WEBVTT

00:07.174 --> 00:11.303
Tendu second. Dégagé, tendu w bok, dégagé.

00:12.012 --> 00:16.641
Pięć, sześć, siedem, osiem.
Grand plié. Passé…

00:16.642 --> 00:18.727
<i>Zaczęłam tańczyć, mając 9 lat.</i>

00:19.353 --> 00:22.313
<i>Początkowo chodziłam
na darmowe lekcje baletu.</i>

00:22.314 --> 00:24.358
<i>Szybko stał się moją obsesją.</i>

00:27.486 --> 00:30.822
<i>Moją mocną stroną była odporność na ból.</i>

00:31.823 --> 00:34.326
<i>Już od dawna był dla mnie codziennością.</i>

00:35.035 --> 00:37.829
<i>To była niewielka cena
za obcowanie z absolutem.</i>

00:39.039 --> 00:42.041
<i>Uczysz się utrzymać
dwunastokrotność własnej wagi,</i>

00:42.042 --> 00:44.211
<i>balansując na czubkach palców.</i>

00:44.711 --> 00:47.672
<i>Masz wyglądać,
jakbyś chodziła w powietrzu.</i>

00:47.673 --> 00:51.509
<i>Tańczysz z gracją i lekkością,</i>

00:51.510 --> 00:54.179
<i>nawet jeśli czujesz, że nie dasz rady.</i>

01:04.565 --> 01:05.899
Dobrze spałeś, kochanie?

01:06.984 --> 01:08.150
Nie bardzo.

01:08.151 --> 01:09.819
DWA MIESIĄCE PRZED ŚMIERCIĄ NANCY

01:09.820 --> 01:11.404
Spałeś na kanapie?

01:11.405 --> 01:12.823
W pokoju gościnnym.

01:13.782 --> 01:16.410
Spotkania się przeciągnęły.
Nie chciałem cię budzić.

01:24.376 --> 01:25.627
Pomożesz mi?

01:26.753 --> 01:29.006
Dobra. Spróbuję.

01:33.218 --> 01:36.053
Będę wolna koło 18.00.
Możemy zjeść razem kolację.

01:36.054 --> 01:41.559
Mam spotkaniach do późna. Zjedz sama.

01:41.560 --> 01:44.104
- Proszę.
- Dzięki.

01:45.772 --> 01:48.025
Stresuję się pierwszym dniem.
Niedobrze mi.

01:48.609 --> 01:51.361
Stresujesz się tym wolontariatem?

01:55.073 --> 01:57.950
Pełnię rolę konsultantki kreatywnej.

01:57.951 --> 01:59.452
No tak.

01:59.453 --> 02:03.790
Mam wpływ na scenografię,
kostiumy, uczestniczę w próbach.

02:08.794 --> 02:13.175
Myślisz, że inwestowanie jest trudne?
To zajmij się baletem eksperymentalnym.

02:22.476 --> 02:23.976
Nancy, nie…

02:23.977 --> 02:26.103
Cały litr w dwa dni?

02:26.104 --> 02:29.274
Mam wystarczająco dużo na głowie.

02:31.276 --> 02:33.529
Daj spokój, proszę.

02:39.660 --> 02:42.078
Chcę tylko,
żebyś wygospodarował trochę czasu.

02:42.079 --> 02:45.623
Godzinę z terapeutą, o którym ci mówiłam.

02:45.624 --> 02:48.585
Pewnie. Dobrze.
Postaram się to zaplanować.

02:49.086 --> 02:52.047
Dobrze, muszę to przesłać Kit
przed spotkaniem.

02:53.382 --> 02:55.217
Daj znać, kiedy możemy pogadać.

03:36.800 --> 03:40.428
KOBIETY NIEDOSKONAŁE

03:40.429 --> 03:42.347
NA PODSTAWIE KSIĄŻKI
ARAMINTY HALL

04:05.662 --> 04:08.164
Cześć. Wielkie dzięki za podwózkę.

04:08.165 --> 04:09.999
- Cześć.
- Nasz Saab jest w warsztacie

04:10.000 --> 04:11.751
czwarty raz w tym roku…

04:11.752 --> 04:13.503
Powinni go dziś naprawić.

04:13.504 --> 04:15.087
Ile kaw już wypiłaś?

04:15.088 --> 04:17.047
Jedną, dwie, trzy, cztery. Może pięć.

04:17.048 --> 04:19.258
Wstałam o 5.00. Mam już dwa rozdziały.

04:19.259 --> 04:21.135
Chodzisz na warsztaty pisania?

04:21.136 --> 04:25.181
Tak. Póki co to sześcioro emerytów
w bibliotece South Pas.

04:25.182 --> 04:27.767
Ale pomaga mi to. Bardzo mi się podoba.

04:27.768 --> 04:29.435
- Świetnie.
- Pięknie wyglądasz.

04:29.436 --> 04:31.187
- Serio?
- Profesjonalnie.

04:31.188 --> 04:34.857
Może uda mi się dzięki temu
robić to regularnie.

04:34.858 --> 04:37.026
Pracować przy innych spektaklach.

04:37.027 --> 04:38.110
- Super.
- Tak.

04:38.111 --> 04:40.238
- Zapłacą ci?
- Możliwe.

04:40.239 --> 04:41.489
Nie wiem, jakoś…

04:41.490 --> 04:43.825
Nie wiem, co będzie.
Muszę się przygotować.

04:44.409 --> 04:45.535
Na co?

04:45.536 --> 04:46.995
Nie wiem. Na wszystko.

04:48.455 --> 04:49.790
Z Robertem nadal…

04:50.499 --> 04:55.212
Udało mi się z niego wyciągnąć
kilka zdań, ale…

04:55.963 --> 04:58.214
Impreza była kilka tygodni temu.

04:58.215 --> 05:00.425
To wciąż świeża sprawa.

05:01.009 --> 05:02.177
Zmieni zdanie.

05:03.053 --> 05:05.764
<i>Archaea</i>! Niech rozpoczną się
igrzyska w Olimpii!

05:06.557 --> 05:07.723
Cześć, Howard!

05:07.724 --> 05:08.975
- Proszę.
- Hej, Nancy.

05:08.976 --> 05:09.977
Baw się dobrze.

05:12.104 --> 05:14.146
- Cześć.
- Dziękuję.

05:14.147 --> 05:17.149
Kto wie, może potrzebowałam tego
bardziej niż Howard.

05:17.150 --> 05:18.569
Miłego dnia.

05:19.111 --> 05:20.696
Bawcie się dobrze.

05:21.238 --> 05:25.701
<i>Odkąd poznałam Mary,
nigdy nie byłam sam na sam z jej mężem.</i>

05:26.535 --> 05:27.702
<i>Wiele mnie nie ominęło.</i>

05:27.703 --> 05:30.288
- …mój telefon. Dodam tylko…
- Wiesz co?

05:30.289 --> 05:31.581
Dodam swój telefon.

05:31.582 --> 05:33.457
Mam świetny utwór Strawinskiego…

05:33.458 --> 05:36.169
<i>Kochałam Mary, ale nie byłam w stanie</i>

05:36.170 --> 05:38.672
<i>niańczyć cudzego,
na wpół bezrobotnego męża.</i>

05:48.807 --> 05:49.891
Dzięki, Bonny.

05:49.892 --> 05:53.186
Dziękuję tancerzom, muzykom,
obsłudze technicznej

05:53.187 --> 05:55.647
i całej naszej wspaniałej ekipie.

05:56.148 --> 06:00.276
Zanim zaczniemy próby, w ramach wstępu,

06:00.277 --> 06:03.280
przedstawcie się osobie siedzącej obok.

06:03.989 --> 06:05.698
Helga Durer, kostiumografka.

06:05.699 --> 06:08.868
Nancy Hennessey.
Twoje kostiumy do <i>Waves</i> były wspaniałe.

06:08.869 --> 06:10.453
- Dziękuję.
- Przepiękne.

06:10.454 --> 06:14.625
Przez następne osiem tygodni,
aż do premiery, będziemy rodziną.

06:16.001 --> 06:20.171
Na koniec
chciałbym jeszcze kogoś przedstawić.

06:20.172 --> 06:23.716
Członkini zarządu Metro Ballet
i konsultantka kreatywna

06:23.717 --> 06:24.885
Nancy Hennessey.

06:26.929 --> 06:27.971
Dzięki, Phil.

06:28.639 --> 06:32.059
<i>Ariadna</i> to nasz
najbardziej złożony jak dotąd spektakl.

06:32.559 --> 06:35.186
Pasuje do czasów, w których żyjemy.

06:35.187 --> 06:37.981
Cieszę się, że mogę przy nim pracować.

06:38.815 --> 06:43.486
Poznajcie też Howarda Simpsona,
filologia klasycznego i…

06:43.487 --> 06:44.946
Bliskiego przyjaciela.

06:44.947 --> 06:47.907
I przyjaciela,
który stworzy notki i nakreśli widzom

06:47.908 --> 06:49.910
konieczne tło historyczne.

06:51.828 --> 06:54.539
Kiedy Phil zwerbował mnie
do tego projektu,

06:54.540 --> 06:58.209
przerwałem tłumaczenie
Papirusów z Herkulanum.

06:58.210 --> 06:59.836
Nie wiem, czy wiecie,

06:59.837 --> 07:05.383
ale imię Ariadna pochodzi z greki
i oznacza najświętszą czy najczystszą…

07:05.384 --> 07:07.426
- Dzięki, Davidzie.
- Howardzie.

07:07.427 --> 07:10.847
Dobrze, dziękuję wszystkim.
Bierzmy się do pracy.

07:10.848 --> 07:12.558
- Miło było poznać.
- Mnie również.

07:15.936 --> 07:18.938
Hej, Nancy. Wiesz, co z lunchem?

07:18.939 --> 07:21.191
Nie wiem, przepraszam.

07:23.652 --> 07:26.904
Hej, Phil. Przepraszam.
Chciałam cię spytać o zdanie.

07:26.905 --> 07:30.408
Zastanawiałam się
nad paletą kolorystyczną kostiumów.

07:30.409 --> 07:32.702
Wiem, że w ostatnich przedstawieniach

07:32.703 --> 07:35.246
zdecydowałeś się
na czarne, jednobarwne kostiumy.

07:35.247 --> 07:37.875
W tym roku moglibyśmy
postawić na coś innego.

07:38.917 --> 07:40.001
Ciekawe.

07:40.002 --> 07:45.673
Czytałam o materiałach,
które odbijają światło i kolory,

07:45.674 --> 07:47.091
a nawet obrazy.

07:47.092 --> 07:49.761
To mogłoby wzbogacić warstwę wizualną.

07:50.470 --> 07:52.805
Może zrób lookbook i zobaczymy.

07:52.806 --> 07:54.557
Super. Daj mi kilka dni.

07:54.558 --> 07:55.559
Dobrze.

08:08.405 --> 08:12.159
<i>Od 25 lat nie byłam w szkole tańca.</i>

08:15.829 --> 08:19.458
<i>Musiałam uruchomić
wszystkie swoje zasoby emocjonalne.</i>

08:21.502 --> 08:24.087
<i>W salach prób czaiły się wspomnienia.</i>

08:25.297 --> 08:29.218
<i>Młode, giętkie ciała, bezkresna scena.</i>

08:35.724 --> 08:37.893
<i>Było trudniej, niż myślałam.</i>

08:41.647 --> 08:44.023
Wśród przyjaciół Roberta
były takie przypadki.

08:44.024 --> 08:48.861
Jednego dnia Elana Berkhoff
świeci naręczem bransoletek Cartiera,

08:48.862 --> 08:51.447
a potem je sprzedaje, żeby mieć za co żyć.

08:51.448 --> 08:52.949
Musisz się uspokoić.

08:52.950 --> 08:55.702
Serio, weź głęboki wdech.

08:56.995 --> 08:58.956
Wyciągasz pochopne wnioski.

09:00.123 --> 09:01.833
Jak dla mnie

09:01.834 --> 09:04.544
picie i kłótnie z rodziną oznaczają…

09:04.545 --> 09:07.797
raczej kryzys wieku średniego niż rozwód.

09:07.798 --> 09:10.925
Bogate rodziny dzielą majątek
z bardzo różnych powodów.

09:10.926 --> 09:12.969
Musisz z nim o tym pogadać.

09:12.970 --> 09:17.224
Kiedy widzę,
jak leży nieprzytomny na kanapie albo…

09:22.813 --> 09:24.856
kiedy natykam się na pustą butelkę,

09:24.857 --> 09:27.317
czuję, jakbym znów przeżywała
koszmar z dzieciństwa.

09:28.193 --> 09:31.655
Część mnie wierzy,
że poradzimy sobie ze wszystkim.

09:32.406 --> 09:34.866
A potem jakiś głos we mnie
krzyczy: „Jebać to.

09:34.867 --> 09:37.703
Jeśli nie kontrolujesz
własnego życia, to może…”.

09:40.247 --> 09:41.248
Nie wiem…

09:42.791 --> 09:45.460
Nancy, mogę być z tobą szczera?

09:47.212 --> 09:48.422
Tak.

09:49.506 --> 09:53.552
Musisz posłuchać tego cichszego głosu.

09:54.595 --> 10:01.309
Wiem, że alkohol
rozdrapuje stare rany, ale tak naprawdę

10:01.310 --> 10:06.397
ten człowiek uważa,
że nawet twój pot pachnie jak perfumy.

10:06.398 --> 10:10.611
On cię ubóstwia. Nie chce cię zostawić.

10:13.614 --> 10:16.742
Masz rację. Po prostu…
zaczynam się nakręcać.

10:19.661 --> 10:22.079
Zabawne, że rozmawiamy o tym akurat teraz.

10:22.080 --> 10:25.292
Zamówiłam obraz na naszą rocznicę…

10:26.126 --> 10:27.627
jeśli do niej dotrwamy.

10:27.628 --> 10:30.671
Boże. Pewnie, że dotrwacie.

10:30.672 --> 10:32.882
Ślubowaliście, że będziecie zawsze razem.

10:32.883 --> 10:35.010
On nigdzie się nie wybiera.

10:49.566 --> 10:51.985
Wspaniały jest ten obraz Georgii Leonard.

10:53.445 --> 10:55.781
Często współpracuję z Georgią.

10:56.865 --> 11:01.203
Mówiła ci, że zamówiła
portret swoich psów?

11:05.290 --> 11:08.794
Pomyślałam, że moglibyśmy
zrobić coś mniej zachowawczego.

11:12.631 --> 11:15.133
Nie mogę oderwać wzroku. Kto to?

11:16.635 --> 11:17.719
Pewna poetka.

11:18.720 --> 11:20.221
Poznaliśmy się na imprezie.

11:20.222 --> 11:21.640
Spałeś z nią?

11:23.141 --> 11:24.643
Zrobiła na mnie wrażenie.

11:25.227 --> 11:27.020
Proszę, siadaj.

11:39.950 --> 11:41.118
Tak jest bardziej sexy.

11:42.870 --> 11:45.539
Widać moje… blizny.

11:46.123 --> 11:48.125
Co z tego? Podobają mi się.

11:49.126 --> 11:51.378
Są częścią ciebie. Twojej historii.

11:52.171 --> 11:54.506
Historii, którą wolałabym zapomnieć.

11:55.507 --> 11:56.925
Podobno chciałaś coś…

11:58.218 --> 11:59.219
mniej zachowawczego.

11:59.970 --> 12:01.888
Widzę je codziennie, patrząc w lustro.

12:01.889 --> 12:04.808
Chyba nie muszę ich uwieczniać
dla potomnych.

12:05.642 --> 12:07.686
Czyli chcesz coś zachowawczego.

12:08.979 --> 12:10.939
Już sama nie wiem, czego chcę.

12:15.194 --> 12:17.987
Proszę. Wrócimy do tego, jak skończysz.

12:17.988 --> 12:18.989
Przepraszam.

12:21.909 --> 12:23.409
SCOTT REED
NANCY – POROZMAWIAJMY

12:23.410 --> 12:25.411
BĘDĘ PISAŁ, AŻ SIĘ ODEZWIESZ

12:25.412 --> 12:27.663
<i>Wiadomości od Scotta mnie przeraziły.</i>

12:27.664 --> 12:29.498
<i>Co gorsza, sama się o to prosiłam.</i>

12:29.499 --> 12:30.666
CHCĘ TYLKO POGADAĆ

12:30.667 --> 12:34.295
<i>Coś kazało mi się cofnąć
i znów dotknąć tego płomienia…</i>

12:34.296 --> 12:35.546
ZABLOKOWAĆ SCOTTA REEDA?

12:35.547 --> 12:36.672
ZABLOKUJ

12:36.673 --> 12:38.759
<i>…choć tak bardzo się sparzyłam.</i>

12:39.468 --> 12:40.594
W porządku?

12:43.096 --> 12:44.348
Tak.

12:51.855 --> 12:53.106
Jestem gotowa.

13:22.302 --> 13:23.554
Może ci się przydać.

13:25.556 --> 13:29.225
Zauważyłem, że kończą ci się
kartki w notesie. Taki drobiazg.

13:29.226 --> 13:30.477
Dzięki, Howard.

13:31.562 --> 13:32.771
DLA: LOUISE
OD: DAVIDA

13:33.522 --> 13:36.357
Nadal mówi do ciebie David?
Ja wciąż jestem Louise.

13:36.358 --> 13:38.235
Za każdym razem nazywa mnie inaczej.

13:40.988 --> 13:43.990
Nic dziwnego, jest mistrzem wciągania.

13:43.991 --> 13:45.409
Co? Czekaj, Phil?

13:46.702 --> 13:49.872
Te prochy przeżarły mu pewnie mózg.

13:51.832 --> 13:53.750
Fajnie, że mogłem pomóc.

13:55.586 --> 13:57.588
Świetnie. Chodźcie.

14:39.296 --> 14:42.174
Dziękuję. Dzięki.

14:42.925 --> 14:44.175
WIERSZE WYBRANE – KATULLUS

14:44.176 --> 14:45.177
NOWY PRZEKŁAD

14:49.264 --> 14:51.475
<i>Może źle oceniłam Howarda.</i>

14:51.975 --> 14:56.313
<i>Moje lekceważenie
mówiło więcej o mnie niż o nim.</i>

15:14.456 --> 15:15.457
Hej.

15:19.044 --> 15:22.381
<i>Stało się jasne, że się zaprzyjaźnimy.</i>

15:30.681 --> 15:33.350
CZTERY TYGODNIE PRZED ŚMIERCIĄ NANCY

15:36.395 --> 15:37.478
Proszę bardzo.

15:37.479 --> 15:40.274
No dobrze. Kończymy na dziś.

15:42.526 --> 15:45.403
Wow, tylko pół dnia prób.
Nie wiem, co ze sobą zrobić.

15:45.404 --> 15:48.657
Dopiero za cztery godziny
jadę po dziewczynki.

15:50.868 --> 15:52.493
Czy jestem złym ojcem,

15:52.494 --> 15:56.123
skoro chcę iść obejrzeć
<i>Czerwone trzewiki</i> na taśmie 35 mm?

15:56.623 --> 15:57.791
Zapraszam.

15:58.458 --> 16:00.585
Oblałam się. Zmyję to tylko.

16:00.586 --> 16:02.629
- Jasne. Poczekam.
- Dobra.

16:03.672 --> 16:05.631
Hej, Phil. To była udana próba.

16:05.632 --> 16:06.842
Do jutra, Louise.

16:07.926 --> 16:09.510
Nancy.

16:09.511 --> 16:11.555
KOEDUKACYJNA

16:28.697 --> 16:32.201
ARIADNA
LOOKBOOK

16:40.250 --> 16:41.584
PALETA

16:41.585 --> 16:42.920
AKT PIERWSZY
MATERIAŁ

16:52.262 --> 16:53.429
Co jest?

16:53.430 --> 16:54.681
Nic takiego.

16:55.516 --> 16:57.059
Możesz mi powiedzieć.

16:59.144 --> 17:01.730
Phil wyrzucił mój lookbook.

17:02.940 --> 17:05.650
To żałosne, że myślałam,
że moje pomysły interesują go

17:05.651 --> 17:07.152
równie mocno, co moje pieniądze.

17:07.736 --> 17:11.281
Bez twoich pieniędzy
ten pajac z paździerza byłby bezrobotny.

17:12.281 --> 17:14.116
To nawet nie moje pieniądze,
tylko Roberta.

17:14.117 --> 17:15.826
Chyba nie mówisz serio.

17:15.827 --> 17:19.039
Jego rodzina nigdy nie omieszka
mi o tym przypomnieć.

17:20.958 --> 17:23.166
Nie znam się na tym.

17:23.167 --> 17:26.838
Mój ojciec jeździł na wózku,
miał stwardnienie rozsiane.

17:26.839 --> 17:28.130
Zawsze byliśmy biedni.

17:28.131 --> 17:31.552
Byłem bardzo rozżalony, na co on mówił:

17:32.970 --> 17:36.974
„Ludzie tacy jak my mają coś,
czego inni nigdy nie doświadczą.

17:37.724 --> 17:39.059
Dumę z własnych osiągnięć”.

17:39.893 --> 17:41.352
Pochodzisz z…

17:41.353 --> 17:42.521
Bakersfield?

17:43.188 --> 17:46.859
I zostałaś konsultantką kreatywną
w światowej sławy balecie.

17:48.068 --> 17:49.736
To wielkie osiągnięcie.

17:50.737 --> 17:53.073
Dla Roberta to tylko „ten wolontariat”.

17:54.199 --> 17:57.619
Z całym szacunkiem,
twój mąż to ignorant z kasą.

17:58.120 --> 17:59.538
Zrobiłaś coś wspaniałego.

18:01.498 --> 18:02.583
Dzięki, że to mówisz.

18:04.459 --> 18:05.711
O której jest ten film?

18:09.298 --> 18:10.840
O to chodzi?

18:10.841 --> 18:16.429
Tak. Vicky wybrała obsesję
zamiast miłości, jedzenia, snu.

18:16.430 --> 18:17.930
CZERWONE TRZEWIKI
NA TAŚMIE 35 MM

18:17.931 --> 18:21.225
I ten wybór doprowadził ją
do nieuchronnego upadku.

18:21.226 --> 18:25.688
Naprawdę możemy sobie wybrać obsesje,
czy mamy je zakodowane?

18:25.689 --> 18:28.232
Myślę, że nie mogłaby przestać,
nawet gdyby chciała.

18:28.233 --> 18:29.651
Na tym polega tragedia.

18:32.070 --> 18:36.033
Wiesz co… Zawsze myślałem,
że odnajdujesz się w byciu żoną na pokaz.

18:36.700 --> 18:41.495
Ale poza idealną figurą
i zegarkiem wartym więcej niż mój kredyt,

18:41.496 --> 18:43.414
masz w sobie dużo więcej.

18:43.415 --> 18:47.252
To najmilszy dwuznaczny komplement,
jaki w życiu słyszałam.

18:48.420 --> 18:52.591
Ja z kolei podziwiam hipokryzję
twojej wegańskiej diety opartej na boczku.

18:53.175 --> 18:55.968
I bezsensowną niechęć do e-booków.

18:55.969 --> 18:58.430
Nie przeczytam czegoś, czego nie dotknę.

19:00.933 --> 19:02.851
- Halo.
- <i>Nancy?</i>

19:05.562 --> 19:07.188
Przestań do mnie dzwonić.

19:07.189 --> 19:09.358
<i>Po co te gierki? Sama mnie znalazłaś.</i>

19:10.817 --> 19:11.902
Nie.

19:12.819 --> 19:18.659
Nie, byłam ciekawa. Wyszukałam cię
w przypływie głupoty i słabości.

19:19.243 --> 19:20.994
Zostaw mnie, kurwa, w spokoju.

19:21.495 --> 19:22.496
<i>Nancy…</i>

19:25.999 --> 19:27.000
Przepraszam.

19:29.336 --> 19:30.420
Wyglądało poważnie.

19:32.506 --> 19:33.589
No tak.

19:33.590 --> 19:36.009
Chcesz o tym pogadać, czy…

19:37.135 --> 19:39.762
To ktoś z przeszłości.

19:39.763 --> 19:45.769
To skomplikowane i pogmatwane…
w najgorszy możliwy sposób.

19:46.520 --> 19:48.689
Wiem, o co chodzi.

19:49.940 --> 19:51.692
Boże, ty drżysz.

19:54.528 --> 19:56.864
Jesteśmy do was zaproszeni na kolację.

19:57.531 --> 19:58.906
Tak, pamiętam.

19:58.907 --> 20:03.452
Możesz to zachować dla siebie?
No wiesz, tę rozmowę telefoniczną.

20:03.453 --> 20:06.790
Po prostu… Nie mówiłam o tym Robertowi.

20:08.542 --> 20:10.626
Pewnie. Nic nie powiem.

20:10.627 --> 20:12.212
Super. Dziękuję.

20:17.843 --> 20:18.969
Dwa razy cappuccino.

20:19.553 --> 20:20.761
Dla kogo?

20:20.762 --> 20:21.805
- Davida.
- Louise.

20:26.268 --> 20:29.896
<i>Coś o mnie gadałeś
Ale mam się całkiem nieźle</i>

20:29.897 --> 20:33.900
<i>Podobno jestem załamana
Ciągle tylko płaczę</i>

20:33.901 --> 20:38.029
<i>Muszę cię rozczarować
Bo mam się całkiem nieźle</i>

20:38.030 --> 20:41.575
<i>Nieźle Nieźle</i>

20:42.159 --> 20:45.162
<i>Tak, mam się całkiem nieźle</i>

20:45.787 --> 20:49.582
<i>Nieźle Nieźle</i>

20:49.583 --> 20:52.586
<i>Tak, mam się całkiem nieźle</i>

20:55.172 --> 20:56.255
Wspaniale!

20:56.256 --> 20:58.049
Fantastycznie!

20:58.050 --> 20:59.842
Musi wystąpić u nas. Dobra?

20:59.843 --> 21:00.927
Wystąpisz u nas!

21:00.928 --> 21:02.220
- Dobrze.
- Wystąpisz u nas.

21:02.221 --> 21:03.846
Wracaj do ćwiczeń z ortografii.

21:03.847 --> 21:05.223
Świetnie ci poszło.

21:05.224 --> 21:06.849
- Jaka kochana.
- Wezmę to.

21:06.850 --> 21:08.559
Dziękuję. Co z baletem?

21:08.560 --> 21:10.770
- Świetnie. Póki co super.
- Tak?

21:10.771 --> 21:15.442
Jeśli pominiemy irytująco napuszonego
reżysera, który lubi przypudrować nosek.

21:16.443 --> 21:19.488
- Przypudrować nosek?
- O kim mowa?

21:20.113 --> 21:23.199
- Nie wiem…
- Phil, dyrektor artystyczny, jest…

21:23.200 --> 21:26.118
…palantem. Ale skończmy ten temat.
Zrelaksujcie się.

21:26.119 --> 21:28.579
Idźcie do salonu, a mężczyźni posprzątają.

21:28.580 --> 21:29.831
Dziękujemy.

21:36.421 --> 21:38.714
- Boże, jestem wykończona.
- Tak?

21:38.715 --> 21:41.926
Sen jest teraz towarem deficytowym.

21:41.927 --> 21:47.181
Howard szuka pracy, tyle się dzieje
w związku z Marcusem.

21:47.182 --> 21:48.599
Myślę, że Howard

21:48.600 --> 21:50.643
- niedługo znajdzie stałą pracę.
- Dzięki.

21:50.644 --> 21:53.980
Nie znam go za dobrze,
ale widać, że jest bardzo mądry.

21:53.981 --> 21:55.606
Nosisz ten pierścionek ode mnie?

21:55.607 --> 21:57.650
- Tak.
- Jest piękny.

21:57.651 --> 22:01.780
Mówiłaś, że przyniesie mi spokój,
prawda? Tak właśnie jest.

22:03.699 --> 22:07.410
Proszę, proszę!
Ktoś tu założył wyjściowe buty mamy!

22:07.411 --> 22:09.745
Uważaj!

22:09.746 --> 22:11.497
Szczególnie na schodach.

22:11.498 --> 22:13.457
Kochanie, już na nas czas.

22:13.458 --> 22:15.293
- Dzieci idą spać.
- Tak.

22:15.294 --> 22:17.254
Nie… Ostatnia sprawa.

22:18.422 --> 22:19.672
Słuchamy.

22:19.673 --> 22:22.508
Mój przyjaciel, Jay Michaels…

22:22.509 --> 22:24.302
W sumie to przyjaciel rodziny.

22:24.303 --> 22:27.388
Trochę z niego dupek, ale kurewsko mądry.

22:27.389 --> 22:29.348
- Kochanie, chodźmy już.
- Chwila.

22:29.349 --> 22:32.268
To nasi przyjaciele. Potrzebują pomocy.

22:32.269 --> 22:35.521
- W porządku.
- Jay jest karnistą

22:35.522 --> 22:37.857
i wisi mi przysługę.

22:37.858 --> 22:41.319
Nancy mówiła,
że Marcusa czeka postępowanie sądowe.

22:41.320 --> 22:45.239
Jay mógłby go reprezentować
zupełnie za darmo.

22:45.240 --> 22:48.326
Boże. No… Robert, to…

22:48.327 --> 22:50.704
To bardzo miłe, ale musimy odmówić.

22:51.622 --> 22:53.414
No wiesz… Przegadajmy to.

22:53.415 --> 22:55.501
Twoi przyjaciele
nie muszą ratować nam syna.

22:56.460 --> 22:58.044
Coś wymyślę.

22:58.045 --> 23:00.296
- Dziękuję.
- Nie chodzi o ratowanie.

23:00.297 --> 23:02.882
To przysługa, rozumiesz?
Jest mi coś winny.

23:02.883 --> 23:05.344
Kochanie, uszanujmy ich granice.

23:06.428 --> 23:07.929
Boże, Nance.

23:07.930 --> 23:09.764
„Uszanujmy ich granice”.

23:09.765 --> 23:12.768
Wiesz, jak idiotycznie to brzmi?

23:15.979 --> 23:17.105
Daj spokój, przepraszam.

23:17.773 --> 23:19.024
Chciałem tylko pomóc.

23:20.234 --> 23:21.276
Jest przewrażliwiona.

23:30.327 --> 23:33.121
Nie chcę się wtrącać,
ale to było nie na miejscu.

23:34.748 --> 23:37.292
Może nie powinnaś być z nim dziś sama?

23:40.212 --> 23:41.338
Będzie dobrze.

23:45.467 --> 23:47.718
Nance, Robert poszedł do auta.

23:47.719 --> 23:49.804
No tak, powinnam… Musimy jechać.

23:49.805 --> 23:51.807
- Widzimy się na próbie.
- Dobrze.

24:06.405 --> 24:07.406
Hej.

24:07.948 --> 24:09.867
- Jesteś jeszcze.
- Nie wzięłam torebki.

24:10.868 --> 24:13.202
Kończę opis spektaklu.

24:13.203 --> 24:15.789
Spojrzałabyś na ten fragment,
nim go wyślę?

24:16.456 --> 24:17.457
Pewnie.

24:18.250 --> 24:22.045
Ty tu jesteś ekspertką.
Nie wiem, czy dobrze to opisałem.

24:23.005 --> 24:24.423
Przewiniesz w dół?

24:25.215 --> 24:26.841
Tak, tutaj.

24:26.842 --> 24:30.469
Dodaj takie zdanie:

24:30.470 --> 24:36.225
„Przesuwa granice baletu,
operując krótkimi, dynamicznymi ruchami,

24:36.226 --> 24:40.689
a cielesność potęguje wrażenie bliskości
między tancerzami”.

24:41.857 --> 24:43.066
Teraz to wymyśliłaś?

24:43.734 --> 24:46.027
Tak, poważnie podchodziłam do tańca.

24:46.028 --> 24:49.447
W wieku 16 lat zaprosili mnie
na przesłuchanie do San Francisco Ballet.

24:49.448 --> 24:51.199
Ale ostatecznie się nie dostałam.

24:51.200 --> 24:53.785
To było wieki temu.

24:54.661 --> 25:00.751
Jak dodasz to zdanie, to będzie okej.

25:05.380 --> 25:06.673
No dobrze, gotowe.

25:08.926 --> 25:12.471
Słuchaj… Muszę ci podziękować.

25:13.805 --> 25:16.099
Nie tylko dostałem pracę,

25:17.226 --> 25:18.977
ale zyskałem też przyjaciółkę.

25:19.561 --> 25:21.229
To nie pożegnanie.

25:21.230 --> 25:23.356
Jesteś mężem mojej przyjaciółki.

25:23.357 --> 25:24.524
Będziemy się widywać.

25:24.525 --> 25:25.608
No tak. Wiem.

25:25.609 --> 25:28.529
Ale miło przebywać
z tak życzliwą i inteligentną osobą.

25:29.655 --> 25:32.533
Nancy Hennessey,
twoje towarzystwo jest nieocenione.

25:33.909 --> 25:36.036
To bardzo miłe. Dziękuję.

25:38.497 --> 25:43.335
Miałam zamiar otworzyć to doskonałe wino.

25:44.002 --> 25:46.671
Oczywiście nie wypiję go z Robertem.

25:46.672 --> 25:49.633
Może chciałbyś…

25:53.720 --> 25:56.056
To Pomerol Bordeaux z 1998.

25:57.099 --> 26:00.309
Louise, ani się waż pić to sama.

26:00.310 --> 26:02.270
Nie musisz wracać do Mare i dzieci?

26:02.271 --> 26:05.064
Może u ciebie w domu to wino stołowe,

26:05.065 --> 26:07.609
ale to naprawdę niezły towar, więc…

26:08.443 --> 26:10.653
Niczym bachantki

26:10.654 --> 26:16.033
będziemy się rozkoszować każdą kroplą
tej płynnej, intensywnej w smaku ambrozji

26:16.034 --> 26:22.291
i czcić boga, którego wspomniano
na tabliczce wyrytej pismem linearnym B.

26:22.875 --> 26:24.459
Co to za tabliczka?

26:26.086 --> 26:29.881
Mykeński artefakt.
Tam po raz pierwszy wspomniano Dionizosa.

26:29.882 --> 26:34.844
A ponieważ Dionizos
był również bogiem szaleństwa,

26:34.845 --> 26:37.973
wypijmy za chaos i obłęd.

26:38.682 --> 26:40.350
Należałoby to poddać dekantacji.

26:41.143 --> 26:42.144
Zobaczmy.

26:55.199 --> 26:56.782
Chyba jestem w tym niezły.

26:56.783 --> 27:00.119
- Mogę być wręcz… geniuszem.
- Nawet stać nie umiesz.

27:00.120 --> 27:03.247
Boże. Co za…

27:03.248 --> 27:05.291
Każdemu się wydaje, że umie tańczyć.

27:05.292 --> 27:07.001
To chodź tu i mi pokaż.

27:07.002 --> 27:11.422
Umiem tańczyć.
Pierwsza pozycja. Druga pozycja.

27:11.423 --> 27:13.883
Musisz bardziej wyciągnąć ramię.

27:13.884 --> 27:17.845
Próbuję. Patrzysz na człowieka
z mało powabną kontuzją barku.

27:17.846 --> 27:19.055
Taki mam zakres.

27:19.056 --> 27:22.016
Boże, nie. Spróbuj jeszcze raz.

27:22.017 --> 27:24.102
Pokażę ci. Dobra.

27:26.063 --> 27:27.730
- Czekaj.
- W porządku?

27:27.731 --> 27:29.982
Ojej… Nie ruszaj się. Trzymam cię.

27:29.983 --> 27:31.360
Rozluźnij się.

27:33.320 --> 27:34.905
Stań na drugiej nodze. Boże.

27:36.406 --> 27:37.533
- Boli mnie…
- Boże.

27:39.743 --> 27:41.870
- Coś na opuchliznę.
- Dzięki.

27:43.455 --> 27:44.789
I coś przeciwbólowego.

27:44.790 --> 27:45.791
Nieźle.

27:56.134 --> 27:58.136
Dlaczego… przestałaś tańczyć?

27:59.596 --> 28:01.931
Wolisz krótszą czy dłuższą odpowiedź?

28:01.932 --> 28:03.267
Zacznijmy od krótszej.

28:03.934 --> 28:05.018
Wypadek samochodowy.

28:07.104 --> 28:08.105
A ta dłuższa?

28:12.276 --> 28:13.277
No…

28:16.613 --> 28:18.030
Jeśli ci to powiem,

28:18.031 --> 28:20.325
pomyślisz, że jestem jebnięta.

28:20.909 --> 28:22.286
Przekonajmy się.

28:24.162 --> 28:28.375
Mama była na mnie wściekła.
Zresztą słusznie.

28:30.377 --> 28:34.548
Jechała z dużą prędkością.
Błagałam, żeby się zatrzymała.

28:35.716 --> 28:37.842
Ale tego nie zrobiła.

28:37.843 --> 28:41.679
Zwyczajowy policzek po pijaku
tym razem nie wystarczył.

28:41.680 --> 28:43.223
Nie po tym, co zrobiłam.

28:44.057 --> 28:45.058
A co zrobiłaś?

28:47.352 --> 28:49.021
Pieprzyłam się z jej chłopakiem.

28:50.522 --> 28:51.815
Raczej on cię wykorzystał.

28:53.275 --> 28:55.026
Kiedy mama padała pijana,

28:55.027 --> 28:59.948
zaciągał mnie do samochodu,
do garderoby, gdziekolwiek.

29:00.908 --> 29:03.035
To on do ciebie dzwonił?

29:03.619 --> 29:04.620
Scott.

29:07.372 --> 29:09.290
Wiesz, na czym polega absurd?

29:09.291 --> 29:11.543
Tym razem to ja odezwałam się pierwsza.

29:14.630 --> 29:16.048
Nie wiem, czemu to zrobiłam.

29:16.882 --> 29:18.050
Chyba jednak wiesz.

29:19.927 --> 29:21.220
Igrasz z ogniem.

29:22.262 --> 29:23.722
Taka jesteś naprawdę.

29:24.389 --> 29:28.060
Wpadasz do płonącego budynku,
który zaraz się zawali.

29:30.395 --> 29:35.859
Ale musisz to ukrywać
pod maską przyzwoitości.

29:38.111 --> 29:39.988
Miła żonka Roberta.

29:41.365 --> 29:43.242
Pewnie nie ma o tym pojęcia.

29:45.369 --> 29:46.912
Zaczęło mi się to podobać.

29:49.998 --> 29:51.124
Ryzyko.

29:52.501 --> 29:54.461
Myśl, że ktoś nas przyłapie.

29:57.422 --> 29:59.758
I uwaga.
Nikt mi jej wcześniej nie poświęcał.

30:00.676 --> 30:02.135
Pragnęłaś tego.

30:03.971 --> 30:05.013
Potrzebowałam tego.

30:13.856 --> 30:16.191
<i>Niektóre katastrofy da się przewidzieć.</i>

30:16.817 --> 30:20.112
<i>Można się przygotować do zderzenia
lub zboczyć z kursu.</i>

30:20.988 --> 30:24.866
<i>Ale są też takie, przez które
wylatujesz w powietrze z taką prędkością,</i>

30:24.867 --> 30:27.160
<i>że nie możesz już zmienić przeznaczenia.</i>

31:24.384 --> 31:27.970
Sędzia zgodził się umieścić Marcusa
w programie naprawczym,

31:27.971 --> 31:31.432
jeśli dołączy do anonimowych hazardzistów
i odbędzie prace społeczne.

31:31.433 --> 31:34.394
- To dobre wieści.
- To świetnie.

31:38.857 --> 31:41.108
Dostanie potrzebną mu pomoc.

31:41.109 --> 31:43.110
Będzie miał czystą kartotekę.

31:43.111 --> 31:44.862
- To bardzo ważne.
- Muszę iść.

31:44.863 --> 31:47.740
- Źle się czuję. Pójdę do domu.
- Co się dzieje?

31:47.741 --> 31:48.825
- Kiepsko się czuję.
- Nan?

31:49.368 --> 31:51.911
- Czy… Tak.
- Mam iść? Zaraz wrócę.

31:51.912 --> 31:53.413
Hej, Nancy.

31:54.706 --> 31:57.124
- Nance! Co się dzieje?
- Przepraszam. Chcę…

31:57.125 --> 31:59.044
Chcę być przy Mare, ale…

32:00.045 --> 32:02.338
Za dużo się teraz dzieje.

32:02.339 --> 32:03.590
Jak to… Z Robertem?

32:05.592 --> 32:07.510
Zrobiłam straszną głupotę.

32:07.511 --> 32:09.388
W jakim sensie?

32:11.765 --> 32:13.350
Przespałam się z kimś.

32:14.977 --> 32:17.270
Nie mów Mary. Raczej tego nie zrozumie.

32:17.271 --> 32:18.272
Nancy, ja…

32:19.273 --> 32:20.941
Masz romans?

32:24.570 --> 32:25.904
Z kim?

32:26.738 --> 32:28.781
- Nieważne. Nie znasz go.
- Okej.

32:28.782 --> 32:31.117
Ma na imię David. To… się nie powtórzy.

32:31.118 --> 32:33.327
- Dobrze.
- Muszę iść.

32:33.328 --> 32:34.787
- Zadzwonisz?
- Tak.

32:34.788 --> 32:35.789
Dobra.

32:43.672 --> 32:44.673
Cześć, kochanie.

32:45.174 --> 32:46.300
Gdzie się wybierasz?

32:47.009 --> 32:49.511
Spieszę się na samolot.

32:50.095 --> 32:51.762
Czemu nic nie mówiłeś?

32:51.763 --> 32:53.848
Sam się dopiero dowiedziałem.

32:53.849 --> 32:55.558
To bardzo pilne.

32:55.559 --> 32:58.728
Muszę pomóc dopiąć jedną umowę
przed restrukturyzacją.

32:58.729 --> 33:01.314
Jutro rano widzę się
z prawnikami w Nowym Jorku.

33:01.315 --> 33:03.025
Chyba oszaleję.

33:04.151 --> 33:06.110
Co? Czemu? Nie martw się.

33:06.111 --> 33:07.696
Pewnie, że się martwię.

33:08.322 --> 33:10.781
Z dnia na dzień lecisz
na drugi koniec kraju,

33:10.782 --> 33:15.411
a nie masz czasu na rozmowę
ani spotkanie z terapeutą?

33:15.412 --> 33:17.663
Zrobię to, jak wrócę w poniedziałek.

33:17.664 --> 33:18.665
W poniedziałek?

33:19.166 --> 33:20.375
Lecisz na tydzień?

33:22.920 --> 33:24.505
To nie jest mój wyjazd marzeń.

33:25.631 --> 33:27.216
- To nie jedź.
- Muszę.

33:28.509 --> 33:29.718
Chcesz się rozwieść?

33:38.060 --> 33:40.312
Hej. Nie martw się. Kocham cię.

33:45.776 --> 33:47.611
Pogadamy, jak wrócę.

34:11.342 --> 34:12.386
Hej.

34:13.387 --> 34:14.429
Spotkamy się?

35:45.979 --> 35:48.023
SCENA

36:50.335 --> 36:51.461
Tak jest dobrze.

36:56.175 --> 36:57.176
Hej.

36:58.427 --> 36:59.428
Hej.

37:00.012 --> 37:01.180
Jak było?

37:02.139 --> 37:03.140
Dobrze.

37:06.852 --> 37:09.729
Może dziś wieczorem usiądziemy i pogadamy?

37:09.730 --> 37:12.024
Mamy rodzinną kolację.

37:13.650 --> 37:15.235
Skoczę pod prysznic.

37:23.118 --> 37:24.911
MUSSO & FRANK GRILL
NAJSTARSZY W HOLLYWOOD

37:24.912 --> 37:27.998
Mówili, że to nie ma sensu.
Była w fatalnym stanie.

37:29.249 --> 37:32.043
Ale wasz uparty ojciec to zignorował.

37:32.044 --> 37:34.796
Zapłaciłby każdą sumę, żeby ją uratować.

37:35.506 --> 37:39.926
Latem <i>Życzenie Demeter</i>
znów wypłynie na szerokie wody.

37:39.927 --> 37:42.221
Nasza staruszka jest gotowa ruszyć w rejs.

37:43.222 --> 37:44.805
- Synu.
- Tak?

37:44.806 --> 37:47.351
- Skończył nam się szampan.
- Już podaję.

37:48.227 --> 37:49.728
Nie powinienem się dopraszać.

37:50.812 --> 37:52.564
Wspaniałe wieści, tato.

37:53.065 --> 37:55.943
Mogło się nie udać
przez gigantyczną wtopę Bobby’ego.

37:56.985 --> 37:58.528
Nie teraz. Proszę.

37:58.529 --> 38:00.905
Czemu nie? Przecież dlatego świętujemy.

38:00.906 --> 38:04.951
Dzięki sprytowi Harlana mamy z głowy
komisję papierów wartościowych.

38:04.952 --> 38:06.578
Zawsze do usług.

38:07.371 --> 38:10.706
O włos uniknęliśmy rzezi.

38:10.707 --> 38:13.293
To chyba wystarczający powód
do świętowania.

38:14.211 --> 38:15.921
O czym on mówi? Jaka wtopa?

38:18.298 --> 38:20.634
Miałeś jej powiedzieć po powrocie.

38:21.593 --> 38:23.511
Nie było czasu.

38:23.512 --> 38:25.304
Nie? W takim razie pozwolisz?

38:25.305 --> 38:28.432
Bobby namówił tatę,
żeby przeznaczył 20% naszego portfolio

38:28.433 --> 38:32.436
na zakup firmy,
która była zadłużona po uszy.

38:32.437 --> 38:37.066
Udało się uniknąć
katastrofy i pozwu tylko dlatego,

38:37.067 --> 38:41.738
że Bobby spłacił inwestorów
swoją częścią majątku.

38:42.406 --> 38:43.574
To prawda?

38:44.324 --> 38:46.742
Poboli i przestanie, Bobby.

38:46.743 --> 38:50.038
Jest dorosły i ma na imię Robert.

38:51.665 --> 38:53.041
Chodźmy.

39:35.876 --> 39:37.002
Kochanie.

39:42.132 --> 39:44.176
Ja… zjebałem, Nance.

39:47.262 --> 39:49.181
Strasznie zjebałem.

39:51.558 --> 39:52.768
Jestem jebanym frajerem.

39:54.353 --> 39:55.896
Mają rację.

39:58.148 --> 39:59.941
Teraz wszystko się zmieni.

39:59.942 --> 40:01.193
Nasze wydatki…

40:03.362 --> 40:05.197
Ojciec będzie je kontrolował.

40:05.822 --> 40:09.201
Dom, samochody, twoje imprezy.

40:11.370 --> 40:12.955
Będzie wszystko zatwierdzał.

40:15.582 --> 40:17.835
O to chodzi? O pieniądze?

40:20.379 --> 40:22.797
Wiem, że nie tak to sobie wyobrażałaś.

40:22.798 --> 40:28.219
Zrozumiem,
jeśli postanowisz mnie zostawić.

40:28.220 --> 40:31.764
Zostawić? Myślałam, że to ty
chcesz zostawić mnie.

40:31.765 --> 40:33.558
Czemu miałbym cię zostawić?

40:33.559 --> 40:37.437
Jesteś dla mnie najważniejsza na świecie.

40:38.021 --> 40:43.609
Widziałam ten mejl
o rozdzielności majątkowej.

40:43.610 --> 40:47.906
- Ja…
- Chciałem cię chronić.

40:48.574 --> 40:50.616
Chcesz się rozwieść, żeby mnie chronić?

40:50.617 --> 40:55.037
Chciałem przelać pieniądze z ugody
na zagraniczne konto, bez wiedzy ojca.

40:55.038 --> 40:56.164
Boże.

40:57.624 --> 40:59.960
Muszę cię chronić.

41:03.797 --> 41:05.883
Nie chcę się rozwodzić. Chcę z tobą być.

41:06.508 --> 41:11.763
Ale nie jestem już człowiekiem,
który cię uratował.

41:12.347 --> 41:14.099
To nie pieniądze mnie uratowały.

41:14.850 --> 41:16.934
- Nie mów tak.
- Będę tak mówić.

41:16.935 --> 41:18.228
Tak było.

41:19.813 --> 41:22.440
Od trzech miesięcy
brakuje mi twojej miłości

41:22.441 --> 41:27.028
i… jestem w kompletnej rozsypce.

41:27.029 --> 41:30.072
Pieniądze mnie nie obchodzą.
Twój ojciec może je sobie wziąć.

41:30.073 --> 41:31.491
Zależy mi tylko na tobie.

41:32.034 --> 41:33.493
Bardzo cię przepraszam.

41:35.954 --> 41:38.665
Naprawdę zacząłem przesadzać z piciem.

41:40.000 --> 41:41.835
To też zjebałem, co?

41:43.086 --> 41:46.422
Patrzę na ciebie. Jesteś taka silna.

41:46.423 --> 41:47.507
- Nie.
- Tak.

41:47.508 --> 41:48.509
Przestań.

42:02.814 --> 42:04.650
Nigdy cię nie zostawię.

43:40.871 --> 43:42.706
Od iluś dni nie odbierasz telefonu.

43:46.376 --> 43:49.378
Wyrzuć ten telefon na kartę.
Czas z tym skończyć.

43:49.379 --> 43:52.257
Dwa tygodnie temu pieprzyliśmy się
w twoim Range Roverze.

43:52.925 --> 43:55.635
Dzień wcześniej
pieprzyliśmy się w garderobie.

43:55.636 --> 43:57.803
A jeszcze wcześniej –
gdziekolwiek chciałaś.

43:57.804 --> 44:01.307
To był błąd. Miałam problemy małżeńskie.

44:01.308 --> 44:03.810
- To się nie powinno zdarzyć.
- Zasługuję na więcej.

44:04.686 --> 44:06.771
- Wiele ryzykuję.
- Nie prosiłam o to.

44:06.772 --> 44:09.649
No tak, uwiodłaś mnie
i potraktowałaś jak służącego.

44:09.650 --> 44:12.318
- Mam być na każde zawołanie.
- Jeśli chcesz mnie obwinić,

44:12.319 --> 44:15.780
żeby się lepiej poczuć,
to proszę bardzo. Ale to koniec.

44:15.781 --> 44:17.407
Nie ty o tym decydujesz.

44:17.991 --> 44:22.162
Puść mnie,
bo źle się to dla ciebie skończy.

44:24.456 --> 44:27.000
Może powinienem
powiedzieć o nas Robertowi.

44:30.128 --> 44:31.255
To dobry człowiek.

44:33.924 --> 44:35.801
Powinien wiedzieć, z kim się ożenił.

44:38.220 --> 44:40.597
I myślisz, że uwierzyłby,
że z tobą spałam?

44:42.140 --> 44:43.475
Nikt by nie uwierzył.

44:55.654 --> 44:58.865
Cieszę się, że nie byłeś rozczarowany.

44:58.866 --> 45:00.826
- Że co?
- Że nie byłeś rozczarowany.

45:01.326 --> 45:03.203
Byłem zachwycony.
Wszystko mi się podobało.

45:03.704 --> 45:07.081
Taniec i te ciuchy.

45:07.082 --> 45:08.291
Kostiumy.

45:08.292 --> 45:09.960
Właśnie, kostiumy. Były piękne.

45:10.544 --> 45:14.380
<i>Miałam szansę zmienić kurs
i uniknąć katastrofy.</i>

45:14.381 --> 45:17.633
<i>Musiałam mu powiedzieć prawdę.
Całą prawdę.</i>

45:17.634 --> 45:19.720
<i>I liczyć, że wciąż będzie mnie kochał.</i>

45:23.765 --> 45:24.850
Hej.

45:28.854 --> 45:30.022
Twój telefon…

45:42.242 --> 45:46.205
Kochanie. Kochanie,
muszę ci coś powiedzieć.

45:47.831 --> 45:48.999
Kto ci to wysłał?

45:51.001 --> 45:53.504
Nie wiem…

45:54.755 --> 45:57.798
Nie… nie wiem. Ja…

45:57.799 --> 45:58.884
Kłamiesz.

46:01.094 --> 46:02.304
Kto to jest?

46:03.597 --> 46:06.265
Nikt. To był błąd.

46:06.266 --> 46:08.851
Błąd, który posuwałaś na tylnym siedzeniu?

46:08.852 --> 46:10.645
Proszę. Możemy o tym pogadać?

46:10.646 --> 46:13.481
Tak długo zżerało mnie poczucie winy.

46:13.482 --> 46:15.816
- Przepraszam.
- Tyle, kurwa, czasu.

46:15.817 --> 46:17.735
Nie wierzę. Nie wierzę.

46:17.736 --> 46:19.695
- Jak mogłaś?
- Nie…

46:19.696 --> 46:22.073
- Przestań!
- Zrobiłaś to!

46:22.074 --> 46:23.909
Hej! Wracaj!

47:42.571 --> 47:44.573
Napisy: Magdalena Marciniak
