WEBVTT

00:00:07.174 --> 00:00:11.303 align:center
Tendu second. Dégagé, tendu w bok, dégagé.

00:00:12.012 --> 00:00:16.641 align:center
Pięć, sześć, siedem, osiem.
Grand plié. Passé…

00:00:16.642 --> 00:00:18.727 align:center
<i>Zaczęłam tańczyć, mając 9 lat.</i>

00:00:19.353 --> 00:00:22.313 align:center
<i>Początkowo chodziłam
na darmowe lekcje baletu.</i>

00:00:22.314 --> 00:00:24.358 align:center
<i>Szybko stał się moją obsesją.</i>

00:00:27.486 --> 00:00:30.822 align:center
<i>Moją mocną stroną była odporność na ból.</i>

00:00:31.823 --> 00:00:34.326 align:center
<i>Już od dawna był dla mnie codziennością.</i>

00:00:35.035 --> 00:00:37.829 align:center
<i>To była niewielka cena
za obcowanie z absolutem.</i>

00:00:39.039 --> 00:00:42.041 align:center
<i>Uczysz się utrzymać
dwunastokrotność własnej wagi,</i>

00:00:42.042 --> 00:00:44.211 align:center
<i>balansując na czubkach palców.</i>

00:00:44.711 --> 00:00:47.672 align:center
<i>Masz wyglądać,
jakbyś chodziła w powietrzu.</i>

00:00:47.673 --> 00:00:51.509 align:center
<i>Tańczysz z gracją i lekkością,</i>

00:00:51.510 --> 00:00:54.179 align:center
<i>nawet jeśli czujesz, że nie dasz rady.</i>

00:01:04.565 --> 00:01:05.899 align:center
Dobrze spałeś, kochanie?

00:01:06.984 --> 00:01:08.150 align:center
Nie bardzo.

00:01:08.151 --> 00:01:09.819 align:center
DWA MIESIĄCE PRZED ŚMIERCIĄ NANCY

00:01:09.820 --> 00:01:11.404 align:center
Spałeś na kanapie?

00:01:11.405 --> 00:01:12.823 align:center
W pokoju gościnnym.

00:01:13.782 --> 00:01:16.410 align:center
Spotkania się przeciągnęły.
Nie chciałem cię budzić.

00:01:24.376 --> 00:01:25.627 align:center
Pomożesz mi?

00:01:26.753 --> 00:01:29.006 align:center
Dobra. Spróbuję.

00:01:33.218 --> 00:01:36.053 align:center
Będę wolna koło 18.00.
Możemy zjeść razem kolację.

00:01:36.054 --> 00:01:41.559 align:center
Mam spotkaniach do późna. Zjedz sama.

00:01:41.560 --> 00:01:44.104 align:center
- Proszę.
- Dzięki.

00:01:45.772 --> 00:01:48.025 align:center
Stresuję się pierwszym dniem.
Niedobrze mi.

00:01:48.609 --> 00:01:51.361 align:center
Stresujesz się tym wolontariatem?

00:01:55.073 --> 00:01:57.950 align:center
Pełnię rolę konsultantki kreatywnej.

00:01:57.951 --> 00:01:59.452 align:center
No tak.

00:01:59.453 --> 00:02:03.790 align:center
Mam wpływ na scenografię,
kostiumy, uczestniczę w próbach.

00:02:08.794 --> 00:02:13.175 align:center
Myślisz, że inwestowanie jest trudne?
To zajmij się baletem eksperymentalnym.

00:02:22.476 --> 00:02:23.976 align:center
Nancy, nie…

00:02:23.977 --> 00:02:26.103 align:center
Cały litr w dwa dni?

00:02:26.104 --> 00:02:29.274 align:center
Mam wystarczająco dużo na głowie.

00:02:31.276 --> 00:02:33.529 align:center
Daj spokój, proszę.

00:02:39.660 --> 00:02:42.078 align:center
Chcę tylko,
żebyś wygospodarował trochę czasu.

00:02:42.079 --> 00:02:45.623 align:center
Godzinę z terapeutą, o którym ci mówiłam.

00:02:45.624 --> 00:02:48.585 align:center
Pewnie. Dobrze.
Postaram się to zaplanować.

00:02:49.086 --> 00:02:52.047 align:center
Dobrze, muszę to przesłać Kit
przed spotkaniem.

00:02:53.382 --> 00:02:55.217 align:center
Daj znać, kiedy możemy pogadać.

00:03:36.800 --> 00:03:40.428 align:center
KOBIETY NIEDOSKONAŁE

00:03:40.429 --> 00:03:42.347 align:center
NA PODSTAWIE KSIĄŻKI
ARAMINTY HALL

00:04:05.662 --> 00:04:08.164 align:center
Cześć. Wielkie dzięki za podwózkę.

00:04:08.165 --> 00:04:09.999 align:center
- Cześć.
- Nasz Saab jest w warsztacie

00:04:10.000 --> 00:04:11.751 align:center
czwarty raz w tym roku…

00:04:11.752 --> 00:04:13.503 align:center
Powinni go dziś naprawić.

00:04:13.504 --> 00:04:15.087 align:center
Ile kaw już wypiłaś?

00:04:15.088 --> 00:04:17.047 align:center
Jedną, dwie, trzy, cztery. Może pięć.

00:04:17.048 --> 00:04:19.258 align:center
Wstałam o 5.00. Mam już dwa rozdziały.

00:04:19.259 --> 00:04:21.135 align:center
Chodzisz na warsztaty pisania?

00:04:21.136 --> 00:04:25.181 align:center
Tak. Póki co to sześcioro emerytów
w bibliotece South Pas.

00:04:25.182 --> 00:04:27.767 align:center
Ale pomaga mi to. Bardzo mi się podoba.

00:04:27.768 --> 00:04:29.435 align:center
- Świetnie.
- Pięknie wyglądasz.

00:04:29.436 --> 00:04:31.187 align:center
- Serio?
- Profesjonalnie.

00:04:31.188 --> 00:04:34.857 align:center
Może uda mi się dzięki temu
robić to regularnie.

00:04:34.858 --> 00:04:37.026 align:center
Pracować przy innych spektaklach.

00:04:37.027 --> 00:04:38.110 align:center
- Super.
- Tak.

00:04:38.111 --> 00:04:40.238 align:center
- Zapłacą ci?
- Możliwe.

00:04:40.239 --> 00:04:41.489 align:center
Nie wiem, jakoś…

00:04:41.490 --> 00:04:43.825 align:center
Nie wiem, co będzie.
Muszę się przygotować.

00:04:44.409 --> 00:04:45.535 align:center
Na co?

00:04:45.536 --> 00:04:46.995 align:center
Nie wiem. Na wszystko.

00:04:48.455 --> 00:04:49.790 align:center
Z Robertem nadal…

00:04:50.499 --> 00:04:55.212 align:center
Udało mi się z niego wyciągnąć
kilka zdań, ale…

00:04:55.963 --> 00:04:58.214 align:center
Impreza była kilka tygodni temu.

00:04:58.215 --> 00:05:00.425 align:center
To wciąż świeża sprawa.

00:05:01.009 --> 00:05:02.177 align:center
Zmieni zdanie.

00:05:03.053 --> 00:05:05.764 align:center
<i>Archaea</i>! Niech rozpoczną się
igrzyska w Olimpii!

00:05:06.557 --> 00:05:07.723 align:center
Cześć, Howard!

00:05:07.724 --> 00:05:08.975 align:center
- Proszę.
- Hej, Nancy.

00:05:08.976 --> 00:05:09.977 align:center
Baw się dobrze.

00:05:12.104 --> 00:05:14.146 align:center
- Cześć.
- Dziękuję.

00:05:14.147 --> 00:05:17.149 align:center
Kto wie, może potrzebowałam tego
bardziej niż Howard.

00:05:17.150 --> 00:05:18.569 align:center
Miłego dnia.

00:05:19.111 --> 00:05:20.696 align:center
Bawcie się dobrze.

00:05:21.238 --> 00:05:25.701 align:center
<i>Odkąd poznałam Mary,
nigdy nie byłam sam na sam z jej mężem.</i>

00:05:26.535 --> 00:05:27.702 align:center
<i>Wiele mnie nie ominęło.</i>

00:05:27.703 --> 00:05:30.288 align:center
- …mój telefon. Dodam tylko…
- Wiesz co?

00:05:30.289 --> 00:05:31.581 align:center
Dodam swój telefon.

00:05:31.582 --> 00:05:33.457 align:center
Mam świetny utwór Strawinskiego…

00:05:33.458 --> 00:05:36.169 align:center
<i>Kochałam Mary, ale nie byłam w stanie</i>

00:05:36.170 --> 00:05:38.672 align:center
<i>niańczyć cudzego,
na wpół bezrobotnego męża.</i>

00:05:48.807 --> 00:05:49.891 align:center
Dzięki, Bonny.

00:05:49.892 --> 00:05:53.186 align:center
Dziękuję tancerzom, muzykom,
obsłudze technicznej

00:05:53.187 --> 00:05:55.647 align:center
i całej naszej wspaniałej ekipie.

00:05:56.148 --> 00:06:00.276 align:center
Zanim zaczniemy próby, w ramach wstępu,

00:06:00.277 --> 00:06:03.280 align:center
przedstawcie się osobie siedzącej obok.

00:06:03.989 --> 00:06:05.698 align:center
Helga Durer, kostiumografka.

00:06:05.699 --> 00:06:08.868 align:center
Nancy Hennessey.
Twoje kostiumy do <i>Waves</i> były wspaniałe.

00:06:08.869 --> 00:06:10.453 align:center
- Dziękuję.
- Przepiękne.

00:06:10.454 --> 00:06:14.625 align:center
Przez następne osiem tygodni,
aż do premiery, będziemy rodziną.

00:06:16.001 --> 00:06:20.171 align:center
Na koniec
chciałbym jeszcze kogoś przedstawić.

00:06:20.172 --> 00:06:23.716 align:center
Członkini zarządu Metro Ballet
i konsultantka kreatywna

00:06:23.717 --> 00:06:24.885 align:center
Nancy Hennessey.

00:06:26.929 --> 00:06:27.971 align:center
Dzięki, Phil.

00:06:28.639 --> 00:06:32.059 align:center
<i>Ariadna</i> to nasz
najbardziej złożony jak dotąd spektakl.

00:06:32.559 --> 00:06:35.186 align:center
Pasuje do czasów, w których żyjemy.

00:06:35.187 --> 00:06:37.981 align:center
Cieszę się, że mogę przy nim pracować.

00:06:38.815 --> 00:06:43.486 align:center
Poznajcie też Howarda Simpsona,
filologia klasycznego i…

00:06:43.487 --> 00:06:44.946 align:center
Bliskiego przyjaciela.

00:06:44.947 --> 00:06:47.907 align:center
I przyjaciela,
który stworzy notki i nakreśli widzom

00:06:47.908 --> 00:06:49.910 align:center
konieczne tło historyczne.

00:06:51.828 --> 00:06:54.539 align:center
Kiedy Phil zwerbował mnie
do tego projektu,

00:06:54.540 --> 00:06:58.209 align:center
przerwałem tłumaczenie
Papirusów z Herkulanum.

00:06:58.210 --> 00:06:59.836 align:center
Nie wiem, czy wiecie,

00:06:59.837 --> 00:07:05.383 align:center
ale imię Ariadna pochodzi z greki
i oznacza najświętszą czy najczystszą…

00:07:05.384 --> 00:07:07.426 align:center
- Dzięki, Davidzie.
- Howardzie.

00:07:07.427 --> 00:07:10.847 align:center
Dobrze, dziękuję wszystkim.
Bierzmy się do pracy.

00:07:10.848 --> 00:07:12.558 align:center
- Miło było poznać.
- Mnie również.

00:07:15.936 --> 00:07:18.938 align:center
Hej, Nancy. Wiesz, co z lunchem?

00:07:18.939 --> 00:07:21.191 align:center
Nie wiem, przepraszam.

00:07:23.652 --> 00:07:26.904 align:center
Hej, Phil. Przepraszam.
Chciałam cię spytać o zdanie.

00:07:26.905 --> 00:07:30.408 align:center
Zastanawiałam się
nad paletą kolorystyczną kostiumów.

00:07:30.409 --> 00:07:32.702 align:center
Wiem, że w ostatnich przedstawieniach

00:07:32.703 --> 00:07:35.246 align:center
zdecydowałeś się
na czarne, jednobarwne kostiumy.

00:07:35.247 --> 00:07:37.875 align:center
W tym roku moglibyśmy
postawić na coś innego.

00:07:38.917 --> 00:07:40.001 align:center
Ciekawe.

00:07:40.002 --> 00:07:45.673 align:center
Czytałam o materiałach,
które odbijają światło i kolory,

00:07:45.674 --> 00:07:47.091 align:center
a nawet obrazy.

00:07:47.092 --> 00:07:49.761 align:center
To mogłoby wzbogacić warstwę wizualną.

00:07:50.470 --> 00:07:52.805 align:center
Może zrób lookbook i zobaczymy.

00:07:52.806 --> 00:07:54.557 align:center
Super. Daj mi kilka dni.

00:07:54.558 --> 00:07:55.559 align:center
Dobrze.

00:08:08.405 --> 00:08:12.159 align:center
<i>Od 25 lat nie byłam w szkole tańca.</i>

00:08:15.829 --> 00:08:19.458 align:center
<i>Musiałam uruchomić
wszystkie swoje zasoby emocjonalne.</i>

00:08:21.502 --> 00:08:24.087 align:center
<i>W salach prób czaiły się wspomnienia.</i>

00:08:25.297 --> 00:08:29.218 align:center
<i>Młode, giętkie ciała, bezkresna scena.</i>

00:08:35.724 --> 00:08:37.893 align:center
<i>Było trudniej, niż myślałam.</i>

00:08:41.647 --> 00:08:44.023 align:center
Wśród przyjaciół Roberta
były takie przypadki.

00:08:44.024 --> 00:08:48.861 align:center
Jednego dnia Elana Berkhoff
świeci naręczem bransoletek Cartiera,

00:08:48.862 --> 00:08:51.447 align:center
a potem je sprzedaje, żeby mieć za co żyć.

00:08:51.448 --> 00:08:52.949 align:center
Musisz się uspokoić.

00:08:52.950 --> 00:08:55.702 align:center
Serio, weź głęboki wdech.

00:08:56.995 --> 00:08:58.956 align:center
Wyciągasz pochopne wnioski.

00:09:00.123 --> 00:09:01.833 align:center
Jak dla mnie

00:09:01.834 --> 00:09:04.544 align:center
picie i kłótnie z rodziną oznaczają…

00:09:04.545 --> 00:09:07.797 align:center
raczej kryzys wieku średniego niż rozwód.

00:09:07.798 --> 00:09:10.925 align:center
Bogate rodziny dzielą majątek
z bardzo różnych powodów.

00:09:10.926 --> 00:09:12.969 align:center
Musisz z nim o tym pogadać.

00:09:12.970 --> 00:09:17.224 align:center
Kiedy widzę,
jak leży nieprzytomny na kanapie albo…

00:09:22.813 --> 00:09:24.856 align:center
kiedy natykam się na pustą butelkę,

00:09:24.857 --> 00:09:27.317 align:center
czuję, jakbym znów przeżywała
koszmar z dzieciństwa.

00:09:28.193 --> 00:09:31.655 align:center
Część mnie wierzy,
że poradzimy sobie ze wszystkim.

00:09:32.406 --> 00:09:34.866 align:center
A potem jakiś głos we mnie
krzyczy: „Jebać to.

00:09:34.867 --> 00:09:37.703 align:center
Jeśli nie kontrolujesz
własnego życia, to może…”.

00:09:40.247 --> 00:09:41.248 align:center
Nie wiem…

00:09:42.791 --> 00:09:45.460 align:center
Nancy, mogę być z tobą szczera?

00:09:47.212 --> 00:09:48.422 align:center
Tak.

00:09:49.506 --> 00:09:53.552 align:center
Musisz posłuchać tego cichszego głosu.

00:09:54.595 --> 00:10:01.309 align:center
Wiem, że alkohol
rozdrapuje stare rany, ale tak naprawdę

00:10:01.310 --> 00:10:06.397 align:center
ten człowiek uważa,
że nawet twój pot pachnie jak perfumy.

00:10:06.398 --> 00:10:10.611 align:center
On cię ubóstwia. Nie chce cię zostawić.

00:10:13.614 --> 00:10:16.742 align:center
Masz rację. Po prostu…
zaczynam się nakręcać.

00:10:19.661 --> 00:10:22.079 align:center
Zabawne, że rozmawiamy o tym akurat teraz.

00:10:22.080 --> 00:10:25.292 align:center
Zamówiłam obraz na naszą rocznicę…

00:10:26.126 --> 00:10:27.627 align:center
jeśli do niej dotrwamy.

00:10:27.628 --> 00:10:30.671 align:center
Boże. Pewnie, że dotrwacie.

00:10:30.672 --> 00:10:32.882 align:center
Ślubowaliście, że będziecie zawsze razem.

00:10:32.883 --> 00:10:35.010 align:center
On nigdzie się nie wybiera.

00:10:49.566 --> 00:10:51.985 align:center
Wspaniały jest ten obraz Georgii Leonard.

00:10:53.445 --> 00:10:55.781 align:center
Często współpracuję z Georgią.

00:10:56.865 --> 00:11:01.203 align:center
Mówiła ci, że zamówiła
portret swoich psów?

00:11:05.290 --> 00:11:08.794 align:center
Pomyślałam, że moglibyśmy
zrobić coś mniej zachowawczego.

00:11:12.631 --> 00:11:15.133 align:center
Nie mogę oderwać wzroku. Kto to?

00:11:16.635 --> 00:11:17.719 align:center
Pewna poetka.

00:11:18.720 --> 00:11:20.221 align:center
Poznaliśmy się na imprezie.

00:11:20.222 --> 00:11:21.640 align:center
Spałeś z nią?

00:11:23.141 --> 00:11:24.643 align:center
Zrobiła na mnie wrażenie.

00:11:25.227 --> 00:11:27.020 align:center
Proszę, siadaj.

00:11:39.950 --> 00:11:41.118 align:center
Tak jest bardziej sexy.

00:11:42.870 --> 00:11:45.539 align:center
Widać moje… blizny.

00:11:46.123 --> 00:11:48.125 align:center
Co z tego? Podobają mi się.

00:11:49.126 --> 00:11:51.378 align:center
Są częścią ciebie. Twojej historii.

00:11:52.171 --> 00:11:54.506 align:center
Historii, którą wolałabym zapomnieć.

00:11:55.507 --> 00:11:56.925 align:center
Podobno chciałaś coś…

00:11:58.218 --> 00:11:59.219 align:center
mniej zachowawczego.

00:11:59.970 --> 00:12:01.888 align:center
Widzę je codziennie, patrząc w lustro.

00:12:01.889 --> 00:12:04.808 align:center
Chyba nie muszę ich uwieczniać
dla potomnych.

00:12:05.642 --> 00:12:07.686 align:center
Czyli chcesz coś zachowawczego.

00:12:08.979 --> 00:12:10.939 align:center
Już sama nie wiem, czego chcę.

00:12:15.194 --> 00:12:17.987 align:center
Proszę. Wrócimy do tego, jak skończysz.

00:12:17.988 --> 00:12:18.989 align:center
Przepraszam.

00:12:21.909 --> 00:12:23.409 align:center
SCOTT REED
NANCY – POROZMAWIAJMY

00:12:23.410 --> 00:12:25.411 align:center
BĘDĘ PISAŁ, AŻ SIĘ ODEZWIESZ

00:12:25.412 --> 00:12:27.663 align:center
<i>Wiadomości od Scotta mnie przeraziły.</i>

00:12:27.664 --> 00:12:29.498 align:center
<i>Co gorsza, sama się o to prosiłam.</i>

00:12:29.499 --> 00:12:30.666 align:center
CHCĘ TYLKO POGADAĆ

00:12:30.667 --> 00:12:34.295 align:center
<i>Coś kazało mi się cofnąć
i znów dotknąć tego płomienia…</i>

00:12:34.296 --> 00:12:35.546 align:center
ZABLOKOWAĆ SCOTTA REEDA?

00:12:35.547 --> 00:12:36.672 align:center
ZABLOKUJ

00:12:36.673 --> 00:12:38.759 align:center
<i>…choć tak bardzo się sparzyłam.</i>

00:12:39.468 --> 00:12:40.594 align:center
W porządku?

00:12:43.096 --> 00:12:44.348 align:center
Tak.

00:12:51.855 --> 00:12:53.106 align:center
Jestem gotowa.

00:13:22.302 --> 00:13:23.554 align:center
Może ci się przydać.

00:13:25.556 --> 00:13:29.225 align:center
Zauważyłem, że kończą ci się
kartki w notesie. Taki drobiazg.

00:13:29.226 --> 00:13:30.477 align:center
Dzięki, Howard.

00:13:31.562 --> 00:13:32.771 align:center
DLA: LOUISE
OD: DAVIDA

00:13:33.522 --> 00:13:36.357 align:center
Nadal mówi do ciebie David?
Ja wciąż jestem Louise.

00:13:36.358 --> 00:13:38.235 align:center
Za każdym razem nazywa mnie inaczej.

00:13:40.988 --> 00:13:43.990 align:center
Nic dziwnego, jest mistrzem wciągania.

00:13:43.991 --> 00:13:45.409 align:center
Co? Czekaj, Phil?

00:13:46.702 --> 00:13:49.872 align:center
Te prochy przeżarły mu pewnie mózg.

00:13:51.832 --> 00:13:53.750 align:center
Fajnie, że mogłem pomóc.

00:13:55.586 --> 00:13:57.588 align:center
Świetnie. Chodźcie.

00:14:39.296 --> 00:14:42.174 align:center
Dziękuję. Dzięki.

00:14:42.925 --> 00:14:44.175 align:center
WIERSZE WYBRANE – KATULLUS

00:14:44.176 --> 00:14:45.177 align:center
NOWY PRZEKŁAD

00:14:49.264 --> 00:14:51.475 align:center
<i>Może źle oceniłam Howarda.</i>

00:14:51.975 --> 00:14:56.313 align:center
<i>Moje lekceważenie
mówiło więcej o mnie niż o nim.</i>

00:15:14.456 --> 00:15:15.457 align:center
Hej.

00:15:19.044 --> 00:15:22.381 align:center
<i>Stało się jasne, że się zaprzyjaźnimy.</i>

00:15:30.681 --> 00:15:33.350 align:center
CZTERY TYGODNIE PRZED ŚMIERCIĄ NANCY

00:15:36.395 --> 00:15:37.478 align:center
Proszę bardzo.

00:15:37.479 --> 00:15:40.274 align:center
No dobrze. Kończymy na dziś.

00:15:42.526 --> 00:15:45.403 align:center
Wow, tylko pół dnia prób.
Nie wiem, co ze sobą zrobić.

00:15:45.404 --> 00:15:48.657 align:center
Dopiero za cztery godziny
jadę po dziewczynki.

00:15:50.868 --> 00:15:52.493 align:center
Czy jestem złym ojcem,

00:15:52.494 --> 00:15:56.123 align:center
skoro chcę iść obejrzeć
<i>Czerwone trzewiki</i> na taśmie 35 mm?

00:15:56.623 --> 00:15:57.791 align:center
Zapraszam.

00:15:58.458 --> 00:16:00.585 align:center
Oblałam się. Zmyję to tylko.

00:16:00.586 --> 00:16:02.629 align:center
- Jasne. Poczekam.
- Dobra.

00:16:03.672 --> 00:16:05.631 align:center
Hej, Phil. To była udana próba.

00:16:05.632 --> 00:16:06.842 align:center
Do jutra, Louise.

00:16:07.926 --> 00:16:09.510 align:center
Nancy.

00:16:09.511 --> 00:16:11.555 align:center
KOEDUKACYJNA

00:16:28.697 --> 00:16:32.201 align:center
ARIADNA
LOOKBOOK

00:16:40.250 --> 00:16:41.584 align:center
PALETA

00:16:41.585 --> 00:16:42.920 align:center
AKT PIERWSZY
MATERIAŁ

00:16:52.262 --> 00:16:53.429 align:center
Co jest?

00:16:53.430 --> 00:16:54.681 align:center
Nic takiego.

00:16:55.516 --> 00:16:57.059 align:center
Możesz mi powiedzieć.

00:16:59.144 --> 00:17:01.730 align:center
Phil wyrzucił mój lookbook.

00:17:02.940 --> 00:17:05.650 align:center
To żałosne, że myślałam,
że moje pomysły interesują go

00:17:05.651 --> 00:17:07.152 align:center
równie mocno, co moje pieniądze.

00:17:07.736 --> 00:17:11.281 align:center
Bez twoich pieniędzy
ten pajac z paździerza byłby bezrobotny.

00:17:12.281 --> 00:17:14.116 align:center
To nawet nie moje pieniądze,
tylko Roberta.

00:17:14.117 --> 00:17:15.826 align:center
Chyba nie mówisz serio.

00:17:15.827 --> 00:17:19.039 align:center
Jego rodzina nigdy nie omieszka
mi o tym przypomnieć.

00:17:20.958 --> 00:17:23.166 align:center
Nie znam się na tym.

00:17:23.167 --> 00:17:26.838 align:center
Mój ojciec jeździł na wózku,
miał stwardnienie rozsiane.

00:17:26.839 --> 00:17:28.130 align:center
Zawsze byliśmy biedni.

00:17:28.131 --> 00:17:31.552 align:center
Byłem bardzo rozżalony, na co on mówił:

00:17:32.970 --> 00:17:36.974 align:center
„Ludzie tacy jak my mają coś,
czego inni nigdy nie doświadczą.

00:17:37.724 --> 00:17:39.059 align:center
Dumę z własnych osiągnięć”.

00:17:39.893 --> 00:17:41.352 align:center
Pochodzisz z…

00:17:41.353 --> 00:17:42.521 align:center
Bakersfield?

00:17:43.188 --> 00:17:46.859 align:center
I zostałaś konsultantką kreatywną
w światowej sławy balecie.

00:17:48.068 --> 00:17:49.736 align:center
To wielkie osiągnięcie.

00:17:50.737 --> 00:17:53.073 align:center
Dla Roberta to tylko „ten wolontariat”.

00:17:54.199 --> 00:17:57.619 align:center
Z całym szacunkiem,
twój mąż to ignorant z kasą.

00:17:58.120 --> 00:17:59.538 align:center
Zrobiłaś coś wspaniałego.

00:18:01.498 --> 00:18:02.583 align:center
Dzięki, że to mówisz.

00:18:04.459 --> 00:18:05.711 align:center
O której jest ten film?

00:18:09.298 --> 00:18:10.840 align:center
O to chodzi?

00:18:10.841 --> 00:18:16.429 align:center
Tak. Vicky wybrała obsesję
zamiast miłości, jedzenia, snu.

00:18:16.430 --> 00:18:17.930 align:center
CZERWONE TRZEWIKI
NA TAŚMIE 35 MM

00:18:17.931 --> 00:18:21.225 align:center
I ten wybór doprowadził ją
do nieuchronnego upadku.

00:18:21.226 --> 00:18:25.688 align:center
Naprawdę możemy sobie wybrać obsesje,
czy mamy je zakodowane?

00:18:25.689 --> 00:18:28.232 align:center
Myślę, że nie mogłaby przestać,
nawet gdyby chciała.

00:18:28.233 --> 00:18:29.651 align:center
Na tym polega tragedia.

00:18:32.070 --> 00:18:36.033 align:center
Wiesz co… Zawsze myślałem,
że odnajdujesz się w byciu żoną na pokaz.

00:18:36.700 --> 00:18:41.495 align:center
Ale poza idealną figurą
i zegarkiem wartym więcej niż mój kredyt,

00:18:41.496 --> 00:18:43.414 align:center
masz w sobie dużo więcej.

00:18:43.415 --> 00:18:47.252 align:center
To najmilszy dwuznaczny komplement,
jaki w życiu słyszałam.

00:18:48.420 --> 00:18:52.591 align:center
Ja z kolei podziwiam hipokryzję
twojej wegańskiej diety opartej na boczku.

00:18:53.175 --> 00:18:55.968 align:center
I bezsensowną niechęć do e-booków.

00:18:55.969 --> 00:18:58.430 align:center
Nie przeczytam czegoś, czego nie dotknę.

00:19:00.933 --> 00:19:02.851 align:center
- Halo.
- <i>Nancy?</i>

00:19:05.562 --> 00:19:07.188 align:center
Przestań do mnie dzwonić.

00:19:07.189 --> 00:19:09.358 align:center
<i>Po co te gierki? Sama mnie znalazłaś.</i>

00:19:10.817 --> 00:19:11.902 align:center
Nie.

00:19:12.819 --> 00:19:18.659 align:center
Nie, byłam ciekawa. Wyszukałam cię
w przypływie głupoty i słabości.

00:19:19.243 --> 00:19:20.994 align:center
Zostaw mnie, kurwa, w spokoju.

00:19:21.495 --> 00:19:22.496 align:center
<i>Nancy…</i>

00:19:25.999 --> 00:19:27.000 align:center
Przepraszam.

00:19:29.336 --> 00:19:30.420 align:center
Wyglądało poważnie.

00:19:32.506 --> 00:19:33.589 align:center
No tak.

00:19:33.590 --> 00:19:36.009 align:center
Chcesz o tym pogadać, czy…

00:19:37.135 --> 00:19:39.762 align:center
To ktoś z przeszłości.

00:19:39.763 --> 00:19:45.769 align:center
To skomplikowane i pogmatwane…
w najgorszy możliwy sposób.

00:19:46.520 --> 00:19:48.689 align:center
Wiem, o co chodzi.

00:19:49.940 --> 00:19:51.692 align:center
Boże, ty drżysz.

00:19:54.528 --> 00:19:56.864 align:center
Jesteśmy do was zaproszeni na kolację.

00:19:57.531 --> 00:19:58.906 align:center
Tak, pamiętam.

00:19:58.907 --> 00:20:03.452 align:center
Możesz to zachować dla siebie?
No wiesz, tę rozmowę telefoniczną.

00:20:03.453 --> 00:20:06.790 align:center
Po prostu… Nie mówiłam o tym Robertowi.

00:20:08.542 --> 00:20:10.626 align:center
Pewnie. Nic nie powiem.

00:20:10.627 --> 00:20:12.212 align:center
Super. Dziękuję.

00:20:17.843 --> 00:20:18.969 align:center
Dwa razy cappuccino.

00:20:19.553 --> 00:20:20.761 align:center
Dla kogo?

00:20:20.762 --> 00:20:21.805 align:center
- Davida.
- Louise.

00:20:26.268 --> 00:20:29.896 align:center
<i>Coś o mnie gadałeś
Ale mam się całkiem nieźle</i>

00:20:29.897 --> 00:20:33.900 align:center
<i>Podobno jestem załamana
Ciągle tylko płaczę</i>

00:20:33.901 --> 00:20:38.029 align:center
<i>Muszę cię rozczarować
Bo mam się całkiem nieźle</i>

00:20:38.030 --> 00:20:41.575 align:center
<i>Nieźle Nieźle</i>

00:20:42.159 --> 00:20:45.162 align:center
<i>Tak, mam się całkiem nieźle</i>

00:20:45.787 --> 00:20:49.582 align:center
<i>Nieźle Nieźle</i>

00:20:49.583 --> 00:20:52.586 align:center
<i>Tak, mam się całkiem nieźle</i>

00:20:55.172 --> 00:20:56.255 align:center
Wspaniale!

00:20:56.256 --> 00:20:58.049 align:center
Fantastycznie!

00:20:58.050 --> 00:20:59.842 align:center
Musi wystąpić u nas. Dobra?

00:20:59.843 --> 00:21:00.927 align:center
Wystąpisz u nas!

00:21:00.928 --> 00:21:02.220 align:center
- Dobrze.
- Wystąpisz u nas.

00:21:02.221 --> 00:21:03.846 align:center
Wracaj do ćwiczeń z ortografii.

00:21:03.847 --> 00:21:05.223 align:center
Świetnie ci poszło.

00:21:05.224 --> 00:21:06.849 align:center
- Jaka kochana.
- Wezmę to.

00:21:06.850 --> 00:21:08.559 align:center
Dziękuję. Co z baletem?

00:21:08.560 --> 00:21:10.770 align:center
- Świetnie. Póki co super.
- Tak?

00:21:10.771 --> 00:21:15.442 align:center
Jeśli pominiemy irytująco napuszonego
reżysera, który lubi przypudrować nosek.

00:21:16.443 --> 00:21:19.488 align:center
- Przypudrować nosek?
- O kim mowa?

00:21:20.113 --> 00:21:23.199 align:center
- Nie wiem…
- Phil, dyrektor artystyczny, jest…

00:21:23.200 --> 00:21:26.118 align:center
…palantem. Ale skończmy ten temat.
Zrelaksujcie się.

00:21:26.119 --> 00:21:28.579 align:center
Idźcie do salonu, a mężczyźni posprzątają.

00:21:28.580 --> 00:21:29.831 align:center
Dziękujemy.

00:21:36.421 --> 00:21:38.714 align:center
- Boże, jestem wykończona.
- Tak?

00:21:38.715 --> 00:21:41.926 align:center
Sen jest teraz towarem deficytowym.

00:21:41.927 --> 00:21:47.181 align:center
Howard szuka pracy, tyle się dzieje
w związku z Marcusem.

00:21:47.182 --> 00:21:48.599 align:center
Myślę, że Howard

00:21:48.600 --> 00:21:50.643 align:center
- niedługo znajdzie stałą pracę.
- Dzięki.

00:21:50.644 --> 00:21:53.980 align:center
Nie znam go za dobrze,
ale widać, że jest bardzo mądry.

00:21:53.981 --> 00:21:55.606 align:center
Nosisz ten pierścionek ode mnie?

00:21:55.607 --> 00:21:57.650 align:center
- Tak.
- Jest piękny.

00:21:57.651 --> 00:22:01.780 align:center
Mówiłaś, że przyniesie mi spokój,
prawda? Tak właśnie jest.

00:22:03.699 --> 00:22:07.410 align:center
Proszę, proszę!
Ktoś tu założył wyjściowe buty mamy!

00:22:07.411 --> 00:22:09.745 align:center
Uważaj!

00:22:09.746 --> 00:22:11.497 align:center
Szczególnie na schodach.

00:22:11.498 --> 00:22:13.457 align:center
Kochanie, już na nas czas.

00:22:13.458 --> 00:22:15.293 align:center
- Dzieci idą spać.
- Tak.

00:22:15.294 --> 00:22:17.254 align:center
Nie… Ostatnia sprawa.

00:22:18.422 --> 00:22:19.672 align:center
Słuchamy.

00:22:19.673 --> 00:22:22.508 align:center
Mój przyjaciel, Jay Michaels…

00:22:22.509 --> 00:22:24.302 align:center
W sumie to przyjaciel rodziny.

00:22:24.303 --> 00:22:27.388 align:center
Trochę z niego dupek, ale kurewsko mądry.

00:22:27.389 --> 00:22:29.348 align:center
- Kochanie, chodźmy już.
- Chwila.

00:22:29.349 --> 00:22:32.268 align:center
To nasi przyjaciele. Potrzebują pomocy.

00:22:32.269 --> 00:22:35.521 align:center
- W porządku.
- Jay jest karnistą

00:22:35.522 --> 00:22:37.857 align:center
i wisi mi przysługę.

00:22:37.858 --> 00:22:41.319 align:center
Nancy mówiła,
że Marcusa czeka postępowanie sądowe.

00:22:41.320 --> 00:22:45.239 align:center
Jay mógłby go reprezentować
zupełnie za darmo.

00:22:45.240 --> 00:22:48.326 align:center
Boże. No… Robert, to…

00:22:48.327 --> 00:22:50.704 align:center
To bardzo miłe, ale musimy odmówić.

00:22:51.622 --> 00:22:53.414 align:center
No wiesz… Przegadajmy to.

00:22:53.415 --> 00:22:55.501 align:center
Twoi przyjaciele
nie muszą ratować nam syna.

00:22:56.460 --> 00:22:58.044 align:center
Coś wymyślę.

00:22:58.045 --> 00:23:00.296 align:center
- Dziękuję.
- Nie chodzi o ratowanie.

00:23:00.297 --> 00:23:02.882 align:center
To przysługa, rozumiesz?
Jest mi coś winny.

00:23:02.883 --> 00:23:05.344 align:center
Kochanie, uszanujmy ich granice.

00:23:06.428 --> 00:23:07.929 align:center
Boże, Nance.

00:23:07.930 --> 00:23:09.764 align:center
„Uszanujmy ich granice”.

00:23:09.765 --> 00:23:12.768 align:center
Wiesz, jak idiotycznie to brzmi?

00:23:15.979 --> 00:23:17.105 align:center
Daj spokój, przepraszam.

00:23:17.773 --> 00:23:19.024 align:center
Chciałem tylko pomóc.

00:23:20.234 --> 00:23:21.276 align:center
Jest przewrażliwiona.

00:23:30.327 --> 00:23:33.121 align:center
Nie chcę się wtrącać,
ale to było nie na miejscu.

00:23:34.748 --> 00:23:37.292 align:center
Może nie powinnaś być z nim dziś sama?

00:23:40.212 --> 00:23:41.338 align:center
Będzie dobrze.

00:23:45.467 --> 00:23:47.718 align:center
Nance, Robert poszedł do auta.

00:23:47.719 --> 00:23:49.804 align:center
No tak, powinnam… Musimy jechać.

00:23:49.805 --> 00:23:51.807 align:center
- Widzimy się na próbie.
- Dobrze.

00:24:06.405 --> 00:24:07.406 align:center
Hej.

00:24:07.948 --> 00:24:09.867 align:center
- Jesteś jeszcze.
- Nie wzięłam torebki.

00:24:10.868 --> 00:24:13.202 align:center
Kończę opis spektaklu.

00:24:13.203 --> 00:24:15.789 align:center
Spojrzałabyś na ten fragment,
nim go wyślę?

00:24:16.456 --> 00:24:17.457 align:center
Pewnie.

00:24:18.250 --> 00:24:22.045 align:center
Ty tu jesteś ekspertką.
Nie wiem, czy dobrze to opisałem.

00:24:23.005 --> 00:24:24.423 align:center
Przewiniesz w dół?

00:24:25.215 --> 00:24:26.841 align:center
Tak, tutaj.

00:24:26.842 --> 00:24:30.469 align:center
Dodaj takie zdanie:

00:24:30.470 --> 00:24:36.225 align:center
„Przesuwa granice baletu,
operując krótkimi, dynamicznymi ruchami,

00:24:36.226 --> 00:24:40.689 align:center
a cielesność potęguje wrażenie bliskości
między tancerzami”.

00:24:41.857 --> 00:24:43.066 align:center
Teraz to wymyśliłaś?

00:24:43.734 --> 00:24:46.027 align:center
Tak, poważnie podchodziłam do tańca.

00:24:46.028 --> 00:24:49.447 align:center
W wieku 16 lat zaprosili mnie
na przesłuchanie do San Francisco Ballet.

00:24:49.448 --> 00:24:51.199 align:center
Ale ostatecznie się nie dostałam.

00:24:51.200 --> 00:24:53.785 align:center
To było wieki temu.

00:24:54.661 --> 00:25:00.751 align:center
Jak dodasz to zdanie, to będzie okej.

00:25:05.380 --> 00:25:06.673 align:center
No dobrze, gotowe.

00:25:08.926 --> 00:25:12.471 align:center
Słuchaj… Muszę ci podziękować.

00:25:13.805 --> 00:25:16.099 align:center
Nie tylko dostałem pracę,

00:25:17.226 --> 00:25:18.977 align:center
ale zyskałem też przyjaciółkę.

00:25:19.561 --> 00:25:21.229 align:center
To nie pożegnanie.

00:25:21.230 --> 00:25:23.356 align:center
Jesteś mężem mojej przyjaciółki.

00:25:23.357 --> 00:25:24.524 align:center
Będziemy się widywać.

00:25:24.525 --> 00:25:25.608 align:center
No tak. Wiem.

00:25:25.609 --> 00:25:28.529 align:center
Ale miło przebywać
z tak życzliwą i inteligentną osobą.

00:25:29.655 --> 00:25:32.533 align:center
Nancy Hennessey,
twoje towarzystwo jest nieocenione.

00:25:33.909 --> 00:25:36.036 align:center
To bardzo miłe. Dziękuję.

00:25:38.497 --> 00:25:43.335 align:center
Miałam zamiar otworzyć to doskonałe wino.

00:25:44.002 --> 00:25:46.671 align:center
Oczywiście nie wypiję go z Robertem.

00:25:46.672 --> 00:25:49.633 align:center
Może chciałbyś…

00:25:53.720 --> 00:25:56.056 align:center
To Pomerol Bordeaux z 1998.

00:25:57.099 --> 00:26:00.309 align:center
Louise, ani się waż pić to sama.

00:26:00.310 --> 00:26:02.270 align:center
Nie musisz wracać do Mare i dzieci?

00:26:02.271 --> 00:26:05.064 align:center
Może u ciebie w domu to wino stołowe,

00:26:05.065 --> 00:26:07.609 align:center
ale to naprawdę niezły towar, więc…

00:26:08.443 --> 00:26:10.653 align:center
Niczym bachantki

00:26:10.654 --> 00:26:16.033 align:center
będziemy się rozkoszować każdą kroplą
tej płynnej, intensywnej w smaku ambrozji

00:26:16.034 --> 00:26:22.291 align:center
i czcić boga, którego wspomniano
na tabliczce wyrytej pismem linearnym B.

00:26:22.875 --> 00:26:24.459 align:center
Co to za tabliczka?

00:26:26.086 --> 00:26:29.881 align:center
Mykeński artefakt.
Tam po raz pierwszy wspomniano Dionizosa.

00:26:29.882 --> 00:26:34.844 align:center
A ponieważ Dionizos
był również bogiem szaleństwa,

00:26:34.845 --> 00:26:37.973 align:center
wypijmy za chaos i obłęd.

00:26:38.682 --> 00:26:40.350 align:center
Należałoby to poddać dekantacji.

00:26:41.143 --> 00:26:42.144 align:center
Zobaczmy.

00:26:55.199 --> 00:26:56.782 align:center
Chyba jestem w tym niezły.

00:26:56.783 --> 00:27:00.119 align:center
- Mogę być wręcz… geniuszem.
- Nawet stać nie umiesz.

00:27:00.120 --> 00:27:03.247 align:center
Boże. Co za…

00:27:03.248 --> 00:27:05.291 align:center
Każdemu się wydaje, że umie tańczyć.

00:27:05.292 --> 00:27:07.001 align:center
To chodź tu i mi pokaż.

00:27:07.002 --> 00:27:11.422 align:center
Umiem tańczyć.
Pierwsza pozycja. Druga pozycja.

00:27:11.423 --> 00:27:13.883 align:center
Musisz bardziej wyciągnąć ramię.

00:27:13.884 --> 00:27:17.845 align:center
Próbuję. Patrzysz na człowieka
z mało powabną kontuzją barku.

00:27:17.846 --> 00:27:19.055 align:center
Taki mam zakres.

00:27:19.056 --> 00:27:22.016 align:center
Boże, nie. Spróbuj jeszcze raz.

00:27:22.017 --> 00:27:24.102 align:center
Pokażę ci. Dobra.

00:27:26.063 --> 00:27:27.730 align:center
- Czekaj.
- W porządku?

00:27:27.731 --> 00:27:29.982 align:center
Ojej… Nie ruszaj się. Trzymam cię.

00:27:29.983 --> 00:27:31.360 align:center
Rozluźnij się.

00:27:33.320 --> 00:27:34.905 align:center
Stań na drugiej nodze. Boże.

00:27:36.406 --> 00:27:37.533 align:center
- Boli mnie…
- Boże.

00:27:39.743 --> 00:27:41.870 align:center
- Coś na opuchliznę.
- Dzięki.

00:27:43.455 --> 00:27:44.789 align:center
I coś przeciwbólowego.

00:27:44.790 --> 00:27:45.791 align:center
Nieźle.

00:27:56.134 --> 00:27:58.136 align:center
Dlaczego… przestałaś tańczyć?

00:27:59.596 --> 00:28:01.931 align:center
Wolisz krótszą czy dłuższą odpowiedź?

00:28:01.932 --> 00:28:03.267 align:center
Zacznijmy od krótszej.

00:28:03.934 --> 00:28:05.018 align:center
Wypadek samochodowy.

00:28:07.104 --> 00:28:08.105 align:center
A ta dłuższa?

00:28:12.276 --> 00:28:13.277 align:center
No…

00:28:16.613 --> 00:28:18.030 align:center
Jeśli ci to powiem,

00:28:18.031 --> 00:28:20.325 align:center
pomyślisz, że jestem jebnięta.

00:28:20.909 --> 00:28:22.286 align:center
Przekonajmy się.

00:28:24.162 --> 00:28:28.375 align:center
Mama była na mnie wściekła.
Zresztą słusznie.

00:28:30.377 --> 00:28:34.548 align:center
Jechała z dużą prędkością.
Błagałam, żeby się zatrzymała.

00:28:35.716 --> 00:28:37.842 align:center
Ale tego nie zrobiła.

00:28:37.843 --> 00:28:41.679 align:center
Zwyczajowy policzek po pijaku
tym razem nie wystarczył.

00:28:41.680 --> 00:28:43.223 align:center
Nie po tym, co zrobiłam.

00:28:44.057 --> 00:28:45.058 align:center
A co zrobiłaś?

00:28:47.352 --> 00:28:49.021 align:center
Pieprzyłam się z jej chłopakiem.

00:28:50.522 --> 00:28:51.815 align:center
Raczej on cię wykorzystał.

00:28:53.275 --> 00:28:55.026 align:center
Kiedy mama padała pijana,

00:28:55.027 --> 00:28:59.948 align:center
zaciągał mnie do samochodu,
do garderoby, gdziekolwiek.

00:29:00.908 --> 00:29:03.035 align:center
To on do ciebie dzwonił?

00:29:03.619 --> 00:29:04.620 align:center
Scott.

00:29:07.372 --> 00:29:09.290 align:center
Wiesz, na czym polega absurd?

00:29:09.291 --> 00:29:11.543 align:center
Tym razem to ja odezwałam się pierwsza.

00:29:14.630 --> 00:29:16.048 align:center
Nie wiem, czemu to zrobiłam.

00:29:16.882 --> 00:29:18.050 align:center
Chyba jednak wiesz.

00:29:19.927 --> 00:29:21.220 align:center
Igrasz z ogniem.

00:29:22.262 --> 00:29:23.722 align:center
Taka jesteś naprawdę.

00:29:24.389 --> 00:29:28.060 align:center
Wpadasz do płonącego budynku,
który zaraz się zawali.

00:29:30.395 --> 00:29:35.859 align:center
Ale musisz to ukrywać
pod maską przyzwoitości.

00:29:38.111 --> 00:29:39.988 align:center
Miła żonka Roberta.

00:29:41.365 --> 00:29:43.242 align:center
Pewnie nie ma o tym pojęcia.

00:29:45.369 --> 00:29:46.912 align:center
Zaczęło mi się to podobać.

00:29:49.998 --> 00:29:51.124 align:center
Ryzyko.

00:29:52.501 --> 00:29:54.461 align:center
Myśl, że ktoś nas przyłapie.

00:29:57.422 --> 00:29:59.758 align:center
I uwaga.
Nikt mi jej wcześniej nie poświęcał.

00:30:00.676 --> 00:30:02.135 align:center
Pragnęłaś tego.

00:30:03.971 --> 00:30:05.013 align:center
Potrzebowałam tego.

00:30:13.856 --> 00:30:16.191 align:center
<i>Niektóre katastrofy da się przewidzieć.</i>

00:30:16.817 --> 00:30:20.112 align:center
<i>Można się przygotować do zderzenia
lub zboczyć z kursu.</i>

00:30:20.988 --> 00:30:24.866 align:center
<i>Ale są też takie, przez które
wylatujesz w powietrze z taką prędkością,</i>

00:30:24.867 --> 00:30:27.160 align:center
<i>że nie możesz już zmienić przeznaczenia.</i>

00:31:24.384 --> 00:31:27.970 align:center
Sędzia zgodził się umieścić Marcusa
w programie naprawczym,

00:31:27.971 --> 00:31:31.432 align:center
jeśli dołączy do anonimowych hazardzistów
i odbędzie prace społeczne.

00:31:31.433 --> 00:31:34.394 align:center
- To dobre wieści.
- To świetnie.

00:31:38.857 --> 00:31:41.108 align:center
Dostanie potrzebną mu pomoc.

00:31:41.109 --> 00:31:43.110 align:center
Będzie miał czystą kartotekę.

00:31:43.111 --> 00:31:44.862 align:center
- To bardzo ważne.
- Muszę iść.

00:31:44.863 --> 00:31:47.740 align:center
- Źle się czuję. Pójdę do domu.
- Co się dzieje?

00:31:47.741 --> 00:31:48.825 align:center
- Kiepsko się czuję.
- Nan?

00:31:49.368 --> 00:31:51.911 align:center
- Czy… Tak.
- Mam iść? Zaraz wrócę.

00:31:51.912 --> 00:31:53.413 align:center
Hej, Nancy.

00:31:54.706 --> 00:31:57.124 align:center
- Nance! Co się dzieje?
- Przepraszam. Chcę…

00:31:57.125 --> 00:31:59.044 align:center
Chcę być przy Mare, ale…

00:32:00.045 --> 00:32:02.338 align:center
Za dużo się teraz dzieje.

00:32:02.339 --> 00:32:03.590 align:center
Jak to… Z Robertem?

00:32:05.592 --> 00:32:07.510 align:center
Zrobiłam straszną głupotę.

00:32:07.511 --> 00:32:09.388 align:center
W jakim sensie?

00:32:11.765 --> 00:32:13.350 align:center
Przespałam się z kimś.

00:32:14.977 --> 00:32:17.270 align:center
Nie mów Mary. Raczej tego nie zrozumie.

00:32:17.271 --> 00:32:18.272 align:center
Nancy, ja…

00:32:19.273 --> 00:32:20.941 align:center
Masz romans?

00:32:24.570 --> 00:32:25.904 align:center
Z kim?

00:32:26.738 --> 00:32:28.781 align:center
- Nieważne. Nie znasz go.
- Okej.

00:32:28.782 --> 00:32:31.117 align:center
Ma na imię David. To… się nie powtórzy.

00:32:31.118 --> 00:32:33.327 align:center
- Dobrze.
- Muszę iść.

00:32:33.328 --> 00:32:34.787 align:center
- Zadzwonisz?
- Tak.

00:32:34.788 --> 00:32:35.789 align:center
Dobra.

00:32:43.672 --> 00:32:44.673 align:center
Cześć, kochanie.

00:32:45.174 --> 00:32:46.300 align:center
Gdzie się wybierasz?

00:32:47.009 --> 00:32:49.511 align:center
Spieszę się na samolot.

00:32:50.095 --> 00:32:51.762 align:center
Czemu nic nie mówiłeś?

00:32:51.763 --> 00:32:53.848 align:center
Sam się dopiero dowiedziałem.

00:32:53.849 --> 00:32:55.558 align:center
To bardzo pilne.

00:32:55.559 --> 00:32:58.728 align:center
Muszę pomóc dopiąć jedną umowę
przed restrukturyzacją.

00:32:58.729 --> 00:33:01.314 align:center
Jutro rano widzę się
z prawnikami w Nowym Jorku.

00:33:01.315 --> 00:33:03.025 align:center
Chyba oszaleję.

00:33:04.151 --> 00:33:06.110 align:center
Co? Czemu? Nie martw się.

00:33:06.111 --> 00:33:07.696 align:center
Pewnie, że się martwię.

00:33:08.322 --> 00:33:10.781 align:center
Z dnia na dzień lecisz
na drugi koniec kraju,

00:33:10.782 --> 00:33:15.411 align:center
a nie masz czasu na rozmowę
ani spotkanie z terapeutą?

00:33:15.412 --> 00:33:17.663 align:center
Zrobię to, jak wrócę w poniedziałek.

00:33:17.664 --> 00:33:18.665 align:center
W poniedziałek?

00:33:19.166 --> 00:33:20.375 align:center
Lecisz na tydzień?

00:33:22.920 --> 00:33:24.505 align:center
To nie jest mój wyjazd marzeń.

00:33:25.631 --> 00:33:27.216 align:center
- To nie jedź.
- Muszę.

00:33:28.509 --> 00:33:29.718 align:center
Chcesz się rozwieść?

00:33:38.060 --> 00:33:40.312 align:center
Hej. Nie martw się. Kocham cię.

00:33:45.776 --> 00:33:47.611 align:center
Pogadamy, jak wrócę.

00:34:11.342 --> 00:34:12.386 align:center
Hej.

00:34:13.387 --> 00:34:14.429 align:center
Spotkamy się?

00:35:45.979 --> 00:35:48.023 align:center
SCENA

00:36:50.335 --> 00:36:51.461 align:center
Tak jest dobrze.

00:36:56.175 --> 00:36:57.176 align:center
Hej.

00:36:58.427 --> 00:36:59.428 align:center
Hej.

00:37:00.012 --> 00:37:01.180 align:center
Jak było?

00:37:02.139 --> 00:37:03.140 align:center
Dobrze.

00:37:06.852 --> 00:37:09.729 align:center
Może dziś wieczorem usiądziemy i pogadamy?

00:37:09.730 --> 00:37:12.024 align:center
Mamy rodzinną kolację.

00:37:13.650 --> 00:37:15.235 align:center
Skoczę pod prysznic.

00:37:23.118 --> 00:37:24.911 align:center
MUSSO & FRANK GRILL
NAJSTARSZY W HOLLYWOOD

00:37:24.912 --> 00:37:27.998 align:center
Mówili, że to nie ma sensu.
Była w fatalnym stanie.

00:37:29.249 --> 00:37:32.043 align:center
Ale wasz uparty ojciec to zignorował.

00:37:32.044 --> 00:37:34.796 align:center
Zapłaciłby każdą sumę, żeby ją uratować.

00:37:35.506 --> 00:37:39.926 align:center
Latem <i>Życzenie Demeter</i>
znów wypłynie na szerokie wody.

00:37:39.927 --> 00:37:42.221 align:center
Nasza staruszka jest gotowa ruszyć w rejs.

00:37:43.222 --> 00:37:44.805 align:center
- Synu.
- Tak?

00:37:44.806 --> 00:37:47.351 align:center
- Skończył nam się szampan.
- Już podaję.

00:37:48.227 --> 00:37:49.728 align:center
Nie powinienem się dopraszać.

00:37:50.812 --> 00:37:52.564 align:center
Wspaniałe wieści, tato.

00:37:53.065 --> 00:37:55.943 align:center
Mogło się nie udać
przez gigantyczną wtopę Bobby’ego.

00:37:56.985 --> 00:37:58.528 align:center
Nie teraz. Proszę.

00:37:58.529 --> 00:38:00.905 align:center
Czemu nie? Przecież dlatego świętujemy.

00:38:00.906 --> 00:38:04.951 align:center
Dzięki sprytowi Harlana mamy z głowy
komisję papierów wartościowych.

00:38:04.952 --> 00:38:06.578 align:center
Zawsze do usług.

00:38:07.371 --> 00:38:10.706 align:center
O włos uniknęliśmy rzezi.

00:38:10.707 --> 00:38:13.293 align:center
To chyba wystarczający powód
do świętowania.

00:38:14.211 --> 00:38:15.921 align:center
O czym on mówi? Jaka wtopa?

00:38:18.298 --> 00:38:20.634 align:center
Miałeś jej powiedzieć po powrocie.

00:38:21.593 --> 00:38:23.511 align:center
Nie było czasu.

00:38:23.512 --> 00:38:25.304 align:center
Nie? W takim razie pozwolisz?

00:38:25.305 --> 00:38:28.432 align:center
Bobby namówił tatę,
żeby przeznaczył 20% naszego portfolio

00:38:28.433 --> 00:38:32.436 align:center
na zakup firmy,
która była zadłużona po uszy.

00:38:32.437 --> 00:38:37.066 align:center
Udało się uniknąć
katastrofy i pozwu tylko dlatego,

00:38:37.067 --> 00:38:41.738 align:center
że Bobby spłacił inwestorów
swoją częścią majątku.

00:38:42.406 --> 00:38:43.574 align:center
To prawda?

00:38:44.324 --> 00:38:46.742 align:center
Poboli i przestanie, Bobby.

00:38:46.743 --> 00:38:50.038 align:center
Jest dorosły i ma na imię Robert.

00:38:51.665 --> 00:38:53.041 align:center
Chodźmy.

00:39:35.876 --> 00:39:37.002 align:center
Kochanie.

00:39:42.132 --> 00:39:44.176 align:center
Ja… zjebałem, Nance.

00:39:47.262 --> 00:39:49.181 align:center
Strasznie zjebałem.

00:39:51.558 --> 00:39:52.768 align:center
Jestem jebanym frajerem.

00:39:54.353 --> 00:39:55.896 align:center
Mają rację.

00:39:58.148 --> 00:39:59.941 align:center
Teraz wszystko się zmieni.

00:39:59.942 --> 00:40:01.193 align:center
Nasze wydatki…

00:40:03.362 --> 00:40:05.197 align:center
Ojciec będzie je kontrolował.

00:40:05.822 --> 00:40:09.201 align:center
Dom, samochody, twoje imprezy.

00:40:11.370 --> 00:40:12.955 align:center
Będzie wszystko zatwierdzał.

00:40:15.582 --> 00:40:17.835 align:center
O to chodzi? O pieniądze?

00:40:20.379 --> 00:40:22.797 align:center
Wiem, że nie tak to sobie wyobrażałaś.

00:40:22.798 --> 00:40:28.219 align:center
Zrozumiem,
jeśli postanowisz mnie zostawić.

00:40:28.220 --> 00:40:31.764 align:center
Zostawić? Myślałam, że to ty
chcesz zostawić mnie.

00:40:31.765 --> 00:40:33.558 align:center
Czemu miałbym cię zostawić?

00:40:33.559 --> 00:40:37.437 align:center
Jesteś dla mnie najważniejsza na świecie.

00:40:38.021 --> 00:40:43.609 align:center
Widziałam ten mejl
o rozdzielności majątkowej.

00:40:43.610 --> 00:40:47.906 align:center
- Ja…
- Chciałem cię chronić.

00:40:48.574 --> 00:40:50.616 align:center
Chcesz się rozwieść, żeby mnie chronić?

00:40:50.617 --> 00:40:55.037 align:center
Chciałem przelać pieniądze z ugody
na zagraniczne konto, bez wiedzy ojca.

00:40:55.038 --> 00:40:56.164 align:center
Boże.

00:40:57.624 --> 00:40:59.960 align:center
Muszę cię chronić.

00:41:03.797 --> 00:41:05.883 align:center
Nie chcę się rozwodzić. Chcę z tobą być.

00:41:06.508 --> 00:41:11.763 align:center
Ale nie jestem już człowiekiem,
który cię uratował.

00:41:12.347 --> 00:41:14.099 align:center
To nie pieniądze mnie uratowały.

00:41:14.850 --> 00:41:16.934 align:center
- Nie mów tak.
- Będę tak mówić.

00:41:16.935 --> 00:41:18.228 align:center
Tak było.

00:41:19.813 --> 00:41:22.440 align:center
Od trzech miesięcy
brakuje mi twojej miłości

00:41:22.441 --> 00:41:27.028 align:center
i… jestem w kompletnej rozsypce.

00:41:27.029 --> 00:41:30.072 align:center
Pieniądze mnie nie obchodzą.
Twój ojciec może je sobie wziąć.

00:41:30.073 --> 00:41:31.491 align:center
Zależy mi tylko na tobie.

00:41:32.034 --> 00:41:33.493 align:center
Bardzo cię przepraszam.

00:41:35.954 --> 00:41:38.665 align:center
Naprawdę zacząłem przesadzać z piciem.

00:41:40.000 --> 00:41:41.835 align:center
To też zjebałem, co?

00:41:43.086 --> 00:41:46.422 align:center
Patrzę na ciebie. Jesteś taka silna.

00:41:46.423 --> 00:41:47.507 align:center
- Nie.
- Tak.

00:41:47.508 --> 00:41:48.509 align:center
Przestań.

00:42:02.814 --> 00:42:04.650 align:center
Nigdy cię nie zostawię.

00:43:40.871 --> 00:43:42.706 align:center
Od iluś dni nie odbierasz telefonu.

00:43:46.376 --> 00:43:49.378 align:center
Wyrzuć ten telefon na kartę.
Czas z tym skończyć.

00:43:49.379 --> 00:43:52.257 align:center
Dwa tygodnie temu pieprzyliśmy się
w twoim Range Roverze.

00:43:52.925 --> 00:43:55.635 align:center
Dzień wcześniej
pieprzyliśmy się w garderobie.

00:43:55.636 --> 00:43:57.803 align:center
A jeszcze wcześniej –
gdziekolwiek chciałaś.

00:43:57.804 --> 00:44:01.307 align:center
To był błąd. Miałam problemy małżeńskie.

00:44:01.308 --> 00:44:03.810 align:center
- To się nie powinno zdarzyć.
- Zasługuję na więcej.

00:44:04.686 --> 00:44:06.771 align:center
- Wiele ryzykuję.
- Nie prosiłam o to.

00:44:06.772 --> 00:44:09.649 align:center
No tak, uwiodłaś mnie
i potraktowałaś jak służącego.

00:44:09.650 --> 00:44:12.318 align:center
- Mam być na każde zawołanie.
- Jeśli chcesz mnie obwinić,

00:44:12.319 --> 00:44:15.780 align:center
żeby się lepiej poczuć,
to proszę bardzo. Ale to koniec.

00:44:15.781 --> 00:44:17.407 align:center
Nie ty o tym decydujesz.

00:44:17.991 --> 00:44:22.162 align:center
Puść mnie,
bo źle się to dla ciebie skończy.

00:44:24.456 --> 00:44:27.000 align:center
Może powinienem
powiedzieć o nas Robertowi.

00:44:30.128 --> 00:44:31.255 align:center
To dobry człowiek.

00:44:33.924 --> 00:44:35.801 align:center
Powinien wiedzieć, z kim się ożenił.

00:44:38.220 --> 00:44:40.597 align:center
I myślisz, że uwierzyłby,
że z tobą spałam?

00:44:42.140 --> 00:44:43.475 align:center
Nikt by nie uwierzył.

00:44:55.654 --> 00:44:58.865 align:center
Cieszę się, że nie byłeś rozczarowany.

00:44:58.866 --> 00:45:00.826 align:center
- Że co?
- Że nie byłeś rozczarowany.

00:45:01.326 --> 00:45:03.203 align:center
Byłem zachwycony.
Wszystko mi się podobało.

00:45:03.704 --> 00:45:07.081 align:center
Taniec i te ciuchy.

00:45:07.082 --> 00:45:08.291 align:center
Kostiumy.

00:45:08.292 --> 00:45:09.960 align:center
Właśnie, kostiumy. Były piękne.

00:45:10.544 --> 00:45:14.380 align:center
<i>Miałam szansę zmienić kurs
i uniknąć katastrofy.</i>

00:45:14.381 --> 00:45:17.633 align:center
<i>Musiałam mu powiedzieć prawdę.
Całą prawdę.</i>

00:45:17.634 --> 00:45:19.720 align:center
<i>I liczyć, że wciąż będzie mnie kochał.</i>

00:45:23.765 --> 00:45:24.850 align:center
Hej.

00:45:28.854 --> 00:45:30.022 align:center
Twój telefon…

00:45:42.242 --> 00:45:46.205 align:center
Kochanie. Kochanie,
muszę ci coś powiedzieć.

00:45:47.831 --> 00:45:48.999 align:center
Kto ci to wysłał?

00:45:51.001 --> 00:45:53.504 align:center
Nie wiem…

00:45:54.755 --> 00:45:57.798 align:center
Nie… nie wiem. Ja…

00:45:57.799 --> 00:45:58.884 align:center
Kłamiesz.

00:46:01.094 --> 00:46:02.304 align:center
Kto to jest?

00:46:03.597 --> 00:46:06.265 align:center
Nikt. To był błąd.

00:46:06.266 --> 00:46:08.851 align:center
Błąd, który posuwałaś na tylnym siedzeniu?

00:46:08.852 --> 00:46:10.645 align:center
Proszę. Możemy o tym pogadać?

00:46:10.646 --> 00:46:13.481 align:center
Tak długo zżerało mnie poczucie winy.

00:46:13.482 --> 00:46:15.816 align:center
- Przepraszam.
- Tyle, kurwa, czasu.

00:46:15.817 --> 00:46:17.735 align:center
Nie wierzę. Nie wierzę.

00:46:17.736 --> 00:46:19.695 align:center
- Jak mogłaś?
- Nie…

00:46:19.696 --> 00:46:22.073 align:center
- Przestań!
- Zrobiłaś to!

00:46:22.074 --> 00:46:23.909 align:center
Hej! Wracaj!

00:47:42.571 --> 00:47:44.573 align:center
Napisy: Magdalena Marciniak

