WEBVTT

00:01:07.526 --> 00:01:08.819 align:center
Trzy strzały.

00:01:08.902 --> 00:01:11.405 align:center
Jeden w głowę. Dwa w tułów.

00:01:13.615 --> 00:01:15.450 align:center
Myślisz, że to było nieudane włamanie?

00:01:16.702 --> 00:01:18.954 align:center
Za wcześnie, by to określić,

00:01:19.037 --> 00:01:21.123 align:center
ale za dużo strzałów jak na włamanie.
I zbyt celnych.

00:01:21.790 --> 00:01:25.919 align:center
Dwa w bok i jeden w głowę.

00:01:27.754 --> 00:01:29.089 align:center
To wygląda na egzekucję.

00:01:29.673 --> 00:01:31.800 align:center
Możesz udawać mniej podekscytowaną?

00:01:34.803 --> 00:01:35.804 align:center
„Paul Levitt”.

00:01:35.888 --> 00:01:37.681 align:center
Sądząc po listach, to właściciel.

00:01:37.764 --> 00:01:39.683 align:center
Nie ma go na rodzinnych zdjęciach.

00:01:40.184 --> 00:01:41.185 align:center
Rozwód?

00:01:41.810 --> 00:01:42.811 align:center
Na pewno coś.

00:01:42.895 --> 00:01:45.647 align:center
Detektywko Lin,
mamy tu chyba ślady prochu.

00:01:45.731 --> 00:01:46.648 align:center
Ofiara strzelała?

00:01:46.732 --> 00:01:49.151 align:center
Jeszcze nie wiem, ale na to wygląda.

00:01:49.234 --> 00:01:50.152 align:center
Ale nie ma broni.

00:01:50.235 --> 00:01:52.446 align:center
Nie. Zanim przyjechałaś,
przeszukaliśmy dom.

00:01:53.113 --> 00:01:54.990 align:center
MATERIAŁ DOWODOWY

00:01:56.992 --> 00:01:57.993 align:center
Czujesz to?

00:01:58.076 --> 00:02:01.121 align:center
- Co? Gówno i śmierć?
- Nie. Amoniak.

00:02:08.794 --> 00:02:10.547 align:center
Ktoś próbował tu posprzątać.

00:02:17.596 --> 00:02:18.805 align:center
Zapnij pasy, Hernandez.

00:02:19.306 --> 00:02:20.891 align:center
Chyba trafiło nam się zabójstwo.

00:03:26.248 --> 00:03:28.876 align:center
ZNAJOMI I SĄSIEDZI

00:03:41.471 --> 00:03:43.307 align:center
Nie wierzę, że to się stało,
kiedy byliśmy w domu.

00:03:43.390 --> 00:03:45.058 align:center
Widzieli lub słyszeli państwo coś

00:03:45.142 --> 00:03:47.311 align:center
między 18.00 a 6.00 rano?

00:03:47.394 --> 00:03:50.814 align:center
- Rzadko siedzimy w tej części domu.
- Od frontu domu?

00:03:51.773 --> 00:03:53.317 align:center
A co z monitoringiem?

00:03:53.817 --> 00:03:54.860 align:center
Wczoraj byliśmy w domu.

00:03:54.943 --> 00:03:57.237 align:center
Zwykle nie uruchamiamy systemu,
kiedy tu jesteśmy.

00:03:57.321 --> 00:03:58.780 align:center
To bezpieczna okolica.

00:04:00.157 --> 00:04:02.242 align:center
Kiedy po raz ostatni
widzieliście państwo pana Levitta?

00:04:02.326 --> 00:04:04.369 align:center
Paul wyprowadził się kilka miesięcy temu.

00:04:04.870 --> 00:04:06.288 align:center
Są w trakcie rozwodu.

00:04:06.788 --> 00:04:09.082 align:center
Ostatnio widzieliście go
podczas przeprowadzki?

00:04:09.166 --> 00:04:10.626 align:center
- Nie. Pojawiał się.
- Nie.

00:04:10.709 --> 00:04:13.128 align:center
Gra w golfa w klubie,
bywa na spotkaniach towarzyskich.

00:04:16.005 --> 00:04:17.925 align:center
Przepraszam. To coś ważnego?

00:04:18.007 --> 00:04:19.885 align:center
Nie. To tylko kruszone muszle ostryg.

00:04:19.968 --> 00:04:21.720 align:center
- Na boisko do gry w bule.
- Oczywiście.

00:04:21.803 --> 00:04:24.139 align:center
Więc przyjaźnili się państwo
z Paulem?

00:04:24.223 --> 00:04:25.766 align:center
Chyba można tak powiedzieć.

00:04:26.934 --> 00:04:29.978 align:center
Czy ktoś mógłby chcieć go skrzywdzić

00:04:30.062 --> 00:04:32.689 align:center
lub ktoś mógł mu grozić?

00:04:32.773 --> 00:04:34.191 align:center
Nie. Raczej nie.

00:04:34.274 --> 00:04:36.276 align:center
Nie mówiłeś, że wdał się w bójkę u Nicka?

00:04:36.360 --> 00:04:38.612 align:center
- To nic takiego.
- Kim jest Nick?

00:04:38.695 --> 00:04:39.863 align:center
Nick Brandes.

00:04:41.573 --> 00:04:42.824 align:center
Ten zawodnik NBA?

00:04:44.451 --> 00:04:46.411 align:center
Mieszka kilka przecznic stąd.

00:04:47.955 --> 00:04:51.250 align:center
Więc ten Nick Brandes
wdał się w bójkę z panem Levittem?

00:04:51.333 --> 00:04:53.752 align:center
To chyba nie była uczciwa walka.

00:04:53.836 --> 00:04:56.380 align:center
Nie, nie. Nick urządził imprezę.

00:04:56.463 --> 00:05:00.425 align:center
Dobrze. To z kim
pokłócił się pan Levitt na tej imprezie?

00:05:03.220 --> 00:05:05.055 align:center
Jest tylko jedna opcja.

00:05:05.138 --> 00:05:06.640 align:center
- Hej.
- Hej, Coop.

00:05:07.266 --> 00:05:09.643 align:center
Stawiam na Sam.

00:05:10.227 --> 00:05:12.187 align:center
Skakali sobie do gardeł podczas rozwodu,

00:05:12.271 --> 00:05:13.647 align:center
a ona teraz dostanie wszystko.

00:05:14.481 --> 00:05:16.525 align:center
Miała motyw, sposobność…

00:05:16.608 --> 00:05:17.943 align:center
Grace mówiła, że Sam wyjechała.

00:05:19.611 --> 00:05:22.781 align:center
Faceci, którzy zainwestowali
w knajpy Paula, mają powiązania z mafią.

00:05:22.865 --> 00:05:25.367 align:center
- Może wpienił nie tego, co trzeba.
- Albo to przypadek.

00:05:25.450 --> 00:05:27.578 align:center
Świetnie. Zlecenie lub seryjny morderca.

00:05:28.370 --> 00:05:31.373 align:center
Kurwa. Kupuję broń.

00:05:31.456 --> 00:05:32.416 align:center
Co myślisz, Coop?

00:05:32.499 --> 00:05:35.878 align:center
Jeśli Gordy kupi broń, to kwestia czasu,
zanim odstrzeli sobie fiuta.

00:05:38.881 --> 00:05:39.882 align:center
Pierdol się.

00:05:40.716 --> 00:05:44.720 align:center
Pani Levitt, dziękuję,
że przyjechała pani z Bostonu tak szybko.

00:05:45.387 --> 00:05:47.306 align:center
Oczywiście. Ruszyłam po waszym telefonie.

00:05:47.389 --> 00:05:48.891 align:center
Wyrazy współczucia.

00:05:48.974 --> 00:05:51.101 align:center
Nie wiem, jak powiem o tym chłopcom.

00:05:53.896 --> 00:05:57.441 align:center
Paul bywał gnojkiem, ale to ich ojciec.

00:05:58.025 --> 00:05:59.651 align:center
Rozmawiałam z pani rodzicami.

00:05:59.735 --> 00:06:04.948 align:center
Potwierdzili, że zeszłej nocy
była pani u nich z synami.

00:06:05.032 --> 00:06:06.033 align:center
Świętowaliście urodziny.

00:06:06.617 --> 00:06:07.910 align:center
Dzięki Bogu, że pojechaliśmy.

00:06:07.993 --> 00:06:09.912 align:center
Nie chcę myśleć, co by się inaczej stało.

00:06:11.205 --> 00:06:15.209 align:center
Skoro o tym mowa,
to co pan Levitt robił u pani w domu?

00:06:15.292 --> 00:06:16.627 align:center
Już tam nie mieszkał, prawda?

00:06:17.211 --> 00:06:19.588 align:center
Kupił sobie niewielkie lokum
w Pound Ridge,

00:06:19.671 --> 00:06:21.965 align:center
ale nigdy się do końca nie wyniósł.

00:06:22.049 --> 00:06:25.594 align:center
Od czasu do czasu po coś wpada.

00:06:25.677 --> 00:06:26.929 align:center
I pasuje to pani?

00:06:27.930 --> 00:06:29.223 align:center
Nie do końca, nie.

00:06:30.307 --> 00:06:31.934 align:center
Ale co mogę poradzić?

00:06:32.017 --> 00:06:33.560 align:center
Gdy oznajmiłam, że zmienię zamki,

00:06:33.644 --> 00:06:36.230 align:center
zagroził, że przestanie spłacać hipotekę.

00:06:36.730 --> 00:06:40.150 align:center
Starałam się dbać o spokojne relacje
dla dobra dzieci.

00:06:40.234 --> 00:06:42.569 align:center
Nie ułatwiał tego.

00:06:53.205 --> 00:06:55.123 align:center
Jest pani jedyną beneficjentką

00:06:55.207 --> 00:06:57.918 align:center
polisy na życie męża
na 20 milionów dolarów. Wie pani o tym?

00:06:59.378 --> 00:07:02.047 align:center
Miałam dostać sporą sumę
na mocy ugody rozwodowej.

00:07:02.714 --> 00:07:04.174 align:center
Teraz dostanie pani wszystko.

00:07:08.428 --> 00:07:11.306 align:center
Przepraszam. Muszę zadawać te pytania.

00:07:11.390 --> 00:07:13.642 align:center
- To nie było pytanie.
- Chyba nie.

00:07:15.477 --> 00:07:20.357 align:center
A zatem mąż porzucił panią
dla dużo młodszej kobiety.

00:07:20.440 --> 00:07:21.650 align:center
To musiało panią rozwścieczyć.

00:07:21.733 --> 00:07:22.734 align:center
Nie.

00:07:23.235 --> 00:07:24.778 align:center
Błagał, żebym pozwoliła mu wrócić.

00:07:24.862 --> 00:07:26.154 align:center
I nie chciała pani?

00:07:27.406 --> 00:07:29.908 align:center
Rozwód był najlepszym,
co mogło mi się przytrafić.

00:07:30.951 --> 00:07:32.369 align:center
Paul nie był łatwy.

00:07:32.452 --> 00:07:35.581 align:center
Po raz pierwszy w życiu
nie opiekuję się mężczyzną.

00:07:35.664 --> 00:07:37.082 align:center
Nie spotyka się pani z nikim?

00:07:37.165 --> 00:07:40.627 align:center
Na razie chcę się skupić
na dzieciach i na sobie.

00:07:40.711 --> 00:07:43.046 align:center
Kiedy rozmawiała pani z mężem
po raz ostatni?

00:07:44.047 --> 00:07:47.217 align:center
- Zeszłej nocy.
- Często rozmawialiście?

00:07:47.301 --> 00:07:50.095 align:center
Często dzwonił. Nie umiał odpuścić.

00:07:50.596 --> 00:07:51.847 align:center
Jak brzmiał?

00:07:52.347 --> 00:07:56.226 align:center
Wydawał się pijany, smutny, wściekły.
Tak jak zwykle.

00:07:57.936 --> 00:08:00.606 align:center
Czy Paul miał jakichś wrogów?

00:08:00.689 --> 00:08:01.899 align:center
Nie wydaje mi się.

00:08:03.692 --> 00:08:06.236 align:center
A co z Andrew Cooperem?

00:08:07.905 --> 00:08:08.906 align:center
Słucham?

00:08:08.989 --> 00:08:11.909 align:center
Podobno Paul i pan Cooper
wdali się w bójkę

00:08:11.992 --> 00:08:13.660 align:center
na przyjęciu kilka tygodni temu.

00:08:14.786 --> 00:08:16.747 align:center
Wydaje się pani zaskoczona.

00:08:17.497 --> 00:08:20.334 align:center
Coop i Mel to przyjaciele z sąsiedztwa.

00:08:22.169 --> 00:08:24.546 align:center
Nic nie słyszałam o bójce.

00:08:24.630 --> 00:08:27.257 align:center
A Mel jest żoną pana Coopera?

00:08:27.341 --> 00:08:28.592 align:center
Byłą żoną.

00:08:28.675 --> 00:08:32.804 align:center
Proszę opowiedzieć mi o biznesie męża.
O restauracjach.

00:08:32.888 --> 00:08:35.432 align:center
Paul trzymał mnie
od tego wszystkiego z daleka.

00:08:35.515 --> 00:08:37.017 align:center
Nie dopuszczał mnie.

00:08:37.100 --> 00:08:39.645 align:center
Może sprawdzicie jego inwestorów?

00:08:39.727 --> 00:08:42.940 align:center
Paul miał zawsze
lekką paranoję na ich punkcie.

00:08:43.023 --> 00:08:45.400 align:center
Z tego, co zrozumiałam,
byli dość podejrzani.

00:08:45.484 --> 00:08:46.693 align:center
Czy Paul miał broń?

00:08:46.777 --> 00:08:49.863 align:center
Tak. Jak mówiłam, miał lekką paranoję.

00:08:51.782 --> 00:08:52.783 align:center
Wie pani, co to za broń?

00:08:52.866 --> 00:08:55.160 align:center
Nie. Nie znam się na broni.

00:08:56.662 --> 00:08:58.413 align:center
Kazałam mu ją trzymać w gabinecie.

00:08:58.497 --> 00:09:00.582 align:center
Mnie też kupił broń, ale jej nie używałam.

00:09:00.666 --> 00:09:02.668 align:center
Jest w sejfie w domu.

00:09:04.169 --> 00:09:05.712 align:center
Mogę podać szyfr.

00:09:08.215 --> 00:09:10.509 align:center
Możecie sprawdzić.
Nigdy z niej nie strzelano.

00:09:13.846 --> 00:09:17.140 align:center
To jedna z tych małych. Nie wiem.

00:09:21.478 --> 00:09:22.479 align:center
Skończyliśmy już?

00:09:22.563 --> 00:09:24.314 align:center
Muszę sprawdzić, co u synów.

00:09:25.232 --> 00:09:26.441 align:center
Tak, oczywiście.

00:09:27.943 --> 00:09:29.111 align:center
DETEKTYWKA LIN

00:09:31.947 --> 00:09:34.324 align:center
- Nie ufasz jej?
- A ty?

00:09:34.408 --> 00:09:36.785 align:center
Alibi się potwierdziło.
Sam rozmawiałem z rodzicami.

00:09:36.869 --> 00:09:38.745 align:center
To nie znaczy, że nie była zamieszana.

00:09:39.454 --> 00:09:40.998 align:center
Sprawdzisz tę broń w sejfie?

00:09:41.790 --> 00:09:44.501 align:center
- Jasne.
- Nowe na miejsce starego.

00:09:45.419 --> 00:09:47.254 align:center
- To ta dziewczyna?
- Tak.

00:09:47.963 --> 00:09:50.549 align:center
Przyznaję, Paul miał powodzenie.

00:09:50.632 --> 00:09:52.926 align:center
- Zwykła transakcja.
- Skąd wiesz?

00:09:53.010 --> 00:09:54.386 align:center
Spójrz na nią.

00:09:54.469 --> 00:09:56.680 align:center
Mówił ci ktoś, że jesteś bardzo cyniczna?

00:09:56.763 --> 00:09:58.515 align:center
A ty jesteś romantykiem?

00:09:58.599 --> 00:10:00.517 align:center
Lubię widzieć w ludziach dobro.

00:10:00.601 --> 00:10:02.477 align:center
Zwłaszcza kiedy tak wyglądają.

00:10:02.561 --> 00:10:05.147 align:center
- Mam się tym zająć?
- Chciałbyś, co?

00:10:05.230 --> 00:10:06.607 align:center
Jedź sprawdzić tę broń.

00:10:07.482 --> 00:10:10.068 align:center
Dzwoniłam znów do Sam. Nadal nie odbiera.

00:10:10.152 --> 00:10:12.446 align:center
Pewnie wszyscy do niej wydzwaniają.
Zorientuje się.

00:10:13.572 --> 00:10:16.783 align:center
Tak mi jej szkoda. I chłopców.

00:10:16.867 --> 00:10:19.912 align:center
Wiem. Paul bywał kutasem,

00:10:19.995 --> 00:10:21.163 align:center
ale nie był złą osobą.

00:10:21.246 --> 00:10:23.498 align:center
Poważnie?

00:10:25.042 --> 00:10:26.543 align:center
Gotowa na jutrzejszą wycieczkę?

00:10:26.627 --> 00:10:28.921 align:center
Głupio tak teraz wyjeżdżać.

00:10:29.004 --> 00:10:30.797 align:center
Może Tori i Coop powinni jechać sami.

00:10:30.881 --> 00:10:33.133 align:center
Zwiedzanie uczelni to poważna sprawa.

00:10:33.217 --> 00:10:34.635 align:center
Tori dobrze zrobi,

00:10:34.718 --> 00:10:37.012 align:center
jeśli oboje rodzice
trochę się na niej skupią,

00:10:37.095 --> 00:10:39.097 align:center
- tym bardziej, że…
- Że nas nienawidzi?

00:10:39.181 --> 00:10:40.724 align:center
Nie nienawidzi was.

00:10:41.975 --> 00:10:45.103 align:center
Hej, myślisz, że…
Dziwnie będzie być tam znowu z Coopem?

00:10:45.938 --> 00:10:46.772 align:center
W jakim sensie?

00:10:47.648 --> 00:10:49.107 align:center
Tam się w sobie zakochaliście.

00:10:49.816 --> 00:10:50.984 align:center
Nie.

00:10:52.819 --> 00:10:54.947 align:center
Mam tylko nadzieję,
że nie zapomni, że to jutro.

00:11:08.001 --> 00:11:11.380 align:center
Panie Cooper. Detektywka Lin.
Departament Policji w Westmont.

00:11:12.214 --> 00:11:13.465 align:center
W czym mogę pomóc?

00:11:13.549 --> 00:11:14.550 align:center
Na pewno pan słyszał,

00:11:14.633 --> 00:11:16.885 align:center
że pański znajomy Paul Levitt
został w nocy zastrzelony.

00:11:17.469 --> 00:11:20.097 align:center
Tak. To straszne.
Wszyscy jesteśmy w szoku.

00:11:21.014 --> 00:11:22.516 align:center
Czy mogę na chwilę wejść?

00:11:23.892 --> 00:11:25.727 align:center
Oczywiście. Proszę.

00:11:28.772 --> 00:11:30.858 align:center
Napije się pani czegoś?

00:11:31.358 --> 00:11:32.359 align:center
Nie.

00:11:33.235 --> 00:11:34.987 align:center
- Mieszka pan sam?
- Tak.

00:11:35.070 --> 00:11:37.906 align:center
Cóż, niezupełnie. Chwilowo nie.

00:11:37.990 --> 00:11:40.534 align:center
Moja siostra. Mieszka tu tymczasowo.
Stąd ten bałagan.

00:11:40.617 --> 00:11:42.411 align:center
Wracając do pana Levitta…

00:11:42.953 --> 00:11:45.122 align:center
Słyszałam, że za sobą nie przepadaliście.

00:11:46.331 --> 00:11:48.250 align:center
- Nie powiedziałbym tak.
- Nie?

00:11:49.001 --> 00:11:51.003 align:center
Podobno wdaliście się w bójkę
na przyjęciu.

00:11:53.714 --> 00:11:54.715 align:center
O to chodzi.

00:11:55.841 --> 00:11:57.718 align:center
Cóż, to właściwie nie była bójka.

00:11:57.801 --> 00:11:59.636 align:center
Po prostu Paul był sobą.

00:11:59.720 --> 00:12:01.096 align:center
Teraz Paul nie jest już sobą,

00:12:01.180 --> 00:12:03.056 align:center
więc muszę zapytać, o co wtedy poszło.

00:12:03.932 --> 00:12:05.267 align:center
Szczerze mówiąc, nie pamiętam.

00:12:06.101 --> 00:12:09.021 align:center
Obaj piliśmy i powiedziałem coś,
co mu się nie spodobało,

00:12:09.104 --> 00:12:10.105 align:center
więc mnie popchnął.

00:12:11.523 --> 00:12:15.277 align:center
Jeśli mam być szczery,
obaj byliśmy mocno pijani.

00:12:15.360 --> 00:12:17.070 align:center
Miałby pan powód, żeby nie być?

00:12:17.154 --> 00:12:18.822 align:center
- Pijany?
- Szczery.

00:12:18.906 --> 00:12:19.907 align:center
Ależ skąd.

00:12:21.909 --> 00:12:23.744 align:center
Często wdaje się pan w bójki?

00:12:23.827 --> 00:12:25.746 align:center
- Nie.
- Te siniaki na pańskich dłoniach

00:12:25.829 --> 00:12:28.290 align:center
są zbyt świeże
jak na tamtą bójkę z Paulem.

00:12:28.373 --> 00:12:30.626 align:center
Tak jak mówiłem, to nie była bójka,

00:12:30.709 --> 00:12:32.044 align:center
a to kontuzja z tenisa.

00:12:34.087 --> 00:12:34.922 align:center
Z tenisa.

00:12:36.715 --> 00:12:38.342 align:center
To częstsze, niż się wydaje.

00:12:38.425 --> 00:12:39.843 align:center
Gdzie pan był zeszłej nocy?

00:12:39.927 --> 00:12:41.970 align:center
- Poważnie?
- Muszę pana wykluczyć.

00:12:44.431 --> 00:12:47.809 align:center
Byłem w klubie nocnym Queue
na Manhattanie.

00:12:51.104 --> 00:12:53.315 align:center
- Poszedł pan tam z kimś?
- Nie.

00:12:53.398 --> 00:12:54.983 align:center
Poszedł pan sam?

00:12:55.901 --> 00:12:57.861 align:center
Zwykle łatwiej z kimś wrócić,

00:12:57.945 --> 00:12:59.404 align:center
kiedy idzie się samemu.

00:12:59.488 --> 00:13:01.490 align:center
- I wrócił pan z kimś?
- Nie.

00:13:02.032 --> 00:13:04.034 align:center
- To dla pana nietypowe?
- Coraz mniej.

00:13:06.954 --> 00:13:10.916 align:center
- O której wrócił pan do domu?
- Chyba koło północy.

00:13:10.999 --> 00:13:13.585 align:center
Spędziłem tu resztę wieczoru
z moją siostrą.

00:13:14.962 --> 00:13:16.839 align:center
Jest pan trochę za stary na kluby nocne.

00:13:16.922 --> 00:13:19.341 align:center
Bez jaj. Jestem świeżo upieczonym singlem,

00:13:19.424 --> 00:13:22.594 align:center
a tutaj raczej nikogo nie poznam.

00:13:22.678 --> 00:13:27.975 align:center
Samantha Levitt też jest
od niedawna singielką. Bardzo atrakcyjną.

00:13:28.851 --> 00:13:31.103 align:center
- Spotyka się z kimś?
- Nie mam pojęcia.

00:13:32.187 --> 00:13:33.438 align:center
Jest bliżej z moją byłą.

00:13:33.522 --> 00:13:36.692 align:center
Podobno jej rozwód z Paulem
był dość nieprzyjemny.

00:13:36.775 --> 00:13:38.360 align:center
Słyszała pani o przyjemnych?

00:13:38.443 --> 00:13:41.113 align:center
No tak. Pan chyba wie najlepiej.

00:13:42.781 --> 00:13:45.617 align:center
Przepraszam, ma pani ze mną jakiś problem?

00:13:45.701 --> 00:13:46.702 align:center
Nie.

00:13:47.578 --> 00:13:49.705 align:center
Oczywiście, że nie. Skąd ten pomysł?

00:13:49.788 --> 00:13:52.249 align:center
To chyba przez pani pogodne usposobienie.

00:13:52.332 --> 00:13:54.293 align:center
Tak, często to słyszę.

00:13:54.376 --> 00:13:55.961 align:center
Dziękuję za rozmowę.

00:13:56.044 --> 00:13:58.714 align:center
Nie ma sprawy. Odprowadzę panią.

00:14:12.477 --> 00:14:17.733 align:center
Jesteś pewien
Że istnieje lekarstwo

00:14:19.193 --> 00:14:24.239 align:center
I że wreszcie je znalazłeś

00:14:25.365 --> 00:14:30.746 align:center
Myślisz, że jeden drink

00:14:31.914 --> 00:14:36.793 align:center
Sprawi, że się skurczysz
Aż znajdziesz się pod ziemią

00:14:36.877 --> 00:14:38.253 align:center
I zamieszkasz na dole

00:14:38.337 --> 00:14:42.925 align:center
Ale to nie minie

00:14:44.259 --> 00:14:48.847 align:center
To nie minie

00:14:49.515 --> 00:14:55.771 align:center
Dopóki nie zmądrzejesz

00:14:57.648 --> 00:15:00.442 align:center
Przygotuj listę tego, czego ci trzeba

00:15:00.526 --> 00:15:03.403 align:center
Zanim zrzekniesz się wszystkiego

00:15:03.487 --> 00:15:06.198 align:center
Ale to nie…

00:15:09.159 --> 00:15:12.120 align:center
Ostatnio piłam to chyba z tobą.

00:15:12.704 --> 00:15:15.123 align:center
- To nie jest drink dla dorosłych.
- No nie.

00:15:15.207 --> 00:15:17.960 align:center
- Hej, świetnie ci poszło.
- Dziękuję.

00:15:22.005 --> 00:15:23.632 align:center
Naprawdę.

00:15:23.715 --> 00:15:26.009 align:center
- Ludzie naprawdę się wczuwali.
- Dzięki.

00:15:28.095 --> 00:15:30.138 align:center
Zdziwiło mnie, że przyszedłeś.

00:15:30.222 --> 00:15:32.474 align:center
Myślałam, że masz już za sobą czasy pubów.

00:15:32.558 --> 00:15:34.184 align:center
Masz teraz rodzinę i w ogóle.

00:15:34.268 --> 00:15:37.771 align:center
Żartujesz? To jedyne chwile,
które mam tylko dla siebie.

00:15:37.855 --> 00:15:39.481 align:center
Twojej żonie to pasuje?

00:15:41.024 --> 00:15:42.901 align:center
Chyba nie zauważa, że mnie nie ma.

00:15:45.779 --> 00:15:49.366 align:center
- Wybacz. Za dużo informacji.
- Tak, atmosfera się zważyła.

00:15:49.449 --> 00:15:50.868 align:center
- Wybacz.
- Przymknij się i pij.

00:15:50.951 --> 00:15:51.952 align:center
Okej.

00:15:52.995 --> 00:15:53.996 align:center
Zdrowie.

00:15:57.666 --> 00:15:58.667 align:center
Milczysz.

00:15:59.168 --> 00:16:00.002 align:center
Jestem głodny.

00:16:01.420 --> 00:16:02.796 align:center
Jak ci idzie na targu rybnym?

00:16:03.672 --> 00:16:06.300 align:center
Zaczynają mnie rozpoznawać,
ale to musi potrwać.

00:16:06.383 --> 00:16:08.177 align:center
Czasem mnie wołają, czasem nie.

00:16:08.260 --> 00:16:09.094 align:center
Ale…

00:16:09.178 --> 00:16:10.470 align:center
Płacą ci dobre pieniądze.

00:16:10.554 --> 00:16:11.847 align:center
Cuchnące pieniądze.

00:16:13.098 --> 00:16:13.932 align:center
Dzwoniłeś do mamy?

00:16:14.224 --> 00:16:15.058 align:center
Tak.

00:16:16.226 --> 00:16:17.561 align:center
Cholera. Zaczekaj.

00:16:21.857 --> 00:16:23.692 align:center
Cholera.

00:16:24.776 --> 00:16:26.528 align:center
- Okej?
- Chole…

00:16:26.612 --> 00:16:27.863 align:center
ZAMORDOWANY W WESTMONT VILLAGE

00:16:27.946 --> 00:16:28.947 align:center
Tak. Nie…

00:16:30.240 --> 00:16:31.491 align:center
Muszę zadzwonić.

00:16:32.492 --> 00:16:33.827 align:center
Chciałem z tobą pogadać.

00:16:33.911 --> 00:16:35.704 align:center
Tak. Wybacz. Daj mi parę minut.

00:16:45.797 --> 00:16:47.382 align:center
To jakiś koszmar.

00:16:48.550 --> 00:16:51.220 align:center
Nie oskarżyli mnie,
ale zawsze podejrzewają żonę.

00:16:51.303 --> 00:16:54.473 align:center
Mnie też się przyglądają
po tej bójce z Paulem.

00:16:54.556 --> 00:16:56.183 align:center
Słyszałam o tym. Co się stało?

00:16:56.767 --> 00:16:59.937 align:center
To było… Tak naprawdę to nic takiego.

00:17:00.020 --> 00:17:02.898 align:center
Broniłeś mojego honoru? To słodkie.

00:17:04.066 --> 00:17:05.233 align:center
Skoro o tym mowa,

00:17:05.317 --> 00:17:07.277 align:center
gliny pytały, czy się z kimś spotykam.

00:17:08.945 --> 00:17:11.656 align:center
- Mam nadzieję, że zaprzeczyłaś.
- Jasne, że tak.

00:17:11.740 --> 00:17:14.242 align:center
Brakuje mi jeszcze,
żeby Mel i reszta mnie wykluczyły.

00:17:14.326 --> 00:17:15.911 align:center
Ale dzięki za troskę.

00:17:15.993 --> 00:17:17.246 align:center
Troszczę się.

00:17:17.329 --> 00:17:18.872 align:center
Wiem, ale nie o mnie.

00:17:18.955 --> 00:17:20.082 align:center
Sam…

00:17:38.433 --> 00:17:39.518 align:center
Hej.

00:17:42.229 --> 00:17:43.230 align:center
Na tył.

00:17:46.108 --> 00:17:47.109 align:center
Podekscytowana?

00:17:47.192 --> 00:17:48.694 align:center
Widzę, że nie tak jak ty i mama.

00:17:48.777 --> 00:17:51.029 align:center
- Będziesz zachwycona.
- Nie narób mi wstydu.

00:17:51.613 --> 00:17:52.698 align:center
Niczego nie obiecuję.

00:17:52.781 --> 00:17:54.032 align:center
Hej, tato.

00:17:54.783 --> 00:17:57.035 align:center
- Fajnie, że jesteś.
- Nie miałem na to wpływu.

00:17:57.119 --> 00:17:58.203 align:center
I o to chodzi.

00:17:58.287 --> 00:18:00.289 align:center
Jesteś zawieszony. Należysz do nas.

00:18:00.372 --> 00:18:02.541 align:center
Wierz mi, nie pożałujesz.

00:18:02.624 --> 00:18:04.376 align:center
Wycieczka!

00:18:05.627 --> 00:18:07.004 align:center
- Masz dobry humor.
- Zawsze.

00:18:07.671 --> 00:18:08.672 align:center
Serio?

00:18:12.634 --> 00:18:13.635 align:center
Tak jest!

00:18:19.266 --> 00:18:21.226 align:center
- Już dojeżdżamy?
- Przywalę ci w twarz.

00:18:27.024 --> 00:18:30.068 align:center
JESTEŚ TAM?

00:18:33.447 --> 00:18:35.574 align:center
Mamo, myślisz, że to Sam zabiła Paula?

00:18:35.657 --> 00:18:36.700 align:center
Co?

00:18:36.783 --> 00:18:38.285 align:center
Nie żartuj.

00:18:38.368 --> 00:18:40.370 align:center
Czemu nie? Nie chciałaś zabić taty?

00:18:40.454 --> 00:18:42.331 align:center
- Tak.
- Hej! Dziękuję.

00:18:42.414 --> 00:18:45.042 align:center
- Ważne… że tego nie zrobiłam.
- Jestem tu.

00:18:45.125 --> 00:18:46.752 align:center
Po prostu się z nim rozwiodłaś.

00:18:46.835 --> 00:18:48.295 align:center
- Boże. Tori, weź.
- Dobra.

00:18:48.921 --> 00:18:50.631 align:center
Powinnam była jechać z Jakiem.

00:18:50.714 --> 00:18:52.966 align:center
Czemu zrobiła się z tego
wycieczka rodzinna?

00:18:53.050 --> 00:18:54.968 align:center
- Bo to studia, kochanie…
- Okej.

00:18:55.052 --> 00:18:56.929 align:center
…a pokazanie dzieciom uczelni
to spora rzecz.

00:18:57.012 --> 00:19:00.224 align:center
Nie marnuj tego na durnego chłopaka,
którego za parę lat już nie będzie.

00:19:00.307 --> 00:19:02.267 align:center
Czemu jesteś dla niego takim dupkiem?

00:19:02.351 --> 00:19:03.310 align:center
Instynkt.

00:19:03.393 --> 00:19:05.604 align:center
Przykro mi,
ale Jake nigdzie się nie wybiera.

00:19:05.687 --> 00:19:07.397 align:center
- Ale ty się wybierasz.
- To znaczy?

00:19:07.481 --> 00:19:10.150 align:center
- Pogadamy o czymś innym?
- To znaczy, że dwa tygodnie

00:19:10.234 --> 00:19:12.819 align:center
po rozpoczęciu studiów rzucisz go.
O ile nie wcześniej.

00:19:12.903 --> 00:19:16.365 align:center
Przykro mi, ale nie wszyscy
porzucamy ludzi, których kochamy, tato.

00:19:16.448 --> 00:19:17.824 align:center
Nie kochasz go.

00:19:17.908 --> 00:19:20.536 align:center
Serio? A co ty wiesz o miłości?

00:19:20.619 --> 00:19:21.453 align:center
Hej!

00:19:21.537 --> 00:19:23.288 align:center
- W porządku. Niech mówi.
- Nie jest w porządku.

00:19:23.372 --> 00:19:24.915 align:center
- Posłucham…
- Serio, tato.

00:19:24.998 --> 00:19:27.292 align:center
- Co wiesz o miłości?
- Wiem, jak to jest, gdy się ją ma

00:19:27.376 --> 00:19:29.503 align:center
i jak rozrywa ci serce, gdy ją tracisz.

00:19:30.504 --> 00:19:33.632 align:center
To zabrzmi głupio,
ale czasem więcej wiesz o miłości,

00:19:33.715 --> 00:19:35.634 align:center
gdy ją tracisz, niż gdy ją masz.

00:19:35.717 --> 00:19:37.427 align:center
Wiem, jak to jest, gdy dziewczynka,

00:19:37.511 --> 00:19:41.223 align:center
która trzymała mnie za rękę każdego dnia,
dorasta, przewraca oczami

00:19:41.306 --> 00:19:44.810 align:center
i mówi do mnie z taką pogardą,
że trudno mi się oddycha.

00:19:49.189 --> 00:19:50.190 align:center
Tato, ja…

00:19:54.611 --> 00:19:56.238 align:center
Jezu, kochanie. Przepraszam.

00:19:58.156 --> 00:19:59.324 align:center
Nie wiem…

00:20:00.325 --> 00:20:02.744 align:center
Nie wiem, czemu to powiedziałem.
Bardzo przepraszam.

00:20:04.538 --> 00:20:07.749 align:center
Po prostu… Przepraszam, kochanie.
Przepraszam.

00:20:20.554 --> 00:20:21.638 align:center
Wiem.

00:20:21.722 --> 00:20:23.765 align:center
- Chcecie wody?
- Jest tam woda.

00:20:23.849 --> 00:20:24.850 align:center
- Bardzo dobra.
- Nie?

00:20:32.357 --> 00:20:34.151 align:center
Nie przeszkadza pani? Muszę porzucać.

00:20:34.234 --> 00:20:35.319 align:center
W porządku.

00:20:35.402 --> 00:20:37.696 align:center
Hari mnie uprzedzał.
Chce pani porozmawiać o Paulu.

00:20:37.779 --> 00:20:40.115 align:center
Podobno urządził pan tu niezłą imprezę.

00:20:40.199 --> 00:20:41.658 align:center
Nie.

00:20:42.659 --> 00:20:43.744 align:center
Było dość grzecznie.

00:20:43.827 --> 00:20:46.663 align:center
Podobno po jednego z gości
przyjechała karetka.

00:20:46.747 --> 00:20:48.874 align:center
Tak, tak. Mam wyrzuty sumienia.

00:20:48.957 --> 00:20:50.542 align:center
Czasem zapominam, z kim gram.

00:20:50.626 --> 00:20:52.753 align:center
Słyszałam też, że doszło do bójki

00:20:52.836 --> 00:20:54.922 align:center
między panem Levittem a Andrew Cooperem.

00:20:55.005 --> 00:20:56.632 align:center
To nie była bójka.

00:20:56.715 --> 00:20:59.343 align:center
Dwóch białych facetów w średnim wieku
trochę się wyładowało.

00:21:00.719 --> 00:21:02.012 align:center
Wie pan, o co poszło?

00:21:03.639 --> 00:21:05.015 align:center
Nie mam pojęcia.

00:21:05.766 --> 00:21:08.393 align:center
Ale Paul zawsze był narwany.

00:21:08.477 --> 00:21:10.646 align:center
- A pan Cooper?
- Coop?

00:21:12.147 --> 00:21:14.483 align:center
Nie. Coop nie ma skłonności do agresji.

00:21:15.943 --> 00:21:18.654 align:center
Gdyby miał, przywaliłby mi już dawno temu.

00:21:18.737 --> 00:21:21.490 align:center
- Dlaczego?
- Spotykam się z jego byłą żoną.

00:21:21.573 --> 00:21:22.824 align:center
I był na pańskiej imprezie?

00:21:23.659 --> 00:21:25.619 align:center
Tak. Też się zdziwiłem.

00:21:42.845 --> 00:21:44.972 align:center
Tu Andrew Cooper. Wyślij wiadomość.

00:21:54.940 --> 00:21:56.483 align:center
PAUL LEVITT ZAMORDOWANY!!!

00:21:56.567 --> 00:21:59.820 align:center
Witajcie w Princeton.

00:22:00.404 --> 00:22:01.321 align:center
Coop.

00:22:02.489 --> 00:22:04.783 align:center
Czekamy na ostatnich maruderów

00:22:04.867 --> 00:22:06.368 align:center
i zaraz zaczniemy.

00:22:09.621 --> 00:22:11.874 align:center
Hej, chcą mi pokazać obiekty sportowe.

00:22:12.457 --> 00:22:14.376 align:center
Ale kochanie, mamy oprowadzanie.

00:22:14.459 --> 00:22:16.295 align:center
- Okej.
- Nie mogą później?

00:22:16.378 --> 00:22:18.172 align:center
Ale powiedziały, że mnie oprowadzą.

00:22:20.340 --> 00:22:22.926 align:center
Dobra. Zadzwoń,
kiedy będziesz chciała się spotkać.

00:22:23.010 --> 00:22:24.428 align:center
Dobra. Ekstra. Dzięki.

00:22:27.347 --> 00:22:29.433 align:center
Więcej się już nie odezwie, co?

00:22:29.516 --> 00:22:30.642 align:center
- Nie.
- Nie.

00:22:32.102 --> 00:22:34.771 align:center
A Hunter nie potrzebuje jeszcze
oprowadzania po Princeton.

00:22:36.190 --> 00:22:37.608 align:center
- Albo nigdy.
- Nie martw się.

00:22:37.691 --> 00:22:39.318 align:center
Dla niego też coś zaplanowałem.

00:22:40.068 --> 00:22:41.069 align:center
Co?

00:22:43.614 --> 00:22:44.615 align:center
No co?

00:22:44.698 --> 00:22:48.702 align:center
Mamy ten sam sprzęt,
co profesjonalne studia nagraniowe.

00:22:48.785 --> 00:22:53.207 align:center
Logic Pro, 72-kanałowa
analogowa konsola mikserska,

00:22:53.290 --> 00:22:55.751 align:center
niestandardowe subwoofery Gryphona.

00:22:55.834 --> 00:22:57.669 align:center
Dostęp do dowolnego instrumentu

00:22:57.753 --> 00:23:00.088 align:center
i tysięcy innych w bankach cyfrowych.

00:23:00.172 --> 00:23:02.799 align:center
Ultraviolet Studios jest zwykle
zarezerwowane dla studentów,

00:23:02.883 --> 00:23:06.845 align:center
ale pomyślałem,
że mógłbyś tu dziś poszaleć.

00:23:06.929 --> 00:23:07.930 align:center
Poważnie?

00:23:08.013 --> 00:23:10.390 align:center
Robimy dziś
z dwoma kapelami parę demo.

00:23:10.474 --> 00:23:12.434 align:center
Możesz popatrzeć, jeśli masz ochotę.

00:23:12.518 --> 00:23:15.020 align:center
A potem będziesz mógł się tu zabawić.

00:23:15.103 --> 00:23:17.022 align:center
- Dobrze?
- Świetnie.

00:23:17.105 --> 00:23:18.315 align:center
- Okej.
- Chodźmy.

00:23:22.444 --> 00:23:25.072 align:center
- Zgarniemy cię potem na kolację.
- Pa.

00:23:30.953 --> 00:23:31.954 align:center
Mieli u mnie dług.

00:23:33.413 --> 00:23:35.374 align:center
A nie dasz rady go tu wkręcić?

00:23:36.250 --> 00:23:38.001 align:center
Musimy go tylko wypchnąć na studia.

00:23:38.085 --> 00:23:39.628 align:center
A potem sam znajdzie swoich ludzi.

00:23:40.671 --> 00:23:41.505 align:center
Tak jak my.

00:23:43.507 --> 00:23:44.508 align:center
Tak.

00:23:47.386 --> 00:23:49.012 align:center
Chyba mamy dzień dla siebie.

00:23:49.096 --> 00:23:50.264 align:center
Tak?

00:23:50.347 --> 00:23:51.390 align:center
Jakieś pomysły?

00:23:53.809 --> 00:23:54.810 align:center
Chodź za mną.

00:23:59.982 --> 00:24:01.775 align:center
NIEODEBRANE POŁĄCZENIE

00:24:07.865 --> 00:24:11.201 align:center
- Wszystko okej?
- Tak. Chłopaki bawią się w detektywów.

00:24:12.160 --> 00:24:15.122 align:center
Jaka jest dominująca teoria?

00:24:15.622 --> 00:24:16.665 align:center
Lichwiarze.

00:24:16.748 --> 00:24:19.960 align:center
Boże, jakie to straszne.
Nie mogę sobie tego wyobrazić.

00:24:20.043 --> 00:24:22.504 align:center
Tak. Zawrzyjmy układ.

00:24:23.213 --> 00:24:26.925 align:center
Nie rozmawiajmy o prawdziwym życiu.
W ogóle. Tylko dziś.

00:24:28.594 --> 00:24:29.636 align:center
A jeśli to zrobię?

00:24:30.470 --> 00:24:31.889 align:center
Wtedy musisz wypić szota.

00:24:33.765 --> 00:24:34.600 align:center
Umowa stoi.

00:24:35.350 --> 00:24:37.686 align:center
- Właśnie, potrzebujemy kolejnego…
- Zająłem się tym.

00:24:37.769 --> 00:24:38.812 align:center
Dziękuję.

00:24:40.522 --> 00:24:41.523 align:center
Dziękuję.

00:24:44.151 --> 00:24:47.654 align:center
Odpocznij, podróżny, odpocznij
i odpędź myśli pełne troski.

00:24:47.738 --> 00:24:50.574 align:center
Wypij za zdrowie przyjaciół
i poleć im to miejsce.

00:24:57.789 --> 00:24:58.874 align:center
To dziwne?

00:25:01.043 --> 00:25:02.085 align:center
Zakrzywienie czasu.

00:25:03.420 --> 00:25:05.506 align:center
Nie wierzę, że tak mało się tu zmieniło.

00:25:05.589 --> 00:25:06.840 align:center
Skoro to działa…

00:25:08.342 --> 00:25:11.220 align:center
Myślisz, że w Thomas Sweet
mają moje cynamonowe cukierki?

00:25:11.303 --> 00:25:12.804 align:center
Zjadłam już wszystkie,

00:25:12.888 --> 00:25:15.098 align:center
- które dałeś mi na urodziny.
- O Boże.

00:25:15.182 --> 00:25:17.017 align:center
Dziękuję. To była przyjemność.

00:25:18.060 --> 00:25:21.313 align:center
Cieszę się.
Nick doszedł do siebie po tej imprezie?

00:25:21.396 --> 00:25:24.024 align:center
Nie minęły dwie minuty,
a już złamałeś własną zasadę.

00:25:24.107 --> 00:25:25.400 align:center
Na to wygląda.

00:25:25.484 --> 00:25:28.654 align:center
Możemy prosić o szoty Jägermeistra?

00:25:28.737 --> 00:25:30.197 align:center
- Dwa?
- Wie pani co?

00:25:30.280 --> 00:25:31.782 align:center
- Całą butelkę.
- Jasne.

00:25:31.865 --> 00:25:34.618 align:center
- Nie mówiłem, że musi być Jägermeister.
- To oczywiste.

00:25:35.118 --> 00:25:36.370 align:center
O rany.

00:25:36.912 --> 00:25:40.415 align:center
- Proszę.
- Okej. Dziękuję.

00:25:40.499 --> 00:25:41.500 align:center
Jasne.

00:25:47.714 --> 00:25:49.049 align:center
Dobre?

00:25:49.132 --> 00:25:50.551 align:center
- Tak.
- Serio?

00:25:50.634 --> 00:25:51.635 align:center
Nie.

00:26:08.026 --> 00:26:08.861 align:center
To…

00:26:18.704 --> 00:26:19.913 align:center
- Rany.
- Zasada pięciu sekund.

00:26:19.997 --> 00:26:21.373 align:center
Zasada pięciu sekund.

00:26:21.456 --> 00:26:24.835 align:center
Żaden nie trafił do środka.
Nie tak to działa.

00:26:29.089 --> 00:26:31.425 align:center
- Otwórz szerzej.
- To mała torebeczka.

00:26:32.426 --> 00:26:33.427 align:center
O Boże.

00:26:35.262 --> 00:26:37.848 align:center
Okej, okej. Mamy je.

00:26:38.682 --> 00:26:39.975 align:center
Dziękuję.

00:26:40.058 --> 00:26:41.185 align:center
Torebka cukierków.

00:26:42.311 --> 00:26:44.104 align:center
Jedna torebka cukierków…

00:26:44.897 --> 00:26:47.357 align:center
O rany, jak dobrze wyglądają.

00:26:50.235 --> 00:26:51.069 align:center
Weź jeden.

00:26:52.738 --> 00:26:54.323 align:center
CZEKOLADKI THOMAS SWEET

00:26:56.825 --> 00:26:59.953 align:center
Przepraszam! Chyba zapomniała pani
zapłacić za ten dżem.

00:27:01.079 --> 00:27:01.914 align:center
Słucham?

00:27:01.997 --> 00:27:04.583 align:center
To pewnie zwykła pomyłka,

00:27:04.666 --> 00:27:07.711 align:center
ale wyszła pani bez płacenia
z tym słoiczkiem dżemu.

00:27:08.712 --> 00:27:11.798 align:center
My… Kupiliśmy tylko cukierki. Niczego nie…

00:27:12.382 --> 00:27:16.220 align:center
Widziałem, jak go pani brała.
Nie chcę robić pani kłopotów,

00:27:16.303 --> 00:27:18.096 align:center
więc proszę wrócić ze mną do środka…

00:27:18.180 --> 00:27:20.724 align:center
Hej, hej. Kolego, nie zabrała ci dżemu.

00:27:21.808 --> 00:27:24.811 align:center
Nie wiem, co tu się dzieje,

00:27:24.895 --> 00:27:26.355 align:center
ale proszę pokazać torebkę.

00:27:26.438 --> 00:27:28.857 align:center
Niczego nie zabrała. Jasne?

00:27:29.816 --> 00:27:31.860 align:center
Możesz odejść

00:27:31.944 --> 00:27:34.738 align:center
albo przez kolejne pół roku żałować,
że tego nie zrobiłeś.

00:27:47.209 --> 00:27:48.460 align:center
Kim ty jesteś?

00:27:51.088 --> 00:27:52.548 align:center
- Kto dzwoni?
- Twój syn.

00:27:54.258 --> 00:27:55.467 align:center
- Cześć, kochanie.
- Hej,

00:27:56.176 --> 00:27:57.845 align:center
Gretty i X spodobał się mój aranż,

00:27:57.928 --> 00:27:59.555 align:center
zaprosili znajomych, żeby to uczcić.

00:27:59.638 --> 00:28:01.640 align:center
Mogę opuścić kolację?

00:28:01.723 --> 00:28:03.684 align:center
Jasne, że możesz, ale zjedz coś.

00:28:04.434 --> 00:28:07.813 align:center
Dobra. Zamówili coś,
co nazywa się „tłusta kanapka”.

00:28:07.896 --> 00:28:09.064 align:center
Tłusta kanapka.

00:28:09.940 --> 00:28:12.234 align:center
Dobrze, kochanie. Będzie pycha.

00:28:12.317 --> 00:28:13.819 align:center
- Napisz później.
- Jasne.

00:28:20.158 --> 00:28:22.744 align:center
Tłusta kanapka.

00:28:23.871 --> 00:28:28.125 align:center
Policja wciąż nie wpuszcza mnie do domu,
więc kupuję najpotrzebniejsze rzeczy.

00:28:28.208 --> 00:28:29.501 align:center
Gdzie się zatrzymasz?

00:28:29.585 --> 00:28:32.546 align:center
W hotelu Opus. Jak dzieciaki?

00:28:32.629 --> 00:28:34.965 align:center
Zmęczyły się w ogrodzie.

00:28:35.048 --> 00:28:36.884 align:center
Tata robi im teraz kąpiel.

00:28:37.551 --> 00:28:39.094 align:center
Dzięki, mamo. Tęsknię za nimi.

00:28:39.178 --> 00:28:40.512 align:center
Nigdzie się nie wybierają.

00:28:40.596 --> 00:28:42.598 align:center
Rób, co musisz.

00:28:44.141 --> 00:28:45.559 align:center
Chcesz pogadać z Michaelem?

00:28:45.642 --> 00:28:47.936 align:center
Nie. Czułabym, że go okłamuję.

00:28:48.604 --> 00:28:50.480 align:center
- Zadzwonię jutro.
- Dobrze.

00:28:50.564 --> 00:28:51.815 align:center
- Okej.
- Pa.

00:28:51.899 --> 00:28:52.900 align:center
Dobra. Kocham cię.

00:28:52.983 --> 00:28:55.319 align:center
Dzień dobry. Mogę w czymś pomóc?

00:28:55.402 --> 00:28:57.196 align:center
Nie, dziękuję. Uzupełniam zapasy.

00:28:57.279 --> 00:28:59.948 align:center
Mamy świetne nowe linie produktów.

00:29:00.032 --> 00:29:01.909 align:center
Polecam płatki pod oczy z retinolem.

00:29:01.992 --> 00:29:04.745 align:center
Świetne na drobne zmarszczki i opuchliznę.

00:29:04.828 --> 00:29:06.163 align:center
Dziękuję, nie trzeba.

00:29:06.246 --> 00:29:07.247 align:center
Dobrze.

00:29:08.624 --> 00:29:12.211 align:center
Ma pani cudowne piegi.
Przepraszam. Są prześliczne.

00:29:12.920 --> 00:29:14.922 align:center
Z bardzo, bardzo bliska

00:29:15.005 --> 00:29:17.341 align:center
widać delikatne przebarwienie starcze.

00:29:17.424 --> 00:29:20.511 align:center
No i szyja smartfonowa.
Bez obaw, też to mam.

00:29:20.594 --> 00:29:22.137 align:center
Przepraszam. Jak masz na imię?

00:29:22.221 --> 00:29:23.222 align:center
Jestem Keely.

00:29:23.305 --> 00:29:25.766 align:center
Keely, wybieram tylko rzeczy na kilka dni,

00:29:25.849 --> 00:29:26.934 align:center
więc dziękuję.

00:29:27.017 --> 00:29:29.770 align:center
- Odwiedza pani kogoś?
- Nie, mieszkam tu.

00:29:29.853 --> 00:29:31.313 align:center
To czemu tylko na kilka dni?

00:29:32.940 --> 00:29:35.067 align:center
Cóż, Keely, skoro pytasz,

00:29:36.068 --> 00:29:38.946 align:center
mój mąż został zamordowany
w holu naszego domu.

00:29:39.029 --> 00:29:40.614 align:center
Dom stał się miejscem zbrodni,

00:29:40.697 --> 00:29:42.449 align:center
dlatego zatrzymałam się w hotelu.

00:29:42.533 --> 00:29:44.535 align:center
I dlatego potrzebuję nowych produktów,

00:29:44.618 --> 00:29:47.788 align:center
na co tak czujnie zwróciłaś uwagę.

00:29:47.871 --> 00:29:51.041 align:center
Chyba rozpaczliwie potrzebuję
płatków pod oczy z retinolem.

00:29:51.792 --> 00:29:55.003 align:center
Byliśmy w trakcie paskudnego rozwodu,

00:29:55.087 --> 00:29:56.797 align:center
więc jakaś część mnie…

00:29:56.880 --> 00:30:00.384 align:center
niepokojąco duża część,
poczuła ulgę, że on nie żyje.

00:30:00.467 --> 00:30:04.012 align:center
Ale wiesz, Keely,
czuję się przez to kurewsko winna, bo…

00:30:05.013 --> 00:30:07.057 align:center
…to ojciec moich dzieci, na litość boską.

00:30:07.140 --> 00:30:09.351 align:center
Jak to o mnie świadczy?

00:30:09.434 --> 00:30:10.769 align:center
I chętnie ci o tym opowiem,

00:30:10.853 --> 00:30:12.688 align:center
bo kim ty w ogóle jesteś, nie?

00:30:13.188 --> 00:30:14.064 align:center
Rzecz w tym…

00:30:14.731 --> 00:30:18.318 align:center
Wreszcie zaczynałam godzić się z tym,
że jestem rozwódką,

00:30:18.402 --> 00:30:20.571 align:center
a nagle stałam się cholerną wdową?

00:30:21.071 --> 00:30:23.532 align:center
Cała moja tożsamość
musi powędrować na śmietnik.

00:30:23.615 --> 00:30:24.950 align:center
Jak i model pięciu etapów żałoby.

00:30:25.033 --> 00:30:28.203 align:center
Więc poza tym,
że jestem wygnana z własnego domu,

00:30:28.704 --> 00:30:31.415 align:center
muszę mierzyć się z tą chwiejną Jengą

00:30:31.498 --> 00:30:35.377 align:center
złożoną z poczucia winy,
żalu, zagubienia i gniewu,

00:30:35.460 --> 00:30:39.631 align:center
z czym nieskutecznie walczyłam,
kiedy tu radośnie podpłynęłaś.

00:30:39.715 --> 00:30:43.886 align:center
Więc na twoim miejscu
pozbierałabym szczękę z podłogi

00:30:43.969 --> 00:30:47.222 align:center
i podeszłabym do tamtej klientki
przy kosmetykach Laura Mercier,

00:30:47.306 --> 00:30:49.349 align:center
bo ona akurat istotnie potrzebuje pomocy.

00:30:50.100 --> 00:30:52.519 align:center
- Tak. Powinnam chyba…
- Tak.

00:30:57.399 --> 00:30:58.442 align:center
Prawda?

00:30:59.860 --> 00:31:02.362 align:center
Takie dobre!

00:31:03.989 --> 00:31:05.282 align:center
Przepyszne.

00:31:06.658 --> 00:31:07.492 align:center
Nie.

00:31:07.576 --> 00:31:09.244 align:center
POCZTA GŁOSOWA

00:31:12.998 --> 00:31:14.374 align:center
- Kto to?
- Prawdziwe życie.

00:31:14.458 --> 00:31:15.792 align:center
To twoja dziewczyna?

00:31:17.169 --> 00:31:19.838 align:center
- Przyjaciółka?
- Wyłączam.

00:31:22.382 --> 00:31:24.510 align:center
Przez 18 lat małżeństwa
nigdy nie wyłączyłeś komórki.

00:31:24.593 --> 00:31:25.802 align:center
Dłużej tak wytrzymuje.

00:31:25.886 --> 00:31:27.513 align:center
- Małżeństwo?
- Bateria.

00:31:33.101 --> 00:31:35.062 align:center
Od lat tak dobrze się z tobą nie bawiłam.

00:31:35.687 --> 00:31:37.523 align:center
Moja droga, to dlatego, że jesteś pijana.

00:31:37.606 --> 00:31:38.440 align:center
To prawda.

00:31:40.526 --> 00:31:41.693 align:center
A skoro już o tym mówimy…

00:31:43.612 --> 00:31:45.155 align:center
Muszę ci coś wyznać.

00:31:55.832 --> 00:31:57.042 align:center
Hej!

00:31:58.585 --> 00:32:01.171 align:center
- Ochrzaniłem tego typa.
- Wiem. Byłeś genialny.

00:32:02.297 --> 00:32:03.298 align:center
Czemu?

00:32:06.969 --> 00:32:08.387 align:center
Nigdy nie chciałeś czegoś ukraść?

00:32:51.680 --> 00:32:54.266 align:center
Jasne. Opowiadaj dalej.

00:33:13.202 --> 00:33:14.494 align:center
Jesteś tu nowa.

00:33:15.245 --> 00:33:18.874 align:center
Wiem, bo mamy tylko sześcioro
prawdziwych fanów.

00:33:18.957 --> 00:33:20.501 align:center
Klub pozwala nam tu śpiewać,

00:33:20.584 --> 00:33:23.170 align:center
bo nagłośnienie padło im
w zeszłym tygodniu.

00:33:23.253 --> 00:33:25.130 align:center
Jak to? Jesteście świetni.

00:33:26.423 --> 00:33:28.634 align:center
Jasne. Pohamuj entuzjazm.

00:33:32.137 --> 00:33:36.016 align:center
Wszyscy powtarzali, że rzeczy,
przez które spuszczali ci manto w liceum,

00:33:36.099 --> 00:33:37.476 align:center
pozwolą ci zaliczyć na studiach.

00:33:38.894 --> 00:33:40.145 align:center
I zaliczasz?

00:33:41.855 --> 00:33:43.690 align:center
Przynajmniej nie spuszczają mi już manta.

00:33:45.817 --> 00:33:48.403 align:center
- Weź… Tak. Weszło.
- Jest na odwrót.

00:33:48.487 --> 00:33:50.572 align:center
Patrz. Robisz tak…

00:33:52.741 --> 00:33:57.371 align:center
Włamuję się do domu Jezusa

00:34:03.961 --> 00:34:05.212 align:center
To kościół.

00:34:05.295 --> 00:34:07.422 align:center
Dom modlitwy. Musimy okazać szacunek.

00:34:07.506 --> 00:34:09.424 align:center
Zostań tu.

00:34:09.507 --> 00:34:12.052 align:center
- Usiądź, dobra? Po prostu…
- Co robimy?

00:34:12.135 --> 00:34:13.344 align:center
Zaraz wracam.

00:34:13.428 --> 00:34:15.764 align:center
Muszę coś załatwić. Zostań tu.

00:34:17.266 --> 00:34:18.600 align:center
Co ty robisz?

00:34:31.071 --> 00:34:32.989 align:center
- Pójdziesz do piekła.
- Tak.

00:34:33.072 --> 00:34:34.658 align:center
Powiedz mi coś, czego nie wiem.

00:34:34.741 --> 00:34:37.452 align:center
- Krakersy do twojego dżemu. Nie?
- Do zobaczenia w piekle.

00:34:37.536 --> 00:34:39.913 align:center
- Zwariowałeś.
- Możliwe.

00:34:53.635 --> 00:34:54.719 align:center
Nie?

00:35:08.358 --> 00:35:09.902 align:center
Mogę ci coś powiedzieć?

00:35:11.612 --> 00:35:12.738 align:center
Oczywiście.

00:35:16.283 --> 00:35:18.785 align:center
Nie odszedłem z Bailey. Wyrzucili mnie.

00:35:20.370 --> 00:35:21.371 align:center
Co?

00:35:23.248 --> 00:35:24.541 align:center
- Dlaczego?
- No cóż…

00:35:24.625 --> 00:35:27.544 align:center
Zrobiłem się zarozumiały
i Jack się mnie pozbył.

00:35:29.713 --> 00:35:30.923 align:center
Była jedna dziewczyna…

00:35:31.757 --> 00:35:33.884 align:center
Nie, nie. To nie dlatego. To…

00:35:34.676 --> 00:35:37.804 align:center
Zwietrzył okazję i ją wykorzystał.

00:35:40.724 --> 00:35:41.975 align:center
- To gnojek.
- Tak.

00:35:42.059 --> 00:35:43.977 align:center
- Zawsze go nienawidziłeś.
- Zgadza się,

00:35:44.061 --> 00:35:45.270 align:center
ale pieniądze pomagały.

00:35:47.064 --> 00:35:49.107 align:center
Jak bardzo jest źle?

00:35:50.192 --> 00:35:51.193 align:center
Nie jest świetnie.

00:35:52.236 --> 00:35:53.862 align:center
Poradzimy sobie?

00:35:54.613 --> 00:35:55.697 align:center
Tak, nie o to chodzi.

00:35:55.781 --> 00:35:58.700 align:center
Nie, mam parę innych opcji,
które sprawdzam.

00:35:58.784 --> 00:36:00.327 align:center
To… Będzie dobrze.

00:36:03.038 --> 00:36:05.249 align:center
- Przykro mi, Coop.
- Niepotrzebnie.

00:36:06.959 --> 00:36:09.920 align:center
- Ogarniam to.
- Przykro mi w związku ze wszystkim.

00:36:16.134 --> 00:36:17.386 align:center
To już potrzebnie.

00:36:18.262 --> 00:36:19.638 align:center
Hej. Wiesz co?

00:36:20.681 --> 00:36:22.182 align:center
To ciało Chrystusa.

00:36:24.476 --> 00:36:25.686 align:center
Lepiej uważaj.

00:36:29.648 --> 00:36:31.191 align:center
Poważnie. Przepraszam.

00:36:34.444 --> 00:36:35.737 align:center
Ja też przepraszam.

00:36:39.491 --> 00:36:41.326 align:center
Zawaliłem sprawę…

00:36:42.703 --> 00:36:44.580 align:center
na długo przed tobą i Nickiem.

00:36:46.999 --> 00:36:49.293 align:center
Teraz, kiedy to mówisz,
czuję się dużo mniej winna.

00:36:49.376 --> 00:36:50.794 align:center
- Naprawdę?
- Tak.

00:36:53.463 --> 00:36:54.506 align:center
W takim razie…

00:36:56.842 --> 00:36:58.260 align:center
Rozgrzeszam cię.

00:37:27.080 --> 00:37:28.165 align:center
Co jest, do cholery?

00:37:30.417 --> 00:37:32.419 align:center
- Zostawiłem swój…
- Ja… Modliliśmy się.

00:37:32.503 --> 00:37:34.129 align:center
Znalazłem go. Mam. Dziękuję.

00:37:34.213 --> 00:37:37.007 align:center
- Dziękujemy, ojcze.
- Z Bogiem.

00:37:37.090 --> 00:37:38.926 align:center
APARTAMENT GEORGE'A WASHINGTONA

00:38:44.867 --> 00:38:45.909 align:center
Powinnam już iść.

00:38:47.202 --> 00:38:48.453 align:center
Hej. Po prostu…

00:38:51.498 --> 00:38:54.042 align:center
Co gdybyśmy po prostu nie wracali?

00:38:54.126 --> 00:38:57.546 align:center
Co gdybyśmy zabrali dzieciaki,
wsadzili je do samochodu

00:38:57.629 --> 00:38:59.590 align:center
i ruszyli w przeciwnym kierunku,

00:38:59.673 --> 00:39:02.259 align:center
a potem zaczęli od nowa gdzie indziej?

00:39:06.054 --> 00:39:07.055 align:center
Brzmi przyjemnie.

00:39:10.225 --> 00:39:11.685 align:center
Ucieknij ze mną, Mel.

00:39:20.235 --> 00:39:21.361 align:center
Nie można wiecznie się ukrywać.

00:39:35.459 --> 00:39:36.627 align:center
Jeszcze nie.

00:40:30.472 --> 00:40:32.099 align:center
Tylko wiedz, że nie zaliczysz.

00:40:32.683 --> 00:40:34.184 align:center
- Dziewica?
- Chłopak.

00:40:35.102 --> 00:40:37.271 align:center
- Masz chłopaka?
- To ma znaczenie?

00:40:39.106 --> 00:40:40.107 align:center
Nieszczególnie.

00:40:48.073 --> 00:40:49.825 align:center
No chodź. Będę dżentelmenem.

00:41:14.641 --> 00:41:16.268 align:center
- Mogę ci zaśpiewać.
- Proszę, nie.

00:41:16.351 --> 00:41:17.352 align:center
Dobra.

00:41:27.321 --> 00:41:28.822 align:center
A mógłbym się masturbować?

00:41:30.741 --> 00:41:32.618 align:center
No już. Rany.

00:41:32.701 --> 00:41:35.078 align:center
Co za… kolor.

00:41:37.080 --> 00:41:39.124 align:center
Dobrze się wczoraj bawiłaś, co?

00:41:39.625 --> 00:41:41.251 align:center
Mam nadzieję,
że dokonałaś dobrych wyborów.

00:41:46.006 --> 00:41:47.758 align:center
Związek z Jakiem chyba nie przetrwa.

00:41:48.634 --> 00:41:49.760 align:center
To dobry wybór.

00:41:51.512 --> 00:41:52.387 align:center
- Tato.
- Cicho.

00:41:52.471 --> 00:41:53.555 align:center
To miła chwila.

00:41:54.264 --> 00:41:55.807 align:center
Czemu tak go nienawidziłeś?

00:41:55.891 --> 00:41:57.935 align:center
Nieprawda. Ale nie dorastał ci do pięt.

00:42:00.938 --> 00:42:03.106 align:center
- Powiedziałbyś tak o każdym.
- Fakt.

00:42:04.149 --> 00:42:06.193 align:center
Ale pewnego dnia poznasz kogoś,

00:42:06.276 --> 00:42:09.363 align:center
kto będzie wysoki,
przystojny i inteligentny,

00:42:09.446 --> 00:42:11.949 align:center
wrażliwy i tak dalej.

00:42:12.032 --> 00:42:13.534 align:center
- I też go znienawidzisz.
- Tak.

00:42:13.617 --> 00:42:15.369 align:center
- Tak.
- Prawdopodobnie.

00:42:16.453 --> 00:42:17.538 align:center
Posłuchaj.

00:42:18.872 --> 00:42:22.125 align:center
Wiem, masz teraz poczucie,
że twoje życie jest w ciągłym resecie.

00:42:22.209 --> 00:42:25.170 align:center
To będzie przerażające, ale uwierz mi,

00:42:25.754 --> 00:42:27.172 align:center
najlepsze w młodości jest to,

00:42:27.256 --> 00:42:30.092 align:center
że możesz teraz zrobić niewiele rzeczy,
których nie da się cofnąć.

00:42:35.097 --> 00:42:36.098 align:center
Tak.

00:42:36.640 --> 00:42:38.141 align:center
Może zawsze tak jest.

00:42:40.102 --> 00:42:42.688 align:center
Może kiedy jesteś starszy,
trzeba po prostu bardziej się napracować.

00:42:45.941 --> 00:42:47.860 align:center
Wiesz, że jesteś mądra ponad swój wiek?

00:42:48.360 --> 00:42:50.946 align:center
Zanim odpowiesz,
przypomnę, że wciąż cuchniesz wymiotami.

00:42:51.029 --> 00:42:52.447 align:center
- Tak.
- Chodź.

00:42:58.954 --> 00:43:03.125 align:center
Cholera
Chciałabym być twoją kochanką

00:43:08.338 --> 00:43:10.340 align:center
WSZYSTKO OKEJ?

00:43:19.516 --> 00:43:21.894 align:center
WYBACZ! STARZY ZABRALI MI TELEFON,
DOPIERO GO ODDALI

00:43:24.605 --> 00:43:26.481 align:center
FAJNIE, ŻE WIDZIMY SIĘ W PONIEDZIAŁEK

00:43:38.702 --> 00:43:40.996 align:center
Co tak lubicie w tej piosence?

00:43:41.997 --> 00:43:43.040 align:center
Jest koszmarna.

00:43:43.123 --> 00:43:44.416 align:center
- Co?
- O Boże.

00:43:44.499 --> 00:43:46.543 align:center
Dzień w studiu nagraniowym
i jest krytykiem.

00:43:46.627 --> 00:43:48.587 align:center
O nie. Boże. Wyłączcie to, proszę.

00:43:48.670 --> 00:43:50.714 align:center
- Krwawią mi uszy. Ma rację.
- Pogłośnić? Dobra.

00:43:50.797 --> 00:43:52.049 align:center
- W porządku.
- Nie.

00:43:52.132 --> 00:43:53.967 align:center
- Zaczynamy. Jeszcze trochę.
- Nie, tato.

00:43:54.051 --> 00:43:55.511 align:center
Nie.

00:43:55.594 --> 00:43:58.138 align:center
Od razu przyjemniej, co?

00:44:04.603 --> 00:44:05.604 align:center
Patrz na drogę.

00:44:09.691 --> 00:44:11.318 align:center
Stańmy na kolację.

00:44:12.277 --> 00:44:13.946 align:center
Chcecie iść na kolację? Zgódźcie się.

00:44:14.029 --> 00:44:15.197 align:center
- Umieram z głodu.
- Okej.

00:44:18.283 --> 00:44:19.660 align:center
Tak to wygląda.

00:44:20.285 --> 00:44:21.578 align:center
Zostajesz rzucony w ten świat

00:44:21.662 --> 00:44:23.830 align:center
i instynktownie
poświęcasz życie na gromadzenie.

00:44:24.748 --> 00:44:29.419 align:center
Miłość, seks, rodzina, przyjaciele,
domy, samochody, doświadczenia.

00:44:29.503 --> 00:44:30.963 align:center
Nie przestajesz gromadzić.

00:44:31.839 --> 00:44:35.968 align:center
Dopiero gdy robisz się starszy,
zaczynasz zauważać, co po drodze tracisz.

00:44:36.051 --> 00:44:40.013 align:center
Wtedy żal zaczyna narastać,
rozwija się jak guz w twoim brzuchu.

00:44:41.807 --> 00:44:43.350 align:center
Ale zdarzają się rzadkie przebłyski,

00:44:43.433 --> 00:44:45.352 align:center
kiedy widzisz życie
rozpostarte przed sobą.

00:44:45.435 --> 00:44:47.980 align:center
Wszystkie trybiki i koła.
Wszystkie dobre i złe zakręty.

00:44:48.063 --> 00:44:49.815 align:center
Triumfy i rozczarowania.

00:44:49.898 --> 00:44:51.024 align:center
I w takich chwilach

00:44:51.108 --> 00:44:53.068 align:center
dostrzegasz rzeczy,
które naprawdę się liczą.

00:44:53.151 --> 00:44:54.486 align:center
Rzeczy, które cię dopełniają.

00:44:54.570 --> 00:44:56.488 align:center
Te, bez których twoje niebo

00:44:56.572 --> 00:44:58.699 align:center
natychmiast staje się piekłem,
które sam stworzyłeś.

00:45:00.701 --> 00:45:03.787 align:center
W takich chwilach czujesz w głębi serca,
co musisz zrobić,

00:45:04.288 --> 00:45:07.958 align:center
co musisz ratować… za wszelką cenę.

00:45:14.673 --> 00:45:15.841 align:center
Hej. Dokąd idziesz?

00:45:16.341 --> 00:45:18.802 align:center
Idę po parasol z auta Mel. Strasznie leje.

00:45:20.137 --> 00:45:23.599 align:center
To dość surrealistyczny widok.
Ty, Mel i dzieciaki, wszyscy razem.

00:45:23.682 --> 00:45:26.435 align:center
- Dawniej taki nie był.
- To prawda.

00:45:27.728 --> 00:45:30.147 align:center
- Coś się między wami dzieje?
- To tylko kolacja.

00:45:32.024 --> 00:45:33.192 align:center
Skoro tak twierdzisz.

00:45:35.152 --> 00:45:37.279 align:center
Czas spędzony z rodziną, z Mel,

00:45:37.362 --> 00:45:41.241 align:center
obudził mnie i dał mi to,
za czym nieświadomie tęskniłem.

00:45:41.825 --> 00:45:42.910 align:center
Nadzieję.

00:45:44.411 --> 00:45:45.829 align:center
Tak jakby podniosły się mgły.

00:45:47.539 --> 00:45:50.167 align:center
Zobaczyłem, co straciłem
i zamierzałem to odzyskać.

00:45:51.919 --> 00:45:54.046 align:center
Wiedziałem, że nie będzie łatwo
i że dam radę.

00:45:54.129 --> 00:45:55.088 align:center
Hej!

00:46:08.727 --> 00:46:09.728 align:center
Dzwoń na policję.

00:46:10.521 --> 00:46:11.939 align:center
Hej!

00:46:13.065 --> 00:46:14.316 align:center
Hej!

00:46:17.778 --> 00:46:18.779 align:center
- Czekaj!
- Już!

00:46:18.862 --> 00:46:19.905 align:center
Spadamy!

00:46:20.405 --> 00:46:22.908 align:center
Barney! Barney!

00:46:22.991 --> 00:46:24.368 align:center
O mój Boże.

00:46:26.537 --> 00:46:28.664 align:center
- Spójrz na mnie.
- Otwórz oczy.

00:46:28.747 --> 00:46:30.207 align:center
- Co cię boli?
- O Boże.

00:46:30.290 --> 00:46:32.501 align:center
Proszę. O Boże.

00:46:37.214 --> 00:46:39.424 align:center
Pomocy! Proszę!

00:46:42.302 --> 00:46:44.805 align:center
Sprawdź, czy Barney jest cały.

00:47:57.377 --> 00:47:59.379 align:center
NAPISY: MARIA ZAWADZKA-STRĄCZEK

