WEBVTT

00:01.502 --> 00:04.670
Skaleczenia i poświęcenia.
To jest prawdziwe.

00:04.671 --> 00:11.135
Prawdziwe jest to, że mój mąż
ma teraz rozmowę o pracę w Ohio.

00:11.136 --> 00:14.931
I być może będziemy musieli się przenieść.
To jest prawdziwe.

00:14.932 --> 00:17.768
Ty przeżyłaś jebaną bajkę z cudzym mężem.

00:18.519 --> 00:19.769
Przeprowadzasz się?

00:19.770 --> 00:22.188
- Co to ma do rzeczy?
- Jak to?

00:22.189 --> 00:24.023
- Jesteś moją przyjaciółką.
- Tak!

00:24.024 --> 00:27.068
Nancy też nią była,
a pieprzysz się z jej mężem.

00:27.069 --> 00:29.821
<i>Mary Simpson
dostrzegała w innych to, co najlepsze.</i>

00:30.489 --> 00:33.074
<i>Choć zawsze okazywało się, że to był błąd.</i>

00:33.075 --> 00:34.993
- Wynoś się stąd.
- Mary.

00:35.577 --> 00:36.661
Już.

00:36.662 --> 00:38.246
<i>Nie była naiwna.</i>

00:38.247 --> 00:41.333
<i>Wiedziała, że życie potrafi być okrutne.</i>

00:43.627 --> 00:46.338
<i>Dlatego stworzyła sobie własny świat.</i>

00:48.382 --> 00:51.051
<i>Ale rzeczywistość
miała wobec Mary inne plany.</i>

00:55.097 --> 00:56.348
Słyszałaś to, Nance?

00:59.810 --> 01:01.311
Wreszcie ma to, czego chciała.

01:02.396 --> 01:05.898
ROZDZIAŁ TRZECI
MARY

01:05.899 --> 01:09.360
<i>Mary nie pamiętała,
kiedy ostatnio samą siebie zaskoczyła.</i>

01:09.361 --> 01:11.947
<i>Był w jej życiu czas,
gdy czuła, że może wszystko.</i>

01:12.531 --> 01:16.284
<i>To było przed erą niekończących się
sprawunków, szkolnych wypieków…</i>

01:16.285 --> 01:18.202
„…i noszenia praktycznej bielizny.

01:18.203 --> 01:22.623
Mary była ambitna i miała pragnienia.
Napędzała ją tajemna siła.

01:22.624 --> 01:26.419
Wiedziała, czego chce, i to zdobyła.
Tak związała się z Howardem.

01:26.420 --> 01:30.007
Była jego asystentką,
dopiero co zaczęła doktorat.

01:31.091 --> 01:36.054
Kilka dekad później
wciąż czuła na sobie ciężar jego ciała

01:36.847 --> 01:40.726
i szorstkie obicie kanapy,
które drapało ją w plecy”.

01:42.561 --> 01:44.521
„Mogła…”. Przepraszam.

01:45.772 --> 01:48.649
„Jego małżeństwo od lat było fikcją.

01:48.650 --> 01:50.234
Już dawno zostawiłby żonę,

01:50.235 --> 01:53.321
gdyby nie obawa,
że podetnie sobie żyły. Po raz kolejny.

01:53.322 --> 01:56.407
Mary wmówiła sobie,
że czuje litość wobec tej biednej kobiety.

01:56.408 --> 02:01.537
Ale tak naprawdę niewierność
jedynie dodawała wszystkiemu pikanterii.

02:01.538 --> 02:05.292
Pragnęła go. I nie wstydziła się tego”.

02:08.252 --> 02:10.130
To dopiero początek.

02:11.632 --> 02:13.926
Brzmi bardziej obscenicznie, niż chciałam.

02:15.344 --> 02:17.637
Tekst ma się bronić sam.

02:17.638 --> 02:19.847
Wiele rzeczy mi się tu podoba.

02:19.848 --> 02:23.518
„Praktyczna bielizna”?
Od razu mam tę kobietę przed oczami.

02:23.519 --> 02:27.147
- Dzięki.
- Jakieś przemyślenia? Komentarze?

02:28.023 --> 02:29.024
Ktoś się wypowie?

02:29.942 --> 02:31.777
Doceniam szczerość.

02:32.361 --> 02:37.448
Racja. Potrzeba wielkiej odwagi,
żeby ukazać siebie jako niemoralną osobę.

02:37.449 --> 02:41.245
Niemoralną. Właśnie.
I po prostu antypatyczną.

02:42.412 --> 02:45.831
Ktoś jeszcze myśli,
że bohaterka Mary jest antypatyczna?

02:45.832 --> 02:48.459
No tak. Ma romans z żonatym mężczyzną

02:48.460 --> 02:51.295
i liczy, że jego żona popełni samobójstwo.

02:51.296 --> 02:54.006
Nie liczy. Przepraszam.

02:54.007 --> 02:56.592
Jak Mary mogłaby
zdobyć sympatię czytelników?

02:56.593 --> 02:59.847
Chętnie posłuchałbym czegoś
na temat Nancy.

03:00.597 --> 03:01.598
Tak.

03:02.099 --> 03:04.183
Nawet się tam nie pojawia.

03:04.184 --> 03:05.726
Słuchajcie, skupmy się.

03:05.727 --> 03:08.229
Byłaś w jej mediach społecznościowych.

03:08.230 --> 03:10.523
Zgadzam się z Russellem. Napisz o Nancy.

03:10.524 --> 03:13.442
Możesz z tego zrobić kryminał.
Albo thriller.

03:13.443 --> 03:14.861
- Super.
- Dobre.

03:14.862 --> 03:17.029
To była sprawka męża?

03:17.030 --> 03:19.240
- Albo tej przyjaciółki.
- Kto to?

03:19.241 --> 03:21.117
- No nie…
- Spokojnie.

03:21.118 --> 03:22.785
Córka wrzuciła dziś rano filmik.

03:22.786 --> 03:24.996
- Jaki filmik?
- To już wiral.

03:24.997 --> 03:26.664
Podobno mąż…

03:26.665 --> 03:28.749
- Robert.
- Robert,

03:28.750 --> 03:30.334
- niezłe ciacho…
- Zgoda.

03:30.335 --> 03:33.505
…sypiał z przyjaciółką Nancy, Eleanor.

04:17.132 --> 04:20.760
KOBIETY NIEDOSKONAŁE

04:20.761 --> 04:22.721
NA PODSTAWIE KSIĄŻKI
ARAMINTY HALL

04:30.479 --> 04:32.104
<i>Odkąd się poznały,</i>

04:32.105 --> 04:36.360
<i>Mary wiedziała, że przyjaźń z Nancy
czyni ją kimś ciekawym.</i>

04:37.569 --> 04:39.111
<i>Mary wiedziała, jak działa urok</i>

04:39.112 --> 04:41.989
<i>olśniewającej blondynki z promienną cerą.</i>

04:41.990 --> 04:43.449
KIM BYŁA NANCY HENNESSEY?

04:43.450 --> 04:46.453
<i>Wiedziała też, jak przy niej wygląda.</i>

04:54.253 --> 04:57.673
<i>Ale Mary nie interesowało to,
co świat uznawał za ideał.</i>

04:58.882 --> 05:02.803
<i>Była najstarszą z piątki dzieci.
Dorastała na farmie marihuany w latach 80.</i>

05:03.303 --> 05:04.972
<i>Niczego jej nie brakowało.</i>

05:06.139 --> 05:10.394
<i>Przy odrobinie wyobraźni mogła nagiąć
rzeczywistość do swoich potrzeb.</i>

05:11.687 --> 05:12.938
Przepraszam, Sean?

05:13.522 --> 05:15.773
- Tak.
- Potrzebuję pomocy.

05:15.774 --> 05:18.110
Szukam czegoś na przeziębienie.

05:18.986 --> 05:20.736
Macie coś?

05:20.737 --> 05:21.988
Na dzień czy na noc?

05:21.989 --> 05:23.240
Zdecydowanie na dzień.

05:23.991 --> 05:26.201
- Sprawdzę na zapleczu.
- Byłabym wdzięczna.

05:27.744 --> 05:28.745
Dziękuję.

05:29.663 --> 05:32.332
<i>Inni mieli pozycję i pieniądze,</i>

05:33.208 --> 05:35.544
<i>za to Mary miała coś bardziej przydatnego.</i>

05:38.046 --> 05:39.673
<i>Była pomysłowa.</i>

05:43.302 --> 05:45.012
- Dzięki.
- Dziękuję.

06:00.986 --> 06:02.070
Okej.

06:08.577 --> 06:15.249
Księżniczka Tilly Tojutro
spojrzała na schody Piramidy Słońca.

06:15.250 --> 06:19.046
Smoku, co jest na szczycie
Piramidy Słońca?

06:20.130 --> 06:24.717
Smok zieje ogniem,
ale jest bardzo przyjazny.

06:24.718 --> 06:29.222
Dziś spotkasz się z mamą,

06:29.223 --> 06:35.478
słynną archeolożką
i królową, Tanyą Tojutro.

06:35.479 --> 06:41.526
Księżniczka Tilly Tojutro
zaczęła się wspinać na Piramidę Słońca.

06:41.527 --> 06:44.238
Nie mogła się doczekać, aż dotrze na górę.

06:45.239 --> 06:46.532
Wzięła głęboki wdech.

06:49.076 --> 06:51.369
- Chyba dokończymy jutro.
- Nie!

06:51.370 --> 06:52.703
Mamo, proszę, skończ.

06:52.704 --> 06:55.790
Skończę. Jutro.

06:55.791 --> 06:57.792
- Kto chce smoka?
- Ja!

06:57.793 --> 07:00.795
No dobrze. Chyba kolej Junie, kochanie.

07:00.796 --> 07:04.049
Przepraszam, ale dostaniesz
księżniczkę. Dobrze?

07:04.550 --> 07:06.300
- Proszę, trzymaj.
- Dziękuję.

07:06.301 --> 07:07.386
Kocham cię.

07:07.886 --> 07:10.346
- Ja ciebie też.
- Śpij dobrze.

07:10.347 --> 07:12.974
Smok dla zwyciężczyni.

07:12.975 --> 07:15.853
- Dobranoc. Kocham cię.
- Dobranoc. Ja ciebie też.

07:19.106 --> 07:21.357
<i>Minęły prawie dwa miesiące</i>

07:21.358 --> 07:24.735
<i>od szokującego zabójstwa
mieszkanki Pasadeny, Nancy Hennessey.</i>

07:24.736 --> 07:26.988
- <i>Na jaw wyszły informacje…</i>
- Nance, to o tobie.

07:26.989 --> 07:29.282
<i>…że przyjaciółka ofiary, Eleanor Bouchet,</i>

07:29.283 --> 07:31.951
<i>stała się podejrzaną.</i>

07:31.952 --> 07:33.703
<i>Według naszych źródeł śledczy</i>

07:33.704 --> 07:35.788
- <i>przyglądają się też…</i>
- Bzdura. Po co?

07:35.789 --> 07:38.165
<i>…mężowi ofiary, Robertowi Hennesseyowi.</i>

07:38.166 --> 07:41.460
<i>Nie udało nam się skontaktować
z panią Bouchet i panem Hennesseyem,</i>

07:41.461 --> 07:44.172
<i>ale rodzina Hennesseyów
ma wydać oświadczenie…</i>

07:44.173 --> 07:46.465
- Panno Mary, kapryśnico.
- <i>…już jutro.</i>

07:46.466 --> 07:48.342
- Odwróć zagniewane lico!
- Cześć!

07:48.343 --> 07:53.682
Czy w ogródku rosną kwiatki,
maki, fiołki i bławatki?

07:55.726 --> 07:57.727
Miałeś wrócić jutro. Co…

07:57.728 --> 08:00.104
Plany się zmieniły.
Akurat było wolne miejsce.

08:00.105 --> 08:01.523
Chciałem ci powiedzieć na żywo.

08:02.774 --> 08:03.775
Dostałem pracę.

08:05.861 --> 08:09.238
I szansę na stałą posadę.
Dziekan powiedział mi przy obiedzie.

08:09.239 --> 08:12.366
Podobno reszta była do dupy.
Za to mną byli zachwyceni.

08:12.367 --> 08:13.618
Pewnie, że byli.

08:13.619 --> 08:15.536
Wreszcie ktoś wie, czym się zajmuję.

08:15.537 --> 08:18.080
Gratuluję. Wspaniałe wieści.

08:18.081 --> 08:19.415
„Wspaniałe wieści”?

08:19.416 --> 08:22.627
Juliusz Cezar wraca po zwycięskiej bitwie

08:22.628 --> 08:25.963
i robi triumfalny pochód,
a ty mówisz: „Wspaniałe wieści”?

08:25.964 --> 08:28.425
Przepraszam. Jestem z ciebie dumna.

08:29.259 --> 08:31.929
Witajcie bohatera-zdobywcę!

08:34.306 --> 08:35.431
Kiedy zaczynasz?

08:35.432 --> 08:36.974
W sierpniu.

08:36.975 --> 08:38.519
Do kiedy musimy podjąć decyzję?

08:39.602 --> 08:40.894
Jaką decyzję?

08:40.895 --> 08:43.482
Czy przeprowadzimy się do Ohio.

08:44.358 --> 08:46.275
Nawet tam nie byłam.

08:46.276 --> 08:48.486
Buckeyes, spaghetti z chili…
Spodoba ci się.

08:48.487 --> 08:49.737
Kochanie, mówię serio.

08:49.738 --> 08:52.073
Artie wreszcie odnalazła się w szkole.

08:52.074 --> 08:54.909
A Junie…
uwielbia lekcje gry na fortepianie.

08:54.910 --> 08:56.410
- Marcus…
- Jest dorosły.

08:56.411 --> 09:00.164
Dziewczynki nie mogą dyktować nam życia.
Też jestem częścią tej rodziny.

09:00.165 --> 09:01.833
Mamy tu przyjaciół. To…

09:01.834 --> 09:03.751
Żartujesz sobie?

09:03.752 --> 09:07.630
Czy ja… pomyliłem domy?
Ta praca to było nasze marzenie.

09:07.631 --> 09:09.841
W innych okolicznościach by tak było…

09:09.842 --> 09:13.261
Moją ostatnią fuchą było pisanie notek
do podrzędnego baletu.

09:13.262 --> 09:15.388
Jestem badaczem. Stać mnie na więcej.

09:15.389 --> 09:16.974
Pieniądze też się przydadzą.

09:17.641 --> 09:19.433
Mogę pójść do pracy.

09:19.434 --> 09:21.769
- Tak się umawialiśmy.
- Tak?

09:21.770 --> 09:25.565
Tak, kiedy byłam w ciąży z Marcusem.
Nie pamiętasz?

09:25.566 --> 09:29.944
Ustaliliśmy, że póki będzie mały,
ty skupisz się na karierze.

09:29.945 --> 09:32.530
Ale potem miała być moja kolej.

09:32.531 --> 09:34.824
To było wieki temu. Tyle się zmieniło.

09:34.825 --> 09:37.578
Ja… Jezu, byłem wtedy mężem
tej psycholki Jenny.

09:38.245 --> 09:39.954
Podsuwam tylko rozwiązania…

09:39.955 --> 09:42.124
Problemu, który sama stwarzasz. Kurwa!

09:43.375 --> 09:47.128
Szczytowy moment mojej kariery,
ale to wciąż za mało.

09:47.129 --> 09:49.046
Kiedyś mi kibicowałaś.

09:49.047 --> 09:51.382
Brawo, Mary. Gratuluję.

09:51.383 --> 09:53.593
Przepraszam. Przepraszam.

09:53.594 --> 09:55.928
Masz rację. To… Cieszę się.

09:55.929 --> 09:57.096
- Serio?
- Tak.

09:57.097 --> 10:00.183
Po prostu wszystko
potoczyło się tak szybko.

10:00.184 --> 10:02.185
To nam wyjdzie na dobre.

10:02.186 --> 10:03.978
Będzie dobrze. Obiecuję.

10:03.979 --> 10:05.397
Dobrze.

10:09.234 --> 10:10.735
Przeczytałeś moją wiadomość?

10:10.736 --> 10:13.322
- Jaką?
- O Eleanor.

10:14.489 --> 10:16.742
A, tak. Wydawało mi się, że odpisałem.

10:18.577 --> 10:20.995
Powiedziałyśmy sobie okropne rzeczy.

10:20.996 --> 10:23.623
Chyba… nigdy się tak nie pokłóciłyśmy.

10:23.624 --> 10:25.875
Przydałaby wam się przerwa.

10:25.876 --> 10:28.337
Taka współzależność jest niezdrowa.

10:31.131 --> 10:32.798
Padam z nóg.

10:32.799 --> 10:34.635
- Idziemy na górę?
- Tak, zaraz przyjdę.

11:09.503 --> 11:12.005
Tylko jedna. Masz to pod kontrolą.

11:19.471 --> 11:21.473
MIĘTÓWKI

11:39.449 --> 11:42.119
<i>Mary nienawidziła zwrotu
„gospodyni domowa”.</i>

11:43.287 --> 11:44.788
<i>Oraz „osoba zajmująca się domem”.</i>

11:46.373 --> 11:50.586
<i>Żaden nie odzwierciedlał tego,
jak wyglądała jej codzienność.</i>

11:51.753 --> 11:54.256
<i>Ale gdyby miała opisać,
czym się dokładnie zajmuje,</i>

11:55.007 --> 11:57.009
<i>miałaby z tym problem.</i>

11:57.593 --> 12:00.971
<i>Nigdy nie umiała
relacjonować zdarzeń ze szczegółami.</i>

12:02.055 --> 12:06.684
<i>A przed śmiercią jej przyjaciółki
nikt też w to nie wnikał.</i>

12:06.685 --> 12:08.269
Uwaga, gorące.

12:08.270 --> 12:09.271
Dziękuję.

12:10.397 --> 12:13.192
Mare. Detektywka Ganz
ma do nas kilka pytań.

12:13.775 --> 12:14.859
Dobrze.

12:14.860 --> 12:16.195
Naprawdę kilka.

12:17.946 --> 12:18.947
Hej.

12:21.200 --> 12:25.203
Chodzi o romans
pana Hennesseya z panią Bouchet.

12:25.204 --> 12:26.871
Kiedy się dowiedzieliście?

12:26.872 --> 12:28.456
- Wczoraj rano.
- Wczoraj.

12:28.457 --> 12:30.917
Według waszej wiedzy,
kiedy to się zaczęło?

12:30.918 --> 12:32.210
Po śmierci Nancy.

12:32.211 --> 12:34.587
- Jest pani pewna?
- Zdecydowanie.

12:34.588 --> 12:39.050
Eleanor zrobiła coś strasznego,
ale on zawsze jej się podobał.

12:39.051 --> 12:41.845
To… była chwila słabości w trakcie żałoby.

12:43.180 --> 12:44.681
Nie planują wspólnego życia.

12:45.849 --> 12:47.600
To nic nie znaczy.

12:47.601 --> 12:51.354
Czy któreś z nich
bywało porywcze lub agresywne?

12:51.355 --> 12:54.274
Eleanor? Nie. Nie.

12:55.192 --> 12:56.568
No tak, za to Robert…

12:58.237 --> 13:00.154
Kiedy wypije, robi się nerwowy.

13:00.155 --> 13:01.572
W jakim sensie?

13:01.573 --> 13:05.785
Robert… Jak to powiedzieć?
Zawsze musi postawić na swoim.

13:05.786 --> 13:08.746
Poznała go pani.
Przystojny, bogaty, rozpieszczony.

13:08.747 --> 13:11.583
Skończył prestiżowe szkoły,
ale na niewiele się to zdało.

13:12.417 --> 13:17.840
Kiedy coś nie idzie po jego myśli…
Zdarza się… że się unosi.

13:18.507 --> 13:21.384
- Napisał list do Nancy.
- Jaki list?

13:21.385 --> 13:23.053
Robert wiedział o romansie.

13:23.637 --> 13:27.223
Tylko udawał, że o niczym nie wie.

13:27.224 --> 13:31.979
Doszło do kłótni, Nancy się wystraszyła.

13:32.646 --> 13:34.605
Napisał jej list z przeprosinami.

13:34.606 --> 13:36.441
Dowiedziałam się wczoraj od Eleanor.

13:37.734 --> 13:38.735
Sprawdzę to.

13:39.403 --> 13:43.073
A sprawdziliście ojczyma Nancy? Scotta?

13:43.657 --> 13:45.157
Chodzi o pana Reeda?

13:45.158 --> 13:49.328
Tak. Wie pani,
że w dzieciństwie ją wykorzystywał?

13:49.329 --> 13:50.663
Sprawdziliście to?

13:50.664 --> 13:52.373
Odezwaliśmy się do pana Reeda.

13:52.374 --> 13:57.044
Twierdzi, że od 20 lat
nie miał kontaktu z panią Hennessey.

13:57.045 --> 13:58.671
Chyba że o czymś pani wie.

13:58.672 --> 14:00.924
Wiem tylko, że się go bała.

14:01.758 --> 14:04.635
Narysowała go w notatniku.

14:04.636 --> 14:05.804
Była…

14:06.305 --> 14:07.806
To jasne, że się go bała.

14:09.183 --> 14:10.517
No dobrze.

14:11.518 --> 14:12.686
No dobrze?

14:13.812 --> 14:16.647
To poszlaki, którym warto się przyjrzeć.

14:16.648 --> 14:18.567
Jakiś mężczyzna zabił moją przyjaciółkę.

14:19.401 --> 14:21.069
Skąd pewność, że to mężczyzna?

14:22.070 --> 14:23.487
Czy pani…

14:23.488 --> 14:26.449
Pani Ganz, moja żona
poświęciła pani sporo czasu.

14:26.450 --> 14:30.204
Doceniam to. Mam jeszcze… jedno pytanie.

14:31.205 --> 14:33.998
O której wyszła pani z restauracji
tamtego wieczoru?

14:33.999 --> 14:35.500
Tak jak mówiłam, koło 21.00.

14:35.501 --> 14:38.253
A jeśli barman twierdzi,
że zrobił pani kilka drinków

14:38.921 --> 14:41.882
po wyjściu koleżanek, to kłamie?

14:42.966 --> 14:44.800
Mogłam zostać na drinka.

14:44.801 --> 14:48.638
Twierdzi, że musiał panią, cytuję:
„wtaszczyć do Ubera”.

14:48.639 --> 14:51.433
Czy jest szansa,
że czegoś pani nie pamięta?

14:52.684 --> 14:55.269
Żona wróciła o 22.30 i poszliśmy spać.

14:55.270 --> 14:56.772
Byłem z nią przez całą noc.

14:58.065 --> 15:00.984
- Ups. Dam radę.
- Dobrze.

15:05.364 --> 15:07.407
Mam dzwonić po prawnika?

15:08.075 --> 15:10.244
Spokojnie. Już skończyliśmy.

15:28.554 --> 15:30.556
To ten notatnik?

15:31.139 --> 15:33.099
O którym mówiłaś detektywce?

15:33.100 --> 15:37.020
Tak. Pewnie widziałeś,
jak Nancy rysowała coś podczas prób.

15:37.771 --> 15:40.565
Możliwe. Policja to widziała?

15:40.566 --> 15:42.150
Uznali, że nie jest przydatny.

15:43.360 --> 15:45.194
- A jest?
- Myślę, że tak.

15:45.195 --> 15:48.907
Ale widziałeś, jak Ganz mnie zbyła,
kiedy wspomniałam o szkicu.

15:49.491 --> 15:53.536
Czuję, że gdybym trafiła na jakiś konkret…

15:53.537 --> 15:55.329
Zdjęłabyś podejrzenie z Eleanor.

15:55.330 --> 15:57.374
Chcę wiedzieć, co się wydarzyło.

16:01.253 --> 16:05.464
Mam się zdzwonić
z agentką nieruchomości z Ohio.

16:05.465 --> 16:06.884
Chyba że mam to odwołać.

16:09.469 --> 16:10.679
Nie. Nie.

16:15.058 --> 16:16.143
Odłóż to.

16:16.727 --> 16:19.188
Ta detektywka chyba wie, co robi.

16:20.105 --> 16:21.607
Daj jej pracować.

16:46.298 --> 16:49.092
Nancy, co usiłujesz mi powiedzieć?

16:49.760 --> 16:52.679
<i>Mary jakoś nie była w stanie
uwierzyć w Boga.</i>

16:53.472 --> 16:56.849
<i>Ale zdarzały jej się rzadkie,
przeszywające momenty,</i>

16:56.850 --> 17:01.230
<i>w których czuła niezbicie,
że kieruje nią jakaś potężna siła.</i>

17:02.064 --> 17:06.984
<i>Tamtego ciepłego, czerwcowego popołudnia
Mary znów ją poczuła.</i>

17:07.653 --> 17:09.029
<i>A może to była Nancy.</i>

17:09.530 --> 17:11.072
<i>Albo psychotropy.</i>

17:11.073 --> 17:12.406
<i>Tak czy siak, podziałało.</i>

17:18.288 --> 17:20.790
KATULLUS VI

17:25.878 --> 17:27.548
DAJ MI TYSIĄCE POCAŁUNKÓW.

17:30.133 --> 17:31.467
AŻ PRZESTANIEMY LICZYĆ,

17:31.468 --> 17:32.844
BY INNY NIE POCZUŁ ZAZDROŚCI,

17:32.845 --> 17:34.263
WIDZĄC BEZMIAR NASZEJ MIŁOŚCI.

18:02.291 --> 18:03.458
KATULLUS
NOWY PRZEKŁAD

18:15.929 --> 18:18.890
„<i>Daj mi pocałunków tysiąc, potem sto,</i>

18:18.891 --> 18:21.893
<i>znów tysiąc, i jeszcze sto.</i>

18:21.894 --> 18:24.604
<i>Potem jeszcze tysiąc i kolejne sto”.</i>

18:24.605 --> 18:28.734
„Daj mi tysiące pocałunków,

18:29.484 --> 18:31.153
aż przestaniemy liczyć.

18:31.904 --> 18:37.242
By inny nie poczuł zazdrości,
widząc bezmiar naszej miłości”.

18:38.076 --> 18:42.581
Twoja znajomość języków starożytnych
jest… imponująca.

18:43.332 --> 18:49.963
Mała uwaga. „Conturbo” to chyba raczej
„pogubić się” niż „przestać”.

19:00.182 --> 19:02.934
- Nic mnie nie łączy z Jenny.
- Ona o tym wie?

19:02.935 --> 19:04.102
Jest chora.

19:05.771 --> 19:09.023
I przykro mi to mówić,
ale ona nie potrzebuje męża.

19:09.024 --> 19:10.275
Potrzebuje lekarza.

19:11.527 --> 19:13.946
Kiedy się uspokoi, rozstanę się z nią.

19:26.250 --> 19:27.876
- Cześć, Jenny.
- Jest u siebie?

19:38.095 --> 19:40.430
DAJ MI TYSIĄCE POCAŁUNKÓW,

19:55.362 --> 19:58.115
Świetnie. Podeślij te oferty.
Omówię to z żoną.

19:58.615 --> 20:00.200
Dziękuję, Rito. Jesteś aniołem.

20:01.952 --> 20:03.953
Ktoś tu może mieć własny gabinet.

20:03.954 --> 20:05.581
To było w notatniku Nancy.

20:08.584 --> 20:09.835
Co to?

20:10.502 --> 20:13.046
Strona z twojego przekładu Katullusa.

20:13.714 --> 20:14.923
Okej, o co chodzi?

20:15.591 --> 20:17.843
Ten sam wers jest podkreślony.

20:19.636 --> 20:20.637
To dobry wers.

20:21.388 --> 20:25.975
Howard, jak Nancy zdobyła
twoje mało znane tłumaczenie wierszy

20:25.976 --> 20:27.685
rzymskiego poety?

20:27.686 --> 20:29.145
Nie wiem. Jest na Amazonie.

20:29.146 --> 20:32.607
Nakład był praktycznie zerowy.
Nikt tego nie czytał.

20:32.608 --> 20:34.735
Mogłem dać jej egzemplarz. Nie pamiętam.

20:41.491 --> 20:43.827
Dałeś Nancy tomik poezji?

20:45.495 --> 20:46.747
No tak.

20:47.331 --> 20:52.168
Rozmawialiśmy podczas próby
i zeszło na moją pracę.

20:52.169 --> 20:54.837
Obiecałem, że dam jej egzemplarz.
Dziwne, że to czytała.

20:54.838 --> 20:55.922
Mary, w porządku?

20:55.923 --> 20:57.673
Powiedz mi, co się dzieje.

20:57.674 --> 20:59.342
Mógłbym spytać o to samo.

20:59.343 --> 21:01.345
Czemu jej to dałeś?

21:05.432 --> 21:08.310
Mary, masz źrenice jak spodki.

21:09.061 --> 21:11.812
Już to przerabialiśmy.
Myślałem, że to się nie powtórzy.

21:11.813 --> 21:13.397
Znowu coś bierzesz?

21:13.398 --> 21:14.815
Zmieniasz temat. Nie…

21:14.816 --> 21:16.943
Mary, nie chcemy znów stracić kontroli.

21:16.944 --> 21:19.320
Pamiętasz, jak to się skończyło?

21:19.321 --> 21:20.655
Jak się baliśmy?

21:20.656 --> 21:23.616
- Nie, to coś… innego.
- Naraziłaś dzieci.

21:23.617 --> 21:26.745
Dobrze, że Junie nic się nie stało.
Mieliśmy farta.

21:42.010 --> 21:45.012
<i>Mary nie mogła przestać o tym myśleć.</i>

21:45.013 --> 21:49.016
<i>Próbowała spojrzeć na to
z każdej strony. Nic nie miało sensu.</i>

21:49.017 --> 21:52.479
<i>Nancy i Howard. Howard i Nancy.</i>

21:54.106 --> 21:57.149
<i>Howard wydał się Mary zupełnie obcy.</i>

21:57.150 --> 22:00.737
<i>A jednocześnie był dokładnie taki sam,
niczym idealna kopia.</i>

22:03.365 --> 22:05.325
<i>Zawsze tak pachniał?</i>

22:35.189 --> 22:37.524
<i>Czy Nancy też podrobiono?</i>

22:38.901 --> 22:41.069
<i>Kim naprawdę była Nancy Hennessey?</i>

22:50.913 --> 22:52.623
<i>Jebany balet.</i>

22:54.374 --> 22:55.375
<i>Tamten wieczór.</i>

22:59.463 --> 23:01.381
<i>Mogła się wtedy zorientować.</i>

23:16.438 --> 23:18.524
<i>Powinna była porozmawiać z Howardem…</i>

23:21.360 --> 23:23.946
<i>Ale znów był nie w humorze.</i>

23:28.575 --> 23:30.702
<i>Nancy wydawała się zrozpaczona.</i>

23:33.038 --> 23:34.705
<i>Z tej strony Nancy Hennessey.</i>

23:34.706 --> 23:36.999
<i>Nie mogę teraz rozmawiać.</i>

23:37.000 --> 23:40.003
<i>Niepokój to dobra wymówka, żeby powęszyć.</i>

23:52.474 --> 23:55.727
OTWARTE NON STOP

24:11.618 --> 24:12.995
<i>Łzy były prawdziwe.</i>

24:14.162 --> 24:15.247
Mary?

24:16.707 --> 24:18.749
- <i>Poza tym kłamała.</i>
- Hej.

24:18.750 --> 24:21.628
<i>- Kłamała Mary w żywe oczy.</i>
- Hej. Już dobrze.

24:22.754 --> 24:23.880
Już dobrze.

24:23.881 --> 24:26.215
Gdy Robert pije, zupełnie się zmienia.

24:26.216 --> 24:29.427
Nie wiem, co tym razem go rozsierdziło,
ale musiałam wyjść.

24:29.428 --> 24:30.971
Jechałam przed siebie.

24:33.182 --> 24:36.894
Czemu powiedziałaś o tym Howardowi,
a nie mnie czy Eleanor?

24:38.604 --> 24:40.314
Znienawidziłabyś Roberta.

24:42.107 --> 24:43.441
Howard i tak go nie lubi.

24:43.442 --> 24:47.154
Poza tym wie coś o… No wiesz.

24:50.824 --> 24:54.118
Daj spokój, nie byłam jakąś ćpunką.

24:54.119 --> 24:56.162
Potrzebowałam zastrzyku energii.

24:56.163 --> 24:59.624
- Jak za czasów studenckich.
- Wiem. Wiem. Ja…

24:59.625 --> 25:02.293
Howard i tak za bardzo nie pomógł.

25:02.294 --> 25:05.713
No wiesz… Tonący brzytwy się chwyta.

25:05.714 --> 25:07.715
Wrócisz do domu?

25:07.716 --> 25:09.384
W ogóle? Mam taką nadzieję.

25:10.469 --> 25:12.261
Może prześpisz się u nas?

25:12.262 --> 25:13.387
- Nie.
- Tak.

25:13.388 --> 25:15.389
Nie, nie, nie.

25:15.390 --> 25:17.725
Pewnie… pojadę do Ojai.

25:17.726 --> 25:18.977
Dobra.

25:22.689 --> 25:25.691
Mare, ten wieczór zaczął się
tak dobrze. A potem…

25:25.692 --> 25:28.319
A potem zakończyłaś go z przyjaciółką,

25:28.320 --> 25:32.073
testując wszystkie desery z karty w Norms.

25:32.074 --> 25:34.618
I to właśnie zapamiętasz, prawda?

25:35.327 --> 25:38.079
Dobrze. Mamy jeszcze trochę roboty, więc…

25:38.080 --> 25:41.207
Możemy prosić o menu deserowe?

25:41.208 --> 25:44.836
<i>Kochana Mary,
niczym Maryja o złotym sercu,</i>

25:44.837 --> 25:47.005
<i>naprawdę uwierzyła w te bzdury.</i>

25:49.049 --> 25:51.175
Hej, kochanie. Co tu robisz?

25:51.176 --> 25:52.552
Nie mogę spać.

25:52.553 --> 25:55.514
Zawsze śpisz jak zabity.

25:57.224 --> 25:58.307
To nic takiego.

25:58.308 --> 25:59.935
No dobra. Co to za „nic”?

26:02.896 --> 26:04.356
Obiecaj, że nie będziesz zła.

26:05.899 --> 26:07.025
Obiecuję.

26:10.487 --> 26:13.615
Chodzi o ciocię Eleanor.
Słyszałem, co mówiła detektywka.

26:14.908 --> 26:15.992
Podsłuchiwałeś?

26:15.993 --> 26:19.329
Policja uważa,
że zabiła ciocię Nancy, ale…

26:21.957 --> 26:23.083
to nie była ona.

26:27.588 --> 26:29.047
Skąd wiesz?

26:29.673 --> 26:31.383
Bo wtedy, gdy zginęła Nancy…

26:33.468 --> 26:34.927
była ze mną.

26:34.928 --> 26:36.220
Kto był?

26:36.221 --> 26:39.391
Eleanor. Przyjechała po mnie do Van Nuys.

26:40.100 --> 26:41.518
Co robiłeś w Van Nuys?

26:42.978 --> 26:45.479
To było głupie,
ale wisiałem typowi hajs i…

26:45.480 --> 26:46.856
powiedział, że coś wymyślimy.

26:46.857 --> 26:48.566
Cholera, Marcus. Znowu grasz?

26:48.567 --> 26:50.735
Nie chciałem znów was prosić o pieniądze.

26:50.736 --> 26:51.819
Co?

26:51.820 --> 26:53.571
Zawsze się o to martwicie.

26:53.572 --> 26:56.575
- Jesteś na warunkowym. Rozumiesz…
- Mamo, obiecałaś.

27:00.454 --> 27:02.455
Musiałem spłacić ten dług.

27:02.456 --> 27:07.043
Boże. Więc zadzwoniłeś do Eleanor?

27:07.044 --> 27:09.045
Tylko ona obraca takimi kwotami.

27:09.046 --> 27:10.630
Spłaciła ci bukmachera?

27:10.631 --> 27:15.177
Policja uważa, że zabiła ciocię Nancy,
a ja jestem jej jedynym alibi.

27:15.969 --> 27:17.220
Ona cię chroni.

27:17.221 --> 27:20.014
Nie wiem, co by było,
gdyby wtedy nie przyjechała.

27:20.015 --> 27:22.016
Ale nie chcę, żeby miała kłopoty…

27:22.017 --> 27:23.017
Kochanie.

27:23.018 --> 27:25.311
- Nie wiem, co robić.
- Już dobrze.

27:25.312 --> 27:28.856
- Mamo. Nie wiem, co robić.
- Chodź tu. Już dobrze.

27:28.857 --> 27:31.609
Nie chcę zniszczyć waszej przyjaźni.

27:31.610 --> 27:34.154
Zawsze będziemy się przyjaźnić.

27:35.531 --> 27:39.659
- Już tyle razem przeszłyśmy.
- Tak.

27:39.660 --> 27:42.162
Dobry z ciebie chłopak, wiesz?

27:43.413 --> 27:45.373
Ale następnym razem zadzwoń do mnie.

27:45.374 --> 27:47.124
Miałem ci powiedzieć po powrocie.

27:47.125 --> 27:50.170
Ale… spałaś, a taty nie było.

27:51.213 --> 27:52.214
Jak to…

27:53.090 --> 27:54.465
Gdzie był tata?

27:54.466 --> 27:56.885
Nie wiem. Nie było jego auta.

28:06.186 --> 28:08.438
- Mamo?
- Przepraszam, już dobrze.

28:09.898 --> 28:11.775
Spróbuj się przespać, dobrze?

28:12.359 --> 28:14.736
Pogadamy jutro. Już dobrze.

28:27.791 --> 28:29.459
Howard ciągle kłamał.

28:38.969 --> 28:41.013
Powiedział policji, że był w domu.

28:44.558 --> 28:45.893
Kiedy wyszedł?

28:52.608 --> 28:53.984
Miał na sobie tę marynarkę.

30:31.498 --> 30:33.541
Nosisz ten pierścionek ode mnie?

30:33.542 --> 30:35.794
Mówiłaś, że przyniesie mi spokój, prawda?

30:57.441 --> 30:59.401
Chyba jesteś zła. Zgadłam?

30:59.902 --> 31:02.154
Zgadza się, jestem zła… na ciebie, Nancy.

31:04.656 --> 31:08.202
Nasza przyjaźń
nic dla ciebie nie znaczyła?

31:08.869 --> 31:10.494
Jak mogłaś mi to zrobić?

31:10.495 --> 31:11.997
Zrobiłaś to samo.

31:12.664 --> 31:14.124
Żonie Howarda.

31:17.878 --> 31:21.756
Co? Nie, to było coś zupełnie innego.

31:21.757 --> 31:22.966
Niby jak?

32:34.830 --> 32:35.831
Kto tam?

32:36.832 --> 32:37.875
Jenny?

32:38.709 --> 32:39.834
Znamy się?

32:39.835 --> 32:40.836
Jestem Mary.

32:41.879 --> 32:43.255
Mary McCormack.

32:46.508 --> 32:48.177
Boże, Mary.

32:50.429 --> 32:54.558
- Przepraszam za najście.
- Jak mnie znalazłaś?

32:55.475 --> 32:59.104
Śledzę cię na Facebooku.
Wstyd się przyznać.

32:59.938 --> 33:02.024
Howard cię przysłał? Zna mój adres?

33:02.691 --> 33:03.942
Nie wie, że tu jestem.

33:23.086 --> 33:24.338
Co się stało, Mary?

33:26.507 --> 33:28.090
To się dzieje naprawdę.

33:28.091 --> 33:29.968
Kiedy byliście z Howardem…

33:30.969 --> 33:32.304
Nie, co ja mówię?

33:34.723 --> 33:36.558
Kiedy zaczęłaś się spotykać z Howardem…

33:39.311 --> 33:40.979
Czytał ci poezję?

33:41.730 --> 33:42.940
To cię interesuje?

33:47.194 --> 33:49.905
Pomóż mi coś zrozumieć.

33:54.076 --> 33:56.703
Nie, to… Przepraszam, to szaleństwo.

33:57.496 --> 33:58.955
Gadam jak wariatka.

33:58.956 --> 34:00.582
Nie jesteś mi nic winna.

34:01.291 --> 34:05.254
Twój mąż cię zostawił, żeby być ze mną.
Pewnie mnie nienawidzisz.

34:07.005 --> 34:08.756
Tak ci powiedział?

34:08.757 --> 34:10.050
Że to on mnie zostawił?

34:11.134 --> 34:12.386
Tak, tak.

34:14.721 --> 34:16.723
Rozwiódł się, gdy zaszłam w ciążę…

34:19.476 --> 34:20.978
Chcesz poznać prawdę?

34:28.777 --> 34:31.655
Prawda jest taka, że nie byłaś pierwsza,

34:32.364 --> 34:33.532
ale byłaś inna.

34:34.074 --> 34:35.324
Odszukałaś mnie.

34:35.826 --> 34:39.870
Byłaś błyskotliwą, młodą kobietą
z szansą na obiecującą karierę.

34:39.871 --> 34:41.998
A ja, głupia, myślałam, że tobą pokieruję.

34:44.126 --> 34:46.961
Wpuściłam cię do mojego życia,
ale przez cały czas

34:46.962 --> 34:49.839
wykorzystywałaś mnie,
żeby się do niego zbliżyć.

34:49.840 --> 34:51.717
Nie, Jenny. To nieprawda.

34:52.676 --> 34:54.511
Bardzo cię szanowałam.

34:55.929 --> 34:58.849
To dzięki tobie wybrałam ten kierunek.

34:59.474 --> 35:01.268
I trafiłaś do łóżka mojego męża.

35:05.772 --> 35:08.650
Kiedy odkryłam wasz romans,
powiedziałam mu, że to koniec.

35:10.444 --> 35:12.112
Błagał, żebym nie odchodziła.

35:14.948 --> 35:18.492
Powiedział, że jesteś kolejnym
nic nieznaczącym wyskokiem.

35:18.493 --> 35:24.041
I że nie uzna dziecka,
jeśli z nim zostanę.

35:26.585 --> 35:29.588
Nie, powiedział,
że jesteś niezrównoważona.

35:30.088 --> 35:31.715
A sprawiałam takie wrażenie?

35:33.634 --> 35:38.096
Postanowiłaś uwierzyć jemu,
a nie temu, co sama widziałaś.

35:38.931 --> 35:40.474
Co jeszcze ci mówił?

35:41.391 --> 35:45.187
Że podcięłaś sobie żyły.

35:45.938 --> 35:47.564
Że chciałaś się zabić.

35:56.448 --> 35:58.200
Mam po nim inny ślad.

35:59.660 --> 36:01.328
To był upadek z dwóch pięter.

36:01.912 --> 36:04.039
Gdy powiedziałam mu, że odchodzę.

36:04.540 --> 36:05.791
Pokłóciliśmy się.

36:07.292 --> 36:10.587
Howard nie jest w stanie pojąć,
że ktoś nie chce z nim być.

36:11.463 --> 36:13.549
Przez ten czas dużo o tobie myślałam.

36:14.550 --> 36:16.510
Zastanawiałam się, co u ciebie.

36:19.346 --> 36:20.973
Mogłam cię ostrzec.

36:23.267 --> 36:24.726
I tak bym ci nie uwierzyła.

36:26.186 --> 36:27.688
Co Howard ci zrobił?

36:57.301 --> 36:58.760
Wiem, kim jest David.

37:02.097 --> 37:06.268
Zawsze myślałam, że ten wiersz
to część naszej historii, a teraz…

37:07.186 --> 37:11.898
nawet nie wiem,
czy kiedykolwiek coś nas łączyło.

37:11.899 --> 37:14.692
Mary… On jest drapieżcą.

37:14.693 --> 37:17.112
Ciągle sobie wyobrażam,
jak czyta to Nancy.

37:18.488 --> 37:24.243
To ewidentnie było dla niej ważne.
Wydarła tę stronę. Zachowała ją.

37:24.244 --> 37:29.207
Może jakoś przeczuwała,
że któregoś dnia ją znajdziesz.

37:29.208 --> 37:31.042
Miała mnie za idiotkę.

37:31.043 --> 37:32.627
- Nie.
- I słusznie.

37:32.628 --> 37:35.631
- Boże. Masz coś przeciwbólowego?
- Tak.

37:36.673 --> 37:42.595
Nie jesteś idiotką.
Skąd miałaś o tym wiedzieć?

37:42.596 --> 37:45.223
Przestań. Zrobił to Jenny.

37:45.224 --> 37:46.849
Czemu ze mną miałoby być inaczej?

37:46.850 --> 37:48.727
Nie chcę, żebyś się obwiniała.

37:52.648 --> 37:54.399
- Miał inne.
- Jak to?

37:57.152 --> 37:58.987
Miał też inne kobiety.

37:59.988 --> 38:01.614
Nigdy nic nie mówiłaś.

38:01.615 --> 38:02.990
Po co miałabym to robić?

38:02.991 --> 38:04.910
Nigdy bym go nie zostawiła.

38:05.410 --> 38:07.329
Nie zrobiłabym tego dzieciom.

38:09.081 --> 38:10.623
Poza tym zawsze wracał.

38:10.624 --> 38:14.586
Potrzebował mnie, a ja jego.
Tylko to się liczyło.

38:15.587 --> 38:18.047
Jakieś pięć czy sześć lat temu

38:18.048 --> 38:20.925
kąpałam dziewczynki
i przyszła jakaś kobieta.

38:20.926 --> 38:25.596
Młoda, po dwudziestce. No wiesz, szczupła.

38:25.597 --> 38:28.433
Howard twierdził, że to studentka
niezadowolona z oceny.

38:29.309 --> 38:31.353
Zaprosił ją do gabinetu i zamknął drzwi.

38:33.522 --> 38:34.731
I co zrobiłaś?

38:36.358 --> 38:37.985
Dalej kąpałam dzieci.

38:41.905 --> 38:43.448
Przemilczałam to.

38:44.157 --> 38:47.201
Chroniłaś siebie i rodzinę.

38:47.202 --> 38:52.164
Ale gdybym coś powiedziała, to…
może Nancy wciąż by żyła.

38:52.165 --> 38:53.958
Za to może ty byś nie żyła.

38:53.959 --> 38:58.296
Boże. Zdjął jej z palca ten pierścionek.

38:58.297 --> 38:59.338
Jezu.

38:59.339 --> 39:03.426
Ellie, Howard go zdjął,
gdy była już martwa.

39:03.427 --> 39:06.679
Nie wierzę, że to prawda.
Moje życie nie jest prawdziwe.

39:06.680 --> 39:07.723
Nie. Posłuchaj.

39:08.891 --> 39:11.643
Obie jesteśmy prawdziwe.

39:12.269 --> 39:13.270
To jest prawdziwe.

39:15.689 --> 39:16.982
Potrzebowałaś mnie,

39:18.692 --> 39:21.777
a ja wyrzuciłam cię z domu. Przepraszam.

39:21.778 --> 39:25.114
Nie powinnam była cię okłamywać.

39:25.115 --> 39:27.284
Nie. Marcus mi powiedział, co zrobiłaś.

39:28.202 --> 39:33.247
Ryzykujesz więzienie,
żeby chronić mojego syna? Czemu?

39:33.248 --> 39:34.457
Żartujesz sobie?

39:34.458 --> 39:39.003
Jest dla mnie prawie jak syn.
Byłam przy jego porodzie.

39:39.004 --> 39:42.132
Zrobiłabym wszystko, żeby go chronić.

39:42.841 --> 39:45.385
Wiem. Wiem, że tak właśnie jest.

39:48.847 --> 39:50.015
- Ellie.
- Co?

39:50.516 --> 39:53.435
To on. Boże. Zostawiłam telefon w domu.

39:55.395 --> 39:56.396
Co mam zrobić?

39:56.980 --> 39:58.564
- Odbierz.
- Dobra.

39:58.565 --> 40:01.193
- Dowiedz się, co wie.
- Okej.

40:03.654 --> 40:04.737
Halo?

40:04.738 --> 40:06.698
<i>Eleanor, gdzie ona jest? Gdzie Mary?</i>

40:07.199 --> 40:09.617
Co? Nie wiem, o czym mówisz.

40:09.618 --> 40:11.118
Jest środek nocy.

40:11.119 --> 40:14.831
<i>Muszę z nią porozmawiać.
Artemis jest w szpitalu.</i>

40:20.462 --> 40:22.631
Okej, sala numer osiem.

40:27.386 --> 40:29.637
Boże. Artie, kochanie. Przyszła mama.

40:29.638 --> 40:31.265
Co jej się stało?

40:31.849 --> 40:33.641
Proszę się odsunąć.

40:33.642 --> 40:35.977
- Mary, daj im pracować.
- Potrzebuje mnie.

40:35.978 --> 40:38.187
Niech ktoś mi powie, co się dzieje.

40:38.188 --> 40:39.981
Próbujemy ją ustabilizować.

40:39.982 --> 40:41.148
- Okej.
- Co?

40:41.149 --> 40:42.692
Mąż mówił, że połknęła tabletki.

40:42.693 --> 40:44.527
- Jakie tabletki?
- Były w tym.

40:44.528 --> 40:45.904
Poznaje to pani?

40:46.697 --> 40:47.698
Co tam było?

40:48.282 --> 40:50.700
Musimy wiedzieć, żeby pomóc pani córce.

40:50.701 --> 40:55.496
To… Adderall. Chyba dziesięć miligramów.

40:55.497 --> 40:56.915
Adderall, dziesięć miligramów.

40:57.749 --> 40:59.417
- Mary…
- Tętno rośnie.

40:59.418 --> 41:02.044
145. 160.

41:02.045 --> 41:04.297
Co się dzieje? Co się dzieje?

41:04.298 --> 41:05.340
Co z nią?

41:06.091 --> 41:07.550
Artie, jest z tobą mama.

41:07.551 --> 41:08.968
Proszę się odsunąć.

41:08.969 --> 41:11.095
Jestem tuż obok, kochanie.

41:11.096 --> 41:12.221
Mama jest przy tobie.

41:12.222 --> 41:13.764
Będzie dobrze, słonko.

41:13.765 --> 41:16.267
Jest z tobą mama.

41:16.268 --> 41:18.019
Będzie dobrze.

41:18.020 --> 41:20.438
Co z moim dzieckiem?

41:20.439 --> 41:23.567
Proszę, pomóżcie jej. Proszę.

42:16.286 --> 42:18.288
Napisy: Magdalena Marciniak
