WEBVTT

00:00:10.344 --> 00:00:12.179 align:center
<i>Mamo, co jest?</i>

00:00:12.679 --> 00:00:16.183 align:center
<i>Masz mnie za idiotkę?
Masz mnie za jebaną idiotkę?</i>

00:00:20.062 --> 00:00:24.525 align:center
<i>Gdy byłam dziewczynką,
czasem śniłam, że potrafię latać.</i>

00:00:26.151 --> 00:00:29.403 align:center
<i>Powietrze było jak woda.
Unosiłam się w nim.</i>

00:00:29.404 --> 00:00:33.992 align:center
<i>Leciałam wysoko, ponad górami,
w stronę innego życia.</i>

00:00:36.620 --> 00:00:40.374 align:center
<i>Niesamowite jest to,
że w pewnym sensie tak się stało.</i>

00:00:41.416 --> 00:00:46.088 align:center
<i>Pieniądze i wpływy mojego męża
przeniosły mnie do innego świata.</i>

00:00:46.839 --> 00:00:50.050 align:center
<i>Co roku urządzałam imprezę noworoczną.</i>

00:00:52.427 --> 00:00:55.639 align:center
<i>To był wyraz triumfu
nad moją brutalną przeszłością.</i>

00:00:57.641 --> 00:01:01.061 align:center
<i>Okraszony piwoniami i drogim szampanem.</i>

00:01:03.814 --> 00:01:08.861 align:center
<i>W ciągu 18 lat doprowadziłam te imprezy
niemal do perfekcji.</i>

00:01:09.403 --> 00:01:11.947 align:center
<i>Nie masz, kurwa, pojęcia, kim jestem.</i>

00:01:13.490 --> 00:01:16.076 align:center
<i>Nie wiedziałam,
że ta impreza będzie ostatnią.</i>

00:01:19.496 --> 00:01:21.915 align:center
ROZDZIAŁ DRUGI
NANCY

00:01:22.583 --> 00:01:25.835 align:center
<i>Ale żeby o tym opowiedzieć,
muszę się cofnąć w czasie.</i>

00:01:25.836 --> 00:01:28.505 align:center
SIEDEMNAŚCIE LAT WCZEŚNIEJ

00:01:33.385 --> 00:01:34.636 align:center
Hej.

00:01:36.138 --> 00:01:40.016 align:center
Szykuję imprezę noworoczną.
Nie rozpraszaj mnie.

00:01:40.017 --> 00:01:41.768 align:center
To ty mnie rozpraszasz.

00:01:42.644 --> 00:01:44.021 align:center
Ale jesteś seksowna.

00:01:46.982 --> 00:01:48.941 align:center
- Chcesz, żebym oszalał?
- Nie.

00:01:48.942 --> 00:01:50.944 align:center
Chcę dokończyć te dekoracje.

00:01:52.279 --> 00:01:53.363 align:center
Hej.

00:01:55.073 --> 00:01:56.365 align:center
Coś nie tak?

00:01:56.366 --> 00:02:00.453 align:center
Wiesz co, po prostu…
To dla mnie ważne wydarzenie.

00:02:00.454 --> 00:02:01.829 align:center
Oj, Nance.

00:02:01.830 --> 00:02:04.750 align:center
To nasza pierwsza impreza po ślubie.

00:02:05.375 --> 00:02:08.461 align:center
Mój debiut
w kręgach towarzyskich Hennesseyów.

00:02:09.588 --> 00:02:11.507 align:center
- Hej.
- A jeśli coś nie wyjdzie?

00:02:12.591 --> 00:02:16.011 align:center
Jesteś moją żoną. Jesteś idealna.

00:02:17.638 --> 00:02:20.641 align:center
Jeśli czujesz się przytłoczona,
odwołajmy to.

00:02:21.183 --> 00:02:22.850 align:center
- Nie.
- Wystarczy słowo.

00:02:22.851 --> 00:02:24.102 align:center
- Nie.
- Tak.

00:02:24.770 --> 00:02:26.438 align:center
Zależy mi tylko na tobie.

00:02:32.694 --> 00:02:33.695 align:center
Dobrze.

00:02:39.743 --> 00:02:41.662 align:center
Goście niedługo się pojawią.

00:02:42.704 --> 00:02:45.040 align:center
To będą mieli na co popatrzeć.

00:02:46.291 --> 00:02:49.503 align:center
<i>Robert kochał mnie wtedy nad życie.</i>

00:02:50.379 --> 00:02:52.798 align:center
<i>Tak mocno, jak kocha się na początku.</i>

00:02:53.715 --> 00:02:57.636 align:center
<i>Kiedy miłość jest tak silna,
że zaciera każdą wadę</i>

00:02:58.345 --> 00:03:00.180 align:center
<i>i goi wszystkie rany.</i>

00:03:01.056 --> 00:03:03.350 align:center
<i>Nawet te stare i głębokie.</i>

00:03:07.271 --> 00:03:10.107 align:center
<i>Czułam się wtedy przy nim taka bezpieczna.</i>

00:03:12.734 --> 00:03:15.779 align:center
<i>Osiemnaście lat później
było zupełnie inaczej.</i>

00:03:17.322 --> 00:03:19.323 align:center
Co myślisz, kochanie?

00:03:19.324 --> 00:03:22.952 align:center
Trochę pozmieniałam w tym roku.
Zawsze musi być coś nowego.

00:03:22.953 --> 00:03:26.582 align:center
Myślę, że wolę nie sprawdzać
stanu konta pod koniec miesiąca.

00:03:27.749 --> 00:03:29.835 align:center
Wcześnie zacząłeś.

00:03:30.919 --> 00:03:33.963 align:center
To w końcu impreza. Kit jest już w drodze.

00:03:33.964 --> 00:03:36.799 align:center
Chcę obgadać z nią interesy,
nim przyjdą goście.

00:03:36.800 --> 00:03:38.926 align:center
Serio? Jest Nowy Rok.

00:03:38.927 --> 00:03:42.054 align:center
Mieliście ważne spotkanie
przed świętami. Co…

00:03:42.055 --> 00:03:44.056 align:center
Co tu obgadywać?

00:03:44.057 --> 00:03:45.309 align:center
Będę w biurze.

00:04:28.477 --> 00:04:32.104 align:center
KOBIETY NIEDOSKONAŁE

00:04:32.105 --> 00:04:34.024 align:center
NA PODSTAWIE KSIĄŻKI
ARAMINTY HALL

00:04:48.789 --> 00:04:51.708 align:center
Przepraszam,
rozstawiasz się w złym miejscu.

00:04:52.251 --> 00:04:55.796 align:center
Zmiany musisz ustalić
z koordynatorką imprezy,

00:04:57.130 --> 00:04:58.464 align:center
ale lepiej uważaj.

00:04:58.465 --> 00:05:02.093 align:center
Ta impreza jest dla tych buców
zwieńczeniem całego roku.

00:05:02.094 --> 00:05:04.263 align:center
Nancy Hennessey, a ty jesteś…

00:05:05.138 --> 00:05:06.348 align:center
Zwolniony?

00:05:08.225 --> 00:05:09.434 align:center
David.

00:05:10.018 --> 00:05:14.605 align:center
No cóż, bar miał się znaleźć pod pergolą.

00:05:14.606 --> 00:05:17.483 align:center
Nieco w cieniu, pod glicynią,

00:05:17.484 --> 00:05:19.610 align:center
i z widokiem na ogród różany.

00:05:19.611 --> 00:05:21.864 align:center
To twój rysunek? Niezły.

00:05:23.490 --> 00:05:26.325 align:center
Nie musisz się przymilać. Nie zwolnię cię.

00:05:26.326 --> 00:05:28.829 align:center
Nie zdążyłabym znaleźć
nikogo na zastępstwo.

00:05:30.372 --> 00:05:31.706 align:center
Proszę pani.

00:05:31.707 --> 00:05:34.417 align:center
- Tak?
- Mam fatalne wieści.

00:05:34.418 --> 00:05:35.586 align:center
O co chodzi?

00:05:36.503 --> 00:05:38.171 align:center
Chodzi o torby prezentowe.

00:05:38.172 --> 00:05:42.008 align:center
Mają biało-czarne wstążki,
a zamówiłam szkarłatne,

00:05:42.009 --> 00:05:43.801 align:center
nawiązując do Parady Róż.

00:05:43.802 --> 00:05:46.262 align:center
Od godziny wiszę na telefonie,
żeby je podmienić,

00:05:46.263 --> 00:05:47.889 align:center
ale wszyscy mają wolne.

00:05:47.890 --> 00:05:50.183 align:center
Caroline, spokojnie. Mamy czas.

00:05:50.184 --> 00:05:52.143 align:center
Zadzwonię po pomoc.

00:05:52.144 --> 00:05:53.395 align:center
Dobrze, dziękuję.

00:05:55.898 --> 00:05:58.150 align:center
Moja wybawicielka. Wejdźcie, dziewczyny.

00:05:59.902 --> 00:06:01.736 align:center
Chodź.

00:06:01.737 --> 00:06:04.198 align:center
- Jej.
- Ach, kochanie.

00:06:04.865 --> 00:06:10.661 align:center
Utnijcie je pod kątem 45 stopni,
żeby końcówki ładnie wyglądały.

00:06:10.662 --> 00:06:13.080 align:center
Ma być zrobione, czy zrobione idealnie?

00:06:13.081 --> 00:06:15.042 align:center
- A muszę wybierać?
- Tak.

00:06:16.251 --> 00:06:20.589 align:center
Robert twierdzi, że moje imprezy
zrobiły się zbyt… ekstrawaganckie.

00:06:21.632 --> 00:06:22.799 align:center
Chyba ma rację.

00:06:23.675 --> 00:06:26.469 align:center
Dziewczynki,
postawcie te torebki z przodu,

00:06:26.470 --> 00:06:28.262 align:center
obok tych z kokardkami.

00:06:28.263 --> 00:06:30.598 align:center
- Dziękuję.
- Weźcie po dwie. Super.

00:06:30.599 --> 00:06:31.892 align:center
Bardzo wam dziękuję.

00:06:32.559 --> 00:06:33.852 align:center
Pięknie wyglądają.

00:06:36.313 --> 00:06:39.815 align:center
Słuchaj, Nancy. Urządzasz
najwspanialszą imprezę noworoczną

00:06:39.816 --> 00:06:42.485 align:center
dla swoich najbliższych.

00:06:42.486 --> 00:06:47.241 align:center
Każdy potrzebuje się dziś rozerwać.

00:06:49.493 --> 00:06:50.911 align:center
Coś nie tak z Marcusem?

00:06:51.995 --> 00:06:52.996 align:center
Z Howardem.

00:06:54.039 --> 00:06:57.500 align:center
Znów zmniejszyli mu liczbę zajęć.
Ma teraz tylko cztery godziny.

00:06:57.501 --> 00:06:58.710 align:center
- Co?
- Tak.

00:06:59.461 --> 00:07:01.629 align:center
Nie wiem, co robić.

00:07:01.630 --> 00:07:02.713 align:center
Mogę jakoś pomóc.

00:07:02.714 --> 00:07:04.590 align:center
Nie, nie, nie o to mi… Nie.

00:07:04.591 --> 00:07:08.512 align:center
I tak bardzo nam pomogłaś.
Nie przyjmę od ciebie więcej pieniędzy.

00:07:09.263 --> 00:07:11.180 align:center
I nie chcę okłamywać Howarda.

00:07:11.181 --> 00:07:15.059 align:center
To tego nie rób. Jeśli masz wybierać
między ego twojego męża

00:07:15.060 --> 00:07:17.144 align:center
i utrzymaniem dzieci, to…

00:07:17.145 --> 00:07:20.523 align:center
Nie chodzi o ego. On ma swoje zasady.

00:07:20.524 --> 00:07:23.067 align:center
Uczelnia chce, żeby uatrakcyjnił zajęcia.

00:07:23.068 --> 00:07:26.154 align:center
Upadek cesarstwa rzymskiego
według TikToka i…

00:07:26.989 --> 00:07:30.325 align:center
No wiesz, on…
nie zejdzie poniżej pewnego poziomu.

00:07:31.869 --> 00:07:33.494 align:center
Dobra, w końcu to nowy rok.

00:07:33.495 --> 00:07:35.830 align:center
W każdej chwili może wpaść
jakaś propozycja.

00:07:35.831 --> 00:07:38.916 align:center
<i>Mary była wieczną optymistką.</i>

00:07:38.917 --> 00:07:40.001 align:center
Pewnie.

00:07:40.002 --> 00:07:42.086 align:center
<i>Zwłaszcza gdy chodziło o rodzinę.</i>

00:07:42.087 --> 00:07:43.713 align:center
Możemy się pobawić lalkami Cory?

00:07:43.714 --> 00:07:45.214 align:center
Nie. Ciocia jest zajęta.

00:07:45.215 --> 00:07:47.049 align:center
Organizuje wielką imprezę.

00:07:47.050 --> 00:07:49.302 align:center
Są ważniejsze rzeczy. Zapytam ją.

00:07:49.303 --> 00:07:52.181 align:center
- Podziękujcie.
- Dziękujemy.

00:07:52.931 --> 00:07:56.351 align:center
<i>Uwielbiałam ją za to. Potrzebowałam tego.</i>

00:07:57.644 --> 00:08:01.857 align:center
<i>Mary była matką, której nie miałam
i którą sama nie umiałam być.</i>

00:08:03.567 --> 00:08:04.568 align:center
No co?

00:08:06.320 --> 00:08:07.487 align:center
To koszula taty?

00:08:07.988 --> 00:08:10.824 align:center
Pozwolił mi ją wziąć. Czego chcesz, mamo?

00:08:11.533 --> 00:08:12.784 align:center
Tak tylko zajrzałam.

00:08:14.077 --> 00:08:18.039 align:center
Córeczki Mary chciałyby pożyczyć
twoje lalki American Girl.

00:08:18.040 --> 00:08:19.123 align:center
Zgodziłabyś się?

00:08:19.124 --> 00:08:20.791 align:center
Tak, zwisa mi to.

00:08:20.792 --> 00:08:23.295 align:center
Niech wezmą te stare lalki.
O ile je znajdziesz.

00:08:27.883 --> 00:08:32.220 align:center
Kiedyś za nimi szalałaś, wiesz?
Dawno temu.

00:08:32.221 --> 00:08:33.303 align:center
Tak.

00:08:33.304 --> 00:08:34.765 align:center
Cora.

00:08:36.850 --> 00:08:39.143 align:center
Miałaś założyć tę sukienkę na imprezę.

00:08:39.144 --> 00:08:42.939 align:center
Muszę znów wyciągnąć parownicę.
Powinnaś bardziej dbać o ubrania.

00:08:42.940 --> 00:08:46.817 align:center
Nie idę na twoją imprezę.
Znajomi z Highland Park robią domówkę.

00:08:46.818 --> 00:08:48.945 align:center
Co? Jak do tego doszło?

00:08:48.946 --> 00:08:50.322 align:center
Tata się zgodził.

00:08:50.822 --> 00:08:51.823 align:center
Naprawdę?

00:08:52.324 --> 00:08:54.408 align:center
Czemu się tak obrażasz?

00:08:54.409 --> 00:08:56.661 align:center
Tylko ciebie obchodzi ta impreza.

00:08:56.662 --> 00:08:59.080 align:center
Jesteś niemiła.

00:08:59.081 --> 00:09:00.289 align:center
Ja?

00:09:00.290 --> 00:09:04.043 align:center
Od tygodnia mam wolne,
a ty słowem się do mnie nie odezwałaś.

00:09:04.044 --> 00:09:07.380 align:center
Częściej rozmawiasz z obsługą
niż z własną córką.

00:09:07.381 --> 00:09:11.634 align:center
Spytałaś kiedyś, jak się mam?
Wiesz, co się u mnie dzieje?

00:09:11.635 --> 00:09:15.221 align:center
- Kochanie. Wiem, byłam zajęta…
- Dobra, nieważne.

00:09:15.222 --> 00:09:19.226 align:center
Po prostu… Chodzi o to,
że to nie ja jestem niemiła.

00:09:19.935 --> 00:09:23.104 align:center
Dobrze. Porobimy coś razem po imprezie.

00:09:23.105 --> 00:09:25.440 align:center
Błagam, po prostu sobie idź.

00:09:29.278 --> 00:09:33.866 align:center
Zależy mi na tym, żebyś wpadła
choć na chwilę. Tacie też zależy.

00:09:34.533 --> 00:09:37.327 align:center
Raczej nie wiesz,
na czym teraz zależy tacie.

00:09:39.413 --> 00:09:42.833 align:center
<i>Słowa Cory mnie zabolały,
ale trudno ją winić.</i>

00:09:43.584 --> 00:09:47.837 align:center
<i>Urodziła się w świecie drogich lalek
i luksusowych ubrań.</i>

00:09:47.838 --> 00:09:52.508 align:center
<i>A ja ciągle czułam, że trafiłam
do tego wielkiego domu przypadkiem.</i>

00:09:52.509 --> 00:09:55.636 align:center
<i>Biedna biała dziewczyna z Bakersfield,
która się przebrała.</i>

00:09:55.637 --> 00:09:58.389 align:center
<i>W każdej chwili mogą ją zdemaskować.</i>

00:09:58.390 --> 00:10:00.683 align:center
Chcę, żeby wszyscy byli zadowoleni.

00:10:00.684 --> 00:10:02.685 align:center
Tak? Ile wydałeś na imprezę?

00:10:02.686 --> 00:10:06.440 align:center
Nic mi nie mów o wydatkach.
Dość mam tekstów ojca.

00:10:07.399 --> 00:10:11.195 align:center
Zajmę się tym.
Potrzebuję tylko… trochę czasu.

00:10:14.573 --> 00:10:15.656 align:center
Boże, Nancy.

00:10:15.657 --> 00:10:18.701 align:center
- Idę do męża.
- Raczej nie ma ochoty

00:10:18.702 --> 00:10:21.580 align:center
- przyjmować gości.
- Zaryzykuję. Dzięki.

00:10:27.628 --> 00:10:28.962 align:center
Nazwała mnie gościem.

00:10:33.133 --> 00:10:34.134 align:center
No tak.

00:10:37.971 --> 00:10:41.141 align:center
Co się dzieje, kochanie?
Mamy problemy finansowe?

00:10:44.478 --> 00:10:46.396 align:center
Nie. Po prostu…

00:10:47.523 --> 00:10:51.026 align:center
Tata truje mi dupę o wydatki,
to wszystko. Bez obaw.

00:10:51.735 --> 00:10:54.612 align:center
To już trzecia whisky,
a nie ma nawet południa…

00:10:54.613 --> 00:10:55.781 align:center
Daj spokój.

00:10:57.783 --> 00:11:01.244 align:center
To ma coś wspólnego
z tym spotkaniem w Nowym Jorku?

00:11:01.245 --> 00:11:03.580 align:center
Hej. Wszystko w porządku.

00:11:04.373 --> 00:11:06.959 align:center
Po prostu… mam dużo pracy. To wszystko.

00:11:10.838 --> 00:11:11.880 align:center
No…

00:11:13.549 --> 00:11:15.717 align:center
Wiem, co cię zrelaksuje.

00:11:21.473 --> 00:11:24.977 align:center
Jesteś pewna, że to dobry pomysł?
Goście zaraz przyjdą.

00:11:28.146 --> 00:11:30.315 align:center
Niech mają na co popatrzeć.

00:11:32.359 --> 00:11:33.443 align:center
Co?

00:12:40.260 --> 00:12:41.261 align:center
Hej.

00:12:41.845 --> 00:12:42.929 align:center
Przepraszam.

00:12:42.930 --> 00:12:44.014 align:center
Hej.

00:12:45.307 --> 00:12:46.766 align:center
- No…
- Minęło trochę czasu.

00:12:46.767 --> 00:12:49.770 align:center
- Powiesz mi, o co chodzi?
- Nie…

00:12:51.522 --> 00:12:54.565 align:center
Mogłabyś nie wywierać na mnie presji?

00:12:54.566 --> 00:12:57.486 align:center
Mam bardzo dużo na głowie.

00:13:11.333 --> 00:13:13.168 align:center
Świetnie dziś wypadłaś, mała.

00:13:14.628 --> 00:13:16.546 align:center
Cały czas na ciebie patrzyłam.

00:13:16.547 --> 00:13:20.676 align:center
Wiem. Jakbyś tańczyła specjalnie dla mnie.

00:13:30.561 --> 00:13:31.562 align:center
Żebym nie zapomniał.

00:13:33.981 --> 00:13:36.650 align:center
Powinno starczyć
na kolejne dwa miesiące zajęć.

00:13:41.822 --> 00:13:43.907 align:center
Przydałyby mi się nowe baletki.

00:13:47.327 --> 00:13:49.371 align:center
Od razu widać, że jesteś córką Patty.

00:13:56.086 --> 00:13:57.628 align:center
Dzień dobry.

00:13:57.629 --> 00:13:59.423 align:center
- Szczęśliwego nowego roku.
- Nawzajem.

00:14:00.465 --> 00:14:03.092 align:center
Tacie bardzo podoba się ogród różany.

00:14:03.093 --> 00:14:05.178 align:center
Ogrodnicy chyba dobrze się spisują.

00:14:05.179 --> 00:14:09.223 align:center
Sama doglądam ogrodu. To mi dobrze robi.

00:14:09.224 --> 00:14:11.058 align:center
To wspaniale.

00:14:11.059 --> 00:14:13.686 align:center
Moje dzieci mogłyby
wziąć z ciebie przykład.

00:14:13.687 --> 00:14:16.982 align:center
Odziedziczyły po mnie wszystko
oprócz etyki zawodowej.

00:14:17.733 --> 00:14:19.108 align:center
To trochę niesprawiedliwe.

00:14:19.109 --> 00:14:21.195 align:center
Robert bardzo się stara.

00:14:21.778 --> 00:14:23.821 align:center
Na pewno stara się zwiększać wydatki.

00:14:23.822 --> 00:14:26.449 align:center
<i>W mojej rodzinie przemoc była jawna…</i>

00:14:26.450 --> 00:14:28.451 align:center
- Napij się czegoś.
- …<i>a u Roberta</i>

00:14:28.452 --> 00:14:30.578 align:center
<i>królował subtelny rodzaj pasywnej agresji.</i>

00:14:30.579 --> 00:14:31.996 align:center
Witamy.

00:14:31.997 --> 00:14:34.790 align:center
<i>Nie zauważałabym jej,
gdyby nie moje przyjaciółki.</i>

00:14:34.791 --> 00:14:36.793 align:center
Posiedźcie tu. Zaraz wracam.

00:14:37.461 --> 00:14:39.630 align:center
Witamy. Dziękujemy za przybycie.

00:14:41.757 --> 00:14:43.382 align:center
- W porządku?
- Tak.

00:14:43.383 --> 00:14:45.801 align:center
- Musiało być… ciekawie.
- Tak.

00:14:45.802 --> 00:14:48.096 align:center
Ojciec Roberta znów z tobą flirtował?

00:14:48.597 --> 00:14:49.890 align:center
To nie był flirt.

00:14:50.724 --> 00:14:52.475 align:center
Boże, a może był.

00:14:52.476 --> 00:14:55.144 align:center
Mają swój własny język.
Nigdy go nie rozumiem.

00:14:55.145 --> 00:14:57.439 align:center
Dziewczynki. Ostrożnie, dobrze?

00:14:58.023 --> 00:14:59.690 align:center
Są droższe niż nasz dom.

00:14:59.691 --> 00:15:02.861 align:center
W porządku. Cora ich nie potrzebuje.
Tak samo jak mnie.

00:15:03.654 --> 00:15:05.238 align:center
- Pewnie, że potrzebuje.
- Nancy!

00:15:05.239 --> 00:15:06.864 align:center
Boże, nie cierpię jej. Pa.

00:15:06.865 --> 00:15:09.034 align:center
Miło cię widzieć.

00:15:09.743 --> 00:15:10.744 align:center
Przepraszam.

00:15:11.912 --> 00:15:13.996 align:center
ELEANOR
ZARAZ BĘDĘ…

00:15:13.997 --> 00:15:16.416 align:center
MUSZĘ SIĘ NAPIĆ MARTINI…

00:15:20.254 --> 00:15:22.588 align:center
- El!
- Szczęśliwego nowego roku!

00:15:22.589 --> 00:15:24.882 align:center
Nie musiałaś specjalnie skracać pobytu.

00:15:24.883 --> 00:15:28.719 align:center
Żartujesz?
Nie chciałabym być teraz gdzieś indziej.

00:15:28.720 --> 00:15:32.473 align:center
Boże. Jak można wyglądać tak dobrze
po 16-godzinnym locie?

00:15:32.474 --> 00:15:36.978 align:center
Nie wyraziłam się jasno?
Wódka. Wermut. Oliwki. Już.

00:15:36.979 --> 00:15:39.064 align:center
Masz szczęście. Znam barmana.

00:15:41.859 --> 00:15:43.110 align:center
Pyszne. Dziękuję.

00:15:43.777 --> 00:15:45.153 align:center
Mhm. Pani też jest spoko.

00:15:46.488 --> 00:15:48.573 align:center
- Niebezpieczny typ.
- Wiem.

00:15:48.574 --> 00:15:49.907 align:center
- Cześć.
- Cześć.

00:15:49.908 --> 00:15:52.493 align:center
- Co u ciebie?
- Dobrze. A u ciebie?

00:15:52.494 --> 00:15:54.078 align:center
- Poproszę to samo.
- Naprawdę?

00:15:54.079 --> 00:15:55.663 align:center
Od kiedy pijesz martini?

00:15:55.664 --> 00:15:58.208 align:center
Nie było cię dwa tygodnie.
Jestem innym człowiekiem.

00:15:59.501 --> 00:16:02.628 align:center
- Nancy, gratuluję. Jest wspaniale.
- Dziękuję.

00:16:02.629 --> 00:16:04.755 align:center
Brawo. A gdzie gospodarz?

00:16:04.756 --> 00:16:08.801 align:center
- Właśnie, nie widziałam Roberta.
- No tak. Ma coś do zrobienia.

00:16:08.802 --> 00:16:10.386 align:center
- Pracuje dziś?
- Niestety.

00:16:10.387 --> 00:16:15.016 align:center
Czy chodzi o to,
że uprawialiście seks przed imprezą…

00:16:15.017 --> 00:16:16.601 align:center
- Nie.
- …i teraz odpoczywa?

00:16:16.602 --> 00:16:18.603 align:center
- Co?
- Mają taki zwyczaj.

00:16:18.604 --> 00:16:20.104 align:center
- Wcale nie. Tak?
- Tak.

00:16:20.105 --> 00:16:22.523 align:center
- Mieliśmy.
- I co się stało?

00:16:22.524 --> 00:16:24.817 align:center
Ostatnio jest dziwnie.

00:16:24.818 --> 00:16:29.740 align:center
Próbowałam coś zainicjować,
ale się nie stawił.

00:16:30.365 --> 00:16:32.450 align:center
Zrozumiałam aluzję.

00:16:32.451 --> 00:16:34.744 align:center
To normalne. Jak to w małżeństwie.

00:16:34.745 --> 00:16:36.078 align:center
Ellie, wesprzyj mnie.

00:16:36.079 --> 00:16:37.288 align:center
- Nie wiem.
- Tak?

00:16:37.289 --> 00:16:38.956 align:center
Nieprzypadkowo jestem singielką.

00:16:38.957 --> 00:16:41.542 align:center
Od tylu lat jesteście razem. Twierdzisz,

00:16:41.543 --> 00:16:44.170 align:center
że wcześniej nigdy nie miał
z tym problemów?

00:16:44.171 --> 00:16:45.296 align:center
Wow. Boże.

00:16:45.297 --> 00:16:49.467 align:center
Mieliśmy inne problemy, ale… nie takie.

00:16:49.468 --> 00:16:50.843 align:center
Tak sobie myślę,

00:16:50.844 --> 00:16:54.348 align:center
że może ojciec wywiera na nim
ogromną presję w pracy.

00:16:54.848 --> 00:16:56.974 align:center
- Rodzinne finanse?
- To…

00:16:56.975 --> 00:16:58.059 align:center
- Stres?
- Na pewno.

00:16:58.060 --> 00:17:00.478 align:center
Nie doszukuj się problemów. To wszystko.

00:17:00.479 --> 00:17:01.687 align:center
- El.
- Tak?

00:17:01.688 --> 00:17:02.772 align:center
Chcę…

00:17:02.773 --> 00:17:05.357 align:center
- Chcę ci kogoś przedstawić.
- Nie.

00:17:05.358 --> 00:17:08.736 align:center
- Tak, tak, tak.
- To rozwiedziony adwokat.

00:17:08.737 --> 00:17:11.364 align:center
Nie mylić z adwokatem rozwodowym.

00:17:11.365 --> 00:17:14.366 align:center
Gra z Robertem w tenisa,
ale jest demokratą.

00:17:14.367 --> 00:17:16.327 align:center
- Miałaś mnie nie swatać.
- Tak.

00:17:16.328 --> 00:17:18.371 align:center
Nie swatam cię, tylko przedstawiam.

00:17:18.372 --> 00:17:20.206 align:center
- Zna Beyoncé.
- Nie gadaj.

00:17:20.207 --> 00:17:21.833 align:center
Organizowali razem zbiórkę.

00:17:21.834 --> 00:17:23.417 align:center
Mogłaś od tego zacząć.

00:17:23.919 --> 00:17:25.211 align:center
- Ed, cześć.
- Beyoncé?

00:17:25.212 --> 00:17:26.629 align:center
Przepraszam.

00:17:26.630 --> 00:17:27.838 align:center
- Jesteś.
- Cześć.

00:17:27.839 --> 00:17:29.048 align:center
Kolejny sukces.

00:17:29.049 --> 00:17:30.299 align:center
- Kochany jesteś.
- Uroczy.

00:17:30.300 --> 00:17:32.635 align:center
Poznaj Eleanor. Opowiadałam ci o niej.

00:17:32.636 --> 00:17:34.762 align:center
- Bardzo mi miło.
- Mnie również.

00:17:34.763 --> 00:17:36.597 align:center
- Szczęśliwego nowego roku.
- Wzajemnie.

00:17:36.598 --> 00:17:38.516 align:center
Nancy mówiła, że jesteś z Bostonu.

00:17:38.517 --> 00:17:41.310 align:center
Studiowałem prawo w Cambridge.

00:17:41.311 --> 00:17:42.478 align:center
- Wow!
- Tak.

00:17:42.479 --> 00:17:43.813 align:center
Howard. Musimy…

00:17:43.814 --> 00:17:44.897 align:center
- Zapomniałyśmy…
- Co?

00:17:44.898 --> 00:17:46.524 align:center
- Howard musi się napić.
- Nie.

00:17:46.525 --> 00:17:48.401 align:center
- A, tak.
- Serio? Naprawdę?

00:17:48.402 --> 00:17:49.403 align:center
Tak.

00:17:50.279 --> 00:17:51.988 align:center
Miło z twojej strony. Słodki jest.

00:17:51.989 --> 00:17:53.407 align:center
- Uroczy, co?
- Tak.

00:17:54.032 --> 00:17:57.869 align:center
Proszę, nie wspominaj
o sprawach zawodowych Howarda.

00:17:57.870 --> 00:18:00.246 align:center
Byłoby mu przykro, że coś ci mówiłam…

00:18:00.247 --> 00:18:02.331 align:center
- Jasne. Nic nie powiem.
- Dzięki.

00:18:02.332 --> 00:18:03.916 align:center
Przywitam się tylko.

00:18:03.917 --> 00:18:05.251 align:center
- Będę tutaj.
- Okej.

00:18:05.252 --> 00:18:08.004 align:center
Dziś Balanchine zostałby skancelowany

00:18:08.005 --> 00:18:11.091 align:center
albo przynajmniej uznany
za kogoś problematycznego.

00:18:12.593 --> 00:18:14.510 align:center
Ale obaj uważamy,

00:18:14.511 --> 00:18:18.014 align:center
że rolą tańca nie jest
pocieszanie widowni ani artystów.

00:18:18.015 --> 00:18:21.434 align:center
Taniec ma prowokować. Pobudzać.

00:18:21.435 --> 00:18:23.896 align:center
Tobie zawsze się to udaje, Phil.

00:18:24.605 --> 00:18:26.689 align:center
Ojej. Nie dalibyśmy rady

00:18:26.690 --> 00:18:29.525 align:center
bez wsparcia osób z zarządu
takich jak pani Hennessey.

00:18:29.526 --> 00:18:31.652 align:center
Mogę prosić maestra na moment?

00:18:31.653 --> 00:18:32.737 align:center
Przepraszam.

00:18:32.738 --> 00:18:37.033 align:center
Chyba mam idealnego kandydata,
który zrobi nam notki do nowej sztuki.

00:18:37.034 --> 00:18:38.659 align:center
To ceniony profesor.

00:18:38.660 --> 00:18:41.413 align:center
Może w ramach przysługi
znalazłby dla nas czas.

00:18:42.122 --> 00:18:46.417 align:center
Mary, Howard. Poznajcie Phila Delavigne’a
z LA Metropolitan Ballet.

00:18:46.418 --> 00:18:50.087 align:center
Zaczyna pracę nad autorską wersją <i>Ariadny</i>.

00:18:50.088 --> 00:18:52.673 align:center
To chyba twoja działka? Mitologia grecka?

00:18:52.674 --> 00:18:55.092 align:center
Tak. Metafora labiryntu

00:18:55.093 --> 00:18:57.929 align:center
od lat stanowi
niewyczerpane źródło inspiracji.

00:18:57.930 --> 00:19:00.306 align:center
Nie ja pierwszy zajmuję się tym tematem.

00:19:00.307 --> 00:19:03.100 align:center
Liczę, że uda mi się
stworzyć coś oryginalnego.

00:19:03.101 --> 00:19:04.310 align:center
Artyści oczywiście…

00:19:04.311 --> 00:19:07.855 align:center
<i>Rodzina Roberta
nie włączała mnie w dyskusje.</i>

00:19:07.856 --> 00:19:09.357 align:center
To doświadczenie…

00:19:09.358 --> 00:19:12.235 align:center
<i>Ale tym razem nie chodziło
o łodzie ani o golfa.</i>

00:19:12.236 --> 00:19:14.320 align:center
<i>Działo się coś poważnego.</i>

00:19:14.321 --> 00:19:16.240 align:center
…w budowli stworzonej przez człowieka.

00:19:16.823 --> 00:19:18.699 align:center
Przepraszam na chwilę.

00:19:18.700 --> 00:19:23.038 align:center
Nie uważasz, że labirynt
to tak naprawdę… konstrukt?

00:19:26.083 --> 00:19:28.960 align:center
Harlanie. Cieszę się, że jesteś.

00:19:28.961 --> 00:19:30.878 align:center
Musiałem wpaść. Dobrze cię widzieć.

00:19:30.879 --> 00:19:32.172 align:center
Co u Leny?

00:19:33.048 --> 00:19:35.800 align:center
Myślałem, że wiesz od Roberta.
Jesteśmy z Leną…

00:19:35.801 --> 00:19:38.553 align:center
Kochanie. Mieliśmy wpaść tylko na chwilę.

00:19:38.554 --> 00:19:40.722 align:center
Znajomi czekają na nas w Nobu.

00:19:42.224 --> 00:19:46.603 align:center
Piper, poznaj Nancy.
Żonę mojego klienta Roberta i panią domu.

00:19:47.896 --> 00:19:49.814 align:center
Bardzo mi miło.

00:19:49.815 --> 00:19:51.941 align:center
Macie wielki dom.

00:19:51.942 --> 00:19:53.193 align:center
Dziękuję.

00:19:53.944 --> 00:19:55.654 align:center
Piper, dasz nam chwilę?

00:19:58.866 --> 00:20:00.741 align:center
Pracuje u nas.

00:20:00.742 --> 00:20:03.744 align:center
Zawsze bardzo mi pomagasz

00:20:03.745 --> 00:20:05.997 align:center
rozeznać się w sprawach tej rodziny.

00:20:05.998 --> 00:20:09.125 align:center
Staram się. Każdy porządny
doradca majątkowy ma obowiązek…

00:20:09.126 --> 00:20:11.253 align:center
Co się wydarzyło w Nowym Jorku?

00:20:12.379 --> 00:20:14.130 align:center
Musisz… zapytać Roberta.

00:20:14.131 --> 00:20:16.300 align:center
Pytałam. Ignoruje mnie.

00:20:23.307 --> 00:20:25.433 align:center
- Mam zobowiązanie wobec klienta.
- Zobowiązanie…

00:20:25.434 --> 00:20:27.977 align:center
Posuwasz swoją 25-letnią sekretarkę.

00:20:27.978 --> 00:20:30.688 align:center
Nie powołuj się
na jakieś nieistniejące zasady.

00:20:30.689 --> 00:20:33.275 align:center
Nie chodzi o zasady,
tylko o instynkt samozachowawczy.

00:20:33.984 --> 00:20:35.736 align:center
Pogadaj z mężem.

00:20:43.076 --> 00:20:44.327 align:center
Co to?

00:20:44.328 --> 00:20:46.120 align:center
Chyba ci się przyda.

00:20:46.121 --> 00:20:48.039 align:center
Tego akurat najmniej potrzebuję.

00:20:48.040 --> 00:20:50.876 align:center
Diagnoza jest prawidłowa,
tylko leczenie niewłaściwe.

00:20:51.710 --> 00:20:53.252 align:center
Jasne.

00:20:53.253 --> 00:20:55.172 align:center
Świetny tatuaż. To kwiat?

00:20:55.797 --> 00:20:59.468 align:center
To fraktal. Figura geometryczna.

00:21:00.219 --> 00:21:03.138 align:center
Złożone, powtarzające się wzory,
które się nie zmieniają.

00:21:03.764 --> 00:21:07.017 align:center
Nieważne, czy patrzysz z bliska,
przybliżasz się, oddalasz.

00:21:07.726 --> 00:21:09.186 align:center
Są takie same.

00:21:10.646 --> 00:21:13.064 align:center
- Lubisz matematykę?
- Tak szczerze

00:21:13.065 --> 00:21:16.484 align:center
to dopiero tatuażysta
wyjaśnił mi, co to jest.

00:21:16.485 --> 00:21:19.570 align:center
Zobaczyłem ten wzór
na wystawie w Coal Mine i…

00:21:19.571 --> 00:21:24.117 align:center
Czekaj, Coal… Coal Mine
niedaleko Bates w parku Potomac?

00:21:24.910 --> 00:21:26.744 align:center
Cholera, jesteś z Bako?

00:21:26.745 --> 00:21:28.956 align:center
Wychowałam się tuż obok San Lauren.

00:21:29.456 --> 00:21:32.209 align:center
Nie gadaj. Chodziłem do Vista West.

00:21:35.420 --> 00:21:39.174 align:center
Czułem, że masz coś w sobie.
Kiedy byłaś tam ostatni raz?

00:21:40.259 --> 00:21:41.510 align:center
Nie bywam tam.

00:21:42.302 --> 00:21:43.637 align:center
Stałaś się na to za dobra?

00:21:44.471 --> 00:21:46.098 align:center
W sumie to wręcz przeciwnie.

00:21:47.182 --> 00:21:51.520 align:center
Boję się, że jeśli tam wrócę,
odkryję, że wcale się nie zmieniłam.

00:21:52.312 --> 00:21:55.065 align:center
I że wciąż jestem dokładnie taka sama.

00:21:56.233 --> 00:21:57.401 align:center
Co w tym złego?

00:21:59.945 --> 00:22:01.071 align:center
To było niebezpieczne.

00:22:03.740 --> 00:22:04.783 align:center
Dzięki, Scott.

00:22:05.701 --> 00:22:06.784 align:center
Pójdę już.

00:22:06.785 --> 00:22:08.287 align:center
- Może już wstała.
- Hej.

00:22:19.006 --> 00:22:20.381 align:center
Szampana, dobry człowieku.

00:22:20.382 --> 00:22:23.718 align:center
Jeśli chodzi o tego całego Howarda,
profesora filologii klasycznej.

00:22:23.719 --> 00:22:27.930 align:center
Wydaje się dość mądry.
I trochę małomiasteczkowy.

00:22:27.931 --> 00:22:30.057 align:center
To przyjaciel,
któremu przydałaby się pomoc.

00:22:30.058 --> 00:22:33.519 align:center
Sama najlepiej wiesz,
jaki mamy napięty budżet.

00:22:33.520 --> 00:22:35.938 align:center
Może moglibyśmy zwiększyć darowiznę?

00:22:35.939 --> 00:22:39.276 align:center
Żeby pokryć jego honorarium.
Muszę pogadać z mężem.

00:22:42.905 --> 00:22:44.865 align:center
- Jesteś ode mnie wyższy.
- Hej.

00:22:46.950 --> 00:22:48.618 align:center
Wyspy Brytyjskie są piękne.

00:22:48.619 --> 00:22:50.912 align:center
- Ale jedzenie…
- Boże. Już po mnie.

00:22:50.913 --> 00:22:54.332 align:center
Przez ileś dni mu o tobie opowiadałam.
Mogłaś z nim chociaż pogadać.

00:22:54.333 --> 00:22:58.294 align:center
Próbowałam, naprawdę.
Jest śmiertelnie nudny.

00:22:58.295 --> 00:23:00.213 align:center
- Nie.
- Co mnie ominęło?

00:23:00.214 --> 00:23:03.884 align:center
Twoja cudowna żona
chciała mnie spiknąć z twoim kumplem Edem.

00:23:04.968 --> 00:23:06.219 align:center
Edem Holcombem?

00:23:06.220 --> 00:23:08.179 align:center
- Słyszysz to?
- No co?

00:23:08.180 --> 00:23:09.263 align:center
Nie jest w jej typie.

00:23:09.264 --> 00:23:11.474 align:center
- A skąd wiesz?
- Co ty robisz?

00:23:11.475 --> 00:23:14.101 align:center
Moje życie osobiste
to nie problem do rozwiązania.

00:23:14.102 --> 00:23:16.896 align:center
- Lubię swoją niezależność.
- Życzymy ci szczęścia.

00:23:16.897 --> 00:23:20.441 align:center
Jestem szczęśliwa.
Jesteście z Mary moimi bratnimi duszami,

00:23:20.442 --> 00:23:22.611 align:center
a oprócz tego mam kolegów do zabawy.

00:23:24.530 --> 00:23:27.032 align:center
- Boże. Nadchodzi.
- Nancy.

00:23:28.617 --> 00:23:31.285 align:center
Tata jest przytłoczony
tymi wszystkimi drinkami.

00:23:31.286 --> 00:23:34.956 align:center
Mógłby dostać zwykłą filiżankę kawy?

00:23:34.957 --> 00:23:36.124 align:center
Oczywiście.

00:23:39.795 --> 00:23:42.214 align:center
Widziałam, że rozmawiałaś z Harlanem.

00:23:42.714 --> 00:23:45.384 align:center
Poznałam jego nową dziewczynę.
Pogadaliśmy chwilę.

00:23:47.803 --> 00:23:49.972 align:center
O czym jeszcze rozmawialiście?

00:23:57.229 --> 00:23:58.939 align:center
Nic mi nie powiedział.

00:24:00.691 --> 00:24:04.194 align:center
Pewne aspekty rodzinnych interesów
są skomplikowane.

00:24:04.695 --> 00:24:06.612 align:center
Lepiej się w to nie mieszaj.

00:24:06.613 --> 00:24:09.031 align:center
Jestem częścią tej rodziny, Kit.

00:24:09.032 --> 00:24:11.576 align:center
Chyba wyraziłam się jasno.

00:24:11.577 --> 00:24:13.745 align:center
O co ci, kurwa, chodzi?

00:24:14.496 --> 00:24:16.873 align:center
Chcę się tylko do ciebie zbliżyć.

00:24:16.874 --> 00:24:19.960 align:center
Chodzi o to, że ojciec
dał ten dom nam, a nie tobie?

00:24:20.544 --> 00:24:22.336 align:center
Mogę z nim porozmawiać, jeśli…

00:24:22.337 --> 00:24:25.048 align:center
Jak myślisz, kto mnie tu wysłał?

00:24:27.551 --> 00:24:30.136 align:center
Chcesz wiedzieć, czego w tobie nie lubię?

00:24:30.137 --> 00:24:32.638 align:center
Wszystko, co robisz, jest interesowne.

00:24:32.639 --> 00:24:37.561 align:center
Tak jest od samego początku,
ale Bobby dopiero teraz to dostrzega.

00:24:54.453 --> 00:24:57.455 align:center
Poproszę panią domu
o twoje dane kontaktowe.

00:24:57.456 --> 00:24:59.833 align:center
- Ułatwię sprawę.
- Jak miło.

00:25:00.876 --> 00:25:02.460 align:center
O Boże!

00:25:02.461 --> 00:25:04.963 align:center
- Bardzo przepraszam.
- To nie pani wina.

00:25:05.923 --> 00:25:08.758 align:center
- Wszystko dobrze?
- Tak, w porządku.

00:25:08.759 --> 00:25:12.261 align:center
- Leci ci krew.
- Nie, nie. Wszystko dobrze.

00:25:12.262 --> 00:25:13.639 align:center
Nie przeszkadzajcie sobie.

00:25:36.453 --> 00:25:37.579 align:center
Kochanie?

00:25:41.041 --> 00:25:42.042 align:center
Można?

00:25:43.377 --> 00:25:44.378 align:center
Co można?

00:25:48.215 --> 00:25:49.424 align:center
Zgubiłeś się?

00:25:50.384 --> 00:25:52.134 align:center
Mamy tu więcej łazienek.

00:25:52.135 --> 00:25:55.055 align:center
Nie, nie zgubiłem się.

00:25:56.640 --> 00:25:59.226 align:center
No pewnie. Kiedyś tu mieszkałeś.

00:26:00.018 --> 00:26:01.103 align:center
Wychowałem się tu.

00:26:02.688 --> 00:26:08.944 align:center
Na ziemi mojego dziadka, na której były
gaje pomarańczowe i złoża ropy.

00:26:09.820 --> 00:26:12.906 align:center
W najpiękniejszej części
ojciec zbudował dom rodzinny.

00:26:16.702 --> 00:26:18.287 align:center
Mogę prosić o ręcznik?

00:26:24.168 --> 00:26:27.086 align:center
Nigdy nie potrzebowaliśmy z Jane
osobnych umywalek.

00:26:27.087 --> 00:26:29.631 align:center
Ale cóż, my się dogadywaliśmy.

00:26:30.382 --> 00:26:32.801 align:center
Zainstalowaliśmy je podczas remontu.

00:26:34.845 --> 00:26:37.638 align:center
Rozumiem, że niepokoją cię nasze wydatki.

00:26:37.639 --> 00:26:39.224 align:center
Tak powiedział Bobby?

00:26:41.435 --> 00:26:45.856 align:center
Zapewniam, że jestem tego świadoma
i zamierzam ograniczyć

00:26:46.398 --> 00:26:48.400 align:center
budżet na kolejne imprezy.

00:26:57.242 --> 00:26:59.077 align:center
Lubię twoje imprezy.

00:27:00.579 --> 00:27:03.248 align:center
Szkoda, że nie będzie kolejnej.

00:27:06.835 --> 00:27:11.088 align:center
<i>Bez względu na to, co się działo,
ta impreza była nowym początkiem.</i>

00:27:11.089 --> 00:27:13.508 align:center
<i>Szansą, żeby pokazać się od dobrej strony.</i>

00:27:13.509 --> 00:27:15.969 align:center
<i>Udowodnić, że to naprawdę moje życie.</i>

00:27:17.429 --> 00:27:19.056 align:center
<i>Ale to się zmieniło.</i>

00:27:24.686 --> 00:27:28.065 align:center
<i>Musiałam się dowiedzieć,
co ukrywał przede mną mój mąż.</i>

00:27:39.701 --> 00:27:42.578 align:center
SZUKAJ

00:27:42.579 --> 00:27:43.789 align:center
HISTORIA

00:27:56.051 --> 00:27:58.970 align:center
JANET WACHOWSKI
ROZDZIELNOŚĆ MAJĄTKOWA

00:27:58.971 --> 00:28:00.472 align:center
DO: ROBERT HENNESSEY

00:28:02.724 --> 00:28:08.313 align:center
DO DOSTARCZENIA PRZEZ ŻONĘ
POSTĘPOWANIE ROZWODOWE

00:28:27.416 --> 00:28:29.084 align:center
<i>Mamo, co jest?</i>

00:28:29.793 --> 00:28:33.797 align:center
<i>Masz mnie za idiotkę?
Masz mnie za jebaną idiotkę?</i>

00:28:36.800 --> 00:28:40.304 align:center
<i>- Nie jesteś ofiarą…
- Przestań, mamo.</i>

00:28:42.097 --> 00:28:43.682 align:center
<i>Mamo, co jest?</i>

00:28:45.809 --> 00:28:46.893 align:center
<i>Mamo.</i>

00:28:46.894 --> 00:28:48.645 align:center
<i>Masz mnie za jebaną idiotkę?</i>

00:28:50.355 --> 00:28:53.400 align:center
<i>Mamo, stój! Zatrzymaj się.</i>

00:28:59.740 --> 00:29:00.823 align:center
Stara…

00:29:00.824 --> 00:29:03.493 align:center
Niezły ten brzuch. Odlot.

00:29:04.786 --> 00:29:06.871 align:center
Cora. Co to ma być?

00:29:06.872 --> 00:29:10.374 align:center
Wychodzimy. Odbębniłam imprezę
zgodnie z życzeniem, więc…

00:29:10.375 --> 00:29:12.044 align:center
Nie, pytam o ten strój.

00:29:12.920 --> 00:29:14.420 align:center
Przebieramy się za białych biedaków.

00:29:14.421 --> 00:29:15.714 align:center
Patrz.

00:29:16.673 --> 00:29:18.049 align:center
Nieźle, co?

00:29:18.050 --> 00:29:19.217 align:center
Jak to nazwała Josie?

00:29:19.218 --> 00:29:21.762 align:center
- Święto wieśniaków.
- Nie możesz tak wyjść.

00:29:22.930 --> 00:29:25.557 align:center
- Wyluzuj. Dobra, idziemy.
- Zdejmij to, już.

00:29:27.100 --> 00:29:30.561 align:center
- Chyba nie mówisz poważnie.
- Nabijasz się ze mnie.

00:29:30.562 --> 00:29:31.646 align:center
Moja własna córka?

00:29:31.647 --> 00:29:33.231 align:center
O czym ty mówisz?

00:29:33.232 --> 00:29:35.942 align:center
W ogóle nie chodzi o ciebie.
To tylko zabawa.

00:29:35.943 --> 00:29:39.904 align:center
Odgrywanie biedy z bogatymi znajomymi
to nie zabawa. To coś obrzydliwego.

00:29:39.905 --> 00:29:43.658 align:center
Obrzydliwe jest też przepuszczanie
dziesiątek tysięcy dolarów

00:29:43.659 --> 00:29:45.576 align:center
na brunch, który wrzucisz na Insta,

00:29:45.577 --> 00:29:47.662 align:center
- żeby wzbudzić zazdrość.
- Przepraszam.

00:29:47.663 --> 00:29:50.081 align:center
- Taka prawda.
- Idźcie już. Cora zostaje.

00:29:50.082 --> 00:29:51.499 align:center
- Idę. Puść mnie.
- Zostajesz.

00:29:51.500 --> 00:29:53.043 align:center
Jesteś fałszywą ściemniarą.

00:29:55.963 --> 00:29:58.632 align:center
Nie masz, kurwa, pojęcia, kim jestem.

00:30:31.665 --> 00:30:33.166 align:center
Gdzie się podziewałaś?

00:30:33.917 --> 00:30:36.587 align:center
Były dziś zajęcia. Poszłam na próbę.

00:30:37.421 --> 00:30:38.589 align:center
Gdzie jest Scott?

00:30:41.133 --> 00:30:42.384 align:center
Na spacerze.

00:30:44.094 --> 00:30:45.596 align:center
Chodźmy na przejażdżkę.

00:30:50.684 --> 00:30:52.560 align:center
- Masz mnie za idiotkę?
- Nie.

00:30:52.561 --> 00:30:54.604 align:center
- Masz mnie za jebaną idiotkę?
- Nie!

00:30:54.605 --> 00:30:56.023 align:center
Mamo!

00:31:03.197 --> 00:31:05.365 align:center
Nie zgrywaj ofiary, bo nią nie jesteś!

00:31:08.493 --> 00:31:11.663 align:center
<i>- …dawni druhowie odejść mają</i>
- Mamo! Stój!

00:31:12.247 --> 00:31:14.498 align:center
<i>Nigdy niewspominani…</i>

00:31:14.499 --> 00:31:16.375 align:center
Mamo!

00:31:16.376 --> 00:31:19.880 align:center
<i>Czy dawni druhowie odejść mają…</i>

00:31:24.760 --> 00:31:27.678 align:center
- Nancy.
- Nancy, proszę. Stój.

00:31:27.679 --> 00:31:30.098 align:center
- O Boże.
- Nancy.

00:31:30.724 --> 00:31:33.768 align:center
- Boże, kochana.
- Jezu, zapomniałam.

00:31:33.769 --> 00:31:34.936 align:center
Zapomniałam, gdzie jestem.

00:31:34.937 --> 00:31:36.855 align:center
- Już dobrze.
- Zapomniałam, kim jestem.

00:31:40.484 --> 00:31:43.194 align:center
- Już dobrze. W porządku.
- Zaczyna się.

00:31:43.195 --> 00:31:44.278 align:center
Co?

00:31:44.279 --> 00:31:46.447 align:center
Zamieniam się w moją matkę.

00:31:46.448 --> 00:31:48.241 align:center
- Nie, nie, nie.
- Nie.

00:31:48.242 --> 00:31:49.659 align:center
To było nieuniknione.

00:31:49.660 --> 00:31:51.744 align:center
- Nic nie poradzę.
- Nie mów tak.

00:31:51.745 --> 00:31:55.748 align:center
Twoja matka chciała cię zabić, Nancy.
To coś zupełnie innego.

00:31:55.749 --> 00:31:56.959 align:center
Nie jesteś jak ona.

00:31:57.543 --> 00:32:00.837 align:center
- Nigdy nie uderzyłam Cory.
- Popełniłaś błąd.

00:32:00.838 --> 00:32:02.713 align:center
- To był błąd.
- Weź wdech.

00:32:02.714 --> 00:32:05.384 align:center
Naprawisz go. Siadaj.
Chodź. Będzie dobrze.

00:32:06.593 --> 00:32:09.011 align:center
Proszę. Już dobrze.

00:32:09.012 --> 00:32:11.097 align:center
- Co z Robertem?
- W jakim sensie?

00:32:11.098 --> 00:32:12.474 align:center
I tak się ode mnie oddalał.

00:32:14.852 --> 00:32:16.727 align:center
Nie mogę tam teraz wrócić.

00:32:16.728 --> 00:32:17.812 align:center
Nie musisz.

00:32:17.813 --> 00:32:19.564 align:center
- Nie musimy tam wracać.
- Nie.

00:32:19.565 --> 00:32:23.067 align:center
A jeśli wrócisz, nie będziesz sama.
Będziemy obok.

00:32:23.068 --> 00:32:25.571 align:center
Jesteśmy z tobą, wiesz?

00:32:26.822 --> 00:32:28.991 align:center
To mała stłuczka, nie katastrofa.

00:32:30.492 --> 00:32:31.493 align:center
Oddychaj.

00:32:34.705 --> 00:32:38.791 align:center
<i>Na studiach poznajesz dziewczyny,
które zostają twoimi bratnimi duszami.</i>

00:32:38.792 --> 00:32:40.209 align:center
<i>Ratują cię.</i>

00:32:40.210 --> 00:32:44.173 align:center
<i>Znają cię na wylot i wciąż cię kochają.</i>

00:32:44.673 --> 00:32:46.049 align:center
<i>Jeśli im na to pozwolisz.</i>

00:33:09.531 --> 00:33:11.782 align:center
Skąd mam wiedzieć? Nic nie mówiła.

00:33:11.783 --> 00:33:14.035 align:center
Gdy pytam o przeszłość, ignoruje mnie.

00:33:14.036 --> 00:33:16.162 align:center
Twierdzi, że nie chce o tym rozmawiać.

00:33:16.163 --> 00:33:17.872 align:center
- No tak…
- Jest moją matką,

00:33:17.873 --> 00:33:19.665 align:center
a nic o niej nie wiem.

00:33:19.666 --> 00:33:21.251 align:center
To nie twoja wina.

00:33:22.503 --> 00:33:23.670 align:center
Hej.

00:33:24.421 --> 00:33:25.671 align:center
To nie jest dobry moment.

00:33:25.672 --> 00:33:29.218 align:center
Już dobrze, kochanie. Ja… nie byłam sobą.

00:33:29.718 --> 00:33:31.470 align:center
Bardzo przepraszam za moje słowa.

00:33:31.970 --> 00:33:33.305 align:center
Chodź, kochanie.

00:33:33.805 --> 00:33:34.806 align:center
Co?

00:33:35.891 --> 00:33:39.269 align:center
Nie musisz mi załatwiać rozejmu z córką.

00:33:39.978 --> 00:33:43.397 align:center
Tego się nie rozwiąże
miłym słowem i uściskiem.

00:33:43.398 --> 00:33:45.358 align:center
Zapamięta to do końca życia.

00:33:45.359 --> 00:33:48.069 align:center
Dlatego najważniejsze
są teraz przeprosiny.

00:33:48.070 --> 00:33:49.988 align:center
Nie. Daj jej trochę przestrzeni.

00:33:50.572 --> 00:33:52.573 align:center
- Co się dzieje?
- Jest zła.

00:33:52.574 --> 00:33:54.826 align:center
Co się dzieje między nami?

00:33:55.744 --> 00:33:58.622 align:center
Nie mów, że wszystko dobrze.
Wiem, że to nieprawda.

00:33:59.331 --> 00:34:01.083 align:center
Kiedy ze mną porozmawiasz?

00:34:02.459 --> 00:34:03.877 align:center
Nie róbmy tego teraz.

00:34:19.810 --> 00:34:24.857 align:center
<i>Gdy byłam dziewczynką,
czasem śniłam, że potrafię latać.</i>

00:34:25.774 --> 00:34:30.611 align:center
<i>Leciałam wysoko, ponad górami,
w stronę innego życia.</i>

00:34:30.612 --> 00:34:31.822 align:center
Hej.

00:34:32.322 --> 00:34:33.406 align:center
Cześć.

00:34:33.407 --> 00:34:35.492 align:center
Miło było cię poznać.

00:34:36.159 --> 00:34:40.163 align:center
Gdybyś chciała kiedyś wyskoczyć
na kawę albo drinka…

00:34:42.583 --> 00:34:43.583 align:center
Bardzo mi miło.

00:34:44.710 --> 00:34:49.297 align:center
Ale nie mogę. Przepraszam,
jeśli inaczej to odebrałeś.

00:34:50.757 --> 00:34:51.757 align:center
No tak.

00:34:53.010 --> 00:34:54.094 align:center
Tak było.

00:35:00.601 --> 00:35:04.730 align:center
<i>Ale tak jak nie mogłam latać,
nie byłam w stanie uciec od przeszłości.</i>

00:35:06.648 --> 00:35:09.568 align:center
<i>Przeszłość była częścią mnie,
niczym blizny na moim ciele.</i>

00:35:10.402 --> 00:35:13.322 align:center
<i>Przyciągała mnie w sposób,
którego sama nie rozumiałam.</i>

00:35:45.270 --> 00:35:46.271 align:center
Hej.

00:35:46.939 --> 00:35:48.022 align:center
Cześć.

00:35:48.023 --> 00:35:50.400 align:center
Można? To kurtka Juniper.

00:35:51.985 --> 00:35:53.070 align:center
Proszę.

00:35:54.279 --> 00:35:57.282 align:center
Muszę ci podziękować za ofertę pracy.

00:35:58.450 --> 00:36:00.743 align:center
Wiem, że to zrobiłaś, bo Mary coś mówiła.

00:36:00.744 --> 00:36:05.373 align:center
Moja żona niesłusznie uważa się
za mistrzynię intryg.

00:36:05.374 --> 00:36:08.251 align:center
To żadna przysługa.
Przyda nam się twoja pomoc.

00:36:08.252 --> 00:36:11.380 align:center
Kiepsko ci idzie kłamanie.
Ale Phil dał mi tę pracę.

00:36:11.922 --> 00:36:14.298 align:center
W sumie dał ją raczej Davidowi.

00:36:14.299 --> 00:36:16.592 align:center
Chyba pomylił mnie z barmanem.

00:36:16.593 --> 00:36:20.263 align:center
Tak, to cały on.
Mogę go poprawiać sto razy,

00:36:20.264 --> 00:36:23.099 align:center
- a i tak nazywa mnie Louise.
- Louise?

00:36:23.100 --> 00:36:24.101 align:center
Z jakiej racji?

00:36:24.768 --> 00:36:27.687 align:center
Może to jedyne znane mu imię
dla starszej pani.

00:36:27.688 --> 00:36:30.690 align:center
- Myślisz, że masz imię dla starszej pani?
- Tak.

00:36:30.691 --> 00:36:35.278 align:center
Dostałam imię po jakiejś zmarłej cioci
czy coś w tym stylu.

00:36:35.279 --> 00:36:37.446 align:center
To imię nie brzmi staro.

00:36:37.447 --> 00:36:42.911 align:center
Ma w sobie… nie rym, ale coś z tańca.

00:36:44.454 --> 00:36:45.747 align:center
Jesteś tancerką, prawda?

00:36:46.373 --> 00:36:48.041 align:center
Byłam. Zgadza się.

00:36:49.918 --> 00:36:51.920 align:center
Nie wiem. Chyba już wolę Louise.

00:36:55.382 --> 00:36:57.301 align:center
To do zobaczenia na balecie, Louise.

00:37:05.434 --> 00:37:06.643 align:center
Do zobaczenia, David.

00:38:40.070 --> 00:38:42.072 align:center
Napisy: Magdalena Marciniak

