WEBVTT

00:10.344 --> 00:12.179
<i>Mamo, co jest?</i>

00:12.679 --> 00:16.183
<i>Masz mnie za idiotkę?
Masz mnie za jebaną idiotkę?</i>

00:20.062 --> 00:24.525
<i>Gdy byłam dziewczynką,
czasem śniłam, że potrafię latać.</i>

00:26.151 --> 00:29.403
<i>Powietrze było jak woda.
Unosiłam się w nim.</i>

00:29.404 --> 00:33.992
<i>Leciałam wysoko, ponad górami,
w stronę innego życia.</i>

00:36.620 --> 00:40.374
<i>Niesamowite jest to,
że w pewnym sensie tak się stało.</i>

00:41.416 --> 00:46.088
<i>Pieniądze i wpływy mojego męża
przeniosły mnie do innego świata.</i>

00:46.839 --> 00:50.050
<i>Co roku urządzałam imprezę noworoczną.</i>

00:52.427 --> 00:55.639
<i>To był wyraz triumfu
nad moją brutalną przeszłością.</i>

00:57.641 --> 01:01.061
<i>Okraszony piwoniami i drogim szampanem.</i>

01:03.814 --> 01:08.861
<i>W ciągu 18 lat doprowadziłam te imprezy
niemal do perfekcji.</i>

01:09.403 --> 01:11.947
<i>Nie masz, kurwa, pojęcia, kim jestem.</i>

01:13.490 --> 01:16.076
<i>Nie wiedziałam,
że ta impreza będzie ostatnią.</i>

01:19.496 --> 01:21.915
ROZDZIAŁ DRUGI
NANCY

01:22.583 --> 01:25.835
<i>Ale żeby o tym opowiedzieć,
muszę się cofnąć w czasie.</i>

01:25.836 --> 01:28.505
SIEDEMNAŚCIE LAT WCZEŚNIEJ

01:33.385 --> 01:34.636
Hej.

01:36.138 --> 01:40.016
Szykuję imprezę noworoczną.
Nie rozpraszaj mnie.

01:40.017 --> 01:41.768
To ty mnie rozpraszasz.

01:42.644 --> 01:44.021
Ale jesteś seksowna.

01:46.982 --> 01:48.941
- Chcesz, żebym oszalał?
- Nie.

01:48.942 --> 01:50.944
Chcę dokończyć te dekoracje.

01:52.279 --> 01:53.363
Hej.

01:55.073 --> 01:56.365
Coś nie tak?

01:56.366 --> 02:00.453
Wiesz co, po prostu…
To dla mnie ważne wydarzenie.

02:00.454 --> 02:01.829
Oj, Nance.

02:01.830 --> 02:04.750
To nasza pierwsza impreza po ślubie.

02:05.375 --> 02:08.461
Mój debiut
w kręgach towarzyskich Hennesseyów.

02:09.588 --> 02:11.507
- Hej.
- A jeśli coś nie wyjdzie?

02:12.591 --> 02:16.011
Jesteś moją żoną. Jesteś idealna.

02:17.638 --> 02:20.641
Jeśli czujesz się przytłoczona,
odwołajmy to.

02:21.183 --> 02:22.850
- Nie.
- Wystarczy słowo.

02:22.851 --> 02:24.102
- Nie.
- Tak.

02:24.770 --> 02:26.438
Zależy mi tylko na tobie.

02:32.694 --> 02:33.695
Dobrze.

02:39.743 --> 02:41.662
Goście niedługo się pojawią.

02:42.704 --> 02:45.040
To będą mieli na co popatrzeć.

02:46.291 --> 02:49.503
<i>Robert kochał mnie wtedy nad życie.</i>

02:50.379 --> 02:52.798
<i>Tak mocno, jak kocha się na początku.</i>

02:53.715 --> 02:57.636
<i>Kiedy miłość jest tak silna,
że zaciera każdą wadę</i>

02:58.345 --> 03:00.180
<i>i goi wszystkie rany.</i>

03:01.056 --> 03:03.350
<i>Nawet te stare i głębokie.</i>

03:07.271 --> 03:10.107
<i>Czułam się wtedy przy nim taka bezpieczna.</i>

03:12.734 --> 03:15.779
<i>Osiemnaście lat później
było zupełnie inaczej.</i>

03:17.322 --> 03:19.323
Co myślisz, kochanie?

03:19.324 --> 03:22.952
Trochę pozmieniałam w tym roku.
Zawsze musi być coś nowego.

03:22.953 --> 03:26.582
Myślę, że wolę nie sprawdzać
stanu konta pod koniec miesiąca.

03:27.749 --> 03:29.835
Wcześnie zacząłeś.

03:30.919 --> 03:33.963
To w końcu impreza. Kit jest już w drodze.

03:33.964 --> 03:36.799
Chcę obgadać z nią interesy,
nim przyjdą goście.

03:36.800 --> 03:38.926
Serio? Jest Nowy Rok.

03:38.927 --> 03:42.054
Mieliście ważne spotkanie
przed świętami. Co…

03:42.055 --> 03:44.056
Co tu obgadywać?

03:44.057 --> 03:45.309
Będę w biurze.

04:28.477 --> 04:32.104
KOBIETY NIEDOSKONAŁE

04:32.105 --> 04:34.024
NA PODSTAWIE KSIĄŻKI
ARAMINTY HALL

04:48.789 --> 04:51.708
Przepraszam,
rozstawiasz się w złym miejscu.

04:52.251 --> 04:55.796
Zmiany musisz ustalić
z koordynatorką imprezy,

04:57.130 --> 04:58.464
ale lepiej uważaj.

04:58.465 --> 05:02.093
Ta impreza jest dla tych buców
zwieńczeniem całego roku.

05:02.094 --> 05:04.263
Nancy Hennessey, a ty jesteś…

05:05.138 --> 05:06.348
Zwolniony?

05:08.225 --> 05:09.434
David.

05:10.018 --> 05:14.605
No cóż, bar miał się znaleźć pod pergolą.

05:14.606 --> 05:17.483
Nieco w cieniu, pod glicynią,

05:17.484 --> 05:19.610
i z widokiem na ogród różany.

05:19.611 --> 05:21.864
To twój rysunek? Niezły.

05:23.490 --> 05:26.325
Nie musisz się przymilać. Nie zwolnię cię.

05:26.326 --> 05:28.829
Nie zdążyłabym znaleźć
nikogo na zastępstwo.

05:30.372 --> 05:31.706
Proszę pani.

05:31.707 --> 05:34.417
- Tak?
- Mam fatalne wieści.

05:34.418 --> 05:35.586
O co chodzi?

05:36.503 --> 05:38.171
Chodzi o torby prezentowe.

05:38.172 --> 05:42.008
Mają biało-czarne wstążki,
a zamówiłam szkarłatne,

05:42.009 --> 05:43.801
nawiązując do Parady Róż.

05:43.802 --> 05:46.262
Od godziny wiszę na telefonie,
żeby je podmienić,

05:46.263 --> 05:47.889
ale wszyscy mają wolne.

05:47.890 --> 05:50.183
Caroline, spokojnie. Mamy czas.

05:50.184 --> 05:52.143
Zadzwonię po pomoc.

05:52.144 --> 05:53.395
Dobrze, dziękuję.

05:55.898 --> 05:58.150
Moja wybawicielka. Wejdźcie, dziewczyny.

05:59.902 --> 06:01.736
Chodź.

06:01.737 --> 06:04.198
- Jej.
- Ach, kochanie.

06:04.865 --> 06:10.661
Utnijcie je pod kątem 45 stopni,
żeby końcówki ładnie wyglądały.

06:10.662 --> 06:13.080
Ma być zrobione, czy zrobione idealnie?

06:13.081 --> 06:15.042
- A muszę wybierać?
- Tak.

06:16.251 --> 06:20.589
Robert twierdzi, że moje imprezy
zrobiły się zbyt… ekstrawaganckie.

06:21.632 --> 06:22.799
Chyba ma rację.

06:23.675 --> 06:26.469
Dziewczynki,
postawcie te torebki z przodu,

06:26.470 --> 06:28.262
obok tych z kokardkami.

06:28.263 --> 06:30.598
- Dziękuję.
- Weźcie po dwie. Super.

06:30.599 --> 06:31.892
Bardzo wam dziękuję.

06:32.559 --> 06:33.852
Pięknie wyglądają.

06:36.313 --> 06:39.815
Słuchaj, Nancy. Urządzasz
najwspanialszą imprezę noworoczną

06:39.816 --> 06:42.485
dla swoich najbliższych.

06:42.486 --> 06:47.241
Każdy potrzebuje się dziś rozerwać.

06:49.493 --> 06:50.911
Coś nie tak z Marcusem?

06:51.995 --> 06:52.996
Z Howardem.

06:54.039 --> 06:57.500
Znów zmniejszyli mu liczbę zajęć.
Ma teraz tylko cztery godziny.

06:57.501 --> 06:58.710
- Co?
- Tak.

06:59.461 --> 07:01.629
Nie wiem, co robić.

07:01.630 --> 07:02.713
Mogę jakoś pomóc.

07:02.714 --> 07:04.590
Nie, nie, nie o to mi… Nie.

07:04.591 --> 07:08.512
I tak bardzo nam pomogłaś.
Nie przyjmę od ciebie więcej pieniędzy.

07:09.263 --> 07:11.180
I nie chcę okłamywać Howarda.

07:11.181 --> 07:15.059
To tego nie rób. Jeśli masz wybierać
między ego twojego męża

07:15.060 --> 07:17.144
i utrzymaniem dzieci, to…

07:17.145 --> 07:20.523
Nie chodzi o ego. On ma swoje zasady.

07:20.524 --> 07:23.067
Uczelnia chce, żeby uatrakcyjnił zajęcia.

07:23.068 --> 07:26.154
Upadek cesarstwa rzymskiego
według TikToka i…

07:26.989 --> 07:30.325
No wiesz, on…
nie zejdzie poniżej pewnego poziomu.

07:31.869 --> 07:33.494
Dobra, w końcu to nowy rok.

07:33.495 --> 07:35.830
W każdej chwili może wpaść
jakaś propozycja.

07:35.831 --> 07:38.916
<i>Mary była wieczną optymistką.</i>

07:38.917 --> 07:40.001
Pewnie.

07:40.002 --> 07:42.086
<i>Zwłaszcza gdy chodziło o rodzinę.</i>

07:42.087 --> 07:43.713
Możemy się pobawić lalkami Cory?

07:43.714 --> 07:45.214
Nie. Ciocia jest zajęta.

07:45.215 --> 07:47.049
Organizuje wielką imprezę.

07:47.050 --> 07:49.302
Są ważniejsze rzeczy. Zapytam ją.

07:49.303 --> 07:52.181
- Podziękujcie.
- Dziękujemy.

07:52.931 --> 07:56.351
<i>Uwielbiałam ją za to. Potrzebowałam tego.</i>

07:57.644 --> 08:01.857
<i>Mary była matką, której nie miałam
i którą sama nie umiałam być.</i>

08:03.567 --> 08:04.568
No co?

08:06.320 --> 08:07.487
To koszula taty?

08:07.988 --> 08:10.824
Pozwolił mi ją wziąć. Czego chcesz, mamo?

08:11.533 --> 08:12.784
Tak tylko zajrzałam.

08:14.077 --> 08:18.039
Córeczki Mary chciałyby pożyczyć
twoje lalki American Girl.

08:18.040 --> 08:19.123
Zgodziłabyś się?

08:19.124 --> 08:20.791
Tak, zwisa mi to.

08:20.792 --> 08:23.295
Niech wezmą te stare lalki.
O ile je znajdziesz.

08:27.883 --> 08:32.220
Kiedyś za nimi szalałaś, wiesz?
Dawno temu.

08:32.221 --> 08:33.303
Tak.

08:33.304 --> 08:34.765
Cora.

08:36.850 --> 08:39.143
Miałaś założyć tę sukienkę na imprezę.

08:39.144 --> 08:42.939
Muszę znów wyciągnąć parownicę.
Powinnaś bardziej dbać o ubrania.

08:42.940 --> 08:46.817
Nie idę na twoją imprezę.
Znajomi z Highland Park robią domówkę.

08:46.818 --> 08:48.945
Co? Jak do tego doszło?

08:48.946 --> 08:50.322
Tata się zgodził.

08:50.822 --> 08:51.823
Naprawdę?

08:52.324 --> 08:54.408
Czemu się tak obrażasz?

08:54.409 --> 08:56.661
Tylko ciebie obchodzi ta impreza.

08:56.662 --> 08:59.080
Jesteś niemiła.

08:59.081 --> 09:00.289
Ja?

09:00.290 --> 09:04.043
Od tygodnia mam wolne,
a ty słowem się do mnie nie odezwałaś.

09:04.044 --> 09:07.380
Częściej rozmawiasz z obsługą
niż z własną córką.

09:07.381 --> 09:11.634
Spytałaś kiedyś, jak się mam?
Wiesz, co się u mnie dzieje?

09:11.635 --> 09:15.221
- Kochanie. Wiem, byłam zajęta…
- Dobra, nieważne.

09:15.222 --> 09:19.226
Po prostu… Chodzi o to,
że to nie ja jestem niemiła.

09:19.935 --> 09:23.104
Dobrze. Porobimy coś razem po imprezie.

09:23.105 --> 09:25.440
Błagam, po prostu sobie idź.

09:29.278 --> 09:33.866
Zależy mi na tym, żebyś wpadła
choć na chwilę. Tacie też zależy.

09:34.533 --> 09:37.327
Raczej nie wiesz,
na czym teraz zależy tacie.

09:39.413 --> 09:42.833
<i>Słowa Cory mnie zabolały,
ale trudno ją winić.</i>

09:43.584 --> 09:47.837
<i>Urodziła się w świecie drogich lalek
i luksusowych ubrań.</i>

09:47.838 --> 09:52.508
<i>A ja ciągle czułam, że trafiłam
do tego wielkiego domu przypadkiem.</i>

09:52.509 --> 09:55.636
<i>Biedna biała dziewczyna z Bakersfield,
która się przebrała.</i>

09:55.637 --> 09:58.389
<i>W każdej chwili mogą ją zdemaskować.</i>

09:58.390 --> 10:00.683
Chcę, żeby wszyscy byli zadowoleni.

10:00.684 --> 10:02.685
Tak? Ile wydałeś na imprezę?

10:02.686 --> 10:06.440
Nic mi nie mów o wydatkach.
Dość mam tekstów ojca.

10:07.399 --> 10:11.195
Zajmę się tym.
Potrzebuję tylko… trochę czasu.

10:14.573 --> 10:15.656
Boże, Nancy.

10:15.657 --> 10:18.701
- Idę do męża.
- Raczej nie ma ochoty

10:18.702 --> 10:21.580
- przyjmować gości.
- Zaryzykuję. Dzięki.

10:27.628 --> 10:28.962
Nazwała mnie gościem.

10:33.133 --> 10:34.134
No tak.

10:37.971 --> 10:41.141
Co się dzieje, kochanie?
Mamy problemy finansowe?

10:44.478 --> 10:46.396
Nie. Po prostu…

10:47.523 --> 10:51.026
Tata truje mi dupę o wydatki,
to wszystko. Bez obaw.

10:51.735 --> 10:54.612
To już trzecia whisky,
a nie ma nawet południa…

10:54.613 --> 10:55.781
Daj spokój.

10:57.783 --> 11:01.244
To ma coś wspólnego
z tym spotkaniem w Nowym Jorku?

11:01.245 --> 11:03.580
Hej. Wszystko w porządku.

11:04.373 --> 11:06.959
Po prostu… mam dużo pracy. To wszystko.

11:10.838 --> 11:11.880
No…

11:13.549 --> 11:15.717
Wiem, co cię zrelaksuje.

11:21.473 --> 11:24.977
Jesteś pewna, że to dobry pomysł?
Goście zaraz przyjdą.

11:28.146 --> 11:30.315
Niech mają na co popatrzeć.

11:32.359 --> 11:33.443
Co?

12:40.260 --> 12:41.261
Hej.

12:41.845 --> 12:42.929
Przepraszam.

12:42.930 --> 12:44.014
Hej.

12:45.307 --> 12:46.766
- No…
- Minęło trochę czasu.

12:46.767 --> 12:49.770
- Powiesz mi, o co chodzi?
- Nie…

12:51.522 --> 12:54.565
Mogłabyś nie wywierać na mnie presji?

12:54.566 --> 12:57.486
Mam bardzo dużo na głowie.

13:11.333 --> 13:13.168
Świetnie dziś wypadłaś, mała.

13:14.628 --> 13:16.546
Cały czas na ciebie patrzyłam.

13:16.547 --> 13:20.676
Wiem. Jakbyś tańczyła specjalnie dla mnie.

13:30.561 --> 13:31.562
Żebym nie zapomniał.

13:33.981 --> 13:36.650
Powinno starczyć
na kolejne dwa miesiące zajęć.

13:41.822 --> 13:43.907
Przydałyby mi się nowe baletki.

13:47.327 --> 13:49.371
Od razu widać, że jesteś córką Patty.

13:56.086 --> 13:57.628
Dzień dobry.

13:57.629 --> 13:59.423
- Szczęśliwego nowego roku.
- Nawzajem.

14:00.465 --> 14:03.092
Tacie bardzo podoba się ogród różany.

14:03.093 --> 14:05.178
Ogrodnicy chyba dobrze się spisują.

14:05.179 --> 14:09.223
Sama doglądam ogrodu. To mi dobrze robi.

14:09.224 --> 14:11.058
To wspaniale.

14:11.059 --> 14:13.686
Moje dzieci mogłyby
wziąć z ciebie przykład.

14:13.687 --> 14:16.982
Odziedziczyły po mnie wszystko
oprócz etyki zawodowej.

14:17.733 --> 14:19.108
To trochę niesprawiedliwe.

14:19.109 --> 14:21.195
Robert bardzo się stara.

14:21.778 --> 14:23.821
Na pewno stara się zwiększać wydatki.

14:23.822 --> 14:26.449
<i>W mojej rodzinie przemoc była jawna…</i>

14:26.450 --> 14:28.451
- Napij się czegoś.
- …<i>a u Roberta</i>

14:28.452 --> 14:30.578
<i>królował subtelny rodzaj pasywnej agresji.</i>

14:30.579 --> 14:31.996
Witamy.

14:31.997 --> 14:34.790
<i>Nie zauważałabym jej,
gdyby nie moje przyjaciółki.</i>

14:34.791 --> 14:36.793
Posiedźcie tu. Zaraz wracam.

14:37.461 --> 14:39.630
Witamy. Dziękujemy za przybycie.

14:41.757 --> 14:43.382
- W porządku?
- Tak.

14:43.383 --> 14:45.801
- Musiało być… ciekawie.
- Tak.

14:45.802 --> 14:48.096
Ojciec Roberta znów z tobą flirtował?

14:48.597 --> 14:49.890
To nie był flirt.

14:50.724 --> 14:52.475
Boże, a może był.

14:52.476 --> 14:55.144
Mają swój własny język.
Nigdy go nie rozumiem.

14:55.145 --> 14:57.439
Dziewczynki. Ostrożnie, dobrze?

14:58.023 --> 14:59.690
Są droższe niż nasz dom.

14:59.691 --> 15:02.861
W porządku. Cora ich nie potrzebuje.
Tak samo jak mnie.

15:03.654 --> 15:05.238
- Pewnie, że potrzebuje.
- Nancy!

15:05.239 --> 15:06.864
Boże, nie cierpię jej. Pa.

15:06.865 --> 15:09.034
Miło cię widzieć.

15:09.743 --> 15:10.744
Przepraszam.

15:11.912 --> 15:13.996
ELEANOR
ZARAZ BĘDĘ…

15:13.997 --> 15:16.416
MUSZĘ SIĘ NAPIĆ MARTINI…

15:20.254 --> 15:22.588
- El!
- Szczęśliwego nowego roku!

15:22.589 --> 15:24.882
Nie musiałaś specjalnie skracać pobytu.

15:24.883 --> 15:28.719
Żartujesz?
Nie chciałabym być teraz gdzieś indziej.

15:28.720 --> 15:32.473
Boże. Jak można wyglądać tak dobrze
po 16-godzinnym locie?

15:32.474 --> 15:36.978
Nie wyraziłam się jasno?
Wódka. Wermut. Oliwki. Już.

15:36.979 --> 15:39.064
Masz szczęście. Znam barmana.

15:41.859 --> 15:43.110
Pyszne. Dziękuję.

15:43.777 --> 15:45.153
Mhm. Pani też jest spoko.

15:46.488 --> 15:48.573
- Niebezpieczny typ.
- Wiem.

15:48.574 --> 15:49.907
- Cześć.
- Cześć.

15:49.908 --> 15:52.493
- Co u ciebie?
- Dobrze. A u ciebie?

15:52.494 --> 15:54.078
- Poproszę to samo.
- Naprawdę?

15:54.079 --> 15:55.663
Od kiedy pijesz martini?

15:55.664 --> 15:58.208
Nie było cię dwa tygodnie.
Jestem innym człowiekiem.

15:59.501 --> 16:02.628
- Nancy, gratuluję. Jest wspaniale.
- Dziękuję.

16:02.629 --> 16:04.755
Brawo. A gdzie gospodarz?

16:04.756 --> 16:08.801
- Właśnie, nie widziałam Roberta.
- No tak. Ma coś do zrobienia.

16:08.802 --> 16:10.386
- Pracuje dziś?
- Niestety.

16:10.387 --> 16:15.016
Czy chodzi o to,
że uprawialiście seks przed imprezą…

16:15.017 --> 16:16.601
- Nie.
- …i teraz odpoczywa?

16:16.602 --> 16:18.603
- Co?
- Mają taki zwyczaj.

16:18.604 --> 16:20.104
- Wcale nie. Tak?
- Tak.

16:20.105 --> 16:22.523
- Mieliśmy.
- I co się stało?

16:22.524 --> 16:24.817
Ostatnio jest dziwnie.

16:24.818 --> 16:29.740
Próbowałam coś zainicjować,
ale się nie stawił.

16:30.365 --> 16:32.450
Zrozumiałam aluzję.

16:32.451 --> 16:34.744
To normalne. Jak to w małżeństwie.

16:34.745 --> 16:36.078
Ellie, wesprzyj mnie.

16:36.079 --> 16:37.288
- Nie wiem.
- Tak?

16:37.289 --> 16:38.956
Nieprzypadkowo jestem singielką.

16:38.957 --> 16:41.542
Od tylu lat jesteście razem. Twierdzisz,

16:41.543 --> 16:44.170
że wcześniej nigdy nie miał
z tym problemów?

16:44.171 --> 16:45.296
Wow. Boże.

16:45.297 --> 16:49.467
Mieliśmy inne problemy, ale… nie takie.

16:49.468 --> 16:50.843
Tak sobie myślę,

16:50.844 --> 16:54.348
że może ojciec wywiera na nim
ogromną presję w pracy.

16:54.848 --> 16:56.974
- Rodzinne finanse?
- To…

16:56.975 --> 16:58.059
- Stres?
- Na pewno.

16:58.060 --> 17:00.478
Nie doszukuj się problemów. To wszystko.

17:00.479 --> 17:01.687
- El.
- Tak?

17:01.688 --> 17:02.772
Chcę…

17:02.773 --> 17:05.357
- Chcę ci kogoś przedstawić.
- Nie.

17:05.358 --> 17:08.736
- Tak, tak, tak.
- To rozwiedziony adwokat.

17:08.737 --> 17:11.364
Nie mylić z adwokatem rozwodowym.

17:11.365 --> 17:14.366
Gra z Robertem w tenisa,
ale jest demokratą.

17:14.367 --> 17:16.327
- Miałaś mnie nie swatać.
- Tak.

17:16.328 --> 17:18.371
Nie swatam cię, tylko przedstawiam.

17:18.372 --> 17:20.206
- Zna Beyoncé.
- Nie gadaj.

17:20.207 --> 17:21.833
Organizowali razem zbiórkę.

17:21.834 --> 17:23.417
Mogłaś od tego zacząć.

17:23.919 --> 17:25.211
- Ed, cześć.
- Beyoncé?

17:25.212 --> 17:26.629
Przepraszam.

17:26.630 --> 17:27.838
- Jesteś.
- Cześć.

17:27.839 --> 17:29.048
Kolejny sukces.

17:29.049 --> 17:30.299
- Kochany jesteś.
- Uroczy.

17:30.300 --> 17:32.635
Poznaj Eleanor. Opowiadałam ci o niej.

17:32.636 --> 17:34.762
- Bardzo mi miło.
- Mnie również.

17:34.763 --> 17:36.597
- Szczęśliwego nowego roku.
- Wzajemnie.

17:36.598 --> 17:38.516
Nancy mówiła, że jesteś z Bostonu.

17:38.517 --> 17:41.310
Studiowałem prawo w Cambridge.

17:41.311 --> 17:42.478
- Wow!
- Tak.

17:42.479 --> 17:43.813
Howard. Musimy…

17:43.814 --> 17:44.897
- Zapomniałyśmy…
- Co?

17:44.898 --> 17:46.524
- Howard musi się napić.
- Nie.

17:46.525 --> 17:48.401
- A, tak.
- Serio? Naprawdę?

17:48.402 --> 17:49.403
Tak.

17:50.279 --> 17:51.988
Miło z twojej strony. Słodki jest.

17:51.989 --> 17:53.407
- Uroczy, co?
- Tak.

17:54.032 --> 17:57.869
Proszę, nie wspominaj
o sprawach zawodowych Howarda.

17:57.870 --> 18:00.246
Byłoby mu przykro, że coś ci mówiłam…

18:00.247 --> 18:02.331
- Jasne. Nic nie powiem.
- Dzięki.

18:02.332 --> 18:03.916
Przywitam się tylko.

18:03.917 --> 18:05.251
- Będę tutaj.
- Okej.

18:05.252 --> 18:08.004
Dziś Balanchine zostałby skancelowany

18:08.005 --> 18:11.091
albo przynajmniej uznany
za kogoś problematycznego.

18:12.593 --> 18:14.510
Ale obaj uważamy,

18:14.511 --> 18:18.014
że rolą tańca nie jest
pocieszanie widowni ani artystów.

18:18.015 --> 18:21.434
Taniec ma prowokować. Pobudzać.

18:21.435 --> 18:23.896
Tobie zawsze się to udaje, Phil.

18:24.605 --> 18:26.689
Ojej. Nie dalibyśmy rady

18:26.690 --> 18:29.525
bez wsparcia osób z zarządu
takich jak pani Hennessey.

18:29.526 --> 18:31.652
Mogę prosić maestra na moment?

18:31.653 --> 18:32.737
Przepraszam.

18:32.738 --> 18:37.033
Chyba mam idealnego kandydata,
który zrobi nam notki do nowej sztuki.

18:37.034 --> 18:38.659
To ceniony profesor.

18:38.660 --> 18:41.413
Może w ramach przysługi
znalazłby dla nas czas.

18:42.122 --> 18:46.417
Mary, Howard. Poznajcie Phila Delavigne’a
z LA Metropolitan Ballet.

18:46.418 --> 18:50.087
Zaczyna pracę nad autorską wersją <i>Ariadny</i>.

18:50.088 --> 18:52.673
To chyba twoja działka? Mitologia grecka?

18:52.674 --> 18:55.092
Tak. Metafora labiryntu

18:55.093 --> 18:57.929
od lat stanowi
niewyczerpane źródło inspiracji.

18:57.930 --> 19:00.306
Nie ja pierwszy zajmuję się tym tematem.

19:00.307 --> 19:03.100
Liczę, że uda mi się
stworzyć coś oryginalnego.

19:03.101 --> 19:04.310
Artyści oczywiście…

19:04.311 --> 19:07.855
<i>Rodzina Roberta
nie włączała mnie w dyskusje.</i>

19:07.856 --> 19:09.357
To doświadczenie…

19:09.358 --> 19:12.235
<i>Ale tym razem nie chodziło
o łodzie ani o golfa.</i>

19:12.236 --> 19:14.320
<i>Działo się coś poważnego.</i>

19:14.321 --> 19:16.240
…w budowli stworzonej przez człowieka.

19:16.823 --> 19:18.699
Przepraszam na chwilę.

19:18.700 --> 19:23.038
Nie uważasz, że labirynt
to tak naprawdę… konstrukt?

19:26.083 --> 19:28.960
Harlanie. Cieszę się, że jesteś.

19:28.961 --> 19:30.878
Musiałem wpaść. Dobrze cię widzieć.

19:30.879 --> 19:32.172
Co u Leny?

19:33.048 --> 19:35.800
Myślałem, że wiesz od Roberta.
Jesteśmy z Leną…

19:35.801 --> 19:38.553
Kochanie. Mieliśmy wpaść tylko na chwilę.

19:38.554 --> 19:40.722
Znajomi czekają na nas w Nobu.

19:42.224 --> 19:46.603
Piper, poznaj Nancy.
Żonę mojego klienta Roberta i panią domu.

19:47.896 --> 19:49.814
Bardzo mi miło.

19:49.815 --> 19:51.941
Macie wielki dom.

19:51.942 --> 19:53.193
Dziękuję.

19:53.944 --> 19:55.654
Piper, dasz nam chwilę?

19:58.866 --> 20:00.741
Pracuje u nas.

20:00.742 --> 20:03.744
Zawsze bardzo mi pomagasz

20:03.745 --> 20:05.997
rozeznać się w sprawach tej rodziny.

20:05.998 --> 20:09.125
Staram się. Każdy porządny
doradca majątkowy ma obowiązek…

20:09.126 --> 20:11.253
Co się wydarzyło w Nowym Jorku?

20:12.379 --> 20:14.130
Musisz… zapytać Roberta.

20:14.131 --> 20:16.300
Pytałam. Ignoruje mnie.

20:23.307 --> 20:25.433
- Mam zobowiązanie wobec klienta.
- Zobowiązanie…

20:25.434 --> 20:27.977
Posuwasz swoją 25-letnią sekretarkę.

20:27.978 --> 20:30.688
Nie powołuj się
na jakieś nieistniejące zasady.

20:30.689 --> 20:33.275
Nie chodzi o zasady,
tylko o instynkt samozachowawczy.

20:33.984 --> 20:35.736
Pogadaj z mężem.

20:43.076 --> 20:44.327
Co to?

20:44.328 --> 20:46.120
Chyba ci się przyda.

20:46.121 --> 20:48.039
Tego akurat najmniej potrzebuję.

20:48.040 --> 20:50.876
Diagnoza jest prawidłowa,
tylko leczenie niewłaściwe.

20:51.710 --> 20:53.252
Jasne.

20:53.253 --> 20:55.172
Świetny tatuaż. To kwiat?

20:55.797 --> 20:59.468
To fraktal. Figura geometryczna.

21:00.219 --> 21:03.138
Złożone, powtarzające się wzory,
które się nie zmieniają.

21:03.764 --> 21:07.017
Nieważne, czy patrzysz z bliska,
przybliżasz się, oddalasz.

21:07.726 --> 21:09.186
Są takie same.

21:10.646 --> 21:13.064
- Lubisz matematykę?
- Tak szczerze

21:13.065 --> 21:16.484
to dopiero tatuażysta
wyjaśnił mi, co to jest.

21:16.485 --> 21:19.570
Zobaczyłem ten wzór
na wystawie w Coal Mine i…

21:19.571 --> 21:24.117
Czekaj, Coal… Coal Mine
niedaleko Bates w parku Potomac?

21:24.910 --> 21:26.744
Cholera, jesteś z Bako?

21:26.745 --> 21:28.956
Wychowałam się tuż obok San Lauren.

21:29.456 --> 21:32.209
Nie gadaj. Chodziłem do Vista West.

21:35.420 --> 21:39.174
Czułem, że masz coś w sobie.
Kiedy byłaś tam ostatni raz?

21:40.259 --> 21:41.510
Nie bywam tam.

21:42.302 --> 21:43.637
Stałaś się na to za dobra?

21:44.471 --> 21:46.098
W sumie to wręcz przeciwnie.

21:47.182 --> 21:51.520
Boję się, że jeśli tam wrócę,
odkryję, że wcale się nie zmieniłam.

21:52.312 --> 21:55.065
I że wciąż jestem dokładnie taka sama.

21:56.233 --> 21:57.401
Co w tym złego?

21:59.945 --> 22:01.071
To było niebezpieczne.

22:03.740 --> 22:04.783
Dzięki, Scott.

22:05.701 --> 22:06.784
Pójdę już.

22:06.785 --> 22:08.287
- Może już wstała.
- Hej.

22:19.006 --> 22:20.381
Szampana, dobry człowieku.

22:20.382 --> 22:23.718
Jeśli chodzi o tego całego Howarda,
profesora filologii klasycznej.

22:23.719 --> 22:27.930
Wydaje się dość mądry.
I trochę małomiasteczkowy.

22:27.931 --> 22:30.057
To przyjaciel,
któremu przydałaby się pomoc.

22:30.058 --> 22:33.519
Sama najlepiej wiesz,
jaki mamy napięty budżet.

22:33.520 --> 22:35.938
Może moglibyśmy zwiększyć darowiznę?

22:35.939 --> 22:39.276
Żeby pokryć jego honorarium.
Muszę pogadać z mężem.

22:42.905 --> 22:44.865
- Jesteś ode mnie wyższy.
- Hej.

22:46.950 --> 22:48.618
Wyspy Brytyjskie są piękne.

22:48.619 --> 22:50.912
- Ale jedzenie…
- Boże. Już po mnie.

22:50.913 --> 22:54.332
Przez ileś dni mu o tobie opowiadałam.
Mogłaś z nim chociaż pogadać.

22:54.333 --> 22:58.294
Próbowałam, naprawdę.
Jest śmiertelnie nudny.

22:58.295 --> 23:00.213
- Nie.
- Co mnie ominęło?

23:00.214 --> 23:03.884
Twoja cudowna żona
chciała mnie spiknąć z twoim kumplem Edem.

23:04.968 --> 23:06.219
Edem Holcombem?

23:06.220 --> 23:08.179
- Słyszysz to?
- No co?

23:08.180 --> 23:09.263
Nie jest w jej typie.

23:09.264 --> 23:11.474
- A skąd wiesz?
- Co ty robisz?

23:11.475 --> 23:14.101
Moje życie osobiste
to nie problem do rozwiązania.

23:14.102 --> 23:16.896
- Lubię swoją niezależność.
- Życzymy ci szczęścia.

23:16.897 --> 23:20.441
Jestem szczęśliwa.
Jesteście z Mary moimi bratnimi duszami,

23:20.442 --> 23:22.611
a oprócz tego mam kolegów do zabawy.

23:24.530 --> 23:27.032
- Boże. Nadchodzi.
- Nancy.

23:28.617 --> 23:31.285
Tata jest przytłoczony
tymi wszystkimi drinkami.

23:31.286 --> 23:34.956
Mógłby dostać zwykłą filiżankę kawy?

23:34.957 --> 23:36.124
Oczywiście.

23:39.795 --> 23:42.214
Widziałam, że rozmawiałaś z Harlanem.

23:42.714 --> 23:45.384
Poznałam jego nową dziewczynę.
Pogadaliśmy chwilę.

23:47.803 --> 23:49.972
O czym jeszcze rozmawialiście?

23:57.229 --> 23:58.939
Nic mi nie powiedział.

24:00.691 --> 24:04.194
Pewne aspekty rodzinnych interesów
są skomplikowane.

24:04.695 --> 24:06.612
Lepiej się w to nie mieszaj.

24:06.613 --> 24:09.031
Jestem częścią tej rodziny, Kit.

24:09.032 --> 24:11.576
Chyba wyraziłam się jasno.

24:11.577 --> 24:13.745
O co ci, kurwa, chodzi?

24:14.496 --> 24:16.873
Chcę się tylko do ciebie zbliżyć.

24:16.874 --> 24:19.960
Chodzi o to, że ojciec
dał ten dom nam, a nie tobie?

24:20.544 --> 24:22.336
Mogę z nim porozmawiać, jeśli…

24:22.337 --> 24:25.048
Jak myślisz, kto mnie tu wysłał?

24:27.551 --> 24:30.136
Chcesz wiedzieć, czego w tobie nie lubię?

24:30.137 --> 24:32.638
Wszystko, co robisz, jest interesowne.

24:32.639 --> 24:37.561
Tak jest od samego początku,
ale Bobby dopiero teraz to dostrzega.

24:54.453 --> 24:57.455
Poproszę panią domu
o twoje dane kontaktowe.

24:57.456 --> 24:59.833
- Ułatwię sprawę.
- Jak miło.

25:00.876 --> 25:02.460
O Boże!

25:02.461 --> 25:04.963
- Bardzo przepraszam.
- To nie pani wina.

25:05.923 --> 25:08.758
- Wszystko dobrze?
- Tak, w porządku.

25:08.759 --> 25:12.261
- Leci ci krew.
- Nie, nie. Wszystko dobrze.

25:12.262 --> 25:13.639
Nie przeszkadzajcie sobie.

25:36.453 --> 25:37.579
Kochanie?

25:41.041 --> 25:42.042
Można?

25:43.377 --> 25:44.378
Co można?

25:48.215 --> 25:49.424
Zgubiłeś się?

25:50.384 --> 25:52.134
Mamy tu więcej łazienek.

25:52.135 --> 25:55.055
Nie, nie zgubiłem się.

25:56.640 --> 25:59.226
No pewnie. Kiedyś tu mieszkałeś.

26:00.018 --> 26:01.103
Wychowałem się tu.

26:02.688 --> 26:08.944
Na ziemi mojego dziadka, na której były
gaje pomarańczowe i złoża ropy.

26:09.820 --> 26:12.906
W najpiękniejszej części
ojciec zbudował dom rodzinny.

26:16.702 --> 26:18.287
Mogę prosić o ręcznik?

26:24.168 --> 26:27.086
Nigdy nie potrzebowaliśmy z Jane
osobnych umywalek.

26:27.087 --> 26:29.631
Ale cóż, my się dogadywaliśmy.

26:30.382 --> 26:32.801
Zainstalowaliśmy je podczas remontu.

26:34.845 --> 26:37.638
Rozumiem, że niepokoją cię nasze wydatki.

26:37.639 --> 26:39.224
Tak powiedział Bobby?

26:41.435 --> 26:45.856
Zapewniam, że jestem tego świadoma
i zamierzam ograniczyć

26:46.398 --> 26:48.400
budżet na kolejne imprezy.

26:57.242 --> 26:59.077
Lubię twoje imprezy.

27:00.579 --> 27:03.248
Szkoda, że nie będzie kolejnej.

27:06.835 --> 27:11.088
<i>Bez względu na to, co się działo,
ta impreza była nowym początkiem.</i>

27:11.089 --> 27:13.508
<i>Szansą, żeby pokazać się od dobrej strony.</i>

27:13.509 --> 27:15.969
<i>Udowodnić, że to naprawdę moje życie.</i>

27:17.429 --> 27:19.056
<i>Ale to się zmieniło.</i>

27:24.686 --> 27:28.065
<i>Musiałam się dowiedzieć,
co ukrywał przede mną mój mąż.</i>

27:39.701 --> 27:42.578
SZUKAJ

27:42.579 --> 27:43.789
HISTORIA

27:56.051 --> 27:58.970
JANET WACHOWSKI
ROZDZIELNOŚĆ MAJĄTKOWA

27:58.971 --> 28:00.472
DO: ROBERT HENNESSEY

28:02.724 --> 28:08.313
DO DOSTARCZENIA PRZEZ ŻONĘ
POSTĘPOWANIE ROZWODOWE

28:27.416 --> 28:29.084
<i>Mamo, co jest?</i>

28:29.793 --> 28:33.797
<i>Masz mnie za idiotkę?
Masz mnie za jebaną idiotkę?</i>

28:36.800 --> 28:40.304
<i>- Nie jesteś ofiarą…
- Przestań, mamo.</i>

28:42.097 --> 28:43.682
<i>Mamo, co jest?</i>

28:45.809 --> 28:46.893
<i>Mamo.</i>

28:46.894 --> 28:48.645
<i>Masz mnie za jebaną idiotkę?</i>

28:50.355 --> 28:53.400
<i>Mamo, stój! Zatrzymaj się.</i>

28:59.740 --> 29:00.823
Stara…

29:00.824 --> 29:03.493
Niezły ten brzuch. Odlot.

29:04.786 --> 29:06.871
Cora. Co to ma być?

29:06.872 --> 29:10.374
Wychodzimy. Odbębniłam imprezę
zgodnie z życzeniem, więc…

29:10.375 --> 29:12.044
Nie, pytam o ten strój.

29:12.920 --> 29:14.420
Przebieramy się za białych biedaków.

29:14.421 --> 29:15.714
Patrz.

29:16.673 --> 29:18.049
Nieźle, co?

29:18.050 --> 29:19.217
Jak to nazwała Josie?

29:19.218 --> 29:21.762
- Święto wieśniaków.
- Nie możesz tak wyjść.

29:22.930 --> 29:25.557
- Wyluzuj. Dobra, idziemy.
- Zdejmij to, już.

29:27.100 --> 29:30.561
- Chyba nie mówisz poważnie.
- Nabijasz się ze mnie.

29:30.562 --> 29:31.646
Moja własna córka?

29:31.647 --> 29:33.231
O czym ty mówisz?

29:33.232 --> 29:35.942
W ogóle nie chodzi o ciebie.
To tylko zabawa.

29:35.943 --> 29:39.904
Odgrywanie biedy z bogatymi znajomymi
to nie zabawa. To coś obrzydliwego.

29:39.905 --> 29:43.658
Obrzydliwe jest też przepuszczanie
dziesiątek tysięcy dolarów

29:43.659 --> 29:45.576
na brunch, który wrzucisz na Insta,

29:45.577 --> 29:47.662
- żeby wzbudzić zazdrość.
- Przepraszam.

29:47.663 --> 29:50.081
- Taka prawda.
- Idźcie już. Cora zostaje.

29:50.082 --> 29:51.499
- Idę. Puść mnie.
- Zostajesz.

29:51.500 --> 29:53.043
Jesteś fałszywą ściemniarą.

29:55.963 --> 29:58.632
Nie masz, kurwa, pojęcia, kim jestem.

30:31.665 --> 30:33.166
Gdzie się podziewałaś?

30:33.917 --> 30:36.587
Były dziś zajęcia. Poszłam na próbę.

30:37.421 --> 30:38.589
Gdzie jest Scott?

30:41.133 --> 30:42.384
Na spacerze.

30:44.094 --> 30:45.596
Chodźmy na przejażdżkę.

30:50.684 --> 30:52.560
- Masz mnie za idiotkę?
- Nie.

30:52.561 --> 30:54.604
- Masz mnie za jebaną idiotkę?
- Nie!

30:54.605 --> 30:56.023
Mamo!

31:03.197 --> 31:05.365
Nie zgrywaj ofiary, bo nią nie jesteś!

31:08.493 --> 31:11.663
<i>- …dawni druhowie odejść mają</i>
- Mamo! Stój!

31:12.247 --> 31:14.498
<i>Nigdy niewspominani…</i>

31:14.499 --> 31:16.375
Mamo!

31:16.376 --> 31:19.880
<i>Czy dawni druhowie odejść mają…</i>

31:24.760 --> 31:27.678
- Nancy.
- Nancy, proszę. Stój.

31:27.679 --> 31:30.098
- O Boże.
- Nancy.

31:30.724 --> 31:33.768
- Boże, kochana.
- Jezu, zapomniałam.

31:33.769 --> 31:34.936
Zapomniałam, gdzie jestem.

31:34.937 --> 31:36.855
- Już dobrze.
- Zapomniałam, kim jestem.

31:40.484 --> 31:43.194
- Już dobrze. W porządku.
- Zaczyna się.

31:43.195 --> 31:44.278
Co?

31:44.279 --> 31:46.447
Zamieniam się w moją matkę.

31:46.448 --> 31:48.241
- Nie, nie, nie.
- Nie.

31:48.242 --> 31:49.659
To było nieuniknione.

31:49.660 --> 31:51.744
- Nic nie poradzę.
- Nie mów tak.

31:51.745 --> 31:55.748
Twoja matka chciała cię zabić, Nancy.
To coś zupełnie innego.

31:55.749 --> 31:56.959
Nie jesteś jak ona.

31:57.543 --> 32:00.837
- Nigdy nie uderzyłam Cory.
- Popełniłaś błąd.

32:00.838 --> 32:02.713
- To był błąd.
- Weź wdech.

32:02.714 --> 32:05.384
Naprawisz go. Siadaj.
Chodź. Będzie dobrze.

32:06.593 --> 32:09.011
Proszę. Już dobrze.

32:09.012 --> 32:11.097
- Co z Robertem?
- W jakim sensie?

32:11.098 --> 32:12.474
I tak się ode mnie oddalał.

32:14.852 --> 32:16.727
Nie mogę tam teraz wrócić.

32:16.728 --> 32:17.812
Nie musisz.

32:17.813 --> 32:19.564
- Nie musimy tam wracać.
- Nie.

32:19.565 --> 32:23.067
A jeśli wrócisz, nie będziesz sama.
Będziemy obok.

32:23.068 --> 32:25.571
Jesteśmy z tobą, wiesz?

32:26.822 --> 32:28.991
To mała stłuczka, nie katastrofa.

32:30.492 --> 32:31.493
Oddychaj.

32:34.705 --> 32:38.791
<i>Na studiach poznajesz dziewczyny,
które zostają twoimi bratnimi duszami.</i>

32:38.792 --> 32:40.209
<i>Ratują cię.</i>

32:40.210 --> 32:44.173
<i>Znają cię na wylot i wciąż cię kochają.</i>

32:44.673 --> 32:46.049
<i>Jeśli im na to pozwolisz.</i>

33:09.531 --> 33:11.782
Skąd mam wiedzieć? Nic nie mówiła.

33:11.783 --> 33:14.035
Gdy pytam o przeszłość, ignoruje mnie.

33:14.036 --> 33:16.162
Twierdzi, że nie chce o tym rozmawiać.

33:16.163 --> 33:17.872
- No tak…
- Jest moją matką,

33:17.873 --> 33:19.665
a nic o niej nie wiem.

33:19.666 --> 33:21.251
To nie twoja wina.

33:22.503 --> 33:23.670
Hej.

33:24.421 --> 33:25.671
To nie jest dobry moment.

33:25.672 --> 33:29.218
Już dobrze, kochanie. Ja… nie byłam sobą.

33:29.718 --> 33:31.470
Bardzo przepraszam za moje słowa.

33:31.970 --> 33:33.305
Chodź, kochanie.

33:33.805 --> 33:34.806
Co?

33:35.891 --> 33:39.269
Nie musisz mi załatwiać rozejmu z córką.

33:39.978 --> 33:43.397
Tego się nie rozwiąże
miłym słowem i uściskiem.

33:43.398 --> 33:45.358
Zapamięta to do końca życia.

33:45.359 --> 33:48.069
Dlatego najważniejsze
są teraz przeprosiny.

33:48.070 --> 33:49.988
Nie. Daj jej trochę przestrzeni.

33:50.572 --> 33:52.573
- Co się dzieje?
- Jest zła.

33:52.574 --> 33:54.826
Co się dzieje między nami?

33:55.744 --> 33:58.622
Nie mów, że wszystko dobrze.
Wiem, że to nieprawda.

33:59.331 --> 34:01.083
Kiedy ze mną porozmawiasz?

34:02.459 --> 34:03.877
Nie róbmy tego teraz.

34:19.810 --> 34:24.857
<i>Gdy byłam dziewczynką,
czasem śniłam, że potrafię latać.</i>

34:25.774 --> 34:30.611
<i>Leciałam wysoko, ponad górami,
w stronę innego życia.</i>

34:30.612 --> 34:31.822
Hej.

34:32.322 --> 34:33.406
Cześć.

34:33.407 --> 34:35.492
Miło było cię poznać.

34:36.159 --> 34:40.163
Gdybyś chciała kiedyś wyskoczyć
na kawę albo drinka…

34:42.583 --> 34:43.583
Bardzo mi miło.

34:44.710 --> 34:49.297
Ale nie mogę. Przepraszam,
jeśli inaczej to odebrałeś.

34:50.757 --> 34:51.757
No tak.

34:53.010 --> 34:54.094
Tak było.

35:00.601 --> 35:04.730
<i>Ale tak jak nie mogłam latać,
nie byłam w stanie uciec od przeszłości.</i>

35:06.648 --> 35:09.568
<i>Przeszłość była częścią mnie,
niczym blizny na moim ciele.</i>

35:10.402 --> 35:13.322
<i>Przyciągała mnie w sposób,
którego sama nie rozumiałam.</i>

35:45.270 --> 35:46.271
Hej.

35:46.939 --> 35:48.022
Cześć.

35:48.023 --> 35:50.400
Można? To kurtka Juniper.

35:51.985 --> 35:53.070
Proszę.

35:54.279 --> 35:57.282
Muszę ci podziękować za ofertę pracy.

35:58.450 --> 36:00.743
Wiem, że to zrobiłaś, bo Mary coś mówiła.

36:00.744 --> 36:05.373
Moja żona niesłusznie uważa się
za mistrzynię intryg.

36:05.374 --> 36:08.251
To żadna przysługa.
Przyda nam się twoja pomoc.

36:08.252 --> 36:11.380
Kiepsko ci idzie kłamanie.
Ale Phil dał mi tę pracę.

36:11.922 --> 36:14.298
W sumie dał ją raczej Davidowi.

36:14.299 --> 36:16.592
Chyba pomylił mnie z barmanem.

36:16.593 --> 36:20.263
Tak, to cały on.
Mogę go poprawiać sto razy,

36:20.264 --> 36:23.099
- a i tak nazywa mnie Louise.
- Louise?

36:23.100 --> 36:24.101
Z jakiej racji?

36:24.768 --> 36:27.687
Może to jedyne znane mu imię
dla starszej pani.

36:27.688 --> 36:30.690
- Myślisz, że masz imię dla starszej pani?
- Tak.

36:30.691 --> 36:35.278
Dostałam imię po jakiejś zmarłej cioci
czy coś w tym stylu.

36:35.279 --> 36:37.446
To imię nie brzmi staro.

36:37.447 --> 36:42.911
Ma w sobie… nie rym, ale coś z tańca.

36:44.454 --> 36:45.747
Jesteś tancerką, prawda?

36:46.373 --> 36:48.041
Byłam. Zgadza się.

36:49.918 --> 36:51.920
Nie wiem. Chyba już wolę Louise.

36:55.382 --> 36:57.301
To do zobaczenia na balecie, Louise.

37:05.434 --> 37:06.643
Do zobaczenia, David.

38:40.070 --> 38:42.072
Napisy: Magdalena Marciniak
