WEBVTT

00:18.101 --> 00:20.811
<i>Wiemy, że diamenty
nie mają immanentnej wartości.</i>

00:20.812 --> 00:23.022
<i>A mimo to naszyjnik z płatkami śniegu
Van Cleef & Arpels</i>

00:23.023 --> 00:26.442
<i>kosztuje mniej więcej tyle,
co Rolls-Royce.</i>

00:26.443 --> 00:27.902
<i>Dlaczego diamenty są tak drogie?</i>

00:27.903 --> 00:30.863
<i>Dlatego, że najskuteczniejszy kartel
historii współczesnej uznał,</i>

00:30.864 --> 00:34.534
<i>że ustawa Shermana może się jebać,
a 80-letnia kampania marketingowa</i>

00:34.535 --> 00:37.245
<i>powiązała skompresowany węgiel
z wieczną miłością.</i>

00:37.246 --> 00:39.455
<i>Mówią, że diamenty są wieczne.</i>

00:39.456 --> 00:43.418
<i>Ale jak pokazały ostatnie wydarzenia,
wieczność nie jest tym, czym była.</i>

01:36.597 --> 01:38.140
Co ty tu robisz?

01:38.765 --> 01:40.809
- Mieszkamy tu.
- Zjesz śniadanie, Coop?

01:41.393 --> 01:42.477
Ty tu nie mieszkasz.

01:45.814 --> 01:47.316
Ty też nie.

01:57.784 --> 01:59.077
Negocjator.

02:03.624 --> 02:05.209
Podaj syrop.

02:06.710 --> 02:07.835
- Syrop.
- Syrop.

02:07.836 --> 02:09.295
Pierdol się.

02:13.967 --> 02:16.053
Powinniśmy zacząć się dzielić.

02:16.637 --> 02:17.845
Wynoś się stąd.

02:17.846 --> 02:20.389
Wyluzuj, Coop.
Jesteśmy jedną wielką rodziną.

02:20.390 --> 02:21.599
Kurwa, zabiję cię.

02:21.600 --> 02:23.310
Nie możesz mnie zabić, Coop.

02:25.771 --> 02:27.272
Bo już nie żyjesz.

02:35.280 --> 02:37.574
Hej. Spójrzcie, kto się obudził.

02:39.743 --> 02:40.744
Cześć, tato.

02:41.578 --> 02:42.620
Cześć, mała.

02:42.621 --> 02:44.206
Jak się czujesz?

02:45.165 --> 02:46.707
Całkiem nieźle.

02:46.708 --> 02:50.211
To dlatego,
że lekarze dali ci mnóstwo morfiny.

02:50.212 --> 02:54.090
- Kochanie.
- No co? Widziałam. To za dużo.

02:54.091 --> 02:55.550
Możemy ci coś podać?

02:55.551 --> 02:57.261
Wodę. Byłoby świetnie.

03:01.390 --> 03:03.307
Był lekarz,

03:03.308 --> 03:05.477
- ale nie chcieliśmy cię budzić.
- Dzięki.

03:06.061 --> 03:07.436
Długo byłem nieprzytomny?

03:07.437 --> 03:08.771
Dwanaście godzin.

03:08.772 --> 03:11.358
Jezu. Częściej powinienem obrywać.

03:12.192 --> 03:14.485
Skończyły się Doritosy, ale mam...

03:14.486 --> 03:17.154
O rany. Dzień dobry. Pan Cooper.

03:17.155 --> 03:18.573
Myślałem, że go rzuciłaś.

03:18.574 --> 03:19.658
Tato.

03:20.242 --> 03:22.034
- Nie doszedł do siebie...
- Tak.

03:22.035 --> 03:24.162
- Czuję się świetnie.
- Wszystko okej.

03:27.583 --> 03:28.667
Dzień dobry.

03:30.961 --> 03:31.961
Kiepski moment?

03:31.962 --> 03:33.379
W czym mogę pomóc?

03:33.380 --> 03:35.298
Przepraszam. Detektywka Rebecca Lin.

03:35.299 --> 03:38.010
Miałam nadzieję,
że zamienię słówko z panem Cooperem.

03:38.844 --> 03:40.470
Kolejny uraz po tenisie?

03:41.471 --> 03:42.471
Niezupełnie.

03:42.472 --> 03:43.764
Znasz ją?

03:43.765 --> 03:45.641
Przesłuchiwała mnie w sprawie Paula.

03:45.642 --> 03:47.310
Co z nim?

03:47.311 --> 03:50.188
Mam kilka pytań o wczorajszy wieczór.

03:50.189 --> 03:51.648
O ile ma pan siłę.

03:52.524 --> 03:54.776
Czy mam wrócić później?

03:56.612 --> 03:58.822
Słuchajcie,
może zabierzecie dziadków na lunch?

03:59.489 --> 04:01.574
Millie's otwierają dopiero w południe.

04:01.575 --> 04:03.784
To będziemy pierwszymi klientami.

04:03.785 --> 04:06.079
Chodźcie. Idziemy.

04:18.007 --> 04:20.802
Zwykle wolę prowadzić przesłuchania
w cztery oczy.

04:27.351 --> 04:28.644
Sprawdzę, co u Barneya.

04:29.228 --> 04:30.269
Jak on się czuje?

04:30.270 --> 04:31.647
Dam ci znać.

04:36.985 --> 04:38.362
Ma pan wspaniałą rodzinę.

04:38.946 --> 04:40.863
Jest pani zbyt uprzejma.
W czym mogę pomóc?

04:40.864 --> 04:42.908
Może opowie mi pan o zeszłej nocy?

04:43.408 --> 04:44.868
Niewiele pamiętam.

04:45.410 --> 04:46.787
A co pan pamięta?

04:47.704 --> 04:49.623
Pamiętam, że mnie zaatakowano.

04:50.332 --> 04:52.960
Dziwna sprawa, co?

04:53.710 --> 04:56.045
Nie bardzo mam porównanie, więc...

04:56.046 --> 04:58.549
Napastnicy niczego nie ukradli.

04:59.132 --> 05:00.508
To dość nietypowe.

05:00.509 --> 05:01.592
Rozumiem.

05:01.593 --> 05:04.680
Może to, że Barney wpadł pod samochód,
trochę im przeszkodziło?

05:05.264 --> 05:10.519
Czyli jednak coś pan pamięta.
Później porozmawiam z panem Choi.

05:12.062 --> 05:13.771
Szczerze mówiąc, panie Cooper,

05:13.772 --> 05:16.191
ta napaść nie wydaje mi się przypadkowa.

05:16.775 --> 05:18.402
Mam wrażenie, że obrano pana za cel.

05:18.986 --> 05:22.113
- Czemu ktoś miałby to robić?
- Czemu ktoś miałby zabić Paula Levitta?

05:22.114 --> 05:23.573
Nie widzę związku.

05:23.574 --> 05:26.868
Byłam kiedyś policjantką w Bronksie.

05:26.869 --> 05:29.078
Brutalne przestępstwa
były na porządku dziennym.

05:29.079 --> 05:32.748
Ale nie tutaj.
To... bardzo spokojne miasteczko.

05:32.749 --> 05:35.377
Rzadko zdarzają się tu brutalne napaści.

05:35.961 --> 05:40.256
A w ciągu ostatnich kilku dni
mężczyzna został zamordowany w domu.

05:40.257 --> 05:42.466
- Ostatnio się pobiliście.
- To nie była bójka.

05:42.467 --> 05:46.679
A potem został pan zaatakowany
i brutalnie pobity na środku Main Street,

05:46.680 --> 05:48.514
bez wyraźnego motywu.

05:48.515 --> 05:52.268
Leżący obok pana przyjaciel Barney
wyciąga kawałki chodnika spomiędzy zębów.

05:52.269 --> 05:54.979
Nadal nie widzę związku.

05:54.980 --> 05:56.607
To pan, panie Cooper.

05:57.524 --> 05:58.942
Pan jest tym związkiem.

05:59.735 --> 06:03.654
Mam wrażenie, że przyjaźń z panem
to dość niebezpieczna zabawa.

06:03.655 --> 06:05.908
To znaczy, że się nie zaprzyjaźnimy?

06:10.996 --> 06:13.623
Słyszałam,
że rzucił pan pracę miesiąc temu.

06:13.624 --> 06:15.082
To się zdarza dość często.

06:15.083 --> 06:18.545
Mówiła pani, że rzuciła pracę policjantki
w Bronksie. Dlaczego?

06:19.505 --> 06:22.215
- Jakość życia.
- U mnie podobnie.

06:22.216 --> 06:23.633
Tyle że pana zwolniono.

06:23.634 --> 06:24.884
Kwestia semantyki.

06:24.885 --> 06:26.512
Skąd pan wracał wczoraj wieczorem?

06:27.179 --> 06:30.807
Z Jersey. Zabraliśmy starsze dziecko
na zwiedzanie uczelni.

06:33.810 --> 06:36.355
Proszę posłuchać...
Nie będę owijać w bawełnę.

06:37.940 --> 06:39.483
Słabo pana znam.

06:40.526 --> 06:45.030
Ale mam wrażenie,
że jest pan człowiekiem na równi pochyłej.

06:45.697 --> 06:47.783
I rozpaczliwie potrzebuje pan
koła ratunkowego.

06:49.368 --> 06:54.623
Jestem tu teraz i oferuję panu
to koło ratunkowe.

06:55.791 --> 07:00.921
W cokolwiek się pan wpakował,
mogę pomóc.

07:10.931 --> 07:12.015
Rzecz w tym...

07:13.809 --> 07:15.686
że w pewnym momencie
przekroczy pan granicę

07:16.603 --> 07:18.772
i nie będę już mogła panu pomóc.

07:19.773 --> 07:25.779
A kiedy nadejdzie ta chwila,
pozostanie mi pana aresztować.

07:30.659 --> 07:34.496
No cóż, to materiał do przemyśleń.
Dziękuję za wizytę.

07:35.247 --> 07:36.456
Dziękuję za rozmowę.

07:48.969 --> 07:50.052
Poszło okej?

07:50.053 --> 07:54.224
Tak. Wiesz, to tylko formalności.
Uzupełnia brakujące elementy.

07:56.185 --> 07:57.186
Jak Barney?

07:58.228 --> 07:59.897
Poobijany, ale wyjdzie z tego.

08:01.356 --> 08:03.900
Możemy pogadać o tym, co się wydarzyło?

08:03.901 --> 08:06.737
- Chciałabym...
- Może nie teraz.

08:11.491 --> 08:12.701
Tak. Dobra.

08:15.287 --> 08:16.371
Pójdę już.

08:18.165 --> 08:19.957
Mają cię niebawem wypisać.

08:19.958 --> 08:21.417
Mogę po ciebie przyjechać.

08:21.418 --> 08:25.422
Nie, daj spokój. Poproszę Ali.
Ty jedź do dzieciaków.

08:35.599 --> 08:36.683
Hej, Melly.

08:40.437 --> 08:44.066
Wygląda na to, że istotnie trzeba było
jechać w przeciwnym kierunku.

08:46.276 --> 08:47.486
Odpocznij.

10:00.684 --> 10:03.312
ZNAJOMI I SĄSIEDZI

10:15.908 --> 10:17.867
- ...mogę spróbować.
- To dobrze.

10:17.868 --> 10:19.203
- Muszę...
- Okej.

10:21.288 --> 10:25.333
- Czemu tak ładnie pachniesz?
- Próbuję czegoś nowego. Jest okropnie?

10:25.334 --> 10:27.877
Tego nie mówiłam. Co mamy?

10:27.878 --> 10:29.420
Raporty laboratoryjne.

10:29.421 --> 10:32.757
Narzędzie zbrodni to kaliber .38,
ta sama broń, wszystkie trzy strzały.

10:32.758 --> 10:34.592
A żona ma kaliber .22?

10:34.593 --> 10:37.888
Tak. I mówiła prawdę,
z jej broni nigdy nie strzelano.

10:39.223 --> 10:40.723
Ale co to jest?

10:40.724 --> 10:42.808
- To Taurus TX22.
- Nie, nie.

10:42.809 --> 10:44.519
Ten zapach. Piżmowy.

10:44.520 --> 10:48.272
Balsam Breeze.
Z olejkiem balsamowym. I cedrem.

10:48.273 --> 10:50.399
Dobra. Co jeszcze?

10:50.400 --> 10:52.361
Chyba nuty cytrusowe.

10:54.112 --> 10:54.946
Tak.

10:54.947 --> 10:59.493
Raport dotyczący śladów prochu wskazuje,
że ofiara też strzelała.

11:00.035 --> 11:03.079
Ale na miejscu zbrodni
nie było kul ani łusek.

11:03.080 --> 11:06.499
Więc albo w coś trafił, albo ktoś uciekł.

11:06.500 --> 11:07.417
Albo...

11:08.752 --> 11:10.087
- Coś przegapiliśmy.
- Tak.

11:10.838 --> 11:12.964
Nasi ludzie kontaktują się ze szpitalami,

11:12.965 --> 11:15.675
żeby sprawdzić,
czy nie przyjęto ofiar postrzału.

11:15.676 --> 11:18.594
Mordercy rzadko zgłaszają się na SOR.

11:18.595 --> 11:20.430
Pasuje ci do tego Cooper?

11:21.181 --> 11:24.643
Nie wiem, czy on mi pasuje, czy nie, ale...
Coś mi w nim nie pasuje.

11:27.062 --> 11:28.689
Pachniesz jak choinka.

11:32.234 --> 11:34.819
Odwiedzają każdy sklep Best Buy w mieście.

11:34.820 --> 11:37.071
Kupują dyski zewnętrzne.

11:37.072 --> 11:40.616
Potem zamieniają je na starsze modele,
które wyglądają na nowe

11:40.617 --> 11:43.160
i je zwracają.

11:43.161 --> 11:47.331
Potem pakują te nowe i sprzedają w sieci,
z pełną marżą.

11:47.332 --> 11:51.127
Ta historia kończy się tak, że twój kumpel
Miggy kupuje mamie nowy dom?

11:51.128 --> 11:53.296
Oczywiście, że nie.

11:53.297 --> 11:56.300
Powiązali numery seryjne z jego kartami...

11:57.009 --> 11:58.176
i go dorwali.

11:58.177 --> 11:59.677
A ciebie to zdziwiło?

11:59.678 --> 12:01.596
Robił to za długo.

12:01.597 --> 12:03.347
Wpadł przez zbyt dużą pewność siebie.

12:03.348 --> 12:05.309
Wpadł przez głupotę.

12:09.980 --> 12:11.315
Cholera.

12:18.822 --> 12:22.034
Wciąż jesteś niezłą laską.

12:22.910 --> 12:23.910
Co tam, E?

12:23.911 --> 12:24.995
Nie.

12:25.621 --> 12:26.954
No co?

12:26.955 --> 12:29.081
Wyluzuj, tylko sobie żartuję.

12:29.082 --> 12:30.918
Ale naprawdę dobrze wyglądasz.

12:32.377 --> 12:33.878
Czego chcesz, Félix?

12:33.879 --> 12:35.589
Niczego, dzięki.

12:36.465 --> 12:38.549
Muszę tylko odebrać kasę
od naszego gnojka,

12:38.550 --> 12:39.635
a potem spadam.

12:40.802 --> 12:42.053
O czym on mówi?

12:42.054 --> 12:43.888
Nie wiesz?

12:43.889 --> 12:45.098
O cholera.

12:45.891 --> 12:48.351
Zrobiłem parę kursów. To wszystko.

12:48.352 --> 12:50.603
To byłoby wszystko.

12:50.604 --> 12:52.939
Ale twój chłoptaś spieprzył dostawę.

12:52.940 --> 12:54.650
Jebana policja mnie ścigała.

12:57.069 --> 12:59.195
Jebaniec słyszy jedną syrenę

12:59.196 --> 13:02.740
i wpada w taką panikę,
że wyrzuca cały jebany towar.

13:02.741 --> 13:04.033
Gdzie go wyrzucił?

13:04.034 --> 13:05.452
To jest najlepsze.

13:06.411 --> 13:07.412
Powiedz jej.

13:07.996 --> 13:09.206
Do East River.

13:10.374 --> 13:12.918
Jebana orka Shamu musi być na haju.

13:14.044 --> 13:15.754
Problem, że brak ci kasy.

13:16.338 --> 13:17.922
Dobra, ile?

13:17.923 --> 13:20.425
Powiesz jej czy ja mam to zrobić?

13:21.593 --> 13:23.178
Sto pięćdziesiąt tysięcy.

13:24.304 --> 13:25.930
Co za idiota.

13:25.931 --> 13:29.016
A dokładniej 175 tysięcy.

13:29.017 --> 13:32.228
W przyszłym tygodniu będzie ze 200.

13:32.229 --> 13:34.772
Odsetki są przejebane.

13:34.773 --> 13:39.026
Słuchaj, wiem,
że to dla ciebie za wysoka kwota.

13:39.027 --> 13:41.904
Ale nie mogę pozwolić,
żeby nikt za to nie beknął.

13:41.905 --> 13:43.198
Czy mogę?

13:44.491 --> 13:45.993
- Mogę?
- Dobra.

13:47.953 --> 13:49.579
Nie ma problemu.

13:49.580 --> 13:51.331
Zajmę się tym.

13:52.416 --> 13:55.169
- Ty się tym zajmiesz?
- Zgadza się.

14:01.758 --> 14:05.136
Z tego co wiem, ostatnio szorowałaś kible
na jakimś zadupiu.

14:05.137 --> 14:07.180
Kurwa, jak zamierzasz skołować taką kasę?

14:07.181 --> 14:09.808
Nie twoja sprawa.

14:13.061 --> 14:16.314
Wiesz, że zawsze cię lubiłem, Elena.

14:16.315 --> 14:18.817
Wszyscy na ciebie lecieli.

14:22.196 --> 14:25.574
A ponieważ znamy się od lat,
odpuszczę odsetki.

14:26.742 --> 14:28.785
Skołuj tę kasę do...

14:30.078 --> 14:31.078
przyszłego tygodnia,

14:31.079 --> 14:34.833
a odpuszczę temu twojemu idiocie.

14:43.008 --> 14:45.385
Kurwa, jak to jest, że są takie dobre?

14:46.261 --> 14:49.973
Wiecie, że robią ich
jakieś dziesięć miliardów dziennie?

14:50.933 --> 14:53.560
Ekonomia skali, te sprawy.

14:54.102 --> 14:55.687
Tak to wygląda.

14:56.563 --> 14:58.022
No dobra.

14:58.023 --> 15:00.734
Widzimy się, gnojku.

15:03.195 --> 15:05.196
Elena,

15:05.197 --> 15:08.783
gdybyś chciała zacząć zarabiać
sensowną kasę,

15:08.784 --> 15:10.953
zawsze znajdę dla ciebie miejsce.

15:17.668 --> 15:19.211
Pierdol się, Félix.

15:32.724 --> 15:33.934
Jebana cipa.

15:39.815 --> 15:41.441
Sto pięćdziesiąt?

15:43.569 --> 15:47.864
Coś ty sobie myślał? Pojebało cię?

15:47.865 --> 15:49.699
No i co?

15:49.700 --> 15:52.285
Przez lata ogarniałaś dostawy
dla Giselle i Rafy.

15:52.286 --> 15:56.414
To było w Santiago, do cholery.
Tutaj mamy więcej możliwości.

15:56.415 --> 15:57.582
Bzdura.

15:57.583 --> 15:59.877
Może ty je masz.

16:32.826 --> 16:34.661
Szpitalne jedzenie jest kiepskie.

16:37.331 --> 16:39.124
- Zrobiłaś to?
- Oczywiście, że nie.

16:42.252 --> 16:44.963
UNIWERSYTET PRINCETON

16:53.597 --> 16:54.640
Hej, Andy.

16:55.474 --> 16:58.267
Hej. Dzięki, że przyjechałaś.

16:58.268 --> 16:59.519
Żartujesz?

16:59.520 --> 17:02.898
Nigdy nie mam okazji prowadzić.
Zapomniałam, jaka to zabawa.

17:03.690 --> 17:05.650
- Masz w ogóle prawko?
- Oczywiście.

17:05.651 --> 17:08.694
Ściśle rzecz biorąc, wygasło, ale mam.

17:09.363 --> 17:10.571
Chcesz prowadzić?

17:11.240 --> 17:12.824
Nie. Nie.

17:14.409 --> 17:17.454
Spróbuj trzymać się drogi, dobrze?

17:20.582 --> 17:22.751
- Ta detektywka...
- Lin.

17:23.502 --> 17:25.877
Była u nas w domu.

17:25.878 --> 17:27.548
- Naprawdę?
- Tak.

17:28.674 --> 17:31.801
Powiedziałam jej, że wróciłeś do domu
tej nocy, kiedy zginął Paul Levitt.

17:31.802 --> 17:33.178
Że byłeś ze mną.

17:33.929 --> 17:34.930
Okej.

17:35.931 --> 17:38.976
Wiesz, że nie miałem nic wspólnego
ze śmiercią Paula, prawda?

17:39.726 --> 17:41.854
Jasne. Wiem, że nie jesteś zabójcą.

17:43.564 --> 17:46.984
A nawet gdybyś był, mam tylko ciebie.

17:51.697 --> 17:53.282
Znak stopu.

18:17.347 --> 18:19.182
- Hej.
- Hej.

18:19.183 --> 18:20.725
O Boże. Nie żartowałaś.

18:20.726 --> 18:22.769
Wiem.

18:26.273 --> 18:29.108
Ilość papierów, które trzeba wypełnić,
żeby kogoś pochować,

18:29.109 --> 18:30.610
nie mieści się w głowie.

18:30.611 --> 18:32.195
Daj mi coś do roboty.

18:32.196 --> 18:33.405
Okej. No cóż...

18:34.406 --> 18:36.533
- Podać coś?
- Poproszę...

18:37.284 --> 18:38.576
Poproszę to, co ona.

18:38.577 --> 18:41.246
Wiesz co? Weź to wszystko.

18:41.914 --> 18:42.873
Tak.

18:43.498 --> 18:45.791
Nie wiedziałam,
że trzeba aplikować o akt zgonu.

18:45.792 --> 18:47.710
Tak. Straszny bałagan.

18:47.711 --> 18:50.421
To pewnie skutecznie odwraca uwagę
wdów w żałobie,

18:50.422 --> 18:54.300
ale szczerze mówiąc,
nie wiem, czy jestem w żałobie.

18:54.301 --> 18:57.094
To zrozumiałe.
Jak długo musisz tu siedzieć?

18:57.095 --> 18:58.889
Policja nie skończyła badać domu.

19:01.808 --> 19:02.809
Hej.

19:04.019 --> 19:05.020
Jak się trzymasz?

19:06.230 --> 19:07.563
Po prostu...

19:07.564 --> 19:10.108
Nie potrafię tego ogarnąć.

19:10.776 --> 19:17.658
Każdy wie, że nie mieliśmy z Paulem
zbyt dobrych relacji.

19:18.951 --> 19:22.495
A teraz mam mu urządzać pogrzeb?
Co będą mi mówili ludzie?

19:22.496 --> 19:25.082
„Wiem, że go nienawidziłaś,
ale masz tu zapiekankę”?

19:25.874 --> 19:27.583
Kurwa, nienawidzę zapiekanek.

19:27.584 --> 19:29.294
Zapamiętam. Żadnych zapiekanek.

19:30.587 --> 19:31.754
- Dziękuję.
- Proszę bardzo.

19:31.755 --> 19:35.132
Myślisz, że jest coś takiego
jak wdowi syndrom oszusta?

19:35.133 --> 19:37.927
O tak. Myślę,
że syndrom oszusta jest wielobranżowy.

19:37.928 --> 19:40.596
- Jakaś część mnie jest oczywiście smutna.
- Oczywiście.

19:40.597 --> 19:42.182
Ale wiesz...

19:43.058 --> 19:45.601
...ilekroć myślę,
że wszyscy mają mi współczuć,

19:45.602 --> 19:48.480
mam ochotę wskoczyć pod autobus.

19:49.147 --> 19:52.483
Nie może nawet umrzeć,
nie upokarzając mnie raz jeszcze.

19:52.484 --> 19:55.570
Gratulacje, Paul. Sprytne posunięcie.

19:55.571 --> 19:58.489
Ale... wybacz,
nie chciałam ci wylewać żali. Słyszałam...

19:58.490 --> 20:00.575
- Żartujesz?
- Słyszałam o Coopie.

20:00.576 --> 20:02.410
- Nie żartuj.
- Jak się trzyma?

20:02.411 --> 20:05.329
Jest trochę poobijany, ale przeżyje.

20:05.330 --> 20:07.373
Boże. Kto mógłby chcieć skrzywdzić Coopa?

20:07.374 --> 20:08.625
Poza mną?

20:09.459 --> 20:10.752
Czekaj, co takiego zrobił?

20:11.295 --> 20:12.337
Żartuję.

20:12.921 --> 20:17.176
Martwię się o niego.
Czuję, że przez coś przechodzi.

20:18.302 --> 20:19.802
To już nie twoje zadanie.

20:19.803 --> 20:21.429
Wiem,

20:21.430 --> 20:26.267
ale jeśli odpowiednio długo z kimś żyjesz,
rozwijacie swój prywatny język.

20:26.268 --> 20:28.519
A to, że już nie jesteście małżeństwem,

20:28.520 --> 20:32.774
nie oznacza, że nagle budzisz się
i zapominasz, jak używać tego języka.

20:33.817 --> 20:36.611
Byliśmy właśnie w Princeton,
Tori zwiedzała uczelnię.

20:36.612 --> 20:37.946
Wiesz, to było...

20:40.365 --> 20:45.329
Mały wehikuł czasu. „SSA-721”.

20:46.705 --> 20:48.247
Zaraz, nie rozumiem.

20:48.248 --> 20:51.251
Dyrektor domu pogrzebowego...
To nie on powinien to wypełnić?

20:52.211 --> 20:56.548
Tak. To idzie na tamtą stertę.
Zatytułowaną „Syf dla innych”.

20:58.759 --> 21:02.720
O Boże. Spójrz. Tutaj.

21:02.721 --> 21:07.559
Wniosek o zatwierdzenie testamentu.
To oznacza, że potrzebujemy więcej wina.

21:08.769 --> 21:10.228
Jestem teraz ekspertką.

21:10.229 --> 21:11.396
Przepraszam?

21:20.739 --> 21:23.283
Pięćdziesiąt dolców,
że nikt nie umie na tym grać.

21:25.327 --> 21:27.828
Zrobiłeś coś z włosami?

21:27.829 --> 21:29.163
Mam coś potem.

21:29.164 --> 21:31.290
Dobrze, że odpuściłeś tamten zapach.

21:31.291 --> 21:33.836
- Wiedziałem, że go nie znosisz.
- Owszem.

21:36.839 --> 21:39.215
Jak poszło z jego dziewczyną? Misty?

21:39.216 --> 21:43.594
Nic przełomowego. Stereotypowa druga żona.

21:43.595 --> 21:45.721
Wydawała się dość załamana jego śmiercią.

21:45.722 --> 21:50.309
Pewnie opłakuje nowego Range Rovera,
którym się nigdy nie przejedzie.

21:50.310 --> 21:51.686
A ty? Trafiłeś na coś?

21:51.687 --> 21:55.398
Technicy znaleźli w amoniaku ślady krwi.

21:55.399 --> 21:56.900
To nie była krew Paula.

21:57.651 --> 21:59.778
Wygląda na to, że musiał walczyć.

22:01.071 --> 22:03.657
- A co ze szpitalami?
- Nikogo z ranami postrzałowymi.

22:05.200 --> 22:07.578
A jednak ktoś zostawił krew
w naszym miejscu zbrodni.

22:08.328 --> 22:09.663
Po czym ją posprzątał.

22:12.416 --> 22:15.627
Naprawdę nie rozumiem,
po co ludzie mają dzieci.

22:17.337 --> 22:19.422
No co ty? Nigdy o tym nie myślałaś?

22:19.423 --> 22:20.631
Nie.

22:20.632 --> 22:22.217
Ja chciałbym całą gromadkę.

22:23.093 --> 22:25.011
Najpierw znajdźmy ci kobietę,
z którą wytrzymasz

22:25.012 --> 22:26.095
ponad dwa miesiące.

22:26.096 --> 22:29.224
To nie fair. Czasem to one mnie rzucają.

22:31.351 --> 22:33.103
Co to jest?

22:34.188 --> 22:36.481
Nazywają je chyba pluszakami.

22:42.070 --> 22:43.322
To ukryta kamera.

22:46.325 --> 22:50.746
- Myślisz, że co na niej znajdziesz?
- Pewnie nic, ale warto sprawdzić.

23:06.637 --> 23:07.970
Cześć, Héctor.

23:07.971 --> 23:09.805
O Jezu!

23:09.806 --> 23:11.599
Co ty tu, do cholery, robisz?

23:11.600 --> 23:13.601
Nie odbierałeś.

23:13.602 --> 23:15.770
Nie masz pojęcia, jaki syf mam na głowie.

23:15.771 --> 23:17.271
Od czasu tamtego zabójstwa

23:17.272 --> 23:19.649
wydzwaniają i chcą podrasowywać
systemy alarmowe.

23:19.650 --> 23:21.234
Wszyscy w Westmont Village.

23:21.235 --> 23:23.737
Czyli chyba kręci się w interesie.

23:24.571 --> 23:26.989
<i>Mija</i>, coś się stało?

23:26.990 --> 23:28.366
Na przykład?

23:28.367 --> 23:30.826
Mówili, że to było nieudane włamanie.

23:30.827 --> 23:32.912
Nie zbliżałam się do tego domu.

23:32.913 --> 23:36.416
To chyba jasne, że nikogo nie zabiłam.
To szaleństwo, Héctor!

23:37.709 --> 23:39.085
A George Clooney?

23:39.086 --> 23:40.169
Jasne, że nie.

23:40.170 --> 23:42.046
Coop też tego nie zrobił.

23:42.047 --> 23:43.506
Skąd wiesz?

23:43.507 --> 23:45.132
Bo go znam.

23:45.133 --> 23:46.592
Pieprzysz się z nim?

23:46.593 --> 23:48.387
Chryste! Proszę cię.

23:49.304 --> 23:51.931
Wiem jedno: nie mogę spać,

23:51.932 --> 23:54.225
bo myślę o tym,
co wyprawiasz z tym <i>gringo.</i>

23:54.226 --> 23:57.478
Gapię się w sufit i zastanawiam się,
kiedy coś spierdolisz i wpadniesz.

23:57.479 --> 23:59.605
Nie musisz się o mnie martwić.

23:59.606 --> 24:01.148
To nie o ciebie się martwię.

24:01.149 --> 24:03.860
Nie wiem, jak mogłem
dać ci się wciągnąć w to gówno.

24:03.861 --> 24:05.486
Nie jesteśmy przestępcami.

24:05.487 --> 24:07.238
Rozumiem, że się boisz.

24:07.239 --> 24:09.949
Ale obiecuję, panuję nad tym.

24:09.950 --> 24:12.201
Nie. Odpadam.

24:12.202 --> 24:15.789
I na twoim miejscu zrobiłbym to samo.

24:17.374 --> 24:20.961
Chivo wisi Félixowi 150 000 dolarów.

24:21.545 --> 24:22.587
Cholera.

24:22.588 --> 24:26.008
A ty o tym, kurwa, wiedziałeś.

24:27.176 --> 24:29.343
Słyszałem, że Chivo
znów kręci się przy tych typach. Tyle.

24:29.344 --> 24:31.679
Nie pomyślałeś, żeby mnie ostrzec?

24:31.680 --> 24:33.639
Dobrze sobie radzisz.
Nie chciałem cię przygnębiać.

24:33.640 --> 24:36.435
Mogłam temu zapobiec, gdybyś dał mi znać.

24:37.186 --> 24:38.812
Więc to moja wina?

24:40.772 --> 24:42.733
Idź do domu, Elena.

24:58.540 --> 25:00.333
Pani Levitt.

25:00.334 --> 25:03.504
Pomyślałam, że może zechce pani
zmienić zeznania.

25:17.726 --> 25:20.687
Musimy uważniej przyjrzeć się
temu całemu Coopowi.

25:21.188 --> 25:22.189
Tak.

25:26.944 --> 25:28.111
Boże, co za towarzystwo.

25:28.737 --> 25:30.781
Myślisz, że wie więcej, niż mówi?

25:33.116 --> 25:34.117
Dobra.

25:45.379 --> 25:46.380
Hej.

25:52.344 --> 25:53.345
Hej.

26:22.332 --> 26:24.710
- Świetny koncert.
- Dzięki.

26:26.378 --> 26:27.671
Podrzucić cię?

26:32.134 --> 26:33.385
Tak.

26:37.472 --> 26:39.182
- Jak ta miejscówka?
- W porządku.

26:39.183 --> 26:40.267
- Tak?
- Tak.

27:11.840 --> 27:12.758
Bingo.

27:21.183 --> 27:22.184
Tak.

27:22.684 --> 27:26.229
Po pierwsze to było Westlake,
nie Byram Hills.

27:26.230 --> 27:28.564
- Jak ty to pamiętasz?
- Jak ty tego nie pamiętasz?

27:28.565 --> 27:29.983
Pamiętam, że miałem szlaban.

27:30.567 --> 27:33.236
Nie mam z tym nic wspólnego.
Nie kazałam ci się dać złapać.

27:33.237 --> 27:35.948
Na oponach auta mamy była trawa i błoto.

27:36.573 --> 27:38.617
Dobrze, że nas nie wydała.

27:39.201 --> 27:41.203
Zawsze uważała, że źle na ciebie wpływam.

27:41.703 --> 27:43.287
Szkoda, że miała rację.

27:43.288 --> 27:44.747
Hej, nie miała racji.

27:44.748 --> 27:47.334
To, przez co przeszłaś,
przez co przechodzisz...

27:49.086 --> 27:50.128
to nie twoja wina.

27:50.879 --> 27:52.130
Miło, że tak mówisz.

27:53.173 --> 27:54.423
No i gdyby nie ty,

27:54.424 --> 27:56.844
nie bawiłbym się tak świetnie w liceum.

27:57.344 --> 27:59.513
Byłem nudziarzem,
kochającym matmę i futbol.

28:00.222 --> 28:01.223
A ty...

28:02.641 --> 28:03.641
Byłaś nieustraszona.

28:03.642 --> 28:05.268
Byłam nieleczona.

28:05.269 --> 28:06.478
Podziwiałem cię.

28:07.104 --> 28:08.105
Wciąż cię podziwiam.

28:08.605 --> 28:11.108
Przychodzisz na moje koncerty,
żeby mnie podziwiać?

28:11.984 --> 28:13.318
Uwielbiam widzieć cię na scenie.

28:13.986 --> 28:15.362
Znów jesteś sobą.

28:15.988 --> 28:17.281
I jak wyglądam?

28:19.908 --> 28:23.203
Jak ktoś, kto zawsze robi to,
co sam bym chciał, ale nie mogę.

29:01.325 --> 29:02.326
O kurwa.

29:09.291 --> 29:10.375
O kurwa.

29:14.046 --> 29:15.672
Cholera. Ja pierdolę.

29:30.103 --> 29:32.688
Tak. Najdroższe,
co mieli w szpitalnym sklepiku.

29:32.689 --> 29:34.775
Do wyboru było to albo bukiet balonów...

29:42.533 --> 29:43.909
Podać ci coś?

29:44.743 --> 29:45.869
Kim byli ci faceci?

29:47.079 --> 29:48.287
Nie mam pojęcia.

29:48.288 --> 29:49.706
Pierdol się.

29:51.416 --> 29:54.252
Barney, no weź. Uwierz mi.
Nie wiem, kim były te zjeby.

29:54.253 --> 29:55.754
Rzecz w tym, Coop,

29:56.630 --> 29:57.631
że ci nie wierzę.

29:58.215 --> 29:59.465
Coś się z tobą dzieje.

29:59.466 --> 30:01.468
Nie wiem co ani dlaczego mi nie mówisz.

30:02.135 --> 30:05.096
Próbowałem ci pomóc,
a ty mnie tylko okłamujesz.

30:05.097 --> 30:07.890
- Barn, to nie tak.
- Wręczyłeś mi paczkę banknotów.

30:07.891 --> 30:10.018
- Barney, daj spokój...
- Nie wciskaj mi kitu!

30:17.651 --> 30:18.985
Próbuję cię chronić.

30:18.986 --> 30:20.070
Dobra robota.

30:23.240 --> 30:24.283
Lepiej już idź.

30:24.867 --> 30:27.828
- O czym ty mówisz?
- Chciałbym, żebyś wyszedł.

30:41.216 --> 30:44.093
Dzień dobry. Tato. Hernandez.

30:44.094 --> 30:46.263
- Cześć.
- Wiesz, że Ryan miał wczoraj randkę?

30:46.805 --> 30:48.015
Tak. Żel do włosów.

30:49.266 --> 30:50.267
Jak było?

30:51.393 --> 30:53.144
- Nie dotarł.
- W porządku, Art.

30:53.145 --> 30:54.980
Czasem pracujemy do późna.

30:56.857 --> 30:58.066
Możemy jechać do pracy?

30:59.359 --> 31:00.360
Hej.

31:00.861 --> 31:02.653
Usmażyłem jajka. Siadaj.

31:02.654 --> 31:04.114
Usmażył jajka.

31:08.744 --> 31:09.745
No więc...

31:10.412 --> 31:12.955
Grzebanie w śmietnikach coś dało?

31:12.956 --> 31:15.042
Tak, znalazłem próbkę krwi.

31:16.043 --> 31:19.087
Krew Andrew Coopera jest zgodna ze śladem
w amoniaku na miejscu zbrodni.

31:21.840 --> 31:24.133
- Powtórz.
- Dzwonili z laboratorium. Jest zgodność.

31:24.134 --> 31:26.470
A my tu gadamy o twojej randce?

31:27.346 --> 31:28.639
Lecimy. To wielka rzecz.

31:29.723 --> 31:31.516
Nie byłem na tej randce.

31:31.517 --> 31:33.060
Hernandez, chodź.

32:13.350 --> 32:14.685
Pani Levitt?

32:15.269 --> 32:16.687
Są już pierwsi goście.

32:23.402 --> 32:26.029
Cześć, kochanie. Tak mi przykro.

32:26.864 --> 32:28.657
Bardzo mi przykro. Możesz na nas liczyć.

32:30.742 --> 32:32.703
DZIŚ OPŁAKUJEMY...

32:37.332 --> 32:39.209
BĘDZIEMY TĘSKNIĆ, PAUL!

32:43.297 --> 32:45.215
ZASŁUGIWAŁEŚ NA LEPSZY LOS.

32:52.389 --> 32:54.098
- Kochanie.
- Nic mi nie jest.

32:54.099 --> 32:55.601
Napisz coś miłego.

33:16.288 --> 33:18.540
- Hej.
- Dzięki Bogu, że tu jesteś.

33:20.459 --> 33:21.667
Tak nam przykro, Sam.

33:21.668 --> 33:23.002
- Dzięki.
- Jak się trzymasz?

33:23.003 --> 33:24.962
Jeszcze nie zaczęłam pić.

33:24.963 --> 33:26.507
Więc masz zaległości?

33:27.007 --> 33:29.134
Mama Paula przyjechała z Florydy.

33:29.718 --> 33:31.427
Albo ma demencję,

33:31.428 --> 33:34.348
albo nie powiedział jej
o naszym rozwodzie.

33:35.182 --> 33:37.308
- Tak czy inaczej, jest niezręcznie.
- Ups.

33:37.309 --> 33:38.392
No tak.

33:38.393 --> 33:40.561
Przynajmniej radzę sobie
lepiej niż niektórzy.

33:40.562 --> 33:41.980
Dziękuję.

33:43.565 --> 33:45.067
- Jak miło.
- No.

33:46.235 --> 33:47.528
Nie winię Misty.

33:48.111 --> 33:51.198
Dużo tu potencjalnych celów,
no i siłą rzeczy jest w centrum uwagi.

33:51.740 --> 33:54.909
Czemu nie poszukać następnego,
póki ziemia na grobie jeszcze świeża?

33:54.910 --> 33:56.870
Godna podziwu skuteczność.

34:00.624 --> 34:03.334
Wiesz co? Chyba jestem gotowa się napić.

34:03.335 --> 34:04.419
Załatwione.

34:05.170 --> 34:06.463
Jasne. Ogarniemy to.

34:10.634 --> 34:11.635
Hej.

34:57.054 --> 34:58.056
Pasuje ci.

34:58.640 --> 34:59.641
Nie, nie.

35:00.475 --> 35:01.768
Nie zdejmuj ich.

35:47.189 --> 35:48.606
To był piękny pogrzeb.

35:48.607 --> 35:49.691
Dzięki.

35:51.026 --> 35:52.193
Jak się trzymasz?

35:52.194 --> 35:53.487
Świetnie, Coop.

35:55.322 --> 35:56.572
Potrzebujesz czegoś?

35:56.573 --> 35:57.658
Kochanie.

35:58.450 --> 35:59.951
Mów, gdybyś chciała coś mocniejszego.

35:59.952 --> 36:01.036
- Okej.
- Coop.

36:02.204 --> 36:04.039
Masz potem chwilę? Musimy pogadać.

36:06.792 --> 36:08.417
- Świetnie.
- Dziękuję.

36:08.418 --> 36:10.003
Idę.

36:11.839 --> 36:13.841
Boże. Idę!

36:16.760 --> 36:18.011
Pani Cooper.

36:18.971 --> 36:21.097
- Detektywko.
- Pan Cooper jest w domu?

36:21.098 --> 36:22.349
Nie ma go.

36:23.267 --> 36:25.727
Mamy nakaz przeszukania.

36:27.396 --> 36:28.647
Nie mam spodni.

36:30.315 --> 36:31.650
Widzę.

36:33.110 --> 36:35.070
- A kim pan jest?
- Tylko znajomym.

36:36.071 --> 36:37.072
Jasne.

36:42.828 --> 36:45.204
- Pewnie.
- Ktoś jeszcze jest w domu?

36:45.205 --> 36:46.999
- Nie.
- Dobrze.

36:48.250 --> 36:49.251
Wchodzimy.

37:00.846 --> 37:02.638
<i>Nie jadę bez przyjaciół.</i>

37:02.639 --> 37:05.141
Weźcie cały apartament.
W sierpniu jesteśmy w Hamptons.

37:05.142 --> 37:07.810
Nie wierzę,
że nie byłeś na Yankee Stadium.

37:07.811 --> 37:08.936
Jestem fanem Metsów.

37:08.937 --> 37:10.021
Współczuję.

37:10.022 --> 37:11.189
To nie było miłe.

37:11.190 --> 37:12.481
- Panowie.
- Coop.

37:12.482 --> 37:14.151
- Hej.
- O, stary.

37:15.527 --> 37:16.861
Jak się czujesz?

37:16.862 --> 37:18.404
Jestem obolały.

37:18.405 --> 37:19.864
No tak, cholera.

37:19.865 --> 37:22.909
Znam takie miejsce w mieście.
Krioterapia. Niesamowita sprawa.

37:22.910 --> 37:23.993
Podeślę ci link.

37:23.994 --> 37:25.661
Co to? Kąpiele lodowe?

37:25.662 --> 37:28.748
Nie, to dużo lepsze.
Zacząłem to robić na Hokkaido.

37:28.749 --> 37:30.417
Japończycy znają się na rzeczy.

37:31.585 --> 37:33.629
Jak wyglądały te gnojki?

37:34.129 --> 37:36.339
Jak dwóch facetów, którzy mi wpieprzali.

37:36.340 --> 37:37.924
Płacimy takie podatki,

37:37.925 --> 37:39.967
że policja mogłaby trochę lepiej ogarniać.

37:39.968 --> 37:43.679
Najpierw Paul a teraz to.
Wartość nieruchomości zacznie się chwiać.

37:43.680 --> 37:46.474
Wiem. Diane odświeża Zillow co godzinę.

37:46.475 --> 37:47.559
To jej nowe hobby.

37:48.060 --> 37:49.436
Wiecie, co u Barneya?

37:49.937 --> 37:52.022
- Widziałeś się z nim?
- Jakoś się trzyma.

37:52.814 --> 37:54.315
Po tym, co się stało,

37:54.316 --> 37:57.778
Samantha może nie chcieć mieszkać
w tym wielkim domu.

37:58.362 --> 38:01.113
Myślisz, że go sprzeda?
To zajebista chata.

38:01.114 --> 38:06.118
Po morderstwach domy sprzedają się
o 25% poniżej swojej wartości.

38:06.119 --> 38:07.912
- Chryste.
- Bez jaj.

38:07.913 --> 38:11.208
Przed rozstaniem zrobił w piwnicy
pomieszczenie rekreacyjne.

38:11.708 --> 38:14.127
Dziwnie bym się czuł w domu,
w którym kogoś zabito.

38:14.711 --> 38:17.464
Za cenę o 25%
niższą od rynkowej, przebolejesz.

38:31.812 --> 38:33.187
- McNeal, Russo.
- Tak?

38:33.188 --> 38:35.022
Za mną. Zaczniemy w sypialni.

38:35.023 --> 38:36.775
Tak jest.

39:29.328 --> 39:30.329
Proszę.

39:31.997 --> 39:35.459
Boże, musisz mnie nienawidzić.
Sama bym siebie nienawidziła.

39:38.086 --> 39:40.839
Mówił mi, że między wami
wszystko skończone. A ja...

39:43.091 --> 39:45.677
Naprawdę go kochałam, wiesz?

39:46.261 --> 39:47.261
Tak.

39:47.262 --> 39:50.641
Myślałam, że spędzimy razem
resztę życia. A teraz on...

39:51.975 --> 39:53.477
Tak, to trudne.

39:53.977 --> 39:55.395
Jak Henry? Mogę go zobaczyć?

39:56.146 --> 39:58.982
Samantha,
prawie skończyły się profiterole.

39:59.483 --> 40:01.817
Paul chciałby, żeby goście zjedli deser.

40:01.818 --> 40:03.778
Dzięki, Pamela. Dam im znać.

40:03.779 --> 40:07.199
Pamela! Świetnie cię wreszcie poznać.

40:08.492 --> 40:10.618
Bardzo kochałam twojego syna.

40:10.619 --> 40:13.204
Tak by się cieszył,
że wreszcie się poznałyśmy.

40:13.205 --> 40:14.289
Wybacz, kochanie.

40:15.332 --> 40:16.332
Kim jesteś?

40:16.333 --> 40:18.501
Pamela, to jest Misty,

40:18.502 --> 40:21.046
kobieta, którą twój syn
pieprzył przed śmiercią.

40:51.201 --> 40:52.618
Szefowo, jesteś?

40:52.619 --> 40:53.704
Piwnica.

40:54.204 --> 40:55.622
Musisz to zobaczyć.

40:57.291 --> 40:58.625
Detektywko Lin.

41:01.044 --> 41:02.045
Co?

41:09.094 --> 41:10.804
O cholera.

41:11.305 --> 41:12.306
Tak jest.

41:14.016 --> 41:15.017
- Hej, Coop.
- Hej.

41:16.518 --> 41:17.519
Przejdziemy się?

41:19.188 --> 41:20.189
Okej.

41:25.527 --> 41:27.738
- Dzwoniła ta detektywka.
- Tak?

41:28.572 --> 41:30.073
Uważa, że to nie był rabunek.

41:30.866 --> 41:31.867
Wiem.

41:33.035 --> 41:34.953
Kim był facet w samochodzie, Coop?

41:35.871 --> 41:37.706
- Nie mam pojęcia.
- Okej.

41:38.415 --> 41:39.999
Cokolwiek się z tobą dzieje,

41:40.000 --> 41:42.169
to raczej kiepski moment,
żeby mnie odpychać.

41:42.794 --> 41:45.296
Dzięki, ale nie musisz się o mnie martwić.

41:45.297 --> 41:47.089
- Twoje dzieci...
- Nasze dzieci.

41:47.090 --> 41:49.884
...patrzyły,
jak ich ojciec dostaje wpierdol.

41:49.885 --> 41:52.094
Nieprędko zapomną o tej traumie.

41:52.095 --> 41:53.930
A co ze mną? Co z moją traumą?

41:53.931 --> 41:55.516
- Właśnie, opowiedz mi.
- Co?

41:56.475 --> 41:58.268
Opowiedz mi. Co się dzieje?

41:58.769 --> 42:01.230
Próbuję być przy tobie,
ale musisz się otworzyć.

42:01.939 --> 42:02.940
Mel...

42:04.942 --> 42:05.943
Okej.

42:08.570 --> 42:09.988
- Muszę odebrać.
- Jasne.

42:11.114 --> 42:12.115
Boże.

42:16.912 --> 42:18.789
Hej, Ali. To kiepski moment.

42:19.373 --> 42:21.041
Nie wiedziałam, co robić.
Po prostu weszli.

42:21.875 --> 42:23.876
Kto? O czym ty mówisz? Zwolnij.

42:23.877 --> 42:28.005
Gliny. Mieli... Mieli nakaz i...
Kurwa. Nie wiedziałam, co robić.

42:28.006 --> 42:30.466
Co? Co z tymi glinami?

42:30.467 --> 42:31.802
Andy.

42:32.678 --> 42:33.679
Jadą po ciebie.

42:39.768 --> 42:40.853
Znacie Fishera?

42:41.436 --> 42:42.937
Wygląda jakoś inaczej.

42:42.938 --> 42:44.189
Robiłam mu podbródek.

42:46.733 --> 42:47.734
Pięknie.

42:48.402 --> 42:50.528
Hej, Kat, możemy chwilę pogadać?

42:50.529 --> 42:52.864
Słyszałam, co się stało. W porządku, Coop?

42:52.865 --> 42:53.948
Będzie dobrze.

42:53.949 --> 42:56.952
- Wykręcili ci niezły numer, co?
- O tak.

42:58.370 --> 43:00.288
Kat, masz sekundę?

43:00.289 --> 43:01.497
Jasne. O co chodzi?

43:01.498 --> 43:03.083
Nie tutaj.

43:08.839 --> 43:09.840
Co jest?

43:11.133 --> 43:12.134
Potrzebuję prawnika.

43:12.885 --> 43:14.678
Jestem podejrzany o zabicie Paula.

43:15.304 --> 43:16.305
Jak to?

43:17.973 --> 43:19.099
To skomplikowane.

43:20.184 --> 43:22.102
- Zarabiam tak na życie, Coop.
- Wiem.

43:23.896 --> 43:25.355
Sypiałem z Sam.

43:26.982 --> 43:27.982
I wdałem się

43:27.983 --> 43:32.945
w publiczną sprzeczkę z Paulem
na kilka dni przed jego śmiercią.

43:32.946 --> 43:35.072
Na imprezie Nicka. Dom o tym wspominał.

43:35.073 --> 43:36.575
Musisz mnie reprezentować.

43:37.075 --> 43:39.076
Jestem niewinny,
jeśli to ma jakieś znaczenie.

43:39.077 --> 43:41.245
- Nie mogę wziąć tej sprawy.
- Jasne, możesz.

43:41.246 --> 43:43.498
Nie, poważnie. Przyjaźnimy się z Sam.

43:44.416 --> 43:45.500
A my nie?

43:45.501 --> 43:47.502
- Jasne, ale...
- To weź tę cholerną sprawę.

43:47.503 --> 43:49.670
Pomogę ci, oczywiście.

43:49.671 --> 43:52.632
Ale to nie mogę być ja.
Zadzwoń jutro do mojego biura.

43:52.633 --> 43:54.842
Skontaktuję cię z Robem Barrowem,
moim współpracownikiem.

43:54.843 --> 43:56.344
Nie, to musisz być ty.

43:56.345 --> 43:57.678
- Coop...
- To...

43:57.679 --> 43:59.055
Nie ma nikogo lepszego.

43:59.056 --> 44:00.932
- Musisz się podjąć.
- Jako przyjaciółka Sam

44:00.933 --> 44:02.433
mam potencjalny konflikt interesów.

44:02.434 --> 44:03.560
Okej, Kat...

44:04.478 --> 44:05.728
Nie wyraziłem się jasno.

44:05.729 --> 44:09.106
Kiedy mówię, że musisz się podjąć,
nie proszę, tylko ci każę.

44:09.107 --> 44:10.399
Weźmiesz sprawę...

44:10.400 --> 44:13.862
...bo inaczej powiem Domowi,
że pieprzysz się z chłopakiem córki.

44:17.282 --> 44:20.285
Alyssie chyba też
by się to nie spodobało, co?

44:24.373 --> 44:25.498
Co ty robisz, Coop?

44:25.499 --> 44:26.583
To, co muszę.

44:29.169 --> 44:31.337
Nie będę ci też mógł z góry zapłacić,

44:31.338 --> 44:33.047
ale po wszystkim wystaw mi rachunek.

44:33.048 --> 44:34.299
Pierdol się.

44:36.635 --> 44:38.136
Uznam to za wyraz zgody.

44:53.068 --> 44:56.321
Poproszę tę szkocką.

44:58.866 --> 44:59.867
Dziękuję.

45:02.244 --> 45:03.245
Zdrowie.

45:39.448 --> 45:40.449
Andrew Cooper.

45:40.949 --> 45:43.827
Jest pan aresztowany
za zabójstwo Paula Levitta.

46:54.064 --> 46:55.232
W prawo.

47:24.219 --> 47:25.762
WPADNIESZ?

47:32.811 --> 47:35.646
<i>Jak na ironię,
po cotygodniowych włamaniach</i>

47:35.647 --> 47:37.023
<i>przez ostatnich kilka miesięcy,</i>

47:37.024 --> 47:39.233
<i>zostałem zatrzymany za coś,
czego nie zrobiłem.</i>

47:39.234 --> 47:40.359
PODEJRZANY O MORDERSTWO

47:40.360 --> 47:42.237
<i>Ale ostatnio miałem złe przeczucia.</i>

47:43.155 --> 47:44.155
<i>Zakładam,</i>

47:44.156 --> 47:46.074
<i>że tak się czuły zjeby
z Lehman Brothers w 2008,</i>

47:46.742 --> 47:50.703
<i>albo Bankman-Fried 15 lat wcześniej,
ukrywając się na Bahamach i czekając,</i>

47:50.704 --> 47:53.749
<i>aż ktoś zauważy, że wywiercił w gospodarce
dziurę wielkości ośmiu miliardów dolarów.</i>

47:55.626 --> 47:58.003
Kat Resnick.
Będę reprezentować pana Coopera.

48:01.131 --> 48:04.134
ANDREW COOPER ZATRZYMANY NA STYPIE OFIARY

48:27.950 --> 48:31.202
To, co tu macie,
to tylko dowody poszlakowe.

48:31.203 --> 48:33.579
Nie mówiąc o tym,
że wręczyliście nakaz rewizji

48:33.580 --> 48:37.083
chorej psychicznie kobiecie,
która nie mogła go przyjąć.

48:37.084 --> 48:39.710
Nie jest właścicielką domu.
Nie opłaca nawet czynszu.

48:39.711 --> 48:42.005
Doprowadzimy do umorzenia
przed weekendem.

48:44.800 --> 48:46.885
Znaleźliśmy to w aucie pana Coopera.

48:48.929 --> 48:50.848
- To nie moje.
- Nic więcej nie mów.

49:07.656 --> 49:10.826
<i>Wiedziałem, że jutro
będę myślał o dzieciakach, Mel</i>

49:11.326 --> 49:13.495
<i>i o tym, że grozi mi 25 lat lub dożywocie.</i>

49:14.121 --> 49:17.916
<i>Ale wreszcie wydarzyło się najgorsze,
co mogło się wydarzyć.</i>

49:19.209 --> 49:21.460
<i>Spędzenie nocy w celi
było pierwszą uczciwą rzeczą,</i>

49:21.461 --> 49:23.130
<i>jaką zrobiłem od dłuższego czasu.</i>

49:24.298 --> 49:27.467
<i>A może byłem po prostu wyczerpany.
Sam nie wiem.</i>

49:30.470 --> 49:33.765
<i>Tak czy inaczej, tej nocy,
po raz pierwszy od dawna...</i>

49:36.018 --> 49:37.769
<i>...zdołałem się wyspać.</i>

50:47.673 --> 50:49.675
NAPISY: MARIA ZAWADZKA-STRĄCZEK
