WEBVTT

00:00:01.084 --> 00:00:03.124 align:center
W poprzednich odcinkach...

00:00:03.212 --> 00:00:06.088 align:center
Nalegam, by Fred miał należyty pogrzeb.

00:00:06.673 --> 00:00:09.172 align:center
Przekonałem ich.

00:00:09.259 --> 00:00:12.174 align:center
- Jak?
- Nie będąc kobietą.

00:00:12.261 --> 00:00:14.259 align:center
Ślicznie wyglądasz.

00:00:14.347 --> 00:00:18.973 align:center
Gdyby Putnamowie wybrali Esther,
mogłabym ją odwiedzać?

00:00:19.061 --> 00:00:21.059 align:center
Nie chcę iść na posadę.

00:00:21.146 --> 00:00:24.353 align:center
Spodobaj się Komendantowi,
a szybciej zajdziesz.

00:00:24.441 --> 00:00:28.399 align:center
Chcę cię trochę lepiej poznać.
Czekoladkę?

00:00:28.487 --> 00:00:32.737 align:center
- Potrzebuję pomocy w odzyskaniu Hanny.
- Znów to?

00:00:32.824 --> 00:00:36.365 align:center
- Powinna być ze mną i ojcem.
- Czyżby?

00:00:36.453 --> 00:00:39.535 align:center
- Ma cudowny dom...
- Nie jej!

00:00:39.623 --> 00:00:41.204 align:center
Kocham cię.

00:00:41.291 --> 00:00:44.999 align:center
Nie wolałby się pan spotkać z córką,
zamiast o nią pytać?

00:00:45.087 --> 00:00:46.583 align:center
To mrzonka.

00:00:46.671 --> 00:00:49.962 align:center
Gdyby odegrał pan swoją rolę,
moglibyśmy sobie pomóc.

00:00:50.050 --> 00:00:52.678 align:center
Nie zależy ci. Wykorzystałaś mnie.

00:00:54.011 --> 00:00:57.307 align:center
- Pomocy!
- O Boże! Janine!

00:00:58.057 --> 00:01:01.848 align:center
Posłałaś jej palec.
Jak ma to pomóc naszej rodzinie?

00:01:01.936 --> 00:01:06.233 align:center
- Tak nie odzyskamy Hanny.
- Chciałam, by wiedziała, że to ja.

00:01:56.241 --> 00:01:57.868 align:center
W porządku?

00:01:58.367 --> 00:02:00.203 align:center
Jak była ubrana?

00:02:03.707 --> 00:02:05.291 align:center
Nie pamiętam.

00:02:08.170 --> 00:02:09.462 align:center
Widziałam.

00:02:10.464 --> 00:02:14.170 align:center
Próbowałam się dodzwonić
na telepomoc dla uchodźców,

00:02:14.258 --> 00:02:16.048 align:center
ale nie ma szans.

00:02:16.136 --> 00:02:21.350 align:center
- Co to był za kolor?
- Chuj wie. I co Mark robił z Sereną?

00:02:21.892 --> 00:02:25.144 align:center
- Pewnie poszła na układ.
- Kurwa.

00:02:26.521 --> 00:02:30.687 align:center
Co miała na sobie?
Co to, kurwa, za kolor?

00:02:30.775 --> 00:02:36.152 align:center
Nie wiem, nigdy takiego nie widziałam.
Śliwkowy fiolet?

00:02:36.239 --> 00:02:39.154 align:center
- Fiolet. Co znaczy?
- Nie wiem.

00:02:39.241 --> 00:02:43.246 align:center
Ale to nie róż. Nie jest już dziewczynką.

00:02:58.761 --> 00:03:01.761 align:center
Nick tam był. Mogę go spytać.

00:03:01.848 --> 00:03:05.476 align:center
Nie skontaktujemy się bez pomocy Tuello.

00:03:08.563 --> 00:03:10.774 align:center
Na granicy jest taka grupa.

00:03:11.400 --> 00:03:15.027 align:center
Kobiet. Nieformalna, ale...

00:03:16.154 --> 00:03:19.949 align:center
Podobno udaje im się przekazywać
wiadomości do ludzi tam.

00:03:23.870 --> 00:03:25.162 align:center
Co?

00:03:30.209 --> 00:03:35.841 align:center
- Kiedy zamierzałaś mi powiedzieć?
- Nie zamierzałam, bo to samobójczynie.

00:03:36.340 --> 00:03:40.633 align:center
Garstka straumatyzowanych uchodźczyń,
jakich powinnaś teraz unikać!

00:03:40.721 --> 00:03:43.098 align:center
Nie ty o tym decydujesz.

00:03:48.145 --> 00:03:50.272 align:center
Poproszę o spotkanie.

00:03:51.355 --> 00:03:52.816 align:center
Dla Hanny.

00:03:54.860 --> 00:03:57.778 align:center
My dwie, faceci mają szlaban.

00:04:10.166 --> 00:04:13.962 align:center
OPOWIEŚĆ PODRĘCZNEJ

00:04:49.371 --> 00:04:51.916 align:center
Lily? Moira.

00:04:53.752 --> 00:04:55.462 align:center
June Osborne.

00:04:55.961 --> 00:04:58.381 align:center
Myślałam, że jesteś wyższa.

00:04:59.590 --> 00:05:01.510 align:center
Często to słyszę.

00:05:02.134 --> 00:05:04.550 align:center
Chcesz przekazać wiadomość?

00:05:04.638 --> 00:05:07.265 align:center
Jeśli możesz. Komendantowi.

00:05:11.977 --> 00:05:14.105 align:center
- W Bostonie?
- Tak.

00:05:15.105 --> 00:05:17.066 align:center
Bywalec Jezebel's?

00:05:21.028 --> 00:05:22.781 align:center
Nie...

00:05:23.656 --> 00:05:26.535 align:center
- Nie.
- Szkoda.

00:05:27.159 --> 00:05:29.871 align:center
W bostońskim mamy parę dziewczyn.

00:05:30.580 --> 00:05:32.581 align:center
To nie jedyny sposób.

00:05:33.040 --> 00:05:36.795 align:center
Zdołałam powiększyć sieć,
zanim Oczy mnie zgarnęły.

00:05:39.171 --> 00:05:42.675 align:center
Jestem jedną z tych,
które wymieniłaś na Waterforda.

00:05:48.765 --> 00:05:50.891 align:center
Przepraszam, że tak późno.

00:05:53.310 --> 00:05:55.480 align:center
Nie wiem, jak to zrobiłaś.

00:05:56.105 --> 00:05:59.401 align:center
Wyciągnęłaś nas... i te dzieci.

00:06:01.403 --> 00:06:03.029 align:center
Miałam szczęście.

00:06:04.489 --> 00:06:08.367 align:center
Kobiety zawsze tak mówią,
kiedy zrobią coś niezwykłego.

00:06:14.583 --> 00:06:16.166 align:center
Za mną.

00:06:33.727 --> 00:06:37.772 align:center
- Czyje to godło?
- Brodericków, ze stolicy.

00:06:39.149 --> 00:06:42.736 align:center
Komendant Christopher Broderick.
Niezła zdobycz.

00:06:43.194 --> 00:06:45.362 align:center
Miło, że znalazł czas.

00:06:45.946 --> 00:06:49.029 align:center
Urządziła pani wielki spektakl.

00:06:49.117 --> 00:06:53.079 align:center
Przywództwo jest pani wdzięczne. Bardzo.

00:06:54.955 --> 00:06:59.626 align:center
Dobrze, że Fred wreszcie
doczekał się należnego szacunku.

00:07:01.086 --> 00:07:04.627 align:center
Obym nie narobiła panu kłopotów w firmie.

00:07:04.715 --> 00:07:08.132 align:center
Domyślam się,
że mogą mieć to panu za złe.

00:07:08.219 --> 00:07:11.969 align:center
Dostała pani pozwolenie
na pochowanie męża w kraju.

00:07:12.057 --> 00:07:15.977 align:center
Forma pochówku
nie jest naszą sprawą. Oficjalnie.

00:07:16.393 --> 00:07:18.772 align:center
Pan tylko zapewnia ochronę.

00:07:20.982 --> 00:07:24.815 align:center
To nasze przeprosiny
za niefortunne nieporozumienie

00:07:24.903 --> 00:07:28.197 align:center
odnośnie przekazania
Komendanta Waterforda.

00:07:30.367 --> 00:07:33.741 align:center
I z pewnością nie zbiera pan informacji,

00:07:33.828 --> 00:07:37.082 align:center
by przekazać je
Amerykanom i Kanadyjczykom.

00:07:38.249 --> 00:07:39.583 align:center
Wcale.

00:07:41.252 --> 00:07:44.209 align:center
Ale i tak nie powinien pan
bawić tu długo.

00:07:44.296 --> 00:07:46.466 align:center
Marty hotelowe doniosą.

00:07:47.258 --> 00:07:50.971 align:center
Obawia się pani o reputację?

00:07:56.934 --> 00:07:59.978 align:center
Nie chcę, żeby ktoś sobie coś pomyślał.

00:08:02.565 --> 00:08:03.817 align:center
Jasne.

00:08:06.360 --> 00:08:08.571 align:center
Zostawiam panią.

00:08:09.446 --> 00:08:13.451 align:center
Wrócę, by odeskortować panią
do Komendanta Lawrence'a.

00:09:10.340 --> 00:09:13.594 align:center
Przy ziemi niczyjej
ostrożności nigdy za wiele.

00:09:19.142 --> 00:09:21.597 align:center
To Moira i June Osborne.

00:09:21.685 --> 00:09:25.482 align:center
Obie były w Bostonie.
June zorganizowała lot aniołów.

00:09:45.418 --> 00:09:48.088 align:center
Chodźcie, wyślemy wiadomość.

00:09:48.546 --> 00:09:53.004 align:center
Telefony satelitarne omijają
podsłuch Gilead, ale to powolny proces.

00:09:53.091 --> 00:09:55.845 align:center
Dotarcie do twojego celu trochę potrwa.

00:10:06.564 --> 00:10:08.024 align:center
Co to?

00:10:09.483 --> 00:10:14.155 align:center
Wszystkie, które udało się wydostać.
Czy wiele z nich.

00:10:18.200 --> 00:10:19.869 align:center
Niesamowite.

00:10:22.205 --> 00:10:24.290 align:center
Nie wpadaj w euforię.

00:10:25.499 --> 00:10:27.919 align:center
Tu są te, które straciłyśmy.

00:10:39.305 --> 00:10:41.974 align:center
- Przykro mi.
- Mnie też.

00:10:43.392 --> 00:10:46.395 align:center
Ale każdy w Mayday wie, jaka jest stawka.

00:10:53.694 --> 00:10:56.322 align:center
- Mayday?
- Mayday.

00:10:57.614 --> 00:10:59.575 align:center
Mayday jest w Kanadzie?

00:11:00.742 --> 00:11:02.495 align:center
Jest wszędzie.

00:11:02.953 --> 00:11:05.122 align:center
Dlaczego was nie złapali?

00:11:05.707 --> 00:11:08.751 align:center
Nie mamy sztandaru czy takich rzeczy.

00:11:09.084 --> 00:11:11.629 align:center
To posterunki. Małe, jak ten.

00:11:12.337 --> 00:11:17.296 align:center
Czasem rodziny.
Ludzie, którzy chcą zrobić coś dobrego.

00:11:17.384 --> 00:11:20.716 align:center
- Wzdłuż całej granicy?
- Nie wiem.

00:11:20.804 --> 00:11:22.807 align:center
Tak jest bezpieczniej.

00:11:23.600 --> 00:11:27.270 align:center
Większość mojego kręgu
nadal jest tam. Byłam Martą.

00:11:28.353 --> 00:11:30.852 align:center
Otrzymywałyśmy informację stąd.

00:11:30.939 --> 00:11:35.320 align:center
Mayday przysyłało broń,
materiały wybuchowe...

00:11:36.153 --> 00:11:41.576 align:center
A jeśli cię złapali i miałaś przejebane,
przynajmniej próbowali cię wyciągnąć.

00:11:43.493 --> 00:11:45.622 align:center
To było moje Mayday.

00:11:51.043 --> 00:11:53.421 align:center
Myślałyśmy, że to nasz wymysł.

00:11:56.632 --> 00:11:58.551 align:center
Że nie istnieje.

00:12:00.135 --> 00:12:02.512 align:center
Że je zmyśliłyśmy, z musu.

00:12:04.348 --> 00:12:07.143 align:center
No to... też byłyście w Mayday.

00:12:11.855 --> 00:12:15.985 align:center
Jak mówiłam,
przekazanie wiadomości trochę potrwa.

00:12:21.782 --> 00:12:26.203 align:center
Pani Waterford, pan Tuello.
Dynamiczny duet.

00:12:27.080 --> 00:12:31.078 align:center
- Błogosławiony wieczór.
- Teraz już tak.

00:12:31.166 --> 00:12:34.419 align:center
Pani przyjaciele
czekają na gościa honorowego.

00:12:36.297 --> 00:12:41.386 align:center
Mamy ścisły zakaz wstępu dla szpiegów.

00:12:42.094 --> 00:12:45.469 align:center
- Bez obrazy.
- Skądże.

00:12:45.556 --> 00:12:49.014 align:center
Ale może znajdzie pan
dla mnie czas później.

00:12:49.102 --> 00:12:51.478 align:center
Mamy wiele do przegadania.

00:12:53.063 --> 00:12:54.356 align:center
No dobrze.

00:13:05.410 --> 00:13:06.953 align:center
Sereno...

00:13:07.745 --> 00:13:11.869 align:center
- wyrazy współczucia.
- Dziękuję, Komendancie Mackenzie.

00:13:11.957 --> 00:13:14.835 align:center
- Zna pani moją żonę.
- Tak, trochę.

00:13:15.210 --> 00:13:19.210 align:center
Cudownie znów panią widzieć.
Żałuję, że w takich okolicznościach.

00:13:19.297 --> 00:13:22.964 align:center
Pociechą jest pożegnanie,
na jakie zasłużył.

00:13:23.051 --> 00:13:25.092 align:center
Chwała Panu.

00:13:25.179 --> 00:13:28.970 align:center
Oczywiście, wolelibyśmy
urządzić Fredowi uczciwy proces,

00:13:29.057 --> 00:13:31.101 align:center
jak chciał Komendant Lawrence.

00:13:32.811 --> 00:13:37.442 align:center
Co za pech, że pani Osborne
zdołała się wtrącić.

00:13:41.112 --> 00:13:42.734 align:center
Wiecie?

00:13:42.822 --> 00:13:47.784 align:center
Sama nie dałaby rady.
O ile wiemy, miała znaczącą pomoc.

00:13:48.994 --> 00:13:50.909 align:center
Amerykanie...

00:13:50.997 --> 00:13:54.245 align:center
Dziwne,
zdawałoby się, że zredukowany status

00:13:54.332 --> 00:13:58.588 align:center
ograniczy dziwną skłonność
do politycznych zamachów.

00:13:59.045 --> 00:14:01.089 align:center
Ale cóż, tradycja...

00:14:03.551 --> 00:14:04.885 align:center
Rose!

00:14:05.927 --> 00:14:08.593 align:center
- Pani Mackenzie!
- Tak się cieszę!

00:14:08.680 --> 00:14:12.643 align:center
Nie przegapilibyśmy okazji,
by spotkać się z Rose i poznać jej męża.

00:14:13.686 --> 00:14:15.772 align:center
Dzięki za pamięć.

00:14:17.857 --> 00:14:22.653 align:center
- Sereno, chyba zna pani Komendanta?
- Tak, Nick to stary przyjaciel.

00:14:23.363 --> 00:14:27.946 align:center
- Nie miałam okazji poznać pani Blaine.
- Błagam, Rose.

00:14:28.034 --> 00:14:31.453 align:center
- Mąż tak bardzo panią szanuje.
- Tak?

00:14:32.038 --> 00:14:34.748 align:center
Jak na siebie trafiliście?

00:14:35.208 --> 00:14:39.498 align:center
Poznaliśmy się kilka miesięcy temu.
Nick był służbowo w stolicy.

00:14:39.586 --> 00:14:42.507 align:center
Miłość od trzeciego bankietu.

00:14:43.508 --> 00:14:47.303 align:center
- Zawsze lubiłem rozmawiać z Rose.
- Jakie to urocze.

00:14:48.053 --> 00:14:52.392 align:center
Co za szczęście, że obojgu
trafiła się cudowna partia.

00:14:53.851 --> 00:14:55.852 align:center
To błogosławieństwo.

00:14:56.437 --> 00:14:58.060 align:center
Dla dziecka.

00:14:58.147 --> 00:14:59.982 align:center
Gratulacje.

00:15:01.066 --> 00:15:05.650 align:center
Sweterek. Przepraszam za supełki,
beznadziejnie szydełkuję.

00:15:05.737 --> 00:15:08.907 align:center
- Powinniście zobaczyć pierwszy.
- Nikt nie powinien.

00:15:10.618 --> 00:15:12.578 align:center
Dziękuję za starania.

00:15:16.832 --> 00:15:19.042 align:center
Kolacja. Możemy?

00:17:32.301 --> 00:17:34.136 align:center
Dobry Boże!

00:17:41.142 --> 00:17:44.145 align:center
To jej się nie należało.

00:17:45.563 --> 00:17:48.234 align:center
Wiesz, że nie!

00:17:50.861 --> 00:17:53.447 align:center
Wiem... wiem, że czasem...

00:17:54.781 --> 00:17:57.280 align:center
nie jesteś ze mnie zadowolony.

00:17:57.368 --> 00:17:59.412 align:center
Puszczały mi nerwy...

00:18:00.620 --> 00:18:03.082 align:center
dokonywałam wyborów,

00:18:03.665 --> 00:18:05.668 align:center
dokonywałam ich...

00:18:06.543 --> 00:18:08.712 align:center
Próbowałam...

00:18:10.505 --> 00:18:13.509 align:center
zapewnić moim dziewczętom bezpieczeństwo.

00:18:15.719 --> 00:18:17.721 align:center
Z pewnością to rozumiesz.

00:18:18.389 --> 00:18:20.808 align:center
Proszę, nie karz jej!

00:18:21.683 --> 00:18:24.181 align:center
Nie karz jej, by dać nauczkę mnie.

00:18:24.269 --> 00:18:29.066 align:center
Zaprowadzę zmiany,
mogę to zrobić i zrobię.

00:18:31.527 --> 00:18:33.695 align:center
Będę postępować inaczej.

00:18:35.364 --> 00:18:37.450 align:center
Będę postępować inaczej.

00:18:38.534 --> 00:18:40.201 align:center
Przyrzekam.

00:18:40.786 --> 00:18:42.537 align:center
Przyrzekam.

00:18:47.585 --> 00:18:49.128 align:center
Proszę...

00:18:56.010 --> 00:18:58.550 align:center
Rano czytałem raporty.

00:18:58.638 --> 00:19:02.469 align:center
Reakcje na transmisję pogrzebu
są bardzo pozytywne.

00:19:02.557 --> 00:19:04.726 align:center
Imponujący pokaz wstępny.

00:19:05.685 --> 00:19:11.937 align:center
Powinniśmy rozważyć sondę
próbnej strategii eksportowej do Europy...

00:19:12.025 --> 00:19:15.233 align:center
Omówimy to wszystko jutro na Radzie.

00:19:15.321 --> 00:19:18.823 align:center
Josephie, zanudzasz panie.

00:19:20.909 --> 00:19:24.664 align:center
Przepraszam. Jeśli to panie pocieszy,
zanudzam siebie.

00:19:25.706 --> 00:19:28.537 align:center
Po ponownym ożenku będzie miał pan kogoś,

00:19:28.625 --> 00:19:32.505 align:center
kto pokieruje rozmową przy kolacji.
To nie domena mężczyzn.

00:19:34.256 --> 00:19:36.676 align:center
Nie zamierzam się żenić.

00:19:37.927 --> 00:19:40.346 align:center
To też będziemy musieli omówić.

00:19:40.887 --> 00:19:43.641 align:center
Dla singla nie ma miejsca w przywództwie.

00:19:49.813 --> 00:19:53.395 align:center
Z przyjemnością
spotkałam się wczoraj z Agnes.

00:19:53.483 --> 00:19:58.113 align:center
Jestem wdzięczna, że wasza rodzina
przyjechała z tak daleka.

00:19:58.739 --> 00:20:00.487 align:center
Oddać hołd.

00:20:00.574 --> 00:20:05.037 align:center
I szczerze,
porozmawiać o wspólnym przeciwniku.

00:20:06.580 --> 00:20:10.956 align:center
Mieliśmy nadzieję, że z panią Osborne
w Toronto wszystko się uspokoi, ale...

00:20:11.043 --> 00:20:13.165 align:center
Ona się nie podda.

00:20:13.253 --> 00:20:15.547 align:center
Wygląda na to, że nie.

00:20:17.091 --> 00:20:20.048 align:center
Zdołała dopaść Freda i boję się,

00:20:20.136 --> 00:20:24.973 align:center
że przy pomocy Amerykanów
może dotrzeć do naszej rodziny

00:20:26.726 --> 00:20:30.186 align:center
Zaczynam żałować
moich interwencji w jej sprawie.

00:20:33.857 --> 00:20:38.404 align:center
Nie chcieliśmy, by biologiczną matkę
Agnes spotkało coś strasznego.

00:20:38.988 --> 00:20:40.947 align:center
To byłaby trauma.

00:20:41.741 --> 00:20:46.495 align:center
Bóg tylko wie, jak nasz aniołek
wyszedł z tej diablicy.

00:20:50.331 --> 00:20:54.086 align:center
Kierowaliśmy się wrażliwością
i miłosierdziem.

00:20:56.296 --> 00:21:01.635 align:center
Ale Agnes jest silna i zrozumie,
w stosownym czasie.

00:21:05.346 --> 00:21:09.267 align:center
June Osborne jest rakiem.
Musimy ją wyciąć.

00:21:23.491 --> 00:21:26.534 align:center
- Dzięki za pomoc.
- No pewnie.

00:21:28.870 --> 00:21:30.785 align:center
Dobra robota.

00:21:30.873 --> 00:21:34.752 align:center
Co jeszcze wszywacie? Poza mapami?

00:21:36.086 --> 00:21:40.548 align:center
Zależy. Twoja dostanie arszenik.

00:21:41.008 --> 00:21:44.303 align:center
Liczymy, że uda się zlikwidować
stołecznego Komendanta.

00:21:44.802 --> 00:21:48.681 align:center
Arszenik to... straszna śmierć.

00:21:53.895 --> 00:21:55.647 align:center
Dobrze.

00:22:00.069 --> 00:22:02.822 align:center
- Nie strzelaj!
- Rzuć broń!

00:22:05.282 --> 00:22:08.740 align:center
- Ani kroku! Rzuć broń!
- Proszę! - Kurwa, broń!

00:22:08.828 --> 00:22:11.492 align:center
Sama rzuć broń, jestem przyjacielem!

00:22:11.579 --> 00:22:14.953 align:center
- Gdzie Mike?
- Nie mógł przyjść, znam hasło.

00:22:15.041 --> 00:22:20.084 align:center
- Skoro tak, "Czerwone róże na ławce".
- Daj mi chwilę.

00:22:20.171 --> 00:22:26.049 align:center
"Czerwone róże na ławce".
- Jonah! "Wyglądały jak krople krwi"!

00:22:26.136 --> 00:22:27.716 align:center
Rachel.

00:22:27.804 --> 00:22:31.391 align:center
- Nie strzelaj, to przyjaciel.
- Dobra, jesteś bezpieczna.

00:22:35.980 --> 00:22:39.149 align:center
- Dziękuję za wszystko.
- Z Bogiem.

00:22:41.193 --> 00:22:43.695 align:center
Tak się cieszymy, że tu jesteś.

00:22:45.406 --> 00:22:47.778 align:center
Rodzina cię szukała.

00:22:47.865 --> 00:22:49.409 align:center
Dzięki.

00:22:54.748 --> 00:22:56.292 align:center
Wracasz tam?

00:22:59.294 --> 00:23:01.921 align:center
Zanim zauważą. Mam żonę i dziecko.

00:23:04.507 --> 00:23:06.802 align:center
Nie mogę ich zostawić.

00:23:27.531 --> 00:23:30.074 align:center
- Sekunda, dobrze?
- Uważaj.

00:23:40.628 --> 00:23:42.212 align:center
Komendancie.

00:23:44.298 --> 00:23:48.719 align:center
Niech pan posłucha...
chciałbym sam powiedzieć o niej June.

00:23:50.094 --> 00:23:51.763 align:center
O Rose.

00:23:54.141 --> 00:23:55.600 align:center
Jasne.

00:23:57.727 --> 00:24:00.855 align:center
Myślał pan o naszej rozmowie?

00:24:03.817 --> 00:24:06.569 align:center
Tak. Teraz nie mogę.

00:24:09.655 --> 00:24:13.826 align:center
- Dobry wieczór. Macie wspólne tematy?
- Nie.

00:24:15.953 --> 00:24:19.040 align:center
Nie wypada zostawiać żony na chłodzie.

00:24:20.375 --> 00:24:22.378 align:center
Wybaczy nam pan?

00:24:23.587 --> 00:24:25.129 align:center
Oczywiście.

00:24:28.257 --> 00:24:31.132 align:center
Przyjaźnię się z ojcem Rose od lat.

00:24:31.220 --> 00:24:34.511 align:center
Mam nadzieję, że stanowisko
Nadkomendanta Whartona

00:24:34.598 --> 00:24:39.019 align:center
nie wpłynęło na jej urok w oczach
młodego, ambitnego Komendanta.

00:24:40.062 --> 00:24:41.479 align:center
Skądże.

00:24:42.772 --> 00:24:46.855 align:center
Będę miał cię na oku, chłopcze.
Traktują ją jak należy.

00:24:46.943 --> 00:24:48.404 align:center
Tak jest.

00:24:53.409 --> 00:24:54.784 align:center
Kurwa.

00:24:56.661 --> 00:24:59.247 align:center
Eleanor miała silną osobowość.

00:25:00.165 --> 00:25:03.293 align:center
Bez niej dom pewnie zionie pustką.

00:25:06.088 --> 00:25:07.464 align:center
Owszem.

00:25:10.092 --> 00:25:12.094 align:center
Zawsze ją lubiłam.

00:25:14.053 --> 00:25:17.932 align:center
Bez wzajemności. Przykro mi.

00:25:20.436 --> 00:25:23.433 align:center
Kobiety nigdy
szczególnie mnie nie lubiły.

00:25:23.521 --> 00:25:25.815 align:center
Nie mam pojęcia dlaczego.

00:25:34.157 --> 00:25:37.243 align:center
Fred nie powinien był pani tego zrobić.

00:25:40.955 --> 00:25:42.374 align:center
Nie.

00:25:43.249 --> 00:25:45.877 align:center
Był słabym człowiekiem.

00:25:47.046 --> 00:25:51.591 align:center
Nadrabiał to... toksyczną męskością.

00:25:53.134 --> 00:25:56.764 align:center
Moi studenci uwielbiali to określenie.
Dawniej.

00:25:59.682 --> 00:26:02.686 align:center
Zaczynam się zastanawiać, czy nie jest...

00:26:03.352 --> 00:26:07.441 align:center
błogosławieństwem, że nie będzie
wychowywał naszego dziecka.

00:26:09.693 --> 00:26:14.448 align:center
Kochałam Freda, ale chłopiec potrzebuje
przewodniej dłoni silnego ojca.

00:26:15.699 --> 00:26:18.159 align:center
Mój mąż popełnił tyle błędów.

00:26:21.955 --> 00:26:25.208 align:center
Z następnym
z pewnością pójdzie pani lepiej.

00:26:30.547 --> 00:26:32.548 align:center
Mackenzie ma rację.

00:26:34.218 --> 00:26:37.803 align:center
Nieżonaty mężczyzna w Gilead
ma ograniczony wpływ.

00:26:43.060 --> 00:26:46.558 align:center
Małżeństwo dla władzy, Sereno,

00:26:46.646 --> 00:26:50.066 align:center
nie zawsze wychodzi najlepiej.

00:26:52.068 --> 00:26:54.153 align:center
Zależy od małżeństwa.

00:27:03.329 --> 00:27:06.041 align:center
Po posiłkach jest bardzo aktywny.

00:27:16.718 --> 00:27:21.055 align:center
Ochronimy panią, Sereno. I pani dziecko.

00:27:29.647 --> 00:27:31.358 align:center
Chwała Panu.

00:27:55.841 --> 00:27:59.343 align:center
Pani Putnam.
Bogu dzięki, że pani przyszła.

00:28:00.094 --> 00:28:02.430 align:center
Nie dano mi wielkiego wyboru.

00:28:04.433 --> 00:28:05.934 align:center
Niemniej...

00:28:06.768 --> 00:28:10.643 align:center
jak pamiętam, obecność Janine
w szpitalu wiele zmieniła,

00:28:10.731 --> 00:28:13.482 align:center
kiedy kochana Angela cierpiała.

00:28:15.861 --> 00:28:17.320 align:center
Zapewne.

00:28:18.488 --> 00:28:22.367 align:center
Lekarze nie mają... wielkich nadziei.

00:28:25.703 --> 00:28:28.624 align:center
Przykro mi. Była błogosławieństwem.

00:28:29.208 --> 00:28:32.085 align:center
Jest nim. Wyzdrowieje.

00:28:32.918 --> 00:28:34.630 align:center
Oczywiście.

00:28:38.884 --> 00:28:42.136 align:center
Chcesz się przywitać? Chcesz?

00:28:52.271 --> 00:28:54.065 align:center
Przywitaj się.

00:29:09.039 --> 00:29:12.960 align:center
Dopilnuję, by Angela wiedziała,
po kim ma piękny uśmiech.

00:29:17.673 --> 00:29:20.383 align:center
I słodkie usposobienie.

00:29:25.096 --> 00:29:27.391 align:center
Nie zostaniesz zapomniana.

00:29:37.776 --> 00:29:42.192 align:center
Podziękowałbym za uroczy wieczór,
ale nie byłoby to szczere.

00:29:42.279 --> 00:29:46.326 align:center
Przykro mi. Myślałam,
że chociaż wpuszczą pana do środka.

00:29:46.910 --> 00:29:51.494 align:center
Tak... Liczyłem na rozmowę
z Komendantem Lawrence'em,

00:29:51.581 --> 00:29:53.995 align:center
ale mogłem się tego spodziewać.

00:29:54.083 --> 00:29:58.297 align:center
Ludzie władzy nie mogą oprzeć się
pokusie okazywania władzy.

00:29:59.923 --> 00:30:02.091 align:center
Pobyt tu jest ciekawy.

00:30:02.759 --> 00:30:05.469 align:center
Tyle lat badałem ten kraj.

00:30:06.804 --> 00:30:11.016 align:center
- Rozminął się z oczekiwaniami?
- Nie bardzo.

00:30:13.102 --> 00:30:18.232 align:center
Powierzchowne piękno
przysłania góry hipokryzji.

00:30:21.652 --> 00:30:25.657 align:center
Szkoda, że nie może pan zobaczyć,
ile zrobiliśmy dobrego.

00:30:30.954 --> 00:30:33.368 align:center
- Dobranoc.
- Chciałabym...

00:30:33.456 --> 00:30:36.668 align:center
coś z panem omówić, jeśli ma pan chwilę.

00:30:50.639 --> 00:30:54.059 align:center
Co nie może poczekać,
aż jutro wrócimy do domu?

00:30:55.437 --> 00:30:57.481 align:center
Ja jestem w domu.

00:30:59.774 --> 00:31:00.983 align:center
Co?

00:31:02.152 --> 00:31:04.445 align:center
Tu jest moje miejsce.

00:31:06.197 --> 00:31:09.493 align:center
Chciałabym jeszcze tak wiele dokonać.

00:31:10.409 --> 00:31:12.286 align:center
Chcę zostać.

00:31:14.498 --> 00:31:18.542 align:center
Wreszcie jest pani wolną kobietą.
Chce pani to odrzucić?

00:31:26.842 --> 00:31:30.221 align:center
Dziękuję za wszystko,
co pan dla mnie zrobił.

00:31:36.645 --> 00:31:38.146 align:center
To moja praca.

00:31:38.854 --> 00:31:40.356 align:center
Mimo to...

00:32:06.091 --> 00:32:10.804 align:center
Sereno... pozostanie tu byłoby błędem.

00:32:16.226 --> 00:32:18.686 align:center
Przykro mi, że pan tak uważa.

00:32:19.354 --> 00:32:22.482 align:center
Kobiety nie są tu bezpieczne.

00:32:24.109 --> 00:32:28.822 align:center
- Zwłaszcza niezamężne.
- Nie sądzę, bym długo taką pozostała.

00:32:31.116 --> 00:32:36.288 align:center
- Planuje pani małżeństwo?
- Nie... jestem w żałobie.

00:32:41.251 --> 00:32:42.668 align:center
Proszę!

00:32:45.588 --> 00:32:50.886 align:center
Dobry wieczór.
Rada zaprasza panią jutro na 11:00.

00:32:51.386 --> 00:32:54.634 align:center
- Mogę potwierdzić obecność?
- Oczywiście.

00:32:54.722 --> 00:32:57.138 align:center
Posiedzenie zwołał Kom. Lawrence?

00:32:57.225 --> 00:33:00.644 align:center
Tego nie wiem.
Polecenie przyszło przed chwilą.

00:33:01.897 --> 00:33:03.482 align:center
Dziękuję.

00:33:13.909 --> 00:33:15.784 align:center
Żegnaj, Sereno.

00:33:18.162 --> 00:33:20.205 align:center
Uważaj na siebie.

00:33:30.674 --> 00:33:32.052 align:center
June?

00:33:35.846 --> 00:33:37.473 align:center
Dziękuję.

00:33:44.856 --> 00:33:46.149 align:center
Nick?

00:33:48.318 --> 00:33:51.071 align:center
June. Cześć.

00:33:54.615 --> 00:33:55.867 align:center
Cześć.

00:33:57.369 --> 00:34:00.955 align:center
- Jak dobrze cię słyszeć.
- Ciebie też.

00:34:04.125 --> 00:34:07.127 align:center
Nie rozmawiałem z Hanną,
ale jest bezpieczna.

00:34:10.506 --> 00:34:12.424 align:center
Jest z Sereną?

00:34:13.968 --> 00:34:16.429 align:center
Nie. Po pogrzebie już nie.

00:34:18.097 --> 00:34:20.179 align:center
Co znaczy fiolet,

00:34:20.267 --> 00:34:22.309 align:center
w który była ubrana?

00:34:24.229 --> 00:34:26.188 align:center
Że jest gotowa.

00:34:28.023 --> 00:34:29.813 align:center
Do czego?

00:34:29.900 --> 00:34:31.570 align:center
Nowej szkoły.

00:34:32.403 --> 00:34:36.156 align:center
Gdzie szkoli się córki Komendantów
na przyszłe Żony.

00:34:40.536 --> 00:34:41.955 align:center
Żony?

00:34:43.664 --> 00:34:47.669 align:center
<i>To tylko przygotowanie,
bez dalszych planów, o ile wiem.</i>

00:34:49.004 --> 00:34:51.964 align:center
Poradzi sobie, jest twarda, jak ty.

00:34:53.383 --> 00:34:57.304 align:center
A Mackenzie... naprawdę ją kochają.

00:35:00.181 --> 00:35:04.018 align:center
Tak bardzo, że posyłają
dwunastolatkę do szkoły żon?

00:35:06.688 --> 00:35:10.733 align:center
- Żałuję, że nie mogę więcej.
- Może...

00:35:12.777 --> 00:35:14.942 align:center
wiem, że to wielka prośba,

00:35:15.030 --> 00:35:18.491 align:center
ale może mógłbyś się przenieść
do jej okręgu, pilnować jej?

00:35:19.534 --> 00:35:21.406 align:center
- Proszę...
- Chciałbym,

00:35:21.493 --> 00:35:23.121 align:center
ale...

00:35:28.126 --> 00:35:30.253 align:center
mam zobowiązania.

00:35:31.212 --> 00:35:32.921 align:center
Nowe.

00:35:35.257 --> 00:35:37.010 align:center
Żonę.

00:35:39.429 --> 00:35:41.640 align:center
Wiesz, jak tu jest.

00:35:43.725 --> 00:35:45.017 align:center
Tak.

00:35:49.522 --> 00:35:51.107 align:center
Kto to?

00:35:51.732 --> 00:35:56.821 align:center
Ma na imię Rose.
Powiedziałem jej o tobie.

00:36:01.075 --> 00:36:06.330 align:center
- Polubiłabym ją?
- Tak, polubiłabyś.

00:36:10.584 --> 00:36:14.671 align:center
- Jak Nichole?
- Jest piękna. Taka bystra.

00:36:15.756 --> 00:36:18.009 align:center
Kocha tę laleczkę od ciebie.

00:36:21.763 --> 00:36:24.261 align:center
Posłuchaj, musisz uważać.

00:36:24.349 --> 00:36:26.434 align:center
Mackenzie jest potężny.

00:36:27.519 --> 00:36:30.563 align:center
Musisz strzec siebie i Nichole, obiecaj.

00:36:33.149 --> 00:36:34.983 align:center
Obiecuję.

00:36:36.361 --> 00:36:39.447 align:center
Stracimy kontakt na jakiś czas,
przepraszam.

00:36:41.950 --> 00:36:43.826 align:center
Nie, tylko...

00:36:45.245 --> 00:36:47.121 align:center
To znaczy...

00:36:48.957 --> 00:36:51.166 align:center
Rozumiem.

00:36:58.090 --> 00:36:59.508 align:center
Nick...

00:37:03.930 --> 00:37:06.641 align:center
postaraj się być szczęśliwy, dobrze?

00:38:00.027 --> 00:38:02.070 align:center
Dokąd ją zabrali?

00:38:08.077 --> 00:38:11.831 align:center
Ocknęła się kilka godzin temu.
Stan się poprawił.

00:38:12.874 --> 00:38:15.209 align:center
Świeże powietrze dobrze jej zrobi.

00:38:47.700 --> 00:38:49.202 align:center
Dzień dobry.

00:38:50.745 --> 00:38:53.247 align:center
Czy to pan zwołał posiedzenie?

00:38:54.624 --> 00:38:56.208 align:center
Nie.

00:38:58.127 --> 00:39:00.797 align:center
Czy... coś się stało?

00:39:03.548 --> 00:39:04.716 align:center
Nie.

00:39:05.844 --> 00:39:07.637 align:center
Jest pan nieswój.

00:39:09.597 --> 00:39:11.390 align:center
Sereno, czy...

00:39:12.015 --> 00:39:15.436 align:center
żywi pani wobec mnie jakieś oczekiwania?

00:39:19.649 --> 00:39:21.734 align:center
Nie, skądże.

00:39:32.537 --> 00:39:34.288 align:center
Przykro mi.

00:40:10.033 --> 00:40:12.619 align:center
Sereno, błogosławiony dzień.

00:40:14.787 --> 00:40:17.122 align:center
Błogosławiony, Komendanci.

00:40:17.916 --> 00:40:21.461 align:center
Długo roztrząsaliśmy pani przyszłość.

00:40:26.048 --> 00:40:27.842 align:center
Wieści są dobre.

00:40:29.217 --> 00:40:32.639 align:center
Nadarza się wspaniała okazja,
by być użyteczną.

00:40:36.391 --> 00:40:39.348 align:center
Chcielibyśmy wykorzystać
pani doświadczenie,

00:40:39.436 --> 00:40:42.857 align:center
poszerzając wpływy
naszego wielkiego kraju.

00:40:43.566 --> 00:40:47.361 align:center
Będzie pani kimś
w rodzaju globalnej ambasador.

00:40:48.820 --> 00:40:51.114 align:center
Nieoficjalnie, rzecz jasna.

00:40:52.450 --> 00:40:57.074 align:center
Uznaliśmy, że warto,
by tak imponująca kobieta

00:40:57.162 --> 00:40:59.831 align:center
zabierała głos w naszej sprawie.

00:41:03.378 --> 00:41:06.835 align:center
Zatem nie znajdziecie
dla mnie miejsca tu.

00:41:06.923 --> 00:41:11.052 align:center
Ja... my... chcemy cię w Toronto.

00:41:12.095 --> 00:41:14.847 align:center
Abyś reprezentowała
naszą świętą republikę.

00:41:18.725 --> 00:41:21.057 align:center
Jest pani niezwykłą...

00:41:21.144 --> 00:41:24.065 align:center
kobietą, Sereno, a...

00:41:25.149 --> 00:41:27.151 align:center
my nie mamy...

00:41:28.443 --> 00:41:31.276 align:center
odpowiedniej... infrastruktury,

00:41:31.364 --> 00:41:35.409 align:center
by niezwykłe kobiety
żyły w naszych granicach.

00:41:43.376 --> 00:41:47.963 align:center
- Konieczny będzie personel.
- Oczywiście.

00:41:49.423 --> 00:41:51.508 align:center
I znaczny budżet.

00:41:53.135 --> 00:41:54.719 align:center
I ochrona przed tymi,

00:41:55.805 --> 00:41:59.224 align:center
którzy mogliby
skrzywdzić mnie i moje dziecko.

00:42:01.351 --> 00:42:03.937 align:center
- Jak najbardziej.
- Bez obawy.

00:42:04.563 --> 00:42:07.984 align:center
Przywództwu bardzo zależy
na powodzeniu tej misji.

00:42:13.447 --> 00:42:15.031 align:center
Dziękuję.

00:42:46.105 --> 00:42:50.276 align:center
Kazali nam wstrzymać wylot.
Zmiana zdania?

00:43:06.541 --> 00:43:09.003 align:center
Wróciliśmy do punktu wyjścia.

00:43:16.636 --> 00:43:19.806 align:center
Jak mam chronić swoją córeczkę stąd?

00:43:22.975 --> 00:43:24.602 align:center
W jaki sposób?

00:43:27.814 --> 00:43:30.106 align:center
Jest w jednej czwartej Holly...

00:43:31.234 --> 00:43:33.361 align:center
i w połowie tobą.

00:43:35.237 --> 00:43:38.990 align:center
Poradzi sobie. Nie zostanie Żoną.

00:43:40.909 --> 00:43:42.870 align:center
Nie ma, kurwa, mowy.

00:43:46.999 --> 00:43:48.584 align:center
Pójdę...

00:43:50.335 --> 00:43:53.088 align:center
po nasze rzeczy. Wracamy, poradzi sobie.

00:43:54.257 --> 00:43:56.716 align:center
Dzięki.

00:44:06.101 --> 00:44:07.561 align:center
June?

00:44:08.271 --> 00:44:11.731 align:center
Amerykanie eskortują Serenę Waterford
do Toronto.

00:44:19.240 --> 00:44:21.157 align:center
Wraca?

00:44:22.284 --> 00:44:24.369 align:center
Na prywatne lotnisko.

00:44:38.176 --> 00:44:40.219 align:center
Odprowadzą panią do samochodu.

00:44:41.428 --> 00:44:43.848 align:center
Wraca do ośrodka internowania.

00:45:37.776 --> 00:45:40.442 align:center
Ma pani fanów, pani Waterford.

00:45:40.529 --> 00:45:42.447 align:center
To słudzy Boży.

00:45:44.574 --> 00:45:46.660 align:center
Głosimy Jego słowo.

00:46:03.927 --> 00:46:06.597 align:center
- Co się dzieje?
- Nie wiem.

00:46:07.098 --> 00:46:08.683 align:center
Stoi.

00:46:19.277 --> 00:46:22.863 align:center
Nigdy więcej nie dotykaj mojej córki.

00:46:23.781 --> 00:46:28.280 align:center
- Niech pan zawraca.
- Nigdy więcej nie dotykaj mojej córki!

00:46:28.368 --> 00:46:30.746 align:center
Niech pan wycofa, już!

00:47:01.444 --> 00:47:03.358 align:center
REŻYSERIA

00:47:03.446 --> 00:47:05.359 align:center
SCENARIUSZ

00:47:05.447 --> 00:47:09.363 align:center
NA PODSTAWIE POWIEŚCI MARGARET ATWOOD

00:47:09.451 --> 00:47:10.452 align:center
WYSTĄPILI

00:47:50.951 --> 00:47:51.952 align:center
ZDJĘCIA

00:47:53.203 --> 00:47:54.205 align:center
MUZYKA

00:47:57.708 --> 00:48:00.956 align:center
Wersja polska na zlecenie HBO
HIVENTY POLAND

00:48:01.044 --> 00:48:03.171 align:center
Tekst: Michał Kwiatkowski

