933
Dzięki.

50:59.560 --> 51:01.854
Nasz mały facet umie bajerować.

51:07.359 --> 51:08.777
A ty? Spotykasz się z kimś?

51:11.280 --> 51:13.407
Spotykałam się. To skomplikowane.

51:15.409 --> 51:16.618
Bywam trudna.

51:17.995 --> 51:19.746
To nic złego.

51:19.830 --> 51:21.582
Jeśli sobie nie radzi, jebać go.

51:21.665 --> 51:23.083
Tak.

51:23.166 --> 51:24.418
Jebać go.

51:24.501 --> 51:25.502
Tak.

51:29.131 --> 51:30.257
Okej. Muszę lecieć.

51:31.300 --> 51:32.593
Dopiero przyszłaś.

51:32.676 --> 51:33.927
Najlepszy moment na wyjście.

51:35.804 --> 51:36.972
Hej.

51:37.055 --> 51:39.099
Na razie. Używajcie kondomów.

51:51.278 --> 51:52.905
- Hej.
- Hej.

51:52.988 --> 51:55.240
- Mogę się dosiąść?
- Jasne.

51:55.324 --> 51:57.451
- Okej.
- Zaraz wracamy.

51:57.534 --> 51:58.619
Dobra.

52:01.371 --> 52:03.040
Próbowałam się do ciebie dobić.

52:03.123 --> 52:04.208
Wiem.

52:04.291 --> 52:06.210
Potrzebowałem trochę czasu.

52:06.710 --> 52:08.128
Jasne.

52:11.507 --> 52:12.841
Bardzo cię przepraszam.

52:15.928 --> 52:17.596
Zasługujesz na dużo więcej.

52:18.722 --> 52:19.723
Tak było.

52:20.641 --> 52:22.226
Ale sam to sobie zrobiłem.

52:26.063 --> 52:29.149
Zakochałem się w kobiecie,
która kochała kogoś innego.

52:31.485 --> 52:32.653
O czym ty mówisz?

52:37.574 --> 52:38.575
O niczym.

53:09.982 --> 53:12.067
Dobra. Nic nie mów. Idzie.

53:13.694 --> 53:14.736
Przejmij pałeczkę.

53:14.820 --> 53:16.446
Co? Czekaj.

53:16.947 --> 53:18.824
O nie. Utknęłaś ze mną.

53:20.534 --> 53:21.577
O rany.

53:25.539 --> 53:26.665
Dobrze wyglądasz.

53:28.667 --> 53:30.544
Mówisz tak tylko dlatego, że to prawda.

53:35.674 --> 53:37.176
Jak poszło?

53:38.594 --> 53:40.137
Chyba zostało mi wybaczone.

53:42.681 --> 53:43.849
Jest lepszy niż ja.

53:43.932 --> 53:45.058
Oczywiście.

53:49.062 --> 53:51.773
W każdym razie chyba przez jakiś czas
polatam solo.

53:54.067 --> 53:55.277
Ja też.

53:57.654 --> 54:01.200
A skoro o tym mowa,
ostatnio widziałam Sam na zakupach.

54:01.283 --> 54:03.202
Chodzi sobie wolno jakby nigdy nic.

54:04.703 --> 54:08.832
No cóż, nie zabiła go.

54:10.125 --> 54:11.877
I nie zgłosiła roszczenia,

54:11.960 --> 54:14.171
więc ściśle rzecz biorąc,
nie doszło do oszustwa.

54:15.464 --> 54:20.511
Założę się, że prawnik
załatwi jej prace społeczne i grzywnę.

54:22.054 --> 54:24.139
Choć chciała cię wysłać do więzienia.

54:26.016 --> 54:27.267
Miała swoje powody.

54:28.769 --> 54:29.811
Jej to wybaczasz, co?

54:31.605 --> 54:33.857
Mnie wybaczałeś dwa lata.

54:35.734 --> 54:37.444
W niej nie byłem zakochany.

54:49.331 --> 54:51.166
Muszę cię teraz zostawić.

54:54.795 --> 54:56.505
Nawet nie podali kolacji.

54:56.588 --> 54:58.215
To najlepszy moment.

55:02.511 --> 55:03.512
Hej.

55:04.680 --> 55:05.973
Nie pakuj się w kłopoty.

55:13.647 --> 55:15.482
- Na razie.
- Okej.

55:15.566 --> 55:17.860
Wolny człowiek. No proszę.

55:26.910 --> 55:29.496
- Jules.
- Hej, Coop.

55:29.580 --> 55:32.165
Bardzo się ucieszyliśmy,
że cię oczyszczono.

55:32.958 --> 55:35.169
Nigdy w to nie wierzyliśmy, ale jednak.

55:35.252 --> 55:37.880
Słyszałem, że stawiałaś
na morderstwo pierwszego stopnia.

55:40.716 --> 55:41.717
Znasz mnie.

55:42.301 --> 55:44.136
Lubię ryzykowne zakłady.

55:45.637 --> 55:48.390
Całe szczęście że nie miałaś forów.

55:49.183 --> 55:50.601
Jak z materiałami na egzaminy.

55:53.145 --> 55:54.313
O czym ty mówisz?

55:54.396 --> 55:58.483
Myślałaś, że jesteś ostrożna,
ale wieści się rozchodzą.

56:00.319 --> 56:03.655
Gdyby dotarły do odpowiednich osób,

56:04.281 --> 56:06.742
Chelsea ledwo dostałaby się
na publiczną uczelnię.

56:07.826 --> 56:09.661
Skąd możesz o tym wiedzieć?

56:11.997 --> 56:13.207
Nie możesz tego wiedzieć.

56:13.290 --> 56:15.042
To jest poza twoim zasięgiem, Jules.

56:16.752 --> 56:19.338
Nie ma nic gorszego niż ktoś,
kto nie wie, czego nie wie.

56:19.421 --> 56:20.464
A ty gówno wiesz.

56:22.382 --> 56:25.636
Możesz wybierać
spośród wszystkich uczelni w Stanach.

56:25.719 --> 56:27.638
Ale ona nie pójdzie na Princeton.

56:28.430 --> 56:29.681
Grozisz mi?

56:29.765 --> 56:31.266
Jak najbardziej.

56:47.824 --> 56:48.825
Dziękuję.

56:55.832 --> 56:57.459
- Dziękuję.
- To ja dziękuję.

57:24.319 --> 57:25.737
Tak to wygląda.

57:25.821 --> 57:28.699
Harujesz jak wół,
by zbudować sobie wymarzone życie,

57:30.576 --> 57:32.619
aż pewnego dnia ktoś ci je odbiera.

57:33.829 --> 57:35.664
I wtedy uświadamiasz sobie różnicę

57:35.747 --> 57:38.083
między harowaniem a walką o życie.

57:39.710 --> 57:42.880
Wcześniej nigdy nie musiałeś walczyć.
Nawet nie wiesz, czy umiesz.

57:42.963 --> 57:45.966
Ale w końcu to robisz
i ku swojemu zaskoczeniu wygrywasz.

57:46.049 --> 57:47.176
To powinno być przyjemne.

57:47.259 --> 57:51.221
To powinno być zarazem odkupienie,
zemsta i triumf.

57:51.305 --> 57:52.639
Ale coś się zmieniło.

57:52.723 --> 57:55.642
Widzisz przed sobą swoje stare życie.
Podane na tacy.

57:55.726 --> 57:58.437
Tak łatwo byłoby wskoczyć
na ten kołowrotek

57:58.520 --> 57:59.771
i znów zacząć biec.

58:06.069 --> 58:09.156
JEBAĆ BRUCE'A

58:09.239 --> 58:10.616
Cholera.

58:14.536 --> 58:15.787
Susie.

58:16.955 --> 58:18.248
Coś ty zrobił?

58:18.999 --> 58:20.501
- Posłuchaj…
- Nie!

58:20.584 --> 58:22.169
Coś ty, kurwa, zrobił?

58:27.758 --> 58:29.593
Ale kiedy przestaniesz lizać rany,

58:29.676 --> 58:33.680
wściekać się na świat
i próbować ratować tych, których kochasz,

58:33.764 --> 58:35.724
będziesz musiał spojrzeć w lustro
i rozważyć,

58:35.807 --> 58:37.893
czy naprawdę zdołasz znów być tym,
kim byłeś.

58:42.189 --> 58:43.607
Bo trudna prawda jest taka,

58:43.690 --> 58:45.734
że kiedy raz dostrzeżesz
ten chaos za zasłoną,

58:45.817 --> 58:48.737
nigdy już nie obejrzysz tego spektaklu
tak jak dawniej.

58:54.368 --> 58:55.536
Ale na razie…

58:56.453 --> 58:58.038
Na razie…

58:59.623 --> 59:00.999
czas wracać do pracy.

01:00:02.853 --> 01:00:05.189
JEŚLI POTRZEBUJESZ WSPARCIA
LUB ZNASZ KOGOŚ, KTO GO POTRZEBUJE,

01:00:05.272 --> 01:00:08.609
WEJDŹ NA APPLE.COM/HERETOTHELP

01:01:24.351 --> 01:01:26.353
NAPISY: MARIA ZAWADZKA-STRĄCZEK
