1
00:00:09,750 --> 00:00:11,415
<i>Gratulacje!</i>

2
00:00:11,416 --> 00:00:15,124
<i>O mamuńciu, Darce, umieram ze szczęścia,
no po prostu się nie posiadam.</i>

3
00:00:15,125 --> 00:00:17,332
<i>- Jakie podobne do mnie.
- Popatrz na mnie!</i>

4
00:00:17,333 --> 00:00:18,624
<i>- Pokaż oczy!
- Nie.</i>

5
00:00:18,625 --> 00:00:20,915
<i>- Niech błyszczą!
- Dziewięć godzin porodu.</i>

6
00:00:20,916 --> 00:00:22,790
<i>- Oscarowe ujęcie!
- Jestem cała spocona.</i>

7
00:00:22,791 --> 00:00:24,040
<i>Wyglądam koszmarnie.</i>

8
00:00:24,041 --> 00:00:26,499
<i>- Nagrać państwa razem?
- Idealnie, tak.</i>

9
00:00:26,500 --> 00:00:28,332
<i>Żeby cała trójeczka weszła, dobrze?</i>

10
00:00:28,333 --> 00:00:30,333
<i>Howard, nasz dzidziuś!</i>

11
00:00:31,125 --> 00:00:32,540
<i>No, to znaczy będzie, tak?</i>

12
00:00:32,541 --> 00:00:34,415
<i>Jak myślisz, kiedy się wykluje?</i>

13
00:00:34,416 --> 00:00:37,083
<i>Nie wiem, wykluje się, jak...
ten, no wiesz...</i>

14
00:00:38,291 --> 00:00:39,625
<i>Za tyle co zwykle.</i>

15
00:00:40,750 --> 00:00:45,082
<i>W jednej chwili zmieniło się całe życie
Darcy Lewis i Kaczora Howarda.</i>

16
00:00:45,083 --> 00:00:46,165
<i>Nie wiedzieli jednak,</i>

17
00:00:46,166 --> 00:00:49,291
<i>że ich dziecko ma zmienić życie
również wszystkim innym.</i>

18
00:00:50,083 --> 00:00:51,541
{\an8}MARVEL ANIMATION PRZEDSTAWIA

19
00:00:52,583 --> 00:00:53,625
{\an8}<i>Czas.</i>

20
00:00:56,875 --> 00:00:57,958
{\an8}<i>Przestrzeń.</i>

21
00:00:59,666 --> 00:01:00,708
{\an8}<i>Rzeczywistość.</i>

22
00:01:03,583 --> 00:01:05,250
{\an8}<i>Nie są liniową ścieżką,</i>

23
00:01:10,125 --> 00:01:14,625
{\an8}<i>lecz pryzmatem
nieograniczonych możliwości.</i>

24
00:01:17,166 --> 00:01:20,583
{\an8}<i>Każda decyzja może dać początek
nieskończonej liczbie rzeczywistości,</i>

25
00:01:23,375 --> 00:01:26,125
{\an8}<i>tworząc zaskakujące alternatywne światy.</i>

26
00:01:30,250 --> 00:01:31,583
{\an8}<i>Jestem Obserwatorem.</i>

27
00:01:33,833 --> 00:01:37,000
{\an8}<i>Twoim przewodnikiem
w labiryncie potencjalnych wydarzeń.</i>

28
00:01:38,416 --> 00:01:41,915
{\an8}<i>Udaj się ze mną,
by odpowiedzieć na pytanie...</i>

29
00:01:41,916 --> 00:01:45,499
{\an8}A GDYBY...?

30
00:01:45,500 --> 00:01:47,208
{\an8}<i>A gdyby?</i>

31
00:01:52,333 --> 00:01:54,749
<i>I pomyśleć, że miłość,
która miała zmienić historię,</i>

32
00:01:54,750 --> 00:01:57,041
{\an8}<i>zaczęła się na ulicznym party.</i>

33
00:01:57,541 --> 00:02:01,790
<i>Intergalaktycznej imprezie
urządzonej przez samego księcia Asgardu...</i>

34
00:02:01,791 --> 00:02:03,082
Zdrówko!

35
00:02:03,083 --> 00:02:05,499
<i>...gdy Ziemia poznała się z gwiazdami,</i>

36
00:02:05,500 --> 00:02:08,665
{\an8}<i>a Kaczor Howard z Darcy Lewis.</i>

37
00:02:08,666 --> 00:02:11,582
Happy hour.
Postawić ci grzybki w occie?

38
00:02:11,583 --> 00:02:14,625
Dobra, Kaczor, niech ci będzie.
Ale to nie jest randka.

39
00:02:16,416 --> 00:02:17,708
<i>Miała rację.</i>

40
00:02:18,208 --> 00:02:19,416
<i>To było coś więcej.</i>

41
00:02:21,541 --> 00:02:23,958
Ogłaszam was Darcy i Kaczorem.

42
00:02:24,833 --> 00:02:29,749
<i>Jednak midgardzka balanga Thora
zmieniła nie tylko los Darcy i Howarda.</i>

43
00:02:29,750 --> 00:02:32,874
<i>Impreza się skończyła,
ale goście zostali.</i>

44
00:02:32,875 --> 00:02:37,166
<i>Jak się okazało, tej nocy Ziemia i Kosmos
związały się na zawsze,</i>

45
00:02:37,750 --> 00:02:39,666
<i>podobnie jak nasza słodka parka.</i>

46
00:02:50,458 --> 00:02:53,916
Cisza tam wreszcie!
Lata osiemdziesiąte się skończyły!

47
00:02:54,833 --> 00:02:56,124
Padnę ze śmiechu!

48
00:02:56,125 --> 00:03:00,000
A raczej padłbym, gdyby nie to,
że Kissi nagrali to w roku 1979!

49
00:03:00,666 --> 00:03:03,957
Przepraszamy panią,
próbujemy tylko ukołysać dziecko do snu!

50
00:03:03,958 --> 00:03:05,499
Ale że czym?
Torturami?

51
00:03:05,500 --> 00:03:07,999
Ćwiczyliśmy podział na głosy
ze dwa tygodnie!

52
00:03:08,000 --> 00:03:10,832
Dzidziuś na pewno jest zachwycony.

53
00:03:10,833 --> 00:03:12,083
Patrz! Widzisz?

54
00:03:13,041 --> 00:03:14,416
Śpi jak susełek.

55
00:03:17,875 --> 00:03:19,832
Wredny babsztyl nie docenia talentu.

56
00:03:19,833 --> 00:03:21,625
To nic, nie przejmuj się.

57
00:03:24,291 --> 00:03:26,707
Ale mamy przytulne gniazdko.

58
00:03:26,708 --> 00:03:29,708
Jesteśmy Kaczorami.
Więc chyba wszystko się zgadza.

59
00:03:33,708 --> 00:03:34,790
Mam tu wezwanie.

60
00:03:34,791 --> 00:03:35,874
Co? Nie!

61
00:03:35,875 --> 00:03:37,249
Zarzuty zostały umorzone!

62
00:03:37,250 --> 00:03:38,332
Bilety, w sensie.

63
00:03:38,333 --> 00:03:41,999
Na Wielki Rejs Arcymistrza Wśród Gwiazd,
all inclusive.

64
00:03:42,000 --> 00:03:44,082
- O. Heloł.
- Chwila. Tak po prostu?

65
00:03:44,083 --> 00:03:45,458
Marketing targetowany.

66
00:03:46,083 --> 00:03:48,458
To będzie doświadczenie,
którego nie zapomnicie.

67
00:03:48,958 --> 00:03:51,874
<i>Ahoj, żeglarze, ruszamy do gwiazd.</i>

68
00:03:51,875 --> 00:03:56,040
<i>Zostawcie wszystkie troski na Ziemi,
a wszelkie zahamowania wyrzućcie za burtę,</i>

69
00:03:56,041 --> 00:03:58,749
<i>bo kiedy wchodzicie na pokład
naszego wycieczkowca,</i>

70
00:03:58,750 --> 00:04:01,583
<i>przygoda nie zna żadnych granic.</i>

71
00:04:02,625 --> 00:04:04,415
Howard, widziałeś ten plan atrakcji?

72
00:04:04,416 --> 00:04:06,957
Skoki z klifu dla par na Vormirze?

73
00:04:06,958 --> 00:04:10,458
Piszą, że docenisz je tylko z kimś,
kogo naprawdę kochasz.

74
00:04:11,000 --> 00:04:13,999
Rejs gondolą po rzekach lawy
w Muspelheimie.

75
00:04:14,000 --> 00:04:17,540
To nam nie ugotuje dziecka na twardo
ani nic z tych rzeczy, nie?

76
00:04:17,541 --> 00:04:20,624
Coś ty, słyszałaś laskę,
to jest wycieczka rodzinna.

77
00:04:20,625 --> 00:04:22,332
- Wiedzą, co robią.
- No jasne.

78
00:04:22,333 --> 00:04:25,333
Dobra, szwedzki stół!
Zanim wszyscy nachuchają w michy.

79
00:04:26,333 --> 00:04:28,207
Howard, o nie, trzymaj dziecko!

80
00:04:28,208 --> 00:04:30,166
- Dziecko, trzymaj dziecko!
- Trzymam!

81
00:04:31,333 --> 00:04:33,958
- Lewitujemy!
- Widzisz? Już jest bajecznie.

82
00:04:36,541 --> 00:04:37,915
Widzę przesyłkę.

83
00:04:37,916 --> 00:04:40,291
Powiedzcie kupcom,
że przechwycimy ją po starcie.

84
00:04:43,750 --> 00:04:45,540
- O kurczę!
- No całkiem, całkiem!

85
00:04:45,541 --> 00:04:47,707
Przerasta moje najśmielsze, ale sztos!

86
00:04:47,708 --> 00:04:49,915
- Szczęka opada, co nie?
- Wianuszek.

87
00:04:49,916 --> 00:04:52,457
Koktajl powitalny,
by zniwelować zahamowania.

88
00:04:52,458 --> 00:04:55,457
Darcy, spójrz na te kwiatki.
Nawet nie są z plastiku.

89
00:04:55,458 --> 00:04:56,957
Klasa, kurde bele.

90
00:04:56,958 --> 00:05:00,124
A ten ich drineczek?
Smakuje jak słodki całus...

91
00:05:00,125 --> 00:05:01,999
Z kimś, kto grubo pochlał.

92
00:05:02,000 --> 00:05:04,000
- Proszę, następny.
- Następny!

93
00:05:04,583 --> 00:05:05,999
No dobra. Może nie szalej...

94
00:05:06,000 --> 00:05:08,249
Nalegam.

95
00:05:08,250 --> 00:05:10,540
Wyznajemy zasadę,
że nie ma złych decyzji,

96
00:05:10,541 --> 00:05:13,624
- jeśli ich potem nie pamiętasz.
- Howard! To jest ten gość!

97
00:05:13,625 --> 00:05:15,249
- Mam dać mu w papę?
- Nie.

98
00:05:15,250 --> 00:05:16,832
- DJ Piana!
- DJ Piana?

99
00:05:16,833 --> 00:05:18,291
- Tak!
- Arcymistrz.

100
00:05:19,500 --> 00:05:21,915
Ukłon jest opcjonalny,
nie jestem aż tak ważny.

101
00:05:21,916 --> 00:05:24,166
Jednak to cofam,
jestem dosyć ważny.

102
00:05:24,708 --> 00:05:28,165
Naprawdę nie wiemy,
jak panu dziękować za te bilety.

103
00:05:28,166 --> 00:05:31,125
Dla was wszystko, dzieciaczki!
Nic nie sprawia mi większej...

104
00:05:34,083 --> 00:05:38,291
To musi być ten słodki mały powód,
dla którego tu dzisiaj jesteśmy.

105
00:05:39,541 --> 00:05:40,540
Spójrzcie, drodzy!

106
00:05:40,541 --> 00:05:43,415
W całej galaktyce nie znajdziecie
wspanialszych nianiek,

107
00:05:43,416 --> 00:05:47,915
piastunek, opiekunek, przewijaczek,
usypiaczek, guwernantek, a dodam...

108
00:05:47,916 --> 00:05:50,249
że Topaz również
wyśmienicie karmi piersią.

109
00:05:50,250 --> 00:05:51,332
Płatne ekstra.

110
00:05:51,333 --> 00:05:52,624
Wszyscy na wasze skinienie!

111
00:05:52,625 --> 00:05:56,416
Żebyście mogli się nacieszyć zasłużonym...
czasem tylko we dwoje.

112
00:05:58,583 --> 00:06:00,458
Nie, żeby... nie miał trochę racji.

113
00:06:05,125 --> 00:06:06,208
Wasze pierwsze dziecko?

114
00:06:06,708 --> 00:06:08,250
Tak. To dla nas nowość.

115
00:06:09,250 --> 00:06:10,416
Taa, widać.

116
00:06:11,166 --> 00:06:15,165
Wielki Brunch Powitalny Arcymistrza
rozpocznie się wkrótce.

117
00:06:15,166 --> 00:06:19,665
Z tym „wielkim” to nie ściemniali.
Wszystko jest gigantyczne.

118
00:06:19,666 --> 00:06:25,415
Goście honorowi mają specjalne miejsca
zarezerwowane specjalnie dla nich

119
00:06:25,416 --> 00:06:27,291
u szczytu stołu.

120
00:06:28,458 --> 00:06:30,165
- Eleganckie.
- Spoko, fajnie.

121
00:06:30,166 --> 00:06:32,207
- Miękko pod kuprem.
- Ahem, ahem!

122
00:06:32,208 --> 00:06:36,583
Biesiadnicy i biesiadnice,
bawcie się, spożywajcie.

123
00:06:38,541 --> 00:06:42,041
A co najważniejsze,
wznieście kielichy.

124
00:06:42,750 --> 00:06:45,082
Jak już spróbujecie tych frykasów...

125
00:06:45,083 --> 00:06:47,625
Niby zwykłe śniadanie,
a tu cała ceremonia.

126
00:06:48,583 --> 00:06:51,749
Ej! Howard.
Nie wiem, po jakiemu to jest.

127
00:06:51,750 --> 00:06:53,665
- Znasz galaktyczny?
- Ja nie.

128
00:06:53,666 --> 00:06:55,125
Ale mój smartfon owszem.

129
00:06:55,708 --> 00:06:57,040
Zobaczmy, co tu mamy.

130
00:06:57,041 --> 00:06:59,624
Jedziemy.
„Arcymistrz zaprasza was

131
00:06:59,625 --> 00:07:02,540
{\an8}na ucztę
z Howarda i Darcy Kaczorów”.

132
00:07:02,541 --> 00:07:03,625
Chwila, chwila, co?

133
00:07:04,208 --> 00:07:06,332
A, nie...
„Z udziałem”.

134
00:07:06,333 --> 00:07:08,500
„Z udziałem Howarda i Darcy”.
To już lepiej.

135
00:07:11,125 --> 00:07:13,582
Dzisiejszym przysmakiem

136
00:07:13,583 --> 00:07:18,374
jest wyszukane entrée,
jakiego wszechświat nie widział.

137
00:07:18,375 --> 00:07:20,999
Zrodzony z dwóch światów.

138
00:07:21,000 --> 00:07:22,290
Zrodzony z dwóch światów?

139
00:07:22,291 --> 00:07:25,416
Prawdziwy kosmiczny cud.

140
00:07:28,291 --> 00:07:29,457
- Howard...
- Czekaj, już prawie.

141
00:07:29,458 --> 00:07:32,249
{\an8}...„na ucztę z udziałem
Howarda i Darcy Kaczorów i ich

142
00:07:32,250 --> 00:07:33,500
{\an8}- własnego”...
- Howard!

143
00:07:34,125 --> 00:07:35,875
O nie, mieliśmy przynieść żarcie?

144
00:07:37,458 --> 00:07:38,499
Howard!

145
00:07:38,500 --> 00:07:40,541
- Patrz, co on wyprawia!
- Chwilunia!

146
00:07:40,791 --> 00:07:41,790
JAJA

147
00:07:41,791 --> 00:07:43,582
Darce, chcą zjeść nasze dziecko!

148
00:07:43,583 --> 00:07:46,500
Co ty nie powiesz!
To jakiś klub Hannibala Lectera!

149
00:07:48,416 --> 00:07:51,708
Niech nasz brunch się rozpocznie...

150
00:07:54,958 --> 00:07:58,790
Co? O kurczę,
Kapitan Irokez ocalił pisklaka!

151
00:07:58,791 --> 00:08:01,208
Nie chcę wam przerywać śniadanka!

152
00:08:01,875 --> 00:08:04,499
Ale pomyślałem,
że złapię sobie coś na wynos.

153
00:08:04,500 --> 00:08:05,624
Dziękówa!

154
00:08:05,625 --> 00:08:08,332
O kurczę, Kapitan Irokez
porwał nasze dziecko!

155
00:08:08,333 --> 00:08:11,082
Nie! Hej!
Kosmiczni piraci!

156
00:08:11,083 --> 00:08:13,000
Nie stój jak kołek,
rusz się, Howard!

157
00:08:15,291 --> 00:08:17,125
Droga czysta.
Do kapsuły!

158
00:08:18,083 --> 00:08:19,457
No dobra, gaz do dechy!

159
00:08:19,458 --> 00:08:21,082
A ty w ogóle umiesz tym latać?

160
00:08:21,083 --> 00:08:23,833
Żartujesz? Jestem kaczką.
Urodziłem się, by latać!

161
00:08:27,166 --> 00:08:28,166
Przesiądź się!

162
00:08:31,500 --> 00:08:33,791
Szybciej, skarbie, szybciej,
prawie ich mamy!

163
00:08:34,708 --> 00:08:36,040
Dajesz. Ogarnij się, Darcy.

164
00:08:36,041 --> 00:08:37,791
To jest jak <i>Galaga.</i>

165
00:08:46,541 --> 00:08:47,541
Co?

166
00:08:48,125 --> 00:08:50,374
- Zniknęli?
- Ale przecież byli...

167
00:08:50,375 --> 00:08:54,625
Po kiego grzyba nam to było?
Last minute to zawsze jest katastrofa!

168
00:08:56,000 --> 00:08:57,083
Przykro mi.

169
00:08:58,291 --> 00:08:59,291
Daliśmy się wykiwać.

170
00:08:59,791 --> 00:09:02,208
Porwali nam dziecko.
Jak mogli?

171
00:09:04,166 --> 00:09:05,541
Mieliśmy jedno zadanie.

172
00:09:06,500 --> 00:09:07,583
I daliśmy ciała.

173
00:09:09,083 --> 00:09:10,790
Co? Co kombinujesz?

174
00:09:10,791 --> 00:09:13,541
Dzwonię po gliny!
Co nam w tej sytuacji pozostało?

175
00:09:16,916 --> 00:09:18,582
Tu chodzi o Koniunkcję.

176
00:09:18,583 --> 00:09:20,665
To może być zdarzenie,
na które czekaliśmy.

177
00:09:20,666 --> 00:09:23,916
- Jeszcze raz: jak oni się nazywają?
- Howard i Darcy Kaczorowie.

178
00:09:24,708 --> 00:09:26,790
<i>Może nam ktoś powie,
o co tutaj biega?</i>

179
00:09:26,791 --> 00:09:28,874
<i>Najpierw ten Arcymistrz, teraz Łowcy?</i>

180
00:09:28,875 --> 00:09:31,165
<i>Dlaczego wszyscy
polują na nasze dziecko?</i>

181
00:09:31,166 --> 00:09:33,915
Zapewniam panią, pani... Kaczorowa...

182
00:09:33,916 --> 00:09:37,790
że odzyskanie waszego jaja
jest najwyższym priorytetem T.A.R.C.Z.Y.

183
00:09:37,791 --> 00:09:40,915
<i>Ach tak, ciekawe,
i najwyraźniej dla połowy galaktyki!</i>

184
00:09:40,916 --> 00:09:43,290
<i>Co jest takiego niezwykłego
w naszym bachorze?</i>

185
00:09:43,291 --> 00:09:44,374
<i>Howard!</i>

186
00:09:44,375 --> 00:09:46,665
<i>Rzecz jasna, poza tym,
że jest naszym dzieckiem.</i>

187
00:09:46,666 --> 00:09:49,707
Co państwo dokładnie wiecie
na temat Koniunkcji?

188
00:09:49,708 --> 00:09:51,624
Chwila. Koniunkcji?

189
00:09:51,625 --> 00:09:53,999
- A to nie było w dzień porodu?
<i>- Otóż było.</i>

190
00:09:54,000 --> 00:09:57,999
I wielu wierzy, że taki układ planet
był swego rodzaju znakiem.

191
00:09:58,000 --> 00:10:00,040
Narodzin wielkiej, nowej potęgi.

192
00:10:00,041 --> 00:10:02,540
<i>Myślicie, że jest nią nasze dziecko?</i>

193
00:10:02,541 --> 00:10:06,416
<i>Zawsze wiedziałem, że nasz szkrab
jest stworzony do wielkich spraw.</i>

194
00:10:07,000 --> 00:10:08,333
Na słówko, szefie?

195
00:10:14,541 --> 00:10:18,207
<i>Satelity zauważyły statek Łowców
w czasie skoku z Mgławicy Kocie Oko.</i>

196
00:10:18,208 --> 00:10:20,541
<i>Lecą na spotkanie z Kolekcjonerem.</i>

197
00:10:22,583 --> 00:10:25,958
Najlepiej zostawić to ekspertom,
państwo... Kaczorowie.

198
00:10:26,458 --> 00:10:31,500
Dopilnujemy, żeby wasze jajo nie wpadło
w niepowołane ręce.

199
00:10:32,000 --> 00:10:33,125
Bez odbioru!

200
00:10:33,625 --> 00:10:35,540
Chrzanić to, nie będę czekał na gliny.

201
00:10:35,541 --> 00:10:38,957
Jeśli Łowcy pracują dla Kolekcjonera,
to wiadomo, gdzie lecą.

202
00:10:38,958 --> 00:10:40,249
- Gdzie?
- Na Knowhere.

203
00:10:40,250 --> 00:10:41,540
- Nano-co?
- Na Knowhere.

204
00:10:41,541 --> 00:10:43,582
Nie wiem, co to jest „nanołełe”.

205
00:10:43,583 --> 00:10:44,790
Na Knowhere.

206
00:10:44,791 --> 00:10:46,124
- Howard?
- Na Knowhere.

207
00:10:46,125 --> 00:10:48,416
Dokąd oni lecą?

208
00:10:57,833 --> 00:10:59,582
Milordzie Yondu Udonta.

209
00:10:59,583 --> 00:11:05,499
Przedstawiam panu Kaeciliusa,
mistrza mrocznych sztuk.

210
00:11:05,500 --> 00:11:09,500
Tylko w ciszy można usłyszeć
szepty z Ciemności.

211
00:11:10,958 --> 00:11:12,665
Co się stało z Kolekcjonerem?

212
00:11:12,666 --> 00:11:15,165
Stał się... eksponatem.

213
00:11:15,166 --> 00:11:17,374
Uwięzionym w Lustrzanym Wymiarze.

214
00:11:17,375 --> 00:11:19,957
Ale wiedzieliśmy,
że najpotężniejsze artefakty kosmosu

215
00:11:19,958 --> 00:11:23,749
zawsze trafiają tutaj...
koniec końców.

216
00:11:23,750 --> 00:11:26,374
Słuchaj, koleś.
Na mieście ostatnio się mówi,

217
00:11:26,375 --> 00:11:29,415
że to jajo jest
wyjątkowo chodliwym towarem.

218
00:11:29,416 --> 00:11:34,207
Mam już oferty od mrocznych elfów
i od boga z Olimpu.

219
00:11:34,208 --> 00:11:37,750
Czaisz, o czym mówię?
Więc cena właśnie wzrosła.

220
00:11:38,375 --> 00:11:39,540
Przykro mi, kapitanie.

221
00:11:39,541 --> 00:11:41,791
Dormammu nie przystaje na tę propozycję.

222
00:11:53,083 --> 00:11:54,915
Darce, ostrożnie,
uważaj na ściany!

223
00:11:54,916 --> 00:11:56,041
Wszystko dobrze!

224
00:11:56,583 --> 00:11:59,165
Wiesz, że nie umiem parkować,
jak ktoś komentuje!

225
00:11:59,166 --> 00:12:00,291
Już nawet nie patrzę!

226
00:12:03,541 --> 00:12:04,666
Super ci wyszło.

227
00:12:07,291 --> 00:12:10,625
Nie do wiary,
że uciekłeś kanałami!

228
00:12:11,791 --> 00:12:14,124
Nawet nie korzystasz z publicznych toalet!

229
00:12:14,125 --> 00:12:16,291
Nie jestem z tego dumny,
ale nie miałem wyjścia!

230
00:12:17,000 --> 00:12:19,000
Howard!
Jakieś śpiewy jak z horroru.

231
00:12:19,750 --> 00:12:20,750
Też je słyszysz?

232
00:12:31,875 --> 00:12:33,666
- Upiorne towarzycho.
- Na maksa upiorne.

233
00:12:43,250 --> 00:12:44,250
Howard!

234
00:12:49,500 --> 00:12:51,458
Co to za jakieś
<i>Oczy szeroko zamknięte</i>?

235
00:12:55,500 --> 00:12:56,874
Dormammu!

236
00:12:56,875 --> 00:12:58,666
- Tak, coś w tym stylu.
- Wymiatamy.

237
00:13:03,708 --> 00:13:05,040
Nasze maleństwo!

238
00:13:05,041 --> 00:13:07,333
O nie! Musimy mu jakoś pomóc!

239
00:13:15,000 --> 00:13:17,832
Sorry, przepraszam...
Co to za magiczny występ?

240
00:13:17,833 --> 00:13:20,957
Oczywiście wiemy,
chcemy to tylko usłyszeć z twoich ust.

241
00:13:20,958 --> 00:13:24,790
Cisza! Zaraz się zacznie
Rytuał Wcielenia.

242
00:13:24,791 --> 00:13:26,583
Wcielenia?

243
00:13:28,583 --> 00:13:29,583
Patrzcie!

244
00:13:30,375 --> 00:13:34,375
Oto nasz mroczny władca, Dormammu!

245
00:13:41,208 --> 00:13:44,083
Dormammu, przyjmij tę ofiarę.

246
00:13:44,625 --> 00:13:47,540
Ciało, które stanie się twoim naczyniem

247
00:13:47,541 --> 00:13:50,124
i z którego zrodzisz się na nowo.

248
00:13:50,125 --> 00:13:54,499
Howard! Chcą opętać nasze jajo
jak w jakimś <i>Dziecku Rosemary</i>!

249
00:13:54,500 --> 00:13:55,916
Nie!

250
00:13:59,416 --> 00:14:01,250
- Co jest?
- Co? Nie!

251
00:14:06,208 --> 00:14:07,915
Tu T.A.R.C.Z.A.!
Stać, ani kroku!

252
00:14:07,916 --> 00:14:10,082
To nie ja!
Jestem niewinny!

253
00:14:10,083 --> 00:14:12,332
Luzuj, wyjątkowo nie chodzi im o nas.

254
00:14:12,333 --> 00:14:14,750
No tak, racja,
nawyki z dawnych czasów.

255
00:14:15,958 --> 00:14:17,249
Ręce do góry, już!

256
00:14:17,250 --> 00:14:21,875
Weszliście nielegalnie
w posiadanie kosmicznego artefaktu.

257
00:14:22,458 --> 00:14:25,499
Sugerowałbym, żeby pan się nie wtrącał.

258
00:14:25,500 --> 00:14:28,665
Nie ma pan pojęcia,
w co się pan właśnie wpakował.

259
00:14:28,666 --> 00:14:32,582
Wiem tyle, że cały wszechświat
będzie czuł się bezpieczniej,

260
00:14:32,583 --> 00:14:34,375
jeśli jajo trafi do T.A.R.C.Z.Y.

261
00:14:35,083 --> 00:14:36,500
Do T.A.R.C.Z.Y.?

262
00:14:37,208 --> 00:14:39,082
Już chyba podziękujemy za pomoc.

263
00:14:39,083 --> 00:14:42,374
Tak, panie władzo,
bardzo doceniamy akcję ratunkową,

264
00:14:42,375 --> 00:14:45,040
ale na razie nie szukamy
opieki do dziecka.

265
00:14:45,041 --> 00:14:46,415
A to co za jedni?

266
00:14:46,416 --> 00:14:47,915
Jego rodzice!

267
00:14:47,916 --> 00:14:50,082
Bardzo mi przykro,
państwo Kaczorowie,

268
00:14:50,083 --> 00:14:53,124
ale T.A.R.C.Z.A. nie powierzy
tak potężnej istoty

269
00:14:53,125 --> 00:14:55,582
niedoświadczonej matce
i ojcu hazardziście!

270
00:14:55,583 --> 00:14:58,207
- Ej!
- Chodzę na terapię!

271
00:14:58,208 --> 00:15:00,249
Mam zaświadczenie!
A nie, to żeton.

272
00:15:00,250 --> 00:15:02,000
Coulson, zapakuj je.

273
00:15:07,666 --> 00:15:12,416
Zaraz spojrzycie na sprawę
z zupełnie innej perspektywy.

274
00:15:17,083 --> 00:15:18,166
To mi się nie podoba!

275
00:15:21,583 --> 00:15:23,125
Skoro tak się chcesz bawić...

276
00:15:28,291 --> 00:15:30,000
Za Dormammu!

277
00:15:30,833 --> 00:15:31,833
Łap je!

278
00:15:33,416 --> 00:15:34,791
- Łap, szybko!
- Chodź tu!

279
00:15:39,791 --> 00:15:40,791
Całe szczęście.

280
00:15:43,500 --> 00:15:44,500
Znikajmy.

281
00:15:46,666 --> 00:15:47,666
Słyszysz to?

282
00:15:49,708 --> 00:15:51,332
Proście, a będzie wam dane.

283
00:15:51,333 --> 00:15:52,540
Ale ty kogoś prosiłeś?

284
00:15:52,541 --> 00:15:55,416
Prosiłem, no pewnie.
Znaczy wiesz, tak w głowie.

285
00:15:58,500 --> 00:16:01,415
<i>Wiadomość z ostatniej chwili.
Ziemska agencja obrony T.A.R.C.Z.A.</i>

286
00:16:01,416 --> 00:16:04,457
<i>poszukuje niebezpiecznego
kosmicznego artefaktu,</i>

287
00:16:04,458 --> 00:16:07,208
<i>który opuścił Knowhere
na sakaarańskim statku.</i>

288
00:16:08,291 --> 00:16:11,374
Jesteśmy jak intergalaktyczni
Bonnie i Clyde.

289
00:16:11,375 --> 00:16:14,250
Widziałeś ten film?
Nie kończy się dobrze.

290
00:16:14,916 --> 00:16:17,166
Trzeba znaleźć schronienie,
przeczekać to.

291
00:16:17,791 --> 00:16:21,791
Nic się nie martw,
znam świetną miejscówkę.

292
00:16:23,083 --> 00:16:26,874
Zbyt długo już Jotunheim
tkwił na bocznym torze.

293
00:16:26,875 --> 00:16:31,124
Ale dzięki mnie Dziewięć Królestw
nie będzie miało wyboru

294
00:16:31,125 --> 00:16:34,583
i będzie musiało uznać
naszą absolutną dominację.

295
00:16:35,125 --> 00:16:39,957
Przedstawiam nasze spa, kasyno
i pięciogwiazdkowy hotel Jotuński Stok!

296
00:16:39,958 --> 00:16:42,750
Przyszłość międzygalaktycznych
sportów zimowych!

297
00:16:43,458 --> 00:16:44,624
Na wypasie, co?

298
00:16:44,625 --> 00:16:47,749
Znaczy mój ojciec
jeszcze się troszeczkę waha,

299
00:16:47,750 --> 00:16:49,957
ale spoczko, da się przekonać.

300
00:16:49,958 --> 00:16:53,332
Nie przylecieliśmy na prezentację,
potrzebujemy pomocy!

301
00:16:53,333 --> 00:16:55,707
Tak myślałem.
I powiem ci prosto z mostu:

302
00:16:55,708 --> 00:16:58,457
nie mogę się doczekać,
żeby być ojcem chrzestnym.

303
00:16:58,458 --> 00:17:00,790
To wielki zaszczyt,
dziękuję, mega doceniam.

304
00:17:00,791 --> 00:17:02,540
Ten gościu mówi poważnie?

305
00:17:02,541 --> 00:17:05,332
Słuchaj, świetna oferta...

306
00:17:05,333 --> 00:17:07,290
- Tak.
- Jesteśmy wzruszeni.

307
00:17:07,291 --> 00:17:09,415
W tej chwili potrzeba nam schronienia.

308
00:17:09,416 --> 00:17:12,040
Ściga nas cała banda gliniarzy.

309
00:17:12,041 --> 00:17:13,915
- I czarowników.
- I piratów.

310
00:17:13,916 --> 00:17:15,457
To jak, pomożesz nam?

311
00:17:15,458 --> 00:17:16,540
Co to za pytanie?

312
00:17:16,541 --> 00:17:19,916
Jesteś dla mnie jak szwagier męża
stryjenki mojego brata z innej matki.

313
00:17:21,833 --> 00:17:23,416
Jesteśmy praktycznie rodziną!

314
00:17:24,166 --> 00:17:26,249
Dzięki, bo mamy za sobą
bardzo długą podróż

315
00:17:26,250 --> 00:17:28,791
i już ledwie zipiemy.

316
00:17:31,833 --> 00:17:35,124
Czyżby goście, już?
Oficjalne otwarcie dopiero za kilka dni.

317
00:17:35,125 --> 00:17:38,083
Chyba nie przylecieli do ciebie.

318
00:17:43,208 --> 00:17:48,541
Państwo Kaczorowie, prosiłem,
żebyście zostawili to wszystko nam.

319
00:17:49,166 --> 00:17:50,500
Sir Nicholas Fury!

320
00:17:51,041 --> 00:17:52,041
Spadamy.

321
00:17:55,291 --> 00:17:56,457
Ruchy.

322
00:17:56,458 --> 00:17:57,540
Ojcze, ty tutaj?

323
00:17:57,541 --> 00:18:02,791
No i tyle w temacie
tego wielkiego otwarcia, synu.

324
00:18:03,666 --> 00:18:05,707
To moi kumple.
Zapewnisz im ochronę?

325
00:18:05,708 --> 00:18:07,957
Albo możemy zabrać to.

326
00:18:07,958 --> 00:18:09,582
- Tata! Co ty wyprawiasz?
- Nie!

327
00:18:09,583 --> 00:18:13,082
- Oddaj im to jajo!
- By Jotunheim odzyskał dawną świetność.

328
00:18:13,083 --> 00:18:14,707
Nie, żadnego odzyskiwania!

329
00:18:14,708 --> 00:18:16,207
- Robisz mi obciach!
- T.A.R.C.Z.A.!

330
00:18:16,208 --> 00:18:17,290
- Ani kroku!
- Tato!

331
00:18:17,291 --> 00:18:18,665
Oddawać artefakt!

332
00:18:18,666 --> 00:18:21,166
Mój brat z innej matki
nie będzie tym zachwycony.

333
00:18:23,166 --> 00:18:24,500
Widzisz? Mówiłem.

334
00:18:30,541 --> 00:18:34,000
Mam wrażenie,
że to jeszcze ktoś inny.

335
00:18:34,875 --> 00:18:37,957
Padnijcie na twarz przed Zeusem!

336
00:18:37,958 --> 00:18:40,457
A, świetnie.
Już wszyscy padli.

337
00:18:40,458 --> 00:18:43,207
A gdzie to jajo,
które widziałem w gwiazdach?

338
00:18:43,208 --> 00:18:45,707
My... lecimy na południe na zimę.

339
00:18:45,708 --> 00:18:47,332
Zawsze wolałem ciepełko.

340
00:18:47,333 --> 00:18:48,958
- Skarbie, zwijamy się.
- Biegiem!

341
00:18:50,333 --> 00:18:51,499
Ej, wiecie, co mam?

342
00:18:51,500 --> 00:18:54,915
Gromik tu, gromik tam.

343
00:18:54,916 --> 00:18:56,207
Dziad mnie strzelił prądem!

344
00:18:56,208 --> 00:18:57,708
O ty chamie, kobietę?

345
00:18:58,250 --> 00:18:59,249
Darce!

346
00:18:59,250 --> 00:19:03,749
Dziecię zrodzone
pod gwiazdami Koniunkcji jest nasze!

347
00:19:03,750 --> 00:19:09,790
Dzięki niemu pogrążymy Dziewięć Królestw
w otchłani wiecznej ciemności!

348
00:19:09,791 --> 00:19:12,290
Zejdź mi z drogi!
Jestem mistrzem mrocznych sztuk!

349
00:19:12,291 --> 00:19:14,790
Ja jestem mrocznym elfem!
Mam mrok w nazwie, idioto!

350
00:19:14,791 --> 00:19:16,291
- Heretyku!
- Gromiczek!

351
00:19:18,041 --> 00:19:20,082
Słuchajcie i radujcie się!

352
00:19:20,083 --> 00:19:23,290
O nie! Nie dorwiesz w brudne szpony
naszego magicznego dziecka!

353
00:19:23,291 --> 00:19:25,290
Co? Nie.
My tu na wycieczkę firmową.

354
00:19:25,291 --> 00:19:26,750
- Z Groupona.
- A, okej.

355
00:19:27,333 --> 00:19:30,625
Chwila, powiedziałeś...
„magicznego dziecka”?

356
00:19:31,333 --> 00:19:32,999
- Howard!
- Sorki!

357
00:19:33,000 --> 00:19:35,332
Może trzeba by wezwać szefostwo.

358
00:19:35,333 --> 00:19:36,875
I gromik dla was!

359
00:19:41,500 --> 00:19:42,750
Wstawaj, nie...

360
00:19:48,291 --> 00:19:50,166
Mama już biegnie, słonko!

361
00:19:51,000 --> 00:19:52,290
Moje cudowne jajeczko.

362
00:19:52,291 --> 00:19:54,290
- DJ Piana?
- Gość od omleta!

363
00:19:54,291 --> 00:19:56,291
Znów się spotykamy.
Kto by pomyślał?

364
00:19:56,833 --> 00:19:59,791
Nie, pytam poważnie.
Kto by pomyślał?

365
00:20:00,375 --> 00:20:02,958
- Nie! Howard!
- O nie!

366
00:20:07,375 --> 00:20:08,458
Chodź do tatusia.

367
00:20:11,541 --> 00:20:14,333
- Światełka!
- Spadamy. Ewakuować statek.

368
00:20:17,500 --> 00:20:18,707
Nie! Howard!

369
00:20:18,708 --> 00:20:21,541
Przepraszam, chcę tylko przejść!
Tata cię obroni.

370
00:20:22,791 --> 00:20:24,290
Szybciej, Howard, biegnij!

371
00:20:24,291 --> 00:20:25,958
Szybciej już nie umiem!

372
00:20:29,083 --> 00:20:31,040
Kamienie?
Tu chodzi o Kamienie?

373
00:20:31,041 --> 00:20:32,791
Znaleźliście je?
Gdzie one są?

374
00:20:34,375 --> 00:20:37,874
Jakieś jajo?
Wezwaliście mnie dla jaja?

375
00:20:37,875 --> 00:20:39,666
Bo jest magiczne.

376
00:20:44,875 --> 00:20:46,041
Pa.

377
00:20:51,416 --> 00:20:52,416
Wskakuj, Kaczor!

378
00:20:54,666 --> 00:20:55,750
Nie!

379
00:20:56,333 --> 00:20:59,290
Tak! Jodelheim rządzi!

380
00:20:59,291 --> 00:21:02,583
Tak! Kaczorom nikt nie podskoczy.

381
00:21:05,291 --> 00:21:06,791
- Nie!
- Trzymaj się.

382
00:21:12,625 --> 00:21:14,958
Pożegnaj się z tygodniówką.

383
00:21:16,041 --> 00:21:17,041
Całą?

384
00:21:39,375 --> 00:21:42,791
To nie może być koniec.
Prawda?

385
00:21:46,958 --> 00:21:48,166
Kto to wie?

386
00:21:49,416 --> 00:21:52,916
W gwiazdach są zapisane
różne niespodzianki, na przykład my.

387
00:21:53,916 --> 00:21:55,500
Taka dziewczyna jak ty...

388
00:21:57,208 --> 00:21:58,666
Z takim kaczorem jak ja.

389
00:21:59,333 --> 00:22:02,457
Całe szczęście, że w barze
mieli grzybki w occie za pół ceny.

390
00:22:02,458 --> 00:22:05,250
Grzybki na pewno zrobiły swoje, ale...

391
00:22:06,041 --> 00:22:07,041
jest jakiś powód.

392
00:22:08,625 --> 00:22:10,541
To nie przypadek, że jesteśmy razem.

393
00:22:13,291 --> 00:22:14,750
Też tak zawsze twierdziłam.

394
00:22:48,958 --> 00:22:49,958
Nigdy.

395
00:23:02,875 --> 00:23:03,958
Darce...

396
00:23:14,250 --> 00:23:16,624
- Co za moc...
- Taka czysta...

397
00:23:16,625 --> 00:23:19,624
- Niebiańska.
- Aż dech zapiera.

398
00:23:19,625 --> 00:23:22,957
Tak jak było zapisane w gwiazdach...

399
00:23:22,958 --> 00:23:24,041
Naprzód!

400
00:23:35,750 --> 00:23:36,915
Darce, co to za akcja?

401
00:23:36,916 --> 00:23:38,874
Nasze magiczne dziecko
wczuło się w akcję!

402
00:23:38,875 --> 00:23:40,500
Może trzeba śpiewać dalej?

403
00:23:57,708 --> 00:23:59,749
- W porządku, Coulson?
- Żyję.

404
00:23:59,750 --> 00:24:02,333
Co myślicie o moim kurorcie?

405
00:24:15,000 --> 00:24:17,833
Za dużo ich...

406
00:24:18,333 --> 00:24:21,250
Musi być jakieś inne wyjście.

407
00:24:33,166 --> 00:24:34,291
Howard, co z młodym?

408
00:24:59,208 --> 00:25:02,791
No dobra, było fajnie,
ale muszę lecieć na orgię.

409
00:25:47,250 --> 00:25:48,250
Howard?

410
00:25:48,791 --> 00:25:53,582
Nie do wiary, a ja się bałem,
że wy nie będziecie w stanie ochronić jej.

411
00:25:53,583 --> 00:25:57,375
Jest urodzonym zabijaką,
tak jak jej staruszek!

412
00:25:57,958 --> 00:25:59,916
Możesz to odłożyć.
Myliłem się.

413
00:26:02,958 --> 00:26:06,166
Nikt nie ochroni tego pisklaka
tak dobrze jak wy.

414
00:26:14,625 --> 00:26:15,875
Widzę, że nieźle ogarniacie.

415
00:26:16,416 --> 00:26:17,416
Do następnego!

416
00:26:21,791 --> 00:26:23,833
Cześć.

417
00:26:24,708 --> 00:26:28,749
Przegadałem sprawę z ojcem
i w ramach zadośćuczynienia...

418
00:26:28,750 --> 00:26:32,957
Chcielibyśmy wam udostępnić
apartament w hotelu.

419
00:26:32,958 --> 00:26:36,583
Na nasz koszt.
Należy wam się po tym wszystkim.

420
00:26:37,541 --> 00:26:38,833
Minibar w pakiecie.

421
00:26:41,333 --> 00:26:42,541
Co ty na to?

422
00:26:43,708 --> 00:26:45,791
Nigdy nie odmówiłam darmowych wakacji.

423
00:26:46,375 --> 00:26:48,916
Ale teraz chcę być
tylko w jednym miejscu.

424
00:26:52,458 --> 00:26:57,125
<i>Nawet w bezkresnym wszechświecie
nie ma to jak w domu.</i>

425
00:26:58,291 --> 00:27:03,125
<i>A rodzice są zawsze
największymi bohaterami.</i>

426
00:27:11,250 --> 00:27:14,416
Nasza mała Byrdie.
Nasz aniołeczek.

427
00:27:15,000 --> 00:27:16,625
Śliczna jest, nie?

428
00:27:18,041 --> 00:27:19,666
No dobra.
Tak jak ćwiczyliśmy.

429
00:27:20,500 --> 00:27:21,582
Krok...

430
00:27:21,583 --> 00:27:25,582
I krok... I krok...

431
00:27:25,583 --> 00:27:26,875
- Otworzysz drzwi?
- Mam.

432
00:27:33,208 --> 00:27:34,749
- O nie!
- O rany. Podgrzałaś butelkę?

433
00:27:34,750 --> 00:27:37,040
- Miałaś się zająć butelką!
- I jest!

434
00:27:37,041 --> 00:27:39,249
Pewnie za ciepła,
zawsze za mocno podgrzejesz.

435
00:27:39,250 --> 00:27:40,874
Wkurza ją kocyk, ma brzydki kolor!

436
00:27:40,875 --> 00:27:42,250
Czemu kupiliśmy taki ohydny?

437
00:29:51,125 --> 00:29:52,125
Napisy: Marcin Bartkiewicz

