WEBVTT

00:00:09.635 --> 00:00:12.971 align:center
Mamy dużo luźniejszą strukturę niż Bailey.

00:00:13.055 --> 00:00:16.265 align:center
Nie dzielimy klientów
w oparciu o branże, tylko o relacje.

00:00:16.350 --> 00:00:18.018 align:center
Żyjemy z tego, co upolujemy,

00:00:18.101 --> 00:00:20.854 align:center
ale często łączę menadżera

00:00:20.938 --> 00:00:23.649 align:center
z konkretnym klientem,
jeśli uważam, że to zwiększy szanse.

00:00:23.732 --> 00:00:26.360 align:center
- Czyli transparentność w biurze.
- To ma sens.

00:00:27.528 --> 00:00:30.656 align:center
Wiem, że jesteś przyzwyczajony
do jasno określonej hierarchii, Coop,

00:00:30.739 --> 00:00:34.159 align:center
ale powiem ci,
że możesz tu świetnie pasować.

00:00:34.993 --> 00:00:36.078 align:center
Max. Chodź do nas.

00:00:36.161 --> 00:00:38.872 align:center
- Znasz Maxa Cone'a?
- Nie wiem. Znamy się?

00:00:38.956 --> 00:00:40.082 align:center
Gala Robin Hooda.

00:00:40.165 --> 00:00:42.084 align:center
Przebiłeś moją ofertę
na apartament Taylor Swift.

00:00:42.167 --> 00:00:44.336 align:center
Jasne. Przykro mi. Tak.

00:00:44.419 --> 00:00:47.089 align:center
Mam 17-letnią córkę,
zgotowałaby mi piekło.

00:00:47.172 --> 00:00:49.216 align:center
- Nie wątpię.
- Max to nasza gwiazda.

00:00:49.299 --> 00:00:51.760 align:center
Ma dobrą passę na rynkach wschodzących.

00:00:52.344 --> 00:00:54.263 align:center
Cóż, chętnie o tym posłucham.

00:00:54.972 --> 00:00:59.101 align:center
- Wiesz o mojej klauzuli non-solicitation?
- Prawnicy są spokojni.

00:00:59.184 --> 00:01:01.895 align:center
Koszt jej wyegzekwowania
przerósłby nawet Bailey.

00:01:05.732 --> 00:01:09.778 align:center
Czyli prowadzę swoich klientów,
oczywiście transparentnie.

00:01:09.862 --> 00:01:11.029 align:center
Standard, pozostaje tylko

00:01:11.113 --> 00:01:13.156 align:center
ustalenie procentu od sprzedaży.

00:01:13.240 --> 00:01:14.241 align:center
Zgadza się?

00:01:15.576 --> 00:01:16.910 align:center
Niezupełnie. Nie.

00:01:18.161 --> 00:01:19.621 align:center
To klienci Maxa.

00:01:20.205 --> 00:01:23.208 align:center
Ty byłbyś wolnym strzelcem,
działałbyś na zlecenie.

00:01:23.292 --> 00:01:24.501 align:center
Zobaczymy, jak ci pójdzie.

00:01:24.585 --> 00:01:26.795 align:center
Ściągalibyśmy razem kapitał inwestycyjny.

00:01:27.629 --> 00:01:29.339 align:center
Czyli kołuję dzieciakowi klientów,

00:01:29.423 --> 00:01:31.633 align:center
on buduje swoją bazę,
a potem mnie spławiacie?

00:01:31.717 --> 00:01:33.510 align:center
Nie potrzebuję niczyjej pomocy.

00:01:33.594 --> 00:01:36.096 align:center
Z całym szacunkiem,
twój szef uważa, że potrzebujesz,

00:01:36.180 --> 00:01:38.390 align:center
inaczej nie prowadzilibyśmy tej rozmowy.

00:01:38.473 --> 00:01:39.558 align:center
Coop.

00:01:39.641 --> 00:01:41.935 align:center
Three Yankees
wyrobiło w zeszłym roku żałosne 7%.

00:01:42.019 --> 00:01:44.730 align:center
Rok wcześniej mieliście 20% w plecy,
kiedy innym rosło.

00:01:44.813 --> 00:01:46.315 align:center
Przebiliśmy indeks giełdowy.

00:01:46.398 --> 00:01:49.151 align:center
Max, milcz.
Nikogo nie obchodzi indeks giełdowy.

00:01:49.234 --> 00:01:51.486 align:center
- Kto jest jego ojcem?
- Co?

00:01:51.570 --> 00:01:54.114 align:center
Jest tu pięć minut,
ale już wiem, że jest czyimś synem.

00:01:55.782 --> 00:01:56.950 align:center
Mojej siostry.

00:01:57.951 --> 00:01:59.494 align:center
Cóż, Wujku Benie,

00:01:59.578 --> 00:02:02.539 align:center
jesteś o krok od sprzedawania
gównianych mieszkań w New Jersey,

00:02:02.623 --> 00:02:05.042 align:center
a zamierzasz oddać ster
noszącej tanie buty łajzie

00:02:05.125 --> 00:02:06.710 align:center
z klubu fartownej spermy.

00:02:06.793 --> 00:02:08.878 align:center
- Nie możesz tu wpadać…
- Morda w kubeł, Max.

00:02:08.961 --> 00:02:10.047 align:center
Coop.

00:02:10.130 --> 00:02:12.591 align:center
Ben, zatapiasz tę łajbę.

00:02:13.634 --> 00:02:15.385 align:center
Nabijają się z ciebie na przyjęciach.

00:02:15.928 --> 00:02:18.889 align:center
Z tego, co słyszałem,
tylko tutaj masz szansę na pracę.

00:02:20.474 --> 00:02:22.017 align:center
I jak to świadczy o tobie?

00:02:24.269 --> 00:02:25.437 align:center
Powodzenia.

00:02:37.241 --> 00:02:39.493 align:center
Byłem bezrobotny i niezatrudnialny,

00:02:39.576 --> 00:02:41.411 align:center
a siedziałem w wozie za 200 000 dolarów,

00:02:41.495 --> 00:02:43.997 align:center
w najlepszym garniaku
i skradzionym zegarku.

00:02:44.665 --> 00:02:47.251 align:center
Nic już nie miało sensu, a w tej sytuacji

00:02:47.835 --> 00:02:50.420 align:center
nadszedł czas na rozważenie innych opcji.

00:03:04.935 --> 00:03:07.521 align:center
Patek Philippe Nautilus, 18 karatów.

00:03:08.981 --> 00:03:10.065 align:center
Elegancki zegarek.

00:03:10.941 --> 00:03:12.234 align:center
Muszę sprawdzić,

00:03:12.317 --> 00:03:16.238 align:center
ale chyba mogę ci za niego dać…
jakieś 175 000.

00:03:17.030 --> 00:03:18.949 align:center
Jest na nie spory popyt.

00:03:19.032 --> 00:03:20.033 align:center
Dwieście.

00:03:20.742 --> 00:03:22.327 align:center
Sto osiemdziesiąt pięć.

00:03:22.411 --> 00:03:23.704 align:center
To moje ostatnie słowo.

00:03:26.206 --> 00:03:27.875 align:center
- Sprzedany.
- Świetnie.

00:03:28.667 --> 00:03:30.752 align:center
Potrzebuję tylko pudełka i papierów.

00:03:34.631 --> 00:03:35.674 align:center
Nie jest nowy.

00:03:35.757 --> 00:03:37.843 align:center
Wiem, ale ma numer seryjny

00:03:37.926 --> 00:03:40.304 align:center
i certyfikat autentyczności,
którego potrzebuję.

00:03:42.055 --> 00:03:43.515 align:center
Cóż, nie mam ich.

00:03:43.599 --> 00:03:46.018 align:center
To był prezent.

00:03:47.060 --> 00:03:48.061 align:center
Jasne.

00:03:48.145 --> 00:03:49.605 align:center
Przykro mi, kolego.

00:03:49.688 --> 00:03:51.523 align:center
Nie ma dokumentów, nie ma sprzedaży.

00:03:52.191 --> 00:03:54.443 align:center
A jeśli obniżę cenę?

00:03:59.531 --> 00:04:00.532 align:center
Proszę.

00:04:01.992 --> 00:04:04.036 align:center
Pojedź tutaj, na Bronx.

00:04:04.119 --> 00:04:05.454 align:center
Pytaj o Lu.

00:04:06.413 --> 00:04:07.414 align:center
- Lu?
- Tak.

00:04:07.497 --> 00:04:09.041 align:center
Powiedz, że przysłał cię Lipschitz.

00:04:09.124 --> 00:04:10.250 align:center
LOMBARD VARGI

00:04:18.466 --> 00:04:20.219 align:center
LOMBARD VARGI

00:04:54.253 --> 00:04:55.546 align:center
Ty jesteś Lu?

00:04:56.630 --> 00:04:57.881 align:center
A kto pyta?

00:04:59.591 --> 00:05:01.218 align:center
Wybacz. Przysłał mnie Lipschitz.

00:05:01.301 --> 00:05:02.344 align:center
Ja jestem Lu.

00:05:04.638 --> 00:05:07.266 align:center
- Skąd znasz Lipschitza?
- Dopiero się poznaliśmy.

00:05:08.308 --> 00:05:11.728 align:center
Gdzie? W barze, synagodze, na mityngu AA?

00:05:12.312 --> 00:05:13.689 align:center
W jego sklepie. Ja po prostu…

00:05:13.772 --> 00:05:15.440 align:center
Próbuję to sprzedać.

00:05:18.986 --> 00:05:20.696 align:center
Idziemy na zaplecze, Rocco.

00:05:20.779 --> 00:05:22.573 align:center
Chodź, przyjrzyjmy się temu.

00:05:37.671 --> 00:05:42.676 align:center
Idźcie na górę i pooglądajcie telewizję,
babunia zajmie się interesami, dobrze?

00:05:42.759 --> 00:05:44.636 align:center
- Dobrze.
- Dobrze.

00:05:47.556 --> 00:05:51.685 align:center
No więc…
Żona uważa, że jest zbyt pozerski.

00:05:52.769 --> 00:05:54.521 align:center
Zbyt pozerski, co?

00:05:56.899 --> 00:05:59.610 align:center
Dlatego nie nosisz obrączki?

00:05:59.693 --> 00:06:01.737 align:center
Kupisz zegarek
czy będziesz mnie analizować?

00:06:01.820 --> 00:06:04.031 align:center
Mogę robić dwie rzeczy naraz.

00:06:08.702 --> 00:06:10.245 align:center
Dam ci za niego 65.

00:06:10.329 --> 00:06:12.080 align:center
Lipschitz oferował 185.

00:06:12.164 --> 00:06:13.332 align:center
Po czym wysłał cię tutaj.

00:06:13.999 --> 00:06:15.792 align:center
Gdybyś mógł go sprzedać,
nie byłoby cię tu.

00:06:18.253 --> 00:06:19.254 align:center
Dziewięćdziesiąt pięć.

00:06:23.717 --> 00:06:26.428 align:center
Rzadko zaglądają tu ludzie tacy jak ty.

00:06:26.512 --> 00:06:28.597 align:center
Jesteś traderem? Maklerem giełdowym?

00:06:29.598 --> 00:06:30.682 align:center
To bez znaczenia.

00:06:31.183 --> 00:06:36.104 align:center
Chodzi o to, że zwykle kupujesz
i sprzedajesz rzeczy, których nie tykasz.

00:06:36.188 --> 00:06:38.482 align:center
Wyciągasz ich wartość prosto z dupy.

00:06:39.107 --> 00:06:42.903 align:center
Twój talent polega na sprzedawaniu
tej wartości innym bogatym dupkom.

00:06:43.737 --> 00:06:47.449 align:center
A teraz jesteś tutaj
i sprzedajesz mi coś, co masz w ręku.

00:06:47.533 --> 00:06:48.951 align:center
To dla ciebie nowość.

00:06:49.034 --> 00:06:53.163 align:center
Nie rozumiesz tego rynku,
ale wydaje ci się, że możesz negocjować.

00:06:55.290 --> 00:06:57.376 align:center
To nie spryt, to głupota.

00:06:59.211 --> 00:07:01.129 align:center
Może po prostu desperacja.

00:07:03.966 --> 00:07:05.843 align:center
To twoje pierwsze szczere słowa.

00:07:06.343 --> 00:07:08.303 align:center
Teraz możemy przejść do interesów.

00:07:08.387 --> 00:07:09.638 align:center
Dam ci sześćdziesiąt.

00:07:11.181 --> 00:07:12.432 align:center
Mówiłaś, że 65.

00:07:12.516 --> 00:07:13.767 align:center
Umowa stoi.

00:07:13.851 --> 00:07:15.936 align:center
Wróciliśmy do mojej pierwotnej ceny.

00:07:16.019 --> 00:07:18.272 align:center
Co za negocjator.

00:08:35.265 --> 00:08:37.893 align:center
ZNAJOMI I SĄSIEDZI

00:08:53.742 --> 00:08:54.743 align:center
Och, kochanie.

00:09:07.256 --> 00:09:08.382 align:center
Już czas, młody.

00:09:11.093 --> 00:09:12.344 align:center
Już czas.

00:09:12.970 --> 00:09:14.471 align:center
- Dzień dobry.
- Spóźnimy się.

00:09:14.555 --> 00:09:17.224 align:center
Hej, odpisałaś tacie?

00:09:17.307 --> 00:09:18.350 align:center
Żartujesz?

00:09:18.433 --> 00:09:20.644 align:center
Napisz do niego. Proszę, zrób to dla mnie.

00:09:21.603 --> 00:09:22.938 align:center
Dobrze.

00:09:23.021 --> 00:09:24.147 align:center
Hej.

00:09:28.819 --> 00:09:30.070 align:center
Pa, mamo.

00:09:32.447 --> 00:09:36.618 align:center
Ręka w górę przy wdechu,
a prawa ręka do tyłu.

00:09:36.702 --> 00:09:38.036 align:center
Lewa ręka do tyłu…

00:09:38.120 --> 00:09:39.955 align:center
Stringi mnie zapłodniły.

00:09:40.998 --> 00:09:41.999 align:center
Proszę.

00:09:44.084 --> 00:09:44.918 align:center
Dzień dobry.

00:09:49.673 --> 00:09:51.341 align:center
CENTRUM DOBROSTANU I TERAPII

00:09:51.425 --> 00:09:52.426 align:center
Dziękuję.

00:09:54.428 --> 00:09:58.473 align:center
Specjalizuje się w metodach
nazywania chłopaka mojej mamy kutasem.

00:09:58.557 --> 00:10:01.476 align:center
To było tylko selfie
i podzieliłam się nim z chłopakiem,

00:10:01.560 --> 00:10:03.395 align:center
a on podzielił się nim z kumplami…

00:10:04.521 --> 00:10:06.190 align:center
Wypisałem się z klubu robotyki.

00:10:06.273 --> 00:10:07.524 align:center
Opowiedz, co się stało.

00:10:07.608 --> 00:10:09.735 align:center
Nie może mi pani kazać mówić.

00:10:11.320 --> 00:10:12.905 align:center
Schodzi na dół z kwiatami

00:10:12.988 --> 00:10:16.366 align:center
i funduje mi najdłuższy, najbardziej
soczysty pocałunek z języczkiem,

00:10:16.450 --> 00:10:18.160 align:center
jakiego w życiu zaznałam…

00:10:20.621 --> 00:10:21.955 align:center
Mark.

00:10:22.039 --> 00:10:24.750 align:center
Matka jak zwykle się na mnie rzuciła.

00:10:24.833 --> 00:10:28.378 align:center
Chyba po raz tysięczny potwierdziłem,
że miała rację.

00:10:28.462 --> 00:10:29.588 align:center
Chwileczkę.

00:10:29.671 --> 00:10:32.007 align:center
Czy możemy przyznać, że istnieje różnica

00:10:32.090 --> 00:10:35.511 align:center
między zostaniem za karę po lekcjach
a zarysowaniem auta kluczykiem?

00:10:35.594 --> 00:10:37.429 align:center
Tak, wiem.

00:10:38.263 --> 00:10:40.974 align:center
Po raz pierwszy zrobiłeś coś takiego?

00:10:41.058 --> 00:10:42.184 align:center
Pierwszy raz mnie złapano.

00:10:44.770 --> 00:10:47.856 align:center
- Znasz właściciela samochodu?
- Nie, to nie było tak.

00:10:47.940 --> 00:10:49.149 align:center
To czemu to zrobiłeś?

00:10:49.233 --> 00:10:51.985 align:center
Możesz nie wiedzieć, ale zastanawiam się…

00:10:53.695 --> 00:10:55.030 align:center
co wtedy myślałeś.

00:10:56.240 --> 00:10:59.034 align:center
Wpadam w straszną wściekłość.

00:11:00.202 --> 00:11:03.163 align:center
Może to nie do końca wściekłość,
ale taka energia,

00:11:03.872 --> 00:11:06.708 align:center
która we mnie kipi i mnie rozpiera,

00:11:06.792 --> 00:11:08.460 align:center
a ja robię się niespokojny.

00:11:08.544 --> 00:11:11.755 align:center
Dochodzi do tego, że cały od tego wibruję

00:11:11.839 --> 00:11:16.093 align:center
i wiem, że jeśli czegoś nie zrobię,
po prostu wybuchnę.

00:11:18.512 --> 00:11:20.597 align:center
A potem wybijam szybę,

00:11:20.681 --> 00:11:22.057 align:center
rysuję samochód czy coś.

00:11:23.642 --> 00:11:25.060 align:center
To jest jak…

00:11:25.853 --> 00:11:29.523 align:center
To się po prostu ze mnie ulewa
i potem znów mogę oddychać.

00:11:40.325 --> 00:11:43.704 align:center
Wszyscy mamy marzenie,
wyobrażamy sobie jakąś nirwanę.

00:11:43.787 --> 00:11:47.207 align:center
Miejsce, do którego chcemy dotrzeć,
oznaczające, że nam się udało,

00:11:47.291 --> 00:11:49.668 align:center
że osiągnęliśmy sukces, szczęście, spokój.

00:11:50.878 --> 00:11:52.671 align:center
Dla mnie to było Westmont Village,

00:11:52.754 --> 00:11:57.050 align:center
z drogimi domamidealnymi trawnikami
i ekskluzywnymi klubami.

00:11:57.968 --> 00:11:59.303 align:center
Ale zaczynałem podejrzewać,

00:11:59.386 --> 00:12:01.889 align:center
że moje marzenia były równie gówniane,

00:12:01.972 --> 00:12:03.140 align:center
co cała reszta mnie.

00:12:16.153 --> 00:12:17.279 align:center
Hej, Coop!

00:12:25.454 --> 00:12:26.705 align:center
Oakwood Country Club.

00:12:26.788 --> 00:12:28.624 align:center
Sto kafli rocznie zapewnia ci przywilej

00:12:28.707 --> 00:12:30.167 align:center
płacenia o 40% więcej

00:12:30.250 --> 00:12:32.961 align:center
za każdą sałatkę, burgera, kawę i koktajl,
które tu zamówisz.

00:12:33.712 --> 00:12:34.963 align:center
Ale jeśli nie dołączysz,

00:12:35.047 --> 00:12:37.424 align:center
inni będą myśleli,
że klub cię nie przyjął.

00:12:37.925 --> 00:12:40.427 align:center
Odwieczna ekonomia społecznego przymusu.

00:12:40.511 --> 00:12:43.180 align:center
Ale choć ją przejrzałem,
i tak karnie się dostosowałem,

00:12:43.263 --> 00:12:44.681 align:center
jak reszta tych frajerów.

00:12:45.307 --> 00:12:46.433 align:center
Pięknie.

00:12:48.268 --> 00:12:49.645 align:center
Dajesz mi popalić.

00:12:49.728 --> 00:12:51.188 align:center
Czemu gra z Nickiem?

00:12:51.688 --> 00:12:52.773 align:center
Bo się spóźniłeś.

00:12:53.357 --> 00:12:54.191 align:center
Dobrze.

00:12:55.400 --> 00:12:56.401 align:center
Tenis to moja działka.

00:12:56.485 --> 00:12:59.863 align:center
Możesz mu tego nie oddawać?

00:12:59.947 --> 00:13:01.156 align:center
Nie planowaliśmy tego.

00:13:01.240 --> 00:13:03.534 align:center
Nigdy nie wiemy,
kiedy się zjawisz, a jutro turniej.

00:13:03.617 --> 00:13:05.077 align:center
Dobrze sobie radzi.

00:13:05.160 --> 00:13:09.248 align:center
Musi mieć dziewięć w ratingu tenisowym,
żeby Princeton w ogóle ją zauważył.

00:13:09.331 --> 00:13:10.791 align:center
Myślałem, że ma dziewięć.

00:13:10.874 --> 00:13:12.459 align:center
Nie, ma 8,7.

00:13:12.543 --> 00:13:14.169 align:center
Musi wygrać dwa mecze pod rząd

00:13:14.253 --> 00:13:16.171 align:center
i to z doświadczonymi zawodniczkami.

00:13:16.255 --> 00:13:18.382 align:center
Jak pomoże jej w tym koszykarz?

00:13:18.465 --> 00:13:21.051 align:center
Był tutaj. O czasie.

00:13:25.264 --> 00:13:26.431 align:center
Masz rację.

00:13:26.515 --> 00:13:27.724 align:center
Zaczynamy.

00:13:28.600 --> 00:13:29.810 align:center
Hej.

00:13:30.978 --> 00:13:33.063 align:center
Hej, Coop. Wybacz, chciałem pomóc.

00:13:33.146 --> 00:13:35.691 align:center
Jasne. Gdyby ktoś potrzebował,
żeby wydymać mu żonę,

00:13:35.774 --> 00:13:37.067 align:center
dam ci znać.

00:13:40.279 --> 00:13:42.531 align:center
Dobra, popracujmy trochę przy siatce.

00:13:42.614 --> 00:13:43.824 align:center
Trener to odradza.

00:13:45.117 --> 00:13:47.369 align:center
Ma rację, chyba że…

00:13:48.829 --> 00:13:49.955 align:center
jej nie ma.

00:13:52.374 --> 00:13:54.209 align:center
Jutro turniej. Nie czas na to.

00:13:55.127 --> 00:13:57.129 align:center
To podstawy tenisa. No chodź, pokażę ci.

00:13:57.212 --> 00:13:58.297 align:center
Uderz. Mocno.

00:14:06.680 --> 00:14:07.514 align:center
Jesteś cały?

00:14:08.265 --> 00:14:09.391 align:center
Pięknie. Dobrze.

00:14:10.726 --> 00:14:12.352 align:center
Uderzyłeś mojego chłopaka w jaja.

00:14:13.562 --> 00:14:15.272 align:center
I tak było warto.

00:14:15.898 --> 00:14:16.899 align:center
Hej, Tori.

00:14:17.524 --> 00:14:19.735 align:center
- Hej, Chels.
- Powodzenia jutro.

00:14:19.818 --> 00:14:20.819 align:center
Wzajemnie. Suko.

00:14:23.947 --> 00:14:26.325 align:center
- Nie przyjaźnicie się?
- Tak, ale jest jedno miejsce

00:14:26.408 --> 00:14:28.243 align:center
w uniwersyteckiej drużynie tenisowej.

00:14:28.327 --> 00:14:30.621 align:center
Myśl pozytywnie.
Może nie dostanie się do Princeton.

00:14:30.704 --> 00:14:31.914 align:center
Może ja się nie dostanę.

00:14:32.789 --> 00:14:34.082 align:center
Teraz po prostu świrujesz.

00:14:34.833 --> 00:14:36.793 align:center
Dobra, wracaj na linię.

00:14:36.877 --> 00:14:38.003 align:center
Dawaj.

00:15:08.116 --> 00:15:09.952 align:center
Między tobą a Nickiem jest super, co?

00:15:10.035 --> 00:15:11.119 align:center
W porządku.

00:15:13.872 --> 00:15:15.415 align:center
To nadal wczesny etap.

00:15:15.499 --> 00:15:18.168 align:center
Wczesny etap? Właściwie z tobą mieszka.

00:15:18.252 --> 00:15:19.378 align:center
Co? Nieprawda.

00:15:19.461 --> 00:15:21.421 align:center
W kółko odsyłam go do domu.

00:15:21.505 --> 00:15:23.590 align:center
Lubię mieć łóżko dla siebie.

00:15:23.674 --> 00:15:26.426 align:center
Wyślij go do mnie.
Wstawię go do garażu jak kosiarkę

00:15:26.510 --> 00:15:28.428 align:center
i będę go wyciągać na drobne strzyżenie.

00:15:29.263 --> 00:15:30.264 align:center
Co to znaczy?

00:15:30.347 --> 00:15:32.349 align:center
- Zapisałyśmy się z Maggie na jego siłkę.
- Tak.

00:15:32.432 --> 00:15:34.059 align:center
- Świetne zajęcia.
- Świetnie.

00:15:35.269 --> 00:15:36.812 align:center
Wolę Equinox.

00:15:37.688 --> 00:15:38.939 align:center
Mel potrzebuje przestrzeni…

00:15:39.022 --> 00:15:40.023 align:center
- Nieważne.
- …prawda?

00:15:40.649 --> 00:15:42.568 align:center
- O cholera.
- Co?

00:15:42.651 --> 00:15:43.986 align:center
Przyjechał Paul.

00:15:46.905 --> 00:15:49.950 align:center
O cholera. To ta kelnerka?

00:15:50.033 --> 00:15:51.618 align:center
We własnej osobie.

00:15:52.953 --> 00:15:54.788 align:center
Którą widać prawie całą.

00:15:54.872 --> 00:15:56.790 align:center
Nie wierzę, że ją tu przyprowadził.

00:15:56.874 --> 00:15:58.125 align:center
Powinien być zakaz.

00:15:58.208 --> 00:15:59.168 align:center
Jebać ją.

00:15:59.251 --> 00:16:00.252 align:center
Tak, jebać ją.

00:16:00.335 --> 00:16:02.087 align:center
Ile ona ma lat, 16? Siedemnaście?

00:16:02.171 --> 00:16:03.380 align:center
Dwadzieścia cztery.

00:16:04.631 --> 00:16:06.216 align:center
- Ma na imię Misty.
- Boże.

00:16:06.300 --> 00:16:10.888 align:center
Obstawiałam, że Savannah,
ale Misty też pasuje.

00:16:10.971 --> 00:16:11.930 align:center
Tak.

00:16:12.014 --> 00:16:14.057 align:center
Byłyście w jego knajpach.

00:16:14.141 --> 00:16:16.268 align:center
Wszystkie jego kelnerki
są jakąś jej wersją.

00:16:16.351 --> 00:16:17.644 align:center
Hej.

00:16:17.728 --> 00:16:18.854 align:center
No co?

00:16:20.856 --> 00:16:23.317 align:center
Oczywiście oprócz ciebie.

00:16:23.400 --> 00:16:24.693 align:center
W porządku.

00:16:25.569 --> 00:16:28.572 align:center
Wybrał mnie 15 lat temu,
kiedy też nosiłam takie bikini.

00:16:28.655 --> 00:16:31.074 align:center
Nie zaczynaj, Sam.
Jesteś zajebiście seksowna.

00:16:31.658 --> 00:16:33.202 align:center
A kiedy uznasz, że jesteś gotowa,

00:16:33.285 --> 00:16:36.413 align:center
ogarniemy ci jakiegoś faceta.

00:16:36.496 --> 00:16:37.414 align:center
Tak.

00:16:37.497 --> 00:16:39.833 align:center
Nie będziesz wiedziała,
co zrobić z tymi wszystkimi kutasami.

00:16:39.917 --> 00:16:41.043 align:center
Okej.

00:16:41.126 --> 00:16:42.920 align:center
Co ty wiesz o kutasach?

00:16:43.003 --> 00:16:45.422 align:center
Dzięki, ale może go sobie wziąć.

00:16:47.799 --> 00:16:49.343 align:center
A ty możesz wziąć jego kasę.

00:16:49.426 --> 00:16:51.178 align:center
Tak jest! Amen!

00:16:54.139 --> 00:16:57.267 align:center
Weekendowy brunch w klubie.
Znajdziecie tu świetne jedzenie,

00:16:57.351 --> 00:17:01.688 align:center
dobre towarzystwo i niekończącą się
paradę krzykliwego konsumpcjonizmu.

00:17:01.772 --> 00:17:05.901 align:center
Nie to, że wcześniej tego nie widziałem,
ale teraz patrzyłem na to inaczej.

00:17:07.819 --> 00:17:09.154 align:center
Hej, co u was?

00:17:09.780 --> 00:17:11.406 align:center
Hej, Coop. Dołączysz?

00:17:12.241 --> 00:17:14.034 align:center
Nie wiem. Widzieliście Huntera?

00:17:14.117 --> 00:17:16.537 align:center
- Ktokolwiek?
- Gdzieś się tu kręci.

00:17:17.037 --> 00:17:18.454 align:center
Jake, hej.

00:17:18.539 --> 00:17:21.124 align:center
- Hej.
- Kurwa.

00:17:21.834 --> 00:17:23.961 align:center
Hej, Jake. Co tam, stary?

00:17:24.545 --> 00:17:25.462 align:center
Pan Cooper.

00:17:26.672 --> 00:17:28.006 align:center
Przepraszam za tamto.

00:17:28.089 --> 00:17:29.424 align:center
Trochę mnie zaskoczyłeś.

00:17:29.508 --> 00:17:32.010 align:center
Tak, sam też byłem dość zaskoczony.

00:17:32.511 --> 00:17:33.345 align:center
Na pewno.

00:17:33.887 --> 00:17:35.264 align:center
Mam nadzieję, że nie ma…

00:17:36.348 --> 00:17:38.016 align:center
…trwałych uszkodzeń…

00:17:38.100 --> 00:17:40.561 align:center
I co ważniejsze, że nie żywisz urazy.

00:17:41.812 --> 00:17:43.564 align:center
- Jasne, wszystko okej.
- To dobrze.

00:17:43.647 --> 00:17:45.065 align:center
Świetnie. Siadaj, zjedz lunch.

00:17:45.148 --> 00:17:46.567 align:center
Jake, chodź… Zamówmy ci…

00:17:46.650 --> 00:17:48.610 align:center
- Jak poszło?
- Wolałabym, żebyś był szczery…

00:17:48.694 --> 00:17:51.113 align:center
A ja wolałbym, żeby nie zdejmował spodni.

00:17:51.196 --> 00:17:52.739 align:center
Rozumiesz? Chodź.

00:17:52.823 --> 00:17:56.410 align:center
Gdybyście widzieli Huntera,
przekażcie mu, że go szukam.

00:17:57.411 --> 00:17:58.453 align:center
Dziękuję.

00:18:00.581 --> 00:18:02.040 align:center
- Hej.
- O, cześć.

00:18:02.124 --> 00:18:04.084 align:center
- Jak się masz?
- Wciąż jestem na ciebie zła.

00:18:04.168 --> 00:18:06.628 align:center
Wiem, ale szczerze mówiąc,
nie pamiętam, dlaczego.

00:18:06.712 --> 00:18:08.797 align:center
- Kurwa, Coop.
- Hej, żartuję.

00:18:08.881 --> 00:18:10.591 align:center
Żartuję. Przepraszam.

00:18:10.674 --> 00:18:11.842 align:center
Sam, daj spokój.

00:18:11.925 --> 00:18:13.969 align:center
Przepraszam za tamtą noc,
miałem sporo na głowie.

00:18:14.052 --> 00:18:16.054 align:center
Normalnie byłabym zła trochę dłużej,

00:18:16.138 --> 00:18:18.265 align:center
ale Paul ściągnął tu
swoją cholerną kelnerkę,

00:18:18.348 --> 00:18:20.893 align:center
co strasznie mnie wścieka, więc…

00:18:20.976 --> 00:18:22.352 align:center
Widziałeś, co ona ma na sobie?

00:18:23.020 --> 00:18:24.396 align:center
Nie zauważyłem.

00:18:24.479 --> 00:18:26.690 align:center
To dlatego, że ma tak niewiele.

00:18:26.773 --> 00:18:29.318 align:center
Chodzi o to,
że muszę szybko się poczuć sexy,

00:18:29.401 --> 00:18:30.736 align:center
więc ci odpuszczę.

00:18:30.819 --> 00:18:33.030 align:center
- Nie pożałujesz.
- Mam nadzieję.

00:18:33.113 --> 00:18:34.615 align:center
- Hej, dziewczyny.
- Cześć.

00:18:34.698 --> 00:18:36.074 align:center
Co słychać?

00:18:36.158 --> 00:18:37.576 align:center
Witajcie, drogie panie.

00:18:37.659 --> 00:18:39.286 align:center
- Hej.
- Brad, Jules, jak tam?

00:18:39.369 --> 00:18:41.038 align:center
Hej, Coop. Co nowego?

00:18:41.121 --> 00:18:43.999 align:center
O Boże. Wszystko po staremu.
A co tam w banku?

00:18:44.082 --> 00:18:46.585 align:center
Mają pełne gacie przez podwyżki stóp.

00:18:46.668 --> 00:18:49.505 align:center
- Ale będzie dobrze.
- Odpuśćcie nam te fachowe rozmowy.

00:18:49.588 --> 00:18:51.215 align:center
Chelsea, widziałem, jak grałaś.

00:18:51.298 --> 00:18:52.382 align:center
Świetnie ci idzie.

00:18:52.466 --> 00:18:54.218 align:center
Dziękuję, panie Cooper.

00:18:54.301 --> 00:18:55.844 align:center
Widziałem, jak Nick grał z Tori.

00:18:55.928 --> 00:18:58.388 align:center
Wytaczacie wielkie działa, co?

00:18:58.972 --> 00:19:00.974 align:center
To Coop jest wielkim działem.

00:19:01.058 --> 00:19:02.601 align:center
Grał dla Princeton.

00:19:03.185 --> 00:19:04.228 align:center
Wiedziałem o tym?

00:19:04.311 --> 00:19:05.771 align:center
To było wieki temu.

00:19:05.854 --> 00:19:10.067 align:center
Zakładam, że nasze córki
znów dotrą do finału, jak w zeszłym roku.

00:19:10.150 --> 00:19:12.236 align:center
- Co myślisz?
- To rozsądne założenie.

00:19:12.736 --> 00:19:14.696 align:center
Hej. Co u was?

00:19:14.780 --> 00:19:15.656 align:center
Cześć.

00:19:15.739 --> 00:19:17.824 align:center
Witajcie w ten cudowny weekend.

00:19:17.908 --> 00:19:20.452 align:center
- Hej, kochanie. Jak było na basenie?
- Świetnie.

00:19:20.536 --> 00:19:21.870 align:center
Skoro mowa o rozsądku,

00:19:22.579 --> 00:19:24.665 align:center
z trudem załatwiłem ci
rozmowę w Three Yankees.

00:19:24.748 --> 00:19:26.208 align:center
To była idiotyczna praca.

00:19:26.291 --> 00:19:27.960 align:center
Ta idiotyczna praca mogła być twoja.

00:19:28.877 --> 00:19:30.420 align:center
Zostałeś skazany na banicję.

00:19:30.504 --> 00:19:31.964 align:center
Zanim wrócisz tam, gdzie byłeś,

00:19:32.047 --> 00:19:34.800 align:center
musisz się gdzieś zaczepić.
Otworzyłem ci jebane drzwi.

00:19:34.883 --> 00:19:36.635 align:center
Nie będę żebrał o jałmużnę, Barney.

00:19:36.718 --> 00:19:38.428 align:center
Zobaczymy, co powiesz za pół roku.

00:19:39.263 --> 00:19:41.515 align:center
Martwisz się o swoje pięć procent.

00:19:41.598 --> 00:19:44.643 align:center
Żebyś wiedział.
I o 40 000, które mi wisisz.

00:19:46.186 --> 00:19:49.064 align:center
- Tak tylko mówię.
- Cóż, a ja mówię, że…

00:19:49.147 --> 00:19:50.983 align:center
- Muszę lecieć.
- Dopiero usiadłeś.

00:19:51.066 --> 00:19:52.359 align:center
Wiem. Ale muszę lecieć. Hej.

00:19:54.361 --> 00:19:55.529 align:center
- Cześć, tato.
- Hej.

00:19:56.280 --> 00:19:57.281 align:center
Jesteś na haju?

00:19:58.532 --> 00:19:59.575 align:center
Nie.

00:20:00.951 --> 00:20:02.578 align:center
- Minimalnie.
- Hunter.

00:20:02.661 --> 00:20:04.037 align:center
Spoko, to był jeden buch.

00:20:04.121 --> 00:20:06.039 align:center
Wyhamuj z tym.

00:20:06.707 --> 00:20:08.458 align:center
Jesteś za młody na ten syf.

00:20:09.501 --> 00:20:10.961 align:center
Nie miałeś przywieźć perkusji?

00:20:12.087 --> 00:20:13.755 align:center
To długa historia. Jest u mnie w domu.

00:20:14.965 --> 00:20:16.133 align:center
Możemy po nią pojechać?

00:20:16.758 --> 00:20:18.051 align:center
Możemy wziąć auto mamy.

00:20:20.095 --> 00:20:21.680 align:center
To w sumie dobry pomysł.

00:20:21.763 --> 00:20:24.725 align:center
Muszę coś po drodze załatwić,
a potem pojedziemy po perkusję.

00:20:24.808 --> 00:20:25.809 align:center
Umowa stoi.

00:20:25.893 --> 00:20:30.522 align:center
Okej. To może pójdziesz zamienić wozy?

00:20:32.482 --> 00:20:33.483 align:center
A ty nie możesz?

00:20:34.318 --> 00:20:35.903 align:center
Zacznie świrować, że jestem na haju.

00:20:35.986 --> 00:20:38.238 align:center
Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.

00:20:39.990 --> 00:20:41.533 align:center
Idź po niego. No dawaj.

00:21:07.476 --> 00:21:09.728 align:center
- Jak poszło?
- Lepiej niż myślałem.

00:21:09.811 --> 00:21:12.272 align:center
Tak? Masz. Przyda ci się.

00:21:15.526 --> 00:21:17.361 align:center
DUPA W TROKI: SIŁKA NICKA

00:21:17.444 --> 00:21:19.154 align:center
Co to jest, do cholery?

00:21:19.863 --> 00:21:21.281 align:center
Nie widziałeś Dupomobilu?

00:21:22.241 --> 00:21:23.367 align:center
Należy do Nicka.

00:21:23.450 --> 00:21:24.910 align:center
Jest z niego bardzo dumny.

00:21:26.995 --> 00:21:28.121 align:center
Nie wątpię.

00:21:31.333 --> 00:21:32.543 align:center
- Dziękuję.
- Nie ma sprawy.

00:22:08.829 --> 00:22:10.122 align:center
- Weź to.
- Dobrze.

00:22:10.622 --> 00:22:11.456 align:center
Wybacz.

00:22:12.708 --> 00:22:14.793 align:center
Witajcie. Wchodźcie.

00:22:14.877 --> 00:22:17.296 align:center
Mamy nowy ekspres.

00:22:18.380 --> 00:22:20.174 align:center
Zaparzę nam wszystkim kawy.

00:22:22.342 --> 00:22:23.635 align:center
Wykopali cię?

00:22:23.719 --> 00:22:25.554 align:center
- Mamo.
- Nie, nie wykopali mnie.

00:22:25.637 --> 00:22:26.597 align:center
Tylko pytam.

00:22:26.680 --> 00:22:29.391 align:center
To miejsce się rozpadało,
szukamy jej czegoś lepszego.

00:22:29.474 --> 00:22:31.935 align:center
- To czemu nie zamieszkała u ciebie?
- Dzięki, mamo.

00:22:32.019 --> 00:22:34.313 align:center
Mówię tylko, że to nie jest Ritz.

00:22:34.396 --> 00:22:36.023 align:center
Czemu chcesz tu wracać?

00:22:36.106 --> 00:22:37.232 align:center
Nie mam drugiej sypialni.

00:22:38.400 --> 00:22:41.153 align:center
Ciągle zapominam, że nie mieszkasz już
w tym wielkim domu.

00:22:42.571 --> 00:22:44.656 align:center
Jeśli to problem, mogę po prostu…

00:22:44.740 --> 00:22:46.575 align:center
Nie, oczywiście, że nie.

00:22:47.659 --> 00:22:48.952 align:center
Tak tylko mówię.

00:22:49.620 --> 00:22:51.038 align:center
Co dokładnie tylko mówisz?

00:22:52.164 --> 00:22:55.083 align:center
Chciałabym wiedzieć,
dlaczego obojgu wam tak zależy

00:22:55.167 --> 00:22:57.419 align:center
- na zniszczeniu sobie życia.
- Jezu. Kurwa.

00:22:57.503 --> 00:22:59.171 align:center
Kto chce bezkofeinową?

00:22:59.254 --> 00:23:01.048 align:center
- To dla mnie.
- Nie mamy bezkofeinowej, Ron.

00:23:01.131 --> 00:23:05.260 align:center
- Srebrne kapsułki to bezkofeinowa.
- Nie, niebieskie. I się skończyły.

00:23:05.886 --> 00:23:06.887 align:center
Chcesz mimo to?

00:23:06.970 --> 00:23:09.848 align:center
To idealna okazja,
żeby podkręcić moje lęki.

00:23:12.476 --> 00:23:14.603 align:center
Zaniosę twoje torby na górę.

00:23:14.686 --> 00:23:16.271 align:center
Andy, twoja kawa.

00:23:16.355 --> 00:23:18.190 align:center
Tak, tato, później wypiję.

00:23:40.420 --> 00:23:44.466 align:center
Widziałam Bruce'a i jego rodzinę
w Stop & Shop.

00:23:44.550 --> 00:23:48.929 align:center
Ma dwójkę uroczych dzieci
o przepięknej karnacji.

00:23:49.012 --> 00:23:52.224 align:center
Trochę jaśniejszej niż u Bruce'a,
dzięki jego żonie.

00:23:52.307 --> 00:23:53.308 align:center
Świetnie, mamo.

00:23:53.392 --> 00:23:56.979 align:center
Wydawał się bardzo szczęśliwy,
zważywszy na okoliczności.

00:23:57.062 --> 00:24:00.649 align:center
Nie mogłam przestać myśleć o tym,
jak potoczyłyby się sprawy,

00:24:00.732 --> 00:24:02.192 align:center
gdybyś wtedy za niego wyszła.

00:24:02.276 --> 00:24:04.111 align:center
Wciąż pozostałabym sobą.

00:24:04.194 --> 00:24:06.488 align:center
- Miałaś wziąć ślub?
- To długa historia.

00:24:06.572 --> 00:24:08.323 align:center
Zwiała z własnego ślubu.

00:24:08.407 --> 00:24:10.367 align:center
- Miałam załamanie nerwowe.
- Wiem.

00:24:10.450 --> 00:24:13.287 align:center
Nie obwiniam cię. Tak tylko mówię.

00:24:14.788 --> 00:24:15.914 align:center
Zmiana planów.

00:24:16.874 --> 00:24:18.208 align:center
- Wychodzimy.
- Okej.

00:24:18.292 --> 00:24:19.501 align:center
Chwila, co się stało?

00:24:19.585 --> 00:24:20.586 align:center
Dokąd idziecie?

00:24:20.669 --> 00:24:22.754 align:center
Nie mogłaś przygotować jej pokoju?
Pościelić łóżka?

00:24:22.838 --> 00:24:24.131 align:center
Planowałam to.

00:24:24.214 --> 00:24:25.591 align:center
Jasne.

00:24:25.674 --> 00:24:27.384 align:center
Chodź, idziemy.

00:24:29.970 --> 00:24:31.013 align:center
Kocham cię, mamo.

00:24:32.472 --> 00:24:33.807 align:center
Kocham cię, tato.

00:24:34.516 --> 00:24:35.517 align:center
Chodź.

00:24:36.393 --> 00:24:37.394 align:center
Tędy.

00:24:42.983 --> 00:24:44.359 align:center
Nikt nie wypił kawy.

00:24:53.076 --> 00:24:55.913 align:center
Babcia jest naprawdę do kitu.

00:24:55.996 --> 00:24:57.414 align:center
Nawet sobie nie wyobrażasz.

00:24:57.497 --> 00:24:58.957 align:center
Możesz zająć mój pokój, Ali.

00:24:59.833 --> 00:25:03.170 align:center
Dzięki, kochanie,
ale nie chcę naruszać twojej przestrzeni.

00:25:03.253 --> 00:25:04.588 align:center
Nie ma sprawy.

00:25:04.671 --> 00:25:06.131 align:center
I tak rzadko tam bywam.

00:25:11.803 --> 00:25:12.804 align:center
Kurwa.

00:25:22.231 --> 00:25:24.191 align:center
Nie wystawaj tak w drzwiach,
to przerażające.

00:25:26.401 --> 00:25:27.444 align:center
Przepraszam.

00:25:27.528 --> 00:25:30.405 align:center
To już ostatnie rzeczy.

00:25:30.489 --> 00:25:31.949 align:center
Świetnie. Dzięki.

00:25:32.533 --> 00:25:34.409 align:center
Wybacz, że zmusiłem cię do przeprowadzki.

00:25:34.493 --> 00:25:35.536 align:center
Poradzę sobie.

00:25:35.619 --> 00:25:37.746 align:center
Potrzebuję trochę czasu,
żeby stanąć na nogi,

00:25:37.829 --> 00:25:39.456 align:center
wtedy coś ci znajdziemy, dobrze?

00:25:39.540 --> 00:25:41.959 align:center
Andy, opiekujesz się mną od lat.

00:25:42.042 --> 00:25:43.752 align:center
Może spieprzyłeś inne rzeczy,

00:25:43.836 --> 00:25:45.754 align:center
ale zawsze byłeś ponadprzeciętnym bratem.

00:25:48.048 --> 00:25:49.424 align:center
Bez ciebie bym przepadła.

00:25:52.886 --> 00:25:53.887 align:center
Boże.

00:25:55.848 --> 00:25:57.724 align:center
SAMANTHA LEVITT
PRZESŁANO ZDJĘCIE

00:26:00.978 --> 00:26:03.564 align:center
Muszę załatwić parę spraw.

00:26:04.106 --> 00:26:06.275 align:center
Poradzisz tu sobie?

00:26:06.358 --> 00:26:07.776 align:center
Nie potrzebuję niani.

00:26:07.860 --> 00:26:09.695 align:center
- Jedź. Żyj swoim życiem.
- Dobra.

00:26:10.362 --> 00:26:12.364 align:center
Ogarnij to. Rozpakuj. się, no już.

00:26:14.032 --> 00:26:16.410 align:center
Z osiemdziesiąt lat temu
Herschel Levitt uciekł przed Hitlerem

00:26:16.493 --> 00:26:18.078 align:center
i wyemigrował do USA,

00:26:18.161 --> 00:26:20.455 align:center
gdzie odłożył dość pieniędzy,
by kupić małą knajpkę

00:26:20.539 --> 00:26:22.749 align:center
na północy stanu Nowy Jork,
przy międzystanowej.

00:26:22.833 --> 00:26:26.086 align:center
Kiedy jego zagrożony cukrzycą wnuk Paul,
mąż Samanthy,

00:26:26.170 --> 00:26:27.629 align:center
przejął rodzinny biznes,

00:26:27.713 --> 00:26:30.465 align:center
składało się już na niego dziewięć barów
i masa dobrych restauracji.

00:26:31.091 --> 00:26:32.551 align:center
A teraz imperium Herschla,

00:26:32.634 --> 00:26:34.386 align:center
z którego przez niemal wiek
żyła jego rodzina,

00:26:34.469 --> 00:26:37.264 align:center
zależało od kaprysów
prawa rozwodowego stanu Nowy Jork,

00:26:37.931 --> 00:26:41.268 align:center
a wszystko dlatego, że Paul nie potrafił
utrzymać fiuta w spodniach.

00:26:42.436 --> 00:26:43.437 align:center
Hej.

00:26:45.022 --> 00:26:46.273 align:center
Przepraszam, ale co to, kurwa, jest?

00:26:47.441 --> 00:26:48.317 align:center
To auto Nicka.

00:26:48.942 --> 00:26:50.777 align:center
Całkiem gustowne, co?

00:26:50.861 --> 00:26:52.321 align:center
Czemu jeździsz wozem Nicka?

00:26:52.404 --> 00:26:53.697 align:center
Musiałem się z nim zamienić,

00:26:53.780 --> 00:26:55.407 align:center
żeby odebrać perkusję z Hunterem.

00:26:55.490 --> 00:26:57.159 align:center
Nie zdążyłem oddać mu auta…

00:26:57.242 --> 00:26:58.327 align:center
To był długi dzień.

00:26:58.410 --> 00:27:00.162 align:center
Mam wjechać do garażu?

00:27:01.538 --> 00:27:02.873 align:center
Nie, mam lepszy pomysł.

00:27:05.584 --> 00:27:07.920 align:center
Czekaj. Dotknij mojego tyłka.

00:27:08.420 --> 00:27:12.007 align:center
Tak. Dawaj. O Boże.

00:27:12.591 --> 00:27:13.592 align:center
Tak.

00:27:13.675 --> 00:27:16.011 align:center
Tak. Kurwa. Boże.

00:27:20.015 --> 00:27:23.060 align:center
Czekaj. Kurwa.

00:27:24.645 --> 00:27:25.646 align:center
Kurwa!

00:27:26.522 --> 00:27:28.440 align:center
Nick będzie zachwycony zapachem w aucie.

00:27:29.858 --> 00:27:31.818 align:center
Szybko dziś wyszedłeś z klubu.

00:27:32.486 --> 00:27:34.446 align:center
Miałem trochę spraw rodzinnych.

00:27:34.530 --> 00:27:36.240 align:center
- Wszystko okej?
- Tak.

00:27:36.323 --> 00:27:38.075 align:center
Jasne. Wszystko w porządku.

00:27:39.284 --> 00:27:42.454 align:center
Ostatnio w klubie jest mi coraz trudniej.

00:27:42.538 --> 00:27:44.122 align:center
Jedynym jasnym punktem jesteś ty,

00:27:44.206 --> 00:27:47.000 align:center
a musimy udawać, że nic się nie dzieje.

00:27:47.084 --> 00:27:48.836 align:center
Tak. Chyba nie dałbym rady

00:27:48.919 --> 00:27:51.421 align:center
być w centrum kolejnej klubowej afery.

00:27:51.505 --> 00:27:53.423 align:center
Boże, nie.
Twoja afera to już stare dzieje.

00:27:53.507 --> 00:27:55.592 align:center
Moja dopiero się rozkręca.

00:27:55.676 --> 00:27:57.970 align:center
Wiesz, że ta dziewczyna
próbowała dziś ze mną gadać

00:27:58.053 --> 00:27:59.888 align:center
o poziomie lęku Henry'ego?

00:27:59.972 --> 00:28:01.139 align:center
I jak poszło?

00:28:01.223 --> 00:28:03.058 align:center
Nie tak dobrze, jak liczyła.

00:28:03.141 --> 00:28:06.603 align:center
Szczerze mówiąc, nie wiem,
czy jej nienawidzić, czy jej współczuć.

00:28:08.188 --> 00:28:10.107 align:center
Nienawidź jego. Współczuj jej.

00:28:12.442 --> 00:28:13.443 align:center
I pieprz się z tobą.

00:28:13.527 --> 00:28:14.736 align:center
No właśnie.

00:28:17.322 --> 00:28:19.491 align:center
Boże, teraz martwię się o lęki Henry'ego.

00:28:20.075 --> 00:28:22.327 align:center
- Namieszała ci w głowie, co?
- Tak.

00:28:22.411 --> 00:28:23.912 align:center
Wiem. To męczące.

00:28:24.913 --> 00:28:26.206 align:center
Idziesz już?

00:28:27.124 --> 00:28:30.711 align:center
Pomyślałem, że mógłbym zostać na noc.

00:28:30.794 --> 00:28:32.379 align:center
Wyszedłbym, zanim wstaną dzieci.

00:28:35.007 --> 00:28:36.258 align:center
To świetny pomysł.

00:28:37.801 --> 00:28:39.928 align:center
Moglibyśmy posłuchać podcastu.

00:28:41.597 --> 00:28:42.806 align:center
Jest taki jeden, naprawdę świetny.

00:28:44.308 --> 00:28:47.769 align:center
O organizowaniu domu.

00:28:47.853 --> 00:28:49.479 align:center
- No i…
- Okej.

00:28:50.480 --> 00:28:53.567 align:center
…oddzielasz garnki od pokrywek.

00:28:53.650 --> 00:28:55.527 align:center
Okej. To sprytne.

00:28:56.445 --> 00:28:57.905 align:center
A potem…

00:28:58.864 --> 00:29:01.950 align:center
masz nagle cały osobny pokój
tylko na swoje bagaże.

00:29:03.535 --> 00:29:04.786 align:center
Masz przechowalnię bagażu.

00:29:04.870 --> 00:29:06.413 align:center
Bardzo wygodne.

00:29:35.526 --> 00:29:36.777 align:center
Nie? Okej.

00:29:39.112 --> 00:29:41.365 align:center
Jak ci dziś poszło z tatą?

00:29:41.949 --> 00:29:42.908 align:center
Dobrze.

00:29:42.991 --> 00:29:44.284 align:center
Robiliście coś fajnego?

00:29:47.663 --> 00:29:49.748 align:center
Możesz się z nim dobrze bawić.

00:29:49.831 --> 00:29:51.875 align:center
Nie zrani mnie to, obiecuję.

00:29:53.252 --> 00:29:54.253 align:center
Wiem.

00:29:58.215 --> 00:29:59.591 align:center
I możesz za nim tęsknić. To nic złego.

00:30:00.801 --> 00:30:03.136 align:center
Szczerze mówiąc,
nie widzę wielkiej różnicy.

00:31:34.186 --> 00:31:35.187 align:center
Dlaczego?

00:31:45.322 --> 00:31:46.865 align:center
Musiałem się wysikać.

00:31:53.288 --> 00:31:54.289 align:center
Rozumiem.

00:31:56.708 --> 00:31:58.418 align:center
Przykryjesz mnie?

00:31:58.502 --> 00:31:59.628 align:center
Jasne, mały.

00:31:59.711 --> 00:32:01.129 align:center
Dokąd idziemy?

00:32:01.213 --> 00:32:03.340 align:center
- Tam.
- Dobra. Wskakuj do łóżka.

00:32:03.423 --> 00:32:04.842 align:center
Tak jest.

00:32:04.925 --> 00:32:07.553 align:center
Przykryjmy cię. Tak jest.

00:32:07.636 --> 00:32:09.555 align:center
Okej. Dobranoc.

00:32:11.265 --> 00:32:12.766 align:center
Potrzebuję mojego smoka.

00:32:12.850 --> 00:32:14.935 align:center
- Gdzie on jest?
- Na szafce.

00:32:16.854 --> 00:32:18.772 align:center
O, tak, widzę.

00:32:20.858 --> 00:32:23.151 align:center
To ten koleżka, co?

00:32:24.194 --> 00:32:26.321 align:center
Dobra, mały, tu jest twój smok.

00:32:30.367 --> 00:32:32.995 align:center
Możesz zostać, aż zasnę?

00:32:43.255 --> 00:32:44.715 align:center
Jasne, mały. Pewnie.

00:32:44.798 --> 00:32:46.341 align:center
Będę tutaj, dobrze?

00:32:47.134 --> 00:32:49.219 align:center
Będę tutaj. Obaj sobie zaśniemy.

00:32:49.303 --> 00:32:50.304 align:center
Okej.

00:32:50.387 --> 00:32:51.763 align:center
Gotowe, mały.

00:32:58.729 --> 00:33:00.314 align:center
To w tamtej chwili,

00:33:00.397 --> 00:33:02.191 align:center
siedząc na podłodze w cudzym domu,

00:33:02.274 --> 00:33:05.110 align:center
i przykrywając w środku nocy
cudze dziecko,

00:33:05.819 --> 00:33:08.780 align:center
uświadomiłem sobie, jak bardzo
zszedłem z kursu własnego życia,

00:33:09.406 --> 00:33:10.991 align:center
choć nigdzie się nie wybierałem.

00:33:29.218 --> 00:33:30.052 align:center
Halo?

00:33:31.178 --> 00:33:32.471 align:center
Dzień dobry.

00:33:33.263 --> 00:33:35.807 align:center
Nie mogłam się rozeznać w twojej kuchni,

00:33:35.891 --> 00:33:40.479 align:center
więc kupiłam wszystkie
nasze ulubione rzeczy z dzieciństwa.

00:33:41.688 --> 00:33:42.814 align:center
Kupiłaś mleko?

00:33:42.898 --> 00:33:44.274 align:center
Ja pierdolę.

00:33:44.358 --> 00:33:46.443 align:center
Żartuję. Mam mleko. Chyba.

00:33:46.527 --> 00:33:47.778 align:center
Palant.

00:33:52.282 --> 00:33:54.910 align:center
A więc Sam Levitt.

00:33:54.993 --> 00:33:55.911 align:center
Tak.

00:33:56.411 --> 00:33:58.413 align:center
Teraz, kiedy to mówisz, nabiera to sensu.

00:33:59.081 --> 00:34:02.167 align:center
Oboje jesteście atrakcyjni
i niedawno zostaliście singlami.

00:34:02.251 --> 00:34:03.335 align:center
A tu nie ma singli.

00:34:03.418 --> 00:34:06.463 align:center
Więc albo Sam Levitt, albo cudzołóstwo.

00:34:06.547 --> 00:34:08.632 align:center
Zaczynam żałować,
że ci o tym powiedziałem.

00:34:08.715 --> 00:34:09.925 align:center
Nie zrozum mnie źle,

00:34:10.759 --> 00:34:12.052 align:center
Sam to niezła laska.

00:34:12.135 --> 00:34:13.387 align:center
Z tego, co pamiętam.

00:34:14.388 --> 00:34:15.514 align:center
Mógłbyś gorzej trafić.

00:34:17.724 --> 00:34:19.560 align:center
- Prawda?
- W porządku.

00:34:19.643 --> 00:34:20.643 align:center
No co?

00:34:22.855 --> 00:34:25.983 align:center
Bywali u nas na kolacjach.

00:34:26.065 --> 00:34:27.442 align:center
My też u nich gościliśmy.

00:34:27.525 --> 00:34:29.820 align:center
To samo z Nickiem i Ivy.
Teraz Nick jest z Mel,

00:34:30.404 --> 00:34:33.239 align:center
ja sypiam z Sam, straciłem pracę…

00:34:33.322 --> 00:34:35.742 align:center
Mam wrażenie,
że ktoś przetasował cały wszechświat,

00:34:35.826 --> 00:34:38.036 align:center
a ja wypadłem z talii.

00:34:40.038 --> 00:34:41.373 align:center
Witaj w moim życiu.

00:34:44.793 --> 00:34:45.878 align:center
Posprzątam to.

00:34:47.212 --> 00:34:49.590 align:center
- Czyżby?
- Pewnie nie.

00:34:52.050 --> 00:34:54.428 align:center
NICK BRANDES
HEJ, KOCHANIE. GDZIE JESTEŚ?

00:34:54.511 --> 00:34:59.266 align:center
ZAKUPY. MAM OPÓŹNIENIE.
WIDZIMY SIĘ W KLUBIE

00:35:02.102 --> 00:35:03.187 align:center
Ile masz lat, Tony?

00:35:04.938 --> 00:35:06.815 align:center
Właśnie skończyłem 41.

00:35:06.899 --> 00:35:08.192 align:center
Czterdzieści jeden.

00:35:08.692 --> 00:35:10.402 align:center
Świetny wiek. Pamiętam go.

00:35:10.485 --> 00:35:14.907 align:center
Jesteś tuż po tej durnej szarpaninie,
którą zaliczasz po trzydziestce

00:35:15.908 --> 00:35:18.368 align:center
i powoli zaczynasz czuć się jak dorosły.

00:35:18.452 --> 00:35:20.495 align:center
Potem uświadamiasz sobie,
że nie ma jebanych dorosłych.

00:35:20.579 --> 00:35:22.289 align:center
I ni chuja nie masz pojęcia, co robisz.

00:35:23.415 --> 00:35:25.375 align:center
Aż pewnego dnia
pijesz w barze w środku dnia.

00:35:25.459 --> 00:35:27.127 align:center
Nie mogę się doczekać.

00:35:28.253 --> 00:35:29.713 align:center
Wszystko okej?

00:35:30.672 --> 00:35:31.715 align:center
Tak.

00:35:32.466 --> 00:35:33.592 align:center
Nie zwracaj uwagi.

00:35:33.675 --> 00:35:34.843 align:center
Wiesz,

00:35:36.220 --> 00:35:38.263 align:center
zawsze myślałem,
że jestem od ciebie starszy.

00:35:38.347 --> 00:35:39.598 align:center
Fatalnie kłamiesz.

00:35:40.807 --> 00:35:41.808 align:center
Chcesz jeszcze jedno?

00:35:42.434 --> 00:35:44.019 align:center
Tak, ale nie zamówię go.

00:35:49.024 --> 00:35:50.317 align:center
Dziękuję, młody człowieku.

00:35:51.401 --> 00:35:52.486 align:center
Miłego dnia.

00:36:28.230 --> 00:36:30.732 align:center
Brad i Julie Sperling byli poza domem.

00:36:31.483 --> 00:36:32.317 align:center
Tak!

00:36:32.401 --> 00:36:35.195 align:center
Dokładnie wiedziałem, gdzie teraz byli.

00:36:40.284 --> 00:36:44.663 align:center
A wiedziałem to, bo i ja miałem tam być.

00:36:57.593 --> 00:37:00.596 align:center
Aut, 30, 40.

00:37:11.064 --> 00:37:12.024 align:center
Równowaga.

00:37:19.823 --> 00:37:20.908 align:center
Bingo.

00:37:32.461 --> 00:37:33.879 align:center
Halo?

00:37:36.965 --> 00:37:39.176 align:center
Jules prowadziła fuzje i przejęcia
w japońskim banku,

00:37:39.259 --> 00:37:42.346 align:center
a w transakcjach i w piciu
była lepsza od większości swoich kolegów.

00:37:43.347 --> 00:37:45.349 align:center
Jej mąż, Brad,
należał do starej rodziny z Nowej Anglii,

00:37:45.432 --> 00:37:48.268 align:center
której korzenie sięgały aż do Mayflowera.

00:37:49.186 --> 00:37:50.270 align:center
Wyglądało na to,

00:37:50.354 --> 00:37:53.232 align:center
że Brad spędzał dni na grze w golfa
i czytaniu książek o wojnie.

00:37:54.024 --> 00:37:55.817 align:center
Całkiem miła robota.

00:37:55.901 --> 00:37:57.903 align:center
Chelsea, ich córka, była miłym dzieciakiem

00:37:57.986 --> 00:38:00.531 align:center
i miałem nadzieję,
że moja córka właśnie łoiła jej skórę

00:38:00.614 --> 00:38:02.407 align:center
na korcie tenisowym.

00:38:46.660 --> 00:38:49.413 align:center
Zegarek Richard Mille Felipe Massa
z chronografem,

00:38:49.496 --> 00:38:51.707 align:center
kopertą z różowego złota i tytanu

00:38:51.790 --> 00:38:56.003 align:center
i funkcją flyback
jest wart minimum 225 000 dolarów.

00:38:56.086 --> 00:38:57.921 align:center
Brad nie nosił go od lat,

00:38:58.005 --> 00:39:00.090 align:center
co oznaczało,
że raczej za nim nie zatęskni.

00:39:00.174 --> 00:39:02.009 align:center
Mógł nawet zapomnieć, że go ma.

00:39:16.190 --> 00:39:18.358 align:center
Aut! Gem, set, mecz.

00:39:18.442 --> 00:39:20.485 align:center
Tori Cooper awansuje do finału.

00:39:44.301 --> 00:39:45.719 align:center
PYTANIA I ODPOWIEDZI

00:39:45.802 --> 00:39:48.931 align:center
Jules i Brad
nie pozostawiali niczego przypadkowi.

00:39:49.014 --> 00:39:53.060 align:center
Kupili testy SAT z przyszłego miesiąca.
Razem z odpowiedziami.

00:40:09.535 --> 00:40:10.994 align:center
Po trzydzieści.

00:40:22.923 --> 00:40:24.216 align:center
Przepraszam.

00:40:24.299 --> 00:40:27.010 align:center
Wybaczcie.

00:40:27.094 --> 00:40:28.929 align:center
Przepraszam.

00:40:29.513 --> 00:40:30.639 align:center
Serio?

00:40:30.722 --> 00:40:32.307 align:center
Wiem. Przepraszam.

00:40:32.391 --> 00:40:34.351 align:center
Co było ważniejsze od tego?

00:40:34.434 --> 00:40:36.520 align:center
- Przegapiłeś dwa mecze.
- Coś mi wypadło.

00:40:36.603 --> 00:40:37.896 align:center
Widzę, że dobrze jej poszło.

00:40:37.980 --> 00:40:39.940 align:center
Żartujesz? Totalnie wymiotła.

00:40:41.441 --> 00:40:43.443 align:center
Kiedy mówiłam,
żebyś był przy naszej córce,

00:40:43.527 --> 00:40:44.778 align:center
chciałam, żebyś był na czas.

00:40:46.613 --> 00:40:48.115 align:center
Stajesz się własną karykaturą.

00:40:48.198 --> 00:40:49.241 align:center
Już przeprosiłem.

00:40:49.324 --> 00:40:51.410 align:center
To nie mnie musisz przepraszać.

00:40:51.493 --> 00:40:53.912 align:center
- Dobra. Więc możemy już odpuścić?
- Okej.

00:41:04.715 --> 00:41:06.884 align:center
- Czterdzieści, trzydzieści.
- Pięknie.

00:41:19.938 --> 00:41:21.190 align:center
- Aut! Równowaga.
- Tak.

00:41:22.941 --> 00:41:24.359 align:center
Dobra robota, Chels.

00:41:32.034 --> 00:41:34.578 align:center
To dziwne nowe uczucie.
Byłem w towarzystwie ludzi,

00:41:34.661 --> 00:41:37.456 align:center
do których domu właśnie się włamałem,
których rzeczy przeglądałem

00:41:37.539 --> 00:41:41.502 align:center
i których zegarek za 225 000 $
miałem w kieszeni, choć nie mieli pojęcia.

00:41:41.585 --> 00:41:42.586 align:center
Przewaga, Tori…

00:41:42.669 --> 00:41:45.255 align:center
Szczerze mówiąc,
całkiem mi się to podobało.

00:41:52.095 --> 00:41:53.639 align:center
- Bum. Tak!
- Tak!

00:41:55.098 --> 00:41:56.433 align:center
Gem, set, mecz.

00:41:56.517 --> 00:41:58.018 align:center
Zuch dziewczyna!

00:41:59.394 --> 00:42:01.313 align:center
Tak, tak, tak!

00:42:02.564 --> 00:42:03.899 align:center
Pobiegłaś do siatki.

00:42:03.982 --> 00:42:05.359 align:center
Podstawy tenisa.

00:42:07.361 --> 00:42:08.403 align:center
Chodź tu.

00:42:10.364 --> 00:42:14.493 align:center
Nie uważałem, że drobne kradzieże
rozwiążą moje problemy.

00:42:14.576 --> 00:42:17.621 align:center
Ale Lu wręczyła mi 65 tysięcy
bez zadawania pytań.

00:42:17.704 --> 00:42:18.956 align:center
A w mojej obecnej sytuacji

00:42:19.039 --> 00:42:22.334 align:center
trudno było odrzucić
taki nieopodatkowany zwrot z inwestycji.

00:42:22.417 --> 00:42:24.378 align:center
Hej. Rocco, prawda?

00:42:24.461 --> 00:42:25.462 align:center
Jest Lu?

00:42:29.424 --> 00:42:30.717 align:center
Ktoś o ciebie pyta.

00:42:32.094 --> 00:42:35.472 align:center
Nie, to ten biały, który wygląda,
jakby często się czesał.

00:42:36.473 --> 00:42:37.599 align:center
Okej.

00:42:56.785 --> 00:42:57.995 align:center
Negocjator.

00:42:58.495 --> 00:43:00.080 align:center
Miło cię znów widzieć.

00:43:05.335 --> 00:43:06.503 align:center
Richard Mille.

00:43:08.714 --> 00:43:09.798 align:center
Bardzo elegancki.

00:43:13.218 --> 00:43:15.679 align:center
Ten też żona kazała ci sprzedać?

00:43:15.762 --> 00:43:18.849 align:center
- Jestem rozwiedziony.
- Bez jaj.

00:43:21.226 --> 00:43:23.770 align:center
Niech zgadnę.
Do tego też zgubiłeś papiery?

00:43:27.900 --> 00:43:29.067 align:center
Wracaj do domu, negocjatorze.

00:43:29.151 --> 00:43:31.069 align:center
- Co?
- Nie ma papierów, nie ma umowy.

00:43:31.153 --> 00:43:32.988 align:center
Mówiłaś, że możesz to sprzedać.

00:43:33.071 --> 00:43:34.448 align:center
A teraz mówię,

00:43:34.531 --> 00:43:36.283 align:center
żebyś odpuścił, póki możesz.

00:43:36.366 --> 00:43:37.701 align:center
Nie rozumiem.

00:43:37.784 --> 00:43:39.203 align:center
- Nie mój problem.
- Dawaj obrączkę.

00:43:39.286 --> 00:43:41.330 align:center
- Nie dam ci jej.
- Dawaj!

00:43:41.413 --> 00:43:44.541 align:center
- Dawaj jebaną obrączkę!
- Powinienem to zrobić już dawno.

00:43:44.625 --> 00:43:46.710 align:center
- Wynoś się.
- Dawaj jebaną obrączkę, Rocco!

00:43:46.793 --> 00:43:49.671 align:center
- To obrączka mojej matki!
- Będziesz mi tu groził nożem?

00:43:49.755 --> 00:43:50.923 align:center
Jezu.

00:43:51.006 --> 00:43:53.175 align:center
Ty gnoju.
Wiesz, że jesteś śmieciem, Donnie.

00:43:53.258 --> 00:43:55.135 align:center
- No weź!
- Pierdolę ciebie i twoją matkę.

00:43:55.219 --> 00:43:57.679 align:center
- Dość, Donnie.
- Chcę odzyskać jebaną obrączkę, Lu.

00:43:57.763 --> 00:43:59.389 align:center
„Chcę odzyskać jebaną obrączkę”.

00:43:59.473 --> 00:44:01.183 align:center
- Pierdol się.
- Brakuje mu 200.

00:44:01.266 --> 00:44:03.393 align:center
Weź, Rocco. To obrączka mojej matki.

00:44:03.477 --> 00:44:04.603 align:center
Nie łudź się.

00:44:04.686 --> 00:44:07.314 align:center
Odłóż pieprzony nóż
i wyjdź z mojego sklepu.

00:44:14.363 --> 00:44:15.614 align:center
Możesz stąd wyjść.

00:44:15.697 --> 00:44:19.618 align:center
Albo spędzić kolejne pół roku,
cholernie żałując, że tego nie zrobiłeś.

00:44:23.747 --> 00:44:26.708 align:center
Dobra, Lu. Słuchaj…
Kurwa. Przepraszam. Okej?

00:44:26.792 --> 00:44:29.127 align:center
- To obrączka mojej matki.
- Powiedz, że nie wrócisz.

00:44:31.213 --> 00:44:32.464 align:center
Daj spokój, Lu.

00:44:32.548 --> 00:44:33.715 align:center
Powiedz to, Donnie.

00:44:41.056 --> 00:44:42.599 align:center
Nie wrócę.

00:44:42.683 --> 00:44:44.184 align:center
Jeśli jeszcze raz tu wejdziesz,

00:44:44.685 --> 00:44:46.770 align:center
wyjdziesz z dużą dziurą, rozumiesz?

00:44:51.859 --> 00:44:53.360 align:center
Tak, tak.

00:44:53.443 --> 00:44:54.903 align:center
Jesteś żałosny, Donnie.

00:45:11.086 --> 00:45:12.379 align:center
Wciąż tu jesteś.

00:45:16.967 --> 00:45:19.469 align:center
Słuchaj, jestem w trudnej sytuacji.

00:45:20.137 --> 00:45:21.805 align:center
Nieprawda.

00:45:22.306 --> 00:45:23.557 align:center
Tak ci się tylko wydaje.

00:45:24.808 --> 00:45:25.976 align:center
Nie mogę ci pomóc.

00:45:26.059 --> 00:45:28.270 align:center
Słuchaj… Podaj swoją cenę.

00:45:31.356 --> 00:45:34.234 align:center
Mam prosić Rocco, żeby cię wyprowadził?

00:45:52.336 --> 00:45:53.545 align:center
Kurwa!

00:46:04.014 --> 00:46:05.057 align:center
Mówi Lu.

00:46:05.766 --> 00:46:07.226 align:center
Wysyłam ci numer rejestracyjny.

00:46:09.061 --> 00:46:11.021 align:center
Znajdź mi na niego wszystko, co możesz.

00:47:31.518 --> 00:47:33.520 align:center
NAPISY: MARIA ZAWADZKA-STRĄCZEK

