WEBVTT

00:00.881 --> 00:03.133
<i>W poprzednich odcinkach...</i>

00:03.259 --> 00:06.136
Nie... Lawrence mówił,
że jest w Czerwonym Ośrodku.

00:06.262 --> 00:09.223
- Już nie.
- Zabijemy Komendantów w Jezebel.

00:09.348 --> 00:12.601
Zrobimy rekonesans,
kiedy penthouse będzie pusty.

00:12.726 --> 00:15.646
- Ja pójdę.
- To już nie tylko golf i przyjęcia.

00:15.771 --> 00:18.899
Nadkomendanci
czerpią poczucie siły z jurności.

00:19.024 --> 00:23.320
- Możesz ją dziś mieć.
- Myślał pan, że co mnie czeka?

00:23.445 --> 00:27.867
Powolna śmierć w Koloniach
albo szybka na murze.

00:27.992 --> 00:30.828
- Wiedziałem, że masz po co żyć.
- Co powiedziałaś Ellen?

00:30.953 --> 00:32.746
Janine jest w Jezebel,
muszę tam pojechać.

00:32.872 --> 00:35.749
Możesz jechać ze mną albo wcale.

00:35.875 --> 00:40.713
Chcesz walczyć, ale to ja stworzyłem
ten plan od zera.

00:40.838 --> 00:44.216
Dowiozę moje bomby
do miejsc, które ja wybrałem.

00:44.341 --> 00:46.510
To moja szansa,
by zawalczyć o Hannę!

00:46.635 --> 00:49.972
- Mówiono mi, że otrzymacie nagrodę.
- Okłamali Ciotkę.

00:50.097 --> 00:52.850
Zabiorę cię z tego miejsca!

00:52.975 --> 00:55.978
Widziałem panią na balu w stolicy.

00:56.103 --> 01:00.816
Tańczyła pani i promieniała.
Niespotykane piękno i wdzięk.

01:00.941 --> 01:04.820
Prosiłem Boga, by wybaczył mi
pożądanie żony bliźniego.

01:04.945 --> 01:07.740
- Pani Waterford.
- Ciotko Lidio.

01:07.907 --> 01:09.533
Błogosławiony wieczór.

01:09.658 --> 01:13.495
Komendant Blaine.
Musimy zgłaszać działania wywrotowców.

01:14.788 --> 01:17.291
- Co zrobisz ze Strażnikami?
- Zajmę się tym.

01:17.416 --> 01:23.047
Rozumiem. Skoro już musisz,
pojedź ze mną. Walczmy razem.

03:35.596 --> 03:38.557
OPOWIEŚĆ PODRĘCZNEJ

03:42.644 --> 03:44.438
Pracowity dzień?

03:44.980 --> 03:49.234
Dwadzieścia sześć nowych rodzin,
przybywają kolejne. Jest dobrze.

03:50.110 --> 03:53.238
Oczekują, że będą tu bezpieczni.

03:53.363 --> 03:58.660
- Ich ochrona jest moim priorytetem.
- A incydent na Ziemi Niczyjej?

03:59.870 --> 04:02.206
Dwóch postrzelonych strażników?

04:02.748 --> 04:05.167
Już wszcząłem śledztwo.

04:06.043 --> 04:09.171
To niepokojące naruszenie,
na twojej zmianie.

04:09.922 --> 04:12.466
Masz rozliczyć tych terrorystów.

04:13.133 --> 04:17.846
Nie ma świadków. Jeden strażnik
nie żyje, drugi w stanie krytycznym...

04:17.971 --> 04:21.767
Nastąpiła u niego
zdumiewająca poprawa.

04:22.810 --> 04:25.354
Uznaj to za palec Boży.

04:27.606 --> 04:29.817
- Świetna wiadomość.
- Wspaniała.

04:29.942 --> 04:35.823
Stopniowo odzyskuje przytomność,
może wskazać sprawcę tej zuchwałości.

04:37.574 --> 04:39.910
Będę się za niego modlił.

04:41.620 --> 04:43.539
Chwała Panu.

04:51.547 --> 04:55.008
A myślała Ciotka,
że co potem dzieje się z podręcznymi?

04:55.217 --> 05:00.097
Nie "myślałam", obiecywano mi,
że będą szanowanymi obywatelkami.

05:00.931 --> 05:02.808
I Ciotka uwierzyła?

05:02.933 --> 05:06.436
Przed wyjazdem
pani też wierzyła w różne rzeczy.

05:08.272 --> 05:11.233
A pani sądziła,
że co się z nimi dzieje?

05:17.698 --> 05:20.784
- Zastanawiała się pani?
- Nie.

05:21.368 --> 05:22.786
Dlaczego?

05:24.329 --> 05:26.456
Byłam nieszczęśliwa,

05:26.665 --> 05:29.626
próbowałam przetrwać, pragnęłam dziecka.

05:30.085 --> 05:33.589
Moje dziewczęta wielce
cierpiały w pani domu.

05:35.757 --> 05:38.218
W Ciotki domu też.

05:39.970 --> 05:41.930
To niemądre.

05:44.349 --> 05:48.103
Tak można powiedzieć
o każdej próbie naprawy Gilead,

05:48.228 --> 05:52.566
ale w Kanadzie założyłam
centrum płodności, które nadal działa.

05:52.941 --> 05:54.943
Jaki to ma związek?

05:57.362 --> 06:00.490
Moglibyśmy założyć
takie w Nowym Betlejem.

06:00.616 --> 06:04.244
- Możemy się skupić na podręcznych?
- Tak, Ciotko.

06:04.620 --> 06:07.414
Ich piętnem jest płodność.

06:07.539 --> 06:11.543
- To obraźliwe!
- Wyrażę się jasno:

06:11.835 --> 06:14.880
podręczne mogłyby odchodzić
do Nowego Betlejem,

06:15.005 --> 06:18.091
gdzie byłyby opiekunkami
w centrum płodności.

06:21.929 --> 06:24.932
To nie piętno, lecz boskie powołanie.

06:25.641 --> 06:29.144
Przepraszam, właśnie przyszły dla pani.

06:31.521 --> 06:33.398
Dobrze, dziękuję.

06:39.905 --> 06:43.533
Musi być pani ciekawa,
kto przysłał taki bukiet.

06:55.796 --> 06:59.091
Komendant Wharton pragnie
mnie widzieć, zanim...

06:59.216 --> 07:02.302
wieczorem odwiezie Rose do stolicy.

07:02.552 --> 07:05.722
Ostatni taniec przed wyjazdem?

07:05.847 --> 07:08.058
Nie wyobrażajmy sobie za wiele.

07:08.183 --> 07:11.520
Komendant Wharton udzieliłby nam
koniecznego wsparcia.

07:11.645 --> 07:16.900
Jest też samotnym, majętnym
mężczyzną, któremu trzeba żony.

07:19.278 --> 07:23.448
Rozumie Ciotka, że cytowanie Austen
zakrawa na czystą ironię?

07:23.824 --> 07:25.826
A co na nią nie zakrawa?

07:25.951 --> 07:30.998
Zdrowa macica. Obie wiemy,
że nie wolno jej marnować.

07:38.255 --> 07:41.800
Maski. Oczy na penthouse,
uprzedźcie koleżankę,

07:41.925 --> 07:44.678
zbiórka za dwie godziny.
Powodzenia.

07:53.895 --> 07:56.982
- Co to?
- Głównie produkty rolne.

09:01.380 --> 09:02.964
W porządku?

09:03.715 --> 09:05.467
Tak.

09:14.476 --> 09:16.311
Janine?

09:44.881 --> 09:47.467
Słodkie, co? Jej małej.

09:47.968 --> 09:51.805
Teraz myśli, że Charlotte
będzie następnym Rembrandtem.

09:54.724 --> 09:56.435
Gdzie jest?

09:56.977 --> 09:59.104
Pewnie w penthousie.

09:59.229 --> 10:02.274
- Szykuje się.
- Przyjadą Komendanci?

10:03.859 --> 10:05.485
Tak.

10:06.778 --> 10:09.406
A ta świnia, Bell...

10:10.073 --> 10:12.534
nie może się od niej oderwać.

10:12.659 --> 10:15.412
Biedaczka. Facet ma obsesję.

10:16.413 --> 10:20.959
- Miało ich dziś nie być.
- Musimy tam wejść. Szybka akcja.

10:21.084 --> 10:23.712
Wy tam! O czym gadacie?

10:24.254 --> 10:25.922
O niczym.

10:26.381 --> 10:28.425
Sprzątajcie ten chlew.

10:28.550 --> 10:32.471
Miałyśmy pójść do penthouse'u,
przygotować go dla Komendantów.

10:38.560 --> 10:40.770
No to już. Na błysk.

10:40.896 --> 10:42.522
Tak jest.

11:21.937 --> 11:24.606
Później, czekamy na Komendantów.

11:24.898 --> 11:28.985
Tak jest. Miałyśmy sprawdzić,
czy wszystko gotowe.

11:31.863 --> 11:33.490
Byle szybko.

11:35.408 --> 11:36.785
Tak jest.

11:37.661 --> 11:40.288
- Pod Jego okiem.
- Pod Jego okiem.

12:15.156 --> 12:17.867
<i>Próbuję cały czas</i>

12:19.035 --> 12:21.705
<i>W tej instytucji</i>

12:23.331 --> 12:25.250
<i>I modlę się</i>

12:25.667 --> 12:28.211
<i>Boże, tak bardzo modlę się</i>

12:28.670 --> 12:31.673
<i>Modlę się dzień w dzień</i>

12:32.048 --> 12:35.010
<i>O rewolucję</i>

12:36.011 --> 12:37.470
<i>I pytam...</i>

12:44.603 --> 12:46.438
<i>I pytam...</i>

12:47.272 --> 12:50.191
<i>O co tu chodzi?</i>

12:54.237 --> 12:56.656
- Zostałyście Martami?
- Mayday.

12:57.782 --> 13:00.827
- Wydostaniecie nas?
- Planujemy, za tydzień.

13:06.041 --> 13:09.044
Jeden strażnik tu,
jeden przy drzwiach?

13:10.795 --> 13:12.380
Szlag.

13:12.505 --> 13:14.174
Kiedy zmiana warty?

13:14.466 --> 13:17.552
Nie wybieraj za wcześnie, to żenada.

13:18.803 --> 13:21.848
Pokój 618.
Przyjdę, jak tylko będę mogła.

13:23.808 --> 13:27.604
A gdzie jest moja Kicia?

13:27.729 --> 13:29.606
Tu, słodziaku.

13:35.320 --> 13:36.946
Marty...

13:37.280 --> 13:39.199
pasztety wynocha.

13:47.832 --> 13:50.251
Czekajcie! Marta, stój.

13:50.877 --> 13:52.712
Posprzątaj to.

13:53.505 --> 13:55.632
No już, rusz się.

13:57.759 --> 14:00.512
O tak. Grzeczna dziewucha.

14:01.638 --> 14:03.348
Teraz spodnie.

14:06.059 --> 14:08.395
- Widzieliście go?
- Wyżej.

14:11.398 --> 14:14.275
- Nie zna granic.
- Bell, ale z ciebie młot.

14:16.861 --> 14:18.071
Wyżej, mówię.

14:18.196 --> 14:20.281
Bell, zbierasz ochłapy?

14:22.158 --> 14:25.537
Proszę pani... wystarczy.

14:26.162 --> 14:29.082
Te tępaki nie mają manier za grosz.

14:29.499 --> 14:31.334
Z Bogiem.

14:43.179 --> 14:45.306
Stworzeni dla siebie.

14:46.015 --> 14:48.768
Marta jest bardziej w twoim stylu.

15:06.244 --> 15:08.204
Panie Komendancie.

15:08.913 --> 15:10.915
Proszę nie wstawać.

15:14.002 --> 15:18.256
Jesteśmy zaszczyceni pańską wizytą,
co za łaskawość.

15:20.133 --> 15:23.553
Lekarze mówili, że mój Toby

15:23.678 --> 15:26.723
już się nie ocknie, ale on się budzi.

15:28.183 --> 15:29.934
To dobrze wróży.

15:30.602 --> 15:33.271
I mamrocze... głównie.

15:34.272 --> 15:36.733
Mówią, że wciąż ma małe szanse.

15:40.320 --> 15:43.156
Jest taki dumny ze swojej służby.

15:43.281 --> 15:46.659
I bardzo podziwia mężczyzn z jednostki.

15:47.035 --> 15:49.913
Dzielnych i honorowych.

15:51.122 --> 15:52.624
Jak pan.

15:56.419 --> 15:59.464
Proszę obiecać,
że znajdzie pan sprawców.

16:00.965 --> 16:02.550
Obiecuję.

16:05.553 --> 16:09.349
Mogę przy nim zostać.
Pewnie jest pani zmęczona.

16:10.767 --> 16:15.730
Anioł z pana, Komendancie.
Powinnam zająć się jego młodszym bratem.

16:24.447 --> 16:26.574
Niedługo wrócę, skarbie.

16:29.077 --> 16:31.120
Chwała Panu.

16:42.215 --> 16:43.925
Zimno...

16:58.565 --> 17:00.608
Toby, znasz mnie?

17:20.211 --> 17:22.213
Gdzie mój pies?

17:23.798 --> 17:25.425
Mój pies.

17:28.887 --> 17:30.889
Nic mu nie jest.

17:32.599 --> 17:34.350
Odpoczywaj.

18:25.401 --> 18:28.196
Mercedes dotarł, przekroczył granicę.

18:28.571 --> 18:30.823
Ja odebrałem dwa.

18:32.158 --> 18:37.205
Lawrence,
pewnie się cieszysz z dobrej prasy.

18:37.372 --> 18:39.916
To dobre wieści dla nas wszystkich.

18:40.041 --> 18:44.337
Nie byłoby Nowego Betlejem
bez wsparcia tu obecnych.

18:44.462 --> 18:47.924
Było to raczej przyzwolenie
niż wsparcie.

18:48.341 --> 18:50.385
Nalać panom jeszcze po drinku?

18:50.510 --> 18:53.137
Jaka grzeczna,
wyprzedza oczekiwania pana.

18:53.262 --> 18:58.518
Nic tak skutecznie nie wpłynęło
na normalizację stosunków z zagranicą.

18:58.643 --> 19:03.523
- To fakt.
- Ekspansja by to przyspieszyła.

19:03.648 --> 19:05.233
Jak bardzo?

19:05.483 --> 19:08.611
Nowe Betlejem może wzrosnąć
dwukrotnie w ciągu roku.

19:08.736 --> 19:13.157
Mam co najmniej tuzin miejsc,
gdzie moglibyśmy założyć nowe osady.

19:14.867 --> 19:17.870
- Spojrzałbym.
- Mnie też przyślij.

19:17.996 --> 19:19.706
Chętnie.

19:21.082 --> 19:22.500
Proszę.

19:24.919 --> 19:26.295
Dziękuję.

19:29.924 --> 19:33.428
Czy mogę panu podać coś jeszcze?

19:39.100 --> 19:41.644
Mam pomysł, parszywa dziwko.

19:42.353 --> 19:43.938
Chodź.

19:44.856 --> 19:47.900
Dzidzia prosi się o pasa. Już!

19:48.026 --> 19:51.154
Do kąta, oczy w ścianę
i czekaj na mnie.

19:52.989 --> 19:54.240
Nie.

19:55.908 --> 19:58.411
- Wezmę ją.
- Ni chuja.

19:58.536 --> 20:01.831
- Bell, daj spokój.
- Kurwa, uwielbiacie to!

20:02.040 --> 20:05.918
- Zasłużył na nagrodę.
- Wyraźnie czuje do niej miętę.

20:11.799 --> 20:13.009
Dobra.

20:15.219 --> 20:16.554
Idziemy.

20:16.679 --> 20:19.557
Ostrą jazdę zostaw mnie,
ma wrócić jak nowa.

20:19.682 --> 20:22.393
- Świnia.
- Spierdalaj!

20:22.518 --> 20:24.145
Czemu tu jesteś?

20:24.270 --> 20:28.608
Z racji umysłu, talentu, uroku?

20:29.484 --> 20:33.112
- Kurwa, widzieliście go?
- Nikt cię tu nie lubi.

20:35.406 --> 20:37.742
I nikt cię nie szanuje.

20:39.660 --> 20:41.454
Uważaj.

20:43.039 --> 20:46.000
- Chodź.
- Co za chuj.

20:57.804 --> 21:00.807
- Dziękuję.
- Są obrzydliwi.

21:01.641 --> 21:03.017
Przykro mi.

21:04.811 --> 21:07.688
Nie jest pan dobry. Ale...

21:08.564 --> 21:10.942
w porównaniu z nimi, jest pan.

21:11.442 --> 21:13.319
Dziękuję?

21:15.780 --> 21:17.907
Muszę iść.

21:18.282 --> 21:20.451
Zaraz wrócę, pan zaczeka.

21:24.205 --> 21:26.124
Pokażę panu coś.

21:32.839 --> 21:35.007
Dziewczyny czasem podglądają.

21:35.341 --> 21:38.219
Żeby zobaczyć,
jakie czekają nas pojeby.

21:45.351 --> 21:47.186
Nie mogą wygrać.

22:07.874 --> 22:10.835
Jest głupi, skoro myśli, że to się uda.

22:11.377 --> 22:15.298
- Za ile lat zdusimy Nowe Betlejem?
- Trzy, cztery?

22:15.423 --> 22:17.884
Ściągniemy jak najwięcej ludzi,

22:18.009 --> 22:21.387
nasycimy populację,
zwiniemy Nowe Betlejem,

22:21.512 --> 22:24.599
zamkniemy granice,
przywrócimy tradycję.

22:24.724 --> 22:28.686
Lawrence będzie mimowolnym ojcem
drugiego wielkiego przewrotu.

22:28.936 --> 22:30.980
A potem na mur.

22:31.522 --> 22:33.399
Uraził cię, co?

22:33.524 --> 22:38.279
- Będzie uległy, jak zawsze.
- Chcę go na murze.

22:39.697 --> 22:43.034
- Twój ojciec na to pozwoli?
- Przekonam go.

22:44.869 --> 22:46.579
Reynolds?

22:48.247 --> 22:49.874
Jestem za.

22:50.958 --> 22:52.543
Już po nim.

23:11.646 --> 23:14.190
- Co tak długo?
- Przyjdzie.

23:14.565 --> 23:18.778
- Musi się przebić przez Komendantów.
- Lawrence, tam?

23:18.903 --> 23:22.782
- Nigdy nie był typem z Jezebel.
- Myślałaś, że jest lepszy?

23:23.532 --> 23:25.201
Widocznie.

23:32.500 --> 23:34.377
Ale się stęskniłam!

23:37.964 --> 23:40.925
- Co tu robicie?
- Szukamy ciebie.

23:42.385 --> 23:46.597
Mayday nadchodzi,
wybiją Komendantów w penthousie.

23:47.014 --> 23:49.600
Musimy wydostać kobiety, przygotuj je.

23:49.725 --> 23:53.312
- Ufasz im?
- Tak, wy też możecie.

23:54.355 --> 23:57.275
Złapałam ich listy do bliskich.

23:58.234 --> 24:00.945
Musicie je wydostać,
choćby nie wiem co.

24:01.070 --> 24:05.533
- Wydostaniemy... słowo.
- Zdążysz je przygotować?

24:05.658 --> 24:09.287
Dziewczyny zrobiły sobie kosy
na taką chwilę.

24:09.745 --> 24:12.039
Jak Komendanci dostają się na górę?

24:12.164 --> 24:15.167
Tajną windą z garażu,
od zeszłego roku.

24:15.293 --> 24:17.545
To dobre wejście i wyjście.

24:17.670 --> 24:20.339
Kod to 15-25.

24:20.881 --> 24:22.717
Garaż otwiera się tu...

24:22.842 --> 24:25.970
w prawo, potem w lewo
przez drzwi do samochodów.

24:26.929 --> 24:29.640
- Wyjazd po wschodniej stronie.
- Dzięki.

24:31.267 --> 24:34.270
Nie mogę zniknąć na długo, więc...

24:34.979 --> 24:39.358
Odczekajcie dziesięć minut.
Strażnicy zmieniają się co godzinę.

24:41.485 --> 24:42.945
Czekaj...

24:43.863 --> 24:45.323
Pojedź z nami.

24:47.033 --> 24:49.952
- Możesz pojechać z nami, dziś.
- Serio?

24:50.244 --> 24:53.789
- Zabierzecie wszystkie?
- Nie! Musicie zaczekać na Mayday.

24:54.123 --> 24:56.959
Czy nie powinnam
przygotować dziewczyn?

24:57.084 --> 25:00.379
- Właśnie!
- Ktoś inny może to zrobić.

25:00.504 --> 25:04.925
Nie! Ufają mi!
Wybacz, nie wyjadę bez nich.

25:08.262 --> 25:11.307
- To tylko tydzień.
- Niedługo się widzimy.

25:12.558 --> 25:14.894
Za tydzień, tak? Tydzień.

25:25.613 --> 25:27.239
Jak mogłaś?

25:29.575 --> 25:32.912
- Co?
- Wyszłam na sukę bez serca.

25:33.037 --> 25:37.333
- Myślałam o niej, nie o tobie.
- Nie dajesz mi pomyśleć.

25:38.876 --> 25:41.504
O czym rozmawiamy?

25:41.796 --> 25:43.714
Gdybyśmy zabrały Janine,

25:43.839 --> 25:47.468
ochrona obsiadłaby to miejsce
i byłoby po naszym planie!

25:47.593 --> 25:51.639
- Wybacz, zostawiłam ją w Chicago...
- Wiem, byłam przy tym!

25:52.056 --> 25:55.393
- Myślisz, że mnie nie jest ciężko?
- Jakoś tego nie widzę.

25:57.186 --> 25:59.939
Przyjaźnię się z nią o wiele dłużej,

26:00.481 --> 26:03.442
przeszłyśmy przez, kurwa, piekło, jasne?

26:03.692 --> 26:06.904
Razem widziałyśmy śmierć przyjaciółek.

26:07.238 --> 26:10.783
Więc wybacz, jeśli czuję się
za nią odpowiedzialna,

26:10.908 --> 26:14.453
jeśli czuję się winna, że ją porzucam.

26:14.578 --> 26:18.165
Twoje sumienie, twoje uczucia,
przyjaciółki, trauma, ty, ty, ty!

26:18.290 --> 26:20.876
Wiesz, jak mam ciebie, kurwa, dość?

26:23.963 --> 26:25.506
Nie.

26:26.882 --> 26:29.260
Nie wiem. Powiedz mi.

26:30.636 --> 26:33.097
Czy ja mogę mieć stres pourazowy?

26:35.182 --> 26:37.601
Wyrzuty sumienia...

26:38.519 --> 26:41.480
przyjaciółki... traumę?

26:43.524 --> 26:47.987
Zwłaszcza tu, w tym jebanym miejscu,
w jebanym Jezebel,

26:48.112 --> 26:51.740
gdzie to mnie gwałcono
i bito każdej nocy.

26:51.866 --> 26:55.536
Bo bycie podręczną
było, kurwa, rajem

26:56.036 --> 26:59.165
w porównaniu z tym,
co tu przechodziłam.

27:12.219 --> 27:13.679
Dobra.

27:17.016 --> 27:18.726
"Dobra"?

27:21.979 --> 27:23.939
Masz rację.

27:24.732 --> 27:27.109
Miałaś gorzej ode mnie.

27:28.903 --> 27:31.906
Być Jezebel było
o wiele trudniej niż podręczną.

27:32.990 --> 27:34.158
Przestań.

27:34.283 --> 27:37.620
Nie, bo ciebie gwałcili ciągle,
a mnie tylko czasem.

27:37.745 --> 27:40.247
Raz w miesiącu.

27:50.257 --> 27:52.009
Jasne. I...

27:54.386 --> 27:57.264
zostałaś dłużej, a ja się wyrwałam.

28:01.018 --> 28:03.646
Myślisz, że nie wiem?

28:06.315 --> 28:09.735
Że nie wiem, że nigdy nie zrozumiem...

28:10.736 --> 28:12.530
co przeżyłaś?

28:15.449 --> 28:17.201
Wiem o tym.

28:19.578 --> 28:21.121
Wiem.

28:27.795 --> 28:29.255
Nie.

28:29.964 --> 28:32.258
Byłaś gwałcona, ja też.

28:34.510 --> 28:36.929
Byłaś bita, ja też.

28:38.347 --> 28:40.641
Byłaś torturowana, ja też.

28:43.352 --> 28:47.481
A to wszystko nie powinno było
spotkać żadnej z nas.

28:52.903 --> 28:57.241
Myślę, że jeśli zaczniemy się ścigać
na cierpienie,

28:58.158 --> 29:01.120
to pozwolimy chujom wygrać.

29:01.704 --> 29:03.330
Prawda?

29:09.128 --> 29:12.548
Ale nie miałam pojęcia,
że tak mnie nienawidzisz.

29:12.673 --> 29:14.466
Boże, nie!

29:15.593 --> 29:19.054
Wydaje się, że zdarzało ci się
mnie nienawidzić.

29:20.806 --> 29:22.975
Ale zawsze cię kocham.

29:24.101 --> 29:26.186
Nawet, kiedy nie chcę.

29:32.985 --> 29:36.363
Przepraszam,
jeśli nie byłam dobrą przyjaciółką.

29:40.534 --> 29:44.246
- Co tu robicie?
- Sprzątamy pokój.

29:44.371 --> 29:48.334
Nie róbcie tego. Takie ładne buzie.

29:54.798 --> 29:57.676
Powiedziałem: zdjąć maskę.

30:03.891 --> 30:05.893
Nie chcemy kłopotów.

30:14.818 --> 30:16.278
Co to?

30:17.946 --> 30:20.491
Nie wiem, tylko tu pracujemy.

30:21.241 --> 30:23.243
Pisemne materiały?

30:24.495 --> 30:25.996
Ale wpadłyście.

30:31.669 --> 30:33.587
To dla was ważne?

30:55.693 --> 30:59.321
Chcesz to odzyskać? Kładź się.

31:02.366 --> 31:04.118
Spierdalaj.

31:04.493 --> 31:05.869
Pyskata.

31:08.455 --> 31:10.040
Ty pierwsza.

31:11.834 --> 31:14.753
Stań tak, żebym cię widział.

31:15.045 --> 31:16.964
Ani, kurwa, kroku.

31:17.506 --> 31:19.258
No już!

31:22.219 --> 31:24.513
Kurwa, leżeć!

31:26.306 --> 31:29.893
Zostań tam!
Najpierw ty, potem koleżanka.

31:31.478 --> 31:32.771
Leż.

31:34.189 --> 31:37.401
Grzeczna dziewczynka. Nie ruszaj się.

32:35.626 --> 32:37.127
Musimy iść.

32:37.252 --> 32:38.796
Tak.

32:39.087 --> 32:41.215
Listy i mapa.

32:42.591 --> 32:46.595
Kiedy się nie zgłosi,
zablokują wyjścia.

32:47.387 --> 32:48.680
Kurwa.

32:51.350 --> 32:53.644
Nie możemy zostawić trupa.

32:54.812 --> 32:56.438
Nie zostawimy.

33:06.615 --> 33:07.991
Halo?

33:11.829 --> 33:13.705
Jest tu kto?

33:22.631 --> 33:25.926
Komendancie... cóż to?

33:27.177 --> 33:30.889
Stworzyłem bezpieczną czytelnię
dla dzieci Nowego Betlejem.

33:31.014 --> 33:32.766
Chłopców i dziewcząt.

33:37.312 --> 33:38.897
Cudownie!

33:43.694 --> 33:45.696
Natchnęła mnie pani.

33:46.947 --> 33:50.367
Jako dziecko
nie wychodziłam z biblioteki.

33:55.372 --> 33:59.668
Wybieramy patrona
i chciałbym się pani poradzić.

34:03.046 --> 34:04.923
Jestem zaszczycona.

34:05.215 --> 34:07.050
Pokażę pani coś.

34:47.633 --> 34:50.260
Wiem, że to nieoczekiwane, ale...

34:51.887 --> 34:53.597
nie dla mnie.

34:54.598 --> 34:59.227
Jestem tego pewny jak nigdy i gdybym
nie spróbował, żałowałbym już zawsze.

35:01.104 --> 35:03.649
Nie wróciłam tu, by...

35:04.149 --> 35:06.610
- zostać Żoną.
- Rozumiem.

35:06.735 --> 35:09.404
Nie chcę mówić źle o zmarłych...

35:11.198 --> 35:15.077
ale Fred tłamsił to, co w pani
najlepsze, czego nigdy nie zrobię.

35:15.869 --> 35:18.789
Mam zadanie w Nowym Betlejem.

35:19.373 --> 35:22.292
Chcę, by kontynuowała pani dzieło.

35:22.417 --> 35:24.503
Nie przeniosę się do stolicy.

35:25.295 --> 35:28.882
Zaplanuję przeprowadzkę do Bostonu.

35:29.007 --> 35:31.677
Nie mogę mieszkać w Bostonie.

35:33.470 --> 35:37.140
Będziemy trochę tu,
a trochę w nowym domu w mieście,

35:37.265 --> 35:39.559
które pani wybierze.

35:43.897 --> 35:46.108
Nie przestanę pisać.

35:47.651 --> 35:49.361
Nie chcę tego.

35:54.116 --> 35:56.535
To zabrzmi górnolotnie, ale wierzę,

35:56.660 --> 36:00.288
że Bóg przywiódł mnie
z powrotem, bym zmieniła ten kraj.

36:02.124 --> 36:04.084
Zmieńmy go razem.

36:05.502 --> 36:09.047
Na pewno chce pan
wychowywać dziecko innego?

36:09.172 --> 36:11.008
Byłbym zaszczycony.

36:12.467 --> 36:17.431
Czy Noah nie zasługuje na młodsze
rodzeństwo w kochającej rodzinie?

36:19.474 --> 36:21.143
To prawda.

36:31.361 --> 36:33.363
Sereno Joy, czy...

36:34.281 --> 36:37.034
uczynisz mi ten zaszczyt
i wyjdziesz za mnie?

36:39.327 --> 36:41.288
Tak!

37:57.989 --> 37:59.866
Dawaj, June...

38:06.915 --> 38:08.500
Wysiadać.

38:31.898 --> 38:33.316
Gotowa?

38:38.405 --> 38:40.157
Co odbieracie?

38:40.282 --> 38:43.702
Puste beczki z kuchni.

38:43.952 --> 38:46.788
- Przyjedźcie jutro.
- Nie możemy.

38:46.913 --> 38:51.501
Bo... jutro mamy inne dostawy i...

38:51.626 --> 38:53.378
Nie możemy.

38:59.176 --> 39:02.888
<i>- Kern zaginął. Przeszukać piętra.
- Szlag.</i>

39:03.013 --> 39:05.056
Zaraz wszystko zamkną.

39:19.654 --> 39:22.073
Zakaz wjazdu i wyjazdu.

39:24.492 --> 39:26.912
- Tak, ale...
- Tak jest.

39:28.121 --> 39:29.789
Lepiej wrócimy jutro.

39:31.791 --> 39:33.627
- Dobra.
- Innym razem.

39:39.466 --> 39:40.926
Cholera.

39:42.302 --> 39:44.179
A czy moglibyśmy...

39:44.304 --> 39:47.224
Wsiadaj do ciężarówki.

39:49.017 --> 39:51.186
Rozumiem, że jest trochę...

39:52.187 --> 39:53.772
Luke... nie!

39:54.439 --> 39:56.191
Zabierz go stąd.

39:57.150 --> 39:59.778
- I nie wracajcie.
- Nie. Dziękuję.

39:59.903 --> 40:03.281
Nic mu nie będzie,
ale my mamy przejebane.

40:04.366 --> 40:06.993
Chodź. Tędy.

40:11.790 --> 40:15.710
- Potrzebna jest karta.
- Co? - Karta, żeby to otworzyć.

40:22.050 --> 40:23.760
- Idziemy!
- Nie...

40:25.428 --> 40:27.222
- Chodź.
- Co?

40:37.774 --> 40:40.443
- O kurwa.
- Spokojnie.

40:45.240 --> 40:46.741
Czekaj!

40:51.496 --> 40:52.831
O nie.

41:00.839 --> 41:03.258
- Z drogi.
- Proszę.

41:04.175 --> 41:07.012
- Musisz nas stąd zabrać.
- Nas?

41:07.762 --> 41:09.472
Jest ze mną.

41:10.974 --> 41:14.144
- Co jest grane?
- Mamy pół minuty na ucieczkę.

41:14.269 --> 41:16.354
Josephie, zabierz nas.

41:17.480 --> 41:18.732
Proszę.

41:30.035 --> 41:31.703
Wsiadajcie.

41:31.828 --> 41:33.204
Chodź.

41:41.004 --> 41:43.131
Przewieziesz nas przez...?

41:46.509 --> 41:48.345
REŻYSERIA

41:48.470 --> 41:50.347
SCENARIUSZ

41:50.472 --> 41:52.432
NA MOTYWACH POWIEŚCI
MARGARET ATWOOD

41:54.476 --> 41:55.602
WYSTĄPILI

42:33.640 --> 42:34.724
ZDJĘCIA

42:37.018 --> 42:38.103
MUZYKA

42:44.901 --> 42:48.154
Wersja polska na zlecenie HBO
TRANSPERFECT MEDIA POLAND

42:48.279 --> 42:50.448
Tekst: Michał Kwiatkowski
