WEBVTT

00:00:18.101 --> 00:00:20.811 align:center
<i>Wiemy, że diamenty
nie mają immanentnej wartości.</i>

00:00:20.812 --> 00:00:23.022 align:center
<i>A mimo to naszyjnik z płatkami śniegu
Van Cleef & Arpels</i>

00:00:23.023 --> 00:00:26.442 align:center
<i>kosztuje mniej więcej tyle,
co Rolls-Royce.</i>

00:00:26.443 --> 00:00:27.902 align:center
<i>Dlaczego diamenty są tak drogie?</i>

00:00:27.903 --> 00:00:30.863 align:center
<i>Dlatego, że najskuteczniejszy kartel
historii współczesnej uznał,</i>

00:00:30.864 --> 00:00:34.534 align:center
<i>że ustawa Shermana może się jebać,
a 80-letnia kampania marketingowa</i>

00:00:34.535 --> 00:00:37.245 align:center
<i>powiązała skompresowany węgiel
z wieczną miłością.</i>

00:00:37.246 --> 00:00:39.455 align:center
<i>Mówią, że diamenty są wieczne.</i>

00:00:39.456 --> 00:00:43.418 align:center
<i>Ale jak pokazały ostatnie wydarzenia,
wieczność nie jest tym, czym była.</i>

00:01:36.597 --> 00:01:38.140 align:center
Co ty tu robisz?

00:01:38.765 --> 00:01:40.809 align:center
- Mieszkamy tu.
- Zjesz śniadanie, Coop?

00:01:41.393 --> 00:01:42.477 align:center
Ty tu nie mieszkasz.

00:01:45.814 --> 00:01:47.316 align:center
Ty też nie.

00:01:57.784 --> 00:01:59.077 align:center
Negocjator.

00:02:03.624 --> 00:02:05.209 align:center
Podaj syrop.

00:02:06.710 --> 00:02:07.835 align:center
- Syrop.
- Syrop.

00:02:07.836 --> 00:02:09.295 align:center
Pierdol się.

00:02:13.967 --> 00:02:16.053 align:center
Powinniśmy zacząć się dzielić.

00:02:16.637 --> 00:02:17.845 align:center
Wynoś się stąd.

00:02:17.846 --> 00:02:20.389 align:center
Wyluzuj, Coop.
Jesteśmy jedną wielką rodziną.

00:02:20.390 --> 00:02:21.599 align:center
Kurwa, zabiję cię.

00:02:21.600 --> 00:02:23.310 align:center
Nie możesz mnie zabić, Coop.

00:02:25.771 --> 00:02:27.272 align:center
Bo już nie żyjesz.

00:02:35.280 --> 00:02:37.574 align:center
Hej. Spójrzcie, kto się obudził.

00:02:39.743 --> 00:02:40.744 align:center
Cześć, tato.

00:02:41.578 --> 00:02:42.620 align:center
Cześć, mała.

00:02:42.621 --> 00:02:44.206 align:center
Jak się czujesz?

00:02:45.165 --> 00:02:46.707 align:center
Całkiem nieźle.

00:02:46.708 --> 00:02:50.211 align:center
To dlatego,
że lekarze dali ci mnóstwo morfiny.

00:02:50.212 --> 00:02:54.090 align:center
- Kochanie.
- No co? Widziałam. To za dużo.

00:02:54.091 --> 00:02:55.550 align:center
Możemy ci coś podać?

00:02:55.551 --> 00:02:57.261 align:center
Wodę. Byłoby świetnie.

00:03:01.390 --> 00:03:03.307 align:center
Był lekarz,

00:03:03.308 --> 00:03:05.477 align:center
- ale nie chcieliśmy cię budzić.
- Dzięki.

00:03:06.061 --> 00:03:07.436 align:center
Długo byłem nieprzytomny?

00:03:07.437 --> 00:03:08.771 align:center
Dwanaście godzin.

00:03:08.772 --> 00:03:11.358 align:center
Jezu. Częściej powinienem obrywać.

00:03:12.192 --> 00:03:14.485 align:center
Skończyły się Doritosy, ale mam...

00:03:14.486 --> 00:03:17.154 align:center
O rany. Dzień dobry. Pan Cooper.

00:03:17.155 --> 00:03:18.573 align:center
Myślałem, że go rzuciłaś.

00:03:18.574 --> 00:03:19.658 align:center
Tato.

00:03:20.242 --> 00:03:22.034 align:center
- Nie doszedł do siebie...
- Tak.

00:03:22.035 --> 00:03:24.162 align:center
- Czuję się świetnie.
- Wszystko okej.

00:03:27.583 --> 00:03:28.667 align:center
Dzień dobry.

00:03:30.961 --> 00:03:31.961 align:center
Kiepski moment?

00:03:31.962 --> 00:03:33.379 align:center
W czym mogę pomóc?

00:03:33.380 --> 00:03:35.298 align:center
Przepraszam. Detektywka Rebecca Lin.

00:03:35.299 --> 00:03:38.010 align:center
Miałam nadzieję,
że zamienię słówko z panem Cooperem.

00:03:38.844 --> 00:03:40.470 align:center
Kolejny uraz po tenisie?

00:03:41.471 --> 00:03:42.471 align:center
Niezupełnie.

00:03:42.472 --> 00:03:43.764 align:center
Znasz ją?

00:03:43.765 --> 00:03:45.641 align:center
Przesłuchiwała mnie w sprawie Paula.

00:03:45.642 --> 00:03:47.310 align:center
Co z nim?

00:03:47.311 --> 00:03:50.188 align:center
Mam kilka pytań o wczorajszy wieczór.

00:03:50.189 --> 00:03:51.648 align:center
O ile ma pan siłę.

00:03:52.524 --> 00:03:54.776 align:center
Czy mam wrócić później?

00:03:56.612 --> 00:03:58.822 align:center
Słuchajcie,
może zabierzecie dziadków na lunch?

00:03:59.489 --> 00:04:01.574 align:center
Millie's otwierają dopiero w południe.

00:04:01.575 --> 00:04:03.784 align:center
To będziemy pierwszymi klientami.

00:04:03.785 --> 00:04:06.079 align:center
Chodźcie. Idziemy.

00:04:18.007 --> 00:04:20.802 align:center
Zwykle wolę prowadzić przesłuchania
w cztery oczy.

00:04:27.351 --> 00:04:28.644 align:center
Sprawdzę, co u Barneya.

00:04:29.228 --> 00:04:30.269 align:center
Jak on się czuje?

00:04:30.270 --> 00:04:31.647 align:center
Dam ci znać.

00:04:36.985 --> 00:04:38.362 align:center
Ma pan wspaniałą rodzinę.

00:04:38.946 --> 00:04:40.863 align:center
Jest pani zbyt uprzejma.
W czym mogę pomóc?

00:04:40.864 --> 00:04:42.908 align:center
Może opowie mi pan o zeszłej nocy?

00:04:43.408 --> 00:04:44.868 align:center
Niewiele pamiętam.

00:04:45.410 --> 00:04:46.787 align:center
A co pan pamięta?

00:04:47.704 --> 00:04:49.623 align:center
Pamiętam, że mnie zaatakowano.

00:04:50.332 --> 00:04:52.960 align:center
Dziwna sprawa, co?

00:04:53.710 --> 00:04:56.045 align:center
Nie bardzo mam porównanie, więc...

00:04:56.046 --> 00:04:58.549 align:center
Napastnicy niczego nie ukradli.

00:04:59.132 --> 00:05:00.508 align:center
To dość nietypowe.

00:05:00.509 --> 00:05:01.592 align:center
Rozumiem.

00:05:01.593 --> 00:05:04.680 align:center
Może to, że Barney wpadł pod samochód,
trochę im przeszkodziło?

00:05:05.264 --> 00:05:10.519 align:center
Czyli jednak coś pan pamięta.
Później porozmawiam z panem Choi.

00:05:12.062 --> 00:05:13.771 align:center
Szczerze mówiąc, panie Cooper,

00:05:13.772 --> 00:05:16.191 align:center
ta napaść nie wydaje mi się przypadkowa.

00:05:16.775 --> 00:05:18.402 align:center
Mam wrażenie, że obrano pana za cel.

00:05:18.986 --> 00:05:22.113 align:center
- Czemu ktoś miałby to robić?
- Czemu ktoś miałby zabić Paula Levitta?

00:05:22.114 --> 00:05:23.573 align:center
Nie widzę związku.

00:05:23.574 --> 00:05:26.868 align:center
Byłam kiedyś policjantką w Bronksie.

00:05:26.869 --> 00:05:29.078 align:center
Brutalne przestępstwa
były na porządku dziennym.

00:05:29.079 --> 00:05:32.748 align:center
Ale nie tutaj.
To... bardzo spokojne miasteczko.

00:05:32.749 --> 00:05:35.377 align:center
Rzadko zdarzają się tu brutalne napaści.

00:05:35.961 --> 00:05:40.256 align:center
A w ciągu ostatnich kilku dni
mężczyzna został zamordowany w domu.

00:05:40.257 --> 00:05:42.466 align:center
- Ostatnio się pobiliście.
- To nie była bójka.

00:05:42.467 --> 00:05:46.679 align:center
A potem został pan zaatakowany
i brutalnie pobity na środku Main Street,

00:05:46.680 --> 00:05:48.514 align:center
bez wyraźnego motywu.

00:05:48.515 --> 00:05:52.268 align:center
Leżący obok pana przyjaciel Barney
wyciąga kawałki chodnika spomiędzy zębów.

00:05:52.269 --> 00:05:54.979 align:center
Nadal nie widzę związku.

00:05:54.980 --> 00:05:56.607 align:center
To pan, panie Cooper.

00:05:57.524 --> 00:05:58.942 align:center
Pan jest tym związkiem.

00:05:59.735 --> 00:06:03.654 align:center
Mam wrażenie, że przyjaźń z panem
to dość niebezpieczna zabawa.

00:06:03.655 --> 00:06:05.908 align:center
To znaczy, że się nie zaprzyjaźnimy?

00:06:10.996 --> 00:06:13.623 align:center
Słyszałam,
że rzucił pan pracę miesiąc temu.

00:06:13.624 --> 00:06:15.082 align:center
To się zdarza dość często.

00:06:15.083 --> 00:06:18.545 align:center
Mówiła pani, że rzuciła pracę policjantki
w Bronksie. Dlaczego?

00:06:19.505 --> 00:06:22.215 align:center
- Jakość życia.
- U mnie podobnie.

00:06:22.216 --> 00:06:23.633 align:center
Tyle że pana zwolniono.

00:06:23.634 --> 00:06:24.884 align:center
Kwestia semantyki.

00:06:24.885 --> 00:06:26.512 align:center
Skąd pan wracał wczoraj wieczorem?

00:06:27.179 --> 00:06:30.807 align:center
Z Jersey. Zabraliśmy starsze dziecko
na zwiedzanie uczelni.

00:06:33.810 --> 00:06:36.355 align:center
Proszę posłuchać...
Nie będę owijać w bawełnę.

00:06:37.940 --> 00:06:39.483 align:center
Słabo pana znam.

00:06:40.526 --> 00:06:45.030 align:center
Ale mam wrażenie,
że jest pan człowiekiem na równi pochyłej.

00:06:45.697 --> 00:06:47.783 align:center
I rozpaczliwie potrzebuje pan
koła ratunkowego.

00:06:49.368 --> 00:06:54.623 align:center
Jestem tu teraz i oferuję panu
to koło ratunkowe.

00:06:55.791 --> 00:07:00.921 align:center
W cokolwiek się pan wpakował,
mogę pomóc.

00:07:10.931 --> 00:07:12.015 align:center
Rzecz w tym...

00:07:13.809 --> 00:07:15.686 align:center
że w pewnym momencie
przekroczy pan granicę

00:07:16.603 --> 00:07:18.772 align:center
i nie będę już mogła panu pomóc.

00:07:19.773 --> 00:07:25.779 align:center
A kiedy nadejdzie ta chwila,
pozostanie mi pana aresztować.

00:07:30.659 --> 00:07:34.496 align:center
No cóż, to materiał do przemyśleń.
Dziękuję za wizytę.

00:07:35.247 --> 00:07:36.456 align:center
Dziękuję za rozmowę.

00:07:48.969 --> 00:07:50.052 align:center
Poszło okej?

00:07:50.053 --> 00:07:54.224 align:center
Tak. Wiesz, to tylko formalności.
Uzupełnia brakujące elementy.

00:07:56.185 --> 00:07:57.186 align:center
Jak Barney?

00:07:58.228 --> 00:07:59.897 align:center
Poobijany, ale wyjdzie z tego.

00:08:01.356 --> 00:08:03.900 align:center
Możemy pogadać o tym, co się wydarzyło?

00:08:03.901 --> 00:08:06.737 align:center
- Chciałabym...
- Może nie teraz.

00:08:11.491 --> 00:08:12.701 align:center
Tak. Dobra.

00:08:15.287 --> 00:08:16.371 align:center
Pójdę już.

00:08:18.165 --> 00:08:19.957 align:center
Mają cię niebawem wypisać.

00:08:19.958 --> 00:08:21.417 align:center
Mogę po ciebie przyjechać.

00:08:21.418 --> 00:08:25.422 align:center
Nie, daj spokój. Poproszę Ali.
Ty jedź do dzieciaków.

00:08:35.599 --> 00:08:36.683 align:center
Hej, Melly.

00:08:40.437 --> 00:08:44.066 align:center
Wygląda na to, że istotnie trzeba było
jechać w przeciwnym kierunku.

00:08:46.276 --> 00:08:47.486 align:center
Odpocznij.

00:10:00.684 --> 00:10:03.312 align:center
ZNAJOMI I SĄSIEDZI

00:10:15.908 --> 00:10:17.867 align:center
- ...mogę spróbować.
- To dobrze.

00:10:17.868 --> 00:10:19.203 align:center
- Muszę...
- Okej.

00:10:21.288 --> 00:10:25.333 align:center
- Czemu tak ładnie pachniesz?
- Próbuję czegoś nowego. Jest okropnie?

00:10:25.334 --> 00:10:27.877 align:center
Tego nie mówiłam. Co mamy?

00:10:27.878 --> 00:10:29.420 align:center
Raporty laboratoryjne.

00:10:29.421 --> 00:10:32.757 align:center
Narzędzie zbrodni to kaliber .38,
ta sama broń, wszystkie trzy strzały.

00:10:32.758 --> 00:10:34.592 align:center
A żona ma kaliber .22?

00:10:34.593 --> 00:10:37.888 align:center
Tak. I mówiła prawdę,
z jej broni nigdy nie strzelano.

00:10:39.223 --> 00:10:40.723 align:center
Ale co to jest?

00:10:40.724 --> 00:10:42.808 align:center
- To Taurus TX22.
- Nie, nie.

00:10:42.809 --> 00:10:44.519 align:center
Ten zapach. Piżmowy.

00:10:44.520 --> 00:10:48.272 align:center
Balsam Breeze.
Z olejkiem balsamowym. I cedrem.

00:10:48.273 --> 00:10:50.399 align:center
Dobra. Co jeszcze?

00:10:50.400 --> 00:10:52.361 align:center
Chyba nuty cytrusowe.

00:10:54.112 --> 00:10:54.946 align:center
Tak.

00:10:54.947 --> 00:10:59.493 align:center
Raport dotyczący śladów prochu wskazuje,
że ofiara też strzelała.

00:11:00.035 --> 00:11:03.079 align:center
Ale na miejscu zbrodni
nie było kul ani łusek.

00:11:03.080 --> 00:11:06.499 align:center
Więc albo w coś trafił, albo ktoś uciekł.

00:11:06.500 --> 00:11:07.417 align:center
Albo...

00:11:08.752 --> 00:11:10.087 align:center
- Coś przegapiliśmy.
- Tak.

00:11:10.838 --> 00:11:12.964 align:center
Nasi ludzie kontaktują się ze szpitalami,

00:11:12.965 --> 00:11:15.675 align:center
żeby sprawdzić,
czy nie przyjęto ofiar postrzału.

00:11:15.676 --> 00:11:18.594 align:center
Mordercy rzadko zgłaszają się na SOR.

00:11:18.595 --> 00:11:20.430 align:center
Pasuje ci do tego Cooper?

00:11:21.181 --> 00:11:24.643 align:center
Nie wiem, czy on mi pasuje, czy nie, ale...
Coś mi w nim nie pasuje.

00:11:27.062 --> 00:11:28.689 align:center
Pachniesz jak choinka.

00:11:32.234 --> 00:11:34.819 align:center
Odwiedzają każdy sklep Best Buy w mieście.

00:11:34.820 --> 00:11:37.071 align:center
Kupują dyski zewnętrzne.

00:11:37.072 --> 00:11:40.616 align:center
Potem zamieniają je na starsze modele,
które wyglądają na nowe

00:11:40.617 --> 00:11:43.160 align:center
i je zwracają.

00:11:43.161 --> 00:11:47.331 align:center
Potem pakują te nowe i sprzedają w sieci,
z pełną marżą.

00:11:47.332 --> 00:11:51.127 align:center
Ta historia kończy się tak, że twój kumpel
Miggy kupuje mamie nowy dom?

00:11:51.128 --> 00:11:53.296 align:center
Oczywiście, że nie.

00:11:53.297 --> 00:11:56.300 align:center
Powiązali numery seryjne z jego kartami...

00:11:57.009 --> 00:11:58.176 align:center
i go dorwali.

00:11:58.177 --> 00:11:59.677 align:center
A ciebie to zdziwiło?

00:11:59.678 --> 00:12:01.596 align:center
Robił to za długo.

00:12:01.597 --> 00:12:03.347 align:center
Wpadł przez zbyt dużą pewność siebie.

00:12:03.348 --> 00:12:05.309 align:center
Wpadł przez głupotę.

00:12:09.980 --> 00:12:11.315 align:center
Cholera.

00:12:18.822 --> 00:12:22.034 align:center
Wciąż jesteś niezłą laską.

00:12:22.910 --> 00:12:23.910 align:center
Co tam, E?

00:12:23.911 --> 00:12:24.995 align:center
Nie.

00:12:25.621 --> 00:12:26.954 align:center
No co?

00:12:26.955 --> 00:12:29.081 align:center
Wyluzuj, tylko sobie żartuję.

00:12:29.082 --> 00:12:30.918 align:center
Ale naprawdę dobrze wyglądasz.

00:12:32.377 --> 00:12:33.878 align:center
Czego chcesz, Félix?

00:12:33.879 --> 00:12:35.589 align:center
Niczego, dzięki.

00:12:36.465 --> 00:12:38.549 align:center
Muszę tylko odebrać kasę
od naszego gnojka,

00:12:38.550 --> 00:12:39.635 align:center
a potem spadam.

00:12:40.802 --> 00:12:42.053 align:center
O czym on mówi?

00:12:42.054 --> 00:12:43.888 align:center
Nie wiesz?

00:12:43.889 --> 00:12:45.098 align:center
O cholera.

00:12:45.891 --> 00:12:48.351 align:center
Zrobiłem parę kursów. To wszystko.

00:12:48.352 --> 00:12:50.603 align:center
To byłoby wszystko.

00:12:50.604 --> 00:12:52.939 align:center
Ale twój chłoptaś spieprzył dostawę.

00:12:52.940 --> 00:12:54.650 align:center
Jebana policja mnie ścigała.

00:12:57.069 --> 00:12:59.195 align:center
Jebaniec słyszy jedną syrenę

00:12:59.196 --> 00:13:02.740 align:center
i wpada w taką panikę,
że wyrzuca cały jebany towar.

00:13:02.741 --> 00:13:04.033 align:center
Gdzie go wyrzucił?

00:13:04.034 --> 00:13:05.452 align:center
To jest najlepsze.

00:13:06.411 --> 00:13:07.412 align:center
Powiedz jej.

00:13:07.996 --> 00:13:09.206 align:center
Do East River.

00:13:10.374 --> 00:13:12.918 align:center
Jebana orka Shamu musi być na haju.

00:13:14.044 --> 00:13:15.754 align:center
Problem, że brak ci kasy.

00:13:16.338 --> 00:13:17.922 align:center
Dobra, ile?

00:13:17.923 --> 00:13:20.425 align:center
Powiesz jej czy ja mam to zrobić?

00:13:21.593 --> 00:13:23.178 align:center
Sto pięćdziesiąt tysięcy.

00:13:24.304 --> 00:13:25.930 align:center
Co za idiota.

00:13:25.931 --> 00:13:29.016 align:center
A dokładniej 175 tysięcy.

00:13:29.017 --> 00:13:32.228 align:center
W przyszłym tygodniu będzie ze 200.

00:13:32.229 --> 00:13:34.772 align:center
Odsetki są przejebane.

00:13:34.773 --> 00:13:39.026 align:center
Słuchaj, wiem,
że to dla ciebie za wysoka kwota.

00:13:39.027 --> 00:13:41.904 align:center
Ale nie mogę pozwolić,
żeby nikt za to nie beknął.

00:13:41.905 --> 00:13:43.198 align:center
Czy mogę?

00:13:44.491 --> 00:13:45.993 align:center
- Mogę?
- Dobra.

00:13:47.953 --> 00:13:49.579 align:center
Nie ma problemu.

00:13:49.580 --> 00:13:51.331 align:center
Zajmę się tym.

00:13:52.416 --> 00:13:55.169 align:center
- Ty się tym zajmiesz?
- Zgadza się.

00:14:01.758 --> 00:14:05.136 align:center
Z tego co wiem, ostatnio szorowałaś kible
na jakimś zadupiu.

00:14:05.137 --> 00:14:07.180 align:center
Kurwa, jak zamierzasz skołować taką kasę?

00:14:07.181 --> 00:14:09.808 align:center
Nie twoja sprawa.

00:14:13.061 --> 00:14:16.314 align:center
Wiesz, że zawsze cię lubiłem, Elena.

00:14:16.315 --> 00:14:18.817 align:center
Wszyscy na ciebie lecieli.

00:14:22.196 --> 00:14:25.574 align:center
A ponieważ znamy się od lat,
odpuszczę odsetki.

00:14:26.742 --> 00:14:28.785 align:center
Skołuj tę kasę do...

00:14:30.078 --> 00:14:31.078 align:center
przyszłego tygodnia,

00:14:31.079 --> 00:14:34.833 align:center
a odpuszczę temu twojemu idiocie.

00:14:43.008 --> 00:14:45.385 align:center
Kurwa, jak to jest, że są takie dobre?

00:14:46.261 --> 00:14:49.973 align:center
Wiecie, że robią ich
jakieś dziesięć miliardów dziennie?

00:14:50.933 --> 00:14:53.560 align:center
Ekonomia skali, te sprawy.

00:14:54.102 --> 00:14:55.687 align:center
Tak to wygląda.

00:14:56.563 --> 00:14:58.022 align:center
No dobra.

00:14:58.023 --> 00:15:00.734 align:center
Widzimy się, gnojku.

00:15:03.195 --> 00:15:05.196 align:center
Elena,

00:15:05.197 --> 00:15:08.783 align:center
gdybyś chciała zacząć zarabiać
sensowną kasę,

00:15:08.784 --> 00:15:10.953 align:center
zawsze znajdę dla ciebie miejsce.

00:15:17.668 --> 00:15:19.211 align:center
Pierdol się, Félix.

00:15:32.724 --> 00:15:33.934 align:center
Jebana cipa.

00:15:39.815 --> 00:15:41.441 align:center
Sto pięćdziesiąt?

00:15:43.569 --> 00:15:47.864 align:center
Coś ty sobie myślał? Pojebało cię?

00:15:47.865 --> 00:15:49.699 align:center
No i co?

00:15:49.700 --> 00:15:52.285 align:center
Przez lata ogarniałaś dostawy
dla Giselle i Rafy.

00:15:52.286 --> 00:15:56.414 align:center
To było w Santiago, do cholery.
Tutaj mamy więcej możliwości.

00:15:56.415 --> 00:15:57.582 align:center
Bzdura.

00:15:57.583 --> 00:15:59.877 align:center
Może ty je masz.

00:16:32.826 --> 00:16:34.661 align:center
Szpitalne jedzenie jest kiepskie.

00:16:37.331 --> 00:16:39.124 align:center
- Zrobiłaś to?
- Oczywiście, że nie.

00:16:42.252 --> 00:16:44.963 align:center
UNIWERSYTET PRINCETON

00:16:53.597 --> 00:16:54.640 align:center
Hej, Andy.

00:16:55.474 --> 00:16:58.267 align:center
Hej. Dzięki, że przyjechałaś.

00:16:58.268 --> 00:16:59.519 align:center
Żartujesz?

00:16:59.520 --> 00:17:02.898 align:center
Nigdy nie mam okazji prowadzić.
Zapomniałam, jaka to zabawa.

00:17:03.690 --> 00:17:05.650 align:center
- Masz w ogóle prawko?
- Oczywiście.

00:17:05.651 --> 00:17:08.694 align:center
Ściśle rzecz biorąc, wygasło, ale mam.

00:17:09.363 --> 00:17:10.571 align:center
Chcesz prowadzić?

00:17:11.240 --> 00:17:12.824 align:center
Nie. Nie.

00:17:14.409 --> 00:17:17.454 align:center
Spróbuj trzymać się drogi, dobrze?

00:17:20.582 --> 00:17:22.751 align:center
- Ta detektywka...
- Lin.

00:17:23.502 --> 00:17:25.877 align:center
Była u nas w domu.

00:17:25.878 --> 00:17:27.548 align:center
- Naprawdę?
- Tak.

00:17:28.674 --> 00:17:31.801 align:center
Powiedziałam jej, że wróciłeś do domu
tej nocy, kiedy zginął Paul Levitt.

00:17:31.802 --> 00:17:33.178 align:center
Że byłeś ze mną.

00:17:33.929 --> 00:17:34.930 align:center
Okej.

00:17:35.931 --> 00:17:38.976 align:center
Wiesz, że nie miałem nic wspólnego
ze śmiercią Paula, prawda?

00:17:39.726 --> 00:17:41.854 align:center
Jasne. Wiem, że nie jesteś zabójcą.

00:17:43.564 --> 00:17:46.984 align:center
A nawet gdybyś był, mam tylko ciebie.

00:17:51.697 --> 00:17:53.282 align:center
Znak stopu.

00:18:17.347 --> 00:18:19.182 align:center
- Hej.
- Hej.

00:18:19.183 --> 00:18:20.725 align:center
O Boże. Nie żartowałaś.

00:18:20.726 --> 00:18:22.769 align:center
Wiem.

00:18:26.273 --> 00:18:29.108 align:center
Ilość papierów, które trzeba wypełnić,
żeby kogoś pochować,

00:18:29.109 --> 00:18:30.610 align:center
nie mieści się w głowie.

00:18:30.611 --> 00:18:32.195 align:center
Daj mi coś do roboty.

00:18:32.196 --> 00:18:33.405 align:center
Okej. No cóż...

00:18:34.406 --> 00:18:36.533 align:center
- Podać coś?
- Poproszę...

00:18:37.284 --> 00:18:38.576 align:center
Poproszę to, co ona.

00:18:38.577 --> 00:18:41.246 align:center
Wiesz co? Weź to wszystko.

00:18:41.914 --> 00:18:42.873 align:center
Tak.

00:18:43.498 --> 00:18:45.791 align:center
Nie wiedziałam,
że trzeba aplikować o akt zgonu.

00:18:45.792 --> 00:18:47.710 align:center
Tak. Straszny bałagan.

00:18:47.711 --> 00:18:50.421 align:center
To pewnie skutecznie odwraca uwagę
wdów w żałobie,

00:18:50.422 --> 00:18:54.300 align:center
ale szczerze mówiąc,
nie wiem, czy jestem w żałobie.

00:18:54.301 --> 00:18:57.094 align:center
To zrozumiałe.
Jak długo musisz tu siedzieć?

00:18:57.095 --> 00:18:58.889 align:center
Policja nie skończyła badać domu.

00:19:01.808 --> 00:19:02.809 align:center
Hej.

00:19:04.019 --> 00:19:05.020 align:center
Jak się trzymasz?

00:19:06.230 --> 00:19:07.563 align:center
Po prostu...

00:19:07.564 --> 00:19:10.108 align:center
Nie potrafię tego ogarnąć.

00:19:10.776 --> 00:19:17.658 align:center
Każdy wie, że nie mieliśmy z Paulem
zbyt dobrych relacji.

00:19:18.951 --> 00:19:22.495 align:center
A teraz mam mu urządzać pogrzeb?
Co będą mi mówili ludzie?

00:19:22.496 --> 00:19:25.082 align:center
„Wiem, że go nienawidziłaś,
ale masz tu zapiekankę”?

00:19:25.874 --> 00:19:27.583 align:center
Kurwa, nienawidzę zapiekanek.

00:19:27.584 --> 00:19:29.294 align:center
Zapamiętam. Żadnych zapiekanek.

00:19:30.587 --> 00:19:31.754 align:center
- Dziękuję.
- Proszę bardzo.

00:19:31.755 --> 00:19:35.132 align:center
Myślisz, że jest coś takiego
jak wdowi syndrom oszusta?

00:19:35.133 --> 00:19:37.927 align:center
O tak. Myślę,
że syndrom oszusta jest wielobranżowy.

00:19:37.928 --> 00:19:40.596 align:center
- Jakaś część mnie jest oczywiście smutna.
- Oczywiście.

00:19:40.597 --> 00:19:42.182 align:center
Ale wiesz...

00:19:43.058 --> 00:19:45.601 align:center
...ilekroć myślę,
że wszyscy mają mi współczuć,

00:19:45.602 --> 00:19:48.480 align:center
mam ochotę wskoczyć pod autobus.

00:19:49.147 --> 00:19:52.483 align:center
Nie może nawet umrzeć,
nie upokarzając mnie raz jeszcze.

00:19:52.484 --> 00:19:55.570 align:center
Gratulacje, Paul. Sprytne posunięcie.

00:19:55.571 --> 00:19:58.489 align:center
Ale... wybacz,
nie chciałam ci wylewać żali. Słyszałam...

00:19:58.490 --> 00:20:00.575 align:center
- Żartujesz?
- Słyszałam o Coopie.

00:20:00.576 --> 00:20:02.410 align:center
- Nie żartuj.
- Jak się trzyma?

00:20:02.411 --> 00:20:05.329 align:center
Jest trochę poobijany, ale przeżyje.

00:20:05.330 --> 00:20:07.373 align:center
Boże. Kto mógłby chcieć skrzywdzić Coopa?

00:20:07.374 --> 00:20:08.625 align:center
Poza mną?

00:20:09.459 --> 00:20:10.752 align:center
Czekaj, co takiego zrobił?

00:20:11.295 --> 00:20:12.337 align:center
Żartuję.

00:20:12.921 --> 00:20:17.176 align:center
Martwię się o niego.
Czuję, że przez coś przechodzi.

00:20:18.302 --> 00:20:19.802 align:center
To już nie twoje zadanie.

00:20:19.803 --> 00:20:21.429 align:center
Wiem,

00:20:21.430 --> 00:20:26.267 align:center
ale jeśli odpowiednio długo z kimś żyjesz,
rozwijacie swój prywatny język.

00:20:26.268 --> 00:20:28.519 align:center
A to, że już nie jesteście małżeństwem,

00:20:28.520 --> 00:20:32.774 align:center
nie oznacza, że nagle budzisz się
i zapominasz, jak używać tego języka.

00:20:33.817 --> 00:20:36.611 align:center
Byliśmy właśnie w Princeton,
Tori zwiedzała uczelnię.

00:20:36.612 --> 00:20:37.946 align:center
Wiesz, to było...

00:20:40.365 --> 00:20:45.329 align:center
Mały wehikuł czasu. „SSA-721”.

00:20:46.705 --> 00:20:48.247 align:center
Zaraz, nie rozumiem.

00:20:48.248 --> 00:20:51.251 align:center
Dyrektor domu pogrzebowego...
To nie on powinien to wypełnić?

00:20:52.211 --> 00:20:56.548 align:center
Tak. To idzie na tamtą stertę.
Zatytułowaną „Syf dla innych”.

00:20:58.759 --> 00:21:02.720 align:center
O Boże. Spójrz. Tutaj.

00:21:02.721 --> 00:21:07.559 align:center
Wniosek o zatwierdzenie testamentu.
To oznacza, że potrzebujemy więcej wina.

00:21:08.769 --> 00:21:10.228 align:center
Jestem teraz ekspertką.

00:21:10.229 --> 00:21:11.396 align:center
Przepraszam?

00:21:20.739 --> 00:21:23.283 align:center
Pięćdziesiąt dolców,
że nikt nie umie na tym grać.

00:21:25.327 --> 00:21:27.828 align:center
Zrobiłeś coś z włosami?

00:21:27.829 --> 00:21:29.163 align:center
Mam coś potem.

00:21:29.164 --> 00:21:31.290 align:center
Dobrze, że odpuściłeś tamten zapach.

00:21:31.291 --> 00:21:33.836 align:center
- Wiedziałem, że go nie znosisz.
- Owszem.

00:21:36.839 --> 00:21:39.215 align:center
Jak poszło z jego dziewczyną? Misty?

00:21:39.216 --> 00:21:43.594 align:center
Nic przełomowego. Stereotypowa druga żona.

00:21:43.595 --> 00:21:45.721 align:center
Wydawała się dość załamana jego śmiercią.

00:21:45.722 --> 00:21:50.309 align:center
Pewnie opłakuje nowego Range Rovera,
którym się nigdy nie przejedzie.

00:21:50.310 --> 00:21:51.686 align:center
A ty? Trafiłeś na coś?

00:21:51.687 --> 00:21:55.398 align:center
Technicy znaleźli w amoniaku ślady krwi.

00:21:55.399 --> 00:21:56.900 align:center
To nie była krew Paula.

00:21:57.651 --> 00:21:59.778 align:center
Wygląda na to, że musiał walczyć.

00:22:01.071 --> 00:22:03.657 align:center
- A co ze szpitalami?
- Nikogo z ranami postrzałowymi.

00:22:05.200 --> 00:22:07.578 align:center
A jednak ktoś zostawił krew
w naszym miejscu zbrodni.

00:22:08.328 --> 00:22:09.663 align:center
Po czym ją posprzątał.

00:22:12.416 --> 00:22:15.627 align:center
Naprawdę nie rozumiem,
po co ludzie mają dzieci.

00:22:17.337 --> 00:22:19.422 align:center
No co ty? Nigdy o tym nie myślałaś?

00:22:19.423 --> 00:22:20.631 align:center
Nie.

00:22:20.632 --> 00:22:22.217 align:center
Ja chciałbym całą gromadkę.

00:22:23.093 --> 00:22:25.011 align:center
Najpierw znajdźmy ci kobietę,
z którą wytrzymasz

00:22:25.012 --> 00:22:26.095 align:center
ponad dwa miesiące.

00:22:26.096 --> 00:22:29.224 align:center
To nie fair. Czasem to one mnie rzucają.

00:22:31.351 --> 00:22:33.103 align:center
Co to jest?

00:22:34.188 --> 00:22:36.481 align:center
Nazywają je chyba pluszakami.

00:22:42.070 --> 00:22:43.322 align:center
To ukryta kamera.

00:22:46.325 --> 00:22:50.746 align:center
- Myślisz, że co na niej znajdziesz?
- Pewnie nic, ale warto sprawdzić.

00:23:06.637 --> 00:23:07.970 align:center
Cześć, Héctor.

00:23:07.971 --> 00:23:09.805 align:center
O Jezu!

00:23:09.806 --> 00:23:11.599 align:center
Co ty tu, do cholery, robisz?

00:23:11.600 --> 00:23:13.601 align:center
Nie odbierałeś.

00:23:13.602 --> 00:23:15.770 align:center
Nie masz pojęcia, jaki syf mam na głowie.

00:23:15.771 --> 00:23:17.271 align:center
Od czasu tamtego zabójstwa

00:23:17.272 --> 00:23:19.649 align:center
wydzwaniają i chcą podrasowywać
systemy alarmowe.

00:23:19.650 --> 00:23:21.234 align:center
Wszyscy w Westmont Village.

00:23:21.235 --> 00:23:23.737 align:center
Czyli chyba kręci się w interesie.

00:23:24.571 --> 00:23:26.989 align:center
<i>Mija</i>, coś się stało?

00:23:26.990 --> 00:23:28.366 align:center
Na przykład?

00:23:28.367 --> 00:23:30.826 align:center
Mówili, że to było nieudane włamanie.

00:23:30.827 --> 00:23:32.912 align:center
Nie zbliżałam się do tego domu.

00:23:32.913 --> 00:23:36.416 align:center
To chyba jasne, że nikogo nie zabiłam.
To szaleństwo, Héctor!

00:23:37.709 --> 00:23:39.085 align:center
A George Clooney?

00:23:39.086 --> 00:23:40.169 align:center
Jasne, że nie.

00:23:40.170 --> 00:23:42.046 align:center
Coop też tego nie zrobił.

00:23:42.047 --> 00:23:43.506 align:center
Skąd wiesz?

00:23:43.507 --> 00:23:45.132 align:center
Bo go znam.

00:23:45.133 --> 00:23:46.592 align:center
Pieprzysz się z nim?

00:23:46.593 --> 00:23:48.387 align:center
Chryste! Proszę cię.

00:23:49.304 --> 00:23:51.931 align:center
Wiem jedno: nie mogę spać,

00:23:51.932 --> 00:23:54.225 align:center
bo myślę o tym,
co wyprawiasz z tym <i>gringo.</i>

00:23:54.226 --> 00:23:57.478 align:center
Gapię się w sufit i zastanawiam się,
kiedy coś spierdolisz i wpadniesz.

00:23:57.479 --> 00:23:59.605 align:center
Nie musisz się o mnie martwić.

00:23:59.606 --> 00:24:01.148 align:center
To nie o ciebie się martwię.

00:24:01.149 --> 00:24:03.860 align:center
Nie wiem, jak mogłem
dać ci się wciągnąć w to gówno.

00:24:03.861 --> 00:24:05.486 align:center
Nie jesteśmy przestępcami.

00:24:05.487 --> 00:24:07.238 align:center
Rozumiem, że się boisz.

00:24:07.239 --> 00:24:09.949 align:center
Ale obiecuję, panuję nad tym.

00:24:09.950 --> 00:24:12.201 align:center
Nie. Odpadam.

00:24:12.202 --> 00:24:15.789 align:center
I na twoim miejscu zrobiłbym to samo.

00:24:17.374 --> 00:24:20.961 align:center
Chivo wisi Félixowi 150 000 dolarów.

00:24:21.545 --> 00:24:22.587 align:center
Cholera.

00:24:22.588 --> 00:24:26.008 align:center
A ty o tym, kurwa, wiedziałeś.

00:24:27.176 --> 00:24:29.343 align:center
Słyszałem, że Chivo
znów kręci się przy tych typach. Tyle.

00:24:29.344 --> 00:24:31.679 align:center
Nie pomyślałeś, żeby mnie ostrzec?

00:24:31.680 --> 00:24:33.639 align:center
Dobrze sobie radzisz.
Nie chciałem cię przygnębiać.

00:24:33.640 --> 00:24:36.435 align:center
Mogłam temu zapobiec, gdybyś dał mi znać.

00:24:37.186 --> 00:24:38.812 align:center
Więc to moja wina?

00:24:40.772 --> 00:24:42.733 align:center
Idź do domu, Elena.

00:24:58.540 --> 00:25:00.333 align:center
Pani Levitt.

00:25:00.334 --> 00:25:03.504 align:center
Pomyślałam, że może zechce pani
zmienić zeznania.

00:25:17.726 --> 00:25:20.687 align:center
Musimy uważniej przyjrzeć się
temu całemu Coopowi.

00:25:21.188 --> 00:25:22.189 align:center
Tak.

00:25:26.944 --> 00:25:28.111 align:center
Boże, co za towarzystwo.

00:25:28.737 --> 00:25:30.781 align:center
Myślisz, że wie więcej, niż mówi?

00:25:33.116 --> 00:25:34.117 align:center
Dobra.

00:25:45.379 --> 00:25:46.380 align:center
Hej.

00:25:52.344 --> 00:25:53.345 align:center
Hej.

00:26:22.332 --> 00:26:24.710 align:center
- Świetny koncert.
- Dzięki.

00:26:26.378 --> 00:26:27.671 align:center
Podrzucić cię?

00:26:32.134 --> 00:26:33.385 align:center
Tak.

00:26:37.472 --> 00:26:39.182 align:center
- Jak ta miejscówka?
- W porządku.

00:26:39.183 --> 00:26:40.267 align:center
- Tak?
- Tak.

00:27:11.840 --> 00:27:12.758 align:center
Bingo.

00:27:21.183 --> 00:27:22.184 align:center
Tak.

00:27:22.684 --> 00:27:26.229 align:center
Po pierwsze to było Westlake,
nie Byram Hills.

00:27:26.230 --> 00:27:28.564 align:center
- Jak ty to pamiętasz?
- Jak ty tego nie pamiętasz?

00:27:28.565 --> 00:27:29.983 align:center
Pamiętam, że miałem szlaban.

00:27:30.567 --> 00:27:33.236 align:center
Nie mam z tym nic wspólnego.
Nie kazałam ci się dać złapać.

00:27:33.237 --> 00:27:35.948 align:center
Na oponach auta mamy była trawa i błoto.

00:27:36.573 --> 00:27:38.617 align:center
Dobrze, że nas nie wydała.

00:27:39.201 --> 00:27:41.203 align:center
Zawsze uważała, że źle na ciebie wpływam.

00:27:41.703 --> 00:27:43.287 align:center
Szkoda, że miała rację.

00:27:43.288 --> 00:27:44.747 align:center
Hej, nie miała racji.

00:27:44.748 --> 00:27:47.334 align:center
To, przez co przeszłaś,
przez co przechodzisz...

00:27:49.086 --> 00:27:50.128 align:center
to nie twoja wina.

00:27:50.879 --> 00:27:52.130 align:center
Miło, że tak mówisz.

00:27:53.173 --> 00:27:54.423 align:center
No i gdyby nie ty,

00:27:54.424 --> 00:27:56.844 align:center
nie bawiłbym się tak świetnie w liceum.

00:27:57.344 --> 00:27:59.513 align:center
Byłem nudziarzem,
kochającym matmę i futbol.

00:28:00.222 --> 00:28:01.223 align:center
A ty...

00:28:02.641 --> 00:28:03.641 align:center
Byłaś nieustraszona.

00:28:03.642 --> 00:28:05.268 align:center
Byłam nieleczona.

00:28:05.269 --> 00:28:06.478 align:center
Podziwiałem cię.

00:28:07.104 --> 00:28:08.105 align:center
Wciąż cię podziwiam.

00:28:08.605 --> 00:28:11.108 align:center
Przychodzisz na moje koncerty,
żeby mnie podziwiać?

00:28:11.984 --> 00:28:13.318 align:center
Uwielbiam widzieć cię na scenie.

00:28:13.986 --> 00:28:15.362 align:center
Znów jesteś sobą.

00:28:15.988 --> 00:28:17.281 align:center
I jak wyglądam?

00:28:19.908 --> 00:28:23.203 align:center
Jak ktoś, kto zawsze robi to,
co sam bym chciał, ale nie mogę.

00:29:01.325 --> 00:29:02.326 align:center
O kurwa.

00:29:09.291 --> 00:29:10.375 align:center
O kurwa.

00:29:14.046 --> 00:29:15.672 align:center
Cholera. Ja pierdolę.

00:29:30.103 --> 00:29:32.688 align:center
Tak. Najdroższe,
co mieli w szpitalnym sklepiku.

00:29:32.689 --> 00:29:34.775 align:center
Do wyboru było to albo bukiet balonów...

00:29:42.533 --> 00:29:43.909 align:center
Podać ci coś?

00:29:44.743 --> 00:29:45.869 align:center
Kim byli ci faceci?

00:29:47.079 --> 00:29:48.287 align:center
Nie mam pojęcia.

00:29:48.288 --> 00:29:49.706 align:center
Pierdol się.

00:29:51.416 --> 00:29:54.252 align:center
Barney, no weź. Uwierz mi.
Nie wiem, kim były te zjeby.

00:29:54.253 --> 00:29:55.754 align:center
Rzecz w tym, Coop,

00:29:56.630 --> 00:29:57.631 align:center
że ci nie wierzę.

00:29:58.215 --> 00:29:59.465 align:center
Coś się z tobą dzieje.

00:29:59.466 --> 00:30:01.468 align:center
Nie wiem co ani dlaczego mi nie mówisz.

00:30:02.135 --> 00:30:05.096 align:center
Próbowałem ci pomóc,
a ty mnie tylko okłamujesz.

00:30:05.097 --> 00:30:07.890 align:center
- Barn, to nie tak.
- Wręczyłeś mi paczkę banknotów.

00:30:07.891 --> 00:30:10.018 align:center
- Barney, daj spokój...
- Nie wciskaj mi kitu!

00:30:17.651 --> 00:30:18.985 align:center
Próbuję cię chronić.

00:30:18.986 --> 00:30:20.070 align:center
Dobra robota.

00:30:23.240 --> 00:30:24.283 align:center
Lepiej już idź.

00:30:24.867 --> 00:30:27.828 align:center
- O czym ty mówisz?
- Chciałbym, żebyś wyszedł.

00:30:41.216 --> 00:30:44.093 align:center
Dzień dobry. Tato. Hernandez.

00:30:44.094 --> 00:30:46.263 align:center
- Cześć.
- Wiesz, że Ryan miał wczoraj randkę?

00:30:46.805 --> 00:30:48.015 align:center
Tak. Żel do włosów.

00:30:49.266 --> 00:30:50.267 align:center
Jak było?

00:30:51.393 --> 00:30:53.144 align:center
- Nie dotarł.
- W porządku, Art.

00:30:53.145 --> 00:30:54.980 align:center
Czasem pracujemy do późna.

00:30:56.857 --> 00:30:58.066 align:center
Możemy jechać do pracy?

00:30:59.359 --> 00:31:00.360 align:center
Hej.

00:31:00.861 --> 00:31:02.653 align:center
Usmażyłem jajka. Siadaj.

00:31:02.654 --> 00:31:04.114 align:center
Usmażył jajka.

00:31:08.744 --> 00:31:09.745 align:center
No więc...

00:31:10.412 --> 00:31:12.955 align:center
Grzebanie w śmietnikach coś dało?

00:31:12.956 --> 00:31:15.042 align:center
Tak, znalazłem próbkę krwi.

00:31:16.043 --> 00:31:19.087 align:center
Krew Andrew Coopera jest zgodna ze śladem
w amoniaku na miejscu zbrodni.

00:31:21.840 --> 00:31:24.133 align:center
- Powtórz.
- Dzwonili z laboratorium. Jest zgodność.

00:31:24.134 --> 00:31:26.470 align:center
A my tu gadamy o twojej randce?

00:31:27.346 --> 00:31:28.639 align:center
Lecimy. To wielka rzecz.

00:31:29.723 --> 00:31:31.516 align:center
Nie byłem na tej randce.

00:31:31.517 --> 00:31:33.060 align:center
Hernandez, chodź.

00:32:13.350 --> 00:32:14.685 align:center
Pani Levitt?

00:32:15.269 --> 00:32:16.687 align:center
Są już pierwsi goście.

00:32:23.402 --> 00:32:26.029 align:center
Cześć, kochanie. Tak mi przykro.

00:32:26.864 --> 00:32:28.657 align:center
Bardzo mi przykro. Możesz na nas liczyć.

00:32:30.742 --> 00:32:32.703 align:center
DZIŚ OPŁAKUJEMY...

00:32:37.332 --> 00:32:39.209 align:center
BĘDZIEMY TĘSKNIĆ, PAUL!

00:32:43.297 --> 00:32:45.215 align:center
ZASŁUGIWAŁEŚ NA LEPSZY LOS.

00:32:52.389 --> 00:32:54.098 align:center
- Kochanie.
- Nic mi nie jest.

00:32:54.099 --> 00:32:55.601 align:center
Napisz coś miłego.

00:33:16.288 --> 00:33:18.540 align:center
- Hej.
- Dzięki Bogu, że tu jesteś.

00:33:20.459 --> 00:33:21.667 align:center
Tak nam przykro, Sam.

00:33:21.668 --> 00:33:23.002 align:center
- Dzięki.
- Jak się trzymasz?

00:33:23.003 --> 00:33:24.962 align:center
Jeszcze nie zaczęłam pić.

00:33:24.963 --> 00:33:26.507 align:center
Więc masz zaległości?

00:33:27.007 --> 00:33:29.134 align:center
Mama Paula przyjechała z Florydy.

00:33:29.718 --> 00:33:31.427 align:center
Albo ma demencję,

00:33:31.428 --> 00:33:34.348 align:center
albo nie powiedział jej
o naszym rozwodzie.

00:33:35.182 --> 00:33:37.308 align:center
- Tak czy inaczej, jest niezręcznie.
- Ups.

00:33:37.309 --> 00:33:38.392 align:center
No tak.

00:33:38.393 --> 00:33:40.561 align:center
Przynajmniej radzę sobie
lepiej niż niektórzy.

00:33:40.562 --> 00:33:41.980 align:center
Dziękuję.

00:33:43.565 --> 00:33:45.067 align:center
- Jak miło.
- No.

00:33:46.235 --> 00:33:47.528 align:center
Nie winię Misty.

00:33:48.111 --> 00:33:51.198 align:center
Dużo tu potencjalnych celów,
no i siłą rzeczy jest w centrum uwagi.

00:33:51.740 --> 00:33:54.909 align:center
Czemu nie poszukać następnego,
póki ziemia na grobie jeszcze świeża?

00:33:54.910 --> 00:33:56.870 align:center
Godna podziwu skuteczność.

00:34:00.624 --> 00:34:03.334 align:center
Wiesz co? Chyba jestem gotowa się napić.

00:34:03.335 --> 00:34:04.419 align:center
Załatwione.

00:34:05.170 --> 00:34:06.463 align:center
Jasne. Ogarniemy to.

00:34:10.634 --> 00:34:11.635 align:center
Hej.

00:34:57.054 --> 00:34:58.056 align:center
Pasuje ci.

00:34:58.640 --> 00:34:59.641 align:center
Nie, nie.

00:35:00.475 --> 00:35:01.768 align:center
Nie zdejmuj ich.

00:35:47.189 --> 00:35:48.606 align:center
To był piękny pogrzeb.

00:35:48.607 --> 00:35:49.691 align:center
Dzięki.

00:35:51.026 --> 00:35:52.193 align:center
Jak się trzymasz?

00:35:52.194 --> 00:35:53.487 align:center
Świetnie, Coop.

00:35:55.322 --> 00:35:56.572 align:center
Potrzebujesz czegoś?

00:35:56.573 --> 00:35:57.658 align:center
Kochanie.

00:35:58.450 --> 00:35:59.951 align:center
Mów, gdybyś chciała coś mocniejszego.

00:35:59.952 --> 00:36:01.036 align:center
- Okej.
- Coop.

00:36:02.204 --> 00:36:04.039 align:center
Masz potem chwilę? Musimy pogadać.

00:36:06.792 --> 00:36:08.417 align:center
- Świetnie.
- Dziękuję.

00:36:08.418 --> 00:36:10.003 align:center
Idę.

00:36:11.839 --> 00:36:13.841 align:center
Boże. Idę!

00:36:16.760 --> 00:36:18.011 align:center
Pani Cooper.

00:36:18.971 --> 00:36:21.097 align:center
- Detektywko.
- Pan Cooper jest w domu?

00:36:21.098 --> 00:36:22.349 align:center
Nie ma go.

00:36:23.267 --> 00:36:25.727 align:center
Mamy nakaz przeszukania.

00:36:27.396 --> 00:36:28.647 align:center
Nie mam spodni.

00:36:30.315 --> 00:36:31.650 align:center
Widzę.

00:36:33.110 --> 00:36:35.070 align:center
- A kim pan jest?
- Tylko znajomym.

00:36:36.071 --> 00:36:37.072 align:center
Jasne.

00:36:42.828 --> 00:36:45.204 align:center
- Pewnie.
- Ktoś jeszcze jest w domu?

00:36:45.205 --> 00:36:46.999 align:center
- Nie.
- Dobrze.

00:36:48.250 --> 00:36:49.251 align:center
Wchodzimy.

00:37:00.846 --> 00:37:02.638 align:center
<i>Nie jadę bez przyjaciół.</i>

00:37:02.639 --> 00:37:05.141 align:center
Weźcie cały apartament.
W sierpniu jesteśmy w Hamptons.

00:37:05.142 --> 00:37:07.810 align:center
Nie wierzę,
że nie byłeś na Yankee Stadium.

00:37:07.811 --> 00:37:08.936 align:center
Jestem fanem Metsów.

00:37:08.937 --> 00:37:10.021 align:center
Współczuję.

00:37:10.022 --> 00:37:11.189 align:center
To nie było miłe.

00:37:11.190 --> 00:37:12.481 align:center
- Panowie.
- Coop.

00:37:12.482 --> 00:37:14.151 align:center
- Hej.
- O, stary.

00:37:15.527 --> 00:37:16.861 align:center
Jak się czujesz?

00:37:16.862 --> 00:37:18.404 align:center
Jestem obolały.

00:37:18.405 --> 00:37:19.864 align:center
No tak, cholera.

00:37:19.865 --> 00:37:22.909 align:center
Znam takie miejsce w mieście.
Krioterapia. Niesamowita sprawa.

00:37:22.910 --> 00:37:23.993 align:center
Podeślę ci link.

00:37:23.994 --> 00:37:25.661 align:center
Co to? Kąpiele lodowe?

00:37:25.662 --> 00:37:28.748 align:center
Nie, to dużo lepsze.
Zacząłem to robić na Hokkaido.

00:37:28.749 --> 00:37:30.417 align:center
Japończycy znają się na rzeczy.

00:37:31.585 --> 00:37:33.629 align:center
Jak wyglądały te gnojki?

00:37:34.129 --> 00:37:36.339 align:center
Jak dwóch facetów, którzy mi wpieprzali.

00:37:36.340 --> 00:37:37.924 align:center
Płacimy takie podatki,

00:37:37.925 --> 00:37:39.967 align:center
że policja mogłaby trochę lepiej ogarniać.

00:37:39.968 --> 00:37:43.679 align:center
Najpierw Paul a teraz to.
Wartość nieruchomości zacznie się chwiać.

00:37:43.680 --> 00:37:46.474 align:center
Wiem. Diane odświeża Zillow co godzinę.

00:37:46.475 --> 00:37:47.559 align:center
To jej nowe hobby.

00:37:48.060 --> 00:37:49.436 align:center
Wiecie, co u Barneya?

00:37:49.937 --> 00:37:52.022 align:center
- Widziałeś się z nim?
- Jakoś się trzyma.

00:37:52.814 --> 00:37:54.315 align:center
Po tym, co się stało,

00:37:54.316 --> 00:37:57.778 align:center
Samantha może nie chcieć mieszkać
w tym wielkim domu.

00:37:58.362 --> 00:38:01.113 align:center
Myślisz, że go sprzeda?
To zajebista chata.

00:38:01.114 --> 00:38:06.118 align:center
Po morderstwach domy sprzedają się
o 25% poniżej swojej wartości.

00:38:06.119 --> 00:38:07.912 align:center
- Chryste.
- Bez jaj.

00:38:07.913 --> 00:38:11.208 align:center
Przed rozstaniem zrobił w piwnicy
pomieszczenie rekreacyjne.

00:38:11.708 --> 00:38:14.127 align:center
Dziwnie bym się czuł w domu,
w którym kogoś zabito.

00:38:14.711 --> 00:38:17.464 align:center
Za cenę o 25%
niższą od rynkowej, przebolejesz.

00:38:31.812 --> 00:38:33.187 align:center
- McNeal, Russo.
- Tak?

00:38:33.188 --> 00:38:35.022 align:center
Za mną. Zaczniemy w sypialni.

00:38:35.023 --> 00:38:36.775 align:center
Tak jest.

00:39:29.328 --> 00:39:30.329 align:center
Proszę.

00:39:31.997 --> 00:39:35.459 align:center
Boże, musisz mnie nienawidzić.
Sama bym siebie nienawidziła.

00:39:38.086 --> 00:39:40.839 align:center
Mówił mi, że między wami
wszystko skończone. A ja...

00:39:43.091 --> 00:39:45.677 align:center
Naprawdę go kochałam, wiesz?

00:39:46.261 --> 00:39:47.261 align:center
Tak.

00:39:47.262 --> 00:39:50.641 align:center
Myślałam, że spędzimy razem
resztę życia. A teraz on...

00:39:51.975 --> 00:39:53.477 align:center
Tak, to trudne.

00:39:53.977 --> 00:39:55.395 align:center
Jak Henry? Mogę go zobaczyć?

00:39:56.146 --> 00:39:58.982 align:center
Samantha,
prawie skończyły się profiterole.

00:39:59.483 --> 00:40:01.817 align:center
Paul chciałby, żeby goście zjedli deser.

00:40:01.818 --> 00:40:03.778 align:center
Dzięki, Pamela. Dam im znać.

00:40:03.779 --> 00:40:07.199 align:center
Pamela! Świetnie cię wreszcie poznać.

00:40:08.492 --> 00:40:10.618 align:center
Bardzo kochałam twojego syna.

00:40:10.619 --> 00:40:13.204 align:center
Tak by się cieszył,
że wreszcie się poznałyśmy.

00:40:13.205 --> 00:40:14.289 align:center
Wybacz, kochanie.

00:40:15.332 --> 00:40:16.332 align:center
Kim jesteś?

00:40:16.333 --> 00:40:18.501 align:center
Pamela, to jest Misty,

00:40:18.502 --> 00:40:21.046 align:center
kobieta, którą twój syn
pieprzył przed śmiercią.

00:40:51.201 --> 00:40:52.618 align:center
Szefowo, jesteś?

00:40:52.619 --> 00:40:53.704 align:center
Piwnica.

00:40:54.204 --> 00:40:55.622 align:center
Musisz to zobaczyć.

00:40:57.291 --> 00:40:58.625 align:center
Detektywko Lin.

00:41:01.044 --> 00:41:02.045 align:center
Co?

00:41:09.094 --> 00:41:10.804 align:center
O cholera.

00:41:11.305 --> 00:41:12.306 align:center
Tak jest.

00:41:14.016 --> 00:41:15.017 align:center
- Hej, Coop.
- Hej.

00:41:16.518 --> 00:41:17.519 align:center
Przejdziemy się?

00:41:19.188 --> 00:41:20.189 align:center
Okej.

00:41:25.527 --> 00:41:27.738 align:center
- Dzwoniła ta detektywka.
- Tak?

00:41:28.572 --> 00:41:30.073 align:center
Uważa, że to nie był rabunek.

00:41:30.866 --> 00:41:31.867 align:center
Wiem.

00:41:33.035 --> 00:41:34.953 align:center
Kim był facet w samochodzie, Coop?

00:41:35.871 --> 00:41:37.706 align:center
- Nie mam pojęcia.
- Okej.

00:41:38.415 --> 00:41:39.999 align:center
Cokolwiek się z tobą dzieje,

00:41:40.000 --> 00:41:42.169 align:center
to raczej kiepski moment,
żeby mnie odpychać.

00:41:42.794 --> 00:41:45.296 align:center
Dzięki, ale nie musisz się o mnie martwić.

00:41:45.297 --> 00:41:47.089 align:center
- Twoje dzieci...
- Nasze dzieci.

00:41:47.090 --> 00:41:49.884 align:center
...patrzyły,
jak ich ojciec dostaje wpierdol.

00:41:49.885 --> 00:41:52.094 align:center
Nieprędko zapomną o tej traumie.

00:41:52.095 --> 00:41:53.930 align:center
A co ze mną? Co z moją traumą?

00:41:53.931 --> 00:41:55.516 align:center
- Właśnie, opowiedz mi.
- Co?

00:41:56.475 --> 00:41:58.268 align:center
Opowiedz mi. Co się dzieje?

00:41:58.769 --> 00:42:01.230 align:center
Próbuję być przy tobie,
ale musisz się otworzyć.

00:42:01.939 --> 00:42:02.940 align:center
Mel...

00:42:04.942 --> 00:42:05.943 align:center
Okej.

00:42:08.570 --> 00:42:09.988 align:center
- Muszę odebrać.
- Jasne.

00:42:11.114 --> 00:42:12.115 align:center
Boże.

00:42:16.912 --> 00:42:18.789 align:center
Hej, Ali. To kiepski moment.

00:42:19.373 --> 00:42:21.041 align:center
Nie wiedziałam, co robić.
Po prostu weszli.

00:42:21.875 --> 00:42:23.876 align:center
Kto? O czym ty mówisz? Zwolnij.

00:42:23.877 --> 00:42:28.005 align:center
Gliny. Mieli... Mieli nakaz i...
Kurwa. Nie wiedziałam, co robić.

00:42:28.006 --> 00:42:30.466 align:center
Co? Co z tymi glinami?

00:42:30.467 --> 00:42:31.802 align:center
Andy.

00:42:32.678 --> 00:42:33.679 align:center
Jadą po ciebie.

00:42:39.768 --> 00:42:40.853 align:center
Znacie Fishera?

00:42:41.436 --> 00:42:42.937 align:center
Wygląda jakoś inaczej.

00:42:42.938 --> 00:42:44.189 align:center
Robiłam mu podbródek.

00:42:46.733 --> 00:42:47.734 align:center
Pięknie.

00:42:48.402 --> 00:42:50.528 align:center
Hej, Kat, możemy chwilę pogadać?

00:42:50.529 --> 00:42:52.864 align:center
Słyszałam, co się stało. W porządku, Coop?

00:42:52.865 --> 00:42:53.948 align:center
Będzie dobrze.

00:42:53.949 --> 00:42:56.952 align:center
- Wykręcili ci niezły numer, co?
- O tak.

00:42:58.370 --> 00:43:00.288 align:center
Kat, masz sekundę?

00:43:00.289 --> 00:43:01.497 align:center
Jasne. O co chodzi?

00:43:01.498 --> 00:43:03.083 align:center
Nie tutaj.

00:43:08.839 --> 00:43:09.840 align:center
Co jest?

00:43:11.133 --> 00:43:12.134 align:center
Potrzebuję prawnika.

00:43:12.885 --> 00:43:14.678 align:center
Jestem podejrzany o zabicie Paula.

00:43:15.304 --> 00:43:16.305 align:center
Jak to?

00:43:17.973 --> 00:43:19.099 align:center
To skomplikowane.

00:43:20.184 --> 00:43:22.102 align:center
- Zarabiam tak na życie, Coop.
- Wiem.

00:43:23.896 --> 00:43:25.355 align:center
Sypiałem z Sam.

00:43:26.982 --> 00:43:27.982 align:center
I wdałem się

00:43:27.983 --> 00:43:32.945 align:center
w publiczną sprzeczkę z Paulem
na kilka dni przed jego śmiercią.

00:43:32.946 --> 00:43:35.072 align:center
Na imprezie Nicka. Dom o tym wspominał.

00:43:35.073 --> 00:43:36.575 align:center
Musisz mnie reprezentować.

00:43:37.075 --> 00:43:39.076 align:center
Jestem niewinny,
jeśli to ma jakieś znaczenie.

00:43:39.077 --> 00:43:41.245 align:center
- Nie mogę wziąć tej sprawy.
- Jasne, możesz.

00:43:41.246 --> 00:43:43.498 align:center
Nie, poważnie. Przyjaźnimy się z Sam.

00:43:44.416 --> 00:43:45.500 align:center
A my nie?

00:43:45.501 --> 00:43:47.502 align:center
- Jasne, ale...
- To weź tę cholerną sprawę.

00:43:47.503 --> 00:43:49.670 align:center
Pomogę ci, oczywiście.

00:43:49.671 --> 00:43:52.632 align:center
Ale to nie mogę być ja.
Zadzwoń jutro do mojego biura.

00:43:52.633 --> 00:43:54.842 align:center
Skontaktuję cię z Robem Barrowem,
moim współpracownikiem.

00:43:54.843 --> 00:43:56.344 align:center
Nie, to musisz być ty.

00:43:56.345 --> 00:43:57.678 align:center
- Coop...
- To...

00:43:57.679 --> 00:43:59.055 align:center
Nie ma nikogo lepszego.

00:43:59.056 --> 00:44:00.932 align:center
- Musisz się podjąć.
- Jako przyjaciółka Sam

00:44:00.933 --> 00:44:02.433 align:center
mam potencjalny konflikt interesów.

00:44:02.434 --> 00:44:03.560 align:center
Okej, Kat...

00:44:04.478 --> 00:44:05.728 align:center
Nie wyraziłem się jasno.

00:44:05.729 --> 00:44:09.106 align:center
Kiedy mówię, że musisz się podjąć,
nie proszę, tylko ci każę.

00:44:09.107 --> 00:44:10.399 align:center
Weźmiesz sprawę...

00:44:10.400 --> 00:44:13.862 align:center
...bo inaczej powiem Domowi,
że pieprzysz się z chłopakiem córki.

00:44:17.282 --> 00:44:20.285 align:center
Alyssie chyba też
by się to nie spodobało, co?

00:44:24.373 --> 00:44:25.498 align:center
Co ty robisz, Coop?

00:44:25.499 --> 00:44:26.583 align:center
To, co muszę.

00:44:29.169 --> 00:44:31.337 align:center
Nie będę ci też mógł z góry zapłacić,

00:44:31.338 --> 00:44:33.047 align:center
ale po wszystkim wystaw mi rachunek.

00:44:33.048 --> 00:44:34.299 align:center
Pierdol się.

00:44:36.635 --> 00:44:38.136 align:center
Uznam to za wyraz zgody.

00:44:53.068 --> 00:44:56.321 align:center
Poproszę tę szkocką.

00:44:58.866 --> 00:44:59.867 align:center
Dziękuję.

00:45:02.244 --> 00:45:03.245 align:center
Zdrowie.

00:45:39.448 --> 00:45:40.449 align:center
Andrew Cooper.

00:45:40.949 --> 00:45:43.827 align:center
Jest pan aresztowany
za zabójstwo Paula Levitta.

00:46:54.064 --> 00:46:55.232 align:center
W prawo.

00:47:24.219 --> 00:47:25.762 align:center
WPADNIESZ?

00:47:32.811 --> 00:47:35.646 align:center
<i>Jak na ironię,
po cotygodniowych włamaniach</i>

00:47:35.647 --> 00:47:37.023 align:center
<i>przez ostatnich kilka miesięcy,</i>

00:47:37.024 --> 00:47:39.233 align:center
<i>zostałem zatrzymany za coś,
czego nie zrobiłem.</i>

00:47:39.234 --> 00:47:40.359 align:center
PODEJRZANY O MORDERSTWO

00:47:40.360 --> 00:47:42.237 align:center
<i>Ale ostatnio miałem złe przeczucia.</i>

00:47:43.155 --> 00:47:44.155 align:center
<i>Zakładam,</i>

00:47:44.156 --> 00:47:46.074 align:center
<i>że tak się czuły zjeby
z Lehman Brothers w 2008,</i>

00:47:46.742 --> 00:47:50.703 align:center
<i>albo Bankman-Fried 15 lat wcześniej,
ukrywając się na Bahamach i czekając,</i>

00:47:50.704 --> 00:47:53.749 align:center
<i>aż ktoś zauważy, że wywiercił w gospodarce
dziurę wielkości ośmiu miliardów dolarów.</i>

00:47:55.626 --> 00:47:58.003 align:center
Kat Resnick.
Będę reprezentować pana Coopera.

00:48:01.131 --> 00:48:04.134 align:center
ANDREW COOPER ZATRZYMANY NA STYPIE OFIARY

00:48:27.950 --> 00:48:31.202 align:center
To, co tu macie,
to tylko dowody poszlakowe.

00:48:31.203 --> 00:48:33.579 align:center
Nie mówiąc o tym,
że wręczyliście nakaz rewizji

00:48:33.580 --> 00:48:37.083 align:center
chorej psychicznie kobiecie,
która nie mogła go przyjąć.

00:48:37.084 --> 00:48:39.710 align:center
Nie jest właścicielką domu.
Nie opłaca nawet czynszu.

00:48:39.711 --> 00:48:42.005 align:center
Doprowadzimy do umorzenia
przed weekendem.

00:48:44.800 --> 00:48:46.885 align:center
Znaleźliśmy to w aucie pana Coopera.

00:48:48.929 --> 00:48:50.848 align:center
- To nie moje.
- Nic więcej nie mów.

00:49:07.656 --> 00:49:10.826 align:center
<i>Wiedziałem, że jutro
będę myślał o dzieciakach, Mel</i>

00:49:11.326 --> 00:49:13.495 align:center
<i>i o tym, że grozi mi 25 lat lub dożywocie.</i>

00:49:14.121 --> 00:49:17.916 align:center
<i>Ale wreszcie wydarzyło się najgorsze,
co mogło się wydarzyć.</i>

00:49:19.209 --> 00:49:21.460 align:center
<i>Spędzenie nocy w celi
było pierwszą uczciwą rzeczą,</i>

00:49:21.461 --> 00:49:23.130 align:center
<i>jaką zrobiłem od dłuższego czasu.</i>

00:49:24.298 --> 00:49:27.467 align:center
<i>A może byłem po prostu wyczerpany.
Sam nie wiem.</i>

00:49:30.470 --> 00:49:33.765 align:center
<i>Tak czy inaczej, tej nocy,
po raz pierwszy od dawna...</i>

00:49:36.018 --> 00:49:37.769 align:center
<i>...zdołałem się wyspać.</i>

00:50:47.673 --> 00:50:49.675 align:center
NAPISY: MARIA ZAWADZKA-STRĄCZEK

