WEBVTT

00:00:00.993 --> 00:00:02.953 align:center
W poprzednich odcinkach...

00:00:03.078 --> 00:00:05.748 align:center
Nadal pracuję
nad przyspieszeniem rozprawy.

00:00:05.873 --> 00:00:08.667 align:center
- Ile to potrwa?
- Trzy, cztery miesiące.

00:00:08.792 --> 00:00:11.170 align:center
Nie będę bezczynnie czekał!

00:00:11.295 --> 00:00:15.174 align:center
- Może odwiedzę Nowe Betlejem. - Nie.
- Mogą coś wiedzieć o siostrze.

00:00:15.299 --> 00:00:19.595 align:center
Luke i Moira utknęli za patrolami
Gilead w Ziemi Niczyjej.

00:00:19.970 --> 00:00:22.723 align:center
Mamy wszystkie nazwiska.

00:00:22.848 --> 00:00:26.268 align:center
Nie mogę się doczekać, aż ich zajebią.

00:00:26.644 --> 00:00:29.188 align:center
Strażników pozostaw mnie.

00:00:29.313 --> 00:00:34.401 align:center
W Nowym Betlejem kobiety
zachodzą w ciążę, dzieci rozkwitają!

00:00:34.526 --> 00:00:38.489 align:center
A kto z was może
to powiedzieć o swoim kraju?

00:00:38.614 --> 00:00:42.368 align:center
Chętnie opowiem panu więcej
o Nowym Betlejem.

00:00:42.493 --> 00:00:44.620 align:center
Z przyjemnością
pozwolę pani spróbować.

00:00:44.745 --> 00:00:47.539 align:center
Zabiorę cię z tego strasznego miejsca!

00:00:47.665 --> 00:00:50.793 align:center
- Mówiono mi, że otrzymacie nagrodę.
- Okłamali Ciotkę.

00:00:50.918 --> 00:00:55.589 align:center
- Skończyliśmy z nią.
- Słyszała Ciotka moją żonę.

00:00:55.714 --> 00:00:58.926 align:center
Jest Żoną starej daty,
nie Sereną Waterford.

00:00:59.051 --> 00:01:01.512 align:center
- Pani Waterford?
- June?

00:01:01.971 --> 00:01:04.098 align:center
O Boże. Żyjesz.

00:01:05.766 --> 00:01:08.143 align:center
- Spadajmy.
- Zawsze to robimy?

00:01:08.268 --> 00:01:10.312 align:center
- Co?
- Całe to pożegnanie.

00:01:10.437 --> 00:01:13.232 align:center
- Co mamy mówić?
- Do zobaczenia?

00:01:14.233 --> 00:01:15.985 align:center
Do zobaczenia.

00:01:35.838 --> 00:01:37.631 align:center
Jedna gotowa.

00:01:38.465 --> 00:01:40.884 align:center
Jakieś sześć kilo.

00:01:42.011 --> 00:01:44.555 align:center
- Jest sygnał?
- Słabiutki.

00:01:50.728 --> 00:01:53.689 align:center
OPOWIEŚĆ PODRĘCZNEJ

00:01:54.356 --> 00:01:57.109 align:center
Fundamenty w zasadzie stoją w piasku.

00:01:58.110 --> 00:02:01.280 align:center
- Co to znaczy?
- Że budynki są niestabilne.

00:02:02.406 --> 00:02:04.742 align:center
- Mark już idzie.
- Daj nam jeszcze...

00:02:04.867 --> 00:02:07.745 align:center
- Przepraszam.
- Jesteśmy zajęci. Dzięki.

00:02:07.870 --> 00:02:11.915 align:center
Gdzieś tu, taki promień rażenia

00:02:12.041 --> 00:02:14.918 align:center
- da nam maksymalny efekt.
- Dzięki.

00:02:16.211 --> 00:02:19.256 align:center
- Chodzi o rozmieszczenie bomb?
- Tak.

00:02:19.381 --> 00:02:21.925 align:center
- Narobimy dymu.
- Jakie cele?

00:02:23.093 --> 00:02:27.264 align:center
Wieża łączności, magazyn amunicji,
a potem gmach federalny.

00:02:28.307 --> 00:02:31.810 align:center
- Jak przemycicie bomby?
- Jest nowy szlak handlowy

00:02:31.935 --> 00:02:34.521 align:center
z Nowego Betlejem prosto do Gilead.

00:02:34.646 --> 00:02:38.358 align:center
Słabiej strzeżony,
znacznie bardziej ruchliwy.

00:02:38.484 --> 00:02:41.570 align:center
Wykorzystamy go
do przewiezienia ładunków.

00:02:44.865 --> 00:02:47.409 align:center
Oby się udało.

00:02:47.826 --> 00:02:49.578 align:center
June, Luke.

00:02:49.703 --> 00:02:51.997 align:center
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.

00:02:53.332 --> 00:02:57.044 align:center
Mam dobre wieści.
Twoją sprawę umorzono.

00:02:57.586 --> 00:02:59.004 align:center
O Boże...

00:03:02.508 --> 00:03:05.719 align:center
Przekazaliśmy wasze
informacje Kanadyjczykom.

00:03:05.844 --> 00:03:08.889 align:center
Nieoficjalnie też chcą
pozbyć się Komendantów.

00:03:09.014 --> 00:03:11.183 align:center
To, plus argument samoobrony...

00:03:11.350 --> 00:03:14.061 align:center
- Oddalili zarzuty?
- Gratulacje.

00:03:14.186 --> 00:03:17.231 align:center
Jesteś oficjalnie deportowany.

00:03:17.689 --> 00:03:19.608 align:center
Niesamowite.

00:03:19.733 --> 00:03:21.110 align:center
Fajnie.

00:03:24.822 --> 00:03:27.991 align:center
Postaram się załatwić wam
lot na Alaskę,

00:03:28.117 --> 00:03:31.912 align:center
- wywieźć was stąd jak najszybciej.
- Dzięki. - Jasne.

00:03:42.714 --> 00:03:44.758 align:center
Holly tak urosła.

00:03:45.342 --> 00:03:47.761 align:center
Ucieszy się na twój widok.

00:03:49.179 --> 00:03:52.224 align:center
- Luke? Możemy cię porwać na chwilę?
- Co jest?

00:03:52.850 --> 00:03:57.020 align:center
- Mamy plan sieci, spojrzysz?
- Serio? Super.

00:03:57.479 --> 00:03:59.481 align:center
Na chwilę.

00:04:13.453 --> 00:04:14.955 align:center
Witaj.

00:04:16.540 --> 00:04:18.542 align:center
Masz coś dla mnie?

00:04:20.752 --> 00:04:22.629 align:center
Coś lepkiego?

00:04:29.845 --> 00:04:31.388 align:center
Imponujące.

00:04:31.763 --> 00:04:34.933 align:center
Dostrzegam wpływy
Helen Frankenthaler.

00:04:38.061 --> 00:04:41.356 align:center
- Moja żona byłaby pod wrażeniem.
- Angela!

00:04:41.940 --> 00:04:43.734 align:center
Prawdziwa żona.

00:04:44.193 --> 00:04:46.236 align:center
Sio! Sio!

00:04:47.529 --> 00:04:50.032 align:center
- Czeka go ważny dzień.
- Chodź.

00:04:50.157 --> 00:04:52.284 align:center
Długo na to czekał.

00:04:52.743 --> 00:04:56.955 align:center
Żony zbiorą się wcześniej,
bo chcą się pochwalić

00:04:57.247 --> 00:05:00.125 align:center
nową biżuterią z Paryża, dzięki tobie.

00:05:00.250 --> 00:05:02.085 align:center
Żyję, by służyć.

00:05:04.504 --> 00:05:06.340 align:center
Ładnie wyglądasz.

00:05:07.299 --> 00:05:10.594 align:center
Wiesz, co mówią
o mężczyznach w mundurze.

00:05:12.137 --> 00:05:13.555 align:center
Co?

00:05:14.097 --> 00:05:17.309 align:center
Co mówią...
o mężczyznach w mundurze?

00:05:26.443 --> 00:05:30.989 align:center
- Będą mieć wobec ciebie oczekiwania.
- Poradzę sobie z każdym zadaniem.

00:05:31.114 --> 00:05:33.659 align:center
To już nie tylko golf i przyjęcia.

00:05:35.327 --> 00:05:39.873 align:center
Nadkomendantów łączy bardzo
konkretna hierarchia wartości.

00:05:39.998 --> 00:05:41.500 align:center
Znam je.

00:05:49.675 --> 00:05:52.469 align:center
Czerpią poczucie siły z jurności.

00:05:52.594 --> 00:05:55.514 align:center
Siła przyjdzie z reform.

00:05:57.474 --> 00:05:59.559 align:center
Potrzebują mnie.

00:06:02.688 --> 00:06:04.690 align:center
Jak uważasz.

00:06:11.571 --> 00:06:13.115 align:center
Jurność.

00:06:16.827 --> 00:06:20.914 align:center
- Widziałeś Moirę? Musi się zbierać.
- Gdzieś tu jest.

00:06:21.039 --> 00:06:23.917 align:center
Posłuchaj,
powinienem był ci powiedzieć,

00:06:24.042 --> 00:06:27.879 align:center
gdzie byłem, co robiłem.
Że pracuję z Mayday.

00:06:28.005 --> 00:06:32.050 align:center
W porządku. Cieszę się,
że nic wam nie jest.

00:06:32.467 --> 00:06:36.263 align:center
Po prostu przepraszam,
ale nie chciałem cię niepokoić.

00:06:36.388 --> 00:06:39.016 align:center
- Nie wyszło.
- Nie z mojej winy.

00:06:39.141 --> 00:06:44.104 align:center
Tych patroli miało tam nie być.
Wydostalibyśmy się bez problemu.

00:06:44.229 --> 00:06:48.483 align:center
Ale na tym polega problem:
nie wszystko da się przewidzieć.

00:06:49.318 --> 00:06:53.238 align:center
Czy mogłabyś... Przepraszam,
próbuję coś powiedzieć.

00:06:54.948 --> 00:06:57.784 align:center
Mam tam wjechać i dostarczyć bomby.

00:06:58.076 --> 00:07:01.079 align:center
Zostanę i to zrobię.

00:07:03.832 --> 00:07:07.085 align:center
Myślisz, że nie życzę
tym Komendantom śmierci?

00:07:07.753 --> 00:07:09.755 align:center
Że nie chcę zaszkodzić Gilead?

00:07:09.880 --> 00:07:12.674 align:center
Zrobiłaś to wiele razy,
teraz moja kolej.

00:07:13.967 --> 00:07:16.136 align:center
To nie są zawodowcy.

00:07:16.261 --> 00:07:20.223 align:center
Nie znają się. I porywają się na Gilead.

00:07:20.557 --> 00:07:24.644 align:center
Na ich żołnierzy, strażników i Oczy.

00:07:24.770 --> 00:07:26.271 align:center
To zbyt...

00:07:27.314 --> 00:07:29.649 align:center
zbyt niebezpieczne.

00:07:30.734 --> 00:07:32.611 align:center
Zaufaj mi.

00:07:34.529 --> 00:07:37.407 align:center
Holly nas potrzebuje, moja mama też.

00:07:39.117 --> 00:07:42.579 align:center
Musimy wrócić
i wspólnie budować nasze życie.

00:07:45.499 --> 00:07:46.958 align:center
Proszę?

00:07:51.797 --> 00:07:55.717 align:center
Odszyfrowali dane,
które przywieźliśmy, zajrzę tam.

00:07:57.094 --> 00:07:58.637 align:center
Dzięki.

00:07:59.429 --> 00:08:02.224 align:center
- Kocham cię.
- A ja ciebie.

00:08:25.205 --> 00:08:27.290 align:center
Dokumenty, proszę.

00:08:27.707 --> 00:08:29.793 align:center
- Tutaj!
- Dziękuję.

00:08:30.794 --> 00:08:32.712 align:center
Nie wierzę!

00:08:33.380 --> 00:08:35.173 align:center
Tato!

00:08:45.600 --> 00:08:47.978 align:center
Rita! Tak się cieszę.

00:08:48.103 --> 00:08:52.357 align:center
- Jeszcze raz dziękuję za dziś.
- Oczywiście, choć tyle mogłam zrobić.

00:08:53.442 --> 00:08:56.111 align:center
Jak minęła... podróż?

00:08:56.236 --> 00:08:58.363 align:center
Dobrze, dziękuję.

00:09:02.868 --> 00:09:04.870 align:center
Pojawi się.

00:09:05.328 --> 00:09:07.289 align:center
Pojawi się.

00:09:09.166 --> 00:09:11.710 align:center
Pewnie coś ją zatrzymało.

00:09:12.127 --> 00:09:15.422 align:center
Dużo jest biurokracji,
łączy się wiele rodzin.

00:09:15.589 --> 00:09:19.342 align:center
Musiałam uruchomić znajomości,
Nick też.

00:09:20.218 --> 00:09:23.013 align:center
Bardzo chce się z tobą spotkać.

00:09:24.473 --> 00:09:27.517 align:center
Myślałaś o przeprowadzce tutaj?

00:09:30.687 --> 00:09:32.147 align:center
Gina.

00:09:32.981 --> 00:09:35.025 align:center
Kochana...

00:09:36.818 --> 00:09:38.695 align:center
Gina!

00:09:39.905 --> 00:09:41.531 align:center
Kochana...

00:09:43.116 --> 00:09:44.576 align:center
Cześć.

00:09:44.701 --> 00:09:47.704 align:center
Przepraszam. Bardzo przepraszam...

00:09:48.079 --> 00:09:51.333 align:center
Tak mi przykro.
Podobno zrobili z ciebie Martę.

00:09:51.458 --> 00:09:54.503 align:center
Tak. Nie szkodzi, uciekłam.

00:09:55.003 --> 00:09:58.173 align:center
Próbowałam cię odnaleźć, przysięgam.

00:09:58.882 --> 00:10:01.259 align:center
Cieszę się, że żyjesz.

00:10:04.471 --> 00:10:06.097 align:center
Jestem tu.

00:10:16.733 --> 00:10:18.777 align:center
Mogę prosić o uwagę?

00:10:19.361 --> 00:10:21.821 align:center
To chwila, na którą czekaliśmy.

00:10:21.947 --> 00:10:26.409 align:center
Nasz gość specjalny, June Osborne,
sprowadziła Luke'a i Moirę.

00:10:27.452 --> 00:10:29.746 align:center
Luke i Moira, nasze gwiazdy.

00:10:32.707 --> 00:10:34.751 align:center
Dzięki nim wiemy,

00:10:34.876 --> 00:10:38.672 align:center
którzy Komendanci zestrzelili nasze
samoloty i gdzie będą odsłonięci.

00:10:38.797 --> 00:10:41.675 align:center
Te jastrzębie nawet się nie zorientują.

00:10:42.634 --> 00:10:45.554 align:center
A co do miejsc,
gdzie ich namierzymy...

00:10:45.804 --> 00:10:49.307 align:center
kto obstawiał country club,

00:10:49.432 --> 00:10:51.810 align:center
przegrał.

00:10:52.644 --> 00:10:56.273 align:center
Kto mówił, że to sztab
czy pole golfowe...

00:10:57.190 --> 00:10:59.109 align:center
również nie wygrał.

00:10:59.234 --> 00:11:01.695 align:center
Ale kto powiedział "Jezebel",

00:11:02.153 --> 00:11:04.322 align:center
jest bogatszy o dychę.

00:11:07.075 --> 00:11:10.453 align:center
- Co zrobią w Jezebel?
- Zabijamy Komendantów.

00:11:11.037 --> 00:11:14.207 align:center
Będą rozkojarzeni,
będą chlać w penthousie.

00:11:14.791 --> 00:11:17.711 align:center
Tam w przyszłym tygodniu
wyślemy snajperów.

00:11:18.128 --> 00:11:22.132 align:center
Zabijemy Komendantów w Jezebel,
potem odpalimy bomby

00:11:22.716 --> 00:11:24.884 align:center
i wejdzie wojsko.

00:11:27.596 --> 00:11:30.056 align:center
Nie wypali nawet pierwszy krok.

00:11:33.685 --> 00:11:37.397 align:center
Przepraszam, to wasz plan?
Nie wypali pierwszy krok.

00:11:37.522 --> 00:11:40.609 align:center
Bo co, wpadniecie tam
i zaczniecie pruć?

00:11:43.570 --> 00:11:46.656 align:center
Sugerowałabyś bagnety?

00:11:47.032 --> 00:11:50.410 align:center
- Myśleliście o truciźnie?
- Bywała skuteczna.

00:11:50.535 --> 00:11:54.205 align:center
- Wiem, byłam przy tym.
- Teraz wszystko badają.

00:11:54.623 --> 00:11:55.999 align:center
Serio?

00:11:58.084 --> 00:12:00.837 align:center
A kobiety? Jeśli ich nie uprzedzicie,

00:12:00.962 --> 00:12:03.548 align:center
dostaną się w krzyżowy ogień.

00:12:04.341 --> 00:12:07.135 align:center
Ellen, nie wiemy,
jak wygląda penthouse.

00:12:07.427 --> 00:12:10.805 align:center
Musimy znać wejścia,
wyjścia, grafik strażników.

00:12:10.930 --> 00:12:15.644 align:center
- Nie możemy wejść w ciemno.
- I nie wejdziemy. Zrobimy rekonesans.

00:12:15.769 --> 00:12:19.147 align:center
Dzięki Luke'owi i Moirze wiemy,
kiedy penthouse będzie pusty.

00:12:19.272 --> 00:12:22.067 align:center
Ktoś go wybada

00:12:22.192 --> 00:12:25.028 align:center
i uprzedzi pracujące tam kobiety.

00:12:25.153 --> 00:12:28.323 align:center
I przygotuje plan ich ewakuacji, tak?

00:12:28.948 --> 00:12:32.035 align:center
Nie można ich spisać na straty,
są ludźmi!

00:12:32.994 --> 00:12:34.871 align:center
W idealnym świecie.

00:12:35.997 --> 00:12:38.833 align:center
W którym niestety nie żyjemy.

00:12:41.461 --> 00:12:42.754 align:center
Ja pójdę.

00:12:44.673 --> 00:12:47.926 align:center
Musimy mieć kogoś
w penthousie i uprzedzić kobiety.

00:12:48.051 --> 00:12:50.845 align:center
Dopiero wróciłaś. Jesteś pewna?

00:12:51.513 --> 00:12:53.765 align:center
Jestem tu jedyną Jezebel.

00:12:54.099 --> 00:12:57.394 align:center
Niestety, znam to miejsce
jak własną kieszeń.

00:12:58.812 --> 00:13:00.563 align:center
To ja muszę iść.

00:13:06.111 --> 00:13:08.697 align:center
"Miej nadzieję w Panu
i strzeż Jego drogi,

00:13:09.197 --> 00:13:12.158 align:center
a On cię wyniesie,
abyś posiadł ziemię".

00:13:22.961 --> 00:13:26.047 align:center
"Błogosławiony mąż,
który wytrwa w pokusie,

00:13:26.881 --> 00:13:30.510 align:center
gdy bowiem zostanie poddany próbie,
otrzyma wieniec życia".

00:13:38.017 --> 00:13:42.856 align:center
"Oto jak dobrze i miło,
gdy bracia mieszkają razem...

00:13:43.815 --> 00:13:45.942 align:center
mając te same dążenia...

00:13:46.651 --> 00:13:49.237 align:center
pragnąc tylko jednego".

00:13:53.616 --> 00:13:56.661 align:center
Chwała Panu,
Nadkomendancie Lawrence.

00:13:56.870 --> 00:13:58.204 align:center
Chwała Panu!

00:13:59.622 --> 00:14:01.541 align:center
Chwała Panu.

00:14:02.292 --> 00:14:07.505 align:center
Wasza obecność jest błogosławieństwem
i zaszczytem.

00:14:08.381 --> 00:14:10.175 align:center
Błogosławiony dzień.

00:14:10.300 --> 00:14:12.427 align:center
Błogosławiony dzień, Komendancie.

00:14:14.763 --> 00:14:17.640 align:center
- Dziękuję za czynienie honorów.
- Zasłużyłeś.

00:14:18.141 --> 00:14:22.562 align:center
Jak blisko jest do normalizacji
stosunków z Meksykiem i Wlk. Brytanią?

00:14:23.605 --> 00:14:27.776 align:center
Nowe Betlejem daje im przykrywkę
do pozbywania się uchodźców,

00:14:27.901 --> 00:14:31.946 align:center
a ich bezpłodne żony chcą przyjeżdżać
po świeże morskie powietrze.

00:14:32.071 --> 00:14:36.743 align:center
- Czynimy postępy.
- Panowie! Złoty zegarek dla każdego,

00:14:36.868 --> 00:14:40.455 align:center
- samochody zabiorą was na uroczystość.
- Uroczystość?

00:14:41.456 --> 00:14:45.084 align:center
Zasługujesz, by radować się
owocami swego trudu.

00:14:45.627 --> 00:14:47.587 align:center
A co to za owoce?

00:14:47.712 --> 00:14:51.049 align:center
Najbardziej dojrzałe w Gilead.

00:14:51.883 --> 00:14:54.177 align:center
Lepsze niż w stolicy, co?

00:14:54.928 --> 00:14:56.679 align:center
Nie znam się.

00:14:57.013 --> 00:14:59.891 align:center
Mój ojciec mówi, że tam też nie bywasz.

00:15:00.517 --> 00:15:03.686 align:center
Jest szanowanym przywódcą,
oddanym Gilead.

00:15:03.978 --> 00:15:06.940 align:center
Jego zasługi przewyższają słabości.

00:15:09.609 --> 00:15:14.739 align:center
Blaine, a ty? Chcesz się rozluźnić
przy paru głębszych?

00:15:15.615 --> 00:15:17.408 align:center
Pojedź, Nick.

00:15:19.661 --> 00:15:22.330 align:center
Rose spodziewa się nas na kolacji.

00:15:23.456 --> 00:15:25.250 align:center
To prawda.

00:15:29.087 --> 00:15:31.256 align:center
Ruszajmy z tą imprezą.

00:15:47.647 --> 00:15:49.482 align:center
Pani Waterford.

00:15:50.942 --> 00:15:53.903 align:center
Rose mówiła,
że marzy o czymś słodkim.

00:15:54.529 --> 00:15:59.075 align:center
- Jak miło, ale akurat się zdrzemnęła.
- Szkoda, ciasto jest ciepłe.

00:16:00.952 --> 00:16:03.913 align:center
No cóż... nie odmówię.

00:16:08.293 --> 00:16:11.838 align:center
Nigdy nie przywykłem
do obsługi przez Marty.

00:16:13.798 --> 00:16:16.634 align:center
Ja byłem kucharzem w swoim domu.

00:16:17.760 --> 00:16:19.512 align:center
Nauczyłem Rose.

00:16:21.139 --> 00:16:24.058 align:center
Zazdroszczę, beznadziejnie gotuję.

00:16:24.183 --> 00:16:27.186 align:center
Przypalam makaron,
gdy się tylko przyglądam.

00:16:28.146 --> 00:16:32.317 align:center
- Mam się na coś przygotować?
- Kupiłam je w piekarni.

00:16:35.570 --> 00:16:38.448 align:center
Jak się czuje Rose?
Pewnie jest pan wniebowzięty.

00:16:38.573 --> 00:16:40.158 align:center
Tak, dziękuję.

00:16:40.283 --> 00:16:42.827 align:center
Jej ciąża jest nagrodą od Boga.

00:16:43.119 --> 00:16:45.830 align:center
Choć się martwię,
to dla niej obciążenie.

00:16:45.955 --> 00:16:48.791 align:center
Gilead ma najlepszą opiekę prenatalną.

00:16:49.375 --> 00:16:53.004 align:center
Jestem nadopiekuńczy.
Straciła matkę tak młodo.

00:16:53.755 --> 00:16:58.259 align:center
Każda kobieta zasługuje na takiego ojca.
Też miałam wielkie szczęście.

00:17:00.637 --> 00:17:03.014 align:center
Na pewno byłby z pani dumny.

00:17:04.390 --> 00:17:06.059 align:center
Dziękuję.

00:17:06.434 --> 00:17:08.770 align:center
Marzyłem o dużej rodzinie.

00:17:09.354 --> 00:17:13.441 align:center
Zanim Beth zachorowała,
myśleliśmy o piątce.

00:17:15.526 --> 00:17:19.447 align:center
Oczywiście, wtedy wszyscy
staliśmy wobec wyzwań.

00:17:19.864 --> 00:17:23.785 align:center
Kryzys płodności, klimat,
zapaść ekologiczna.

00:17:23.910 --> 00:17:26.037 align:center
Nawet gdy Rose się urodziła,

00:17:26.162 --> 00:17:29.207 align:center
nie starczało środków,
by walczyć o każde życie.

00:17:29.707 --> 00:17:32.961 align:center
Zrobiłem wszystko, by jej pomóc, ale...

00:17:33.252 --> 00:17:35.922 align:center
każde dziecko zasługuje na szansę.

00:17:36.589 --> 00:17:38.883 align:center
Nie tylko te z przywileju.

00:17:40.218 --> 00:17:44.639 align:center
Bez wątpienia jest pan współtwórcą
kraju, który to urzeczywistnił.

00:17:47.475 --> 00:17:49.560 align:center
Pani również.

00:17:52.271 --> 00:17:54.649 align:center
Rozbudowując Nowe Betlejem,

00:17:54.774 --> 00:17:57.944 align:center
przywrócimy Gilead
na drogę światłości.

00:17:58.486 --> 00:18:02.073 align:center
Żadna rodzina
nie powinna znosić tego, co nasze.

00:18:06.035 --> 00:18:07.495 align:center
Tak.

00:18:08.162 --> 00:18:10.707 align:center
Przyznam, że miałem wątpliwości.

00:18:12.959 --> 00:18:16.546 align:center
Ale pani wiara w reformy
nobilituje to miejsce.

00:18:16.963 --> 00:18:19.882 align:center
Lawrence ma szczęście,
że to pani je sprzedaje.

00:18:21.759 --> 00:18:24.262 align:center
Jestem wdzięczna za platformę.

00:18:24.637 --> 00:18:26.639 align:center
I za głos.

00:18:27.432 --> 00:18:29.809 align:center
Wiem, że nie zawsze tak było.

00:18:33.813 --> 00:18:35.398 align:center
Jeśli wolno...

00:18:36.024 --> 00:18:38.901 align:center
Lepszy mężczyzna ceniłby pani wpływ.

00:18:54.042 --> 00:18:56.669 align:center
- Nie pójdziesz, dobrze?
- Co?

00:18:57.378 --> 00:19:01.299 align:center
Poślij na rekonesans kogoś innego,
nie wracasz tam.

00:19:01.424 --> 00:19:04.469 align:center
Wychodzisz na psycholkę,
więc zastanów się,

00:19:04.594 --> 00:19:07.722 align:center
czy chcesz tak
rozmawiać z dorosłą kobietą.

00:19:07.847 --> 00:19:12.935 align:center
- Na Ziemi Niczyjej prawie zginęłaś.
- To zbliża nas do zabicia skurwysynów.

00:19:13.061 --> 00:19:16.272 align:center
Wiesz, jakim zagrożeniem
jest dla ciebie Jezebel.

00:19:17.148 --> 00:19:20.777 align:center
Mam bardzo dokładne wyobrażenie
o tym zagrożeniu.

00:19:21.277 --> 00:19:24.238 align:center
- A jeśli cię rozpoznają?
- Marty noszą maski.

00:19:24.363 --> 00:19:27.533 align:center
I zmieniają się co tydzień,
nikt mnie nie pozna.

00:19:29.660 --> 00:19:31.329 align:center
Ledwo cię odzyskałam.

00:19:31.454 --> 00:19:35.249 align:center
Jestem wdzięczna za ratunek,
ale je też trzeba uratować.

00:19:35.374 --> 00:19:38.211 align:center
Niech zrobi to ktoś inny. Proszę...

00:19:38.586 --> 00:19:42.673 align:center
Poleć z nami na Alaskę.
Możemy razem żyć...

00:19:42.799 --> 00:19:44.675 align:center
Nie! Nie.

00:19:47.553 --> 00:19:49.931 align:center
Życzę wam tego, naprawdę.

00:19:51.099 --> 00:19:52.892 align:center
Ale ja już nie mogę.

00:19:53.017 --> 00:19:55.812 align:center
- Czego?
- Żyć waszym życiem.

00:20:03.528 --> 00:20:04.904 align:center
Cholera.

00:20:05.279 --> 00:20:06.572 align:center
Co?

00:20:14.080 --> 00:20:15.581 align:center
Nie...

00:20:16.958 --> 00:20:20.169 align:center
Kurwa. Lawrence mówił,
że jest w Czerwonym Ośrodku.

00:20:22.755 --> 00:20:24.423 align:center
Już nie.

00:20:35.810 --> 00:20:37.728 align:center
Kici, kici.

00:20:37.854 --> 00:20:39.856 align:center
No chodź.

00:20:49.031 --> 00:20:53.161 align:center
Kiedy następnym razem zagwiżdżę,
podejdziesz na czworaka.

00:20:55.580 --> 00:20:57.665 align:center
Jak mówi kicia?

00:20:58.541 --> 00:21:00.084 align:center
Cześć.

00:21:02.253 --> 00:21:03.838 align:center
"Cześć".

00:21:05.006 --> 00:21:07.258 align:center
Głupia, kurwa, jesteś?

00:21:09.510 --> 00:21:11.012 align:center
Miau.

00:21:21.314 --> 00:21:22.773 align:center
No tak.

00:21:24.358 --> 00:21:26.736 align:center
Kiedyś była twoja, prawda?

00:21:28.362 --> 00:21:30.239 align:center
Przez chwilę.

00:21:30.364 --> 00:21:33.451 align:center
Ale za krótko, żeby ją dobrze poznać.

00:21:39.040 --> 00:21:40.666 align:center
Wiesz co?

00:21:41.876 --> 00:21:44.837 align:center
To twój dzień. Możesz ją dziś mieć.

00:21:46.339 --> 00:21:50.760 align:center
- Bardzo hojna propozycja.
- Może nie dać sobie z nią rady.

00:21:55.598 --> 00:21:57.099 align:center
Pewnie.

00:22:02.730 --> 00:22:04.565 align:center
Już tęsknisz?

00:22:05.358 --> 00:22:07.777 align:center
- Będę tęsknić.
- I dobrze.

00:22:08.194 --> 00:22:11.197 align:center
A teraz z Bogiem,
czyń swoją powinność.

00:22:11.322 --> 00:22:12.907 align:center
Powodzenia.

00:22:14.033 --> 00:22:16.786 align:center
- Dobrej zabawy.
- Patrzcie go!

00:22:16.911 --> 00:22:19.580 align:center
Zuch chłopak! Zuch!

00:22:36.722 --> 00:22:39.058 align:center
Nie będziemy niczego robić.

00:22:40.810 --> 00:22:43.938 align:center
Możesz mówić, jeśli chcesz.

00:22:45.147 --> 00:22:48.734 align:center
- Nie chcę z panem rozmawiać.
- Często to słyszę.

00:22:50.528 --> 00:22:54.865 align:center
Bo jest pan straszny.
Byłam u pana, a jestem tu, tak?

00:22:56.325 --> 00:22:58.369 align:center
Przykro mi.

00:23:00.037 --> 00:23:03.165 align:center
Nadepnęłaś starej na odcisk.

00:23:03.874 --> 00:23:06.085 align:center
Ożenił się pan z pizdą.

00:23:07.086 --> 00:23:08.713 align:center
Przepraszam.

00:23:09.088 --> 00:23:10.631 align:center
Nie...

00:23:11.299 --> 00:23:13.009 align:center
nie musisz.

00:23:14.802 --> 00:23:17.263 align:center
Myślał pan, że co mnie czeka?

00:23:18.472 --> 00:23:22.852 align:center
Powolna śmierć w Koloniach
albo szybka na murze.

00:23:23.185 --> 00:23:26.105 align:center
Wiedziałem, że masz po co żyć, więc...

00:23:26.689 --> 00:23:29.984 align:center
zrobiłem, co mogłem,
żebyś miała szansę.

00:23:58.596 --> 00:24:02.224 align:center
Angela świetnie sobie radzi.
Narysowała to.

00:24:08.397 --> 00:24:11.776 align:center
Prawdziwy talent. Genialne.

00:24:20.076 --> 00:24:21.994 align:center
Co z nią będzie?

00:24:22.453 --> 00:24:26.123 align:center
Jest nadzieja, że wkrótce
nauczy się wymawiać "jabłko".

00:24:31.128 --> 00:24:33.047 align:center
Ma dobre życie.

00:24:34.632 --> 00:24:37.676 align:center
Na razie. A potem?

00:24:40.846 --> 00:24:44.141 align:center
Córki Komendantów
też spotykają złe rzeczy.

00:24:46.352 --> 00:24:48.062 align:center
Pomoże jej pan?

00:24:48.187 --> 00:24:51.023 align:center
Zrobię wszystko, by była bezpieczna.

00:24:59.615 --> 00:25:01.575 align:center
Mogę iść?

00:25:03.369 --> 00:25:08.124 align:center
Odczekaj kilka minut. Nie jestem
młodzieniaszkiem, podejrzewaliby coś.

00:25:33.399 --> 00:25:35.234 align:center
No proszę.

00:25:36.944 --> 00:25:38.696 align:center
Niby co?

00:25:40.406 --> 00:25:43.784 align:center
Gdy cię poznałam, byłeś dzieciakiem
a teraz jesteś tu.

00:25:44.243 --> 00:25:46.454 align:center
Gdzie najbezpieczniej.

00:25:47.163 --> 00:25:49.331 align:center
I jesteś tym.

00:25:50.082 --> 00:25:52.126 align:center
Czym najbezpieczniej.

00:25:56.547 --> 00:25:58.340 align:center
Cieszę się.

00:26:01.343 --> 00:26:05.473 align:center
Czy to prawda, co mówią?
Naprawdę jest tu lepiej?

00:26:06.307 --> 00:26:08.058 align:center
Chyba tak.

00:26:08.184 --> 00:26:12.563 align:center
- I już tak będzie?
- Mam tego dopilnować.

00:26:16.150 --> 00:26:17.985 align:center
To zostanę.

00:26:19.111 --> 00:26:21.947 align:center
Do czasu,
aż wydostaniesz moją rodzinę.

00:26:23.449 --> 00:26:25.993 align:center
Jesteś Komendantem, więc...

00:26:27.036 --> 00:26:28.954 align:center
możesz to zrobić, tak?

00:26:29.079 --> 00:26:31.207 align:center
Potrwa to rok czy dwa.

00:26:32.917 --> 00:26:35.586 align:center
- Możesz tyle czekać?
- Na rodzinę?

00:26:36.837 --> 00:26:38.797 align:center
Zrobię wszystko.

00:26:42.801 --> 00:26:46.096 align:center
Wygląda dobrze. Zostaw mi to.

00:26:47.348 --> 00:26:49.183 align:center
Dzięki, dobra robota.

00:26:54.313 --> 00:26:56.857 align:center
Luke to zaplanował, wiesz?

00:26:58.108 --> 00:27:00.986 align:center
Wyrósł na przywódcę,
będzie go brakowało.

00:27:01.695 --> 00:27:05.241 align:center
Przedział powinien być większy,
to długa droga.

00:27:07.910 --> 00:27:10.037 align:center
Poślij mnie do Jezebel.

00:27:11.789 --> 00:27:16.168 align:center
Zrobię rekonesans,
wybadam penthouse, uprzedzę kobiety.

00:27:17.253 --> 00:27:18.754 align:center
Co tylko trzeba.

00:27:21.507 --> 00:27:24.593 align:center
- Moira się...
- Pojadę za nią.

00:27:25.636 --> 00:27:28.138 align:center
Znam to miejsce, byłam tam wiele razy.

00:27:28.264 --> 00:27:32.393 align:center
- Moira już się zgłosiła.
- Nie była w Gilead od lat,

00:27:32.518 --> 00:27:37.314 align:center
nie ma pojęcia, co tam poczuje.
Zwłaszcza w Jezebel, gdzie była...

00:27:38.357 --> 00:27:39.900 align:center
Może...

00:27:40.025 --> 00:27:41.902 align:center
spanikować.

00:27:42.570 --> 00:27:45.406 align:center
Jedno potknięcie i zginie.

00:27:47.157 --> 00:27:50.661 align:center
- Skąd wiesz, że nie spanikujesz?
- Radzę sobie.

00:27:54.415 --> 00:27:56.041 align:center
Muszę jechać.

00:27:57.501 --> 00:27:59.795 align:center
Tam jest moja przyjaciółka i...

00:28:00.504 --> 00:28:02.089 align:center
jest...

00:28:03.382 --> 00:28:06.051 align:center
dla mnie jak młodsza siostra, więc...

00:28:07.219 --> 00:28:11.098 align:center
- Współczuję, ale...
- Jeśli poślesz Moirę i coś się stanie...

00:28:12.266 --> 00:28:14.351 align:center
będzie zdana na siebie.

00:28:14.476 --> 00:28:17.938 align:center
Jeśli poślesz mnie, wiesz,
że mam tam Komendanta.

00:28:18.480 --> 00:28:20.399 align:center
A on mi pomoże.

00:28:25.404 --> 00:28:28.532 align:center
Co mam powiedzieć Moirze? I Luke'owi?

00:28:29.867 --> 00:28:31.619 align:center
Pozostaw to mnie.

00:28:43.130 --> 00:28:46.383 align:center
Kanał prowadzi prosto do wieży.

00:28:46.508 --> 00:28:48.552 align:center
- Na pewno?
- Tak...

00:28:48.927 --> 00:28:53.182 align:center
- Przepraszam... możemy pogadać?
- Jasne.

00:28:53.307 --> 00:28:55.601 align:center
Wrócimy do tego. Co tam?

00:28:57.019 --> 00:28:59.438 align:center
- Zmiana planów...
- June!

00:29:00.314 --> 00:29:02.483 align:center
Co powiedziałaś Ellen?

00:29:03.025 --> 00:29:05.986 align:center
- Po prostu cię chronię.
- Co się dzieje?

00:29:06.111 --> 00:29:09.031 align:center
Powiedziała,
że jedzie do Jezebel za mnie.

00:29:09.156 --> 00:29:12.076 align:center
- Nie lecisz na Alaskę?
- Oczywiście, że lecę,

00:29:12.201 --> 00:29:15.829 align:center
ale moja przyjaciółka
jest w Jezebel i muszę...

00:29:15.954 --> 00:29:20.584 align:center
- Mówiłaś, że nie powinienem zostawać.
- Ale coś wypłynęło, przyjadę.

00:29:20.959 --> 00:29:24.421 align:center
Jedź do Holly, zajmij się nimi,
a ja wkrótce dojadę.

00:29:24.546 --> 00:29:27.966 align:center
- Ty się nimi zajmij, to twoja mama.
- Nie chcę...

00:29:28.092 --> 00:29:31.553 align:center
- Nie musisz tu być.
- Wiem, co robię!

00:29:32.471 --> 00:29:35.641 align:center
- I byłam tam o wiele dłużej od was.
- Nie w tym rzecz!

00:29:35.766 --> 00:29:38.686 align:center
- Nawet nie spytałaś!
- To brak szacunku!

00:29:38.811 --> 00:29:40.979 align:center
Brakiem szacunku jest fakt,

00:29:41.105 --> 00:29:45.442 align:center
że okłamywaliście mnie miesiącami
i trzymaliście to w tajemnicy!

00:29:45.776 --> 00:29:49.279 align:center
- To jest brak szacunku!
- Wiedzieliśmy, że by ci odbiło!

00:29:49.405 --> 00:29:53.283 align:center
- Jak teraz!
- I rozwalasz nam całą robotę.

00:29:53.409 --> 00:29:57.079 align:center
Dobra, bądźcie na mnie wściekli,
proszę bardzo!

00:29:57.204 --> 00:30:00.457 align:center
Mam to w dupie!
Bądźcie wściekli, ale żywi!

00:30:00.582 --> 00:30:02.751 align:center
Co za upupianie!

00:30:04.044 --> 00:30:08.090 align:center
Jadę do Jezebel.
Możesz jechać ze mną albo wcale.

00:30:10.884 --> 00:30:13.053 align:center
Co chcesz, kurwa, udowodnić?

00:30:13.804 --> 00:30:18.726 align:center
- Nic. Nie muszę ci niczego udowadniać.
- Nie macie pojęcia, co robicie,

00:30:18.851 --> 00:30:23.230 align:center
nie wiecie, jak tam walczyć
i nie przeżyjecie!

00:30:24.314 --> 00:30:26.400 align:center
Tak nisko nas cenisz?

00:30:33.907 --> 00:30:35.743 align:center
Nie idź za mną.

00:30:40.664 --> 00:30:44.418 align:center
Wcale nie chodzi o nas,
tylko o to, co ty chcesz.

00:30:46.003 --> 00:30:47.296 align:center
Co?

00:30:47.713 --> 00:30:52.217 align:center
O czym ty mówisz? Nie byłoby mnie tu,
gdybym nie musiała was ratować.

00:30:52.342 --> 00:30:54.762 align:center
To wracaj na Alaskę.

00:30:55.846 --> 00:30:59.975 align:center
Prawda jest taka, że chcesz
tam wjechać. Chcesz walczyć.

00:31:01.643 --> 00:31:04.688 align:center
Ale to ja stworzyłem ten plan od zera.

00:31:04.813 --> 00:31:09.610 align:center
Jasne? Dowiozę moje bomby
do miejsc, które ja wybrałem.

00:31:10.068 --> 00:31:13.155 align:center
To moja szansa, by zawalczyć o Hannę!

00:31:24.166 --> 00:31:26.376 align:center
To była...

00:31:26.794 --> 00:31:30.964 align:center
ulubiona książka mojej Eleanor
z dzieciństwa.

00:31:31.757 --> 00:31:35.803 align:center
Kiedyś też ją przeczytasz.
Samodzielnie.

00:31:36.220 --> 00:31:40.182 align:center
"Mała księżniczka, rozdział pierwszy.
Sara.

00:31:41.517 --> 00:31:44.645 align:center
Pewnego razu, w ponury zimowy dzień,

00:31:45.729 --> 00:31:49.775 align:center
gdy żółta ciężka mgła
spowiła ulice Londynu tak gęsto,

00:31:50.484 --> 00:31:56.073 align:center
że zapalono latarnie, a witryny sklepów
jarzyły się gazem jak po zmroku...

00:31:57.324 --> 00:32:00.744 align:center
dziewczynka o dziwnym wyglądzie...

00:32:03.914 --> 00:32:06.458 align:center
siedziała z ojcem w dorożce

00:32:07.835 --> 00:32:11.797 align:center
i jechała dość powoli
poprzez szerokie aleje.

00:32:14.299 --> 00:32:17.678 align:center
Nogi podwinęła pod siebie...

00:32:18.762 --> 00:32:21.223 align:center
i opierając się o ojca...

00:32:22.182 --> 00:32:24.685 align:center
który obejmował ją ramieniem,

00:32:24.810 --> 00:32:28.188 align:center
przypatrywała się przez okno
przechodniom...

00:32:28.689 --> 00:32:31.942 align:center
z wyrazem dziwnego zadumania...

00:32:33.485 --> 00:32:35.612 align:center
w swoich dużych oczach.

00:32:38.198 --> 00:32:41.118 align:center
Była tak mała...

00:32:41.910 --> 00:32:46.748 align:center
<i>że nikt nie spodziewał się takiego
wyrazu po jej twarzyczce.</i>

00:32:47.791 --> 00:32:52.170 align:center
<i>Byłby zbyt dojrzały
dla dziecka dwunastoletniego,</i>

00:32:52.296 --> 00:32:55.257 align:center
<i>a Sara Crewe
liczyła zaledwie siedem lat.</i>

00:32:55.382 --> 00:32:58.552 align:center
<i>Faktem pozostaje,
że sama nie pamiętała,</i>

00:32:58.677 --> 00:33:03.181 align:center
<i>by kiedykolwiek zdarzyło jej się
nie myśleć o dorosłych sprawach...</i>

00:33:07.811 --> 00:33:10.939 align:center
- Lubię nasze spacery.
- Ja też.

00:33:12.482 --> 00:33:14.735 align:center
Pani tego nie pamięta,

00:33:15.152 --> 00:33:18.697 align:center
ale widziałem panią kilka lat temu
na balu w stolicy.

00:33:19.489 --> 00:33:22.618 align:center
Tańczyła pani i... promieniała.

00:33:24.369 --> 00:33:28.165 align:center
- Niespotykane piękno i wdzięk.
- Kilka lat temu?

00:33:28.540 --> 00:33:31.209 align:center
- Była pani mężatką.
- Rozumiem.

00:33:31.752 --> 00:33:35.547 align:center
Prosiłem Boga, by wybaczył mi
pożądanie żony bliźniego.

00:33:35.672 --> 00:33:39.092 align:center
Wtedy był już bardziej
przekleństwem niż mężem.

00:33:40.052 --> 00:33:41.511 align:center
Naprawdę?

00:33:43.305 --> 00:33:46.808 align:center
- Rozmawialiśmy?
- Nie starczyło mi śmiałości.

00:33:49.269 --> 00:33:50.771 align:center
Ale...

00:33:51.229 --> 00:33:54.733 align:center
żałowałem, że to nie ja
tańczyłem wtedy z panią.

00:33:57.444 --> 00:33:59.196 align:center
Tu, teraz?

00:34:03.367 --> 00:34:05.744 align:center
- Na środku ulicy?
- Śmiało.

00:35:17.524 --> 00:35:21.778 align:center
- Ciotko Lidio.
- Pani Waterford. Komendancie.

00:35:22.529 --> 00:35:24.573 align:center
Błogosławiony wieczór.

00:35:46.720 --> 00:35:48.805 align:center
Rozumiem to.

00:35:51.808 --> 00:35:55.103 align:center
Wiesz... skoro już musisz...

00:35:56.855 --> 00:35:58.857 align:center
to pojedź ze mną.

00:36:00.400 --> 00:36:03.028 align:center
Jeśli chcesz walczyć, walczmy razem.

00:36:08.283 --> 00:36:10.452 align:center
Oczywiście, że chcę.

00:36:13.205 --> 00:36:15.040 align:center
Tam jest Hannah.

00:36:18.710 --> 00:36:21.004 align:center
Ale byłam już na tej drodze.

00:36:22.297 --> 00:36:23.965 align:center
I...

00:36:24.883 --> 00:36:29.346 align:center
znam to uczucie,
przez chwilę jest naprawdę świetnie.

00:36:31.973 --> 00:36:35.560 align:center
Masz wrażenie,
że się do niej zbliżasz.

00:36:37.896 --> 00:36:39.856 align:center
I czasem tak jest.

00:36:42.776 --> 00:36:44.319 align:center
A potem...

00:36:47.114 --> 00:36:49.032 align:center
znów jej nie ma.

00:36:53.620 --> 00:36:55.956 align:center
Co jest bardzo bolesne.

00:37:01.002 --> 00:37:03.839 align:center
Może chciałam ci tego oszczędzić.

00:37:05.006 --> 00:37:07.092 align:center
Nie możesz.

00:37:12.430 --> 00:37:14.516 align:center
Miałam ideę.

00:37:17.519 --> 00:37:20.689 align:center
Chciałam, żebyśmy byli rodziną...

00:37:21.815 --> 00:37:23.733 align:center
znów.

00:37:23.859 --> 00:37:25.777 align:center
Na Alasce.

00:37:26.319 --> 00:37:28.488 align:center
Ale to niemożliwe.

00:37:33.660 --> 00:37:36.329 align:center
Nieważne, gdzie jesteśmy:

00:37:36.454 --> 00:37:39.291 align:center
w Kanadzie czy na Alasce,

00:37:39.416 --> 00:37:42.836 align:center
to nieistotne, bo jej z nami nie ma.

00:37:50.010 --> 00:37:52.262 align:center
Wydaje się, że...

00:37:52.512 --> 00:37:55.765 align:center
kiedy ją straciliśmy...

00:37:58.643 --> 00:38:01.479 align:center
złamało nas to i...

00:38:04.149 --> 00:38:05.942 align:center
złamało mnie.

00:38:06.443 --> 00:38:07.819 align:center
I...

00:38:10.989 --> 00:38:13.617 align:center
jakby łamało nas codziennie.

00:38:19.998 --> 00:38:23.793 align:center
Tak, jesteśmy... złamaną rodziną.

00:38:25.587 --> 00:38:28.715 align:center
Być może bez szans na ratunek.

00:38:31.092 --> 00:38:34.262 align:center
Ale już dostałem
jeden niewyobrażalny dar.

00:38:36.014 --> 00:38:37.515 align:center
Jaki?

00:38:40.352 --> 00:38:42.312 align:center
Odzyskałem cię.

00:38:43.355 --> 00:38:45.273 align:center
Żyjesz.

00:38:46.274 --> 00:38:49.611 align:center
Ty żyjesz, ja żyję,
i oto, kim jesteśmy.

00:38:52.364 --> 00:38:56.368 align:center
Parą szaleńców, która rusza do Gilead,
zdając się na los.

00:38:58.370 --> 00:39:00.038 align:center
Dla niej.

00:39:11.508 --> 00:39:14.219 align:center
Wiesz, że... nawet, gdyby...

00:39:14.552 --> 00:39:16.972 align:center
plan Mayday wypalił

00:39:17.097 --> 00:39:19.015 align:center
bez zarzutu...

00:39:20.058 --> 00:39:21.977 align:center
a nie wypali...

00:39:26.690 --> 00:39:31.236 align:center
to wcale nie znaczy,
że do niej dotrzemy.

00:39:34.614 --> 00:39:36.950 align:center
Chcę, żebyś to wiedział.

00:39:43.665 --> 00:39:45.917 align:center
Ale musimy spróbować.

00:39:49.546 --> 00:39:51.172 align:center
Jasne.

00:39:52.215 --> 00:39:54.342 align:center
Musimy spróbować.

00:40:05.353 --> 00:40:07.689 align:center
Wiesz, że cię kocham, prawda?

00:40:10.650 --> 00:40:12.068 align:center
Tak.

00:40:14.904 --> 00:40:16.489 align:center
Bo...

00:40:17.907 --> 00:40:20.243 align:center
wiesz, że ja ciebie też?

00:40:24.497 --> 00:40:27.000 align:center
- Prawda?
- Tak.

00:41:16.049 --> 00:41:20.011 align:center
<i>"Akurat w tej chwili wspominała podróż,</i>

00:41:20.136 --> 00:41:24.140 align:center
<i>jaką właśnie odbyła z Bombaju
z ojcem, kapitanem Crewe.</i>

00:41:24.265 --> 00:41:26.226 align:center
<i>Myślała o wielkim statku,</i>

00:41:26.351 --> 00:41:30.605 align:center
<i>o marynarzach krążących
po nim w milczeniu,</i>

00:41:30.730 --> 00:41:34.192 align:center
<i>o dzieciach bawiących się
na rozgrzanym pokładzie</i>

00:41:34.526 --> 00:41:36.778 align:center
<i>i żonach młodych oficerów,</i>

00:41:36.903 --> 00:41:41.533 align:center
<i>które próbowały nakłonić ją do rozmów,
i śmiały się z jej uwag.</i>

00:41:41.991 --> 00:41:45.995 align:center
<i>A głównie myślała o tym,
jakie to przedziwne,</i>

00:41:46.329 --> 00:41:50.583 align:center
<i>że raz było się
w rozpalonych słońcem Indiach,</i>

00:41:51.042 --> 00:41:53.044 align:center
<i>potem na środku oceanu,</i>

00:41:53.169 --> 00:41:56.965 align:center
<i>a potem jechało się nieznanym
pojazdem przez obce ulice,</i>

00:41:57.298 --> 00:41:59.759 align:center
<i>gdzie dzień był ciemny jak noc.</i>

00:42:00.051 --> 00:42:04.639 align:center
<i>Było to tak frapujące,
że aż przysunęła się do ojca.</i>

00:42:05.014 --> 00:42:10.603 align:center
'Papo?', powiedziała cicho,
tajemniczo zniżając głos do szeptu.

00:42:10.728 --> 00:42:12.814 align:center
'Papo?'. 'Tak, moja droga?'.

00:42:12.939 --> 00:42:17.360 align:center
Kapitan Crewe objął ją mocniej
i spojrzał w dół.

00:42:17.652 --> 00:42:20.113 align:center
'O czym myśli moja Sara?'.

00:42:20.238 --> 00:42:25.160 align:center
'Czy to tu?', wyszeptała Sara,
tuląc się do niego.

00:42:25.285 --> 00:42:29.289 align:center
'To tu, Papo?'.
'Tak, mała Saro, to tu'.".

00:42:29.414 --> 00:42:31.749 align:center
Wersja polska na zlecenie HBO
TRANSPERFECT MEDIA POLAND

00:42:31.875 --> 00:42:33.751 align:center
Tekst: Michał Kwiatkowski

